Dodaj do ulubionych

Mała wielka prośba do p.Janusza

18.07.09, 22:09
Witam Panie Januszu,
Na forum trafiłam dziś przez przypadek. Przeczytałam chyba wszystkie wątki, w których udziela Pan odpowiedzi i jawi mi się Pan jako osoba o wielkim sercu.Pomyślałam sobie, że może i mnie zechciałby Pan pomóc - jeżeli sił i czasu wystarczy smile.
Mój problem przez ostatnie 3 lata traktowałam jako banalny, ale ostatnimi czasy dziwne myśli przychodzą mi do głowy i chyba muszę coś z tym zacząć robić.
Tak w ogóle to ja ciężki przypadek jestem. Nie potrafię ułożyć sobie z nikim życia, nie rozumiem ludzi,ludzie nie rozumieją mnie, nic mi nie idzie, za co się wezmę to zaraz sknocę...
Od 8 lat jestem bezgranicznie zakochana w mężczyźnie,niestety mimo że stanu wolnego jakoś nie potrafi się określić. Bardzo proszę zerknąć na dane poniżej i "wysondować" czy ja kiedyś stworzę normalny i szczęśliwy związek oraz czy będzie mi dane być z ów mężczyzną.
JA: 18.12.1982
A-8, N-3, G-1, T-1, W-2, E-1, R-1, O-1, I-1, K-2, S-2, L-1,
podałam swoje 3 imiona i nazwisko
ON: 23.12.1970
Y-1, N-3, J-1, R-1, Z-2, E-2, D-1, S-1, K-1, O-1, I-1, C-1, A-1
podałam jego jedno imię i nazwisko

Również proszę chętnych forumowiczów o wsparcie. Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc.


Obserwuj wątek
    • janus50 Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 19.07.09, 17:36
      Witaj
      Będąc urodzeniową piątką oraz aktualnie w cyklu i szczycie 3, możesz
      borykać się dużym rozproszeniem, nastawieniem na przyjemności życia
      bardziej, brakiem stabilności, ciągłymi wzlotami i upadkami,
      kręceniem się w kółko. Ponadto brakuje się wibracji 4 oraz 8 w
      imionach i nazwiskach. Te dwie wibracje dają podstawy materialne,
      stabilność, wytrwałość i determinację w dążeniu do celu. Ich brak
      zatem może przynosić deficyt tych cech u ciebie.
      Twoje wibracje własne to 1-7-8, są one w kontekście drogi życia nie
      do końca korzystne, ponieważ nie wspierają drogi życia a mogą
      powodować większe zagubienie.
      Osoba o którą pytasz, jest urodzeniową siódemką w cyklu 5 i szczycie
      trzy. Mężczyzna z takim układem bardziej nastawia się na przygody,
      brak odpowiedzialności, zazwyczaj najbardziej istotnym elementem
      związku bywa realizowanie się w oparciu o zmysły wyłącznie, seks.
      Raczej nie spieszno mu do wiązania się na stałe, całkowicie swobodny
      i luźny związek tak, jednak nie wejście w trwały związek,
      podejmowanie odpowiedzialności, akceptowanie ograniczeń.
      Jako że oboje jesteście pod działaniem piątek, przyciągacie się
      wzajemnie, odczuwacie pewien magnetyzm. Związki takie są jednak
      często dość dziwne, pełne zakrętów, wzlotów i upadków, bardzo
      emocjonalne i burzliwe.
      Jego wibracje własne z imienia i nazwiska to 6-6-3, są więc
      całkowitym zaprzeczeniem drogi życia. Nie do końca jestem przekonany
      czy są to rzeczywiście jego wibracje, ponieważ podałaś jedynie imię i
      nazwisko, zatem jeśli posiada kolejne imię lub imiona to wibracje
      mogą się skrajnie różnić.
      Wibracje 6-6-3 dają osobę dążącą do związku i pragnącą przyjąć na
      siebie odpowiedzialność za rodzinę i partnera, to jednak w tym
      przypadku raczej mija się dość znacznie z stanem rzeczywistym.
      Pozdrawiam
      • gideona Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 19.07.09, 22:43
        Dziękuję z całego serca za odpowiedź.
        Wszystko co Pan napisał o tym mężczyźnie jest prawdą ( nie posiada drugiego imienia a z bierzmowania sam nie pamięta ). Odbieram go jak wielką zagadkę, kłębek sprzeczności i nie potrafię zrozumieć jego pewnych zachowań. ( nadmienię nieśmiało, że pozostaje od 20 lat w luźnym związku z kobietą starszą od siebie o 14 lat pomimo tego że jest to dla niego jak sam twierdzi "znajomość destrukcyjna", że ta kobieta męczy go, ogranicza, ale nic z tym nie robi, mimo kilkukrotnych KONKRETNYCH deklaracji z mojej strony ).
        Zgadzam się z Pana stwierdzeniem- wszystko u niego jest jednym wielkim zaprzeczeniem- co innego mówi, co innego robi i chyba nawet co innego myśli...
        Czy mogłabym prosić Pana również o podpowiedź co mogłabym uczynić w celu przywrócenia u siebie wartości 4 i 8 ? Wyczytałam w jednym z Pana postów do innej osoby że można dodać sobie "mentalnie" kolejne imię. Czy posiadając te dane z mojego wcześniejszego postu byłby Pan w stanie podać przykłady imion, które pasowałyby do mnie? Byłabym ogromnie wdzięczna.
        • janus50 Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 20.07.09, 14:12
          Witaj
          To o czym mówisz to zmiana numerologiczna czy też transformacja
          numerologiczna. Zmiana taka powinna być przeprowadzona przed
          doświadczonego w tej materii numerologa, który dobierze odpowiednie
          imię, tak, aby wypełniło braki oraz jednocześnie ustawiło wibracje na
          korzystne i harmonijne z drogą życia z daty urodzenia.
          Nie jest to proste zadanie, ponieważ należy wziąć pod uwagę wszystkie
          elementy portretu numerologicznego, które muszą ze sobą harmonijnie
          współgrać.
          Pozdrawiam
          • gideona Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 20.07.09, 14:35
            Panie Januszu,
            Przepraszam,że męcze temat ale chyba czegoś nie rozumiem. Wczoraj
            napisał mi Pan:
            "Będąc urodzeniową piątką oraz aktualnie w cyklu i szczycie 3,
            możesz
            borykać się dużym rozproszeniem, nastawieniem na przyjemności życia
            bardziej, brakiem stabilności, ciągłymi wzlotami i upadkami,
            kręceniem się w kółko".
            Natomiast wczoraj odpowiedział Pan na posta innej osoby odnośnie
            cech poszczególnych szczytów białych:
            >3 - radość życia, komunikacja, otwartosć, ekspresja własna,
            talenty w obszarze operowania słowem...
            Tak troszkę się to nie pokrywa...skoro radość życia,a ja jestem w
            tym szczycie, to powinnam być radosna etc. a nie mieć myśli
            samobójcze smile. Czy to moze się tak różnić...czy coś źle
            zrozumiałam?

            PS. zaczyna mnie ta cała zabawa z numerologią wciągać..i zamiast
            pracować to od 8 rano czytam Pana wszystkie posty smile.
            • janus50 Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 20.07.09, 14:54
              Witaj
              Każda wibracja ma swoje korzystne i niekorzystne aspekty.
              Zwróć uwagę co napisałem o trójce w czarnych szczytach, to negatywy
              trójki.
              Ponadto bardzo wiele zależy od wzajemnej interakcji wibracji które
              oddziaływają równolegle. Jedna na drugą wpływa. Jeśli pokryją się ich
              niekorzystne aspekty, wówczas może być to bardzo uciążliwe.
              Pięknie byłoby gdybyśmy mogli korzystać wyłącznie z korzystnych
              aspektów naszych wibracji...
              Pozdrawiam
              • gideona Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 22.07.09, 21:06
                A czy może mi Pan podpowiedzieć które wibracje własne mogłyby lepiej wpłynąć na
                osobę z drogą życiową 5 ?
                • janus50 Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 22.07.09, 23:11
                  Witaj
                  Na tak zadane pytanie w zasadzie nie ma odpowiedzi. Być może znają je
                  Panie produkujące się swoimi tekstami w rozmaitych pismach. Piszą np.
                  rozmaite bzdury z cyklu najlepszy podpis dla urodzeniowej piątki itp.
                  Do dowodzi jedynie ich ignorancji.
                  Aby wskazać najbardziej korzystne wibracje własne dla takiej czy
                  innej wibracji urodzeniowej trzeba się zaznajomić dokładnie z całą
                  drogą życia danej osoby, sprawdzić jakie są czarne szczyty, jakie są
                  interakcje pomiędzy wibracjami, przeprowadzić wywiad z osobą aby
                  określić wszelkie deficyty charakterologiczne, nie jest to prosta
                  sprawa.
                  Ponadto urodzeniowe piątki są chyba najtrudniejszymi obiektami do
                  zmian numerologicznych. Wynika to z tego, że będąc posadowione
                  dokładnie po środku spektrum wibracji, mają po trosze aspekty
                  wszystkich wibracji, stąd tak wielka wszechstronność i elastyczność
                  piątek. Poza tym, urodzeniowe piątki często są bardzo entuzjastycznie
                  nastawione do zmian, jednak brak im cierpliwości i konsekwencji w
                  pracy z transformacją. Dlatego zmiany przychodzą u piątek nie
                  najłatwiej. Tym bardziej należy im perfekcyjnie dobierać wibracje
                  własne.
                  Pozdrawiam
                  • gideona Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 23.07.09, 00:17
                    O! I to mi się podoba-męskie podejście do sprawy smile Dziękuję.
                    A z tym brakiem konsekwencji to Pan trafił w 10. No ale co ja na to poradzę,że tak mam? smile)

                    Jeszcze mam 3 pytania z innej beczki jeśli Pan pozwoli:
                    1. Jeżeli chcemy obliczyć "dobrą" datę ślubu-a będą miały miejsce dwa - i cywilny w 2009 i kościelny w 2010 - to który jest "ważniejszy". Nie wiem czy prawidłowo zadałam pytanie: lepiej brać pod uwagę pierwszy? i nie ważna jest data drugiego? czy oba są tak samo ważne? Może ja i marudze ( jak to Pan ładnie określił jestem upierdliwa smile ) , ale takich informacji nie ma nigdzie a w takiej syt. jest teraz moja kuzynka sad
                    2. W sytuacji, gdy osoba jest do 28 roku życia w cyklu np. 9...a potem przechodzi do np. 4 lub 7 który może trwać do 56 roku życia - i oba te cykle nie zachęcają do zawarcia związku małżeńskiego...czy dobranie "rewelacyjnej" daty ślubu może jakoś złagodzić ten wpływ? czy to po prostu znak, że ta osoba ma pisany "trudny związek"?
                    3.W którymś ze swoich postów pisze Pan o konieczności posiadania wiedzy (nt. numero ) której daremno szukać w książkach - zabrzmiało intrygująco smile. Czy może Pan polecić jakieś pozycje godne uwagi ( wyczytałam że p. Lobos ma swoją-błędną filozofię, p.Czermińska ma błąd, p. Brzoza kontynuuje z błędem ) Na litość ...a potem się dziwić że ludzie "pokaleczeni chodzą".
                    P.Januszu, skąd Pan to wszystko wie o numero? smile))
                    • janus50 Re: Mała wielka prośba do p.Janusza 23.07.09, 11:55
                      Witaj
                      > 1. Jeżeli chcemy obliczyć "dobrą" datę ślubu-a będą miały miejsce dwa - i cywil
                      > ny w 2009 i kościelny w 2010 - to który jest "ważniejszy". Nie wiem czy prawidł
                      > owo zadałam pytanie: lepiej brać pod uwagę pierwszy? i nie ważna jest data drug
                      > iego? czy oba są tak samo ważne? Może ja i marudze ( jak to Pan ładnie określił
                      > jestem upierdliwa smile ) , ale takich informacji nie ma nigdzie a w takiej syt.
                      > jest teraz moja kuzynka sad

                      Pierwsza data to formalne zawarcie związku, jest więc ważniejsza i jest jakby wspólnym początkiem dla związku małżeńskiego. Nie umniejszam oczywiście znaczenia ślubu kościelnego, który też powinien mieć korzystną datę, jednak "datą narodzin" związku będzie pierwsza data.


                      > 2. W sytuacji, gdy osoba jest do 28 roku życia w cyklu np. 9...a potem przechod
                      > zi do np. 4 lub 7 który może trwać do 56 roku życia - i oba te cykle nie zachęc
                      > ają do zawarcia związku małżeńskiego...czy dobranie "rewelacyjnej" daty ślubu m
                      > oże jakoś złagodzić ten wpływ? czy to po prostu znak, że ta osoba ma pisany "tr
                      > udny związek"?

                      Nie jest to do końca tak, dziewiątka jest uważana za niekorzystną, jednak trudno oczekiwać aby ktoś czekał przez ok. 30 lat na wyjście z cyklu. Natomiast jeśli chodzi o czwórkę to w zasadzie jest to korzystna wibracja dla związku, działa jak stabilizator, utrwalacz. Za wyjątkiem 4/13, która może przynieść pewne problemy. Podobnie jest z siódemką, która nie jest katastrofą dla związku, no chyba że jesteśmy z trójką, która jeszcze ma jakieś "gaduły" w portrecie, bo będzie to wtedy koszmar dla osoby pozostającej pod działaniem siódemki. Oczywiście wyłączamy z powyższego 7/16, która zdecydowanie jest niekorzystna dla związku.


                      > 3.W którymś ze swoich postów pisze Pan o konieczności posiadania wiedzy (nt. nu
                      > mero ) której daremno szukać w książkach - zabrzmiało intrygująco smile. Czy może
                      > Pan polecić jakieś pozycje godne uwagi ( wyczytałam że p. Lobos ma swoją-błędn
                      > ą filozofię, p.Czermińska ma błąd, p. Brzoza kontynuuje z błędem ) Na litość ..
                      > .a potem się dziwić że ludzie "pokaleczeni chodzą".


                      Pani Natasza Czarmińska jest z pewnością godna polecenia, błąd nie wynika z braku wiedzy lecz powstał na poziomie redakcyjnym. Pani Lobos posiada wielką wiedzę ale nie powinno jej się traktować jak papieża numerologii. O trzeciej Pani się nie wypowiem smile
                      Co do wiedzy numerologicznej, najbardziej wartościowe podręczniki są dostępne w języku angielskim wyłącznie, to numerlogiczne hity i są małe szanse by ukazały się w jęz. polskim, zbyt duże pieniądze na wykupienie praw do wydania. Polecam Juno Jordan, Florence Campbell, Kevin Avery.

                      > P.Januszu, skąd Pan to wszystko wie o numero? smile))
                      Mam taką naturę, że wszystko sprawdzam u źródła, szukam tak długo aż znajdę, docieram do doświadczonych numerologów takich jak Pani Donka Madej, która numerologią zajmuje się ponad 40 lat, sprowadzam książki ze Stanów, gdzie tak na prawdę współczesna numerologia powstała.
                      No i oczywiście praktyka, analizy i jeszcze raz analizy.
                      Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nigdy nie posiądę całej wiedzy, na to nie starczy życia, ale się staram smile
                      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka