Przedmieście.

19.09.09, 11:45
Mieszkam na naszym osiedlu domków już prawie sześć lat i jeszcze nie mogę wyjść z podziwu dla zalet jakie tu mam. Pomijając radość z patrzenia na zadbany ogród itp., zachwycam się co wieczór....
....przytulną szarścią zmroku, zapachem ziemi i kwiatów i ciszą okraszoną grającym świerszczem w zaroślach pod oknem sypialni.
Zachwycam się co rano, o czym już wielokrotnie chciałam napisać....
....refleksami promieni słońca na ścianie sypialni, ciszą jaka tu panuje od rana, okraszoną świergotem ptaków i .....okrzykami żurawji
nad Odrą od której dzieli mnie około kilometr. Te żurawie budzą mnie latem co rano i nie ma nic piękniejszego niż ich okrzyki niesione echem. To jest cudowne, uwielbiam to.
A na osiedlu?...
Wyjąca karetka na wiadukcie opodal, trzaskanie rozklekotanych drzwi klatki schodowej, tupot a raczej łomot zbiegających dzieci po schodach, spłuczka toaletowa w całym pionie, domofony roznosicieli ulotek, śmieciara nieprzyzwoicie rano zbierająca swoje żniwa i libacje sąsiadów nad głową.
Brrrrr, nigdy więcej ....
    • bona0601 Re: Przedmieście. 19.09.09, 13:41
      Pięknie masz Tamaryszku i pięknie o tym piszesz. To zostaje tylko pogratulować
      dobrego wyboru i cóż ....... trochę pozazdrościć. Ale naprawdę , tylko tak
      troszeczkę.Każdy ma przecież wybór, ale nie każdy odważnie , tak jak Ty z tego
      wyboru korzysta. Wobec tego ciesz się ,że masz tak pięknie. A ja cieszę się z
      tego ,ze nam to przekazujesz.
      • wadera5 Re: Przedmieście. 19.09.09, 16:17
        ...grającym świerszczem w zaroślach pod oknem sypialni...Wygoń tego
        szarańczaka.Będą kłopoty zdrowotne.Najlepiej go utłuc! Sprawdzone
      • sagittarius954 Re: Przedmieście. 19.09.09, 16:25
        Ach te wybory, całe tomy można na ten temat pisać .
        I pomyśleć że kiedyś ludzie tak żyli , w ścisłym kontakcie z przyrodą . I co ?
        Wymyślili sobie miasta .
        Co najdziwniejsze całe dzielnice starzeją się w przeciągu 50 lat . To co było
        budowane dla młodych , staje sie domem starców . Tak samo jest i u mnie .
        Piaskownica tętniła śmiechem dzieci , dziś pojedyncze okazy małych ludzików
        bawią w niej . Podwórko jeszcze odzywa sie śmiechem młodzieży , ale tylko może
        dwa trzy lata jak i ta grupa odejdzie . Pozostanie cisza . I dobrze . Mnie to
        nie przeszkadza . Lubię samotność . Wraz z nią przyjdzie starość , usiądzie w
        oknach, otworzy je latem i dobiegnie z nich odgłos włączonych telewizorów i
        rozgłośnionych ponad miarę . Zimą zamiast doniczek na parapetach widać będzie
        pojedyncze głowy , srebrne głowy ze smutnymi minami , aż wreszcie kiedyś i ich
        zabraknie . To tylko życie miasta urywa się w jakimś domu . Do momentu kiedy
        znów ktoś w tym pokoju nie rozpocznie epopei życia . Na nowo.
        • misia007 Re: Przedmieście. 19.09.09, 19:06
          Uwielbiam moje osiedle jest cudne.Mieszkam ni to w parku ni to w
          sadzie.Wieczorem palą się sodowe latarnie stylizowane na gazowe, ciepłym ,
          przyjaznym światłem.Domy są nieduże 2, 4 piętrowe.Przy każdym mieszkaniu
          parterowym ogródek.Mieszkamy na 1 pietrze więc mam widok na trzy ogródki z
          cudnymi jesiennymi różami.Drzew krzewów ile dusza zapragnie.Większość to
          pozostałości po ogródkach działkowych więc teraz jest pora
          gruszek(zatrzęsienie), jarzębin, kasztanów, żołędzi.Dzieci mało bo urosły i tak
          jak moje poszły w świat ale sprowadza się dużo młodych bo miejsce urokliwe jak
          mało które.Ludzie, przyjażni, pogodni,sympatyczni i wszyscy sie znamy.
          • super222 Re: Przedmieście. 19.09.09, 19:53
            <Ludzie, przyjażni, pogodni, sympatyczni
            i wszyscy się znamy>.

            Wszyscy???
            Tego to już nie rozumiem.
            Pewnie żartujesz. big_grin
            • misia007 Re: Przedmieście. 19.09.09, 20:16
              No tak, osiedle jest nieduże, ma ponad 40 lat.No znamy się, mnie wiele osób
              pamięta jako dziecko i ja wielu pamiętam jako dzieci.Sporo osób ma psy, koty,
              spotykamy się na spacerach, u osiedlowego fryzjera, weta, w sklepikach. Dużo tu
              mieszka ludzi wolnych zawodów, sporo emerytów.Rozmawiamy, plotkujemy ale
              życzliwie.Po tylu latach dużo wiemy o sobie. .Są lekarze, prawnicy, nauczyciele,
              redaktorzy i...pomagamy sobie w czym kto może.Wiem o co ci chodzi, nowi którzy
              się sprowadzają są zdumieni taka rodzinną atmosferą ale szybko się
              wciągają.Oczywiście nie ze wszystkimi jestem zaprzyjażniona na tyle, ze bywają u
              mnie w domu albo ja u nich ale parę słów zamienia się z każdym.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Przedmieście. 19.09.09, 21:09
        Bona napisała:
        .(....)Każdy ma przecież wybór, ale nie każdy odważnie (...)
        Ja , mimo swej odwagi, wyboru nie miałam;
        wciąż za mało kasy sad
    • sagittarius954 Re: Przedmieście. 19.09.09, 19:53
      Gdy w 1964 roku rodzice dostali mieszkanie za naszymi blokami były już tylko
      pola i domki jednorodzinne . Początkowa euforia z nowego mieszkania zaczęła
      przemieniać się w narzekania . Daleko , do przystanku daleko , do sklepu daleko
      , do biblioteki daleko , jedynie szkoła podstawowa była w zasięgu ręki . Z
      biegiem lat , powoli miasto rosło a z nim punkty usługowe , piekarnia, poczta,
      sklepy , autobus pojawił się na ulicy przyległej . Nagle do śródmieścia stolicy
      zrobiło sie blisko . 15 minut . A w koło parki . Zielono . I cicho . Choć
      mógłbym wyliczyć słabe punkty mieszkania tutaj , jak drzewo wypuściłem korzenie
      . Umocowałem je w pamięci o tych terenach, gdzie dawniej były sady , kamienica z
      piwnicami w których jako mali chłopcy myszkując znaleźliśmy złote monety . Gdzie
      rosła włoszczyzna a później kapusta , gdzie cmentarz przyglądał się zabawom
      małych dzieci zjeżdżających z górki przyległej do niego . I miasto ciągle rośnie
      , nowe bloki , cóż ogrodzone , ludziom tam mieszkającym zdaje się że są
      bezpieczni za tymi płotami ,ale wiecznie nie będzie spokoju . I co wtedy ? Hale
      fabryki przyjęły tv . Gromadzą się tu dziś samochody z całego kraju , ileż to
      pięknych pań przeszło tutaj , drogami zwykłego miasta . Żółkną liście drzew ,
      powoli przyroda zmienia koloryt tej dzielnicy , powoli zmieniają się ludzie , za
      nimi ulice i wystawy sklepów . Jeszcze znajduję miejsca zupełnie nierozpoznane
      przez ludzi tu mieszkających . To dobrze . To znaczy że to miejsce jeszcze długo
      nie podda się cywilizacji. Może zostanie takie jeszcze przez kilkadziesiąt lat
      . Aż zacznie się rozbiórka bloków budowanych w ubiegłym wieku . Przecież prędzej
      czy później musi to czekać ten zakątek . Tyle, że w mojej pamięci tkwić będzie
      to miejsce, jakie zastałem tu w kwietniu 1964 roku . wtedy marzyłem o świecie ,
      dziś marzę o tym cichym miejscu , zielonym , gdzie obok śpią całe pokolenia
      warszawiaków, i gdzie żyją już ich następcy , wśród nich i ja .

      • wadera5 Re: Przedmieście. 19.09.09, 20:36
        Przedmieście jest jak przedwiośnie i tyle.Wiesz co Sagi, Ty jednak
        jesteś strasznie sentymentalny.
        • tamaryszek44 Re: Przedmieście. 21.09.09, 10:03
          Oj tak i już nie raz dał to po sobie poznać.
          • sagittarius954 Re: Przedmieście. 21.09.09, 10:18
            Czy mój sentymentalizm jest uciążliwy dla tego forum ?
            Jeśli przeszkadza, to ja mogę nabrać innej skóry oczywiście smile

            • wadera5 Re: Przedmieście. 21.09.09, 10:26
              Ależ skąd. Powiem Ci po cichu ,że lubię poezję. Bardzo lubię Asnyka.
              • sagittarius954 Re: Przedmieście. 21.09.09, 10:40
                To nie możliwe ....big_grin
                Ja też , to mój pierwszy poeta którego plagiatowałem przepisując wiersze do
                dziewczyny i wysyłałem jako swoje smile Czytam je niemal codziennie , chłonę tą
                atmosferę , zanurzam się w jego słowa i znikam ... jego poetyka jest cudownie
                prosta , jednocześnie wyzwala wyobraźnię . A ja nie mam wyobraźni na jego miarę
                , dlatego go bardzo lubię , dlatego czuję te stare wiersze i miłość bijącą z
                tamtych słów . Chciałbym cofnąć się do tamtych czasów i chciałbym mówić
                wszystkie te czułe słowa kobiecie . Hmm ... dzisiejsze czasy jakoś zupełnie
                odstępują od mówienia takim językiem .smile
                • tamaryszek44 Re: Przedmieście. 21.09.09, 11:22
                  Możesz wszystko, trzeba tylko chcieć,a właśnie chęci z czasem brakuje.
                  • wadera5 Re: Przedmieście. 21.09.09, 19:10
                    Najbardziej lubię wiersz Na szczytach Tatr.
                    • bona0601 Re: Przedmieście. 21.09.09, 19:34
                      Wadero! U Sagiego to może zwykła wrażliwość i inne postrzeganie świata? Chociaż
                      może nie takie całkiem inne , skoro Ty Asnyka lubisz?
    • wadera5 Re: Przedmieście. 22.09.09, 09:05
      Kobieta zmienną jest !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja