10.03.05, 14:36
Jak bardzo urzeka brutalne zderzenie klimatu arystokratycznej carskiej Rosji
z twardym i beznamiętnym porucznikiem jebaką Rżewskim przekonasz się zaraz
sam. Uwaga mocne!

W dniu urodzin Rżewskiego Natasza Rostowa zaprosiła go do siebie zdradzając,
że ma dla niego prezent.
Gdy znaleźli się sami, zrzuciła suknię i stanęła przed Rżewskim naga,
ozdobiona tylko kokardką w intymnym miejscu.
Rżewski zawijając rękaw zapytał:
- Głęboko on?

* * * * *

Porucznik Rżewski wyszedłszy na ganek, wskoczył na siodło i pocwałował
majdanem, aż się kurz za nim podnosił.
Przecwałowawszy dwie wiorsty zatrzymał się:
- Job twoju mać, a koń gdzie?!
Zwymyślawszy się od ostatnich pogalopował z powrotem.

* * * * *

- Poruczniku, czy lubi pan romanse? - zapytała Natasza Rostowa Rżewskiego w
czasie spaceru.


- O tak, madame, zwłaszcza te z wprowadzeniem!

* * * * *

Poruczniku, czy w młodości miał pan jakieś hobby ?
- Nawet dwa. Polowanie i kobiety.
- O, to ciekawe. Na co pan polował ?
- Na kobiety...

* * * * *

- Poruczniku, spał pan ze mną, a dziś nawet nie chce się przywitać ?
- Madame, kopulacja to jeszcze nie powód do znajomości...

* * * * *

Jedzie Natasza z porucznikiem w jednym przedziale. Porucznik czyta gazetę,
Natasza bezskutecznie usiłuje zwrócić na siebie jego uwagę.
- Poruczniku, jak nazywa się kamień w pańskim pierścionku ?
- Ech, Nataszko... jakoś mi się dziś nie chce...


* * * * *

- Uratowałem dziś kobietę przed gwałtem - mówi porucznik.
- Wspaniale! Jak pan to zrobił ?
- Wytłumaczyłem, że po dobroci będzie lepiej....


* * * * *

Porucznik i Natasza płyną razem w łódce.
- Nataszko czy jechała pani kiedy gołymi jajami po rżysku ?
- Nie..., a co ?
- E... nic.... tak tylko chciałem rozmowę podtrzymać...

* * * * *

Bal w kasynie. Zauważono brak Rżewskiego.
- Kornet! A gdzie to pan porucznik ?
- Powiedział, ze wpadnie za dwie godziny jak da radę....
- A jak nie da ?
- To za 10 minut....

* * * * *

- Poruczniku, podobno w młodości był pan członkiem Towarzystwa Naukowego?
- Ech, madame... młodość... członkiem tu, członkiem tam...

* * * * *

- Poruczniku , jest pan tu zaledwie trzy dni a już wszystkie nasze kobiety o
panu mówią. Jak pan to robi ?
- Zwyczajnie. Podchodzę do damy i pytam: Madame, czy mogę panią zgwałcić ?
- Ależ poruczniku ! Za to można po pysku....
- No tak, najpierw po pysku, a potem się gwałci....
Porucznik Rżewski ubierając się na bal wkłada do prawej kieszeni spodni
banana.
- Na co wam banan w spodniach, poruczniku ? - pytają go.
- Ot, cóż...zatańczę z jakąś damą ona przylgnie do mnie, poczuje banana i
przesunie się tak by przytulić się z drugiej strony....I tuśmy jej czekali!!!

* * * * *

Porucznik Rżewski rozmawiał z Nataszą Roztową. W pewnym momencie poprosił o
wybaczenie i wyszedł. Po chwili wrócił cały mokry.
- Deszcz? - spytała Natasza Roztowa.
- Nie, wiatr...

* * * * *

Porucznik Rżewski tańczy z Nataszą Roztową.
- Poruczniku, niezbyt ładnie pan pachnie - zwraca uwagę dama - chyba ma pan
brudne skarpetki. Proszę natychmiast wyjść stąd i je zdjąć!
Porucznik po kilku minutach powrócił i znowu tańczy z Nataszą.
- Panie poruczniku, ciągle pan źle pachnie - dama wyraźnie się niecierpliwi -
nie zdjął pan?!
- Ależ zdjąłem! - Broni się porucznik Rżewski eleganckim ruchem wydobywając
skarpetki spod munduru.

* * * * *

Madmoiselle - spytał raz porucznik Rżewski na balu - do czego służy wycięcie
w pani rękawiczce?
- Aby mężczyźni mogli ucałować moją rączkę...
- Teraz wiem, do czego służy rozcięcie w moim szynelu!

* * * * *

Pewnego razu w pociągu porucznik Rżewski zdjął skarpety i powiesił na
wieszaku.
- Czy pan, panie poruczniku - spytał go współpasażer - wymienia czasami
skarpetki?
- Z góry uprzedam - tylko na wódkę!

* * * * *

Porucznik Rżewski dowiedział się, iż aby poznać dziewczynę, trzeba do niej
swobodnie podejść, porozmawiać o pogodzie i przedstawić się.
Pewnego razu spotkał śliczną dziewczynę spacerującą z pudelkiem. Podszedł
więc, z całej siły kopnął pieska i rzekł:
- Nisko leci. Chyba na deszcz... Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się
przedstawić: Porucznik Rżewski jestem!
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: ... 11.03.05, 14:49
      co za kwintesencja mezczyzny



      zupelnie jak wszyscy inni

      cham i frajer
      • jumar1 Re: ... 11.03.05, 23:25
        Teeeeeeeeeeee Misiek...juz Ci podwórko smierdzi??
        • tygrysio_misio Re: ... 12.03.05, 00:54
          ano smierdzi.....teraz szukam jakiegos PRAWDZIWEGO MEZCZYZNY .....znasz moze
          jakiegos dla mnie :))
          • jumar1 Re: ... 12.03.05, 01:05
            czaruś??
            ....
            • tygrysio_misio Re: ... 12.03.05, 01:06
              on woli inna;(

              a ja myslalam ze juz spisz...dostales maila!!
              • jumar1 Re: ... 12.03.05, 01:10
                Jak to Twoje zdjęcie to nawet nie otwieram!
                I tak do zdjęcia Mariolki pewnie duzo Ci brakuje:-PPPP
                • jumar1 Re: ... 12.03.05, 01:16
                  Łuuuuuuuuuuuuuuuu....alez mnie zaskoczyłas:-)))
                  ..a Mariola mi powiedziała ze to Ona jest najładniejsza:-))))
                  Zaraz pewnie napisze....że miała niekorzystne światło:-ppppp

                  Pzdr.
                  Jumar
                • tygrysio_misio Re: ... 12.03.05, 01:16
                  dzieki ;(
    • mariolka99 Jumar, ty śfffinko 12.03.05, 01:16
      miałeś nikomu nie mówic;PPP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka