avi_co
02.05.12, 13:09
Żyję zanurzona w samotności, a jednak kiedy mogę się z kimś spotkać, umykam. Nie wiem, czy to lęk przed kontaktami z ludźmi, czy moje wygórowane wymagania i założenie, że znów ktoś im nie sprosta. Jako osobie, wchodzącej w określone relacje, stawiam sobie dość wysoko poprzeczkę, może i oczekuję tego samego, co przekracza przeciętną normę zażyłości?
Macie podobne doświadczenia i wątpliwości?