prosze o pomoc w interpretacji potrojnej 7 czyli 7 z daty urodzenia, 7 z
wnetrza i 7 z wibracji zewnetrz. Brzmi to strasznie ale niestety po zmianie
nazwiska, po slubie mam taki wlasnie uklad i sama sie boje ze sie zmienie
w "dziwolaga". Wczesniej wnetrze bylo 6 a zewn. 9 wiec jeszcze bylo we mnie
troche zycia

Moze ktos ma jakies pocieszenie? Z opisu ur 7 Pana Janusza to
nie brzmi dobrze juz jedna 7... a trzy to cio?