dzidzia_bojowa 13.01.14, 15:56 Zjadłam całą czekoladę z orzechami i mnie mdli ale jednocześnie dobrze mi. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tfu.tfu Re: Ambiwalencja 13.01.14, 16:13 ja Cię dopsz rozumiem, Dzidziu Kochana, bo też tak mam :-P (chociaż ja vrąbałam batona sojowego v polevie zez lydla. mniam mniam, słodkie jak Benedykt w negliżu :-D) Odpowiedz Link
trusiaa Re: Ambiwalencja 13.01.14, 17:55 A czy baton sojowy v polewie zez lydla jest równie mdły jak wafelek kakaowy v polewie zez czekolady? Bo po nim mam tak jak Wy. Odpowiedz Link
kaga9 Re: Ambiwalencja 13.01.14, 18:04 A ja jem waworki i już nie mogę, ale dalej jem... Godzinę przed objadem, gupia. Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Ambiwalencja 13.01.14, 18:08 A waworki własnymi ręcyma robione czy kupne? Bo domowe są lepsze 100X od kupowanych i kompulsywne wyżeranie świeżych waworków jest zrozumiałe i usprawiedliwione. Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Ambiwalencja 13.01.14, 19:35 karnavał się kończy już? vavorki trza już? bo pżczkóv nie mogu ;-) Odpowiedz Link
kaga9 Re: Ambiwalencja 14.01.14, 18:04 No, niestetyż, kupne, ja nawet nie twierdzę, że pyszne, ale jestem tani słodyczoholik... Wiem, że takie kupne waworki to poziom wody brzozowej, ale cusz. Na mamusine ponczki i waworki muszę poczekać. Własnymi rencyma to ja mogę pozmywać najwyżej;) Odpowiedz Link
aaricia_szalona Re: Ambiwalencja 14.01.14, 22:01 Misiania, ja na szyrwone lefrektujem. Karzdom ilość. (Hociarz dzisiaj akórat Leha wlewam w bżuh). Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Ambiwalencja 13.01.14, 18:46 łomatko, a ja nic nie wyżeram... chyba chora jezdę, czy jak? ale za to jest mnie jusz trohe mniej :) Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Ambiwalencja 13.01.14, 19:17 I to jest suszna kącepcja:) Wiosna idzie, mini spódniczki w szafie wiszo i czekajo żeby je naszać w ciepłe dni. Czekolada z orzechami nie sprzyja tej kącepcji. Ani faworki. Odpowiedz Link
be_ell Re: Ambiwalencja 13.01.14, 19:20 A jak się bezczelnie wyżera krokiety wlasnoręcznie zrobionymi ręcyma syna i męża, a trakcie obiadu ściemnia: Nie, ja to tylko dwa, bo więcej nie dam rady.... ;) To co to jest... Moim zdaniem, dobre wychowanie sobie męża i syna hi, hi. Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Ambiwalencja 13.01.14, 19:37 ciacho vyżeram, już puchnę, ale idę po dokładkę, od jutra posucha :-P Odpowiedz Link
misiania Re: Ambiwalencja 13.01.14, 21:07 Ja, życzliwa koleżanka, wszystkich na fabryce serdecznie namawiam na częstowanie się słodyczami, co to mi je służbowe Mikołaje naprzynosiły. Już mi zostało do rozparcelowania tylko pudełko takich czekoladowych kulek ferrero z mlecznoczekoladowym nadzieniem. takich tłustawych. jestem cierpliwa, żeżrom i to. a co mam zrobić z czerwonym winem, którego nie pijam, a którego pięć butelek stoi pod biurkiem? szóste od zeszłorocznego Mikołaja turla się nadal po szufladzie... To jest dopiero ambiwalencja. widzę i cierpię, że alkohol się marnuje, a nie jestem w stanie go spożytkować. W dobre ręce nie oddam, bom pies ogrodnika. w ostateczności latem doleję fanty, wkroję cytrusy i będę miała sangrię (kolega podpatrzył w Hiszpanii, że to oni tam właśnie fantą podrasowują sangrię...) Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Ambiwalencja 13.01.14, 21:10 na parapetóvkę do kochanej tfu.tfuni przywieź :-P vypije :-P Odpowiedz Link
mnop2 Re: Ambiwalencja 13.01.14, 22:04 lepiej wydłubuj same orzechy, a czekoladę oddawaj do sklepu Odpowiedz Link
kaga9 Re: Ambiwalencja 15.01.14, 22:14 Swoją drogą, całkiem ładne imię dla dziewczynki. "Wiesz, moja Ambiwalencja już ząbkuje", "Ambiwalencja, chodź do tatusia! A butków nie zamaczaj!", "Bry, zastałem Ambi?". No nie? Odpowiedz Link
kaga9 Re: Ambiwalencja 17.01.14, 17:37 W ogóle, tyle fajnych imion się marnuje: Melancholia, Apatia, Neurastenia... Odpowiedz Link