Dodaj do ulubionych

Panie Januszu może Pan wie

20.07.09, 17:44
Jeśli człowiek rodzi się pod wibracja mistrzowską,jak rozwinąć się
tak by wibrować pod tą wibracją taką jak 11, 22 czy 44. Z
wcześniejszej jednej wypowiedzi zrozumiałam,że te wibracje są wyższe
więć by na nie wstapić czlowiek również musi wejść na wyższe
wibracje by się z nimi sharmonizować. A wyzsze wibracje to
zrozumienie, akceptacja, miłość do w sumie całego stworzenia i
wydarzeń. Niższe to lęk, strach, agresja, żal, depresja. Czy to o to
chodzi, czy po wewnętrznej transformacji jestesmy w stanie wibrować
wibracjami mistrzowskimi i w nich sie spełniać? Czy to jest zalęzne
od człowieka czy jakby z góry zaprogramowane, bo w jednej wypowiedzi
odnosnie człowieka z droga zycia 8 ale z 44 Pan napisał że raczej
nie bedzie sie realizował w 44 bo inne liczby tez mają z daty
urodzenia na to wpływ, tam akurat dużo czwórek. Bardzo proszę o
dopowiedź.
Obserwuj wątek
    • mkm1984 Re: Panie Januszu może Pan wie 20.07.09, 17:47
      Czy w sumie chodzi o to jak wstąpic na te wyższe wibracje, urodziłam
      się z datą 31.031984 i chciałabym nie zmarnować tego wcielenia, i
      dojśc do tego by wibrować wlasnie tą 11, chociaż to same pojęcia ale
      pisze o odczuciu, o jakimś wewnętrzym głosie.
    • janus50 Re: Panie Januszu może Pan wie 24.07.09, 16:41
      Witaj
      Myślę, że należy zacząć od zweryfikowania postrzegania liczb
      mistrzowskich. Wiele lat temu, kiedy zaczynałem się interesować
      numerologią, sądziłem, że wibracje mistrzowskie to prawdziwy dar, jak
      szóstka w lotka. Jakby to było wspaniale być jakimś 44 a w wibracjach
      własnych mieć np. 22-22-44. Z biegiem czasu zrozumiałem, że wibracje
      mistrzowskie wcale nie są takie fajne, ponieważ bardzo dużo dają,
      jednak jeszcze więcej wymagają. Ponadto, realizacja wibracji
      mistrzowskich nie jest prosta, muszą zaistnieć odpowiednie warunki
      aby mogły zacząć się realizować. No i oczywiście mogą się również
      realizować w negatywie, a negatyw wibracji mistrzowskich to jest
      negatyw przez duże N. Dlatego uważam, że najbardziej rozsądnym
      podejściem jest, postrzegać wibracje mistrzowskie jako wysoki
      potencjał wibracji podstawowej, bo i tak w ogromnej większości
      wypadków realizują się na poziomie podstawowym. Dobrym przykładem
      jest tutaj może drogą żoneczka, która jest urodzeniowym 44. Na co
      dzień tego nie widać, realizuje się na poziomie 8, jednak w
      sytuacjach krytycznych, dramatycznych, nagle wstępuje w nią jakaś
      niesamowita energia. Kiedy wszyscy stoją jak kołki, ona reaguje
      natychmiast, podejmuje błyskawiczne i trafne decyzje, ratując
      sytuację tak szybko, że pozostali nie są w stanie nawet zdążyć
      zareagować. Mówi że nie wie skąd to się bierze i gdy pomyślałaby
      przed zaistniałą sytuacją, że tak właśnie zareaguje, sama w to by nie
      uwierzyła.
      Tak więc wibracje mistrzowskie to potencjał do wykorzystania, który
      może zaistnieć w sytuacjach sprzyjających lub też w chwilach
      krytycznych. Podobnie jak ze sportowym autem, które może rozwinąć
      szybkość 300 km/godz. Może, ale muszą być zachowane odpowiednie
      warunki, doskonała droga i doskonały kierowca. Po kamieniach i
      dziurach pojedzie tak jak każdy inny albo nawet wolniej. Jednak kiedy
      znajdzie się w sytuacji krytycznej, nie będzie zważał na dziury i
      dociśnie gaz do dechy, ryzykując uszkodzenie.
      Myślę, że masz duże szanse na skorzystanie z urodzeniowej 11, masz
      łagodne czarne szczyty i żadnych ciężkich wibracji w drodze życia,
      bardzo więc prawdopodobne, że jedenastka będzie się pojawiać w twoim
      życiu. Choć jedenastka to też często liczba fanatyków politycznych,
      np. Stalin, Hitler, Mussolini, J + L. Kaczyńscy, to też jedenastki.
      Charakterystyczne jest przy tych nazwiskach to, że wszyscy byli/są
      mocno przewrażliwieni na swoim punkcie a to przecież typowo dwójkowa
      przypadłość.
      Konkludując, wibracją mistrzowską się nie jest, wibracją mistrzowską
      się bywa. Jest w pewnym sensie rodzajem dopalacza, który działa w
      określonych sytuacjach, nigdy nie realizuje się w sposób ciągły i
      niezależny.
      Pozdrawiam
      • jaa1971 Re: Panie Januszu może Pan wie 26.07.09, 12:47
        >>> Z biegiem czasu zrozumiałem, że wibracje
        mistrzowskie wcale nie są takie fajne, ponieważ bardzo dużo dają,
        jednak jeszcze więcej wymagają. Ponadto, realizacja wibracji
        mistrzowskich nie jest prosta, muszą zaistnieć odpowiednie warunki
        aby mogły zacząć się realizować.


        Czy te warunki to tylko sytuacje ekstremalnie zle lub extremalnie dobre jak
        piszesz? Czy to jest zwiazane tez z praca nad soba i nad rozwijaniem siebie i
        tych wibracji?
        • janus50 Re: Panie Januszu może Pan wie 27.07.09, 18:51
          Witaj
          Oczywiście że praca nad sobą to bardzo istotny element. Jednak nie
          zapominajmy, że wibracje mistrzowskie potrzebują inspiracji do
          działania oraz materii w której mogą zrealizować swoje możliwości.
          Wszystkie działają na bardzo szerokim polu, nie dla siebie i dla
          najbliższych ale w wymiarze społecznym. Tak więc muszą zaistnieć
          warunki które umożliwią im ekspansję na dużą skalę. Tak jak
          wspomniałem przyrównując mistrzowski potencjał do szybkiego
          sportowego samochodu. Co z tego że posiadasz taki, skoro mieszkasz w
          lesie? Gdzie się rozpędzisz? Połamiesz tylko zawieszenie na pierwszym
          korzeniu.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka