Dodaj do ulubionych

Cytrusy w domeczku

24.08.06, 11:38
Mam pytanie chciałam sobie posadzic cytrynkę ta jadalną tylko nie wiem jak to zrobić czy należy pestkę zasuszyć czy wyać z cytrynki i poprostu wsadzić w doniczkę i po jakim okresie bede miała efekt????
Obserwuj wątek
    • bosa1981 Re: Cytrusy w domeczku 24.08.06, 13:34
      Albo włożyć do ziemi zaraz po wyjęciu z cytryny albo możesz trochę pomoczyć w
      wodzi (kilka godzin). Dobrze, gdybyś delikatnie ponacinała pestkę lub przetarła
      ją papierem ściernym (nożem łatwiej zrobić nacięcia). Potem wkładasz do ziemi,
      płytko, ale przysypujesz cienką warstwą ziemi. Najlepiej, gdybyś miała
      szklarenkę, ale możesz to zrobić w kubku np. po jogurcie i naciągnąć na wierzch
      folię i zabezpieczyć gumką recepturką. Zrób w folii kilka dziurek, żeby był
      jakiś dostęp powietrza i codziennie na trochę zdejmuj mimo wszystko folię, żeby
      ziemia nie spleśniała. Postaw w ciepłym miejscu (oczywiście ziemia musi być
      wilgotna, mokra, ale nie zalana) i czekaj. Cytryna szybko wykiełkuje.
      Powodzenia! P.S. Cytrynka lubi wodę. Mi pierwsza uschła, mimo iż myślałam, że
      wilgotność ma dobrą. Pozdrowienia.
    • georgewroc1 Re: Cytrusy w domeczku 26.08.06, 23:37
      Jesli chodzi o cytryne. Mozna z pestki ale bedzie rosla bardzooo dlugo. A
      zakwitnie i wyda owoc dopiero po kilku latach w najlepszym razie.
      Proponuje raczej kupic sadzonke cytryny w jakims centrum ( juz za kilkanascie
      zl). Jest to cytryna skierniewicka ktora kwitnie i owocuje juz w 2 roku.
      Sam kupile mtaka na jesien niestety nic z tego nie wyszlo. Uprawa jest dosc
      trudna. Aby cytrynka dobrze rosla trzba miec miejsce na zime dla neij- chlodne
      ale jasne. Bez tego okresu przechlodzenia cytryna nei zakwitnie.
      • evamarija Re: Cytrusy w domeczku 28.08.06, 12:29
        Ale te sadzonki maja niepachnace liscie! Popros przy okazji aby ktos przywiozl
        Ci cytryne np. z Grecji z ogrodka - ja mam takie drzewko, liscie niesamowicie
        pachna. Te z kupowanych u nas cytryn tez mi sie zdarzylo ze miala pachnace liscie.
        • kasik_w11 Re: Cytrusy w domeczku 29.08.06, 19:24
          Będe testować. Dzięki za radę zobaczymy co wychoduje może jakiego frankesztajna :)
          • lustroo Re: Cytrusy w domeczku 30.08.06, 07:58
            U mnie stoi na parapecie zachodniego okna, ale nie pod grzejnikiem, w
            mieszkaniu jest ciepło, kwitnie ciągle i muszę obrywać kwiatki, żeby się nie
            przesiliła, nieduża jest, ok 20 cm ma i miała już pierwszy owoc, po kilku
            latach. Sadzona z sadzonki od szczepionej cytryny. Z pestki podobno wyda owoc
            po ok 20 latach :) ale ładnie wygląda i taka :) Teraz ma jakieś robaki i cuda
            niewida z nią robię :)Pozdrówka.
            • pata92 Re: Cytrusy w domeczku 29.10.06, 20:24
              a co można jeszcze zrobic jak sie opiekowac juz taką starszą roślinka? Co lubią
              cytrusy? lubią jak je sie np. spryskuje wodą albo cos?? moja cytrynka ma juz 5
              lat i jest taka dosyc malutka ma około 30 cm co zrobic zeby jej sie lepiej
              rosło? I CO TO JEST TO SZCZEPIENIE ? BO PODOBNO Z NIESZCZEPIONA NIE WYDA OWOCU.
              • alvia Re: Cytrusy w domeczku 29.10.06, 20:43
                Ja juz sto razy na różnych forach na temat cytrynki pisałam, ale co tam ,
                napiszę jeszcze raz :).
                Cytrynka z pestki bedzie roslina słabszą, czyli mniej odporna na choroby. Gdzieś
                czytałam, że roślina z pestki bardzo mocno się ukorzenia i szybko drewnieje -
                tzn., jej łodygi drewnieją. Nawet jeśli cytrynka nie jest jeszcze duża, to juz
                wygląda jak takie małe drzewko. Ja miałam taką 25-30cm i główna łodyga była
                bardzo gruba, a korzeni miała mnóstwo. Cytrynki z pestek tez kwitną i owocuja,
                ale później, niż te szczepione i owoce są podobno gorsze w smaku. Moja ciotka ma
                wielką cytrynę, która ma ponad 20 lat, jest wielkim drzewkiem. Co roku wydaje
                kilka owoców, które są bycze. W rodzinie ciotki jest 7 osób i oni nie są w
                stanie zjeść tego owocu, zanim on przestanie być nieświeży. A co do smaku tych
                cytryn - bardzo soczyste, ale dosyć kwaśne.
                Ja miałam kiedys cytrynkę, ale padła mi zmarzła zima, bo stała na oknie. Wydaje
                mi się, że one bardzo lubią wilgotna atmosferę, więc dobrze jest je pryskać.
                Ja, jesli bym teraz miała kupować cytrynkę, to raczej poszukałabym szczepionego
                drzewka. Można oczywiście pobawić sie w pestki, ale na efekty trzeba chyba
                dłużej czekać, więc to taka inwestycja długoterminowa.
                • alvia Re: Cytrusy w domeczku 29.10.06, 20:44
                  Zanim on przestanie być świeży miało być.
              • p170281 Re: Cytrusy w domeczku 28.12.14, 11:50
                Cytryny, w ogóle cytrusy z pestki warto zaszczepić. Czekanie aż wyda owoce jest małooplacalne. Siewkę dwuletnią szczepimy zrazem pobranym z dorosłego owocującego cytrusa. Po roku już roślina wydaje kwiaty.
                • lidia_mikolajewicz Re: Cytrusy w domeczku 05.01.15, 17:10
                  Sianie z pestki jest powszechnie praktykowane. Owoców jednak trudno się doczekać, standardowy czas oczekiwania na owoce to jakieś 20 lat...niemniej jednak samo "drzewko" w fazie wzrostu jest bardzo ładne, ma piękne, mięsiste liście, które wspaniale pachną cytrusami. Jeśli zależy nam na owocach, lepiej zdecydować się na szczepienie, wtedy efektów doczekamy się znacznie szybciej :)
    • olek73 Re: Cytrusy w domeczku 10.11.06, 22:18
      Hmm,posiadam drzewko cytrynowe,właśnie z pestki,fakt,zaczęlo owocować póżno,po
      15 latach,choć wcześniej kwitło(zapach obłędny). Ale śmiem twierdzić,że
      owoce "dzikiej"cytryny"są o wiele smaczniejsze niż dostępnej w handlu cyryny
      skierniewickiej,może są mniejsze,ale mają bardziej wyrażny aromat i smak,bym
      powiedziała nawet ,że owoce dojrzewające latem (słońce+wilgotność)są o wiele
      lepsze od kupnych.Jeszzcze jedno,cytrynę skierniewicką po 2 latach zniszczyły m
      przędziorki i jeszcze jakieś robale(te same warunki obu roślin)a "dziczka" trwa
      i owocuje nadal....Jeszccze jedno owoce cytryny potrzebują baaardzo długiego
      czasu na dojrzenie,ok 8-9 miesięcy,więc u mnie wygląda to mniej więcej tak,że
      na jednym drzewku są kwiaty,zielone i dojrzewające owoce,
      Ważne,aby cytrynie w czasie zimy zapenić odpoczynek zimowy.
      • blankaros Re: Cytrusy w domeczku 06.07.15, 17:28
        A jak jest z pomarańczą czerwoną, też wystarczy kupić odpowiednie nasiona i wyda plon po 2 latach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka