Witam to znowu ja

Duch mój niespokojny i poszukujący

Właśnie wyczytałam że 11 mają wybujałe ego /pierwszy raz stykam się z takim
opisem/ i ze chore nerwowo. Hm, ja tak się nie czuję. Wręcz przeciwnie,
raczej zaniżam swoje umiejetności, lub ewentualne zalety. Zawsze wyżej od
swojego, stawiam dobro innych ludzi. Nie umiem wymagać np wynagrodzenia za
swoją pracę. POczątkowo nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale moi znajomi
zaczęli mi o tym mówić i dziwić się.
Co prawda opatrzność czuwa, ale czasem jest mi przykro, bo daję się
wykorzystywać i to czasem bywa przykre. Nie umiem myśleć o sobie, swoich
korzyściach. Ale z drugiej strony muszę jakoś siebie chronić, bo cierpię
bardzo, kiedy widzę że właściwie nie mam przyjaciół, tylko ludzi, którzy chcą
mnie wykorzystać, a sami nigdy nic mi nie dają. Czasem już nie mam sił tylko
dawać.
Co robić?
Oprócz mojej dwoistości ze względu na nr jestem jeszcze dwoista ze względu na
znak zodiaku Bliźniak. Trudno złapać równowagę. Trudno zdecydować czy droga
którą idę jest dobra. Co robić dalej?