Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Ciechocinka

01.05.10, 22:51
Uff...nareszcie w domu smile
Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam...
wklejam na przywitanie kilka zdjęć...
https://img442.imageshack.us/img442/609/img1650855914.jpg
oczyszczona w mikroklimacie ciechocińskich tężni
https://img146.imageshack.us/img146/7501/img1ah.jpg
Obserwuj wątek
    • natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 22:56
      Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej big_grin
      W życiu nie byłam w Ciechocinku. Podobno dużo straciłam, ale jakoś
      te sanatoria, tężnie, tłumy mnie tem nie ciągnęły.
      • natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 22:57
        No a przede wszystkim witaj wypoczęta, podleczona i mam nadzieję
        zadowolona.
        I......bier się do roboty big_grin
        • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:15
          big_grin oj dziękuję dobra Duszyczko...za miłe słowa przywitania, ...wypoczęta po sanatorium - rany ja ledwo zipię...big_grin
          jestem "padnięta" po tych wszystkich zabiegach - solankach- gimnastykach-kwasowęglówkach-ćwiczeniach z obciążeniem i bez - masażach- borowinach- jaskiniach solnych...no i teraz powtórna aklimatyzacja w warunkach ekstremalnych mojego zasmrodzonego miasta.

          Ale mimo wszystko Natla namawiam na taki wypad do "WÓD" big_grin
          smile już bierę się do roboty big_grin
          jestem teraz alfa i omega z wiadomości kurortowych, więc polecam się wszystkich , co chcecie wiedzieć o życiu sanatoryjnym, to zara ja Wam tu opowiem ha, ha big_grin
          • natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:24
            My kobitki przeżyte już i o życiu sanatoryjnym wiemy wszystko big_grin
            Byłam raz w życie w Szczawnicy i ta "krzekoterapia z bylekim i
            bylejak", skutecznie mnie zniechęciła. Choć nie powiem, odrzucając
            ten rodzaj terapii, można się doprowdzić do stanu używalności smile
    • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 22:57
      a tu podpalony i zrujnowany budynek tancbudy w dalszym ciągu straszy na głównej ulicy kurortu
      https://img100.imageshack.us/img100/2419/img14t.jpg

      pawie ciechocińskie nic sobie z tego nie robią i w dalszym ciągu są piękne...
      https://img202.imageshack.us/img202/1050/img16g.jpg
      • natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:04
        Paw przepięknj urody!
        O tej tancbudzie to słyszałam juz wcześniej. Nie potrafią czegoś z
        nej zrobić? Tyle lat?
    • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:04
      Zieleń jeszcze wczesno wiosenna budzi się powoli ze snu...
      https://img709.imageshack.us/img709/2886/img15b.jpg

      a tu przy deptaku słynna "Europa -Zdrojowa"...w czasach świetności w niej to nagrywali "Podwieczorki przy mikrofonie", teraz na dancingach gra zespół cygański Wasyla juniora smile- tu na zdjęciu to tylko popołudniowy "fajf" przy jednoosobowych klawiszach...
      https://img62.imageshack.us/img62/9633/img10z.jpg
    • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:30
      Ciechocinek ma piękną drewnianą zabudowę XIXw., urocze ażurowe wykończenia tych domków pokazują pracę prawdziwych rzemieślników w swej dziedzinie, szkoda,że nie ma pieniędzy na renowację tych cudeniek...
      https://img404.imageshack.us/img404/1043/img17f.jpg
      powyżej w tym domu nadal z jednej strony mieszkają mieszkańcy , gdy z drugiej strony od sieni ...ewenement zakaz wchodzenia , bo grozi zawaleniem...
      https://img411.imageshack.us/img411/4525/img12kk.jpg
      w tym domku z kolei mieszkał Karol Kossak wnuk Juliusza Kossaka, Karol z żoną ostatnie 27 lat swojego życia związał z Ciechocinkiem, malował również konie, kujawskie chaty , karykatury i scenki żartobliwe z zycia uzdrowiska, zmarł w 1975r.i pochowany jest na miejscowym cmentarzu
    • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 00:09
      Z inicjatywy J.Waldorffa został odbudowany w 1998r. Teatr Letni w Ciechocinku, to również nieznana szerszemu ogółowi perełka secesyjna, jest jednym z 3 tego typu drewnianych obiektów w Europie.
      Teatr Letni zbud. w 1891r.wg. projektu arch. Schimmelfenniga w dalszym ciągu służy mieszkańcom i kuracjuszom...byłam na koncercie Chopinowskim - wspaniała akustyka, drewniane wnętrze,z lożami.
      Tylko będąc na koncercie niestety nastąpił wielki zgrzyt...otóż na przeciwko Teatru przy dworcu znajduje się knajpa ze stolikami na zewnątrz i wielkimi głośnikami, przez które non stop puszczają na "cały regulator" piosenki w stylu disco polo-"żono moja","mężu mój"...i w trakcie popołudniowego koncertu , gdy wsłuchiwaliśmy się w przepiękne wykonanie koncertu e-moll F.Chopina, nagle zza ścian teatru (budynek drewniany) zaczęła brutalnie dobiegać ...żono moja.
      Wielka szkoda,koncert był pod patronatem burmistrza miasta, że nikt z władz miasta Ciechocinka nie pomyślał o zachowaniu minimum komfortu dla gości Teatru.
      Brutalna prawda pseudo biznesu i tak jak mówił J.Waldorff "Jak świat światem rozrywka zawsze miała stokroć większe powodzenie od wielkiej sztuki" nikogo nie usprawiedliwia sad
      https://img708.imageshack.us/img708/9632/img11lq.jpg
    • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 00:35
      Lipy krymskie w kwietniowym słońcu,charakterystycznie podcięte to ciekawostka parku
      https://img297.imageshack.us/img297/444/img8c.jpg
    • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 00:48
      o ..jeszcze.... wrzucę zdjęcia pięknej cerkwi
      https://img693.imageshack.us/img693/5844/img5t.jpg

      kolorowego sanatorium Wrzos
      https://img144.imageshack.us/img144/8820/img2r.jpg

      i podpalanego, rozszabrowanego d. sanatorium wojskowego Wiarus, który straszy jak inne budynki i czeka na wykupienie za grosze przez ludzi podejrzanego autoramentu...sad
      https://img227.imageshack.us/img227/6903/img3o.jpg
    • sagittarius954 Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 05:34
      Konwalie i bzy zakwitły , jak Ty wiedziałaś kiedy wrócić big_grin Pozdrówka i wszelkie
      serdeczności od sagiego smile
      • super222 Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 07:25
        Konwalio...i ty przepiękny bzie...
        dałaś mi do porannej kawy taką dawkę sentymentu,
        że z trudem pewnie się *pozbieram* w ciągu dzisiejszego
        dnia. Widzę, że interesowałaś się szczególnie
        *starym* Cichocinkiem, bo skrzętnie omijałaś nowe
        sanatoria, a one także mają znaczenie w tym kurorcie.

        Gdybyś znalazła chwilkę czasu na opisanie koncertu
        chopinowskiego i umieściła ten opis w wątku, który
        wiesz gdzie jest - będę wdzięczna.
        Kto grał? Masz rację. Władze Ciechocinka potrafią
        tylko *zarabiac* na kuracjuszach, dając im jedynie minimum.

        Wyobraź sobie: odbywał się w muszli koncertowej finał
        festiwalu piosenki dla osób niepełnosprawnych.
        W *stodole* natomiast w najlepsze grała orkiestra...bum, bum.
        I tak przez trzy dni.
        • polnaro Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 11:37
          Witaj pełna sił.
          Ciechocinek znam jako tako, z oglądu, bez historii.
          Nie byłam tam kuracjuszką, a tylko turystką dwudniową.
          • misia007 Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 12:44
            Witaj, tez trochę to miejsce znam albowiem odwoziliśmy tam na kurację moją Ś.P
            tęściową.
        • konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 03.05.10, 20:05
          Superku nowe sanatoria też mnie interesowały smile
          nawet nie wiesz jakie mają znaczenie w Ciechocinku !! i w jakich rękach się znajdują...
          Prawda brutalna jest taka, że te "nowe", ekskluzywne kliniki przyjmują tylko gości pełnopłatnych, wszyscy ze skierowaniami z NFZ niestety wstępu tam nie mają...czy o to chodzi w tej "prywatyzacji"?
          Jeszcze rok, dwa trzy i nagle się okaże,że nie ma rehabilitacji z ubezpieczenia...
          przedstawiam tu fotki tych klinik, hoteli uzdrowiskowych i innych Villi...mam nadzieje,że nie zanudzam...
          https://img535.imageshack.us/img535/5967/54964929.jpg
          https://img402.imageshack.us/img402/1920/38555431.jpg
          https://img714.imageshack.us/img714/236/43331614.jpg
          https://img10.imageshack.us/img10/4948/29293467.jpg
          • konwaliaibez cd.Klinik w Ciechocinku 03.05.10, 20:14
            Oto Klinika Uzdrowiskowa "Pod Tężniami"im.Jana Pawła IIhttps://img43.imageshack.us/img43/641/30126867.jpg
            https://img208.imageshack.us/img208/2504/90829196.jpg
            To z kolei słynna Villa Park https://img40.imageshack.us/img40/1719/94087125.jpg
            https://img413.imageshack.us/img413/3360/14435532.jpg

            • ama.pola Re: Konwaliabez 04.05.10, 14:59
              Napisz jeszcze coś o sanatoryjnym stylu życia.
              Z opowieści wiem, że po ratunek dla zdrowia
              przyjeżdża kilka %, a reszta w celach bardziej
              towarzyskich. Prawda to, czy mity ?
              • konwaliaibez Re: Konwaliabez 04.05.10, 17:51
                ama.pola napisała:

                > Napisz jeszcze coś o sanatoryjnym stylu życia.
                > Z opowieści wiem, że po ratunek dla zdrowia
                > przyjeżdża kilka %, a reszta w celach bardziej
                > towarzyskich. Prawda to, czy mity ?

                Sanatoryjny styl życia zależy tylko i wyłącznie od osoby która się do sanatorium wybiera i co chce zyskać - poprawę zdrowia czy uciechy hmm...uczuciowo-emocjonalno-duchowo-fizyczne...wink

                Niestety a może "stety" co powszechnie się mówi to ...prawda , tak jak w tym kawale..jak Pan Bóg pyta się św.Piotra patrząc z nieba, co tam migocze na dole -
                "o Panie to mieszkanie pewnej dostojnej hetery..., a tam co tak rzęsiście jest oświetlone... to dom cór koryntu ,a tam ta łuna na niebie...to uzdrowisko Panie..."

                Są osoby które jeżdżą na pełnopłatne turnusy w celach innych niż chodzenie po zabiegach, o tym świadczyły później "okienka" w oczekiwaniu na zabiegi.
                Infrastruktura uzdrowiskowa jest nastawiona właśnie na zajęcia popołudniowe i wieczorne...wink

                Każda knajpa organizuje popołudniowe fajfy i wieczorne dansingi...
                do tego "zmiana klimatu" plus procenty pewnych napoi robią swoje.

                Smutnie to wygląda , jak "żony" i "mężowie" zachowują się jak spuszczeni z łańcucha.

                A że stosunek procentowy pań do panów w kurortach jest zachwiany, bo na jedne spodnie(i to jakie?) przypada kilka pań , obrazki sytuacyjne są przekomiczne...

                Sama usłyszałam ...dziwny podział kuracjuszy na normalnych(co biesiadują na całego...gdzieś trzeba te pieniądze wydać)i nienormalnych - których interesują wycieczki organizowane przez miejscowych przewodników, zwiedzanie, spacery,
                fotografowanie, czytanie książek...smile

                i na koniec opowiem Wam prawdziwą historyjkę -oto stołówkowe znajomości od jednego stolika podtrzymywane typowo koleżeńsko do wspólnych wypraw
                wycieczkowych,wyjść małą 6 osobową grupą na koncert, spacer wokół tężni czy
                nordic walking .
                Ale na pewnego pana od naszego stolika- na zabiegach parol zagięła pewna "dama" , która od "szczebiotania" w kolejce na zabiegi, bardzo szybko przeszła do zaproszenia go do własnego pokoju na kawkę...na wizycie owej zaproponowała mu wspólne wyjście na dansing- że ma 2 bilety już wykupione na taki wieczorek zapoznawczy.
                Biedny facet pocił się i wykręcał , no...bo nie miał ochoty z ową"damą" iść samotnie na balety.
                W końcu stwierdził, że nie ma garnituru ani odświętnej koszuli, tylko sportowe dresy i że nie wypada tak iść ubrany.
                Na drugi dzień został po obiedzie znowu zaproszony na kawkę do pokoju i pani
                zrobiła mu wielką "niespodziankę" albowiem na łóżku leżała zakupiona prosto ze
                sklepu, fachowo zapakowana błękitna koszula i granatowy krawat, a pani
                stwierdziła , no teraz Franiu(imię zmienione...)możemy iść razem na ten dansing...big_grin
                Franio zwiał i przy kolacji barwnie nam to opowiedział....sic

                big_grin big_grin
                jak macie jeszcze pytania... jestem do dyspozycjiwink wink

          • super222 Re: Wróciłam z Ciechocinka 03.05.10, 20:35
            Konwalioi...

            byłam trzy lata temu w *Orionie* - należącym do MSWiA.
            Mieszkając tak blisko Willi nigdy nawet nie podchodziłam
            w jej pobliże. Na myśl o ekskluzywnej działalności tego
            sanatorium, słabo się człowiekowi robi. Inny świat.

            Ale pomimo tego jest także Ciechocinek dla nas, zwykłego
            społeczeństwa. I to jest pocieszające.

            Jak możesz nawet pomyśleć, że mnie zanudzasz. Oglądam
            zdjęcia z zainteresowaniem i jestem ci wdzięczna, że
            zadałaś sobie trud wklejania. Oglądając - wspominam.
            To są takie dni, że zapomina się o szarości, codziennej
            bieganinie. Święto jest każdego dnia.Życzę ci, by zdobyte
            tam korzyści dla zdrowia trwały długo i skutecznie.
            • konwaliaibez dla Super222 03.05.10, 21:03
              Dla miłego wspominania ZOZ MSWiA ORION https://img205.imageshack.us/img205/7959/75518537.jpg
              zza forsycji ul.Zdrojowa https://img402.imageshack.us/img402/2232/92450231.jpg

              • konwaliaibez Re: dla Super222 03.05.10, 21:06
                magnolie z kwietnia koło deptakuhttps://img521.imageshack.us/img521/2046/85058648.jpg
                ławeczka na której siadała M.Ćwiklińskahttps://img709.imageshack.us/img709/2708/17464784.jpg
                i po raz drugi ORION w którym i ja obecnie się kurowałam(jeszcze sięcieszę,że się załapałam na NFZ smilehttps://img695.imageshack.us/img695/9107/69368153.jpg
                • super222 Re: dla Super222 04.05.10, 07:07
                  Superka pięknie dziękuje.
                  Tak się rozmarzyłam wczoraj wieczorem,
                  że tylko wypadało zamknąć kompa.
                  Piękne są te zdjęcia, piękne.

                  https://i37.tinypic.com/qrzu4j.jpg
    • came_lia Re: Wróciłam z Ciechocinka 04.05.10, 07:52
      W sanatorium nigdy nie byłam ale Ciechocinek znam z weekendowych wypadów ,miło popatrzeć na zdjecia.
    • sagittarius954 Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 13:27
      np w Warszawie .
      • super222 Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 14:47
        big_grin <Gdzie się składa wnioski?
        np. w Warszawie.

        Nic się nie składa. Prosi się lekarza
        [b][pierwszego kontaktu][/i][/b](nie specjalistę),
        żeby taki wniosek opracował. Przychodnia wysyła
        wniosek do NFZ i dalej, to już tylko czekać.
        U mnie okres oczekiwania 20 miesięcy, mam to na piśmie.
        Można, a nawet wskazane, wyjazdy we dwoje (mąż + żona,
        ew. żona + mąż, to nie jest wszystko jedno, bo może
        wnioskodawcą być mąż, może i żona, ważne żeby te
        dwa wnioski wystawił lekarz obojga).
        Ciechocinek nie jest tak daleko od W-wy, doskonała
        komunikacja PKS-ami. big_grin
        • sagittarius954 Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 15:21
          To ja zabrałem z karty wniosek , a teraz musze go iść oddać smile
        • konwaliaibez Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 16:31
          Wniosek lekarski odnosi się lub wysyła do regionalnego NFZ, w liście zwrotnym przychodzi odpowiedź jaki jest czas oczekiwania na taki wyjazd.
          Turnusy są sanatoryjne i poszpitalne;te sanatoryjne są krótsze(21dniowe) z częściową odpłatnością za pokój i zapłatą klimatyczną.
          Te poszpitalne - rehabilitacyjne dłuższe 28 dniowe całkowicie bezpłatne.
          Faktycznie w Ciechocinku ok.70% kuracjuszy to Warszawiacy.smile
          • polnaro Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 16:46
            Amo. podniesienie nastroju też leczy przecież.
            Więc dwa w jednym. Sama radość.
            Mnie nie chcą wysłać, dziadostwo jakieś.
            • sagittarius954 Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 17:59
              Polnarko ? A może Ty zdrowa jesteś ? I w takim miejscu sanatoryjnym mieszkasz
              ,że żal go opuszczać dla ciechanowskich spalin .big_grin
    • sagittarius954 A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 18:00
      Jak wygląda przykładowy rozkład dnia w sanatorium?smile
      • konwaliaibez Do Sagiego - A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:26
        smile oto przykładowy dzień szychty sanatoryjnejbig_grin

        * 6.00 -ranna pobudka plus oblucje by zdążyć na 7.00 na początek dnia zabiegowego;

        * gimnastyka na sali - 30'

        * chiroterapia - 30' - są to stoły(łóżka)na których ćwiczy się biernie bez
        obciążania układu stawowo-kostnego- świetna sprawa by wzmocnić mięśnie brzucha,
        ud, łydek,dają możliwość poprzez zredukowanie bólów stawów i kręgosłupa do
        dalszej rehabilitacji,
        * przejście na śniadanie 8.00 - 8.30

        * 8.45 - kąpiel kwasowęglowa w wannie - CO2 uzyskuje się poprzez zmieszanie wody
        z bezwodnikiem kwasu węglowego-w wannie należy siedzieć nieruchomo bo wydziela
        się na skórze w postaci pęcherzyków gaz i wywołuje w organizmie wiele zmian
        poprzez rozszerzenie naczyń włosowatych tętniczych i żylnych. W następstwie tego
        dochodzi do obniżenia ciśnienia tętniczego krwi.Zalecana przy niewydolności
        krążenia ,stanach po przebytym zapaleniu mięśnia sercowego i zwyrodnieniu
        mięśnia sercowego ,

        * po takiej kąpieli wskazane jest iść na 0,5 godziny do pokoju i pod kocem
        odpocząć - wiem z autopsji,że taki relaks był mi niezbędny(obniżenie ciśnienia i
        brak sił)

        * 10.00 - masaż klasyczny wykonywany przez masażystów

        * 10.30 - sala gimnastyczna indywidualna - na 30' podwieszenie w tzw. kabinie
        UGUL w zależności od diagnozy bioder, kolan ,całego kręgosłupa lub jego części i
        ćwiczenia czynne w odciążeniu oraz czynne z oporem i z zastosowaniem systemu
        bloczkowo - ciężarkowego. Ćwiczenia ruchowe czynne wykonuje się w podwieszaniu
        osiowym stosując odciążenie ciężarkiem za pomocą dodatkowego zestawu: linek,
        bloczków, mankietów.

        11.15 - okłady borowinowe - a więc błotko które jest rodzajem torfu i które
        zawiera składniki organiczne m.in. kwasy huminowe, bituminy, białka, aminokwasy,
        żywice i woski, nie rozłożone składniki roślin oraz składniki nieorganiczne –
        mineralne kładą na kręgosłup i zawijają jak roladki w kocyki i tak się leży i
        poci w temp 36stopni - 15'- ja czułam się jak nowo narodzona ...smile
        po borowinie obowiązkowo do pokoju pod kocyk by odparować...

        12.30 - obiadek

        * 13.30 - (wymiennie co drugi dzień zamiast masażu klasycznego ręcznego) - masaż
        podwodny -tez świetna sprawa -wykonuje się w wannie przy użyciu strumienia wody
        o określonym ciśnieniu.

        * 15.15 Basen solankowy - w którym pod okiem fizykoterapeutów się ćwiczy by
        usprawnić stawy , kręgosłup i mięśnie - nie wszystkie sanatoria mają basen.

        Wymiennie co drugi dzień zamiast basenu kąpiel solankowa w wannie .

        Należy pamiętać by nie zmywać solanki z ciała do wieczora.

        Po solance(temp.35') człowiek jest tak padnięty - że znowu relaks pod kocykiem,
        by odpocząć i wyparować.

        Do "życia "było się tak koło 16.00 -
        * a o 17.30 kolacja
        od 18.00 hm...czas dla siebie...czyli wolne w podgrupach jak kto woli smile

        myślę Sagi,że szkic dnia jest do przyjęcia big_grin ?

        inne osoby miały zabiegi krioterapii, tzw. fango, kąpieli perełkowych, i
        fizykoterapii z laserem, jonoforezą , magnetronikiem ...ja takich zabiegów nie
        chciałam(bo można brać je lokalnie w miejscu zamieszkania)a solanki, borowiny
        ,baseny solankowe są nieocenione przy rehabilitacji.
        • sagittarius954 Re: Do Sagiego - A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:37
          To rzeczywiście napięty dzień jak licho smile
      • super222 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:42
        Przykładowy rozkład dnia w sanatorium:

        - godz. 6,45 - toaleta, ew. jeden zabieg,
        - godz. 8,oo - 9,oo - śniadanie i kawa w pokojach

        - godz. 9,oo - 12,30 - zabiegi
        - godz.12,30 - 13,00 - zmiana ubrania ze sportowego na wizytowe
        - godz.13,00 - 13,45 - obiad
        - godz.13,45 - 16,00 - czas wolny, obowiązuje cisza
        można spać, co się najczęściej dzieje, bo zabiegi wyczerpują.
        Albo iść na spacer, lody, piwko i takie tam.
        - godz.18,00 - 19,00 - kolacja
        - godz.19,00 - 22,00 - różnie: dancing, spacer, jakieś występy
        artystyczne.
        - godz.22,00 - obowiązkowo trzeba być w pokoju.
        - cisza nocna obowiązuje od godz. 22-giej do 6-tej.

        Jeżeli pobyt jest wiosną i latem, to na nudę się nie narzeka.
        Np. popatrz na zdjęcie tężni. Takich kolosów jest trzy.
        Wystarczy przejść sie po kolacji wzdłuż nich i jest się tak
        zmęczonym, że tylko łóżko i spać.
        Generalnie w tym okresie najchętniej się spaceruje.

        Natomiast jesienią i zimą najchętniej ludzie chodzą na tańce.
        Wieczór trwa od kolacji...i co dalej?. Właśnie najprzyjemniej
        w miłym towarzystwie przy muzyce, z dostępem do parkietu, przy
        lampce winka lub piwa.

        Organizowane są różne wycieczki autokarowe. Najczęściej
        po obiedzie do kolacji. Ale to już kosztuje sporo. Firmy
        transportowe muszą z czegoś żyć.

        Każda miejscowość uzdrowiskowa ma swoje, że tak powiem,
        atrakcje. Zależy gdzie się człowiek dostanie.

        Należy zdobyć lub zostać zaproszonym do jakiegoś towarzystwa,
        bo samotnie, to się bardzo nudzi. Nie należy oglądać telewizji
        pod karą batów, nie czytać gazet i książek. To wszystko ma sie
        w dmciu. Nie wiem czy dość dokładnie streściłam...big_grin
        • sagittarius954 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:48
          O nie, gazet sie nie wyprę, ani tv ostatecznie kino , albo zabiorę swój zestaw
          dvd tv i kilkadziesiąt filmów smileA są pokoje z tymi odbiornikami ?
          to znaczy będę odludkiem , może i dobrze smile
          • super222 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:55
            W podstawowym wyposażeniu nie przewiduje się
            telewizora. Aparat jest, ale pilota dostaje się
            po uiszczeniu odpowiedniej opłaty.
            tak, większość meżczyzn spędza wieczory przy TV
            i dlatego *bele co* ma takie powodzenie.
            Koszulę kupila?????????? Kurcze!!!!!!!!!!!
            • sagittarius954 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 20:01
              rany, skąd żeś tą koszulę wytrzasnęła ?big_grin
              • konwaliaibez Sagi i ta koszula bardzo ważna... 04.05.10, 22:21
                big_grin koszulę tę "wytrzasnęła" z moich ciechocińskich opowieści kilka
                postów wyżej w odpowiedzi do ama.pola (konwaliaibez 04.05.10,
                17:51)big_grin



                • sagittarius954 Re: Sagi i ta koszula bardzo ważna... 05.05.10, 04:19
                  Czyli jak pojadę nagi i bosy to i tak odzieją i obują big_grin Dooobre smile
                  • konwaliaibez Re: Sagi i ta koszula bardzo ważna... 05.05.10, 09:40
                    wink no.....jak będziesz w "guście " jakieś chętnej kuracjuszki , to
                    kto wie...big_grin big_grin
            • konwaliaibez TV w sanatorium 04.05.10, 22:28
              TV : odpłatne 3 zł na dzień , w każdym pokoju przy TV jest
              wewnętrzny dekoder i kupujesz sobie prawo do telewizji wewn. kablowej
              (jest wewnetrzny operator) 3zł x ilość dni pobytu- dostajesz kartę i
              masz tv w łóżku..(dobrze ,że nie potrzeba jeszcze kupować baterii do
              pilota ha, ha , ha), a jak Cię nie stać to maszeruj w szlafroku na
              korytarz i proś pielegniarkę o włączenie.big_grin

              Internet - 4 zł za godz. też jest...smile
              • super222 Re: TV w sanatorium 04.05.10, 22:34
                <Internet - 4 zł za godz. też jest...smile

                O nie! internetu nie chcę w sanatorium.
                Czy ty robiłaś specjalne notatki?
                Tak wszystko pięknie pamiętasz...big_grin
                • konwaliaibez Ha ha ha 04.05.10, 22:44
                  notatki???
                  no co Ty? internet wiem ile buliłam - bo pisałam m.in big_grin big_grin na
                  tutejszym forun big_grin big_grin

                  TV tyż.... bo miałam jeszcze 2 współlokatorki które oglądały "Modę
                  na sukces" bez której nie mogły żyć , więc nie byłam taki szkot big_grin
                  i się do rachunku kablowego dorzuciłam big_grin
                  • sagittarius954 Jeszcze konwalioibziku 05.05.10, 04:24
                    Powiedz mi ile trzeba zabrać ze sobą dresów , i szlafroków , tak na sucho
                    myslałem o 2 parach dresu i jednym szlafroku ale mam nadzieję uzyskać od was w
                    tym zakresie wyczerpujące informacjesmile
                    • konwaliaibez Re: Jeszcze konwalioibziku 05.05.10, 10:03
                      Hmm...opcji jest kilka...a więc http://img541.imageshack.us/img541/1713/wiedza.gif

                      primo - można zabrać minimum i prać big_grin big_grin (w lepszych pokojach są
                      miski, suszarki i balkony...)ale to niebezpieczne, bo jak trafisz na
                      pokój bez.. to zginiesz śmiercią nagłą od przepoconych ciuchów,
                      oj tak..... były "takie egzemplarze" NIESTETY z opcją minimum i
                      wchodzenie do sali gimnastycznej lub innych przebieralni i szatni po
                      takowych...przyprawiało o zawrót głowy, współczułam tylko tym
                      wszystkim kąpielowym i rehabilitantom

                      secundo - można przywieźć z sobą jedną dwie trzy cztery...walizy i
                      przebierać się co godzinkę w insze kreacje...

                      big_grin prawda jest taka okres 3 - 4 tygodni to naprawdę dużo by
                      wytrzymać na 1 dresie i 2 podkoszulkach nie wspomnę o bieliźnie czy
                      skarpetach big_grin
                      Ja przedstawiłam powyżej dzień zabiegowy turnusu poszpitalnego
                      (mieliśmy 120 zabiegów),turnus sanatoryjny miał połowę mniej- a
                      człowiek mimo ciągłego siedzenia w wodzie - tyle tych kąpieli,
                      ciągle się pocił - solanka wychodziła z człeka wszystkimi porami smile

                      W Orionie pani pokojowa wymieniała na żądanie ręczniki małe i
                      kąpielowe i prześcieradła na zabiegi, nawet pościel wymieniła..smile

                      Ale ciuchów na wymianę trzeba faktycznie trochę zabrać , bo w
                      przypadku deszczu nie ma gdzie suszyć, a przepalają w pokojach
                      sporadycznie smile

                      no a jeszcze ciuchy wizytowe...i te kreacje dancingowe... to wyprawa
                      jak do XIX w. WÓD - tylko ,że wtedy za Panią służba nosiła te
                      kartony z kapeluszami big_grin big_grin a teraz licz człeku na się lub na
                      rodzinę która Cię dostarczy do uzdrowiska i zabierze big_grin
                  • super222 Re: Ha ha ha 05.05.10, 07:01
                    konwalio!
                    ...qurcze, wydawało mi się, że pisałaś
                    że piszesz z kawiarenki internetowej?
                    https://i26.tinypic.com/6riiq0.jpg
                    • konwaliaibez Re: Ha ha ha 05.05.10, 09:37
                      https://img96.imageshack.us/img96/4336/dobrarobota.gifależ
                      mnie pilnujesz big_grin big_grin faktycznie na początku pisałam z kawiarenki
                      internetowej(musiałam "drałować" na koniec Zdrojowej),ale później
                      zamontowali w holu sanatorium komputer z szybkim łączem (który nie
                      zrywał połączeń)- no qurcze..big_grin zwał jak zwał co nie? big_grin
                      • super222 Re: Ha ha ha 05.05.10, 09:52
                        Ja Ciebie nie pilnuję, lecz czytam ze zrozumieniem
                        i szacunkiem. Każde (hmmm...no może) słowo napisane
                        przez kogoś po drugiej stronie ekranu, traktuję jak
                        rozmowę w cztery oczy, bez krętactwa...bo w jakim
                        celu pisać o czymś, czego się tak prawdziwie nie
                        doświadczyło, jaki jest cel wyrządzania komuś krzywdy?
                        dla podniesienie własnej wartości?... ludzie poznają
                        co jest prawdą, a co zafałszowaniem rzeczywistości.
                        Sprawa z kawiarenką utkwiła mi w pamięci, bowiem sama
                        będę za kilka dni zastanawiała się gdzie pisać...
                        A, że nigdy nie korzystałam z kawiarenki internetowej,
                        to chciałam czegoś sie o niej (kawiarence) dowiedzieć.
                        https://i35.tinypic.com/254y3xx.jpg
                        • konwaliaibez Re: Ha ha ha 05.05.10, 10:13
                          big_grin kawiarenki internetowe to zwykle działalność gospodarcza
                          przeważnie młodego człowieka (i dobrze, od czegoś interesy trzeba
                          zacząć)z kilkoma komputerami spiętymi w sieć i można korzystać z
                          internetu... ile masz kasy, tylko czasami nie można się skupić , bo
                          np. obok nastolatki grają w jakąś grę i jest głośno.
                          Na wszystkich moich wyjazdach kawiarenki pozwalały mi "żyć"
                          wirtualnie...a jestem niestety uzależniona...

                          Chwali się ,że czytasz ze zrozumieniem,bo to obecnie (sad niestety
                          jest opcja zanikająca wśród ludu)
              • sagittarius954 Re: TV w sanatorium 05.05.10, 04:21
                Czyli dvd lepiej zabrać ze sobąsmile
                • super222 Re: TV w sanatorium 05.05.10, 07:09
                  Sagittariusie954, czy Ty:
                  - dostałeś skierowanie do Ciechocinka?
                  - marzysz?
                  - pakujesz się?
                  Też mi sie wydawało, że jeszcze wczoraj
                  nie wiedziałeś gdzie złożyć wniosek.

                  Ale za jakieś 170 zł/dobę możesz otrzymać pokój
                  bez oczekiwania. No to jak? Odpisz...
                  • sagittarius954 Re: TV w sanatorium 05.05.10, 10:31
                    Na razie jestem na etapie skierowania lekarza , tak wybieram się ale czy do
                    Ciechocinka ? Może w lubelskie mnie pchną albo nad morze , kto to wiesmile
                    Muszę jeszcze raz odwiedzić lekarza ,ale jakoś mi się schodzi , zupełnie
                    niepotrzebnie smile
                    A pokoje osobne są ? Oczywiście że bym wybrał opcję bez czekania z pojedynczym
                    pokojem, z oknem wychodzącym na morze, pobudką około 8.00 obiadem o 12.00 i
                    kolacją o 17.00 big_grin No cóż na masaże nie mam wpływu, w basenie mogę posiedzieć
                    nawet od rana do wieczora , spacery wieczorem, aby krótkie takie wyszedł
                    przyszedł big_grin
                • konwaliaibez Re: TV w sanatorium 05.05.10, 10:18
                  smile taka techniczna to ja nie jestem ...i nie wiem czy można
                  podłączyć DVD do TV bez sygnału telewizyjnego, a takowego nie
                  będziesz miał jak nie wybulisz operatorowi opłaty kablowej za
                  turnus..
                  • misia007 Re: TV w sanatorium 05.05.10, 10:28
                    oczywiście że można!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka