jba3 06.09.07, 12:01 może ktoś wie jak przezimować pelargonie ? kiedy trzeba je zabrać z balkonu , czy się je przycina ? nina Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
irenazu Re: Pelargonia 06.09.07, 16:19 Ja wybieram te rośliny,które chcę mieć za rok i pod koniec września przenoszę do domu.Nie czekam do przymrozków,bo wtedy zwykle w domu już grzeję i pelargonie przeżywają szok termiczny.Jeżeli rosną w większych donicach lub skrzynkach,to je przesadzam do takich ok 20cm.Zostawiam na zimę po jednej z każdej odmiany,którą chcę mieć za rok.Trochę je przycinam,ustawiam na parapecie w najzimniejszym miejscu i umiarkowanie podlewam całą zimę.Od lutego obcinam sadzonki takie mniej więcej 4-5 listkowe i ukorzeniam albo w wodzie,albo z ukorzeniaczem w ziemi.Jak już widzę,że się przyjęła i wystartowała do góry to uszczykuję im czubki.Tym sposobem to mam niektóre rośliny już z 15 lat.A te stare wysadzam na wiosnę na rabaty w ogrodzie i też cieszą oko jeszcze cały rok. Odpowiedz Link
jba3 Re: Pelargonia 07.09.07, 11:31 Dziękuję bardzo też tak zrobię , tylko nie wiem po co uszczypujesz im czubki . nina Odpowiedz Link
katrin.1 Re: Pelargonia 19.01.08, 17:18 Droga irenazu! mam pytanie o pelargonie bluszczolistne.Czy one również nadają się do przechowania na następny rok?Próbowałam już dwa razy, ale bez powodzenia.Pewnie coś robię nie tak.Proszę o podpowiedż.Z góry dziękuję! Odpowiedz Link
irenazu Re: Pelargonia 19.01.08, 18:32 Dotychczas nie eksperymentowałam z bluszczolistnymi,bo nie za bardzo mi odpowiadały(rosły w skrzynkach na balkonie nad tarasem i cały okres kwitnienia miałam zaśmiecony taras opadającymi płatkami kwiatów,a,już po deszczu to był prawdziwy kłopot) ale w ubiegłym roku rosły gdzie indziej i spróbowałam je przetrzymać.Jak na razie widzę,że mogłabym pobrać już z 5 szczepek,bo jakoś nieźle wyglądają.Przeniosłam doniczkę do domu również w październiku,trochę przycięłam i stały sobie tak ok.1,5m od okna,normalnie w domu w temp.ok.19 stopni,podlewałam tak jak wszystkie moje rośliny,raz w tygodniu,bez odżywki.Trochę,a nawet więcej niż trochę zmarniały,z dwóch całkiem sporych roślin zostały prawie kikuty z marnymi odrostami.Na początku stycznia przestawiłam na parapet i widzę,że odbijają.Za jakieś 2-3 tygodnie spróbuję je ukorzenić-może coś mi z tego wyjdzie.Napiszę,czy sie przyjęły.W tym też czasie zacznę już sadzonkowanie tych zwykłych pelargonii,one są zdecydowanymi moimi faworytkami. Odpowiedz Link
katrin.1 Re: Do Irenazu. 19.01.08, 22:18 Dziękuję za odpowiedż!Będę czekała na rezultaty eksperymentu.A propos,mam córeczkę o imieniu Irenka. Pozdrawiam z Poznania! Odpowiedz Link
wanda43 Re: Pelargonia 19.01.08, 18:39 Tez probowalam z bluszczowymi wiele razy i nic. Kupuje nowe do skrzynek co rok. Gdy sie cokolwiek zlamie,wtykam w ziemie i mam nowe sadzonki. Ale tylko w sezonie to sie udaje. Odpowiedz Link
katrin.1 Re: Do Irenazu. 19.01.08, 22:23 Dziękuję za odpowiedż!Będę czekała na wieści.Pozdrawiam z Poznania! Odpowiedz Link
irenazu Re: Pelargonia 20.03.08, 11:26 Gdzieś zaginęła mój poprzedni post o tym,że zrobiłam sadzonki z pelargonii,ale dziś po około 3-4 tyg.od tego czasu informuję,że udało się.Szczepki potraktowałam ukorzeniaczem i wsadziłam od razu do ziemi. Toteż za rok możecie spróbować.Powinno się udać.Pozdrawiam świątecznie i wiosennie. Odpowiedz Link