Dodaj do ulubionych

Granice wolności

13.07.10, 18:28
Jesli przez 57 lat życia wyjechałem tylko raz z kraju na jeden tydzień , to
czy mogę powiedzieć ,że jestem w pewien sposób specyficzny uwięziony ?
Jeśli artysta tworząc pokonywał tysiące kilometrów , spotykał się z wieloma
ludźmi , oglądał świat w różnych jego zakątkach i teraz nie może już wyjechać
z kraju obawiając się wtłoczenia go do jeszcze ciaśniejszego pomieszczenia z
którego może już nie wyjść , czy ma prawo powiedzieć ,że jest uwięziony .
Granice wolności zdają się być okowami zakładanymi przez nas samych . Mamy jej
tyle ile rzeczywiście potrzebujemy i pragniemy . Uwięzienie i wolność mieszają
się ze sobą na tyle , by tęsknić za nimi .
Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Granice wolności 13.07.10, 18:44
      Nie tęskni się raczej za tym czego się nie poznało i nie posmakowało.
      A ograniczamy się czasem sami, czasem sytuacja /rodzinna, polityczna,
      materialna/, zdrowie, a czasem ...przeszłość - jak u p. P., lub wyrok sądu.
      O wolności, to można rozprawy pisać. A granice mieć musi - wszystko je ma.
      • sagittarius954 Re: Granice wolności 13.07.10, 18:56
        Oglądając jeden z programów poświęconych więźniom , spotkałem się z twierdzeniem
        jednego skazanego na karę śmierci , że teraz jest szczęśliwy . Wie że zrobił źle
        , ma na sumieniu życie człowieka ale jest szczęśliwy , bo może dalej żyć ,
        oddychać , pracować , i chociaż nie wychodzi poza obręb swojej celi odczuwa
        szczęście mimo iż w każdej chwili śmierć może go zabrać . Zastanowiłem się i
        pomyslałem ,że chodzi tutaj o godność osobistą . Mimo iż jest zbrodniarzem nikt
        nim nie pomiata traktując jak ludzkiego śmiecia .

        Granicą wolności staje się godność osobista i to jak jest ona odbierana przez
        współczłonków grupy w jakiej żyjemy .
      • super222 Re: Granice wolności 13.07.10, 18:57
        >Nie tęskni się raczej za tym czego się
        nie poznało i nie posmakowało<

        Gdy *włączysz* wyobraźnię (każdy ją ma, ale w różnym
        stopniu), to tęskni się i za tym, czego się nie poznało
        i za tym czego się nie posmakowało.

        Gdy odbiera się człowiekowi wolność, to niczego więcej
        nie można mu już odebrać. To jest największe upokorzenie,
        trauma, która nigdy nie będzie zapomniana. Można odebrać
        człowiekowi również życie , ale to jest już inna bajka.
        • polnaro Re: Granice wolności 13.07.10, 19:21
          Tęsknota za wyobrażeniem?
          Oczywiście, ale to taka różnica jak dramatyczne historie czytać a przeżyć je
          osobiście.
          • sagittarius954 Re: Granice wolności 13.07.10, 20:37
            Ale ciągle następne pokolenia zadają sobie pytania : czy spełnili by się tak
            samo jak ich ojcowie i dziadkowie w 44 w Powstaniu , Monte Casino , Studziankami
            . Prawda, że czytamy ? I choć podświadomie marzymy o swoim bohaterstwie w
            tamtych czasach . Następuje chwila historii ot choćby taki 80 rok . Ilu z nas
            rozpoznało właściwie czas , ilu z nas dreptało właśnie w środku historii i
            zupełnie jej nie rozpoznało .
            • tamaryszek44 Re: Granice wolności 13.07.10, 21:17
              Ja chyba jestem typowym przykładem takiej osoby.....
              Miałam wtedy 19- 20 lat i zupełnie nie obchodziło mnie co się dookoła dzieje. Wiedziałam, ale ani ciut się nie interesowałam i nie spekulowałam co dalej. Ot, żyłam dyskotekami, spotkaniami z wiarą i nie odczuwałam braku wolności, więc tym bardziej nie walczyłam o nią. Teraz jak pomyślę.......przypomnę sobie tamte czasy, dopiero do mnie dociera jaka była rzeczywistość.
              • natla Re: Granice wolności 13.07.10, 22:23
                Tamaryszku, ja też w tym wieku żadną polityką się nie
                interesowałam. W głowach młodych ludzi jest zupełnie co innego. Są,
                że tak powiem bliżej biologii wink
                Poczytałam Was i dochodzę do wniosku, że wolność, a raczej jej
                odczuwanie, to niesamowity dar. Myślę, że nie jesteśmy albo nie
                umiemy być do końca wolni.
                Ja o swojej wolnosci mogę powiedzieć, że.....czasem czuję się wolna.
                Ale to są najczęściej chwile, godziny, rzadziej dni czy tygodnie.
                I nie ma nieograniczonej i ciągłej wolności. To jest po prostu
                niemożliwe w świecie zależności i ograniczeń. I dobrze!
                Może jedynie dusza jest wolna, ale kto to wie wink
                • tamaryszek44 Re: Granice wolności 13.07.10, 22:38
                  A wiesz, że ja sama tę wolność sobie ograniczam? taką zwykłą codzienną....
                  Też wolna jestem tylko czasem i chwilami, ale dom, rodzina, ogród- takie przyziemne sprawy- ograniczają mi wolność, bo jestem zależna i uzależniona. Zwyczajnie od obowiązków i spraw do załatwienia. Gdzie moja wolność, jak mam mało czasu na czytanie, pisanie, leniuchowanie.....robienie tego co akurat chcę????? Ja robię co niepisane reguły mi każą. Moje obowiązki gospodyni, matki i żony co dzień wykonuję i.......jakby na własne życzenie, bo przecież nie muszę. Moja wolność jest ograniczona życiem, ale fajnie że ominę kary mimo, że w weekend spadam od domu i chłopaków do koleżanki do Berlina na całe 3 dni. I tam będę wolna przez chwilę kilkudziesięciu godzin.
                  • polnaro Re: Granice wolności 13.07.10, 22:50
                    A może z ograniczeń rodzi się właśnie coś wspaniałego?
                    Chociażby taki prosty przykład: dziecko, toż to "ogranicznik" wzorcowy,
                    a każda inwestycja jakże ogranicza, za to potem....cudnie.
                    • konwaliaibez Re: Granice wolności 14.07.10, 16:09
                      Wolne u człowieka są tylko myśli i marzenia,wszelkie czyny podporządkowane są komuś, czemuś...
                    • filip505 Re: Granice wolności 14.07.10, 16:16
                      ...sagi,bardzo trudny ale ciekawy temat poruszyles,
                      wydaje mi sie ze granice wolnosci sa tam gdzie siega
                      nasza wyobraznia,czyli praktycznie ich nie ma,mowie tu
                      o wolnosci osobistej,jezeli jak toma...,masz duzo
                      obowiazkow,ale je akcepujesz,czasami sprzwiaja
                      przyjemnosc,to czujesz sie wolny,"uwiezieniem" jest
                      moim zdaniem,pragnienia nie dajace sie zrealizowac,
                      np;byc po drugiej stronie krat dla wieznia,
                      niemozliwosc otrzymania urlopu w terminie jak
                      wybierasz sie na wymazone wakacje,czy ryby do kanady,
                      nadmierne pragnienia tez sa uwiezieniem,akceptacja
                      siebie i swojego zycia jest prawdziwa wolnoscia,
                      nie ma znaczenia czy na "terenie" czlego swiata,
                      czy swojego miasta,tak ja to widze.
                      • tamaryszek44 Re: Granice wolności 14.07.10, 22:55
                        Bardzo mądrze napisane. Zgadzam sie z tym.smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka