tyrawa 16.06.05, 14:19 Bircza także należała przed wojną do powiatu dobromilskiego. Link do strony Dobromila : www.mycastles.narod.ru/dobromyl.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piotrzr Re: DOBROMIL - dawna stolica powiatu 17.06.05, 16:29 Na tej samej stronie znalazłem ciekawe informacje o równie ciekawym mieście - Samborze i dziejach pieknej Ikony Matki Boskiej Samborskiej Dzięki Odpowiedz Link
darino DOBROMIL I 19.06.05, 14:19 Z przewodnika Mieczusława Orłowicza - "Ilustrowany przewodnik po Przemyślu i okolicy" Lwów 1917 : DOBROMIL - stacya kolei Przemyśl-Chyrów, 27 km od Przemyśla, 278 m n.p.m. Miasto powyżej 4000 mieszkańców, w tem 1100 Polaków, 600 Rusinów i 2300 Żydów. Oddalenie od dworca 2 km, dorożką 1 kor. od osoby, restauracya Medyckiej i Knapika. Świetność Dobromila i jego sława związaną jest z dziejami rodziny Herburtów, których główną siedzibą był Felsztyn. Zamek tutejszy założył z początkiem XVI wieku Jan Herburt, podkomorzy przemyski, dookoła niego zaczęła powstawać osada, dla której fundował Herburt w roku 1551 kościół parafialny, a której Zygmunt August w roku 1566 nadaje prawo magdeburskie na prośby Stanisława Herburta kasztelana lwowskiego. Jego następca Szczęsny Herburt (+1601) kasztelan przemyski, zaczyna budowę górnego zamku i gromadzi w dolnym zamku mnóstwo kosztowności i broni, które po jego śmierci zajmuje gwałtownym sposobem Jan Szczęsny Herburt, jedna z najgłośniejszych i najciekawszych postaci swego czasu. Z jednej strony przyjaciel i obrońca Dyabła Stadnickiego, zakłócający całą ziemię przemyską zbrojnymi napadami i prywatnymi wojnami, i rokoszanin, z drugiej znakomity pisarz polityczny, protektor sztuk i nauk. To też za jego czasów Dobromil był siedzibą muz i siedliskiem nauki, ale równocześnie kuźnią spisków, rokoszów, intryg z zagranicą, arsenałem i koszarami gwałtownych zaciężnych żołnierzy Herburtowych. Jako jeden z filarów rokoszu Zebrzydowskiego musiał po jego upadku przeprosić publicznie Zygmunta III, który za karę nałóżył nań obowiązek niewydalania się z Dobromila przez lat kilka. Na owe lata przypada wykończenie górnego zamku, założenie w Dobromilu szkoły i drukarni, jednej z pierwszych w Polsce, gdzie w latach1611-1616 wyszła historya Długosza i Kadłubka, prawo polskie i wiele innych ksiąg pożytecznych. I dziwna rzecz, Herburt, któremu prawie płazem uszedł udział w rokoszu i tyle gwałtów i najazdów, najciężej odpokutował wydanie dzieł Długosza; zostały one skonfiskowane dekretem królewskim, a wydawca dostał kryminalny pozew przed sąd sejmowy, dzięki czemu nie mógł przyjąć mandatu poselskiego od szlachty przemyskiej. Mimo wszystko cieszył się on bowiem wśród szlachty ogromnym mirem; widziała ona w nim gorącego orędownika swobód szlacheckich. Protektor różnowierców stał się pod koniec życia bardzo religijnym i urządzał mistyczne nabożeństwa na Górze Chełmierskiej, ogłoszonej za cudowną. Po jego śmierci w roku 1616 odziedziczył dobra syn Jan Leon Herburt, lecz już w roku 1622 musiał z powodu ogromnych długów sprzedać Dobromil wraz z obu zamkami. Wkrótce potem w roku 1645 wygasła zupełnie rodzina Herburtów, która dała Polsce szereg ludzi sławnych orężem, godnościami i nauką. Dobra dobromilskie przeszły w dom Krasińskich, później Lubomirskich, a po rozbiorze Polski utworzono z nich drogą wymiany rządowy klucz dobromilski. W roku 1643 ruscy mieszkańcy Dobromila i kilku wsi okolicznych przyłączyli sią do kozaków i wraz z nimi rabowali miasta i dwory. Między innymi oblęgali też we dworze w Arłamowie pisarza politycznego Andrzeja Maksymiliana Fredrę. Odpowiedz Link
darino DOBROMIL II 21.06.05, 13:30 Z tego samego przewodnika" "Z zamku dolnego, który miał stać koło kościoła, nie ma dzisiaj ani śladu, a jedynie w pobocznych jego budynkach mieszczą się obecnie biura zarządu kameralnego. Tu rezydoawał Jan Szczęsny Herburt i tutaj kazał na ścianach wymaloweć owe alegoryczne obrazy, apoteozujące rokosz Zebrzydowskich, o których wspomina jeden z rękopisów biblioteki Ossolińskich. W XVIII wieku mieszkała tu jeszcze jedna z Krasińskich, żona ks. Karola Kurlandzkiego; jakie były jego dalsze losy, nie wiadomo. Kościół, którego mury pochodzą z pierwszej połowy XVI wieku, podległ po roku 1719 tak gruntownej restauracyi, podjętej kosztem Wojciecha Krasińskiego, wojewody płockiego i Błażeja Krasińskiego, starosty przasnyskiego, że z dawnego wyglądu nic nie pozostało. Portret jednego z nich dobrego pendzla, zachował się w kościele w kaplicy. Jest tu też drzewo genealogiczne Krasińskich. Fasada renesansowa. Ładny wielki ołtarz barokowy, z nową rzeźbą Chrystusa, dłuta Wisłockiego, również barokowa, bogato rzeźbiona chrzcielnica i ambona. Wieża z roku 1910. W ścianie presbiteryum marmurowe stare tabernaculum barokowe z Adamem i Ewą, oraz rzeźbiony grobowiec nieznanego dziecka, bez podpisu. Kościół w załóżeniu krzyżowy, ma na sklepieniu barokowe kwiatony, a pod sklepieniem barokowe malowidła świętych. Pod kościołem grobowce Herburtów, których zwłoki przeniesiono do Felsztyna. Na cmentarzu kilka ładnych nagrobków z początków XIX wieku. Na nowym cmentarzu pochowano przeszło 1000 poległych tu żołnierzy niemieckich. Z cmentarza ładny widok na miasto i okolicę. Przy ul. Kraszewskiego bożnica, stylowa wewnątrz, również z XVI wieku. Na rynku ratusz w stylu polskiego renesansu. Cerkiew ma ciekawą fasadę, odbudowaną niedawno po pożarze. W magistracie kilka starych portretów. Na cmentarzu kaplica z roku 1905. Przy drodze do Chyrowa, za miastem barokowa kaplica z XVIII wieku, z nowymi malowidłami Jana Bogdańskiego i bardzo ładnym obrazem M. Boskiej z połowy XIX wieku." Odpowiedz Link
darino DOBROMIL III 26.06.05, 21:06 "Do najpiękniejszych wycieczek w ziemi przemyskiej należy zwiedzenie ruin zamku Herburtów pod Dobromilem. Załóżył go Stanisław Herburt, założyciel Dobromila około roku 1560, wykończył zaś Jan Szczęsny Herburt w roku 1616. Połóżony na szczycie stromej, stożkowatej, zalesionej góry (555 m) dominującej nad całą okolicą, nie był zamek ten przeznaczony na stały pobyt swych panów, a jedynie na schronienie w czasie napadów nieprzyjacielskich, a dla odróżnienia od zamku w mieście, zwanego dolnym, nazywano go dawniej wysokim zamkiem, wśród ludu utarła się jednak nazwa Herburt. W XVII wieku mury jego opierały się najazdom Kozaków, Szwedów, Tatarów i Węgrów Rakoczego - w XVIII wieku zamek był już w ruinie, a kamieni z jego murów używano podobno na budowę cerkwi Bazylianów. Od dalszego rozbierania uchronił ruinę rząd - niedawno kosztem gminy odrestaurowano mury, pozbawiającje przy tem śladów attyki renesansowej. Mury jego, zbudowane w kształcie podkowy, są miejscami na 2 m grube. Ornamentyka się nie zachowała, z wyjątkiem nieozdobnego portalu z herbem Herburtów i datą 1586. Ruina jest dziś własnością rządu. Z murów piękny i daleki widok na Karpaty. Wśród ludu krążą o zamku różne legendy, jedne opowiadają o ukrytych w podziemiach skarbach, inne o orłach, które strzegły niegdyś zamku. Miały to być dusze zmarłych człónków rdziny Herburtów, a gdy pewnego razu jeden z Herburtów zastrzelił na polowaniu takiego orła, ród wygasł za karę." Odpowiedz Link
darino dawna droga "do powiatu" 23.12.05, 23:42 Przypomniały mi się opowieści dziadka o tym, jak woził produkty gospodarskie na sprzedaż do Dobromila. Pamięam na pewno, że jeździł przez Łodzinkę, dalszej drogi nie znam. Czy ktoś się orientuje, jak przebiegał dokładnie przed wojną trakt do stolicy powiatu ? Odpowiedz Link
hutab Re: dawna droga "do powiatu" 27.12.05, 11:24 Przed wojną mieszkańcy Huty jeździli na targi do Dobromila. Wyruszali przez Krępak lub Panieński Czub (niektórzy wstępowali jeszcze przez Tokarnię do Birczy) drogą do Łodzinki, a z tej wsi wyasfaltowaną obecnie drogą do Posady Rybotyckiej. Za Rybotyczami skręcali na Makową a potem w drogę do Leszczyn skąd jechali dalej przez nieistniejące obecnie wsie: Sopotnik i Paportno, a następnie już w dół przez Kropiwnik do Dobromila. Niestety, obecnie nie da się pokonać całej tej trasy, gdyż teren Paportna przecina granica polsko-ukraińska. Niektórzy jechali drugim, dłuższym wariantem z Rybotycz przez Huwniki, Kalwarię i Pacław do Paportna i dalej do Dobromila. Z Birczy jeżdżono na ogół opisaną wcześniej trasą przez Chomińskie. Odpowiedz Link
dymek25 Re: dawna droga "do powiatu" 27.12.05, 14:11 Czy mogli też jeździć przez Trójcę,Jamnę Dolną,Górną, Arłamów ? Droga ta była chyba gorsza, ale wyglada na krótszą. Interesuje mnie tez droga Jamna Górna-Bircza. Gdzies przy niej była ponoć karczma. Czy na Kamiennej Górce? Odpowiedz Link
darino Reberec 28.12.05, 01:59 Coś obiło mi się o uszy, że przed wojną była jakś mała, biedna karczma na Rebercu, za Kamienną Górką. Stało tam kilka gospodarstw (słyszałem o 6-10). Odpowiedz Link
dymek25 Re: Reberec 28.12.05, 17:18 Czy mógłbyś wyjaśnić skąd sie wzięła i co oznacza nazwa Reberec? Odpowiedz Link
darino rebra = żebra 29.12.05, 08:35 Reberka = żeberka - to moje pierwsze skojarzenie. Niestety nie znam pochodzenia nazwy, ale kilka mogę wymyśleć na poczekaniu :))) 1. Czasami nazwy takie są nadawane miejscu, gdzie występują żebra czyli ławice piaskowców. Nie wiem jak jest w tym przypadku, drogę tamtędy remontowno po wojnie, więc jeżeli były w drodze, to je usunięto. Jeśli były w potoku, to dalej mogą występować w nim małe wodospadziki. 2. Mogło to być miejsce wywożenia padłej zwierzyny, której kości rozwlekały zwierzęta. 3. Mogło to być miejsce tradycyjnych napaści na podróżnych wracających z pieniędzmi z Dobromila. Ich kości bielały potem w lesie. A bez żartów, podobna jest entmologia nazwy lasu Mordownia przy drodze Bircza-Przemyśl. 4. Karczma w Rebercu mogła słynąć z pysznie przyrządzanych żeberek. 5. Nazwa może też pochodzić od położenia na żebrze, czyli szczycie grzbietu oddzielającego dolinę Łomnej i Stupnicy. Az nie wiem którą możliwość wybrać :))) Nazwa może też pochodzić od żebrania biednych mieszkańców Reberca przy trakcie do Dobromila. Sam nie wiem ... Odpowiedz Link
darino droga Bircza-Łodzinka przez Chomińskie 28.12.05, 01:51 Kilka lat temu przejechałem się rowerem tą drogą, Widokowo wspaniała, ale za Chomińskiem raczej była niedosępna dla samochodów (nie wiem jak jest teraz). Droga ta dochodzi do "asfaltu" pomiędzy Łodzinką Górną a Dolną, poniżej dawnego PGR. Odpowiedz Link
darino nowa trasa turystyczna przez Dobromil 04.08.05, 22:08 "Co łączy Felsztyn, Dobromil, Chyrów i Sambor? Jarosław Haszek obrał te miasta za miejsca przygód dzielnego wojaka Szwejka. Ukraińcy chcą, wzorem Polaków, zrobić z tych miejscowości atrakcję turystyczną Dzielny Wojak Szwejk wg Jarosława Haszka wjechał do Polski wraz z 11. marszbatalionem 91. pułku piechoty z czeskich Budziejowic przez Łupków. Potem przez Komańczę, Szczawne, Zagórz, Sanok, Góry Słonne dojechali aż do Przemyśla. A że w Polsce nie brak miłośników dzielnego wojaka, w biurze promocji miasta w Urzędzie Miejskim w Sanoku wymyślono, żeby wytyczyć i oznakować szlak Szwejka. Szlak urywał się jednak w Przemyślu, choć w powieści przygody Szwejka zakończyły się na terenie dzisiejszej Ukrainy. Dla miłośników wojaka mamy dobrą wiadomość - już wkrótce będzie oznakowany szlak na Ukrainie. - Wykorzystaliśmy pomysł naszych polskich kolegów. Postawimy znaki ze scenkami i cytatami z książki. Będą dwa rodzaje tablic - na większych znajdą się informacje o całym szlaku, mniejsze staną w pobliżu miejsc, w których miał przebywać Szwejk. Wydamy również foldery z informacjami o trasie - mówi Anatolij Jaremczyszyn, prezes Klubu Cyklistów Przyjaciół Przyrody "Ruch" ze Lwowa, który zajmuje się tworzeniem szlaku. Tak jak w Polsce, tabliczki będą miały wygląd tablic urzędowych z czasów księcia Franciszka Józefa w żółto-czarnych barwach dynastii Habsburgów. Trasa szlaku będzie prowadzić od granicy w okolicach Krościenka przez Chyrów, Felsztyn, Dobromil, do Przemyśla. - W Felsztynie Szwejk trafił do niewoli, gdy ubrał się w mundur rosyjskiego jeńca. Znaleźliśmy jezioro, nad którym mogło się to dziać - przypomina Jaremczyszyn. Z Felsztyna dzielny wojak trafił do Chyrowa. Tu, w pojezuickim klasztorze spędził noc w areszcie. Klasztor stoi do dziś i stanowi jeden z ciekawszych zabytków w mieście. Dobromil - to miejsce, w którym jeńcy rosyjscy, a wśród nich również Szwejk, byli przesłuchiwani. Jeńcy zostali przewiezieni do przemyskiej twierdzy. Gdy Szwejkowi udało się przekonać wszystkich, że nie jest zbiegłym rosyjskim więźniem, znów wrócił do Chyrowa, gdzie stacjonowała jego jednostka. Stąd wszyscy wyruszyli na front pod Lwów, w okolice Żołatyńców, gdzie padła jedyna salwa w całej książce o przygodach dzielnego wojaka. - W tym roku nie damy rady oznakować tej części trasy, bo brakuje nam pieniędzy, ale w przyszłym roku powinno się to udać i poprowadzimy trasę do Lwowa i Sambora - dodaje Anatolij Jaremczyszyn. We Lwowie stoi jeden z pierwszym pomników Szwejka. A Sambor? Szwejk tam nigdy nie dotarł, ale nazwa tego miasta wielokrotnie pojawia się na kartkach książki . - To piękne miasteczko - zachęca do zwiedzania Sambora Anatolij Jaremczyszyn. Turyści, którzy zdecydują się na wycieczkę tropem Szwejka, po drodze mogą obejrzeć wiele interesujących miejscowości "przy okazji". Jaremczyszyn poleca Wojutycz, ruiny zamku w Murowanym koło Felsztyna albo wypoczynek w Truskawcu. Oznakowana część trasy liczy 120-130 km, w całości będzie liczyć 200 km. - Chcielibyśmy, żeby turystyka "biznesowa" - po papierosy i benzynę, która teraz dominuje, zamieniła się w turystykę krajoznawczą. Jedynym przejściem, którym rowerzyści mogą przekraczać granicę polsko-ukraińską, jest przejście dla pieszych w Medyce. - Ale mam nadzieję, że i to się zmieni - stwierdza Anatolij Jaremczyszyn." miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,2855446.html Odpowiedz Link
darino kościół w Dobromilu czeka na remont ... 29.08.05, 22:42 "Zabytkowy XVI wieczny kościół w Dobromilu na Ukrainie wymaga natychmiastowego remontu. Konieczna jest przede wszystkim wymiana coraz bardziej przeciekającego dachu. Ale biedna polska parafia nie ma na to pieniędzy. W ich zebraniu próbuje pomóc Towarzystwo Przyjaciół Dobromila, które skupia mieszkających teraz na Podkarpaciu dawnych mieszkańców tego miasta. XVI-to wieczna świątynia jest prawdziwym reliktem. Bo jako jedna z zaledwie kilku w tej części Ukrainy przetrwała i wojnę i czasy stalinizmu. Nie zamieniono jej - jak to często bywało w danym Związku Radzieckim - ani w magazyn, ani w skład budowlany. Ale kościół coraz bardziej niszczeje i wymaga natychmiastowego remontu. Bo dach coraz bardziej przecieka. Ale choć udało się zebrać już trochę desek to za mało aby rozpocząć prac. Parafianom z Dobromila pomóc postanowiło Towarzystwo Przyjaciół tego miasta, które działa w Przemyślu. Utworzyli specjalne konto na które zbierają pieniądze na naprawę dachu. Jeśli uda się wyremontować dach będzie można pomyśleć o renowacji zabytkowego wnętrza. Wymagają jej XVI-to wieczne ławki ale też częściowo spalony 10 lat temu jeden z ołtarzy." tvp.pl/400,20050829240286.strona Odpowiedz Link