Dodaj do ulubionych

przyjmę gruz

05.01.05, 17:04
przez niektórych to forum jest traktowane jako tablica ogłoszeń więc ja też
postanowiłem zaistnieć w tej dziedzinie:przyjmę gruz lub zbyteczną ziemię na
działkę.kontakt mejlem:jacekglm(at)gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • woy Re: przyjmę gruz 06.01.05, 10:07
      Kilka miesięcy temu podrzuciłbym Ci parę przyczepek, oj było tego sporo i
      miałbym blisko. Woziłem do znajomego aż za Jaroszową Wolę do umocnienia
      przejazdu przez rów.
      Spróbuj na muratorze w grupie piaseczyńskiej.
      murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2135&postdays=0&postorder=asc&start=780

      w.
      • jacekglm Re: przyjmę gruz 06.01.05, 15:04
        i po raz kolejny rozmowa schodzi na temat barów...dziękuję za linka-ogłoszenie
        zamieściłem...widzę,że kolega lobbuje za barem Maroko:)Dobrze,dobrze...chwali
        się...chociaż zaskoczyli mnie bo chciałem wypić "grzankę"1 stycznia
        ok.22.idę,patrzę...a tu siuprajs-zamknięte!swego czasu miałem do nich telefon-
        jak chcieliśmy iść to dzwoniliśmy czy otwarte i dopiero wtedy szliśmy(a był
        kawałek bo z Balladyny musieliśmy dojść...no ale właściciel się zmienił i
        otwarte jest oporowo do ostatniego kufelka.Pozdrawiam!
        • woy Re: przyjmę gruz 06.01.05, 15:28
          Tia lobbuję wiedziony Twoją opinią o Marokko :) Sam jeszcze nie byłem.
          Na tym forum raczej dysputy o budowie ale coś się właśnie organizuje i zeszło
          na bary...
          1 stycznia to pewno był przejściowy okres więc zamknęli wierzeje.

          w.

          jacekglm napisał:

          > i po raz kolejny rozmowa schodzi na temat barów...dziękuję za linka-
          ogłoszenie
          > zamieściłem...widzę,że kolega lobbuje za barem Maroko:)Dobrze,dobrze...chwali
          > się...chociaż zaskoczyli mnie bo chciałem wypić "grzankę"1 stycznia
          > ok.22.idę,patrzę...a tu siuprajs-zamknięte!swego czasu miałem do nich telefon-
          > jak chcieliśmy iść to dzwoniliśmy czy otwarte i dopiero wtedy szliśmy(a był
          > kawałek bo z Balladyny musieliśmy dojść...no ale właściciel się zmienił i
          > otwarte jest oporowo do ostatniego kufelka.Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka