Dodaj do ulubionych

Efekt końcowy

30.06.09, 17:51
Witam
Postanowiłam się poradzic bo czuje się zdezorientowana. Chodzi o
wibracje własne. Sporo miesięcy temu zdecydowałam się na zamiane
wibracji z imion i nazwisk, poprosiłam o wykonanie tej usługi Panią
numerolog Bogusławe Andrzejewską. Zmiana miała być na 9-3-3 (
potrzeba duszy- na zewnątrz-cele) i się dokonała. Pani numerolog
jednak przyjęła literę "y" za spółgłoskę. Jednak jako samogłoska
daje wibracje 7-5-3 co po moim opisie stwierdzilismy kiedys tu na
forum że bardziej takie wibracje we mnie odziaływują. Spowodowało
to moje zdezorientowanie. Zalezy mi bardzo na otawrtości, bo z
natury jestem samotnikiem, introwertykiem co utrudnia w znaczmym
stopniu przebywanie wśród ludzi, ale niestety bardzo konieczne, i
zalezy mi na poprawieniu konfortu przebywania wsród ludzi bez checi
ucieczki. Proszę spojrzeć na moją date urodzenia 31.03.1984 rok,
jestem dosc melancholijną, poważną, introwertyczna,niesmiałą,
powolną osobą która staje sie nerwowa wsród haosu jakim sa dla mnie
ludzie, nie mogę się w sród nich odnależć. Ale mam wewnątrz siebie
potrzebę pracować z pomoca dla ludzi. JAkie wibracje były by dla
mojej daty korzystne? Na samym pocżatku myslałam o 1-3-4 ale ta 4 w
celeach mnie przraziła. W moim życiu jest duzo takiej krzątaniny z
pracy. Nie chce stać się jeszcze bardziej nudną osobą. Proszę, czy
mozna coś z tego wywnioskować?
Obserwuj wątek
    • janus50 Re: Efekt końcowy 30.06.09, 19:44
      Witaj mkm
      Trudno mi się odnieść nie znając wszystkich szczegółów, zawartości
      liter w imionach i nazwiskach. Panią Andrzejewską bardzo cenię,
      jednak nie zgadzam się z interpretacją Y jako spółgłoski. Pani
      Bogusia jest uczennicą Pani Lobos, stąd jej uporczywe trwanie w
      przekonaniu, że Y jest spółgłoską. Dla Pani Lobos jest to naturalne,
      gdyż jest Hiszpanką i tak nakazują reguły jej ojczystego języka. U
      nas Y jest samogłoską i tak też powinno się ją traktować. Zresztą
      tego zdania są numerolodzy, którzy kształcili się u polskich
      nauczycieli, np. Pani Donki Madej, czy Pani Heleny Kowalskiej, Pani
      Czarmińskiej albo Pana Zylbertala.
      Z wibracjami własnymi jest tak, że czasem trudno je wyraźnie odczuć,
      gdyż jak wiadomo, realizujemy zawsze wibrację urodzeniową z daty
      urodzenia, ona jest główną konstrukcją naszego portretu
      numerologicznego. Zdawają się o tym zapominać niektórzy numerolodzy,
      czasem doświadczeni, którzy opracowując i interpretując wibracje
      własne, stwierdzają, że takie a takie świetnie pasują do tej czy
      innej osoby. Zapominając nagle, że przecież jesteśmy urodzeniową
      trójką czy dwójką lub jakąś inną ósemką. Zawsze należy postrzegać
      wibracje własne poprzez pryzmat wibracji urodzeniowej, nigdy nie
      można ich traktować jako osobnego elementu żyjącego własnym życiem.
      Niełatwo jest również określić na ile wibracje własne przenikają do
      wibracji urodzeniowej i zabarwiają ją swoimi aspektami. Są osoby, u
      których wibracja urodzeniowa pełni rolę mocno dominującą i wówczas w
      niewielkim stopniu odczuwają wibracje własne. Są również takie osoby,
      zdarza się to jednak bardzo rzadko, u których właśnie wibracje własne
      pełnią rolę dominującą.
      U ciebie rzeczywiście wibracje własne 9-3-3 zdecydowanie
      rozświetliłyby twoje aspekty introwertyczne. Jesteś urodzeniową 11/2
      i pozostajesz w pierwszym szczycie o wibracji 7. Dwójka bardzo jest
      sensoryczna, doskonale przyjmuje wszelkie bodźce zewnętrzne, dzięki
      swojej wrażliwości, niezwykle wyczulonej. Dlatego łatwo ulega wpływom
      zewnętrznym w poszukiwaniu harmonii. Błyskawiczne wyczuwa zmiany
      sytuacji, okoliczności i nastrojów. Jest jak najczulszy odbiornik.
      Dlatego wpływ wibracji własnych może być u dwójki bardzo istotny i
      odczuwalny. Jeśli wibracje wlasne zostały ustawione na 7-5-3 to
      oczywiście wzmacniają aspekty siódemki z pierwszego szczytu. To że je
      tak wyraźnie odczuwasz, może być wynikiem zaistniałej zmiany i
      prawdopodobnie jest, bo żadna inna wibracja poza dwójką nie jest tak
      doskonałym barometrem uczuć.
      Myślę, że rozsądne byłoby napisać do Pani Bogusi jak odczuwasz tę
      zmianę, może nie przekona jej to do tego, aby zmienić zdanie co do
      postrzegania Y, da jednak materiał do przemyśleń i jeśli kolejne
      osoby również będą jej przekazywać podobne odczucia, być może
      zrewiduje swoje podejście do Ygreka.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka