magiczna6 09.01.06, 11:34 Witam moja mama urodziła się 22.07.1955r. Prosiła aby spytać się się o sprawy zawodowe, w która stronę powinna podążać.Pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magiczna6 Re: Data mojej mamy. 09.01.06, 20:46 To znowu ja panie Januszu czy można, datę mojej mamy Jeśli podam własne imię i nazwisko, czy będzie pan chciał mi jeszcze raz opisać mnie Odpowiedz Link
janus50 Re: Data mojej mamy. 10.01.06, 10:32 droga magiczna6, to nie jest kwestia chcenia czy nie chcenia, jak sama widzisz sporo osób chce bym im coś napisał lecz czasu brak by wszystkim odpisać w rozsądnym terminie. Odpowiadam wszystkim tak jak mi na to pozwala czas. Tobie również odpowiem. Proszę o odrobinę cierpliwości. Pozdrawiam Odpowiedz Link
magiczna6 Re: Data mojej mamy. 10.01.06, 11:22 Myślę, iż źle się zrozumieliśmy, poprostu tu prosiłam o interpretacje daty mojej mamy, a przy okazji spytałam jeszcze raz o siebie. I dlatego napisałam, czy panu by się chciało, ponieważ poświęcił mi pan już dużo uwagi jakiś czas temu. Teraz dowiedziałam się że lepiej jeśli podam własne imię i nazwisko, stąd to pytanie. Ponieważ rozumiem jak dużo chetnych czeka, dlatego pytałam.Pozdrawiam Odpowiedz Link
amatemi Re: Data mojej mamy. 10.01.06, 14:00 witaj magiczna o jakie strony chodzi? Z portretu widac ze mama nadaje sie na szefowanie i moze byc ceniona jako wladza w pracy)) Mysle ze bedzie ona dobra we wszystkim czym sie zajmie, solidna firma, daje poczucie pewnosci wspolpracownikom. Pozdrawiam serdecznie, amatemi Odpowiedz Link
magiczna6 Re: Data mojej mamy. 10.01.06, 15:32 Mama aktualnie pożuciła pracęi bardzo chce pracować w domu, ale nie wiem czy to jest dobre rozwiązanie. Widzę iż sobie radzi ale nie jest szczęśliwa, widać to po jej nadciśnieniu. Dlatego zastanawiam się w którą stronę powinna podąrzać aby rozwinąć skrzydła, zarówno w pracy jak i życiu osobistym. Odpowiedz Link
amatemi Re: Data mojej mamy. 11.01.06, 10:38 rozumiem Pragnieniem jej duszy jest pomaganie innym, praca dla ludzi. Sluzba ludziom, w jakiejkolwiek postaci ( psychologia, praca spoleczna itd.), moze przyniesc jej satysfakcje. Jej dusza potrzebuje sluzyc innym. Ma duzą madrosc zyciowa, jest dla wielu osób pomocą. Twoja mama jest bardzo duchowa ( niezaleznie od tego czy o tym wie, czy nie). Mysle, ze miala niejedno wcielenie zakonne, gdzie zyla duchowoscia, jednak tam zostaly wpojone bardzo ograniczajace ją zasady. Te zasady przeniosla do tego wcielenia i dopoki bedzie w nich tkwic i wg nich postepowac, cala jej wiedza duchowa nie bedzie w sposob radosny i otwarty przez nia przekazywana. Ona potrzebuje WOLNOSCI!!! Zycie musialo ją doswiadczyc, poniewaz przyszla z duza wiedza teoretyczna, natomiast w poprzednich wcieleniach unikala materii. Kiedy ma problem, najbardziej pomaga jej zajrzenie do wnetrza, bardzo pomocne beda dla niej medytacje, wyciszenie. W ten sposob znajdzie odpowiedz na kazde pytanie. Ona wszystkie te odpowiedzi ma w sobie, a jest bardzo bardzo madra)) A teraz juz nawet doswiadczona zyciem)) Czy rozmawialas z mama? Co ona lubi robic? Jesli bedzie wykonywac prace, ktora kocha, bedzie na pewno szczesliwa. Jednak na to, tylko ona sama moze sie zdecydowac. Twoja mama poza tym ze ma ogromna madrosc, wcale nie musi z niej korzystac. Tak silne schematy, ktore otrzymala przez wychowanie, prowadza ja przez zycie w jakims kierunku, ktorego serce nie akceptuje. Patrzac na jej portret widac, ze ona dokladnie wie ( jej wnetrze), w ktora strone pojsc, wystarczy, ze zapyta siebie i znajdzie odpowiedz. Wystarczy, ze przelamie schematy, ktore jej zyciu nie sluza. Nadcisnienie, to zwiekszenie cisnienia w zylach. Symbolicznie moze oznaczac, ze szykuje sie na zburzenie jakiegos zatoru, ograniczenia w swobodnym przeplywie. Samoograniczanie siebie, swojej tworczosci, kreatywnosci moze w taki wlasnie sposob przejawic sie w organizmie. Oczywiscie wcale tak nie musi byc. Sny Twojej mamy powiedza z czym obecnie sie zmaga. W snach jest nieograniczona, dlatego duzo informacji bedzie z nich wyplywalo dla niej. Rozpisalam sie a i tak dopiero dotknelam tematu. To jest temat na dluga rozmowe. Pozdrawiam serdecznie amatemi))) Odpowiedz Link
magiczna6 Re: Data mojej mamy. 11.01.06, 11:05 Bardzo dziękuje poczułam to co opisałaś, tak szkoda że nie można jakoś więcej porozmawiać, ale bardzo dziękuje za tyle informacji. Odpowiedz Link
magiczna6 Re: Data mojej mamy. 11.01.06, 11:19 wiem,że może za dużo proszę ale ostatni raz data mojego taty 22.05.1954, bardzo mi zależy ponieważ od jakiegoś czasu szukają szczęścia ale coś stoi na drodze, myślę że takie informacje mogą im pomóc, wprowadzić zmiany. Pozdrawiam Odpowiedz Link
amatemi Re: Data mojej mamy. 11.01.06, 11:52 nie mam za duzo czasu, wiec tak w skrocie zapisze to co mi sie rzucilo od razu w oczy. Nie jest to radosne, ale moze do czegos sie przyda. Od razu informuje, ze nie wieszcze tu rozpadu zwiazku ani wielkiej dozgonnej milosci. Snuje sobie tylko moje wizje drog jakimi ten zwiazek moze podazyc. Moze on jednak pojsc zupelnie inna droga))) Wiec potraktuj moje slowa z dystansem))) Oni sa zwiazani ślubami z innych wcielen, przysiegami bycia ze soba na wieki itd. Dlatego tez mam wrazenie, ze widze droge dwoch osob, ktore chca sie nauczyc samodzielnie podejmowac decyzje ( nie przez pryzmat wychowania - Twoj tato tez ma ten problem, skrzywiono mu jego kregoslup moralny, robi to, co nie jest wynikiem jego wenwterznych potrzeb, ale to, co zostalo narzucone przez reguly wpojone mu w dziecinstwie). Gdybym widziala te portrety przed ich slubem i zalozeniem rodziny, nie pomyslalabym, ze to wlasnie oni, sobie przeznaczeni, ktorzy postanowili w tym wcieleniu przezyc razem zycie. Skoro postanowili ( a moim zdaniem jest to zwiazane ze wspomnianymi juz przysiegami bycia ze soba na wiecznosc) to wlasnie ucza sie, doswiadczaja umiejetnosci podjemowania decyzji. Ten portret nie ma radosci i nie ma rowniez energii, ktore w sposob bolesny ( ale lepsze to niz nic ) niszcza stare wzorce postepowania w zwiazku z druga osoba. Trzeci etap tego zwiazku, a mysle ze juz go dotkneli, to poznawanie swoich uczuc, nic dziwnego ze masz wrazenie iz cos stoi im na drodze. Jesli zdecyduja sie pracowac ze swoimi uczuciami to bedzie wielki buum w zwiazku, ale swiadome buum. Nie wiem do czego doprowadzi, moze wlasnie wtedy otworza sie na prawdziwa milosc i odrodzenie zwiazku, a moze podejma decyzje, pierwszy raz w swoim zyciu tylko swoją, ze sie rozstana. Naprawde trudno tu mowic o tym co zrobia rodzice. Na pewno jednak beda konfrontowani ze swoimi uczuciami. Jesli nie pracuja z nimi, nie zdaja sobie z nich sprawy i nic nie robia zeby je uzdrowic, to buuum moze byc bardzo bolesne. U mamy zapowiedz wybuchu moze byc wlasnie symbolizowana nadcisnieniem. I tak moge sobie gdybyc bez konca. Dobrze by bylo gdyby rodzice zechcieli popracowac nad soba z pomoca jakiego dobrego psychologa. Jednak, jak juz pisalam poprzednio, oni musza podjac decyzje, co robic, w kazdej sprawie zyciowej tylko oni ) Pozdrawiam Cie serdecznie, amatemi Odpowiedz Link
magiczna6 Re: Data mojej mamy. 11.01.06, 15:13 Dziękuje bardzo, postaram się przekazać im jakoś tę wiedzę. Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje. Odpowiedz Link
magiczna6 Re: Data mojej mamy. 12.01.06, 16:48 Witaj amatemi czy mogła byś parę zdań o moim tacie, wtedy będe miała już komleksową wiedzę aby im przekazać, jeszcze raz dziękuje za twoje odpowiedzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link