konwaliaibez 01.05.10, 22:51 Uff...nareszcie w domu Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam... wklejam na przywitanie kilka zdjęć... oczyszczona w mikroklimacie ciechocińskich tężni Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 22:56 Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej W życiu nie byłam w Ciechocinku. Podobno dużo straciłam, ale jakoś te sanatoria, tężnie, tłumy mnie tem nie ciągnęły. Odpowiedz Link
natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 22:57 No a przede wszystkim witaj wypoczęta, podleczona i mam nadzieję zadowolona. I......bier się do roboty Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:15 oj dziękuję dobra Duszyczko...za miłe słowa przywitania, ...wypoczęta po sanatorium - rany ja ledwo zipię... jestem "padnięta" po tych wszystkich zabiegach - solankach- gimnastykach-kwasowęglówkach-ćwiczeniach z obciążeniem i bez - masażach- borowinach- jaskiniach solnych...no i teraz powtórna aklimatyzacja w warunkach ekstremalnych mojego zasmrodzonego miasta. Ale mimo wszystko Natla namawiam na taki wypad do "WÓD" już bierę się do roboty jestem teraz alfa i omega z wiadomości kurortowych, więc polecam się wszystkich , co chcecie wiedzieć o życiu sanatoryjnym, to zara ja Wam tu opowiem ha, ha Odpowiedz Link
natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:24 My kobitki przeżyte już i o życiu sanatoryjnym wiemy wszystko Byłam raz w życie w Szczawnicy i ta "krzekoterapia z bylekim i bylejak", skutecznie mnie zniechęciła. Choć nie powiem, odrzucając ten rodzaj terapii, można się doprowdzić do stanu używalności Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 22:57 a tu podpalony i zrujnowany budynek tancbudy w dalszym ciągu straszy na głównej ulicy kurortu pawie ciechocińskie nic sobie z tego nie robią i w dalszym ciągu są piękne... Odpowiedz Link
natla Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:04 Paw przepięknj urody! O tej tancbudzie to słyszałam juz wcześniej. Nie potrafią czegoś z nej zrobić? Tyle lat? Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:04 Zieleń jeszcze wczesno wiosenna budzi się powoli ze snu... a tu przy deptaku słynna "Europa -Zdrojowa"...w czasach świetności w niej to nagrywali "Podwieczorki przy mikrofonie", teraz na dancingach gra zespół cygański Wasyla juniora - tu na zdjęciu to tylko popołudniowy "fajf" przy jednoosobowych klawiszach... Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 01.05.10, 23:30 Ciechocinek ma piękną drewnianą zabudowę XIXw., urocze ażurowe wykończenia tych domków pokazują pracę prawdziwych rzemieślników w swej dziedzinie, szkoda,że nie ma pieniędzy na renowację tych cudeniek... powyżej w tym domu nadal z jednej strony mieszkają mieszkańcy , gdy z drugiej strony od sieni ...ewenement zakaz wchodzenia , bo grozi zawaleniem... w tym domku z kolei mieszkał Karol Kossak wnuk Juliusza Kossaka, Karol z żoną ostatnie 27 lat swojego życia związał z Ciechocinkiem, malował również konie, kujawskie chaty , karykatury i scenki żartobliwe z zycia uzdrowiska, zmarł w 1975r.i pochowany jest na miejscowym cmentarzu Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 00:09 Z inicjatywy J.Waldorffa został odbudowany w 1998r. Teatr Letni w Ciechocinku, to również nieznana szerszemu ogółowi perełka secesyjna, jest jednym z 3 tego typu drewnianych obiektów w Europie. Teatr Letni zbud. w 1891r.wg. projektu arch. Schimmelfenniga w dalszym ciągu służy mieszkańcom i kuracjuszom...byłam na koncercie Chopinowskim - wspaniała akustyka, drewniane wnętrze,z lożami. Tylko będąc na koncercie niestety nastąpił wielki zgrzyt...otóż na przeciwko Teatru przy dworcu znajduje się knajpa ze stolikami na zewnątrz i wielkimi głośnikami, przez które non stop puszczają na "cały regulator" piosenki w stylu disco polo-"żono moja","mężu mój"...i w trakcie popołudniowego koncertu , gdy wsłuchiwaliśmy się w przepiękne wykonanie koncertu e-moll F.Chopina, nagle zza ścian teatru (budynek drewniany) zaczęła brutalnie dobiegać ...żono moja. Wielka szkoda,koncert był pod patronatem burmistrza miasta, że nikt z władz miasta Ciechocinka nie pomyślał o zachowaniu minimum komfortu dla gości Teatru. Brutalna prawda pseudo biznesu i tak jak mówił J.Waldorff "Jak świat światem rozrywka zawsze miała stokroć większe powodzenie od wielkiej sztuki" nikogo nie usprawiedliwia Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 00:35 Lipy krymskie w kwietniowym słońcu,charakterystycznie podcięte to ciekawostka parku Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 00:48 o ..jeszcze.... wrzucę zdjęcia pięknej cerkwi kolorowego sanatorium Wrzos i podpalanego, rozszabrowanego d. sanatorium wojskowego Wiarus, który straszy jak inne budynki i czeka na wykupienie za grosze przez ludzi podejrzanego autoramentu... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 05:34 Konwalie i bzy zakwitły , jak Ty wiedziałaś kiedy wrócić Pozdrówka i wszelkie serdeczności od sagiego Odpowiedz Link
super222 Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 07:25 Konwalio...i ty przepiękny bzie... dałaś mi do porannej kawy taką dawkę sentymentu, że z trudem pewnie się *pozbieram* w ciągu dzisiejszego dnia. Widzę, że interesowałaś się szczególnie *starym* Cichocinkiem, bo skrzętnie omijałaś nowe sanatoria, a one także mają znaczenie w tym kurorcie. Gdybyś znalazła chwilkę czasu na opisanie koncertu chopinowskiego i umieściła ten opis w wątku, który wiesz gdzie jest - będę wdzięczna. Kto grał? Masz rację. Władze Ciechocinka potrafią tylko *zarabiac* na kuracjuszach, dając im jedynie minimum. Wyobraź sobie: odbywał się w muszli koncertowej finał festiwalu piosenki dla osób niepełnosprawnych. W *stodole* natomiast w najlepsze grała orkiestra...bum, bum. I tak przez trzy dni. Odpowiedz Link
polnaro Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 11:37 Witaj pełna sił. Ciechocinek znam jako tako, z oglądu, bez historii. Nie byłam tam kuracjuszką, a tylko turystką dwudniową. Odpowiedz Link
misia007 Re: Wróciłam z Ciechocinka 02.05.10, 12:44 Witaj, tez trochę to miejsce znam albowiem odwoziliśmy tam na kurację moją Ś.P tęściową. Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Wróciłam z Ciechocinka 03.05.10, 20:05 Superku nowe sanatoria też mnie interesowały nawet nie wiesz jakie mają znaczenie w Ciechocinku !! i w jakich rękach się znajdują... Prawda brutalna jest taka, że te "nowe", ekskluzywne kliniki przyjmują tylko gości pełnopłatnych, wszyscy ze skierowaniami z NFZ niestety wstępu tam nie mają...czy o to chodzi w tej "prywatyzacji"? Jeszcze rok, dwa trzy i nagle się okaże,że nie ma rehabilitacji z ubezpieczenia... przedstawiam tu fotki tych klinik, hoteli uzdrowiskowych i innych Villi...mam nadzieje,że nie zanudzam... Odpowiedz Link
konwaliaibez cd.Klinik w Ciechocinku 03.05.10, 20:14 Oto Klinika Uzdrowiskowa "Pod Tężniami"im.Jana Pawła II To z kolei słynna Villa Park Odpowiedz Link
ama.pola Re: Konwaliabez 04.05.10, 14:59 Napisz jeszcze coś o sanatoryjnym stylu życia. Z opowieści wiem, że po ratunek dla zdrowia przyjeżdża kilka %, a reszta w celach bardziej towarzyskich. Prawda to, czy mity ? Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Konwaliabez 04.05.10, 17:51 ama.pola napisała: > Napisz jeszcze coś o sanatoryjnym stylu życia. > Z opowieści wiem, że po ratunek dla zdrowia > przyjeżdża kilka %, a reszta w celach bardziej > towarzyskich. Prawda to, czy mity ? Sanatoryjny styl życia zależy tylko i wyłącznie od osoby która się do sanatorium wybiera i co chce zyskać - poprawę zdrowia czy uciechy hmm...uczuciowo-emocjonalno-duchowo-fizyczne... Niestety a może "stety" co powszechnie się mówi to ...prawda , tak jak w tym kawale..jak Pan Bóg pyta się św.Piotra patrząc z nieba, co tam migocze na dole - "o Panie to mieszkanie pewnej dostojnej hetery..., a tam co tak rzęsiście jest oświetlone... to dom cór koryntu ,a tam ta łuna na niebie...to uzdrowisko Panie..." Są osoby które jeżdżą na pełnopłatne turnusy w celach innych niż chodzenie po zabiegach, o tym świadczyły później "okienka" w oczekiwaniu na zabiegi. Infrastruktura uzdrowiskowa jest nastawiona właśnie na zajęcia popołudniowe i wieczorne... Każda knajpa organizuje popołudniowe fajfy i wieczorne dansingi... do tego "zmiana klimatu" plus procenty pewnych napoi robią swoje. Smutnie to wygląda , jak "żony" i "mężowie" zachowują się jak spuszczeni z łańcucha. A że stosunek procentowy pań do panów w kurortach jest zachwiany, bo na jedne spodnie(i to jakie?) przypada kilka pań , obrazki sytuacyjne są przekomiczne... Sama usłyszałam ...dziwny podział kuracjuszy na normalnych(co biesiadują na całego...gdzieś trzeba te pieniądze wydać)i nienormalnych - których interesują wycieczki organizowane przez miejscowych przewodników, zwiedzanie, spacery, fotografowanie, czytanie książek... i na koniec opowiem Wam prawdziwą historyjkę -oto stołówkowe znajomości od jednego stolika podtrzymywane typowo koleżeńsko do wspólnych wypraw wycieczkowych,wyjść małą 6 osobową grupą na koncert, spacer wokół tężni czy nordic walking . Ale na pewnego pana od naszego stolika- na zabiegach parol zagięła pewna "dama" , która od "szczebiotania" w kolejce na zabiegi, bardzo szybko przeszła do zaproszenia go do własnego pokoju na kawkę...na wizycie owej zaproponowała mu wspólne wyjście na dansing- że ma 2 bilety już wykupione na taki wieczorek zapoznawczy. Biedny facet pocił się i wykręcał , no...bo nie miał ochoty z ową"damą" iść samotnie na balety. W końcu stwierdził, że nie ma garnituru ani odświętnej koszuli, tylko sportowe dresy i że nie wypada tak iść ubrany. Na drugi dzień został po obiedzie znowu zaproszony na kawkę do pokoju i pani zrobiła mu wielką "niespodziankę" albowiem na łóżku leżała zakupiona prosto ze sklepu, fachowo zapakowana błękitna koszula i granatowy krawat, a pani stwierdziła , no teraz Franiu(imię zmienione...)możemy iść razem na ten dansing... Franio zwiał i przy kolacji barwnie nam to opowiedział....sic jak macie jeszcze pytania... jestem do dyspozycji Odpowiedz Link
super222 Re: Wróciłam z Ciechocinka 03.05.10, 20:35 Konwalioi... byłam trzy lata temu w *Orionie* - należącym do MSWiA. Mieszkając tak blisko Willi nigdy nawet nie podchodziłam w jej pobliże. Na myśl o ekskluzywnej działalności tego sanatorium, słabo się człowiekowi robi. Inny świat. Ale pomimo tego jest także Ciechocinek dla nas, zwykłego społeczeństwa. I to jest pocieszające. Jak możesz nawet pomyśleć, że mnie zanudzasz. Oglądam zdjęcia z zainteresowaniem i jestem ci wdzięczna, że zadałaś sobie trud wklejania. Oglądając - wspominam. To są takie dni, że zapomina się o szarości, codziennej bieganinie. Święto jest każdego dnia.Życzę ci, by zdobyte tam korzyści dla zdrowia trwały długo i skutecznie. Odpowiedz Link
konwaliaibez dla Super222 03.05.10, 21:03 Dla miłego wspominania ZOZ MSWiA ORION zza forsycji ul.Zdrojowa Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: dla Super222 03.05.10, 21:06 magnolie z kwietnia koło deptaku ławeczka na której siadała M.Ćwiklińska i po raz drugi ORION w którym i ja obecnie się kurowałam(jeszcze sięcieszę,że się załapałam na NFZ Odpowiedz Link
super222 Re: dla Super222 04.05.10, 07:07 Superka pięknie dziękuje. Tak się rozmarzyłam wczoraj wieczorem, że tylko wypadało zamknąć kompa. Piękne są te zdjęcia, piękne. Odpowiedz Link
came_lia Re: Wróciłam z Ciechocinka 04.05.10, 07:52 W sanatorium nigdy nie byłam ale Ciechocinek znam z weekendowych wypadów ,miło popatrzeć na zdjecia. Odpowiedz Link
super222 Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 14:47 <Gdzie się składa wnioski? np. w Warszawie. Nic się nie składa. Prosi się lekarza [b][pierwszego kontaktu][/i][/b](nie specjalistę), żeby taki wniosek opracował. Przychodnia wysyła wniosek do NFZ i dalej, to już tylko czekać. U mnie okres oczekiwania 20 miesięcy, mam to na piśmie. Można, a nawet wskazane, wyjazdy we dwoje (mąż + żona, ew. żona + mąż, to nie jest wszystko jedno, bo może wnioskodawcą być mąż, może i żona, ważne żeby te dwa wnioski wystawił lekarz obojga). Ciechocinek nie jest tak daleko od W-wy, doskonała komunikacja PKS-ami. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 15:21 To ja zabrałem z karty wniosek , a teraz musze go iść oddać Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 16:31 Wniosek lekarski odnosi się lub wysyła do regionalnego NFZ, w liście zwrotnym przychodzi odpowiedź jaki jest czas oczekiwania na taki wyjazd. Turnusy są sanatoryjne i poszpitalne;te sanatoryjne są krótsze(21dniowe) z częściową odpłatnością za pokój i zapłatą klimatyczną. Te poszpitalne - rehabilitacyjne dłuższe 28 dniowe całkowicie bezpłatne. Faktycznie w Ciechocinku ok.70% kuracjuszy to Warszawiacy. Odpowiedz Link
polnaro Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 16:46 Amo. podniesienie nastroju też leczy przecież. Więc dwa w jednym. Sama radość. Mnie nie chcą wysłać, dziadostwo jakieś. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gdzie się skłąda wnioski ? 04.05.10, 17:59 Polnarko ? A może Ty zdrowa jesteś ? I w takim miejscu sanatoryjnym mieszkasz ,że żal go opuszczać dla ciechanowskich spalin . Odpowiedz Link
sagittarius954 A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 18:00 Jak wygląda przykładowy rozkład dnia w sanatorium? Odpowiedz Link
konwaliaibez Do Sagiego - A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:26 oto przykładowy dzień szychty sanatoryjnej * 6.00 -ranna pobudka plus oblucje by zdążyć na 7.00 na początek dnia zabiegowego; * gimnastyka na sali - 30' * chiroterapia - 30' - są to stoły(łóżka)na których ćwiczy się biernie bez obciążania układu stawowo-kostnego- świetna sprawa by wzmocnić mięśnie brzucha, ud, łydek,dają możliwość poprzez zredukowanie bólów stawów i kręgosłupa do dalszej rehabilitacji, * przejście na śniadanie 8.00 - 8.30 * 8.45 - kąpiel kwasowęglowa w wannie - CO2 uzyskuje się poprzez zmieszanie wody z bezwodnikiem kwasu węglowego-w wannie należy siedzieć nieruchomo bo wydziela się na skórze w postaci pęcherzyków gaz i wywołuje w organizmie wiele zmian poprzez rozszerzenie naczyń włosowatych tętniczych i żylnych. W następstwie tego dochodzi do obniżenia ciśnienia tętniczego krwi.Zalecana przy niewydolności krążenia ,stanach po przebytym zapaleniu mięśnia sercowego i zwyrodnieniu mięśnia sercowego , * po takiej kąpieli wskazane jest iść na 0,5 godziny do pokoju i pod kocem odpocząć - wiem z autopsji,że taki relaks był mi niezbędny(obniżenie ciśnienia i brak sił) * 10.00 - masaż klasyczny wykonywany przez masażystów * 10.30 - sala gimnastyczna indywidualna - na 30' podwieszenie w tzw. kabinie UGUL w zależności od diagnozy bioder, kolan ,całego kręgosłupa lub jego części i ćwiczenia czynne w odciążeniu oraz czynne z oporem i z zastosowaniem systemu bloczkowo - ciężarkowego. Ćwiczenia ruchowe czynne wykonuje się w podwieszaniu osiowym stosując odciążenie ciężarkiem za pomocą dodatkowego zestawu: linek, bloczków, mankietów. 11.15 - okłady borowinowe - a więc błotko które jest rodzajem torfu i które zawiera składniki organiczne m.in. kwasy huminowe, bituminy, białka, aminokwasy, żywice i woski, nie rozłożone składniki roślin oraz składniki nieorganiczne – mineralne kładą na kręgosłup i zawijają jak roladki w kocyki i tak się leży i poci w temp 36stopni - 15'- ja czułam się jak nowo narodzona ... po borowinie obowiązkowo do pokoju pod kocyk by odparować... 12.30 - obiadek * 13.30 - (wymiennie co drugi dzień zamiast masażu klasycznego ręcznego) - masaż podwodny -tez świetna sprawa -wykonuje się w wannie przy użyciu strumienia wody o określonym ciśnieniu. * 15.15 Basen solankowy - w którym pod okiem fizykoterapeutów się ćwiczy by usprawnić stawy , kręgosłup i mięśnie - nie wszystkie sanatoria mają basen. Wymiennie co drugi dzień zamiast basenu kąpiel solankowa w wannie . Należy pamiętać by nie zmywać solanki z ciała do wieczora. Po solance(temp.35') człowiek jest tak padnięty - że znowu relaks pod kocykiem, by odpocząć i wyparować. Do "życia "było się tak koło 16.00 - * a o 17.30 kolacja od 18.00 hm...czas dla siebie...czyli wolne w podgrupach jak kto woli myślę Sagi,że szkic dnia jest do przyjęcia ? inne osoby miały zabiegi krioterapii, tzw. fango, kąpieli perełkowych, i fizykoterapii z laserem, jonoforezą , magnetronikiem ...ja takich zabiegów nie chciałam(bo można brać je lokalnie w miejscu zamieszkania)a solanki, borowiny ,baseny solankowe są nieocenione przy rehabilitacji. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Do Sagiego - A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:37 To rzeczywiście napięty dzień jak licho Odpowiedz Link
super222 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:42 Przykładowy rozkład dnia w sanatorium: - godz. 6,45 - toaleta, ew. jeden zabieg, - godz. 8,oo - 9,oo - śniadanie i kawa w pokojach - godz. 9,oo - 12,30 - zabiegi - godz.12,30 - 13,00 - zmiana ubrania ze sportowego na wizytowe - godz.13,00 - 13,45 - obiad - godz.13,45 - 16,00 - czas wolny, obowiązuje cisza można spać, co się najczęściej dzieje, bo zabiegi wyczerpują. Albo iść na spacer, lody, piwko i takie tam. - godz.18,00 - 19,00 - kolacja - godz.19,00 - 22,00 - różnie: dancing, spacer, jakieś występy artystyczne. - godz.22,00 - obowiązkowo trzeba być w pokoju. - cisza nocna obowiązuje od godz. 22-giej do 6-tej. Jeżeli pobyt jest wiosną i latem, to na nudę się nie narzeka. Np. popatrz na zdjęcie tężni. Takich kolosów jest trzy. Wystarczy przejść sie po kolacji wzdłuż nich i jest się tak zmęczonym, że tylko łóżko i spać. Generalnie w tym okresie najchętniej się spaceruje. Natomiast jesienią i zimą najchętniej ludzie chodzą na tańce. Wieczór trwa od kolacji...i co dalej?. Właśnie najprzyjemniej w miłym towarzystwie przy muzyce, z dostępem do parkietu, przy lampce winka lub piwa. Organizowane są różne wycieczki autokarowe. Najczęściej po obiedzie do kolacji. Ale to już kosztuje sporo. Firmy transportowe muszą z czegoś żyć. Każda miejscowość uzdrowiskowa ma swoje, że tak powiem, atrakcje. Zależy gdzie się człowiek dostanie. Należy zdobyć lub zostać zaproszonym do jakiegoś towarzystwa, bo samotnie, to się bardzo nudzi. Nie należy oglądać telewizji pod karą batów, nie czytać gazet i książek. To wszystko ma sie w dmciu. Nie wiem czy dość dokładnie streściłam... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:48 O nie, gazet sie nie wyprę, ani tv ostatecznie kino , albo zabiorę swój zestaw dvd tv i kilkadziesiąt filmów A są pokoje z tymi odbiornikami ? to znaczy będę odludkiem , może i dobrze Odpowiedz Link
super222 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 19:55 W podstawowym wyposażeniu nie przewiduje się telewizora. Aparat jest, ale pilota dostaje się po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. tak, większość meżczyzn spędza wieczory przy TV i dlatego *bele co* ma takie powodzenie. Koszulę kupila?????????? Kurcze!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A co się robi w sanatorium ? 04.05.10, 20:01 rany, skąd żeś tą koszulę wytrzasnęła ? Odpowiedz Link
konwaliaibez Sagi i ta koszula bardzo ważna... 04.05.10, 22:21 koszulę tę "wytrzasnęła" z moich ciechocińskich opowieści kilka postów wyżej w odpowiedzi do ama.pola (konwaliaibez 04.05.10, 17:51) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Sagi i ta koszula bardzo ważna... 05.05.10, 04:19 Czyli jak pojadę nagi i bosy to i tak odzieją i obują Dooobre Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Sagi i ta koszula bardzo ważna... 05.05.10, 09:40 no.....jak będziesz w "guście " jakieś chętnej kuracjuszki , to kto wie... Odpowiedz Link
konwaliaibez TV w sanatorium 04.05.10, 22:28 TV : odpłatne 3 zł na dzień , w każdym pokoju przy TV jest wewnętrzny dekoder i kupujesz sobie prawo do telewizji wewn. kablowej (jest wewnetrzny operator) 3zł x ilość dni pobytu- dostajesz kartę i masz tv w łóżku..(dobrze ,że nie potrzeba jeszcze kupować baterii do pilota ha, ha , ha), a jak Cię nie stać to maszeruj w szlafroku na korytarz i proś pielegniarkę o włączenie. Internet - 4 zł za godz. też jest... Odpowiedz Link
super222 Re: TV w sanatorium 04.05.10, 22:34 <Internet - 4 zł za godz. też jest... O nie! internetu nie chcę w sanatorium. Czy ty robiłaś specjalne notatki? Tak wszystko pięknie pamiętasz... Odpowiedz Link
konwaliaibez Ha ha ha 04.05.10, 22:44 notatki??? no co Ty? internet wiem ile buliłam - bo pisałam m.in na tutejszym forun TV tyż.... bo miałam jeszcze 2 współlokatorki które oglądały "Modę na sukces" bez której nie mogły żyć , więc nie byłam taki szkot i się do rachunku kablowego dorzuciłam Odpowiedz Link
sagittarius954 Jeszcze konwalioibziku 05.05.10, 04:24 Powiedz mi ile trzeba zabrać ze sobą dresów , i szlafroków , tak na sucho myslałem o 2 parach dresu i jednym szlafroku ale mam nadzieję uzyskać od was w tym zakresie wyczerpujące informacje Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Jeszcze konwalioibziku 05.05.10, 10:03 Hmm...opcji jest kilka...a więc primo - można zabrać minimum i prać (w lepszych pokojach są miski, suszarki i balkony...)ale to niebezpieczne, bo jak trafisz na pokój bez.. to zginiesz śmiercią nagłą od przepoconych ciuchów, oj tak..... były "takie egzemplarze" NIESTETY z opcją minimum i wchodzenie do sali gimnastycznej lub innych przebieralni i szatni po takowych...przyprawiało o zawrót głowy, współczułam tylko tym wszystkim kąpielowym i rehabilitantom secundo - można przywieźć z sobą jedną dwie trzy cztery...walizy i przebierać się co godzinkę w insze kreacje... prawda jest taka okres 3 - 4 tygodni to naprawdę dużo by wytrzymać na 1 dresie i 2 podkoszulkach nie wspomnę o bieliźnie czy skarpetach Ja przedstawiłam powyżej dzień zabiegowy turnusu poszpitalnego (mieliśmy 120 zabiegów),turnus sanatoryjny miał połowę mniej- a człowiek mimo ciągłego siedzenia w wodzie - tyle tych kąpieli, ciągle się pocił - solanka wychodziła z człeka wszystkimi porami W Orionie pani pokojowa wymieniała na żądanie ręczniki małe i kąpielowe i prześcieradła na zabiegi, nawet pościel wymieniła.. Ale ciuchów na wymianę trzeba faktycznie trochę zabrać , bo w przypadku deszczu nie ma gdzie suszyć, a przepalają w pokojach sporadycznie no a jeszcze ciuchy wizytowe...i te kreacje dancingowe... to wyprawa jak do XIX w. WÓD - tylko ,że wtedy za Panią służba nosiła te kartony z kapeluszami a teraz licz człeku na się lub na rodzinę która Cię dostarczy do uzdrowiska i zabierze Odpowiedz Link
super222 Re: Ha ha ha 05.05.10, 07:01 konwalio! ...qurcze, wydawało mi się, że pisałaś że piszesz z kawiarenki internetowej? Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Ha ha ha 05.05.10, 09:37 ależ mnie pilnujesz faktycznie na początku pisałam z kawiarenki internetowej(musiałam "drałować" na koniec Zdrojowej),ale później zamontowali w holu sanatorium komputer z szybkim łączem (który nie zrywał połączeń)- no qurcze.. zwał jak zwał co nie? Odpowiedz Link
super222 Re: Ha ha ha 05.05.10, 09:52 Ja Ciebie nie pilnuję, lecz czytam ze zrozumieniem i szacunkiem. Każde (hmmm...no może) słowo napisane przez kogoś po drugiej stronie ekranu, traktuję jak rozmowę w cztery oczy, bez krętactwa...bo w jakim celu pisać o czymś, czego się tak prawdziwie nie doświadczyło, jaki jest cel wyrządzania komuś krzywdy? dla podniesienie własnej wartości?... ludzie poznają co jest prawdą, a co zafałszowaniem rzeczywistości. Sprawa z kawiarenką utkwiła mi w pamięci, bowiem sama będę za kilka dni zastanawiała się gdzie pisać... A, że nigdy nie korzystałam z kawiarenki internetowej, to chciałam czegoś sie o niej (kawiarence) dowiedzieć. Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: Ha ha ha 05.05.10, 10:13 kawiarenki internetowe to zwykle działalność gospodarcza przeważnie młodego człowieka (i dobrze, od czegoś interesy trzeba zacząć)z kilkoma komputerami spiętymi w sieć i można korzystać z internetu... ile masz kasy, tylko czasami nie można się skupić , bo np. obok nastolatki grają w jakąś grę i jest głośno. Na wszystkich moich wyjazdach kawiarenki pozwalały mi "żyć" wirtualnie...a jestem niestety uzależniona... Chwali się ,że czytasz ze zrozumieniem,bo to obecnie ( niestety jest opcja zanikająca wśród ludu) Odpowiedz Link
super222 Re: TV w sanatorium 05.05.10, 07:09 Sagittariusie954, czy Ty: - dostałeś skierowanie do Ciechocinka? - marzysz? - pakujesz się? Też mi sie wydawało, że jeszcze wczoraj nie wiedziałeś gdzie złożyć wniosek. Ale za jakieś 170 zł/dobę możesz otrzymać pokój bez oczekiwania. No to jak? Odpisz... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: TV w sanatorium 05.05.10, 10:31 Na razie jestem na etapie skierowania lekarza , tak wybieram się ale czy do Ciechocinka ? Może w lubelskie mnie pchną albo nad morze , kto to wie Muszę jeszcze raz odwiedzić lekarza ,ale jakoś mi się schodzi , zupełnie niepotrzebnie A pokoje osobne są ? Oczywiście że bym wybrał opcję bez czekania z pojedynczym pokojem, z oknem wychodzącym na morze, pobudką około 8.00 obiadem o 12.00 i kolacją o 17.00 No cóż na masaże nie mam wpływu, w basenie mogę posiedzieć nawet od rana do wieczora , spacery wieczorem, aby krótkie takie wyszedł przyszedł Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: TV w sanatorium 05.05.10, 10:18 taka techniczna to ja nie jestem ...i nie wiem czy można podłączyć DVD do TV bez sygnału telewizyjnego, a takowego nie będziesz miał jak nie wybulisz operatorowi opłaty kablowej za turnus.. Odpowiedz Link