Dodaj do ulubionych

Twórczość Sagittariusa.

04.05.10, 21:12
Dopiero dziś, szukając Twoich wpisów, odkryłam to:
piecdziesieciolatkitomy.blox.pl/html
...i stwierdziłam, ze to świetny początek wątku.
Obserwuj wątek
    • skrzydlate Re: Twórczość Sagittariusa. 04.05.10, 21:19
      tam jest napisane: "Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować", to nie dla mnie, juz jestem zalogowana w tylu miejscach ze obie półkule ciężko pracują, jak włażę do netu.. szkoda, zaraz bym sie dopisała, chocby o tym że on tam w ogóle przestał pisac, a to leniek big_grin
      • natla Re: Twórczość Sagittariusa. 04.05.10, 22:11
        Pamiętam - był rok 1958
        sagittarius954
        Po przerwie wakacyjnej warto wrócić do tematu zaczętego na wiosnę .
        Dziś rok
        1958. Zapraszam do wpisywania swoich zapamiętanych chwil i przeżyć.


        Rok wydarzeń rodzinnych . Mój wujek , biorąc przykład z mojej
        mamy ,
        postanowił powiększyć rodzinę . Na horyzoncie spotkań rodzinnych
        pojawiła się
        dziewczynka , odmiana dla męskich małych oczu . Nie zajęła zbyt
        dużo mojego
        czasu , natomiast ciocia ( osoba która na moje życie miała wpływ
        ogromny ) ,
        która ją przypchała, któregoś dnia, w bardzoooo głębokim kremowym
        wózku.
        Ciekawość moja była wielka i byłem wi rozczarowany, bo nic tam nie
        zobaczyłem
        . Coś jednak piszczało w wózku . Na rękach cioci pojawił się jakiś
        tłumoczek.
        Oczywiście odczułem zainteresowanie rodziny na sobie , to ja byłem
        osobą
        najmłodszą korzystającą z wszelkich kolan , nagle - pustka ,żadnych
        kolan i
        małe zainteresowanie o ile pojawiła się ta osoba , podobno to była
        moja
        siostra . Ale nie chciała się bawić .
        Moją uwagę zwracało także radio babci . I jego zaczarowane
        podświetlone
        zielonkawe światło wydobywające się z z okrągłego lufcika . I te
        gałki ,
        czerwona kreska pośrodku poruszała się , a ja nie mogłem dojśc
        dlaczego ona
        się porusza . Jak przez mgłę wspominam hejnał z wieży Marjackiej i
        piosenkę "
        Umówiłem się z nia na 9" . Koniec roku podarował mi jeszcze jedna
        zaczarowana
        chwilkę, do której już co roku tęskniłem przez wiele lat . Święta
        Bożego
        Narodzenia . Pierwsza choinka , świerk przystrojony w małe
        jabłuszka ,
        cukierki, kolorowe łańcuchy i watę , bombek nie pamiętam a musiały
        być przecież .
        • natla Re: Twórczość Sagittariusa. 04.05.10, 22:20
          Re: Wróciłem!
          sagittarius954 17.08.09,
          Wróciłem , zdążyłem przed sniadaniem i powrotem żony z działki Uff
          szedłem drogą poznańską do Ożarowa , później odbiłem Na Babice, nie
          mylić z
          babami,skąd udałem się do Puszczy Kampinowskiej , nie zdążyłem
          złapać za
          koszulkę jednego kolarza , to pewnie był mąż misi uciekał przede
          mna jak nie
          wiem , wreszcie zrobiło się tak ciemno że tylko pojedyncze gwiazdy
          widziałem
          między konarami drzew , nawet rogalik księżyca gdzieś się schował ,
          okazało się
          że zasięg w moim telefonie gdzieś zanikł po drodze , z tego powodu
          żadnej straży
          pożarnej , policji ani pogotowia ratunkowego wezwać na pomoc nie
          mogłem .
          Postanowiłem poszukac zasięgu , ale jak wykopyrtnąłem sie na jakimś
          rowie to
          dałem spokój . Postanowiłem przesiedzieć pod drzewem noc w
          puszczy ,
          zastanawiałem się czy przypadkiem jakiś domorosły hodowca lampartów
          nie wypuścił
          swojego na spacer , albo z terrarium nie wylazła komuś naja naja ,
          z duszą na
          ramieniu wdrapałem sie na drzewo . za długo tam nie
          przesiedziałem , bo piło
          gorzej jak gumka w majtkach . No i indianinem nie zostanę już .
          Wykopyrtnałem
          sie jeszcze z dwa razy szukając zasięgu . wylazłem na jakąś drogę
          nawet ubitą .
          I złapałem zasięg . Obudziłem córkę . I grzecznie poprosiłem o
          przyjechanie po
          tatę . Córka ze zdziwieniem przyjęła zlecenie dotarcia do taty na
          odgłos
          telefonu . Pi razy drzwi orientowałem sie gdzie jestem , po
          trzygodzinnych
          poszukiwaniach dotarła do mnie . Jak to dobrze mieć dzieci , a
          szkoda że to
          jedynaczka . Mogłem jak marynarz w każdej dzielnicy zostawić kiedyś
          ziarno to
          teraz szukała by mnie armia . No i jestem .
          • sagittarius954 Re: Twórczość Sagittariusa. 05.05.10, 20:25
            Wątek : Moje ławeczkowe spotkania
            forum.gazeta.pl/forum/w,23923,40008406,40008406,Moje_laweczkowe_spotkania_.html
            • sagittarius954 Re: Twórczość Sagittariusa. 05.05.10, 20:54
              Wątek: usłyszałem szelest wampira...aaaaa
              forum.gazeta.pl/forum/w,23923,34558961,34558961,_uslyszalem_szelest_wampira_aaaaa_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka