Dodaj do ulubionych

ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolicy)?

18.08.06, 15:12
Chcę sie przeprowadzic do Piaseczna bo tu są tanie mieszkania. Ale slyszalam
ze wiekszosc z ludzi to ludzie napływowi. Rodowici mieszkańcy są podobno na
wymarciu. Ile lat mieszkacie w Piasecznie lub okolicy?
Obserwuj wątek
    • magdary Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 15:14
      Od urodzenia :)
      • rabena Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 15:16
        polecam ten wątek :D jest bardzo ciekawy, ale trzeba sobie zrobić kawkę i
        usiąść bo dużo czytania :P
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=39470680&a=42631910
    • kurant78 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 15:18
      A kto Ci takich głupot naopowiadał? No w sumie liczba mieszkańców napewno sie
      znacznie powiększyła np w stosunku do liczby sprzed 10lat. Rodowitych
      mieszkańców jest dużo. Między innymi ja do takich należę. Urodziłem sie w
      Piasecznie i mieszkam od 1978 roku czyli całe 28lat.
    • alex2002 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 15:47
      ja mieszkam od urodzeni chociaż na nowych osiedlach jest sporo przybyszy
      najczęściej z w-wy
    • agromek Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 15:56
      prikaz80 napisała:

      > Chcę sie przeprowadzic do Piaseczna bo tu są tanie mieszkania. Ale slyszalam
      > ze wiekszosc z ludzi to ludzie napływowi. Rodowici mieszkańcy są podobno na
      > wymarciu. Ile lat mieszkacie w Piasecznie lub okolicy?

      5
    • kjagoda Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 16:39
      11 lat. przeprowadziliśmy się z akademika (Riwiery, na Waryńskiego w Warszawie)
      jak mój mąż dostał pierwszą po studiach pracę - w Thompsonie. Kupiliśmy
      mieszkanie w bloku na Wojska Polskiego. w tym czasie zmieniliśmy mieszkanie,
      pracę i zbudowaliśmy dom. Ania
      • ek1111 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 18:30
        No, ja mieszkam od urodzenia, a to jest ho ho !. Moja mama od dzieciństwa, moj
        syn od urodzenia, to razem będzie jakieś 150 lat!
        Nieźle, co?
      • malila Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 19.08.06, 16:33
        11 lat? Czyżbyśmy razem wyprowadzały się z Riwiery?
    • mahony2109 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 20:43
      Sprostowania:
      1) mieszkania nie są tanie, a domy są nawet horrendalnie drogie. mieszkania
      kosztują tyle co na Targówku.
      2) owszem ludność P-na się zwiększyła - licząc niezameldowanych pewnie nawet
      dwukrotnie - ale rodowici mieszkańcy się nie wynieśli, więc wciąż stanowią
      połowę.
      3) moda na Piaseczno się już zaczęła u schyłku PRLu - gdy zbudowano dobrą (na
      owe czasy) drogę, puszczono trajtka i Jedność zbudowała wielkie osiedla, na
      których łatwiej było o mieszkanie (zwykle ładniejsze i większe niż w Wawie).
      Tacy ludzie (mieszkający od 20 czy iluś lat to już właściwie miejscowi).

      Ja osobiście przeprowadziłem się do P-na mając roczek, 1 roku 1984, do dużego i
      słonecznego mieszkanka przy ulicy Wojska Polskiego 2. Alternatywą była klitka
      przy windzie na Woli, więc można powiedzieć, że jestem prawie miejscowym,
      wynikłym z pkt. 3 :-D

      Pzdr.
    • schwinn1 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 18.08.06, 22:02
      > Chcę sie przeprowadzic do Piaseczna bo tu są tanie mieszkania. Ale slyszalam
      > ze wiekszosc z ludzi to ludzie napływowi.

      a co to ma za znaczenie czy w piasecznie są napływowi czy też nie.. jak bedzie
      ich 67% to nie zamieszkasz a jak bedzie ich 25% to zamieszkasz?..

      ja mieszkam tu niedlugo bedzie 2 lata.. nie znaczy to ze bede tu mieszkac do
      konca życia.. może odpłynę znó do wawy a może zarzuce kotwicę..

      ale nie jest dla mnie ważne czy ludzie których znam z piaseczna (niewielu)
      przypłynęli czy też mieszkaja tutaj z dziada pradziada..

      dobra kończe bo jak zwykle filozofuję..
      • alienxxx Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 19.08.06, 08:17
        mieszkam tu ok 4 lat i kompletnie nie ma dla mnie znaczenia czy ktos jest
        "miejscowy" czy "naplywowy" ale moze dlatego, ze dane mi bylo tulac sie nie
        tylko po calej Warszawie i okolicach ale takze po calej Polsce
        Piaseczno, wbrew panujacej obecnie modzie na narzekanie, podoba mi sie i z
        checia zostalbym tu na stale - z tym ze chce mieszkac w domu a w Piasecznie nie
        stac mnie na zakup czy budowe wiec najprawdopodobniej wyniose sie jeszcze dalej
        - Ustanow, Henrykow - Urocze, moze Prazmow - kto wie - szukam...
        • h32 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 19.08.06, 12:19
          Najciekawszy mix miejscowych i napływowych jest w Zalesiu.
          Rzut oka na dom (willa z tujami lub rudera ze śmieciami) i już wiemy, kto tam
          mieszka.
          • woy Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 19.08.06, 12:57
            i często ładniejsze są właśnie te ruderki niż nowe wille z trawnikami i
            obowiązkowo tujami jako żywopłot.
            w.
            • h32 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 19.08.06, 15:52
              Odpadający tynk, ściany ciemnoszare z brudu, a na klepisku przed domem - wśród
              wszechobecnych chwastów - stoi zardzewiała wanna wypełniona zagrzybiałymi deskami.


              O gustach się nie rozmawia, ale powiedz mi Woy, gdzie tu dostrzegasz piękno?
    • agnieszka146 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 20.08.06, 07:34
      Całe życie (37 lat)
    • joanna775 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 20.08.06, 08:13
      5,5 roku, z czego 5 na osiedlu, a od niespełna pół roku mamy dom pod Piasecznem
      (z zcego wynika, że okolica nas zachęciła do zostania w tym właśnie miejscu).
      Podejrzewam,z e jednak ok. połowa mieszkańców, ajk nei więcej ejst "swieża", bo
      samo osiedle słowicza swego czasu stanowiło 1/4 wszystkich mieszkańców, a
      osiedli nowych ci teraz dostatek i watpię, żeby sie przeprowadzali
      piaseczynianie rodowici z 1 bloku do drugiego ;-)
      • tm51 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 20.08.06, 12:40
        e tam, to ile ludzie mieszka na Słowiczej? żeby stanowic ćwierć mieszkańców to
        musiałoby tam mieszkac z 8 tyscięcy ludzi


        a ja w Piasecznie jestem od 18 lat, całe zycie bez kilku pierwszych lat
        • gosbi Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 20.08.06, 17:29
          1,5 miesiąca :) i póki co podoba mi się...
    • akor8 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 21.08.06, 01:17
      Mieszkam 44lat i powiem wam szczerze,dawno nie widzałem takiego chamstwa.
      Piaseczno to jest drugi Ursynów,a dalej niech sobie każdy dopowie.
      Szacunek i Pozdrowienia dla starej Gwardii Piaseczna.
      • alienxxx Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 21.08.06, 02:17
        nie bardzo zrozumialem z tym chamstwem ...
        • kurant78 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 21.08.06, 11:20
          A ja zrozumiałem. Jeśli nie możesz porównać Piaseczna kiedyś i teraz to nie
          zrozumiesz tego.
          • rabena Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 21.08.06, 12:14
            Mieszkam 15 lat, wcześniej też często bywałam bo tu mam dużo rodziny i naprawdę
            nie podoba mi się, co tu się dzieje :#
        • schwinn1 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 21.08.06, 17:26
          alienxxx napisał:
          > nie bardzo zrozumialem z tym chamstwem ...

          znaczy ze jesli jestes naplywowy to jestes chamem..
          a ja jestem chamicą..
          w porządku.. nostress..
          • henio40 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 22.08.06, 01:28
            Chyba nie o to chodzi. Piaseczno z przed kilkunastu lat miało sowjego ducha.
            Duża ilośc (oczywiście nie wszyscy) z ludzi napływowych ma inną mentalność. Nie
            od parady ludzie z rónych stron Polski mają stereotyp. Np kielce, radom, poznań
            etc. Zaraz oczywiście powstaną protesty itp, ale wytłumaczę o co chodzi.
            Mieszkańcy (także nie wszyscy) nie chcą aby nasze misteczko stało się sypialnią
            Wawy, ale już tak jest np osiedle przy Słowiczej czy kilka innych osiedli. Jesli
            juz masz zamiar tu mieszkać to zapamiętaj iż to miasto i ci ludzie istnieli tu
            zanim przyjechałeś. Nie było tak zakorkowanych ulic itp. Najważniejsza sprawa to
            żyj i daj żyć innym. A z chamstwem na prawdę można sie spotkac na kazdym kroku.
            Nie tylko ze strony przyjezdnych. To ze masz extra samochód nie upoważnia cie do
            tego abyś nie był uprzejmy, nie wpuścił samochodu rano na Powstańców Warszawy
            czy na Jana Pawła. Pamietaj ze człowiek który wyjezdza z parkingu, tak samo jak
            ty chce rano dojechac do pracy. Czasem jeśli ktoś Ci podziękuje awarynymi to
            zmniejszy twój stres. Dałem taki przykład bo zwłaszcza na drogach dzieją sie
            takie rzeczy. Mieszkańcy rodowici tez popełniają takie błędy. Najwięszym
            problemem wg mnie jest to iz w naszym mieście (kraju) powstało nagle zbyt dużo
            "szlachty", ludzi uwazających iz są lepsi od innych. Najwazniejsze aby zdobyć
            sobie wokół jak najwięcej przyjaznych ludzi. Każdy ma problemy i z nimi żyje.
            A teraz mała prośba do inteligencji w samochodach na 10 letni kredyt i w domach
            z hipoteką na 30 lat. Obok was sa ludzie, a samochody mają boczne szyby.
            Wystarczy czasem spojrzeć w bok aby widzieć wiecej. Nie traktujmy tego miasta
            jako czegoś złego. Zawsze można sie wyprowadzić. A nawet w hotelu panują zasady.

            P.S. Jestem zmęczony bo juz jest późno i nawet nie czytałem tego co napisałem.
            Jesli sa jakieś błedy to przepraszam. Jeśli kogoś uraziłem także ale miałem
            kilka sytuacji na drodze jadąc rano do pracy lub wracając ktore mnie całkowicie
            rozbroiły. Bądźmy dla siebie mili. Czasem jeden uśmiech znaczy wiecej niż
            wygrana w Totka. Ufff. Ide spać.
            • rabena Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 22.08.06, 09:05
              Oczywiście, że nie chodzi tylko o chamstwo i nikt nie sądzi że to przyjezdni,
              ale zawsze tam gdzie jest coraz większe skupisko ludzi zaczyna się nerwówka,
              nawet sama z siebie, bo każdy walczy o swoje, o każdy metr, a warunki wokół
              jeszcze temu sprzyjają czyli brak rozrywek, brak przestrzeni, brak ulic, coraz
              więcej domów, coraz większy hałas. Wiecie, że jest syndrom zmęczenia
              globalnego, to chęć ucieczki przed ludźmi, wrogość i złość na drugiego bez
              powodu. Tak jak pisze Henio, wystarczyłoby trochę odpuścić, uśmiechnąć się i na
              pewno taki dzień byłby lepszy, ale myślą sobie: po co, czemu druga osoba ma
              mieć lepiej, ja chcę być pierwszy, to ja jestem najważniejszy itp. Tak proszę
              Wielkie Państwo otoczone kupą blachy (czyt. najnowsza fura), jedzie tak żeby
              jeszcze bardziej utrudnić komuś życie, środkiem jezdni, nie sygnalizuje skrętu,
              nie przepuści na pasach, wyprzedza na siłę, ma w poważaniu spowalniacze
              (przecież ma super resory i prawie w pędzie przelatuje nad), mam okna na stronę
              ul, Słowiczej i wyprzedzanie się aut w pędzie jest na porządku dziennym (są
              spowalniacze ale może za łagodne).
              Naprawdę brak mi zaściankowo-małomiasteczkowej nudy i naprawdę nie jestem w
              wieku kiedy się myśli tylko o ciepłych skarpetach.
              • alienxxx Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 22.08.06, 11:03
                nie wiem jak bylo w Piasecznie kiedys
                wiem jak jest w tej chwili - tak jak w kazdym miescie

                Piaseczno kiedys bylo tylko miasteczkiem, chociaz otrzymalo prawa miejskie juz w
                1492 r
                Do niedawna mieszkala tu mniej wiecej stala liczba ludnosci (wzrost liczby
                mieszkancow byl powolny) - w tej chwili nastapil gwaltowny rozwoj miasta i nie
                na darmo Piaseczno nazywane jest juz Ursynowem Warszawy.
                W malomiasteczkowych spolecznosciach wielu ludzi sie zna i zyje sie spokojniej
                W wiekszych miastach jest wiecej ludzi i w zwiazku z tym wiecej chamstwa -
                zmienia sie przekroj spolecznosci
                Jest to chyba w miare normalny proces, ktorego nie da sie uniknac.

                Poza tym o chamstwie mozna mowic w roznych aspektach
                Czesc chamow to faktycznie ludnosc naplywowa, Ci ktorych nie stac na mieszkanie
                w Warszawie, w Warszawie jednak pracuja i uwazaja sie za lepszych od innych bo
                stac ich na dobry samochod i wino za 40 pln za butelke (ale mysle, ze nie ma ich
                wiele)
                Czesc chamow to ludnosc miejscowa sfrustrowana naplywem nowych mieszkancow - to
                Ci ktorzy za wszelka cene chca zamanifestowac, ze oni byli tu pierwsi i nalezy
                zejsc im z drogi jak zasuwaja chodnikiem - nie wazne, ze idziesz z wozkiem i
                malym dzieckiem - jestes naplywowy (czytaj gorszy) usun sie miejscowemu (czytaj
                lepszemu) bo on ma wieksze prawo do tego chodnika niz Ty (nie spotkalem sie z
                duza ich iloscia nigdzie - Piaseczno chyba nie jest wyjatkiem)
                Prawdziwe chamstwo wynosi sie z domu i niewazne czy jest sie przyjezdnym, czy
                mieszka na jakims terenie x lat - sa to po prostu chamy z natury i juz. Ojciec
                byl chamem, matka bylam chamka wiec i ja bede chamem bo takie wartosci wynioslem
                z domu rodzinnego (i tych jest chyba najwiecej - niestety w skali Piaseczna i
                calej Polski coraz wiecej)

                Dodam tylko, ze jestem lud naplywowy
                mieszkam w bloku, w ktorym oprocz mnie mieszka jeszcze jakies 20 rodzin
                wiekszosc z tych rodzin to ludy naplywowe, chociaz sa i miejscowe
                znam prawie wszystkich i w naszych kontaktach nie ma znaczenia skad pochodze
                chamow mamy tylko jednych - naplywowych ale na eksponowanych stanowiskach - maja
                niezle fury i pracuja w waznych miejscach - niestety sa prostakami
                tak ulozony jes swiat i nic nie zmieni narzekanie na naplywowych
                rownie dobrze my mozemy napisac - jak sie Wam (mowie tu o miejscowych) nie
                podoba to mozecie sie wyprowadzic (ale po co)
                po co tworzyc sztuczne podzialy, skoro i tak juz moamy duzo problemow ...
                • tm51 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 22.08.06, 11:14
                  bez przesady, nawet dawniej nie było to takie małe miasteczko z paroma ulicami
                  na krzyż, w gruncie rzeczy to w kilku kwestiach (ot taki nocny choćby) w latach
                  90-tych Paseczno przeżyło regres
                  • alienxxx Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 22.08.06, 11:31
                    nie pisze, ze bylo to male miasteczko - jest to bylo nie bylo jedno z
                    najstarszych miast na mazowszu - (jesli ktos sie interesuje historia to wie,
                    jesli nie moze sprawdzic w googlach)
                    Ale w porownaniu do Warszawy bylo to jednak miasteczko - w tej chwili Warszawa
                    zaczela tu nocowac i miasto sie rozrasta - ot co
                    • kurant78 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 22.08.06, 11:57
                      Zgadzam sie i z Heniem i z Rabeną. Tu nie ma klimatu jaki był kiedyś. Miasto
                      staje sie Warszawą. Ale to nie jest tylko problem Piaseczna. A propos chamstwa
                      na ulicach to zauwazyłem że prędzej wpuści mnie do ruchu kierowca TIRa niż
                      kierowca błyszczącej od wosku furki. A wystarczy tylko postępować w stosunku do
                      innych tak jak byśmy chcieli aby oni odnosili sie do nas. Chcesz uprzejmości na
                      ulicy to bądź uprzejmy wobec innych. Jeśli bedzie takich ludzi więcej to
                      automatycznie chamstwo bedzie eliminowane. Są szczególne dwa miejsca gdzie
                      chamstwo drogowe nie zna granic tj. wjazd do Konstancina gdzie tworzy sie jeden
                      pas od strony Warszawy oraz taka sama sytuacja na Puławskiej w Dąbrówce.
                      Wpuszczam tylko autobusy i ciężarówki oraz samochody które sygnalizują zamiar
                      zmiany pasa ruchu wcześniej, a nie praktycznie w Mysiadle. Nie lubię ludzi
                      którzy uwazają sie za lepszych od innych. W czym pytam? W tym ze mają extra furę
                      i kawał domu? Rabena, Jacek czy nie lepiej jest spędzić spotkanie z
                      Pedziwiatrem? Oczywiście ze lepiej. Ale Panowie i Panie w swoich extra furkach
                      nie uważają tego za „trendy” Bo on musi pokazać ze jest lepszy. Ale znam tez
                      kilku ludzi którzy nie chwalą sie tym co mająi ich szanuję. Kiedys mój Peugeocik
                      złapał gumę i do wulkanizacji opona pojechała nowym Mercedesem 500. Człowiek się
                      zatrzymał i powiedział że miał kiedyś auto tej marki i zatrzymał sie z
                      sentymentu. Nie było problemu że pobrudzi bagażnik. W większości wpływ ma
                      wychowanie i nawyki wyciągniete z domu.

                      To jest szczególnie jest skierowane do Pana który codziennie jeździ swoim Audi z
                      Zalesia Górnego do Piaseczna. 150Km/h to pan sobie pojeździ na swoim podwórku a
                      nie w terenie zabudowanym. Taki stary a taki głupi. Wspomnę iż zwróciłem temu
                      Panu uwagę gdy zatrzymał się w korku lecz stwierdził że stać go na mandaty +
                      wiązanka. Pozdrawiam Pana. Poziom Pana wypowiedzi świadczy o Pana intelekcie.
                      Nie będę przytaczał słów bo zniżyłbym się do Pana poziomu.
                      • schwinn1 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 29.08.06, 00:19
                        hej ludzie.. to o czym rozmawiacie nie ma nic wspolnego z tym czy ktos sie
                        urodził w piasecznie i jest rdzenym jego mieszkancem czy sie tutaj
                        przeprowadził.. to jedynie kwestia wychowania kultury mozna tez powiedziec
                        inteligencji (takiej jak to kiedys bylo).. pewnie jest tak ze ludzie z malych
                        miast sa inni od tych co są z duzych miast i sa inni od tych co są ze wsi.. ale
                        jakby to powiedziec kulturalny moze byc i chłop a "hrabianka z miasta" głupia
                        jak but..
    • myniek1 Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 26.08.06, 11:06
      We wrześniu stuknie 2 lata jak mieszkam w Zalesiu Górnym.
      Acha i mam tuje w żywopłocie - nie lubię jak mi sąsiedzi zaglądają przez płot
      na podwórko. Mam też gęsty płot, który wywołał oburzenie sąsiadów (sazczególnie
      tych od dawien dawna miejscowych): "EEE jaki wysoki płot sobie pobudowała,
      nawet nie widać co się dzieje na podwórku" (cytat z sąsiadki) ;))))))))
      • woy Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 29.08.06, 09:08
        W sprawie żywopłotu i tuj, chodzi mi tylko o to, że tradycyjnie sadzono tu
        żywopłoty z buku / grabu, widać to przy starszych domkach.
        Tuje niby lepsze bo zimozielone, no ale to tematy na forum już ogrodnicze :)
        pozdrawiam miejscowych i napływowych!
        napływowy w.
        • rabena Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 29.08.06, 18:44
          a czy ktoś planuje wypłynięcie? bo ja się poważnie nad tym zastanawiam :<
          • alienxxx Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 29.08.06, 22:47
            tak sie sklada, ze jestem w trakcie wyplywania - mysle jednak, ze moje powody sa
            zgola inne niz Twoje
            po prostu marzy mi sie wlasny dom z ogrodkiem itd. a w Piasecznie nie stac mnie
            na takowy - wobec tego czas spakowac swoj tobolek podrozny i obierajac kierunek
            od Warszawy ruszyc na poszukiwania...
            • rabena Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 30.08.06, 09:33
              a czemu sądzisz, że inne ;) ostatni dzwonek żeby się zdecydować
              • alienxxx Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 30.08.06, 15:10
                obserwujac Twoje posty widze, ze nie do konca podoba Ci sie to co dzieje sie w
                Piasecznie, ale moze sie myle...
    • agnieszqa Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 31.08.06, 08:05
      urodziłam się w piasecznie ponad 30 lat temu :)
      • rabena Re: ILE CZASU MIESZKACIE W PIASECZNIE (lub okolic 31.08.06, 09:35
        Ja też się urodziłąm w Piasecznie, chociaż potem długo tu nie mieszkałam ale
        wróciłam :) mam sentyment do tego miasta i rzeczywiście ten bałagan mi się
        przestał podobać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka