Dawno temu byłam namiętną i zachwyconą czytelniczka jego felietonów.
Po stanie wojennym budził we mnie żywiołową niechęć (cynizm do kwadratu)
Raz wzięłam do ręki NIE i odrzuciłam w uwagi na bezmiar wulgaryzmów i wyjątkowo obrzydliwy stosunek do kobiet (znowu ten cynizm)
A teraz słucham tego wywiadu i ubaw mam do kwadratu. Fajny jest taki ubaw. Inteligencja godna podziwu, to mu trzeba przyznać. Dzielę się, chociaż pewnie niektórzy już widzieli w tivi.