IP: *.acn.pl 04.06.03, 15:57
Cisza zaległa haniebna.

Czekolady ani innych słodyczy za 2800 post nikt nie chce, niczego innego też
najwyraźniej nie. :o(

W moim otoczeniu zrobiło się jakby bardziej bojowo, a to za sprawą
nadchodzącego łykędu. O dziwo, zdarza się czasem jakiś jełopejczyk, przez
niektórych zwany eurosceptykiem, który próbuje agitować przeciw (zjawisko
znane dawniej jako Szerzenie Komuny). W ten sposób ściąga na siebie ogień
zaporowy wszelkich kalibrów. Oj, ciężko być w tych czasach wyznawcą Jędrka
L. i Romka "Maski" G. ;o))

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jazzak Re: No i...gorąco.... 05.06.03, 08:36
      Gość portalu: Jank napisał(a):

      > Cisza zaległa haniebna.
      Fakt haniebny jest to!

      > Czekolady ani innych słodyczy za 2800 post nikt nie chce, niczego innego też
      > najwyraźniej nie. :o(

      Jank, teraz takie czasy że wymagania i aspiracje szalenie wzrosły a 'poziom'
      ten sam :(

      > W moim otoczeniu zrobiło się jakby bardziej bojowo, a to za sprawą
      > nadchodzącego łykędu. O dziwo, zdarza się czasem jakiś jełopejczyk, przez
      > niektórych zwany eurosceptykiem, który próbuje agitować przeciw (zjawisko
      > znane dawniej jako Szerzenie Komuny). W ten sposób ściąga na siebie ogień
      > zaporowy wszelkich kalibrów. Oj, ciężko być w tych czasach wyznawcą Jędrka
      > L. i Romka "Maski" G. ;o))
      >
      > Pozdrawiam

      Walka klasowa trwała, trwa i trwać będzie!!! Allelujaaa!!!

      Pozdrawiam
      • Gość: Jank Re: No i...gorąco.... IP: *.acn.pl 05.06.03, 12:40
        jazzak napisał:

        > Jank, teraz takie czasy że wymagania i aspiracje szalenie wzrosły
        a 'poziom'
        > ten sam :(
        >

        A jak to się przekłada na forum 'Puławy'?

        >
        > Walka klasowa trwała, trwa i trwać będzie!!! Allelujaaa!!!
        >

        Idziot paliticzeskaja rabota ;o))))

        Pozdrowienia
          • Gość: Jank Re: No i...gorąco.... IP: *.acn.pl 05.06.03, 14:49
            jazzak napisał:

            > >
            > Jak kolega znosi gorąco w office box z klimaanlage?

            Wiesz, tak długo jak się siedzi w budynku, to wszystko w porządku. Cierpienie
            zaczyna się jak trzeba wyjść - i wrócić. No i im wczesniej jedziesz do pracy
            tym lepiej, zanim się ten piekarnik wokół nagrzeje. A po robocie - ciupasem do
            domu pod prysznic!! I na rower... ;o)

            Pozdrowienia
            • jazzak Re: No i...gorąco.... 06.06.03, 08:36
              Gość portalu: Jank napisał(a):

              > Wiesz, tak długo jak się siedzi w budynku, to wszystko w porządku. Cierpienie
              > zaczyna się jak trzeba wyjść - i wrócić. No i im wczesniej jedziesz do pracy
              > tym lepiej, zanim się ten piekarnik wokół nagrzeje. A po robocie - ciupasem
              do
              > domu pod prysznic!! I na rower... ;o)

              Fajno!

              A ja jadąc dziś do pracy widziałem kilka kraks drogowych i nawet jedno
              dachowanie. I tak sobie myślę, ale ci kierowcy zapi(*^#^%& pacany wolniej bo
              pada.... i co śmigam Belwederską i tu ostro wszystko staje a ja bum w
              uczestnika jazdy szczęśliwie delikatnie. Oj durak, durak.

              Pozdrawiam
              • Gość: Jank Re: No i...gorąco.... IP: *.acn.pl 06.06.03, 12:01
                jazzak napisał:

                >
                > A ja jadąc dziś do pracy widziałem kilka kraks drogowych i nawet jedno
                > dachowanie. I tak sobie myślę, ale ci kierowcy zapi(*^#^%& pacany wolniej bo
                > pada.... i co śmigam Belwederską i tu ostro wszystko staje a ja bum w
                > uczestnika jazdy szczęśliwie delikatnie. Oj durak, durak.
                >

                Uważaj, kurcze, forsy szkoda, o zdrowiu juz nie wspominam.
                Dzisiaj co prawda nad ranem przeszła koszmarna burza z efektami artyleryjskimi
                i nie pozwoliła spać już od piątej. Ale żeby aż dachowanie??

                Ale ale, Ty zdaje się sporo jeździsz - bez klimy to raczej trudno byłoby
                przeżyć?? A może to tylko mnie się tak wydaje...

                Pozdrowienia
                • jazzak Re: No i...gorąco.... 06.06.03, 13:12
                  Gość portalu: Jank napisał(a):

                  > Uważaj, kurcze, forsy szkoda, o zdrowiu juz nie wspominam.
                  Jechałem przepisowo i to uratowało kaske i zdrowie.
                  > Dzisiaj co prawda nad ranem przeszła koszmarna burza z efektami
                  artyleryjskimi
                  > i nie pozwoliła spać już od piątej. Ale żeby aż dachowanie??

                  Trasa Konstancin - Wilanów - ludziska śmigają od 100-220 k/h - koszmar ale
                  droga (dwa pasy) pozwala na to.

                  > Ale ale, Ty zdaje się sporo jeździsz - bez klimy to raczej trudno byłoby
                  > przeżyć?? A może to tylko mnie się tak wydaje...

                  W aucie klimy brak ale mam 'fajne' uchylne szyby z tyłu :)
                  Klima to fajna sprawa ale można złapać katarek.

                  Pozdrowienia
                  • Gość: Jank Re: No i...gorąco.... IP: *.acn.pl 06.06.03, 13:50
                    jazzak napisał:

                    No to cieszę się że obyło się "bezgotówkowo" :o)

                    > > Trasa Konstancin - Wilanów - ludziska śmigają od 100-220 k/h - koszmar ale
                    > droga (dwa pasy) pozwala na to.

                    Tak myślałem. Ale jestem dość sceptyczny co do tego "droga pozwala" w polskich
                    warunkach. Może mam uraz, ale jakoś nie zauważam w tym pięknym kraju
                    zjawiska "autostrada", no i raczej niewiele osób ma rzetelne doświadczenia w
                    szybkiej jeździe na dłuższych dystansach. Niestety, za dużo w ludziach tej
                    wiary we własne umiejętności...

                    >
                    > W aucie klimy brak ale mam 'fajne' uchylne szyby z tyłu :)
                    > Klima to fajna sprawa ale można złapać katarek.

                    Kiedy po raz pierwszy prowadziłem w kraju o "wyraźnie innym klimacie", bardzo
                    mnie zdumiało co to znaczy sprawna klima. Jedziesz na dłuższym dystansie i nie
                    myślisz zupełnie o tym co na zewnątrz - no coś tam pewnie jest. Dopiero jak
                    wysiadasz np. na stacji benzynowej - koszmarne uderzenie gorąca i natychmiast
                    zaparowane okulary. Olaboga, gdzie ja trafiłem ;o))))
                    • jazzak Re: No i...gorąco.... 06.06.03, 14:47
                      Gość portalu: Jank napisał(a):

                      > warunkach. Może mam uraz, ale jakoś nie zauważam w tym pięknym kraju
                      > zjawiska "autostrada", no i raczej niewiele osób ma rzetelne doświadczenia w
                      > szybkiej jeździe na dłuższych dystansach. Niestety, za dużo w ludziach tej
                      > wiary we własne umiejętności...

                      ... Jank, generalnie umiejętności (doświadczenia) zdobyte w trakcie pierwszych
                      lat jazdy w trasach są bardzo istotne. Osobiście śmigam raczej szybko jeśli
                      można, czasami mam ochotę ślimaczyć się 70km/h po przyzwoitej drodze by czerpać
                      przyjemność z jazdy. Kierowca to ja jestem raczej średni i choć przejechałem
                      ponad 300 tys km to czasami robię takie głupoty na drodze że ehhhhhhh.

                      > Kiedy po raz pierwszy prowadziłem w kraju o "wyraźnie innym klimacie", bardzo
                      > mnie zdumiało co to znaczy sprawna klima. Jedziesz na dłuższym dystansie i
                      nie
                      > myślisz zupełnie o tym co na zewnątrz - no coś tam pewnie jest. Dopiero jak
                      > wysiadasz np. na stacji benzynowej - koszmarne uderzenie gorąca i natychmiast
                      > zaparowane okulary. Olaboga, gdzie ja trafiłem ;o))))

                      Jak wspomniałem klima jest ok, ale czy wydać na nią dodatkowe 5 koła czy
                      pojechać za tę kaskę do ... Italii :)

                      Zrobiło się motoryzacyjnie.

                      ps. a gdzie są inni forumowicze?

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Jank Re: No i...gorąco.... IP: *.acn.pl 10.06.03, 12:23
                        jazzak napisał:

                        > przyjemność z jazdy. Kierowca to ja jestem raczej średni i choć przejechałem
                        > ponad 300 tys km to czasami robię takie głupoty na drodze że ehhhhhhh.

                        Głupoty rzecz ludzka :o)
                        Ja tylko nie rozumiem ludzi, u których całe libido ulokowało się między
                        pedałem gazu i dźwignią zmiany biegów, a jeżdżą byle czym po byle jakich
                        drogach.

                        > Zrobiło się motoryzacyjnie.

                        A co nam tu pozostało? =:0

                        > ps. a gdzie są inni forumowicze?

                        I to jest dobre pytanie
                        Pozdrawiam
    • jazzak burza 06.06.03, 15:51
      Co do dzisiejszej burzy, znajomej bez zapowiedzi wpadł jak burza pierun i
      zdradziecko oplatając instalację telewizyjno-elektryczną załatwił na cacy compa
      i tv - to jest kurcze awaria!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka