Dodaj do ulubionych

Wrażliwość ludzka

27.01.11, 12:39
Przy okazji jakichś nieszczęść, ktoś powiedział , że jeśli człowiek nie odczuwa bólu patrząc na dziejące się nieszczęścia traci część swego człowieczeństwa .
A jak go nie stracić skoro w naszym życiu epatuje się nieszczęściem , na podstawie i za pomocą nieszczęścia trafia się do zwykłego obywatela i tylko nieszczęście staje się ulubionym tematem książek , filmów i wszystkich poczynań artystów .
Obserwuj wątek
    • natla Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 13:13
      Empatia u niektórych jest większa, u innych mniejsza, a jeszcze u innych jej nie ma. Gdyby lekarze i pielegniarki nie ćwiczyły "antyempatii", to nie mogliby wykonywać swojego zawodu.
      Myslę, ze każdy z nas przeżywa czyjeś nieszczęście, ale krótko.....to taka samoobrona. Gorzej juz, kiedy dotyczy ludzi nam bliskich.
      Poza tym cóż możemy zrobić dla ludzi np. z zamachu moskiewskiego? Sasiadce po śmierci męża możemy pomóc, o ile mamy wyobraźnie i jesteśmy wrażliwi.
      • sagittarius954 Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 13:33
        Masz rację , z niektórymi ludźmi w wypadku smierci trzeba postepować jak z dzieckiem , za rączkę i w pierwszych godzinach nie wolno odstępować , ale z biegiem czasu trzeba zmuszać do wysiłku i,przezwyciężenia bólu i celowości dalszego istnienia .
        Przyznaję że nie robia na mnie żadnego wrażenia widoki z tv . Za to ciagle mam przed oczyma widok człowieka nieznanego który zderzył się z tirem , widok krwi krzepnącej jak plaster żelatyny i uginającej się od podmuchu przejeżdżających samochodów i bezradność przechodniów z minami zakłopotania i niedostosowania się do sytuacji .
      • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 13:33
        Pomyślałam zaraz o tej 2-letniej dziewczynce maltretowanej i w końcu zabitej przez ojca.Dziecko bite płacze, ktoś to musiał słyszeć- sąsiedzi nic nie wiedzą.Matka-musiała na to patrzeć i co, gdzie jej wrażliwość.Dziecko na rok przed śmiercią było po pobiciu w szpitalu.Lekarze widzieli obrażenia, podejrzewali przemoc ale nikt nie był na tyle wrażliwy,żeby donieść gdzie trzeba.Empatia moi drodzy to rzadki klejnot spotykany no może w literaturze,sztuce ale w życiu.....króluje znieczulica.
        • sagittarius954 Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 13:36
          Nie zawsze dzieci płaczą , zacinają się w sobie, ale do tego zmusza je ciągle powtarzająca się sytuacja .
          • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 13:42
            Dwulatka się zatnie???Co ty??? tatuś pewnie za to lał,że .... płakała.
            • sagittarius954 Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 13:50
              To była dwulatka ? A nie cztero?
              Biją nawet kilkumiesięczne , dla mnie to jakieś nie z tego świata .Nie mogę zrozumieć , aż każda myśl o tym boli.
              • natla Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 14:00
                > To była dwulatka ? A nie cztero?
                > Biją nawet kilkumiesięczne , dla mnie to jakieś nie z tego świata .Nie mogę zro
                > zumieć , aż każda myśl o tym boli.

                Sagi, to właśnie typowy przykład patologicznej rodziny, mającej dzieci z przypadku.
                Tak też mamy zaludniać kraj? To obłęd.
                • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 14:08
                  Natlo wiem,ze płaczą ale jest płacz i płacz.A w dodatku reakcja sąsiadów na pytanie reportów po aresztowaniu tatusia.Drzwi się natychmiast zamykał, nikt o nic nawet nie spytał,nikt nie miał nic do powiedzenia a widać było,ze wiedzieli.Bali się kłopotów jak tatusia wypuszczą.
                  • natla Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 14:14
                    No właśnie, bali się. Nie mam im zreszta za złe, że nie chcieli przed kamerą wystąpić. Jestem w stanie to zrozumieć. Jednak sądze, ze dokładnie musieli wiedzić, co sie w tym mieszkaniu dzieje i choćby anonimowe zgłoszenia, mogły wiele zdziałać. To właśnie jest ta obojętność
                    i niefrasobliwość.
            • natla Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 13:59
              Wiesz Misiu, dzieci płaczą często. Taka ich natura, i nie płacz wskazuje przemoc, tylko pozostałe okolicznosci. I nie zareagowanie na pierwsze pobicie, jest kardynalnym błędem, nie wiem czy nie jest gorsze od samego aktu przemocy.
              Z tą empatią też różnie bywa....już Wam kiedyś pisałam, że mam znajoma, która ma taką empatie, że odczuwa ból osoby cierpiącej. Jednak nie pamiętam, aby kiedyś komuś pomogła sama od siebie. Czasem robi to pod presją, na pokaz. W grę wchodzi jeszcze chyba lenistwo, i lęk.
              Dla mnie zawsze bohaterami są ludzie, którzy np. wskakują do lodowatej wody (z narażeniem własnego życia) aby kogoś obcego uratować. Nie wiem, czy byłabym do tego zdolna. Raczej starałbym sie szukać innch możliwości. Nie byłam w takiej sytuacji chyba nigdy, więc po prostu nie wiem.
              Kiedy dowiedziałam sie, ze dziecko wpadło pod tramwaj przed budynkiem, w którym przebywałam, to pierwsze pomyslałam, że nie pójdę bo zemdleję i po co robić dodatkowy kłopot. Za to zajęłam sie pogotowiem i innymi w tym momencie ważnymi sprawami. To też był rodzaj tchórzostwa, ale moze choć racjonalnego......
    • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 16:33
      Wrażliwość, po części, także jest wrodzona. Piszę tutaj o wrażliwości na bodźce jakiekolwiek. To, co dla jednych jest jeszcze bodźcem podprogowym, u innych, bardziej wrażliwych, już wywołuje reakcję. Są wrażliwsi, ale też mają niższy próg, po przekroczeniu którego ich działania ulegają dezintegracji. To tłumaczyłoby to, o czym pisała Natla nt. bardzo empatycznej znajomej. Takie osoby muszą bardzo uważać, żeby się nie rozsypać.
      Co do tego (i innych) dziecka, to nawet pisać nie chce, bo na samą myśl ogarnia mnie taka agresja, że notka musiałaby się składać z pippippip wyłącznie. I nie obwiniam sąsiadów, ani lekarzy. Ci ostatni, o ile dobrze usłyszałam, zawiadomili służby społeczna, ale jeśli matka mówi, ze wszystko ok., pippipip. Policja w sumie jest bezradna. Prokuratura też. Niestety, tak to wygląda. Jak mają trupa, no to co innego. Mogą udowodnić przestępstwo. Może to brzmi okrutnie i cynicznie, ale tak JEST. Stąd moje pippippip.
      • natla Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 16:56
        Wrzosowisko, zachowuj sie, byle jak, ale zachowuj. Wiesz co ja podłączyłam pod to Twoje pipipip? Wstydziłabyś sie big_grin
        • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 27.01.11, 18:15
          Nie wiem. Napisz.
          tongue_out
          • polnaro Re: Wrażliwość ludzka 28.01.11, 06:07
            Wrażliwość ludzka...
            ..., w jakimś reportażu o prowadzącej schronisko dla zwierząt i kochającej zwierzęta, opowiadano jak to "rzuciła się na ratunek tonącej w wannie biedronce depcząc po konającym psie".
            • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 28.01.11, 06:27
              Moja teściowa reanimowała mysz (metodą usta-usta), która nażarła się syntetyku z mojego swetra (włoskiego!) smile Ja w tym czasie siedziałam na stole. Nikt mnie nie reanimował smile Z kretem nie poszło jej tak łatwo. Prawie ogryzł jej palec. Była wielką miłośniczką zwierząt. Ludzi niekoniecznie, czemu dawała głośno wyraz, zapominając, że też jest człowiekiem. [ A może ja o czymś nie wiem?! surprised ] Sądzę, że miała ogromny wpływ na wyrobienie u mnie dystansu wobec świata zwierząt, starając się ze wszystkich sił zbliżyć nas z sobą. Np. sadzała mnie na mrowisku, żebym się przekonała, że "mróweczki nic złego nie robią". W kontakcie z dziećmi cała jej wrażliwość gdzieś się ulatniała.
              • natla Re: Wrażliwość ludzka 28.01.11, 09:04
                Nie mścij sie na zwierzątkach przez teściową. wink Nawet muszka, której dzieci wyrywają nóżki, czuje. Ale o tym chyba wiesz big_grin
                • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 28.01.11, 16:45
                  Natla, zlituj się, naprawdę myślisz, że mogłabym skrzywdzić jakieś zwierzę?
                  • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 29.01.11, 12:55
                    Raczej tak nie myśli bo po po najważniejsze zwierzęcia żadnego nie masz ale i serca do nich tez raczej nie.A zwierzę skrzywdzić tak łatwo.Już czytać nie mogę o kotach i psach po latach wspólnego życia oddawanych do schroniska.Bo są stare ,bo chorują, bo przeprowadzka, bo dziecko bo to bo tamto.Oddaje się je , jak rzecz ,jak przedmiot ,który nie czuje, nie myśli , nie wie nic.Robi się to nagminnie , mimo,że w schronach uprzedzają jaki los je czeka.Gorzej znoszą to koty,dużo gorzej.Rzadko ,który przeżywa tydzień To dla nich taki stres ,że zapadają się w sobie, przestają jeść, pić reagować na otoczenie.Takie koty wyciąga się w pierwszej kolejności,żeby zdążyć.Są na szczęście wolontariusze, który biorą je do siebie , karmią na siłę, starają się przywrócić im chęć życia.Czasem się udaje, wtedy się je leczy ,dzięki aukcjom na allegro i szuka domów, takich sprawdzonych ,pewnych żeby znów nie zostały porzucone.Z psami jest podobnie, te słabsze w schroniskach nie mają szans i szuka się dla nich domów tymczasowych.W tych domach jest już nieraz kilka zwierząt ale jest czas na znalezienie domu stałego.A dom stały,własny człowiek to dla nich życie.Niestety wszystkim nie udaje się pomóc, za dużo jest tych co oddają za mało tych co ratują.Ale zawsze się próbuje, do samego końca.Tak są ludzie wrażliwi i to oni "sprzątają" po tych bez wrażliwości.Pytałaś kiedyś wrzosku czemu nie piszę o dzieciach.Słusznie domy dziecka pękają w szwach- jest nawet nowe określenie eurosieroty.Rodzice je oddają, i wyjeżdżają do pracy.Często wracają, jasne ale bywa,ze pobyt się przedłuża i przedłuża.A dziecko czeka i czeka, czas mija, a one tam siedzą.Ciekawa jestem co rodzice im mówią odprowadzając do schronu-'zaraz wracam".Czy pieniądze, które przywiozą wynagrodzą im rozłąkę???czy wszystkie rodziny się połączą??To strasznie smutne a najgorsze że nie można pomóc.Bo i jak.Nikt dziecka nie wyda bez zgody rodziców,sądu,kuratora a to trwa.Dlatego o tym się nie pisze.
                    • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 29.01.11, 17:56
                      Miałam, misiu, zwierzę. A raczej mieliśmy. Kochaliśmy go jak szaleńcy, nawet dzieci były zazdrosne. To był taki zawsze jasny punkt na niebie, mimo burz i smutków.Umarł razem z naszym małżeństwem. Trudno mi o tym pisać. Może kiedyś...
                      Co do dzieci, to masz rację. Sprawa jest przegrana. I to nie tylko w Polsce, ale to temat na osobny wątek. Może kiedyś...
                      • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 29.01.11, 18:50
                        Wrzosku przepraszam i ....przytulam!!!!
                        • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 30.01.11, 06:37
                          Ależ nie masz za co mnie przepraszać. Wymieniamy się poglądami, doświadczeniami.Mamy takie, jakie przyniosło nam życie. Ani na życie, ani, tym bardziej, na siebie nie warto się obrażać smile W tej akurat sprawie sama, niechcący i bezmyślnie, wprowadziłam Cię w błąd. Napisałam, że teściowa nauczyła mnie dystansu do zwierząt. Powinnam napisać, że nauczyła mnie dystansu do ludzi, jawiącymi się jako miłośnicy zwierząt. Uściślę, żeby znowu nie było smile To, że ktoś deklaruje (a nawet realizuje) głęboką miłość i troskę o zwierzęta, wcale nie znaczy, że w ogóle jest kochającym i dobrym człowiekiem, choć nie wyklucza tego. Taki związek może być, ale nie musi. Już prędzej sytuacja odwrotna: ktoś kto jest okrutny wobec zwierząt, będzie nieczuły wobec ludzi, wydaje mi się prawdopodobna. Ale czy tak jest? Nie wiem. Pewnie nie do końca, choć trudno mi sobie to wyobrazić.
                          • natla Re: Wrażliwość ludzka 30.01.11, 08:52
                            >Już prędzej sytuacja odwrotna: ktoś kto jest okrutny wobec zwierząt, będzie nieczuły wobec ludzi, wydaje mi się prawdopodobna. Ale czy tak jest? Nie wiem. Pewnie nie do końca, choć trudno mi sobie to wyobrazić.<

                            Tak jest Wrzosku, bo to okrucieństwo wobec słabszych.
                • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 30.01.11, 16:51
                  natla napisała:

                  > Nie mścij sie na zwierzątkach przez teściową. wink Nawet muszka, której dzieci wy
                  > rywają nóżki, czuje. Ale o tym chyba wiesz big_grin

                  Natla, chyba mnie nie zrozumiałaś. Teściowa starała się mnie na wsi oswoić ze zwierzętami, bo, w/g niej, się ich bałam, a nie atakowałam. Prawda była taka, że faktycznie nienawidzę myszy plączących się pod nogami, mrówek w zupie, psów w dziecięcym łóżeczku. Świat jest duży i wszyscy się na nim zmieścimy nie wchodząc sobie w drogę.
                  • natla Re: Wrażliwość ludzka 30.01.11, 23:15
                    Taaa, psów w łóżku....żadnym nie akceptuję również.
    • marii51 Re: Wrażliwość ludzka 30.01.11, 12:41
      sagittarius954 napisał:m/innymi

      > Przy okazji jakichś nieszczęść, ktoś powiedział , że jeśli człowiek nie odczuw
      > a bólu patrząc na dziejące się nieszczęścia traci część swego człowieczeństwa .
      > A jak go nie stracić skoro w naszym życiu epatuje się nieszczęściem , na podsta
      > wie i za pomocą nieszczęścia trafia się do zwykłego obywatela

      dokładnie tak jest od tragedii , tak jest i nie ma końca- aż do wyborów ..... baza pomyslów... jak zwykłych obywateli wdrożyć , przekonać, udowodnić fałszywymi opowieściami---smutne, a ktoś liczy ,że na to prości ludzie załapią się i pójdą i zagłosująsad
      • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 30.01.11, 16:45
        Tak, nachalne epatowanie czymkolwiek odstręcza.
        • filip505 Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 01:44
          ....natla,jak duzy pies to rzeczywiscie musi miec
          swoje spanie,ale nie powiesz ze nigdy w lozku nie
          byl,nasza kotka spi gdzie chce,we wszystkich
          lozkach,na stole,pod grzejnikiem,itp,nikomu to
          nie przeszkadza,ale jak bedzdzie niedolezna,
          cierpiaca,nieuleczalna,to zaniesiemy ja do uspienia,
          zastrzyk dostanie na naszych rekach,tak widze
          odpowiedzialnosc za zwierzatka domowe,
          ....chcialbym zebym ja mial taka mozliwosc,
          niestety prawo na razie nie pozwala na to,
          • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 12:32
            I tu się z Filipem zgadzam w każdym punkcie..Nie wiem jak tam z psem ale z kotami ,śpi się .....bardzo miło.I tak ,byłam zmuszona już nieraz podjąć decyzję o uśpieniu.Nie jest to proste ale czasem już tylko to możemy zrobić, żeby pomóc ukochanemu zwierzakowi- pozwolić mu godnie odejść. I też chciałabym mieć taką możliwość.
            • irsila Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 13:43
              Prawo nie pozwala uśpić zwierzaka?
              Nie wiedziałam, moja sąsiadka uśpiła już dwa psy.
              Były kulawe.
              • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 14:09
                Dla siebie taką możliwość.A prawo nie zezwala na uśpienie zdrowego zwierzaka.
                • filip505 Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 18:08
                  ....nie wiedzialem ze prawo zabrania uspienia psa czy kota,
                  czy aby napewno misiu.
                  ...irsia,jest wiele gatunkow zwierzat szczegolnie chronionych,
                  najbardziej Czlowiek,choc wielu z nich na pisanie wielka
                  litera nie zaslguje.
                  • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 18:16
                    Filip, zlituj się, a co Tobie Człowiek zrobił?
                    • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 18:31
                      Tak w Polsce jest takie prawo i większość wetów się do niego stosuje.Jeśli właściciel nie daje się przekonać proszą o pisemne zrzeczenie się zwierzęcia i zawiadamiają odpowiednie Fundacje, które zwierzaka przejmują i szukają mu domu.
                    • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 18:33
                      Wrzosku, ten tatuś morderca zasługuje????A mało to takich???
                      • filip505 Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 19:27
                        ...ok,wrzosowa,chetnie przyznalbym ci racje
                        ale nie potrafie,taka ulomnosc.
                        ...dzieki misiu,dowiem sie jak jest tutaj.
                        • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 19:38
                          filip505 napisał:

                          > ...ok,wrzosowa,chetnie przyznalbym ci racje
                          > ale nie potrafie,taka ulomnosc.
                          > ...dzieki misiu,dowiem sie jak jest tutaj.

                          No, tego nie zrozumiałam. Przyznałbyś mi rację, że...????
                      • wrzosowapolana Re: Wrażliwość ludzka 31.01.11, 19:37
                        misia007 napisała:

                        > Wrzosku, ten tatuś morderca zasługuje????A mało to takich???

                        Uparcie wierzę, że to niechlubne wyjątki.
                        • filip505 Re: Wrażliwość ludzka 01.02.11, 19:15
                          ...wrzosowa,wlasnie o te niechlubne wyjatki chodzi,
                          to o nich ciezko mi pisac wielka litera,ogolnie
                          ludzi uwazam za wspanialy dar ewolucji,czy kreacji
                          przez boga,acz ulomnosci mamy wiele.
                          ....misiu,to bardzo milo ze zgadzasz sie z moim
                          podejsciem do zwierzat,i nie uwazasz mnie tylko
                          za morderce ryb.
                          • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 01.02.11, 19:57
                            www.tvn24.pl/-1,1691299,0,1,po-igrzyskach-byly-zbedne--wiec-je-rozstrzelali,wiadomosc.html
                            wrażliwość ludzka, to brzmi jak ponury żart!!!
                            • filip505 Re: Wrażliwość ludzka 05.02.11, 22:46
                              ....pewnie sie misiu spodziewalas ze napisze;
                              zbedne srodki produkcji trzeba likwidowac;
                              NIE,to budzi odraze we mnie,psy,koty,konie,
                              szczegolnie blizkie czlowiekowi zwierzeta powinny
                              miec szczegolne traktowanie,nie zeby je chowac
                              do konca zycia,ale na bardziej humanitarne
                              traktowanie zasloguja,np;zastrzyk w zaciszu
                              gabinetu weterynarza,a nie publiczna egzekucja,
                              to jak z kara smierci,jestem przeciwmikiem,protestowac
                              nie bede,ale publiczne ukamienowanie budzi we mnie
                              odraze.
                              • misia007 Re: Wrażliwość ludzka 06.02.11, 10:20
                                Nie filipie nie spodziewałam się po Tobie takiej reakcji jaką mi przypisujesz, jak zresztą po nikim.Za morderce ryb,gdzieś o tym pisałeś tez cie nie uważam, wprost przeciwnie wydaje mi się,ze w wielu sprawach mamy podobne poglądy.A jeśli nawet byłyby różne to ja nie jestem taka szybka w ocenie innych a w zasadzie nikogo nie oceniam i unikam wycieczek personalnych.Dyskutować mogę co do meritum sprawy.
                                • filip505 Re: Wrażliwość ludzka 07.02.11, 01:12
                                  ....chodzilo mi raczej o ludzi pojmujacych ochrone
                                  zwierzat jak ja,nie mnie personalnie,w koncu wszystkim
                                  nam chodzi, zeby ten swiat byl przyjazny wszystkim jego
                                  mieszkancom,ilu ludzi tyle sposobow na to,chodzi zeby
                                  wybrac te najlepsze,nie jeden zloty,takiego niema.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka