irsila 17.12.14, 19:58 Jak do tego problemu podejść mam? Czy żywego kupować, w wanience przed świętami na strychu trzymać, czy też przy kupnie jego życia pozbawić i zamrozić? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misia007 Re: Filipie, karp? 18.12.14, 10:48 Przepraszam ,że się wetnę ale co to za sadysta właśnie na karpia tak się uwziął.???? inne ryby mrożone czy świeże normalnie kupujemy a tym nieszczęśnikom takie tortury przypadły.Teorie filipa,ze ryby bólu nie czują.....można sobie miedzy bajki włożyć. Odpowiedz Link
irsila Re: Filipie, karp? 18.12.14, 13:38 A te inne, to niby martwe do sieci wpadają? I gotowe od od razu, filetami się stają? Dziś się karpiom na placu przyjrzałam, ale zrezygnowałam. Zbyt jestem zmęczona by na strych wynosić, zabijać i potem patroszyć. Jeszcze by mnie jaki nawiedzony typu Misi, zaatakował gdybym rybę te niosła. Stwórca zwierzęta uczynił, by za pokarm służyły i posłuszne mu były. Mnie roślin żal, krzewów i drzew dewastowanych i co? Jesteś weganką Misiu? To sobie bądź ale innym wolności nie zabieraj. Chrystus sieci zarzucał i ryby łowił, tak przy okazji tych świąt. Sprzyjasz Żydom a oni rytualny ubój praktykują. Im się postaw a nie mnie. Odpowiedz Link
misia007 Re: Filipie, karp? 18.12.14, 13:46 Nie chodzi mi o jedzenie tylko ....o niepotrzebne w tych baliach męczenie.A jeśli ja jestem nawiedzona to w doborowym i coraz liczniejszym towarzystwie.Żydom owszem się postawiłam w sprawie uboju i dalej będę protestować po decyzji TK.Ani weganką ani nawet wegetarianką nie jestem tak na marginesie. Odpowiedz Link
irsila Re: Filipie, karp? 18.12.14, 13:54 Nie pozostaje ci nic innego jak jeść karpia żywego, czy też wszelkie inne stworzenie. I po prostu piszesz nie na temat. Nie znasz się w temacie i odpuść sobie. Karpie sobie pływają, dopowietrzane są, zapach mułu tracą. Można moczyć w mleku i cytrynie ale po co? Tanim kosztem sobie ulżyłaś. Idź na jaki plac i tam protestuj. Sądzę, że by cię do aresztu wsadzili za takie coś lub uznali za niepoczytalną lub nawiedzoną.... Odpowiedz Link
irsila Re: Filipie, karp? 18.12.14, 14:05 I jeszcze nad swoja hodowlą kotów się zastanów. Sztuczne warunki im stworzyłaś, wysterylizowałaś, do spaślaków doprowadziłaś. Czy to humanitarne jest, że one świeżego powietrza nie znają? Pozbawione polowania i swej prawdziwej natury? Odpowiedz Link
natla Re: Filipie, karp? 18.12.14, 14:42 Rany! Święta idą! Czas pokoju! Eurytko, co roku mam ten sam dylemat co Misia, ba, co posiłek prawie, bo niestety zjadam zwierzątka, ale też sie buntuje przeciw bezmyślnym, dręczącym zwierzęta hodowlom i nadprodukcji, i w ten sposób buntuję się przeciw sobie Jesteśmy pełni sprzeczności. A Pan Jezus działał w czasach, kiedy to o takich sprawach się nie myślało, bo wszelkie polowania były tylko do zaspokojenia głodu.... no ewentualnie na ofiarę. Co do obrzędów religijnych męczących zwierzęta, wprost wrzeszczę: NIE!!!!! Odpowiedz Link
filip505 Re: Filipie, karp? 18.12.14, 15:52 .....ja bym wam wszystkim radzil zeby zaczac od poczatku,popatrzmy jak zyja I gina zwierzeta w nature,bo ze nie zyja wiecznie to nawet weganie powinny wiedziec, ryby w ogromnej wiekszosci zostaja zjedzone przez inne ryby,ok 80 %,wiec jak gina???, dusza sie w buzkach I przewodach pokarmowych innych ryb,lub sa rozszarpywane przez ryby drapiezne,w pierwszym wypadku trwa to dosc dlugo,zalezy od gatunku, ale nigdy nie jest to chwila,.....a mlotkiem w glowe to chwileczka,wiec nawet nawet ci niedouczeni "obroncy" powinni to uznac za bardziej humanitarne od naturalnej smierci,prawda????,sorry misiu ale twoje podejscie jest jak pilata,niech inni zabijaja dla mnie,to lepsze?????,ja rozumiem ze ludzie maja rozna wrazliwosc,moze niektorzy nie potrafia zabic czegokolwiek,np muchy I wmawiaja sobie ze jak bzykna muchozolem to nie zabijaja,czy jak ktos inny zabije to jet bardziej humanitarne,moim zdaniem to iluzja,ktora wynika dzisiaj z.....mody? ---no wiesz natla,jezusa za bezmysla istote uwazac to przesada,w koncu pociagnol za soba tylu ludzi,...I przez tyle lat ciagnie, Odpowiedz Link
misia007 Re: Filipie, karp? 18.12.14, 16:09 Filipku , Eurytko radziłabym nauczyć się czytać tekst ze zrozumieniem bo z tym u was kiepsko.Napisałam tylko czemu nie można kupić karpia jak inne ryby już zabitego tylko kisić je w baliach, nosić w plastikowych torbach do chałupy,cucić w wannach ....żeby za moment utłuc.Tyle i tylko tyle. Odpowiedz Link
misia007 Re: Filipie, karp? 18.12.14, 16:14 I jeszcze eurytko albo albo albo hodowla albo sterylizacja.!!!!tak to działa. Odpowiedz Link
irsila Re: Filipie, karp? 18.12.14, 16:47 Mrożonki nie dają tyle energii, ot co. Mrożone jedzenie jest wstrętne po prostu. Nie mrożę żadnych pierogów, ciast i potraw. Niektóre rzeczy jednak muszę w tym jakieś jarzyny, owoce, mięso. Mam mrożona sole, morszczuka i mintaja i zdaje się, że o tym pozostanę. Jest raz w roku możliwość zjedzenia świeżej ryby, lubię karpia dobrze przyrządzonego. Odechciało mi się już dzięki Misi, karpia i wszelkiego jadła. Jeśli nawet na przekór sobie kupie, może na sylwestra już, nie powiem o tym nikomu. Może się kiedyś wybiorę na karpia zatorskiego, gotowego, maja ponoć dania z niego do wyboru Jaja robione przez kury w klatkach, brojlery hodowane jako kurczaki, indyki i woły, wszystko się dziś hoduje. Obrzydzanie komuś jedzenia, jest dobre? Żałuję, że się zapytałam. Nie piszę po forach właśnie dlatego, by sobie zdrowia nie psuć głupimi argumentami. U mnie są w domu dwie osoby nie jedzące ryb, nie zmuszam ich do tego. Jeśli kto prosi o chleb, to mu się go daje a nie kamień. Odpowiedz Link
natla Re: Filipie, karp? 18.12.14, 17:26 Eurytko, nie tragizuj. To tylko dyskusja, w której każdy ma prawo pisać o swoim podejściu do problemu. Nie możemy być zawsze zgodni i jednomyślni. Ja nie zauważyłam żadnej wycieczki osobistej Misi. Ona tylko odniosła się do tematu. Pisz i nie uciekaj z forum i nie bież wszystkiego do siebie. I kup sobie karpia, skoro masz ochotę. Najprościej kupić w wigilię albo dzień wcześniej, a w sklepie poprosić o wykonanie wyroku. Potem już tylko rybkę doprawić i na patelnię lub w galaretę Mnie by nikt nie zniechęcił .....nawet Miśka! Odpowiedz Link
filip505 Re: Filipie, karp? 18.12.14, 18:10 .....oj irsila,bez przesady,masz chec na karpia to go jedz,dla mnie to bardziej tradycja, choc od paru lat zarzucona przez lososiowate,forum otwarte to musi przyjmowac kazdy punkt widzenia,bez obrazania sie,moim zdaniem mrozone ryby nie sa gorsze od swierzych,ale te ze sklepu mrozone sa jednak troche "przesuszone" wiec ciut gorsze,my wedkarze robimy tak ze swieza rybe wkadamy w woreczki,wysysa sie powietrze I dopiero mrozi,wtedy po rozpakowaniu jest jak po zlowieniu,nawet pachnie tak samo,albo prawie,nie zauwazalna roznica, --oj misiu,jak cie urazilem to przepraszam,ale ryba jak plywa to sie az tak nie meczy, jak czlowiek,nawet w wannie,a zanim pojdzie na stol ducha musi oddac,i to chyba o tym momecie rozmawiamy,jak kupujemy karpia w sklepie to wybiera sie zywego,obsluga go zabija,skrobie,kroi itp,ale to nie zmienia faktu ze "zginol" przezemnie,wiec to ja go usmiercilem ale jak kogos boli sumienie to moze to zrzucic na obsluge, Odpowiedz Link
filip505 Re: Filipie, karp? 18.12.14, 18:17 ....eurytko,odzywaj sie do nas czesciej,milo znowu z toba pogadac, choc temat o zabijaniu,ale smaczny,ja lubie ryby, lowic najbardziej, ale jesc tez bardzo, ---karpi kilka w roku lowie w gorskiej rzece,ale tylko latem tam sa, lubia ciepla wode jak enginer,moze w przyszlym roku "zasejfuje" I na wigilje zostawie, Odpowiedz Link
irsila Re: Filipie, karp? 18.12.14, 18:54 Obróbka karpia bardzo niemiła jest, na gazecie skrobię, łuski zbieram, potem jeszcze raz, płukanie i ten łeb z którym nie wiadomo co zrobić. Płetwy twarde są, trudno obciąć. Męska to jest robota. Kiedyś sama zabijałam, młotek i miedzy oczy pach w głowę! Czasem ochotę mam gotowego płata kupić, ale boje się, że zdechł i dlatego go pokroili. Zobaczę, jak w pobliżu będzie, może się skuszę. Podtrzymałeś mnie na duchu, że ryby mogą być mrożone. Dżoana Krupa nawet jajka sobie zamroziła Chińczycy jednak nie lubią mrożonego, brak energii w czymś takim, boskiego daru życia... Odpowiedz Link
irsila Re: Filipie, karp? 18.12.14, 19:01 Gdybym tak w pobliżu świeże pstrągi miała, to bym wolała, ale nie ma. W marketach zaś kolejki straszne i nie na moje to już zdrowie. Odpowiedz Link
filip505 Re: Filipie, karp? 20.12.14, 19:24 .......chinczycy w NYC ,pewnie nie tylko,czesto szukaja mieszkan od wschodu, znaczy gdzie wschodzce slonce im zaglada,ale wynajmuja najtansze,czyli oprucz przesadow kieruja sie pragmatyka, ---fakt,karp ma duze i skaczace luski,....ale,wszystkie ryby maja ta zalete ze jak po zlowieniu,nawet zywa wlozysz do lodowki, czy zamrazalki na chwile, to skrobia sie lepiej,a jako zmiennoktwiste maja to w naturze,wiec nie "cierpia", nawet jak zalozysz ze bog czy natura to sadysci,jak uwaza czasami misia, wielka milosniczka ciepokrwistych jak ja,np kotow, smacznego,.....nie o kotach mowie,jak nie chcesz stracic przyjaciela, Odpowiedz Link
irsila Re: Filipie, karp? 21.12.14, 05:19 Nie pomyślałam, że można podmrożonego czyścić. Gazeta dobrze się sprawdza, jest jej kilka warstw i po kilku ruchach zawijasz "obierki"wyrzucasz i znów masz czystą powierzchnie. Łuski zawsze płukałam, suszyłam i dawałam na szczęście do prezentów. To jest prawdziwy przesąd, który się nie sprawdza, wypróbowane. W tym roku nie mam siły już na karpia, usmażę solę tuż przed wigilia i wystarczy. Mam jeszcze śledzie i inne ryby. Chińczycy to spryciarze w oszukiwaniu swymi podróbkami towarów. Nie wiem jacy są w gotowaniu, niektóre potrawy ciekawe. Nie wiem czy z tym zamrażaniem to przesąd. Nasiono zamrożone w głębokim lodzie już nie wykiełkuje. Zamrażanie poza tym pozbawia enzymów koniecznych do prawidłowego trawienia. Mam książkę o "feng szui" ale nie wykorzystuję tego w praktyce. rozkład mojego mieszkania, to pn-pł, nie mam okna na wschód. Sorry, że z tego nicka piszę, ale tak jestem ustawiona na komputerze. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Filipie, karp? 23.12.14, 16:14 cześć misiu, miło mi że ty chociaż myślisz o innych.. ?Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa i przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja, będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi.? ?Przyjdzie czas, że będziemy spożywanie zwierząt tak samo potępiali, jak dzisiaj potępiamy ludożerstwo, jedzenie nam podobnych.? Leonardo da Vinci Odpowiedz Link
filip505 Re: Filipie, karp? 24.12.14, 01:00 .....ja tez mysle o tobie pierogi,i o innych pierogach,dzisiaj kupilem z grzybami, I takie malutkie,fajnie ze sie odnalazlas,chyba uznalas ze sezon "polowan, produkcji,kupowania "sie skonczyl,.....a zjedzenie pierogow z grzybami to tez morderstwo?????, Odpowiedz Link