sagittarius954 29.12.09, 05:44 A mamy takie , w sprawie ciała i duszy ? To bardzo proszę je tutaj wpisać ,żeby nie było ..... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ama.pola Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 09:33 Jak w twoich życzeniach: leniuchować do bólu, do znudzenia i wyszukiwać wtedy nowych pomysłów na ciekawe leniuchowanie. Odpowiedz Link
polnaro Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 12:52 Mam takie i zrealizuję. Mój czas musi "rodzić" owoce. Żadnego leniuchowania przeciągającego się na dłuuuugie godziny. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 16:47 Miałabym takie postanowienie.....nawet mam....uleczyć moją skołataną duszę. Oj przydałoby się..... Odpowiedz Link
an.ta Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 17:00 Więcej odwagi, więcej siły przebicia, do przodu, nie oglądac się za siebie na to co było! No i już mi jest brak odwagi na to "do przodu". Odpowiedz Link
super222 Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 17:03 Dla ciała; - dać o zdrowie (pilnować wagi, spacery) - wyjechać do Buska-Zdroju (w czerwcu) dla duszy; - płacić rachunki (nie zgrzytać) - kochać ludzi (sąsiadów także) inne cele: - odnowienie drugiego pokoju - może też i kuchnię. Odpowiedz Link
an.ta Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 17:03 Więcej odwagi, więcej siły przebicia. Do przodu, nie oglądac się na to co było.No i już mi jest brak odwagi z tym "do przodu". Odpowiedz Link
plasterekpl Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 17:48 Oczywiście, że patrzeć co było. Bo to co było a się nie udało sprawdzasz dlaczego się nie udało. Dzięki temu jesteś bogatsza w wiedzę i drugi raz tego błędu już nie popełnisz (jeśli będziesz tego chciała). Poza tym postanowienia jeśli już się tworzy powinny być w miarę szczegółowe. Dla przykładu chcę schudnąć 20 kg w ciągu roku. Czyli ok. 2 kg miesięcznie. Aby to zrobić zapiszę się na siłownie. Przeznaczę na to 50zł miesięcznie i ok 2-3 godzin w tygodniu. Zacznę odżywiać się zdrowo (tzn.?) oraz słuchać moich przyjaciół którzy będą mnie w tym wspierać. Wtedy postanowienie ma szansę przetrwać pierwszy miesiąc Odpowiedz Link
misia007 Re: Noworoczne postanowienia 29.12.09, 17:57 Na razie jedno,wyleczyć się do końca z tej rwy przeklętej i to do lata!!! Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Noworoczne postanowienia 30.12.09, 14:16 CytatNa razie jedno,wyleczyć się do końca z tej rwy przeklętej i to do lata!!! Misiu, dwa lata temu miałam rwę kulszową, która chyba mi ślubowała, ze nie opuści mnie aż do śmierci - 5 miesięcy mnie trzymała"cholera jasna". Zaczęło już mnie boleć biodro, bo tak stawiałam nogę, aby nie bolało. POMOGŁA mi radykalnie rehabilitacja z masażystą Po tygodniu chodziłam bez bólu, a po dwóch zapomniałam o chorobie Odpowiedz Link
misia007 Re: Noworoczne postanowienia 30.12.09, 17:11 Dzięki kochana za nadzieję bo już wątpiłam.Rehabilitacji poddaję się intensywnie, masaże tez mam tyle,ze w stopie czucie wraca b.wolno.No ale to dopiero 3 miesiące. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a do PLASTEREKPL 29.12.09, 21:39 (...)zapiszę się na siłownie. Przeznaczę na to 50zł miesięcznie i ok 2-3 godzin w tygodniu (...) a gdzie-ż to jest taka tania siłownia ? Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a an.ta 29.12.09, 21:37 napisała: (...)więcej siły przebicia (...) pamietaj, że największą > siłę przebicia < ma BARAN Odpowiedz Link
wiga2008 Re: an.ta 29.12.09, 21:56 Mam zamiar mieć w dalszym ciągu wiosnę w duszy. Wiosną zobaczyć Andaluzję. I dalej joga, zarówno dla duszy, jak i ciała. Odpowiedz Link
an.ta Re: an.ta 30.12.09, 00:10 p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała: > napisała: > (...)więcej siły przebicia (...) > pamietaj, że największą > siłę przebicia < ma BARAN Ja też z rogami, bo jestem BYK to może dam radę Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a mój program minimum.... 29.12.09, 21:45 ...nadal nie palić ...nadal leniuchować do końca życia ...nie remontować + mało bałaganić = mało sprzatać ...nie urządzać wyżerek światecznych i t.p. celebracji tradycyjnych ...mniej troszczyc sie o Innych, nareszcie zatroszczyć sie o siebie samą ...nie odchudzać się ...zapisać sie na lifting - bo się rok czeka Odpowiedz Link
bona0601 Re: mój program minimum.... 30.12.09, 13:38 Bardzo , ale to bardzo podobają mi się , padalcowa, Twoje postanowienia, tym bardziej ,ze sama jakoś nie umiem ich sobie ustalić. Może ten lifting tylko sobie odpuszczę z różnych względów i to nie troszczenie się o innych na pewno mi nie wyjdzie. Reszta po prostu super i sama bym się pod tym podpisała , ale niestety - palę.Pozdrawiam Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: mój program minimum.... 30.12.09, 20:51 bona0601 napisała: > Bardzo , ale to bardzo podobają mi się , padalcowa, Twoje postanowienia, MIŁO MI , DZIĘKI !!! tym > bardziej ,ze sama jakoś nie umiem ich sobie ustalić. Może ten lifting tylko > sobie odpuszczę z różnych względów i to nie troszczenie się o innych na pewno m > i > nie wyjdzie. MI TEŻ PEWNIE NIE DO KOŃCA SIĘ UDA TO AKURAT. Reszta po prostu super i sama bym się pod tym podpisała , ale > niestety - palę. DO 10 GRUDNIA PALIŁAM; NASTĘPNIE PRZESZŁAM NA E-PAPIEROSY I JAK PRZEZ POMYŁKĘ ZAPALIŁAM ANALOGOWEGO - TO MI SIE NIEDOBRZE ZROBIŁO. POLECAM BARDZO PRZEJŚĆ NA "e". Pozdrawiam SERDECZNOŚCI ŚLĘ !! Odpowiedz Link
filip505 Re: mój program minimum.... 30.12.09, 23:32 ...ostatni raz rzucic palenie!!!! Odpowiedz Link
cortyzol Re: mój program minimum.... 12.01.10, 18:09 filip505 napisał: > ...ostatni raz rzucic palenie!!!! I takie coś nazywa się menem z charakterem ? Odpowiedz Link
bona0601 Re: mój program minimum.... 31.12.09, 07:11 Dziękuję za radę , jednakowoż nie potraktuję przejścia na inne papierosy jako mój program na nowy rok. A jak nie wyjdzie?..... Ale Tobie , padalcowo miła życzę ,żeby cały Twój program został zrealizowany, bez żadnego wyjątku! Odpowiedz Link
plasterekpl Re: mój program minimum.... 04.01.10, 11:17 Jak to mówią "początek jest najgorszy". Jeśli postanowienie przetrwa miesiąc, dwa, to później jest już z górki. Odpowiedz Link
natla Re: mój program minimum.... 04.01.10, 11:38 Postanowiłam nic nie potanawiać! Jak coś wyjdzie, to bedzie radocha. A mam planów mnóstwo ......jednak nic na siłę. Własnie Padalcu jeden lecę po epapierosa, ale nic nie postanawiam Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Natla 04.01.10, 14:57 Własnie Padalcu jeden lecę po epapierosa, ale nic nie postanawiam cieszę się !!! wierze jak mi się udaje i to Tobie się uda - why not ? Trzymam zagięty paluch za powodzenie !!!! Odpowiedz Link
marguyu Re: Natla 05.01.10, 11:22 Definitywnie przestac palic. Kilka lat temu nie palilismy 8 miesiecy. Teraz, zwazywszy na latwosc z jaka przestajemy palic 'popalamy' kilka dni sobie co jakis czas. Potem nie palimy miesiac, dwa i od nowa palimy kilka dni. I tak w kolko. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Natla 05.01.10, 17:18 gazeta_mi_placi napisała: > Współczuję nałogu i słabej woli... nie przejmuj się Odpowiedz Link
marguyu Re: Natla 06.01.10, 00:22 gazeta_mi_placi napisała: > Współczuję nałogu i słabej woli... Tu tez wsciubiasz swoj nos, damsko/meski trollu? Odpowiedz Link
plasterekpl Styczeń to porażka 06.01.10, 10:53 a co sądzicie o 25 stycznia - w ten dzień wypada dzień, określany przez psychologów, jako najgorszy w całym roku. Nie są to przesądy, a statystyka. Dzień ten jest najbardziej depresyjny, ludzie są mniej podatni na bodźce emocjonalne i fizyczne, dopada nas spadek motywacji itp. Skąd to się bierze? Odpowiedz Link
polnaro Re: Styczeń to porażka 06.01.10, 11:08 Statystyka, to .....statystyka. A nawet jeśli "coś" jest w tej dacie /dniu?/, to pewnie związane z promieniowaniem kosmicznym, słonecznym, więc może trzeba poszaleć tego dnia np. od rana wszędzie jakieś harce, hulanki, swawole? Odpowiedz Link
natla Re: Styczeń to porażka 06.01.10, 11:36 Już zaznaczyłam sobie w kalendarzu 25.01.10 i to dodatkowo poniedziałek, więc cały tydzień depresji? Tylko czy sugestia nie zadziala? Odpowiedz Link
plasterekpl Re: Styczeń to porażka 07.01.10, 15:59 Nie w tę stronę. Ani promieniowanie ani przypływ czy odpływ tu nie gra roli. Są to całkowicie przyziemne sprawy, które akurat w tym okresie mają swoją kulminację. Popatrzcie na to: Ludzie, nasz styl ubioru, jedzenia, styl pracy, nawet mówienia możemy bardziej lub mniej przypisać pod pewien ogólny schemat. Jeśli przyjmiemy schemat, że względem naszej kultury 1 dzień stycznia to symbol nowego roku, nowego życia, nowych otwartych horyzontów, to z początkiem tegoż pięknego miesiąca wchodzimy niejako do nowego, nieznanego nam świata-bajki, gdzie zapominamy o wszelkich problemach. I tu pojawia się koniec stycznia - czyli otumanienie naszymi marzeniami zanika i przechodzimy do szarej codzienności. Jednak dlaczego akurat końcem stycznia ten czar pryska? Jak się tego dowiecie, napiszcie Odpowiedz Link
ama.pola Re: Styczeń to porażka 07.01.10, 17:20 Zależy chyba od naszych wyobrażeń o tym, co miałoby być po kiwnięciu paluszkiem przez nowy rok. Totalnej porażki nie będzie, jeśli liczyło się na zdarzenia możliwe w naszej aktualnej sytuacji osobistej, rodzinnej itp. Odpowiedz Link
plasterekpl Re: Styczeń to porażka 12.01.10, 17:37 Ależ tak. Najgorszy dzień w roku to nie apokalipsa - nie wszystkich dotknie. Warto jednak wiedzieć, że koniec stycznia to czas, kiedy faktycznie możemy źle się czuć z różnych powodów. Lepiej być świadomym pewnych zdarzeń (np. jest to trzeci miesiąc, w którym słońce zachodzi już o ok 16 - co powoduje, że tracimy zapał do pracy, obniża nam się samopoczucie, jesteśmy bardziej podatni na objawy depresji) Odpowiedz Link
anoagata Re: Styczeń to porażka 12.01.10, 21:02 Słuszna uwaga,ze nie wszystkich dotknie.Koniec stycznia to wpływ emerytury i tu póki co nic mię nie dotknie a jeżeli stracę zapał do pracy to dobrze na tym wyjdę, bo za dużo stanowczo pracuje a po za tym zawsze ktoś kogoś lub czegoś dotyka..... Odpowiedz Link
plasterekpl Re: Styczeń to porażka 14.01.10, 14:12 Grunt to mieć pozytywne nastawienie. Ps. nie ważne o której człowiek kończy pracę, a ile godzin w niej spędza ;>... choć jeśli to lubi, to czemu nie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Styczeń to porażka 12.01.10, 21:44 Pracować po 16-tej !!?? Kocham lenistwo . Odpowiedz Link
anoagata Re: Styczeń to porażka 12.01.10, 22:06 Po 16-tej to już są nadgodziny i jeżeli 100% płatne to i zapał mieć będę. Odpowiedz Link
plasterekpl Re: mój program minimum.... 05.01.10, 12:21 Racja. W wypadku postanowień zawsze lepiej zakładać wersję pesymistyczną. Wtedy większa radość, kiedy się uda je zrealizować. Odpowiedz Link