august2 16.10.04, 21:13 Przyszedl mi do glowy pomysl.. Napiszcie co widzicie z okna swego domu.. Moze w ten sposob kazdy przyblizy swe pojecie o miejscu zamieszkania... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 10:32 mieszkajac w dzielnicy willowej,coz mozna widziec, domki,domki... -ze strony poludniowej patrzac przez oka w kuchni,TV pokoju, i pokoiku komputerowym widze ulice z domkami naprzeciwko, czasami dzieci bawiace sie,lecze ten widok raczej nieczesty,poniewaz kazdy bawi sie na swym terytorium -stona polnocna,kiedy siedze w "salonie",jestem w pokoju przeznaczonym dla gosci,bedac w sypialni,widze ogrod i daleko rozciagajacy sie krajobrac z lakami i laskiem, gdzie nieraz poczlapie na grzybki. Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna 17.10.04, 13:10 Z okna mojej kuchni i pokoju do pracy/tzw gabinet/jest widok na ulice,ktora od domu oddziela aleja drzew,obecnie w kolorach jesieni/zolty,czerwony,brazowy/,w promiwniach slonca jest super kolorowo.Po drugiej stronie ulicy mieszka moj syn,kiedy liscie opadna mozemy do siebie pomachac lapkami.Ulica choc ruchliwa,to jednak niedokuczliwa,a to za sprawa szczelnych okien,ktore przyszly ze Skandynawi i dzieki Bogu,ze takie sa.Reszta pokoji ma widok na park,a tam kasztany i brzozy/moje ulubione drzewa/i pozostalosci po starym ogrodzie sliwy,grusz,jablonie,w bliskiej odleglosci ogrodek jordanowski,w ktorym buszuja dzieci.Pod oknek kwitna michaly koloru niebieskiego,piekny dywan,kwitna jeszcze zolte roze i moje ulubione bordowo-aksamitne.Chadzaja dzikie koty,ktore dokarmiam.Lubie tu mieszkac. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 14:05 ale ladne masz widoki klarunio... ciekawe...u augusta chyba palmy wysokie az pod niebo.... ciekawe jakie tam sa krzewy w ogrodach???????? a moze ktos watek nowy zalozy o OGRODACH??????? Odpowiedz Link
mira54 Re: ..widok z okna 17.10.04, 14:45 Witajcie! Obecnie świeci u nas słońce. Widok z jednej strony mam nieciekawy, bo z sąsiadami sąsiedniego bloku możemy zaglądać sobie do okien. Natomiast z drugiej strony pięknie teraz mienią się w słonku jesienne, kolorowe liście drzew. Jest cisza i spokój. Z tej strony widać szkołę oraz mleczarnię "Obory". Nieopodal jest rzeczka wzdłóż której rosną wysokie, strzeliste drzewa. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 14:50 mira napisala: ..i rzeczka.....(cyt) przepadam za szmerem wody, wplywa na mnie bardzo kojaco, chciala bym miec mala fontanne w ogrodzie. PS;..moze pochopnie wyskoczylam z nowym watkiem o "Ogrodzie" wydaje mi sie ze tu mozemy sobie o tym pisac????????? tez tak myslicie?? Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna 17.10.04, 15:10 Oczywiscie,ze zakladaj.Ogrod mozna miec pod domem,na balkonie,no i oczywiscie w domu,a wiec temat aktualny na kazda pore roku. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 17.10.04, 18:20 dziekuje wam za te ladne opisy. Chyba sie zgodzicie ze mna ze troche te opisy troche nas przyblizyly.. Teraz kolej na mnie. Opisze widok z pietra (oczywiscie e jest z ogonkiem) Mieszkam w tzw townhouse. Pod jednym dachem 4 rodziny. Wyobrazcie sobie taki maly blok i podzielcie go od gory do dolu na 4 czesci. Na dole mam garaz na 2 samochody-wjezdza sie prosto z uliczki (zamkniety kompleks) potem po schodach wchodzi sie do domu. Na pierwszym pietrze kuchnia, pokoj goscinny, jadalnia, lazienka; na drugim pietrze sypialnie z lazienkami. Otoz ja opisuje widok z tego wlasnie pietra. Na stronie poludniowej mamy zbocze-mieszkamy na sporej gorce(od podnoza do nas ponad poltora kilometra). Zbocze jest cale zarosniete roslinnoscia, krzewami i drzewami-caly rok jest zielono. Po tej stronie mam maly ogrodek a w nim roze, tujo-podobne, zielone krzewy, zywoplot, donice z kwiatami miejsce na stol z parasolem i krzeslami. Grasuja w tym ogrodku jaszczurki czasami przebiegna przepiorki a..czasami w nocy slychac nawet wycie kojotow. Ogrodek moj nazywam „secret garden” (sekretny ogrod). Po drugie stronie domu przez okna widze zielone drzewa, czerwone, ceramiczne , faliste dachowki innych domow-sa one troche ponizej....a w oddali widze gory San Bernardino, ktore juz wkrotce pokryja sie sniegiem. Jezeli chodzi o palmy to najblizej mamy je przy bramie wjazdowej i wokol basenu. To by bylo tyle. Pozdrwiam Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 17.10.04, 19:41 no,prosze jak slicznie sobie mieszkamy... --auguscie, a czemu nazywasz swoj "ogrod setretny??" ja teraz planuje porobic takie tajemnicze kaciki, coby mozna bylo sie swobodnie opalac przed sasiada okiem sie schowac) Odpowiedz Link
pia.ed Re: ..widok z okna 17.10.04, 19:51 Fontanne mozesz miec nawet w pokoju, widzialam taka w sklepach u Arabow. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-Tesunia 17.10.04, 20:13 Dlaczego "secret garden"? Ten moj ogrodek (patio jak tu nazywamy) jest takim moim zacisznym zakatkiem- tak swiatynia dumania... . Lubie w nim sprzatac, podlewac, przycinac grzywki krzakom (wlasnie wczoraj przycialem tuje zeby za wysoko nie rosly). Od czasu do czasu robie barbeque. Pieke wtedy mieso wolowe, szaszlyki, kurczaki.. Mozna poczytac ksiazke.. Nazwa pochodzi od filmu "Secret Garden" -nawiasem mowiac zrobiony przez Agnieszke Holland, ktory mi sie podobal.. Pozdr A Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna-Tesunia 17.10.04, 20:45 --pia tez widzialm u nas, ale model mi sie nie podobal, zreszta niebardzo bym miala gdzie w domu ja postawic.... --august czekaj,czekaj, cos nazwisko A.Holland mi mowi, ale nie potrafie puzzla zlozyc( wlasnie ja teraz jestem w trakcie robienia takiego kacika do posiedzenia z ksiazka,albo po prostu posluchac ptasiego koncertu, pozatem chce troche poprzeinaczac z kwiatkami by sciagnac wiecej motyli do kacika..... grilowanko tez robimy, szwedzi sa bardzo zakochani latem w grilowaniu....,tylko,ze oni przewaznie kielbachy i swinke griluja Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna-Tesunia 18.10.04, 09:50 Ja w swoim duzym ogrodzie za miastem mam taki sekretny kat.Trawa jes po pas i nie koszona.Wlaze w nia z rozkladanym lozeczkiem i opalam sie w stroju Ewy.Lubie ogladac w tv kanal tv Club tam pokazuja super ogrody i super jedzonko,a wieczorem tylko dla doroslych. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna-Tesunia 18.10.04, 11:21 he,he....klaruniu....tez tak lubie "kapac sie w sloneczku" i dlatego przeinaczam swe kaciki w ogrodzie by malzonek nie dziamal,ze sasiad mnie podglada..))))))))))))) a wysokiej trawy sie strasznie boje, zawsze mysle,ze tam jakies cos ssssyczace lezy i czycha na mnie>>>>>)))))))) Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna-Tesunia 21.10.04, 10:57 Dzisia widok z mojego okna nie ciekawy,przygnebiajacy.Pada deszczyk,ludziska z parasolsmi mykaja ,szaro i smutno.Nawet psy wygladaja jak zmokle kury,szybko robia co nalezy i biegiem do domku. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-Tesunia 21.10.04, 17:54 A mój widok dzisiaj całkie, całkiem. Stadion Śląski otoczony ferią barw, piękne słońce było, teraz różowo-filetowo-popielate niebo, a willowa dzielnica dzis jakoś skojarzyła mi się z "nad dachami Paryża". Popatrz, to tylko 84 km , a jaka róznica. Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna-Tesunia 22.10.04, 14:07 Dzisiaj sloneczko swieci i liscie drzew w cieplych barwach.Wesolo sie zrobilo.Dziewczyny zdjely szare kurtki i chodza w sweterkach.Starsze panie z pieskami spaceruja,a i u pieskow mordki jakies weselsze,bo i spacerek dluzszy. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-Tesunia 22.10.04, 15:05 Ja Ci dam *starsze* panie na długich spacerkach z psami!!! Jak przypadkiem nie wiesz o co mi chodzi (mam nadzieję), to poczytaj dzieńdoberka. )) Odpowiedz Link
pia.ed Re: ..widok z okna-Tesunia 22.10.04, 15:21 Ja nie musze opalac sie w ogrodzie, dziesiec minut ode mnie mam plaze nudystow! Odpowiedz Link
pia.ed Agnieszka Holland 22.10.04, 15:19 Agnieszka Holland to jest znana polska rezyserka. My jej nie znamy bo wybila sie dopiero po naszym wyjezdzie. Tesiunia, wrzuc ja na wyszukiwarke google.pl , to sie cos wiecej o niej dowiesz, ja tez... Odpowiedz Link
kla-ra Re: Agnieszka Holland 22.10.04, 19:22 Piszac -starsze panie- nie myslalam o Tobie,ani o sobie,my jestesmy mlodsze panie chadzajace z pieskiem na spacer,absolutnie dlugi bo moj strasznie leniwy.Siknie,stop i do domku,zapiera sie niczym osiol,wreszcie kiedy krzykne- bo jak cie kopne w kuper-,to idzie,ale jak na skazanie.I pomyslec,ze chcialam psa na dlugie spacery. Odpowiedz Link
tesunia Re: Agnieszka Holland 22.10.04, 19:30 **kalruniu, Ty badzi grzeczna dla czworonoga.... wlasnie spacerki z piesami sa zbawienne dla nas, co siedza przed kompem) wrocilam przedchwila ze swoim i zmoklismy, choc mielismy deszczowki..( __pia,ale masz bliziunio do"golaskow" ja musze podjechac okolo 17km) Odpowiedz Link
august2 Re: Agnieszka Holland-wiecej 23.10.04, 05:38 Pamietacie taki tygodnik Ekran? Otoz tam -bylo to bodajze w 1982 roku- niedlugo przed ma emigracja, czytalem w Ekranie ze A. Holland ktora wtedy byla na emigracji nie zachowuje sie lojalnie wobec Polski...czyli byla wtedy w opozycji do owczesnego rezimu. Po raz pierwszy zobaczylem ja w epizodzie w filmie Przesluchanie - juz na emigracji. Pozniej na duzym ekranie w lokalnym kinie ogaldalismy cala rodzina Secret Garden.. a pare lat pozniej bardzo dobry Europa, Europa Ot to takie moje wspomnienia.. zawsze kinomana Odpowiedz Link
tesunia Re: Agnieszka Holland-wiecej 23.10.04, 08:01 __ augusie w tamtym czasie wiele itelektualistow kulturalnych znajdowalo sie za granicami kraju,Jerzy Polomski,Krzysztof Krawczyk, powrocili jednak pozniej.... a A.Holand nie widzialm nic z jej udzialem( PS;..za oknem coraz bardziej kolorowo sie robie drzewa coraz wiecej obnazaja swa nagosc, jedynie co trawniki sa jeszcze w pelni zielone....))))))) Odpowiedz Link
august2 Re: Agnieszka Holland-Tesunia 23.10.04, 17:14 Pod wplywem twego wpisu (o artystach) przypomnialy mi sie te rozne z nimi spotkania. W Polsce widzialem ich tylko w telewizji, wydawali sie tacy niedostepni a tu na wyciagniecie reki.... Oto spis: Maja Komorowska, zona byla na Pietrzaku, J. Fedorowicz, Mlynarski, Zaorski, Rosiewicz, B. Krafftowna, P. Szczepanik, Umer to tyle co zapamietalem a bylo ich znacznie wiecej. Teraz meldunek "co widzac z okna". Wlasnie odslonilem zaluzje.. w oddali zamglone gory, slonecznie ale chlodno. Niedawno mielismy porcje deszczu-rekord od ilus tam lat. Sladu jesieni nie widac.. Dzisiaj musze znowu przyciac grzywki mym tujom...maja potargane galazki po tym deszczu.. Pozdr A. Ps Tak na marginesie M. Komorowska w czasie stanu wojennego byla w organizacji ktora dowozila paczki i listy do Internowanych i Uwiezionych. Przyjemnie bylo wtedy nam o tym slyszce. Ot taki maly przeblysk wspomnien.. Odpowiedz Link
tesunia Re: Agnieszka Holland-Tesunia 23.10.04, 18:29 przypomniales mi augusie Magde Umer.... hmmm...lubilam jej piosenki bardzo, najbardziej ta:"o swierszczu w kominie" aktualna jesienna sentymentalna..... och bede sobie nuciala .... Rosiewicza pamietam:"najwiej witaminy maja polskie dziewczyny" nie wiedzialam,ze byl w USA. rozpadana skandynawia, a w kraju jutro ma byc niemal lato.... miej sobie dobrze.... do zobaczenia za jakis czas...jade na urlopik.... Odpowiedz Link
august2 Tym razem nie z okna... 26.10.04, 04:02 Tym razem nie bedzie to widok z okna. Napisze pare zdan o mym lokalnym spacerze. Dzisiaj nie mialem specjalnie domowych zajec wiec postanowilem przejsc sie moja stala trasa. Ta trasa zaczyna sie uliczkami w naszym osiedlu. Gdzies po 200 metrach natknalem sie na grupe drzew, z czerwonymi liscmi i malymi zielonymi owocami przypominajacymi kasztany. Oczywiscie pstryknalem pare zdjec. W tym naszym sezonie szukam czasami znakow jesieni, ktore nie jest tak latwo znalezc. Te drzewa z tymi czerwonymi lisci to bodajze jedne z nielicznych oznakow kalifornijskiej jesieni w naszym osiedlu. Pozniej przekroczylem furtke i poszedlem chodnikiem wiodacym wokol jednorodzinnych domow. Bardzo lubie te nazwy tutejszych ulic. Maja takie czasami wymyslne ale i przyjemne dla ucha nazwy. W tlumaczeniu na polski to bedzie jakos tak: Deszczowy Widok, Malgorzaty, Grzbiet (gorski) Zachodzacego Slonca, Ulica Ptasiego Spiewu, Ulica Porannej Mgielki, Ulica Nocnego Jastrzebia.. Itd.. Jest to od jakiegos czasu moja stala trasa. Czasami jezdze tez na pobliskie jeziorko (30 minut trasa dookola). Poniewaz mieszkamy na wzgorzu moja trasa tez jest raz pod gore raz z gory. Taki spacer to niezla gimnastyka. Mozna tez puscic wodze fanazji, albo podziwiac tutejsza roslinnosc o ktora bardzo tu dbaja. Zreszta musimy na to placic troche wiecej lokalnego podatku. Poniewaz tutejszy klimat sprzyja roaznorakim roslinom, ogrodnicy maja pelne rece roboty. Jutro zapowiadaja kolejna porcje deszczu.. pisze deszczu a wlasciwie jest to olbrzymia ulewa. W pare godzin po takim deszczu potrafi juz byc znowu cieplo, tylko na odleglych gorach skrza sie potem czapy sniezne jak na tej slynnej gorze Kilimanadzaro.. Pozdr A. Odpowiedz Link
natla Re: znowu widok z okna... 26.10.04, 16:03 Przy pięknej, słonecznej pogodzie mam wspaniały widok z okna tuż przed zachodem słońca. A zwłaszcza teraz, jesienią. Między moim oknem , a dużym osiedlaem wieżowców znajduje się osiedla domków jednorodzinnych. Przy złocistym lub różowo czerwonym zachodzie słońca fasady wstrętnych normalnie wieżowców zaczynaja płonąć. Nie widac już ohydnych bloków, tylko migotliwe, złote figury kolosalnych rozmiarów, a między nimi, w dole i obok kolorowe , świetliste drzewa liściaste. Nawet tu na Śląsku, można się dopatrzeć urokliwych miejsc. Jednak do takich spostrzeżeń trzeba dorosnąć. No nie? Odpowiedz Link
august2 Re: znowu widok z okna... 26.10.04, 17:04 ...ja tez tak uwazam ze trzeba umiec patrzec. Zapytasz sie nieraz stojacego obok to ci odpowie jednym zdaniem lub wyrazem.. Ty Natla umiesz patrzec i widziec te rozne "wodokowe cuda" Jest wtorek rano - dzisial nie jestem w pracy, wzialem dzien urlopu. Zawoze dzis zone do lekarza i po drodze chce wstapic do siedziby organizacji, ktorej jestem czlonkiem. Pare miesiecy temu zmienili adres i teraz chcialem zobaczyc jak sie urzadzili a przy okazji chcialem im wreczyc "pare groszy". Pomagaja ludziom w potrzebie i zawsze im tam czegos brak. Ale wrocmy do okna. Jeszcze wczoraj bylo slonecznie. Bylo mniej wiecej tak: Slonce przymilalo sie, necilo swa jasnoscia, nawet puszczalo zajaczki po mych zielonych scianach i Van Gough probowal je nawet pochwycic w ten swoj zolty kapelusz... To bylo wczoraj.. dzisiaj jest pochmurno. Ciezkie, ciemne chmury wisza nad odleglymi gorami. Galazki drzew poruszaja sie bardzo delikatnie, poranna cisza wokol, lampa przy uliczce jeszcze sie swieci. Po poludniu zapowiadali sztormowa pogode.. wszystko wskazuje na to ze bedzie potezna ulewa.. Odpowiedz Link
natla Re: znowu widok z okna. i z auta 28.10.04, 18:34 Pojechałam dziś do lasu.Towarzystwo doborowe. Zanim dojechałam, nagłądałam się złoto-zółóto-czerwonej jesieni na zielonym tle. A potem też złoto-żółto- czerwonej jecieni, ale jeszcze dodatkowo migoczącej, przez wiatr i odbijającej się w stawach. Wszystko w słońcu. Cisza. A teraz z mojego okna widzę wspaniały, wschodzący Księżyc, zasnuty tak chmurkami, że wygląda jak Saturn z pierścieniami. Na tle czarnego nieba. W dole tysiace świtełek. Też ładne. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 30.10.04, 17:44 Dzisiaj tj w sobote rano po zrobieniu dla mych podopiecznych sniadania takiego typowo amerykanskiego: - wafle z syropem klonowym, koniecznie kanadyjskim - paski usmazonego boczku - male kielbaski troche pikantne Otworzylem zaluzje mego zielonego pokoju na gorze i oczom moim ukazaly sie osniezone szczyty gorskie. Troche blizej te mniejsze pagorki zaczynaja pokrywac sie zielona roslinnoscia a juz tak zupelnie blisko faliste, czerwone dachy domow ponizej i duze, zielone pioropusze drzew... a niebo niebieskie bez zadnej chmurki Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 30.10.04, 17:59 august2 napisał: > sniadania takiego typowo > amerykanskiego: > - wafle z syropem klonowym, koniecznie kanadyjskim > - paski usmazonego boczku > - male kielbaski troche pikantne Czy Ty też takie sniadania jesz???! Tego Ci nie zazdroszczę, natomiast dzisiejszego widoku z zielonego pokoju, baaaaaardzo. > Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-Natle 30.10.04, 20:17 juz wyjasniam.. dzisiaj jadlem na sniadanie cos innego a te ktore zrobilem dla zony i syna to na ich zyczenie. Sa chorzy i czasami nie moge im odmowic tej przyjemnosci... Syn jest zawsze z nami na weekend i ma rozne kaprysy. Zreszta nie bylo tego duzo.. Tak nawiazujac do widoku, to z okna drugiego pokoju widac w mym ogrodku nowe kwaty ktore pare godzin temu wsadzilem. Spodziewamy sie jutro troche gosci i chcialem troche odswiezyc moje zielone krolestwo. Na tym zielonym inne kolory sa przepyszne: zloto-zolte, biale, wpadajace w fiolet i czerwone.. A. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-Natle 30.10.04, 20:29 cudo. Już widzę te kolory na zielonym tle. Widzę teraz czarne zachmurzone niebo, z ciut, ciut prześwitujcym księzycem. I mnóstwo świateł. Baw się jutro dobrze. Może uda Ci się odpocząć od problemów choc troszkę . Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna... 01.11.04, 15:11 Z mojego okna,dzisiaj topowo jesienny widok, szaro,buro i smetnie,ulice opustoszaly. Drzewa stracily liscie wygladaja smutnie. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna... 02.11.04, 01:32 Dzisiaj po przyjezdzie z pracy zerknalem przez okno i co zobaczylem? Snieg na gorach w oddali jest wciaz widoczny. Wczoraj w nocy zaczal dmuchac tzw Santa Ana wind (wiatr Santa Ana) i teraz jak patrze przez okno drzewa wciaz sie kolysza od tego cieplego, pustynnego wiatru. Jutro ma byc 28 stopni ciepla... Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna... 02.11.04, 11:12 Zazdroszcze Ci tego widoku z okna,zazdroszcze Ci tego ciepelka. Czy na tych szczytach gor zawsze jest snieg? Kiedy w Tatrach wieje halny-tez cieply,suchy wiatr odczuwamy go w Krakowie,jest wtedy cieplo,a nasze serca nawalaja,czujemy sie oslabieni,zmeczeni. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna... 02.11.04, 21:06 Juz odpowiadam snieg jest widoczny tylko w okresie zimowym (jezeli mozna tak okreslic tu te pore roku) Jak u nas jest deszcz to oczywiscie w gorach wtedy pada snieg. Ponad 2 tygodnie temu byly juz pierwsze ulewy - troche za wczesnie jak podawala tutejsza prasa. Ostatnie deszcze byly 180 dni temu. Mamy wiec tu okres suchy i desczowy. Klimat srodziemnomorski. Przecietna temp 22 stopnie. Np dzisiaj jest 24C stopnie w dzien a w nocy potrafi spasc do +10C. Za sniegiem nie tesknie... mialem z nim niezbyt przyjemne doswiadczenia w Polsce. Czy pamietacie jak trabiono wtedy w Polsce ze "jestesmy w czolowce w wydobyciu wegla"?. Tak pisano w prasie a ja nie moglem kupic wegla na zime.... Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna... 04.11.04, 09:47 Oczywisci,auguscie,ze pamietamy. Moi rodzice w wegiel zaoptrywali sie w lecie.Byli przezorni.Mieli tez znajomych na Slasku,ktorzy otrzymywali talony na wegiel a go nie potrzebowali i oddawali za jakies tam pieniazki,a moj Ojciec chetnie z tego korzystal. Dzisiaj swieci slonce i ma byc nawet do +19 stopni ciepla - zobaczymy -,w gorach wieje halny. Teraz wiem dlaczego w Ameryce szukales cieplych klimatow - aby nie palic w piecu i nie klopotac sie z opalem-. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 07.11.04, 16:07 ...okropnie dziś ponury. Nawet zapalajace się światełka w oknach nie są w stanie poprawić nastroju. Można w melancholię wpaść. Dlatego pewnie wszyscy śpicie, pusto tu... Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 07.11.04, 18:37 u nas zapowiadali deszcz ale jakos go do tej pory nie ma. Poranny widok jest pelen spokoju, niebo pelne bialych chmur i gdzie niegdzie przebija czysty blekit nieba. W oddali nadal widze sniegowe czapy. Zaraz z bliska zielone drzewa z jednym wyjatkiem. Jedno z nich jest pelne zielono-zloto-czerwonych lisci.. taki jesienny akcent. Tak jak wczoraj i dzisiaj musze sie wybrac na spacer po tym mym lokalnym krolestwie.. Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna 08.11.04, 16:02 Beznadziejnie ponuro,br,jak smutno i zimno "0" stopni,pada drobny deszczyk. Sznur samochodow,ludziska pod parasolami. Godzina 16-ta,a za oknem ciemno. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 10.11.04, 15:45 Rany, jaki mam piekny widok z okna, aż rzuciłam przenoszenie garów, żeby Wam napisać.Zbliża się rózowy zachód słońca i moje odległe bloki lśnią złotem i różem. Tło różowo niebieskie, z kilkoma zółtymi chmurkami. Mówie Wam landszaft. Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna 10.11.04, 19:22 Mialas bajeczny widok z okna,nie dziwie Ci sie ze rzucilas garami. Na czm polega ten Twoj remont,generalne sprzatanie,czy malowanie? Lubie remonty,ale po warunkiem,ze w domku jestem sama. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 10.11.04, 21:24 Zaczęły mi spadać kafelki sprzed 25 lat! No a jak wymiana kafelek, to i malowanie, a przy okazji chowanie rurek gazowych i innych, a przy okazji .... Zmieniam też szafki. Już mam dość. Dom pełen ludzi i nieznośny pies.Brrr. Idę za chwile spać i kicham na wszystko. Odpowiedz Link
axsa Widok na wschód 11.11.04, 09:37 Widok z okien mam na cztery strony „świata”. A nawet pięć. Na wschodzie ulica. Asfalt. Teraz zarysowany kolorowymi kredami przez dzieci. Szkoda, ze najbliższy deszc zmyje te „arcydzieła”. Po drugiej stronie ulicy ogrodzenia, ogrody, trawniki i domy sąsiadów. Płoty raczej niskie – metal, drewno, cegła, niektóre z żywopłotem, inne porośnięte pnączami. Bramy i furtki „uzbrojone” w domofony. Miedzy płotami a domami miejsce dla pachnących roślinek lub tradycyjne trawniki z iglakami. I prawie wszędzie pies. W oknach domów firanki, zwyczajne albo bardzo fikusne. Niektóre okna ozdobione witrażykami. Z kominów snuje się białawy dymek. Na dachach okragłe tarcze anten TV satelitarnych i przeróżne konstrukcje anten tradycyjnych. Na latarni siedzą wróble i szczebiocą tak… Kolejne strony „świata” widzianego z moich okien w następnych odcinkach. )) )) )) Odpowiedz Link
staa Re: Widok na wschód 11.11.04, 10:36 Z pokoju, w którym teraz siedzę niewiele widzę.Siedząc - tylko dachy i kominy, takie śmieszne na zielonych dachach. Z niektórych snuje sie dym - to z kominków. Czasami jakiś gołąb przyleci i to wszystko. Nawet nie widać takich kiedyś obecnych na każdym dachu anten tv. Muszę podejść do okna, żeby zobaczyć więcej, ale to też nie dużo. Podwórko - taki rodzaj studni, ale ładnej studni, trawnik, krzewy i drzewa (bzy, jaśminy i jeden olbrzymi kasztan).I tyle. Odpowiedz Link
natla Re: Widok na wschód 13.11.04, 10:04 Ale zgniła, wstrętna pogoda za oknem. Wszystko szare i błyszczące. Trzeba pielęgnować dziś szczególnie pogodę ducha.)))))))))))) Odpowiedz Link
axsa Widok na zachód 13.11.04, 14:25 Taras na dachu nad wysuniętą częścią parteru, nasz ogród /trawnik, drzewa, stawek, altanka, miejsce na ognisko/, polankę i rzeczkę, a za rzeczką wielkie drzewa - olchy i graby. Teraz już bez liści, często rezydują na nich wrony, jęśli nikogo nie ma w pobliżu. Wiosną i latem jest to niesamowita ptaszarnia. Kiedyś przyjechali strażacy i na kilku konarach zawiesili takie pomarańczowe odblaskowe liny, na których dzieciaki powiązały supły lub umocowały deski, kije i huśtają się ciągle, teraz też. "Neonowe" linki tną powietrze i jesienna szarość nie jest taka smutna. Odpowiedz Link
august2 Re: Widok na zachód 13.11.04, 16:43 Czy lubicie te jesienne pogody? W niektorych postach przewija taki smutek ze jak czytam to wpadam w melancholie.. W moim rejonie gdzie mieszkam - jesien to pora gdzie wszystko zaczyna sie zielenic. Cale lato okoliczne wzgorza sa "lyse", pokryte tylko sucha trawa i innym wyschlymi roslinami. Oczywiscie dzieki nawodnieniu miasta sa zielone ale te zbocza sa spalone przea slonce. Powodem tego jest brak deszczow przez nieomal pol roku. Pomyslalem sobie ze moze to i dobrze z ta pogoda. Nie odczuwam wcale tych "jesiennych humorow" Jak wchodzilem po schodach do sypialni zerknalem na ogrodek sasiada. Jest on troche zaniedbany. Wlascicielem jest przyjemna kobieta rodem z Iranu. Od jakiegos czasu wynajmuje ten dom lokatorom. Od tamtego czasu ogrodek ten troche wyglada jak 'dziki zakatek". Maja tam drzewko cytrynowe, ktore nie podcinane troche sie rozroslo. Jest teraz sezon na cytryny i na tym poldzikim drzewku mozna zobaczyc teraz dojrzale cytryny.. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Widok na zachód 13.11.04, 18:55 Artur, pisz o swoich widokach,wyobrazilam sobie to drzewko cytrynowe. Dzisiaj w Krakowie od rana pada i jest zimno o godz.15,30 bylo juz ciemno. tak wiec do wiosny nasze Polskie widoki nie beda wesole. Chociaz,kiedy lapie mroz 10-15 stopni to oszronione drzewa i krzaki sa urokliwe tak samo kiedy spadnie pierwszy snieg,ale o tych zimowych widokach jeszcze bedziemy pisac. Odpowiedz Link
natla Re: Widok na zachód 14.11.04, 00:07 Smutno, bo szaro. Ale ja ubóstwiam deszcz bijący o szyby. Zwłaszcza rano, kiedy nie muszę wstawac do pracy lub wieczorem przed snem. Myślę , że zostało mi to z lat dziecinnych, kiedy ojciec budził nas o 2 - 3 rano na wycieczki w Tatry. Jednak jak lało, zostawalismy w domu i mogłam spać dalej. Do dziś pamiętam tupanie kropel deszczu o drewniane gonty góralskiej chaty. Odpowiedz Link
axsa Widok na północ 14.11.04, 07:02 Miałam pisać o południowym widoku, ale o tej porze, w niedzielę to tylko północ. Z tej strony dziś widać, że szron pokrył dachy, płoty i samochody. Wszystko białe. Ta strona jest ulicznym ciągiem "zagród". Ja widzę bok domu sąsiadów, stojącego po mojej stronie. Dużo iglaków wysokich i niskich na granicy posesji. Latarnie uliczne jeszcze się palą, a ich światło powoduje, że szron się skrzy i miemi. Odpowiedz Link
tesunia Re: Widok na północ 14.11.04, 17:13 hej axsa! w pieknym miejscu mieszkasz, przypominaja mi Twoje opisy troszeczke jakby skandynawskie widoczki. u mnie juz drzewa stoja calkiem nagie, od poludnia sloneczko je troszke dniem ogrzewa, te od polnocnej strony stoja niebozatka smutne i zimne, o poranku lsnia sie wszystkie szronem nocnym. Odpowiedz Link
axsa Re: Widok na północ 14.11.04, 17:56 Może ono i piękne, przyzwyczaiłam się i na pewno nie widzę tego co innych zaskakuje i zachwyca ale zaletą jest na pewno to, że mój dom jest ostatni przy tej ulicy, bo ta rzeczka i drzewa to fantastyczne sąsiedztwo z dwóch "stron świata". )) Odpowiedz Link
axsa Re: Widok na północ 14.11.04, 18:00 Nie odniosłam się do porównania do Skandynawii. Otóż zupełnie inaczej to wygląda. Co prawda moja skandynawska wyprawa miała miejsce ponad 10 lat temu. )) Odpowiedz Link
tesunia Re: Widok na północ 14.11.04, 18:08 axsa napisała: > Nie odniosłam się do porównania do Skandynawii. > Otóż zupełnie inaczej to wygląda. > Co prawda moja skandynawska wyprawa miała miejsce ponad 10 lat temu. > > )) to ja co porownalam do skandynawskich obrazow Twe opisy.. o! jak milo czytac,bylas w skandynawi?? a nie bede zaciekawa,jak sie spytam w jakim kraju?? podobalo Ci sie tam?? Odpowiedz Link
axsa Re: Widok na północ 14.11.04, 18:30 Wędrowaliśmy /samochodem i promami/ przez Finlandie, Szwecję, Norwegię i Danie. Trasa: /w skrócie/ Helsinki, Tampere, Wasa, Umea Tarnaby, Mo i Rana, Trondheim, Otta, Lillehammer, Oslo, Goeteborg, wyspy duńskie, Kopenhaga, a potem przez Niemcy powrót do Polski. Wyprawa trwała 27 dni. Byliśmy w dwa samochody - ja z mężm i moja siostra z mężem. Wtedy powiedziałam, że właśnie widziałam najciekawsze ze znanych mi miejsc. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Widok na północ 15.11.04, 14:09 Kiedy czlek ma wiecej czasu ,to i wiecej widzi. Patrze przez okno i widze,ze moje roze nieokopane,a tu za kilka dni prawdziwa zime zapowiadaja. Zastanawiam sie jak tu meza przekonac aby zlapal za lopate. Odpowiedz Link
natla Re: Widok na wszystkie str. świata 16.11.04, 13:28 Znów popnury, mglisty i błyszczący z kolorowymi plamami dachów i reklam. Odpowiedz Link
august2 Re: sobota rano 20.11.04, 16:17 Jest pare minut po siodmej rano. Troche mglisto, gor nie widac. Drzewa stoja nieruchomo, kilka ptaszkow podskakuje na sasiednim, dachu, slonce probuje sie przedzierac przez chmury. Wokol poranna cisza, ludziom nie chce sie wstawac w ten weekendowy dzien. Postanowilem isc zaraz na spacer, wezme aparat - moze cos ciekawego zwroci moja uwage. Odpowiedz Link
natla Re: sobota rano 20.11.04, 22:46 Biel śniegu, złoto i srebro latarni spowite w lekkiej mgle. Śliczne, ale zimne. Odpowiedz Link
tesunia Re: sobota rano/wieczor 20.11.04, 23:57 sniezek przypudrowal trawniki, ulica jak biala wstega (sniezkiem) pokryta swiatlo latrni swieci z wzmozona sila, odbija sie od niegu,lekki mrozik..... Odpowiedz Link
natla Re: Widok na wschód 21.11.04, 15:30 Niesamowity. Na czrnym tle burzowych chmur, żółte bloki połyskujące złotymi oknami, na blokach ostre cienie kościoła "maszkarona" i innych średnich budowli. Pod spodem , w cieniu białe dachy, a na zach.- pólnocy biała "Babia Góra". Żółte bloki czerwienieją i dalej połyskują złotem, aż oczy bolą. Odpowiedz Link
tesunia Re: Widok na wschód 21.11.04, 16:28 natla ,, ale cudnosci masz.... nieraz sobie tak mysle, zebym potrafila malowac, od razu za pedzel bym zlapala i malowala,malowala........ pieknie dzis mielismy:mroznie i slonecznie, psiun juz plaszczyk zimowy ma nakladany) Odpowiedz Link
natla Re: Widok na wschód 21.11.04, 16:32 Jakbyś tak chciała to namalować, to by landszafty same wychodziły. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Widok na wschód 22.11.04, 11:23 Widok z okna,nie zacheca do wyjscia bialo-szaro i zimno,u nas minus 9 stopni. ludzska przygaszeni,wtuleni w cieple kurtki i plaszcze.A mi w domku ciepelko i milutko.ale za chwilke sama wtule sie w cieply plaszczyk,czapeczke i szal. NIE LUBIE ZIMY!!!!!! i juz mi lepiej. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 30.11.04, 13:44 Rany, jak pięknie za oknem. Po tych kilku dniach szarości nareszcie słońce, niebieskie niebo, 2 chmurki, kolory. Aż żyć się chce. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 14:21 ..napisalas tak dramatycznie niczym w sztuce Szekspira. A u mnie jeszcze za oknem ciemno... moze dlatego teraz jest u ciebie slonce. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 14:59 Ha, ha. Ale na pewno nie tak ponuro. )) U Ciebie też słoneczko zaswieci. A czemu jeszcze nie śpisz? Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 16:06 ..jak to pisalem to bylo rano. Teraz juz slonce zaswiecilo.. troche chlodno u nas dzisiaj.. Odpowiedz Link
chminka Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 16:19 u mnie jest coraz ciemniej..zapowiadali deszcze na dzisiaj..jutro troche slonca, a pod koniec tygodnia snieg...zima kochani tuz tuz..:) Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna-Natla 30.11.04, 18:57 chminka napisała: > u mnie jest coraz ciemniej..zapowiadali deszcze na dzisiaj..jutro troche > slonca, a pod koniec tygodnia snieg...zima kochani tuz tuz..:) odwilzowe dni mamy, ale dobrze,mozna z przyjemnoscia pospacerowac.... teraz ciemnosci za oknem mimo,ze kazdy w oknach swiateczne swiatelka pozapal. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 04.12.04, 12:31 Ładny dzisiaj, srebrno-blado niebieski z połyskami złota. Bloki w troche niesamowitej poświacie. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 04.12.04, 16:48 pozawieszalam woreczki z orzechami na drzewach,powiesilam karmniki..... siedze sobie teraz w wolnych chwilach upajam sie ptaszynami,ktore przyfruwaja na papusianie) Odpowiedz Link
sloggi Re: ..widok z okna 04.12.04, 17:50 Okna mam na łąkę. Kiedys stała tam zabytkowa chlewnia z 1903 roku, ale jej stan był taki, że developer ja zburzył i usypał kopiec. Za kopcem jest stadnina, a konkretnie paddock. Z jednej strony piękny widok na galopujące konie, z drugiej latem zapach stajni. (niezbyt cudny). W oddali widzę panoramę warszawskiego Śródmieścia, neony, podświetlony Pałac Kultury. Ponoć to piękny widok. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-niespodzianka 05.12.04, 01:01 Przyjechalem niedawno z zakupow ( w sklepach swiateczne zatrzesienie) poszedlem do mego zielonego pokoju i zerknalem przez zaluzje.. a tu widok az mi dech zaparlo. Na niebie tecza! Przeszyla tym swym idealnym lukiem przestrzen nieba i dotknela jednym koncem czerwonych, falistych dachowek na pobliskich domach. Mielismy niedawno maly deszczyk ot taka mzawka po ktorej nie ma juz sladu oprocz tej kolorowej wstegi ktora powoli zaczyna blaknac..a szkoda! Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-niespodzianka 05.12.04, 09:33 Niebo od szaro-rózowego do błękitnego, jaskrawe słońce, a przy ziemi mgiełka i białe oszronione dachy.Lekki mrozik. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-tęcza 05.12.04, 09:41 Auguście, ponieważ mam dość rozległy widok z okna (mimo, że to 3 piętro) kilka ray w roku ogłądamy prześliczne tęcze wzdłuż lub w poprzek całego nieba. Są to takie szerokie , dorodne tęcze. Kidyś w Tatrachoglądałam z zapartym tchem tęczę pode mną, na dosłownie czarnym tle, tuż bo okropnej burzy. Widok i przezycie niesamowite. I jeszcze jeden tatrzański widok: wieczór, rozgwieżdżone, czarne niebo i zza piersi Giwontu wschodzący księżyc w pełni. Zupełnie jakby serce z niego uchodziło. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna-tęcza 05.12.04, 14:35 hmm...cudnosci ogladacie.... u nas czestym fenomenem o tej porze sa zorze plarne, rownie dech zapierajace, gdy pierwszy raz zobaczylam bylam pod wrazeniem nieda sie opisac tego slowami, bo one wygladaja jak zywe majestaty, ktore zapieraja oddech w piersiach napawajac oczy pelnym podziowu tajemniczoscia i czyms nieuchwytnym.... Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-tęcza 05.12.04, 14:38 Zawsze marzyłam o zobaczeniu zorzy "w orginale'. Nawet te w telewizorze sa śliczne. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..zorze polarne 05.12.04, 14:46 natla napisała: > Zawsze marzyłam o zobaczeniu zorzy "w orginale'. Nawet te w telewizorze sa > śliczne. w rzeczywistosci to cos niesamowitego... pierwsze moje wrazenie bylo ogarniete strachem.... jest to jakby "zywa mgla" na niebosklonie, dluga ,szeroka ciagnaca sie smuga falujaca i mieniaca sie niuansami kolorow..cos niesamowitego~~~~~~~~~~ Odpowiedz Link
natla Re: ..zorze polarne 05.12.04, 14:50 ale z tego co widziałam w TV, to przybiera różne kształty i kolory Odpowiedz Link
tesunia Re: ..zorze polarne 05.12.04, 16:18 natla napisała: > ale z tego co widziałam w TV, to przybiera różne kształty i kolory dokladnie natlo.... od prostej smugi do rozerwanych strzepow w roznych niuansach migoczacych czasem, najladniej wyglada przy mrozie i sniegu. Odpowiedz Link
august2 Re: ..zorze polarne-Tesunia 05.12.04, 16:36 Hmm.. ciekawe jedni maja tecze a drudzy zorze polarne Tesuniu czy doswiadczasz tez tzw "bialych nocy"?? Odpowiedz Link
tesunia Re: ..zorze polarne-Tesunia 05.12.04, 16:43 august2 napisał: > Hmm.. ciekawe jedni maja tecze a drudzy zorze polarne > > Tesuniu czy doswiadczasz tez tzw "bialych nocy"?? tak,biale noce doswiadczylam na sobie tzn,mialam to szczescie je zobaczyc,przezyc, gdy jednego lata wykupilismy wczasy w srodkowej szwecji, bylo cudnie....naprawde widno....nie chcialo mi sie wtedy spac, siedzialam przy oknie patrzac w niebo nie mogac sie nadziwic zjawisku.... nawet gazete mozna bylo czytac bez lampy.... tu gdzie mieszkam nie odczuwa sie niemal tego zjawiska.. auguscie ,wracajac do Twojej teczy.... obserwuj wiosenna pora, mowia,ze przynosi szczescie gdy sia ja ujrzy) na poczatku jesien mozna jeszcze po raz ostani ja ujrzec u nas, pozniej czekamy az do poznej wiosny) Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..zorze polarne-Tesunia 15.12.04, 11:43 Dzisiaj widok z mojego okna jest PYSZNY,sloneczko zaprasza na spacerek, krotki 2 juz odbylam 1 z psiakiem 2 na plac po jarzyny. Lekki mrozik,choc wcale sie go nie czuje. Jest super. Odpowiedz Link
natla Re: ..zorze polarne-Tesunia 15.12.04, 15:47 Przypasowałam Lea lub Długą.) Dzisiaj mnie widoczek z okna nie zachwyca, Jakiś taki nijaki. Odpowiedz Link
tesunia Re: .widok z okna........ 15.12.04, 15:52 wcale niezachecajacy na spacer, choc mialam szczescie w poludnie, teraz wiatr targa drzewami i zacina z ukosa((((((((((((((((( Odpowiedz Link
kla-ra Re: .widok z okna........ 16.12.04, 10:37 Natla,na Twoje pytanie odpowiadam -nie- Mamy kolejny piekny sloneczny dzien.Mrozik 4 stopnie. Brak sniegu i dobrze,bo niech sobie pada w gorach,a w miescie tylko na Boze Narodzenie i wystarczy. Odpowiedz Link
natla Re: .widok z okna........ 16.12.04, 17:41 To może wola j. Ale chyba za daleko. Dobrze, że macie widoki. Ja dzisiaj rano miałam czarno za okknami + parę świetlnych punkcików, a po powrocie do domu ten sam widok. ( Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........ 17.12.04, 04:13 wczoraj wieczorem znowu zawital do nas "wiatr Santa Ana". Cieply wiatr pustynny wieje tak ze az w kominku gra.Temp w dzien do 28 stopni w nocy ok 16.. i wtedy ten wiatr sie nasila. Mieszkamy w kanionie i ten wiatr u nas jest nawet dosyc silny .. moze byc nawet czasami do 90 km na godz. Odpowiedz Link
tesunia Re: .widok z okna........ 17.12.04, 10:59 august2 napisał: > wczoraj wieczorem znowu zawital > do nas "wiatr Santa Ana". > Cieply wiatr pustynny wieje tak > ze az w kominku gra.Temp w dzien do 28 stopni > w nocy ok 16.. i wtedy ten wiatr sie nasila. > Mieszkamy w kanionie i ten wiatr u nas jest nawet > dosyc silny .. moze byc nawet czasami do 90 km na godz. usch...to niemal tornado( u nas gdy wieje z polnocy, drzewa obala i szczypie po policzkach ( Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........ 17.12.04, 17:04 Wiatr sie uspokoil, powierze czyste i przejrzyste gory w oddali z mala czapka sniegu. Dzisiaj mam dzien wolnego..moj syn to lubi bedziemy miec 3 dni spedzone razem. Odpowiedz Link
tesunia Re: .widok z okna........ 22.12.04, 11:18 platki sniegu tancza na wietrze, zakrywajac wszystko,jak bialym obrusem, ptaszyny biedne, desperacko szukaja ziarenek i kluca sie o miejce na kulce ziarnkowej i przy karmniku. tak bym chciala miec biale swieta)))))))) Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........ 25.12.04, 20:16 wlasnie spojrzalem przez zaluzje z mego zielonego pokoju. Jest slonecznie, powietrze czyste, w oddali tylko maciupenko sniegu na jednym szczycie. Temp ok +20..chyba pojde sie przejsc. Odpowiedz Link
tesunia Re: .widok z okna........ 25.12.04, 20:24 niemal egzotycznie sie czyta o Twojej pogodzie auguscie....+20 tem. mielismy piekny dzionek, dwa spacerki z psiakiem zaliczylylam mezos po wigilii co nieco zaniemogl po sniadanku, ale juz dobrze.. a dzis juz dluzej widno bylo, sloneczko swiecilo i stapialo napadany snieg( +4 stopnie. Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........ 28.12.04, 18:08 Zgodnie z prognoza meteorologiczna w nocy ok 3 nad ranem zaczal sie "zimowy sztorm". Duzy deszcz pada z przerwami. Teraz jak patrze przez okno jakby zmalal..zimny wiatr tez oslabl. W gorach przwiduja duze opady sniegu. Nie chce mi sie wychodzi z domu ale syn z zona zmuszaja mnie do wyjazdu do sklepow. Syn do komputerowego a zona do takiego malego sklepiku zeby kupic polskiej kielbasy Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: .widok z okna........ 28.12.04, 21:53 Auguście! oglądałam przed chwilą pogodę na świecie w TWN meteo i widziałam,że u Ciebie deszcz i 19 stopni C.Przy granicy meksykańskiej już 23 stopnie,a u nas ponuro bez słońca i zaledwie 3 stopnie C. Jutro ma się nieco oziębić,ale jednocześnie pokaże się słoneczko. Oby. Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........ 28.12.04, 21:59 Lilimarlene, wlasnie przed chwila ustalo.. po lunchu wybiore sie chyba na spacer. Ladnie wygladaja pobliskie gory, zielone, i spowite we mgle.. U was troche zimno ale przeciez jest zima.. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: .widok z okna........ 29.12.04, 17:37 Auguście ! ta nasza zima to taka bardziej jesienna. Dzisiaj żadnego słoneczka nie było,dzień jest zgniło-ponury. Mieszkam w czteropiętrowym budynku w pobliżu małego ronda,od którego odgradza mnie skwerek obsadzony drzewami(naprzeciw moich okien),niewielki parking dla mieszkańców domu i parterowy sklep(od strony wschodniej-czyli bliżej ronda). Domek stoi na lini wschód-zachód z lekkim odchyłem na południe. Za skwerkiem jest chodnik biegnący wzdłuz ulicy i pas zieleni na którym rosną drzewa i dwukierunkowa ulica. Mieszkam na pierwszym piętrze,na każdym piętrze znajdują się dwa mieszkania czyli dziesięć w całej klatce.Takich klatek jest cztery.Ja mieszkam w przedostatniej od ronda. Naprzeciw mojego mieszka obecnie dwóch spokojnych studentów. Mieszkanie jest własnością rodziców jednego z nich. Jego rodzice mieszkający w małym miasteczku na Dolnym Śląsku kupili dwupokojowe na wynajem.Poprzednio co roku mieszkali różni uczniowie lub studenci.Oj działo się nieraz,oj działo,ale jakoś to zniosłam. Teraz po generalnym remoncie syn właścicieli,(który w międzyczasie dorósł i przyjechał na studia)mieszka w nim z kolegą. Moje trzypokojowe mieszkanie ma okna wychodzące na stronę południową i północną. Od strony południowej jest pokój dzienny i sypialnia,od pólnocnej kuchnia i gabinet.Łazienka i przedpokój nie mają okien. Kiedy siedzę przy kompie to z okien gabinetu(ale tylko zimą)od strony wschodniej widzę wysokie domy mieszkalne po ociepleniu pomalowane na kolor żółto-pomarańczowo-niebieski,które stoją za rondem przy ulicy prostopadle biegnącej do mojej. Po drugiej stronie mojej ulicy kilka lat temu wybudowano apartamentowiec o wymyślnej architekturze w kolorze oranżowo-kremowym usytuowany na sztucznie usypanym pagórku,który obsadzono wiecznie zielonymi krzewami. Przed nim na poziomie chodnika jest ustawiona szklana wiata przystanku autobusowego z podświetloną witryną reklamową. Na parterze apartamentowca znajdują się gabinety usługowe; fryzjer,solarium,apteka,sklep motoryzacyjny i sprzedaży okien oraz wejście do gabinetów kardiologów. Widzę świecący czerwono-niebieski neon nad gabinetem kosmetycznym i solarium. Kiedy przesuwam wzrok na środkową szybę okna widzę za ulicą,ścieżką rowerową ze sztucznym wzniesieniem gdzie jest trasa spacerowa i ustawione ławki, ogrodzenie,żywopłot,a za nim jednopiętrową bryłę Szkoły Przyszłości i plac zabaw. Za szkoła ciągnie się długi czteropiętrowy blok-jamnik w białym kolorze,a ponad jego dachem wystają trzy jedenastopiętrowe bloki stojące po drugiej stronie jamnika równoległej do mojej ulicy. Budynki te otrzymały nową białą elewację i różnią się kolorami balkonów.Jeden ma niebieskie,drugi czerwone,a trzeci nie pamiętam bo w tej chwili widzę tylko światła klatki schodowej i niektórych mieszkań. Ulica za moim oknem jest dość ruchliwa,od czasu kiedy niedaleko powstała obwodnica miejska.Przejeżdżają nią tiry,autobusy(akurat jeden stoi na przystanku,widzę siedzących w nim ludzi)o,teraz podjeżdża drugi .Nagle sznur samochodów od strony pólnocnej jadących od strony centrum miasta zatrzymał się bo zapaliły się czerwone światła. Kiedy autobusy odjechały z przeciwnej strony, nadjeżdżają autobusy ruszające z przystanku ustawionego za skwerkiem z zachodniej strony. I tak się kręci całą dobę. W tej chwili czarne,bezlistne gąłęzie drzew odcinają się od oranżowej barwy nieba.Część nieruchomych świateł to latarnie,lampy nad rondem i światła mieszkań reszta przesuwa się i płynie w rytmie zmieniających się świateł. Do mojego gabinetu dociera lekki szum,a to za sprawą szczelnych okien i szyb u.1.1. Ale kiedy się otworzy okno to kakofonia dzwięków,chociaz nawierzchnia ulicy była niedawno naprawiana. Takie widoki mam tylko o tej porze roku. A na wiosnę mieszkam jak w ogrodzie. Jabłoneczki za oknem obsypują się różowo liliowym kwieciem ,kwitnie jarzębina,lipa,akacje,tamaryszek,wcześniej forsycja,tudzież inne drzewa i za oknem nie widac nic oprócz plątaniny gałęzi. Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........Lilimarlene 29.12.04, 18:02 Lilimarlene, Bardzo ciekawie opisalas ten swoj widok z okna. Pomyslalem sobie ze musze powiedziec zonie albo komus innemy z dobra dykcja do przeczytania twego opisu a ja w tym czasie zamkne oczy i puszcze wodze fantazji.. przypomnialy mi sie sluchane dawniej audycje radiowe. Mozna bylo sluchac i wyobrazac sobie otoczenie. Ja tez dawno temu w polsce mieszkalem z rodzicami w bloku na drugim pietrze przy dosyc ruchliwej ulicy. Teraz mieszkam "na odludziu" i tez sobie chwale. Wyobrazam sobie ze mieszkam w lesniczowce. Wlasnie przed chwila spojarzalem przez okno mego zielonego pokoju (kazdy pokoj ma inny kolor) i znowy ulewa..o! teraz przestaje. Gor nie widac. Cale we mgle i opatulone w ciemnych chmurach. Ale jeszcze przed godzina byl taki moment ze na horyzoncie pojawila sie tak malutka czastka teczy. Taki maly wielobarwny fragmencik otoczony przez wzburzone , ciemne chmury. Chwycilem zaraz za aparat cyfrowy i zrobilem 2 zdjecia. I wiesz co? Jak przeslalem na komputer nic nie wyszlo. A moze to byla tylko iluzja? Juz sam nie wiem.. Odpowiedz Link
poloninka Re: .widok z okna........Lilimarlene 29.12.04, 19:33 Witajcie. Czytałam Wasze opowiastki o świecie za oknami i myślałam o tym, jak ważny jest widok z okna. Może i nie dla wszystkich. Ale dla ludzi uważnych. Po opuszczeniu gór, trudno mi było się przestawić na "inne światy". I chyba im dłużej tu jestem, tym bardziej tęsknię. M.in. właśnie za widokami z okna. Przez dłuższy czas w moim obecnym mieszkaniu, w kuchni, zaraz przy oknie wisiał spory fotogram z bieszczadzką panoramą. Gdy pytano mnie co to - odpowiadałam, że mój widok z okna. Ale czas leczy wszystko i do każdej zmiany jakoś się przystosowujemy. Za oknem mojego pokoju jeszcze niedawno miałam ścianę liści. Zaczynała się jesień, jeden z klonów cudnie się wybarwiał. Nawet zdjęłam firankę, by móc cieszyć oczy. Mam do lasu, do drzew stosunek wręcz bałwochwalczy Niestety pewnego dnia, gdy wróciłam z pracy, drzew nie było. Zostały wycięte. Nie chcę pisać, co czułam. Teraz widzę szarą ulicę, szary przystanek i szarych ludzi. Ale czasami zdarza się magia. Jak ta tęcza - iluzja Augusta. Np. kilka dni temu coś mnie nagle wybudziło. Jak lunetyk podeszłam właśnie do tego "okaleczonego" okna. Świtało, niebo było paskudnie bure i szare, takie jakiego z reguły najbardziej nie lubimy, ale zrobił się w tej szarości szeroki prześwit, a w nim szaleństwo różowych, purpurowych, takich leśmianowych chmurek i wschodzące słońce... Za pół godziny, gdy inni się przebudzali, nie było już śladu, było tylko szaro. Iluzja. Nie, to magia, którą uwielbiam. Cały dzień był już inny. Piękno, na które możemy patrzeć, obcować z nim, coś w nas zostawia, jesteśmy i my gdzieś tam w środku ładniejsi To piękno, które nas tak syci, jest wokół, trzeba tylko być uważnym. I uważnie przyglądać się. Ostatnio, gdy byłam w mieście , też był dzień szary i bury. Marzłam na przystanku w nie najlepszym nastroju. Przyciągnęła moją uwagę mała dziewczynka czymś bardzo zafascynowana, matka ciągnęła ją za rękę a ona wyrywała się w przeciwną stronę. Patrzyła na zwykły zimowy krzak wciśnięty między pojemnik na śmiecie a jakąś obskurną budkę. Ale krzak nie był zwykły. On zakwitł wróblami. Siedziało ich tam chyba kilkaset, na tym niewielkim krzaczku, siedziały cicho, bez ruchu. Wtopiły się w tło. I nikt ich nie zauważał. Wyglądały jak suche, bure liście, które z jakiś tam sobie przyczyn nie opadły. Ja bardzo staram się "widzieć", zauważać to, co inni mijają, czego nie postrzegają. Wtedy jest mi łatwiej, ładniej. No może wystarczy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........Poloninka 30.12.04, 18:26 Widze ze przybyl nam kolejny obserwator. Ciesze sie ze mamy takiego uwaznego "ogladacza" przyrody. Mam cicha nadzieje ze bedziesz Poloninko czesciej pisala te swe rozwazania.. Bardzo spodobalo mi sie to: "Ale krzak nie był zwykły. On zakwitł wróblami." Czy czytalas Schulza? Jego proza to takie wlasnie malowanie slowami.. Teraz pragne wam doniesc ze juz jest po sztormie. Narobil nawet troche szkod w miastach polozonych blizej Pacifiku. Widok z okna oczywiscie tez inny. Najpierw czerwone dachy, potem zielone wzgorza z przycupnietymi na zboczach domami i wreszcie najdalej majestatyczne gory, cale w bieli snieznej i opatulaone na dodatek kozuchami z chmur.. Pzdr A. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: .widok z okna.......poloninko 30.12.04, 21:12 Witaj połoninko! pięknie się Ciebie czyta. Widzę,że jesteś obserwatorem aktywnym,czyli takim który patrzy,WIDZI i wyciąga wnioski. pozdrawiam Lili Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: .widok z okna.....b.długi,ostrzegam! 30.12.04, 21:06 Auguście! opisałam ten widok pod wpływem chwili refleksji. Kiedy zaczęłam spoglądać w okno było widno,kiedy kończyłam pisać zapadł już mrok. Dziś była piękna,słoneczna pogoda i stojąc rano przy oknie aby rozsunąć żaluzje widziałam więcej. Niebieskie niebo z białymi barankami zwiększało widoczność,aż po horyzont gdzie majaczyły dachy wysokich budynków. Kiedy spojrzałam w prawą stronę czyli na wschód za rozciągniętą,parterową sylwetką budynku sklepu widzianego od strony zaplecza,zobaczyłam dwa piętra bordowego budynku o dużej liczbie białych okien.Ten budynek znajduje się po przekątnej skrzyżowania(ronda)przesłoniętego z mojej strony przez sklep.Jest to budynek szkoły podstawowej z dużym boiskiem do,której chodziła moja córka. Aby sie tam dostać musiała przejść przez cztery pasma ruchliwej jezdni.Nauczyliśmy ją wcześniej jak ma reagować na światła i poruszać się po ulicy. Od kilku lat- kiedy rano szłam do pracy- zauważyłam na tych przejściach patrole dyżurujących policjantów,strażników miejskich lub oznakowane osoby,które opiekowały sie przechodzącymi maluchami. Chociaz Ci najmłodsi odprowadzani są najczęściej przez starsze osoby,czuwające nad ich bezpieczeństwem. Przesuwając wzrok bardziej na pólnoc,między budynkami widać pomarańczowy budynek przedszkola miejskiego,gdzie moja sąsiadka z parteru pracuje jako nauczycielka. Z drugiej strony szkoły,za boiskiem widać część żółtej śćiany hali sportowej i boisko oraz część budynku gimnazjum. Ponad dachami wystają blękitno-kremowo-pomarańczowe wierzchołki jedenastopiętrowców. Wszystkie te budynki mające po ociepleniu elewacje malowane w podobny wzór i kolory,są własnością jednej spóldzielni lub zarządzane są przez tą samą spólkę. Mam znajomych mieszkających w niektórych,z tych domów. Mówili mi,że srodki na remonty przeznaczone były ze środków funduszu remontowego,na które oni wpłacali pieniądze np.1% od metrażu mieszkania co miesiąc,przez cały okres zamieszkiwania. Jeśli potrzebne remonty zostały przeprowadzone,zmniejszają wpłaty na 0,5% aby mieć na bieżacą konserwację. Po lekkim wychyleniu się,widać na wschodzie galeriowce,zbudowane kilka lat temu przy głównej ulicy,biegnącej od centrum przez środek mojej dzielnicy. Moja dzielnica-jedna z ładniejszych w mieście,uważana jest za b.zieloną,a to za sprawą licznych skwerków,parków,pasów zieleni. Taką była równiez przed wojną. Mieli tu swoje pałacyki i wille bankierzy,przemysłowcy i bogaci mieszczanie. Oczywiście dzielnica dzieli sie na osiedla,które są bardziej elitarne i bardziej plebejskie. Generalnie,mieszkania w tej dzielnicy są droższe niż w mniej chętnie zamieszkiwanych częściach miasta. Przed 65 r.było tu morze gruzu,aż po horyzont. To wszystki co Ci opisałam zostało zbudowane od lat sześćdziesiatych poczynając. W czasie wojny kiedy to miasto-twierdza- było ostatnim,decydującym etapem dla upadającego hitleryzmu,przygotowywało sie do zbliżającego frontu oraz w trakcie morderczych walk o każdy dom,kazdą piwnicę,ulicę,kiedy płoneło w trakcie potwornych bombardowań-to piękne miasto poniosło straszne,nie do odrobienia straty. Wiem to nie tylko z opisów ludzi,którzy tu przeżyli i z książek ale z opowieści mojej matki. Na początku wojny,przywieziona została tutaj z siostrą i bratem,z okolic Lwowa. Pokazywała mi,gdzie stała w szeregu tysięcy robotników przymusowych na brukowanym,rozległym placu przed Dworcem Nadodrze. Tam była zbórka przywiezionych w bydlęcych wagonach ludzi,ze wszystkich stron Europy. Z tego miejsca kierowani byli do wyjazdu w poszczególne miejsca Rzeszy. Pod koniec wojny kiedy Niemcy przegrywali wojnę i zbliżał się front radziecki,Niemcy w panice uciekali na zachód. Moja matka,która pracowała w okolicach Brzegu- gdzie wyszla za mąż, miała dziecko i była w wysokiej ciązy z bratem-razem z grupą Polaków,którzy kopali okopy,przyłączona została do transportu więżniów,pędzonych przez Niemców na zachód. Mój ojciec uciekł już wcześniej kiedy zobaczył,że Niemcy ze strachu poluzowali nadzór i klucząc i ukrywając się, wrócił do rodzinnego domu,w kieleckiem. Matka,codziennie wypędzana do kopania okopów,na noc wracała do miejsca stałej przymusowej pracy,az do tego dnia, kiedy pod grozba roztrzelania została wcielona do transportu. W miejscu zamieszkania zostało jej mała córeczka,nad która opieke sprawowała niemiecka,bezdzietna rodzina. Ludzie pędzeni w transporcie umierali z wycieńczenia,byli roztrzeliwani jeśli nie nadążali. Pod Wrocławiem transport zatrzymał się - miasto było oblężone i zamknięte dla obcych. Więżniów zatrzymano w miejscowości,która należy dziś do miasta. Nocowali w jakimś dużym gospodarstwie rolnym w stodołach,oborach. Wielu rano nie wstało-były straszne mrozy. Matka mówiła,że od strony miasta słychac było huk samolotów,potworną kanonadę wybuchów i strzelaninę.Nad miastem wisiała łuna ognia. Wrocław konał,ale Niemcy bronili sie do końca. Skapitulowali. Akt kapitulacji podpisany został przez dowódców obu armii niedaleko mojego domu,w pewnej willi. Moja matka wraz z transportem (omijając Wrocław),pędzonym przez wysokie góry i mając na nogach drewniaki,w potwornym mrozie (nawet przyroda ludziom nie sprzyjała) dotarła do Lipska gdzie w Dniu Zwycięstwa na świat przyszedł mój starszy brat. Nie mam tylko starszej siostry. Po powrocie do kraju i odnalezieniu chorego na tyfus ojca,rodzice wszczęli poszukiwania dziecka. Odkryli tylko,że jeszcze przed ucieczka Niemcy,którzy się nią opiekowali zmienili w magistracie jej słowiańskie imię SŁAWA na MONIKA. Jeśli przeżyła gdzieś Monika urodzona 1943r. to myśli,że jest Niemką. W moim domu wojna nigdy się nie skończyła,była w rozmowach i milczeniu. Moi rodzice do ostatnich dni szukali swojego dziecka. Niestety ojciec kilka miesięcy temu zostawił tę sprawę do załatwienia dla nas,żyjących. Kocham to moje miasto ogromnie. Kiedy zobaczyłam "Dolny śląsk na fotografii' gdzie grupa zapaleńców zgromadziła stare fotografie- pochodzące z różnych okresów miasta,ukazujące ulice,obiekty,parki itp.-a na nich zobaczyłam moją ulicę i dwie sąsiednie przed wojną, tylko głośno jęknełam. Paryż,Wiedeń takie porównanie się nasuwa,kiedy widzi się te piękne architektoniczne cuda.takie były też liczne komentarze oglądających. A Ci ludzie na ulicach-gdzie są? Co za zło zdmuchnęło te domy,obracając je w perzynę? Odpowiedz Link
natla Re: .widok z okna........ 31.12.04, 00:24 Kociatko, tak to szczegółowo opisałaś, że sobie naszkicowałam. A teraz uważaj, bo Cię wysledzę. )))))) Odpowiedz Link
poloninka Re: .widok z okna.......poloninko 31.12.04, 00:28 Lubię czytać. Ubolewam, że za mało czytam, wciąż za mało.. I mam swoich ulubieńców. Jednym z najważniejszych w poezji jest Leśmian ze swoimi neologizmami. To dla mnie czysta poezja. "Dziewczyna", "Pan Błyszczyński".. "Pana Błyszczyńskiego" polecam wszystkim przydomowym ogrodnikom A Schulz to mistrz prozy, Z pogranicza trzech kultur - polskiej, żydowskiej i ukraińskiej. Wielkim pasjonatą Schulza jest prof. Włodzimierz Panas z z Lublina, z KUL-u. Wiosną w Lublinie odbyła się "Noc z książką w księgarni uniwersyteckiej". Ważne lubelskie osoby czytały swoje ulubione książki. Prof. Panas czytał "Sklepy cynamonowe". Tyle lat upłynęło od powstania opowiadań a są wciąż świeże, mogłabym cytować Schulza nawet na każdy wymyślony tutaj wątek, no może nie każdy ale prawie. "Gdy z okna mojego pokoju wysoko położonego patrzę na miasto, na dachy, ściany ogniowe i kominy w burym świetle jesiennego świtu, na cały ten gęsto zabudowany krajobraz z ptasiej perspektywy, ledwo rozpowity z nocy, dniejący blado ku żółtym horyzontom, pokrajanym na jasne strzępy przez czarne falujące nożyce krakania wroniego - czuję: oto jest życie. Każdy z nich tkwi w sobie, w jakimś dniu, do którego się budzi, w jakiejś godzinie, która do niego należy, w jakiejś chwili. Gdzieś tam w półciemniej kuchni gotuje się kawa, kucharka odeszła, brudny odblask płomienia tańczy po podłodze. Czas zmylony ciszą odpływa na chwilę wstecz poza siebie i przez te nieliczone chwile rożnie z powrotem noc na falującym futerku kota..." Och, mogłabym tak długo, ale Was przynudzę i wszyscy zaśniecie . Poczytajcie sami. Ale powolutku. Warto. Polecam też zbiorowe, rodzinne, lub w gronie kilku równie zwariowanych osób - czytanie głośne, wspólne ulubionych wierszy, albo prozy, co kto chce. Nawet "Kubusia Puchatka" - świetna zabawa. A jak zbliża. Pozdrawiam moli książkowych. Pozdrawiam "okularników" ps. Lili Twoja historia miasta - historia rodziny jest poruszająca. Życzę Ci, by "spadek" pozostawiony przez Ojca udało Wam się w jakiś magiczny sposob ziścić. Niezbadane są koleje losów. Obyście się odnalazły. Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna....... 31.12.04, 06:30 Lilimarlene, dziekuje za podzielenie sie z nami swymi osobistymi losami. Mysle ze kazdy z nas ma jakas historie ktora co jakis mimowolnie odgrzebuje. Jedni robia to tylko w myslach inni chca sie dzielic. Lilimarlene, czy ty aby nie za duzo widzisz z tego twego okna? Wyglada na to ze nie potrzebujesz wcale TV. Wystarczy tylko odsunac zaslony.. Poloninko, piszesz o czytaniu na glos. Czy wiesz ze robilem to pare tygodni temu? Czytalem wtedy zonie ksiazke z komputera pt "Wspomnienia niebieskiego mundurka" Gomulickiego. Dlaczego ta ksiazke? Otoz czytalem ja dawno, dawno temu jeszcze w szkole podstawowej. Bardzo mi sie wtedy podobala.. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: .widok z okna.......poloninko 31.12.04, 15:43 Połoninko! uwazam,ze za dużo czytam. Ale wolę przeczytać nawet fragment dobrej książki,niż prowadzić banalną,dlugą,nic nie dającą rozmowę z toksycznym człowiekiem. Głośnego czytania nie lubię. Może dlatego,że w czasach szkolnych byłam tą,która zawsze musiała głośno czytać w czasie lekcji. Szkoły się zmieniały,a ja byłam tą,która przez klasę wybierana była do czytania np.przerabianej lektury,dostępu do której nie mieli wszyscy uczniowie. W liceum byłam zgłoszona przez polonistkę do powiatowych eliminacji recytatorskich ze względu na dykcję i barwę głosu.Wziełam udział ale zajełam drugie miejsce. Kiedy byłam przedszkolakiem moi Rodzice często w niedzielne popołudnia zasiadali przy stole i na zmianę,głośno czytali pożyczone książki. Do dzisiaj pamiętam,że były to książki wielotomowe.Poszczególne tomy po przeczytaniu wędrowały do zaprzyjażnionych rodzin,które brały udział w tym łańcuszku czytelniczym. Rzecz działa się w małym miasteczku na Pomorzu w latach pięćdziesiątych.Uczestnictwo i dostęp do innych form rozrywki i kultury był wtedy dość skromny. O sprawach rodzinnych wspomniałam pod wpływem wizyty i rozmowy z bratem,który mieszka z rodziną na tej samej co ja ulicy(dwa przystanki autobusowe dalej).Jest to jednak juz inna dzielnica,która zaczyna się z drugiej strony tej samej ulicy. Po śmierci ojca okazało się,że sporządził On kilka lat temu testament na moją rzecz,zapisując mi swój dom,ogród i cały majątek. Ja,po śmierci ojca kiedy się o tym dowiedziałam,chciałam ten spadek odrzucić ale nie zmieściłam się w przepisowych terminach,bowiem w tym czasie ciężko chorowałam. Leżałam w szpitalu gdzie przeszłam trzecią już operacje.Było to w lutym br. Po wyjściu nadal przechodziłam rekonwalescencję itd.itp.(nie o tym chcę pisac),nie miałam testamentu i potrzebnych dokumentów aby jeżdzić do sądu zamieszkania Rodziców i teraz mam problemy z resztą rodziny. Te moje nierozwiązane i gnębiące mnie sprawy spowodowały,że pod wpływem rozgorączkowania chciałam odreagować tą rozmowę i się rozpisałam.,czego się teraz b,wstydzę. Przepraszam Was. Lilka Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........Lilimarlene 31.12.04, 15:54 Lilimarlene nie bardzo rozumiem... za co chcesz przepraszac? Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: .widok z okna........Lilimarlene 31.12.04, 17:45 tak się jakoś rozkleiłam auguście, a niedługo wychodzę. To podsumowanie roku,wywołuje różne refleksje i nastroje. Proszę Cię uściskaj swoją żonę ode mnie i ucałuj syna (nie pamiętam czy dzisiaj z Wami jest)i życz im zdrowia i wytrwałości. Tobie i całej Twojej Rodzinie życzę wszystkich wspaniałości jakie może dać życie.Oby wszystko co dobre Was nie omineło. Do siego Roku! Odpowiedz Link
august2 Re: .widok z okna........Lilimarlene-Dziekuje 31.12.04, 18:03 DZIEKUJE i NAWZAJEM!! Dzisiaj wsyscy jestesmy razem i cieszymy sie kazda minuta razem spedzona... august Odpowiedz Link
mira21 Re: .widok z okna........ 01.01.05, 02:02 lilimarlene1 napisała: > Auguście ! > ta nasza zima to taka bardziej jesienna. > Dzisiaj żadnego słoneczka nie było,dzień jest zgniło-ponury. > > Mieszkam w czteropiętrowym budynku w pobliżu małego ronda,od którego odgradza > mnie skwerek obsadzony drzewami(naprzeciw moich okien),niewielki parking dla > mieszkańców domu i parterowy sklep(od strony wschodniej-czyli bliżej ronda). > Domek stoi na lini wschód-zachód z lekkim odchyłem na południe. > Za skwerkiem jest chodnik biegnący wzdłuz ulicy i pas zieleni na którym rosną > drzewa i dwukierunkowa ulica. > Mieszkam na pierwszym piętrze,na każdym piętrze znajdują się dwa mieszkania > czyli dziesięć w całej klatce.Takich klatek jest cztery.Ja mieszkam w > przedostatniej od ronda. > Naprzeciw mojego mieszka obecnie dwóch spokojnych studentów. > Mieszkanie jest własnością rodziców jednego z nich. > Jego rodzice mieszkający w małym miasteczku na Dolnym Śląsku kupili dwupokojowe > > na wynajem.Poprzednio co roku mieszkali różni uczniowie lub studenci.Oj działo > się nieraz,oj działo,ale jakoś to zniosłam. > Teraz po generalnym remoncie syn właścicieli,(który w międzyczasie dorósł i > przyjechał na studia)mieszka w nim z kolegą. > Moje trzypokojowe mieszkanie ma okna wychodzące na stronę południową i północną > . > Od strony południowej jest pokój dzienny i sypialnia,od pólnocnej kuchnia i > gabinet.Łazienka i przedpokój nie mają okien. > Kiedy siedzę przy kompie to z okien gabinetu(ale tylko zimą)od strony > wschodniej widzę wysokie domy mieszkalne po ociepleniu pomalowane na kolor > żółto-pomarańczowo-niebieski,które stoją za rondem przy ulicy prostopadle > biegnącej do mojej. > Po drugiej stronie mojej ulicy kilka lat temu wybudowano apartamentowiec o > wymyślnej architekturze w kolorze oranżowo-kremowym usytuowany na sztucznie > usypanym pagórku,który obsadzono wiecznie zielonymi krzewami. > Przed nim na poziomie chodnika jest ustawiona szklana wiata przystanku > autobusowego z podświetloną witryną reklamową. > Na parterze apartamentowca znajdują się gabinety usługowe; > fryzjer,solarium,apteka,sklep motoryzacyjny i sprzedaży okien > oraz wejście do gabinetów kardiologów. > Widzę świecący czerwono-niebieski neon nad gabinetem kosmetycznym i solarium. > Kiedy przesuwam wzrok na środkową szybę okna widzę za ulicą,ścieżką rowerową ze > > sztucznym wzniesieniem gdzie jest trasa spacerowa i ustawione ławki, > ogrodzenie,żywopłot,a za nim jednopiętrową bryłę Szkoły Przyszłości i plac > zabaw. > Za szkoła ciągnie się długi czteropiętrowy blok-jamnik w białym kolorze,a ponad > > jego dachem wystają trzy jedenastopiętrowe bloki stojące po drugiej stronie > jamnika równoległej do mojej ulicy. > Budynki te otrzymały nową białą elewację i różnią się kolorami balkonów.Jeden > ma niebieskie,drugi czerwone,a trzeci nie pamiętam bo w tej chwili widzę tylko > światła klatki schodowej i niektórych mieszkań. > Ulica za moim oknem jest dość ruchliwa,od czasu kiedy niedaleko powstała > obwodnica miejska.Przejeżdżają nią tiry,autobusy(akurat jeden stoi na > przystanku,widzę siedzących w nim ludzi)o,teraz podjeżdża drugi .Nagle sznur > samochodów od strony pólnocnej jadących od strony centrum miasta zatrzymał się > bo zapaliły się czerwone światła. > Kiedy autobusy odjechały z przeciwnej strony, nadjeżdżają autobusy ruszające z > przystanku ustawionego za skwerkiem z zachodniej strony. > I tak się kręci całą dobę. > W tej chwili czarne,bezlistne gąłęzie drzew odcinają się od oranżowej barwy > nieba.Część nieruchomych świateł to latarnie,lampy nad rondem i światła > mieszkań reszta przesuwa się i płynie w rytmie zmieniających się świateł. > Do mojego gabinetu dociera lekki szum,a to za sprawą szczelnych okien i szyb > u.1.1. > Ale kiedy się otworzy okno to kakofonia dzwięków,chociaz nawierzchnia ulicy > była niedawno naprawiana. > Takie widoki mam tylko o tej porze roku. > A na wiosnę mieszkam jak w ogrodzie. > Jabłoneczki za oknem obsypują się różowo liliowym kwieciem ,kwitnie > jarzębina,lipa,akacje,tamaryszek,wcześniej forsycja,tudzież inne drzewa i za > oknem nie widac nic oprócz plątaniny gałęzi. Odpowiedz Link
mira21 Re: .widok z okna........ 01.01.05, 02:01 Godz.1.59. Pierwszy dzień Nowego Roku. Cisza już nad stolicą. Ale było wiele rozbłysków. I właśnie przed chwilą cos huknęło!. O, i jeszcze raz. Ciemno. W oddali światła. Spkój, jakby po zabawie. Rytuał był, a teraz lulu. Pa. Odpowiedz Link
mirella60 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:21 nie mam ciagle swojego domu,swojego okna,swojego stolu.... Co roku,w ten wlasnie dzien sylwestrowy,odnawia sie nadzieja,ze wreszcie odnajde swoje miejsce na ziemi...?!!Wlasne cztery sciany,wlasne okna...drzewa,zielen,promienie slonca i radosc,ze nadchodzacy dzien bedzie dobry,lepszy od wczorajszego.To z "wynajetego" okna zegnam i witam moja corke,ktora zawsze usmiech i nadzieje wnosi do "nie naszego" domu. Byc moze w Nowym 2005 Roku znajdziemy wreszcie NASZ DOM. DOSIEGO ROKU!! Mirella e-mail:Mirella60@wp.pl Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:33 Mirello! i tego najbardziej Ci życzę,własnego domu,dużo zdrowia i sił żebyś to osiągneła pozdrawiam Cię b.serdecznie Lili Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:42 nie mam ciagle swojego domu,swojego okna,swojego stolu.... Co roku,w ten wlasnie dzien sylwestrowy,odnawia sie nadzieja,ze wreszcie odnajde swoje miejsce na ziemi...?!!Wlasne cztery sciany,wlasne okna...drzewa,zielen,promienie slonca i radosc,ze nadchodzacy dzien bedzie dobry,lepszy od wczorajszego.To z "wynajetego" okna zegnam i witam moja corke,ktora zawsze usmiech i nadzieje wnosi do "nie naszego" domu. Byc moze w Nowym 2005 Roku znajdziemy wreszcie NASZ DOM. DOSIEGO ROKU!! Mirella e-mail:Mirella60@wp.pl Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-Pomylka 31.12.04, 17:44 Nastapila pomylka..przepraszam! Oczywiscie to jest post Mirelli Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:55 Mirello, Co to za pesymistyczny ton? Co to znaczy "wynajete okno"? W ogole co to znaczy "nasz dom"? Wydaje mi sie ze kazde miejsce w ktorym przebywamy jest w danej chwili nasze. W moim przypadku pisze "widok z mojego okna" i wiem ze chyba ja tylko widze to co pisze. Inni widza napewno to zupelnie inaczej. Czy masz na mysli rzeczy materialne? Posiadanie na wlasnosc domu bez oplat? Jezeli tak myslisz to ja rowniez nie mam wlasnego domu, gdyz ja splacam pozyczke zaciagnieta na ten dom. Praktycznie moj bedzie wtedy kiedy pozyczka bedzie 0. Czy to nastpi? Nie wiem. Czy mogalbys wyjasnic? Pozdr A Odpowiedz Link
poloninka Re: ..widok z okna 31.12.04, 17:53 Dziękuję Mirello. Że o tym napisałaś, to powinna być dla nas lekcja pokory. Zbyt często nie doceniamy tego, co mamy. Kiedyś byłam wraz z dziećmi przez miesiąc prawdziwie bezdomna, zapakowana na samochodzie i nie miałam gdzie się rozpakować. Zapomniałam o tym. Obiecuję sobie, że nigdy w Nowym Roku nie bedę narzekać. A Tobie i córce niech się ziści marzenie o swoim domu! Jesteś dzielna. Odpowiedz Link
mira21 Re: ..widok z okna 01.01.05, 02:08 Sorry! To wina wina oczywiście, a nie moja. Wpisałam opis widoku nie w tej kolejności w której należało! O, przepraszam! Oto on: Godz.1.59. Pierwszy dzień Nowego Roku. Cisza już nad stolicą. Ale było wiele rozbłysków. I właśnie przed chwilą cos huknęło!. O, i jeszcze raz. Ciemno. W oddali światła. Spokój, jakby po zabawie. Rytuał był, a teraz lulu. Pa. Pozdrowienia. Odpowiedz Link
wiktoria53 Z łezką w oku poczytałam posty, szczególnie 07.08.06, 11:41 wzruszył mnie opis lilimarlene i mirelli....Połoninko masz rację, że nie doceniamy tego co mamy.Nie narzekajmy, oby tylko zdrowie w rodzinie dopisywało. Odpowiedz Link
maladanka Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 19:52 img457.imageshack.us/img457/5508/zachd00411mr9.jpg img222.imageshack.us/img222/8859/zachd0061tl5.jpg zrobione kilka minut temu, na razie pogrzmiewa - zobaczymy co dalej,trochę mam boja Odpowiedz Link
dankarol Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 19:57 Danusiu piękne te chmury, U mnie już po burzy, chociaż chmury czarne jeszcze krążą. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 21:41 Do mnie idzie burza brrrrr.Ciemno wszędzie,co to będzie? )))))) Odpowiedz Link
e-baba Re: foto przyg.do burzy 07.08.06, 21:57 Piękne te zdjęcia. U mnie burzy ani widu ani słychu. Szkoda, bo lubię burze - pod warunkiem, że oglądam je z okien mieszkania. Odpowiedz Link
wiktoria53 To drugie super! Idzie chmura, będzie deszcz...... 07.08.06, 22:44 gdzie sie ptaszku podziejesz....przypomniała mi sie piosenka z moich szkolnych lat, kiedy śpiewałam w chórze. Odpowiedz Link
wiktoria53 Widok z okna 08.08.06, 12:22 img111.imageshack.us/img111/8418/iglaczek1zt8.jpg Odpowiedz Link
natla Re: Widok z okna 08.08.06, 21:44 A ja miałam taki: img474.imageshack.us/img474/2282/0000799xf9.jpg Odpowiedz Link
regine Re: Leje jak z cebra :( 11.08.06, 23:48 Od 20:00 leje jak z cebra, tylko szumi. Ciekawe, jak jeszcze długo ? Nawet chłodno się zrobio i w domu, siedzę w grubym swetrze. Odpowiedz Link
regine Re: Mój widok z okna. 19.08.06, 19:09 Taki mam widok z balkonu. Na kwietniki pod balkonem : img119.imageshack.us/img119/6461/2545455imgqd7.jpg img297.imageshack.us/img297/7212/2545442imggx9.jpg Z okna w kuchni: img118.imageshack.us/img118/1619/2545439imgtc6.jpg Na pobliskie pola, za którymi już Warszawa - Bemowo img297.imageshack.us/img297/5932/2545452imggl7.jpg img297.imageshack.us/img297/7772/2545451imgia1.jpg Czyli zieleni mam pod dostatkiem, tak samo jak świergotu ptaków, zwłaszcza wiosną, teraz wieczorami "grają" przecudne koncerty świerszcze Odpowiedz Link
dankarol Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 15:10 Reniu piękne masz te kwietniki pod balkonem i te drzewa, U mnie niestety blok trochę zasłania park, ale ptaków, jeży i innych żyjątek też mam duuużo. Tylko przestrzeni takiej nie mam, bo za nisko mieszkam, Jak chcę popatrzyć na okolicę biegną do koleżanki, która mieszka wysoko. Odpowiedz Link
natla Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 16:01 A ja mam teraz taki widok: img246.imageshack.us/img246/8017/0000898bf6.jpg img246.imageshack.us/img246/3581/0000897kg7.jpg img144.imageshack.us/img144/6010/0000894bh3.jpg Lubie takie chmury, niestety na zdjęciu nie wychodzą takładnie, ale wieci o co biega Odpowiedz Link
dankarol Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 16:46 Piękne te chmury, u mnie też są takie. Na takie chmury mogę patrzyć godzinami i wtedy żadna praca mi do szczęścia nie jest potrzebna Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Mój widok z okna. 20.08.06, 17:18 Bardzo ładne widoczki masz Reniu,sporo zieleni,ładnie zagospodarowane,czysto,aż miło popatrzeć,dużo zieleni. Odpowiedz Link
natla A teraz taki... 20.08.06, 19:03 img243.imageshack.us/img243/5355/0000902xg7.jpg img105.imageshack.us/img105/4326/0000900qx0.jpg img151.imageshack.us/img151/6804/1001627ic7.jpg Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: A teraz taki... 20.08.06, 21:47 Na tęczę mogę patrzeć godzinami,te barwy jak to sie tworzy? A Krysia ma rzeczywiście blisko do lasu a osiedle typowe,kiedys tez na takim osiedlu mieszkałam,to kwestia przyzwyczajenia,chociaż dzisiaj wolę ciszę,naturę i żadnych sąsiadow zagladających w okno. Odpowiedz Link
maladanka Re:niesamowite - popatrzcie prosze! 25.10.06, 10:38 O tej samej godzinie miałam zupełnie inne widoki z okna, ten ciemny z kuchni na wschód, a jesienny - z okien pokoju od zachodniej strony ojdana.fotosik.pl/albumy/74253.html i jak tu się nie cieszyc nowym dniem? Odpowiedz Link
kryzar a ja od paru lat nic nie widzę 25.10.06, 11:01 i to mnie wk.....a. Postawiono mi przed nosem wielkie gmaszydło wbrew wszelkim przepisom wg mnie. W jednym pokoju czuję się jak w piwnicznej izbie, mimo że mieszkam na 2 piętrze. Wg przepisów/w mieście/ wystarczy jak tz "linijka słońca "czyli słonko w jednym pomieszczeniu przez określony czas. No i jednym pokoju mam, a w drugim na wyciągnięcie ręki mam prawie 30 metrowy budynek, który zasłania mi cały świat. Pisałam do różnych urzędasów a budynek stoi no i każdego dnia szlag mnie trafia Odpowiedz Link
maladanka Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 22:51 nie bacząc na mozliwość zawiania i zaziebienia, w nocnej koszulinie sie wywieszałam za okno,żeby Wam ranne cuda pokazać, a tu co?...pusto chociaż usmieszek zostawcie Odpowiedz Link
mania1119 Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:07 Zupelnie niesamowite!Jakby w zupelnie roznych miejscach i o kompletnie roznych porach!Piekne! A swoja droga kazdy z tych pejzazy fascynuje w inny sposob swoim nastrojem. Ale tez trzeba umiec takie rzeczy dostrzegac.... Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:14 chyba się nie przeziębiłaś ? No jak zwykle, ładne widoki ale ten z pokoju jest ładniejszy, przyjemniejszy dla oka i duszy Odpowiedz Link
natla Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:33 Maleństwo, cudownie mieszkasz!!! Piękne miasto i przyroda w pobliżu.....super zdjecia. Odpowiedz Link
e-baba Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 25.10.06, 23:35 Super zdjęcia, super. Aż niemożliwe - co do widoku z kuchni. Ale foto nr 5 powala mnie na kolana. Przeprowadzam się do Ciebie. Sama sobie jesteś winna, jak masz takie widoki. Odpowiedz Link
tesunia Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 26.10.06, 22:08 i warto bylo Maladanusko,bo slicznie utrwalilas swe widoczki, jak juz u Ciebie zloci sie jesien) Odpowiedz Link
krista57 Re: jejku, w koszulinie się wywieszałam 26.10.06, 22:30 Widziałam,widziałam )) Odpowiedz Link
natla Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 13:04 img170.imageshack.us/img170/1331/mjwidokoo3.jpg img145.imageshack.us/img145/8703/mjwidok1wy8.jpg img147.imageshack.us/img147/4968/mjwidok2xr8.jpg img98.imageshack.us/img98/6954/widokzokna5bv9.jpg Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 13:14 No,bardzo ładny widok masz Natla,ciemnośc widze,ciemnośc)))) Ale póżniej cieplutko będziesz miała i mniejszy balkon Odpowiedz Link
maladanka Re: Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 14:30 miałam tak i ja kilka lat temu.. pewnego razu jakas kilkudniowa przerwa w remoncie była i tak sobie siedzę i pije kawę,okno uchylone i ktos mi mówi dzien dobry - machinalnie odpowiedziałam...i..kawa na podołek..dobrze,że nie gorąca już była..w końcu głowa w oknie na II piętrze to nie zawsze sie zdarza Podobno wieczorami chłopaczyska po tych rusztowaniach cichcem się zakradali i podglądali sąsiadki Odpowiedz Link
graga211 Re: Mój aktualny widok z okna :( 11.11.06, 16:32 O jejku To dokumentuj roboty, pstrykaj robotnikow i... do Internetu, a co! Odpowiedz Link
graga211 To bylo do Natli, 11.11.06, 16:34 ...lecz nie wkleilo sie do jej postu tylko do uyu. Sorry. Czasami tak mi sie robi. Dlaczego? Odpowiedz Link
natla Re: To bylo do Natli, 11.11.06, 19:16 No coś Ty Graga, wystarczy jak im codziennie robię litrami kawę za cały dom )) Żadnych fotek. Ale muszę przyznać, ze przyzwoicie robią. Ekipa za ekipą, pytają sie czy chcę tak, albo inaczej, chowaja kable.....tak zupełnie od siebie.....wesołe chłopaki, a łaciny się nasłucham......)) Odpowiedz Link
maladanka Re: groza 09.12.06, 10:58 img220.imageshack.us/img220/6632/widok0031az3.jpg img178.imageshack.us/img178/6424/widok0041hp3.jpg img220.imageshack.us/img220/3259/widok0071hv1.jpg czyż nie piekne i straszne te widoki z mojego okna? aż czasem mam stracha Odpowiedz Link
e-baba Re: groza 09.12.06, 12:28 Danusiu, strach strachem, ale wrażenia wprost niesamowite. A zdjęcia wspaniałe. Można na nie patrzeć i patrzeć, i ... bać się też. Odpowiedz Link
natla Re: groza 09.12.06, 12:38 Mam tapetę, ale trudno mi sie było zdecydować, wiec zaczełam od 1. Super, ubóstwiam zdjecia nieba, mam też niezła kolekcje i ciągle zmieniam tło Odpowiedz Link
maladanka Re: groza 09.12.06, 14:40 wczoraj tak zachodziło - ale cebulke na patelni spaliłam! albo fotka albo cebulka Odpowiedz Link
tofika Re: groza, e jakze przepiekna.... 09.12.06, 18:11 Danutko, groza, ale ile ma w sobie uroku... niebo probuje powiedziec ze bedzie mroz, gdy jest takiego koloru.. i wszystko sie myli..niebo zachowuje prawidlowo a zimia mowi mi jest cieplutko))az Nibo nie wie co z tym fantem robic)) .. bo gdzie ten grudniowy mroz? Metereolog opowiadal ze .. klimat nam juz zapisany srodziemnomorski, i cos w tym jest przeciez kwitna kwiaty, jablonki mlode maja liscie..forcysjom pomylilo i mysla ze wiosna ! Odpowiedz Link
wiktoria53 Mój widok z okna :( 14.12.06, 08:02 Szaro, zimno,wieje, ludzie spieszą się do pracy, do szkoły,robotnicy wykonują roboty wykończeniowe. Odpowiedz Link
graga211 Re: Mój widok z okna :( 14.12.06, 09:24 z pozdrowieniami: img215.imageshack.us/img215/831/wczorajsm5.jpg Odpowiedz Link
graga211 I jeszcze... 14.12.06, 09:35 ...dzisiejszy świt: img204.imageshack.us/img204/6854/ranek002koe3.jpg Odpowiedz Link
maladanka Re:ale się dzieje! 27.04.07, 10:46 kwitnące drzewo pod balkonem zagląda aż na moje 2 piętro! img227.imageshack.us/img227/9545/wiosna0811ml7.jpg img80.imageshack.us/img80/7836/wiosna0401ow9.jpg a jak się ptaki rano wydzierają! Na szczęście minął okres, gdy ukochane dzieci niszczyło wszystko i wszędzie, teraz roslinki sobie rosną spokojnie i cieszą oko img207.imageshack.us/img207/2927/wiosna0361eu7.jpg img148.imageshack.us/img148/5715/wiosna0421yv2.jpg a to maciupkie działki, które uprawiaja najzagorzalsi działkowicze - wode trzeba donieść, w razie deszczu ziemia osuwa sie na działkę sąsiada, ale nic to! img205.imageshack.us/img205/8578/wiosna0451gc7.jpg Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a widok z okna - blokowisko :-(((( 27.04.07, 18:47 img413.imageshack.us/img413/9350/zachd240307ag4.jpg Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: widok z okna - blokowisko :-(((( 28.04.07, 11:16 Blokowisko Padalcu,ale uchwyciłas piękne niebo,zachód słońca,wszystko moze mieć swój urok,zależy jak na to patrzysz) Odpowiedz Link
regine Re: Widok z okna , ścinanie drzewa :-( 28.04.07, 19:40 Nic to, że na prywatnej posesji, wczoraj ścinano wielką, płaczącą wierzbę. Na niej to od kilku lat miały swoje miejsca, sroki, szpaki i inne ptaki. Wczoraj kawałek po kawałku ścięto ją Nad robotnikami i ścinanym drzewem unosił się ptasi "płacz". Całe większe i mniejsze ptaki latał i niedowierzały, że giną ich gniazda i azyl Dziś cisza mnie obudziła, aż dzwoniło w uszach, wszystkie szpaki wyniosły się. Aż smutno jakoś bo i widok z okna i poranny świergot ptasząt... Mogli to zrobić o wiele wcześniej. Ale to ludzie "rządzą", nie ptaki... Smutno mi bardzo Odpowiedz Link
dankarol Re: Widok z okna , ścinanie drzewa :-( 29.04.07, 11:08 Reniu mnie taka przykrość spotkała dwa lata temu. Dwie stare wierzby płaczące wycięli. Jedna z nich przesłaniała blok, a teraz co spojrzę w okno widzę ten budynek. No i co z tego, że go pomalowali i tak nie zastąpi powiewających gałązek. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re:ale się dzieje! 28.04.07, 11:13 Ojej,cudny masz widok z okna Danuś,mnóstwo zieleni i kwiatów,szczególnie teraz na wiosne jest slicznie i kolorowo,wiosna to piekna pora roku) Odpowiedz Link
botazka Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:19 Nowy Rok ! szaro,smutno za oknem i tylko nadzieja że ten nowy będzie lepszy od tego poprzedniego.pozostały smutne wspomnienia i nie ma z kim podzielić sie swoimi refleksjami. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:32 Botazka..dlaczego tak pesymistycznie piszesz? Napewno jutro zobaczysz slonce w swym oknie.. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:50 botazka napisała: > Nowy Rok ! szaro,smutno za oknem i tylko nadzieja że ten nowy będzie lepszy od > tego poprzedniego.pozostały smutne wspomnienia i nie ma z kim podzielić sie > swoimi refleksjami. witaj botazko.... podziel sie swymi fefleksjami tutaj, zycze Ci wiele radosci w Nowym Roku. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 01.01.05, 21:57 Z nami, chętnie wysłuchamy, a tez i może pomożemy? ) Witam Cię u nas, bo chyba jeszcze się nie znamy. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 08.01.05, 10:55 Patrząc na datę, niesamowity. Okna pootwierane na przestrzał i fruwające za oknem firanki. Średnio niebieskie niebo z białymi obłoczkami. Bardzo ostre granice światłocieni. Południowe strony willi jaskrawo oświetlone , zachodnie prawie czarne. Zielone trawniki, po których gonią pieski ( ( ). Lekki wiaterk. O właśnie idzie rodzinka...rany, 10 stopni, a oni okutani w kożuchy zapiete pod szyję, futrzane czapy i szale. Koszmar. Biedne dzieci. Wszyscy kroczą dumnie i dystyngowanie, choć dziś nie niedziela. ) Ale ich sprawa jak się chcą umartwiać, tylko te dzieci...jakieś takie smutne. O, chłopczyk ściągnął grubą wełnianą czapkę, mamusia mu ją natychmiast ubrała z powrotem. I jak dzieciaki mają nie chorować? Odpowiedz Link
poloninka Re: ..widok z okna 08.01.05, 12:16 Brawo Natla! Aż się uśmiechnęłam czytając twoje myśli. I u mnie okno szeroko otwarte. To rzadki widok na wsi. Tu sie okien nie otwiera. A jest tak cudnie, słonecznie i błękitnie. Aż chce się żyć! Niech żyje słońce! Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 08.01.05, 16:23 U mnie widok deszczowy... Wlasnie ranek wstaje a tu niebo okropne. Ciemne chmurzyska wlecza sie po niebie. Co dzien TV i prasa podaje ze "dawno tego nie bylo" W ostatnim okresie napadalo tyle deszczu co w polnycym stanie Waszyngton. Tam to normalka u nas ewenement. Wlasnie przegladem lokalna prase i tam pisza: "ciagle deszcze zmienily calkowicie program dnia mieszkancow. Wprowadzily zmiany w jedzeniu.. ba nawet co jest najgorsze ludzi wchodza do domow w zabloconych butach!" (smieszny kawalek) "lokalni mieszkancy nie wiedza co z soba robic. Zawsze przebywali duzo na powietrzu" "zawsze przyjezdzamy do Disneyland w styczniu i jest cieplo i sloneczenie - mowia turysci z Utah. Nie jest tak zimno ale ta wilgoc jest nie do wytrzymania" "kawa i goraca czekolada to sa przeboje w lokalnych restauracjach" Autor konczy artykul slowami: " ta pogoda robi ze masz ochote uronic lzy nad kawa cappuccino" Koniec swiata.. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna 08.01.05, 19:37 a u nas auguście niebo błękitne,nieskażone żadną chmurką, a ten ostry blask promieni słonecznych nie jak w styczniu tylko w kwietniu, na termometrze 12 stopni. Pod oknami forsycje mają napęczniałe pąki,wysoka brzoza też, a w ogrodzie pelargonie ciągle się zielenią i mają jeszcze przymarznięte czerwone i białe kwiatostany od jesieni. Na starej jabłoni wysokie pędy,które wyrosły ponad koronę drzewa wyglądają jak szpikulce na które nanizano czerwone jabłka. Nikt ich nie zrywa,a brak mrozu spowodował,że nie przemarzły i nie spadły. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 09.01.05, 12:10 W przeciągu kilku minut z nijakiego, niebo zrobiło się błękitne, kilka białych chmurek daleko na wschodzie i tylko środkiem błękitu biała strzała - ślad po lecącym odrzutowcu. Światłocienie ostre jak wczoraj. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna 09.01.05, 14:14 wspaniały, świat zalany słońcem. Na błękitnym niebie nieliczne,pierzaste obłoczki i jeszcze troszkę wieje. Ptaszki;wróble,sikorki,wrony za oknem rozrabiają,szczebiocą,kraczą jak by to była wiosna. Zaniepokojona tym koncertem kotka,bacznie obserwuje je zza firanki. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 09.01.05, 15:11 Lilimarlene..a moze u was rzeczywiscie juz wiosna? Moze ta poludniowa pogoda przeniosla sie do Polski? Napewno tak jest gdyz u nas wciaz leje deszcz. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna 09.01.05, 17:33 zawirowania pogodowe są widoczne,zimy łagodne,lata upalne. Pory roku nie tak zdecydowanie różne,jak dawniej. Dzisiaj na ulubionej ławce zasiedła grupa seniorów,których nie widziałam- ze swojego fotela-od lata. Zawsze w tym samym składzie,chociaż jest ich co roku mniej. Taka stała paczka. Przez lata już ich rozpoznaję po sylwetkach. Jeden z nich to były wojskowy,widać po sylwetce.Wielu ich mieszka w tej okolicy. Posiedzieli z pół godziny na słońcu (wyglądają jak ptaki na gałęzi),ponaciągali kapuzy(bo jeszcze wieje)i rozeszli się do domów. Jak przyjdzie wiosna i ocieplenie będą spotykać się w tym miejscu codziennie z przerwą na obiad i siedziec do zmierzchu,aż ich jesień wypędzi. A w nocy huragan nie pozwalał spać. Bałam się,że zwali stare topole na budynek. Po godzinie wszystko nagle ucichło. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 10.01.05, 14:20 DESZCZ, SZtormowy deszcz i jeszcze raz deszcz... Nie mielismy takich opadow do dawna. Niektore rejony objete alertem powodziowym. Ulice zalane, wypadki samochodowe.. Mojego starszego syna kolegi samochod zniszczony przez przewrocone drzewo.. Dopiero sie zacznie jak wszyscy wyrusza na drogi zeby jechac do pracy.. bedzie "wesolo".. Odpowiedz Link
axsa Re: ..widok z okna 10.01.05, 14:36 Z mojej kuchni patrzę na iście wiosenny widoczek. Zielony trawnik, magnolie mają takie pąki jakby zaraz miały zacząć się rozwijać. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna 10.01.05, 15:02 a u nas 11 stopni,rano słońce,teraz już schowane za chmurkami. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 10.01.05, 15:59 Na tle zachmurzonego nieba, dalekie bloki oświetlone blado różowym światłem, a jeden z bloków dosłownie płonie złotem, aż razi. Niesamowity widok. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-nietypowy 11.01.05, 18:16 nie jest to taki typowy widok z okna, gdyz pisze z pracy korzystajac z krotkiej przerwy. Nareszczcie sie wydeszczylo.. o widze ze slonce sie pojawilo, niebo niebieskie ale troche chlodno, Wilgoc czuc w powietrzu. Mielismy przez te sztormy lokalne powodzie, ewakuowano nawet troche ludzi... i co najgorsze tzw "mudslide" czyli obsuwajace sie zbocze wzgorza..plynie wtedy to bloto jak woda. To wlasnie zniszczylo troche domow i spowodowalo smierc kilku mieszkancow... brr straszna smierc w morzu blota. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna-nietypowy 11.01.05, 18:33 auguście! dobrz,że wreszcie przestało padać. A te obsuwające się błota,to straszna rzecz. Przypomnij sobie Kolumbię(kilka lat temu,powodzie błotne)lub Włochy. Słońce wszystko pięknie osuszy. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna-nietypowy 13.01.05, 11:19 choc sloneczko swieci,galazki delikatnie sie ruszaj, jakos Orkan nas omnial) ale mrozikiem pachnie. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna-nietypowy 13.01.05, 16:13 u nas tak samo: dużo słońca w całym mieście,do południa lekki wiaterek. Teraz już dawno po słoneczku,wiaterek też zamarł. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 15.01.05, 23:33 Nareszcie wszystko wrocilo do normy.. slonecznie tak jak powinno byc w poludniowej Kalifornii. Bratki i begonie w ogrodku podrosly a wogole to cala zielen wyglada zdrowo po tej ostatniej porcji deszczu.. pory spacerow sie znowu zaczna Odpowiedz Link
krista57 Re: ..widok z okna 16.01.05, 21:00 Widziałam lecący klucz kormoranów na bezchmurnym,błękitnym niebie. Widziałam ogromne ilości łabędzi i radosnych,beztroskich spacerowiczów,którzy dzielili się z nimi swoimi ,przywiezionymi kanapkami. Bałtyk był spokojny,pogoda wspaniała....no i ci ludzie,którzy odczuwali to samo i cieszyli sie z podobnych drobiazgów. Spędziłam niedzielę w Świnoujsciu. Zycze Wam kochani umiejętności bycia szczęśliwym /choc na krótko !!!/. Krista Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 16.01.05, 21:32 Krista masz racje, ja to robie codziennie. np dzisiaj odslonilem zaluzje i widok jak ja to nazywam "szwajcarski" Pisalem juz o tym wczesniej ale zawsze jak widze poprawia mi humor. Osniezone szczyty w oddali, blizej zielone wzgorza z domkami na zboczach... i do tego slonecznie i cieplo..ponad 20 stopni Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 21.01.05, 22:50 Niesamowity. Myslałam, że to mgła. W złotawej poświacie od światła latarni mgła. Wyszłam na balkon , a to bardzo gęsty śnieg o olbrzymich płatkach. Dawno już tego nie widziałam. I ta cisza.. Po białej jesdni bezszmerowo posuwają się nieliczne samochody. Drzewa jak z bajki. Taką zimę lubię. Ale jutro muszę jechać samochdem. (( A co tam , opony zimowe mam. Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: ..widok z okna 21.01.05, 23:33 aż zajrzałam przez żaluzje. Niestety nic nie pada,dość spokojna i pogodna noc za oknem. Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna 21.01.05, 23:44 U nas tez snieznie,zimno i wietrznie. Leca duze platy. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 22.01.05, 04:12 ...ja tez lubilem patrzec przez okno na bialy swiat. Oczywiscie musialo byc wtedy cieplo w domu... a z tym cieplem w domu to jak pamietam roznie bywalo.. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 22.01.05, 10:28 Biało, mgliście i cicho. Pięknie, a byłoby jeszcze śliczniej, gdyby słońce się nie leniło. Jest koło 0 st., więc może dziś pójdziemy zrobić sasiedzko- osiedlowego bałwana. ) Odpowiedz Link
krista57 Re: ..widok z okna 22.01.05, 10:38 Och ten moj mikroklimat ! Tez chcę oglądac zime za oknem i lepić bałwana...a tu tylko " breja ". Moim największym marzeniem to zamieszkac w takim domu aby po odsłonięciu żaluzji zobaczyc pole z ktorego nieśmiało skradają sie sarny...a w oddali las... Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 22.01.05, 17:47 ja juz nie musze o tym marzyc, nieraz to widze z swojego okna sypialni) a dzis pieknie mielismy choc z mroznym wiatrem. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 22.01.05, 17:59 No to mamy wspólne marzenia. Takie spotkania "z przyrodą" miałam jedynie raniutko w Tatrach. Odpowiedz Link
mira54 Re: ..widok z okna 22.01.05, 22:13 Biało, lekki mrozek i padaja duze platy sniegu. Moze wreszcie zagosci u nas zima? Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 22.01.05, 22:40 Ale nie taka jak w Kanadzie. Już się dzisiaj kąpałam w roztopach. Śnieg nie pada, a za oknem czarno-złotobiało. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 22.01.05, 22:47 natla napisała: > Ale nie taka jak w Kanadzie. Już się dzisiaj kąpałam w roztopach. Śnieg nie > pada, a za oknem czarno-złotobiało. a co tam duzo sniegu?????????? u nas jakos brak( Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 23.01.05, 18:31 zapruszylo nas na bialo)))))))) cudownie...swiatlo odbija sie od latarn, pelnia ksiezyca dodaje wiecej uroku.....cudnie))))))))))))) Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 28.01.05, 10:30 Właśnie taki, jaki powinien być cały czas o tej porze roku. Biało, cicho, pełne słońce i niebo coraz bardziej chabrowe. W oddali lekka mgiełka. A, i pojedyncze płatki śniegu, nie mam pojęcia skąd, bo wiatru też nie ma, wiec nie z dachów.))) Odpowiedz Link
kla-ra Re: ..widok z okna 08.02.05, 22:52 Widok za oknem zimny. Mamgodzine wspomnien. Dlatego wyciagam wszystkie watki Augusta. Odpowiedz Link
fifty_fifty12 Re: ..widok z okna 12.02.05, 04:36 Chicago 21:20, ciemno za oknami. Mieszkam na trzecim pietrze, chociaz w Polsce nazwanoby to drugim pietrem. Co mnie sklonilo do krotkiego opisu? Samoloty. Mieszkam w takim miejscu gdzie ida dwie, rownolegle linie podchodzenia do ladowania. O, do lotniska O'Hare jest kilka mil (mila ok. 1.6 kilometra).A w ogole to miary sa z innego swiata i osobny temat. Moze krotko tylko: mile, yardy , stopy, inche czyli cale(?). Wagowe to funty = 453 gramy, uncje, oz'y i cale wariactwo. Moze August2 bedzie bardziej cierpliwy. Wracajac do samolotow to ladnie wyglada to wlasnie noca gdy czasem rownolegle leca po dwa, a w ogole to zadziwiajaco czesto, podobno co dwi minuty (pewnie zalezy od pory doby, by nie napisac dnia. W nocy widac tylko przesuwajace sie swiatelka, jak duze gwiazdy. Pamietam inne, jedno z pierwszych samolotowych wrazen. Widzialem nisko lecacy olbrzymi samolot, blisko lotniska. Wydawaloby sie ,ze na rzut kamieniem. Niesamowite wrazenie: jak taka kupa zlomu, poruszajaca se dla obserwatora tak wolno, nie spadnie. Pamietam jak obiecalem sobie, ze w zyciu nie wsiade do samolotu. Dzisiaj to normalka. Jednak w srodku, czlowiek jest bezbronny. W razie katastrofy...jak moga wygladac ostatnie minuty? Wole nie wiedziec. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 12.02.05, 06:42 Hi fifty_fifty widze ze dales sie namowic na ten "widok z okna". Masz wiec "smolotowy widok". U mnie prawie caly dzien pada z przerwami. O wlasnie teraz zerknalem przez zaluzje..tak wciaz pada. Przyciete grzywki drzew wygladaja jak "zmokle kury". Wokol ciemno i cicho.. Odpowiedz Link
ulazkolezankami2 Re: ..widok z okna 12.02.05, 07:00 wzgorze,dom,rzeka,duzo drzewz okien widac ich korony,drzewa nie maja lisci,widac opuszczone ptasie gniazda,wiewiorki skaczace po drzewach,sasiadow nie ma w poblizu,lezac w lozku przed polnoca po raz pierwszy i jedyny zobaczylam w skylight swiatla poteznego przelatujacego samolotu,w lecie widok ciekawszy niz teraz Odpowiedz Link
krista57 Re: ..widok z okna 12.02.05, 17:11 widze tylko deszczowe chmury i skulonych ludzi wracajacych pod parasolem z zakupami i wsiadających do samochodów. Jak to dobrze ,ze siedze sobie w cieplutkim mieszkanku i popijam drinka. Oby do wiosny ! Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 12.02.05, 20:57 zasypalo nas na bialo, zaczelo padac w poludnie,niedawno przestalo, snieg cieki,odwilz.... a z pokoiku internetowego widze bzy,ktore chocholili smutnymi galazkami a teraz sa cudownie otulone pierzynka sniegowa, tuje pod ciezarem sniegu galazki powiesily na dol, wyglada jakby lapki w sniegowych rekawiczkach wyciagaly do siebie... jest po prostu pieknie, Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 12.02.05, 22:29 Tesuniu Ladnie to opisalas ale ja i tak lubie snieg na odleglych gorach lub w telewizji. I niech tak juz bedzie Odpowiedz Link
axsa Białe tango? 13.02.05, 07:49 A ja wprost kocham śnieg, ten namacalny. Uwielbiam jak pokrywa wszysko co szare i brzydkie, jak "miele" mi sie pod nogami, jak pada na mnie, pokrywa twarz i ubranie tymi przecudnymi gwiazdeczkami. I nic nie jest w stanie zachwiać tą miłością, nawet widok takiej zamieci, jaką właśnie widzę za oknem.To tylko wichura zaprosiła śnieg do tańca. To białe tango. Odpowiedz Link
tesunia Re: Białe tango? 13.02.05, 13:15 axsa napisała: > A ja wprost kocham śnieg, ten namacalny. Uwielbiam jak pokrywa wszysko co szare > > i brzydkie, jak "miele" mi sie pod nogami, jak pada na mnie, pokrywa twarz i > ubranie tymi przecudnymi gwiazdeczkami. I nic nie jest w stanie zachwiać tą > miłością, nawet widok takiej zamieci, jaką właśnie widzę za oknem.To tylko > wichura zaprosiła śnieg do tańca. To białe tango. o wlasnie, wczoraj jak czytalam na lozku po obiedzie, spojzalam w okno i cudownie bylo popatrzec, jak wiatr miotl sniegegiem z dachow, dla mnie to wygladalo, jak rozwiany welon na wietrze)))))))))))) Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna / august 13.02.05, 13:18 august2 napisał: > Tesuniu > > Ladnie to opisalas ale ja i tak > lubie snieg na odleglych gorach > lub w telewizji. > I niech tak juz bedzie moze masz i racje, ale wiesz w skandynawi poludniowej ostanio zimy prawie wiosenne, i jak sniek zacznie padac, ciesze sie jak dzieciuch,od razu przypomina sie dziecinstwo z Sudetow. a dzis ten wczorajszy piekny widok, trzeba bylo odsniezyc co nieco by wyjechac samochodem,bo przejechal plog i powstal"kolnierz" sniegowy, ale byla frajda,mozowanie sie ze "szufla", bo snieg odwilzowy ciezki) Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna / august 13.02.05, 15:46 Na mglistym tle bloków i dachów 3 - minutowy, gęsty, biały deszcz, układający się w równoległe linie, zacinajacy pod kątem. W jednej sekundzie deszczu nie ma. Zaczyna świecić słońce. Na zachodzie białe , kłębiaste chmury na szrym tle, nade mną nibieskie niebo i chyba.......(czekam).......nie, myslałam, że będzie tęcza. Już po niebieskim niebie.. Na juz szarym przeleciał klucz ptaków. Odpowiedz Link
poloninka Re: ..widok z okna 15.02.05, 19:54 Dzisiaj w moim świeci znikły kolory. Gdy patrzyłam przez okno, miałam złudzenie jakbym oglądała czarno białą fotografię. Padał gęsty snieg, na tyle mokry, że obkleił wszystko dosyc szczelnie, samochody zrobiły się białe, ludzie biali, białe psy.. Wiem już dlaczego August nie lubi zimy Bo kocha kolory, a zimą one znikają, jest cała gama szarości, ale to tylko niekonczące się wariacje biało - czarno. Chcę też pogrążona w tej szarości podziękować Augustowi Bo uczy nas poprzez swoje opisy - patrzeć inaczej, zauważać tyle szczegółów, tyle kolorów. Dzięki.. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-Poloninka 16.02.05, 05:43 Poloninko, Czy az tak jest zle z tymi kolorami za twym oknem? Nie chce mi sie wierzyc... Jak juz zaczelas z tymi kolorami to ni z tego ni z owego przypomnial mi sie tekst piosenki WIEC CHOC POMALUJ MOJ SWIAT NA ZOLTO I NA NIEBIESKO.. Ja to zrobilem w domu i mam tu niebieski, zolty, czerwony i zielony.. Moze i ty wyczaruj sobie taki kolorowy swiat w domu.... Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna-Poloninka 16.02.05, 10:46 takie bialo-czarne obrazy sa gdy brak slonca.... niemniej pozostaja zielonosci nieprzykryte sniegiem. u mnie pada leniwie sniezek, otulajac ponownie drzewa pierzyka puchowa, pod karmnikiem jest bardzo kolorowo od roznobarwnego ptacta.... ja nie odczuwam zimy czarno bialej, najpiekniej jest przy sloncu, gdzie snieg mieni sie roznokolorami,az razi w oczy. Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna-zaplakany 19.02.05, 16:48 dzisiaj widok zaplakany. Zapowiadany od tygodnia deszcz dotarl do nas w nocy z czwartku na piatek. Dzisiaj od rana leje jak z cebra, blyska sie grzmi.. W swiateczny poniedzilaek (President's Day) mialem jechac zobaczyc ogrod kameliowy...Jezeli deszcz zelzeje to jade. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-zaplakany 19.02.05, 18:50 A u mnie od wielu dni po raz pierwszy świeciło cały dzień słońce i chyba dzięki temu miałam energię do prac domowych.)) Zachód słońca był niespotykany, coś dla Ciebie do fotografowania. Wszystkie odcienie czerwieni, pomarańczowego i różowego na czystym niebie z kilkoma tylko chmurkami. Cudo. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna-zaplakany 03.03.05, 10:25 nareszcie sloneczko) od poniedzialku bylo ponuro opadowo.... teraz w sniegu skrza sie iskiereczki zimowe,az w slepia raza) ptaszki jakby bardziej ozywine i weselej cwierkaja, podejzewam,ze bedzie piekny spacer, bo wieczorem plug po sciezkach rowerowych przejechal. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna-zaplakany 10.03.05, 11:07 Białe i popielate chmury zaiwaniają po niebie, tworząc niebieskie okna, przez które przebija sie od czasu do czasu jaskrawe słońce. Ponizej czarno białe dachy i ulice. Ładne to i zapach wiosny też już czuć. Ptaszki kłócą bardzo głośno.) Odpowiedz Link
jedrek20 Re: ..widok z okna 10.03.05, 11:31 Kiedyś pola, lasy, łąki ! Teraz nowe osiedla, nowe drogi, Tesco i Opel ......... Żal za tym co widziałem kiedyś ! Odpowiedz Link
toskania8 Re: ..widok z okna 10.03.05, 21:22 O tej porze z mojego okna widać tylko małe pojedyńcze światełka w domu naprzeciwko. Ale za dnia jest pięknie. Jak okiem sięnąć ciągnie się stara, przedwojenna dzielnica willowa, ponoć kiedy powstawała była najelegantsza w mieście. I dziś jeszcze, na szczęście ocalało wiele domów z rozmaitymi daszkami, wieżyczkami, kolrowymi szybkami, większość budowane z pruskiego muru, taka tu była wtedy moda. Otaczają je stare ogrody, już za dwa miesiące (choć trudno w to uwierzyć) będzie to jedno wielkie morze kwiecia - ogromne stare grusze, jabłonie, wiśnie pokryte kaskadami kwiecia. A między nimi zadbane ogródki, trawniczki, klomby, krewy bzu, pigwy i wszystkiego co kwitnie, Wieczorami pachnie maciejka i tytoń. Uliczka cichutka i spokojna, choć to niemal centrum miasta (10 minut spacerem). A rano budzi mnie pianie koguta i pokrzykiwania kurki wieszczącej światu radosny fakt powicia jajeczka. Latem wszystkie te drzewa uginać się będą od owoców a jesienią wszystko zapłonie złotem i purpurą. na szczęście są ludzie, którzy te stare domki wykupują i pieczołowicie odnawiają, a jeśli się już zupełnie nie da w powstałe luki wstawiane są nowe ale bardzo dobrane stylem wtapiające się w otoczenie. Wychowałam się dwieście metrów dalej i pewnie juz w tej dzielnicy zostanę. Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 12.03.05, 09:44 Mam już po dziurki od nosa tej zimy, ale widok dzisiejszego ranka mnie oczarował. Jak w bajce. Całą noc padał śnieg. W słońcu, choć przy nieco zachmurzonym niebie, przepięknie ośnieżone drzewa i krzewy, a pod nimi świeży, nie tknięty jeszcze ludzką stopa ani psią łapą śnieg. Stałam tak długo na balkonie, aż zmarzła mi wątróbka. Cudo. I ta cisza... Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 13.03.05, 04:20 ..co sie stalo Natlo? Nie poznaje cie . Zimy masz dosyc? Chyba zartujesz.. Zawsze o tej porze roku mamy mgly z rana. Cala moja gorka we mgle.. tak jakby chmura objela moj dom i okolice w ramiona.. Przez okno zobaczylem ze moj ogrodek wymaga postrzyzyn i po poludniu wzialem maszyne i porobilem mym krzakom nowe koafiury... teraz jest znacznie lepej. Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 13.03.05, 10:34 przyjemnie spojrzec w okienko, cudownie slonce swieci, niemniej jest mrozik/ptaszyny jak oszalale przy karmniku scigaja sie w wybieraniu najsmaczniejszych ziarenek, kot leniwie zrobil obchod swego terytorium,ploszac ptaszyny) dzieciaki na goreczce slychac zjezdzajace z gorki echhhhhhhhhhh... chyba dzis zrobie sobie dluzszy spacer Odpowiedz Link
sara510 Re: ..widok z okna 13.03.05, 11:23 o slonce pieknie swieci, snieg pokrywajacy dachy skrzy sie w sloncu, az oczy trzeba mruzyc, krople topniejacego sniegu spadajace na parapety,wysypujacy sie ludzie z samochodow, jedni do kosciola inni na giełde komputerową, dziecko gdzies tam w mieście zabiegane, zaproszenie na spacerek, czemu nie? Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 20.03.05, 16:48 godz 7:40 rano ..po nocnej ulewie. Slonce swiecie wesolo, odbija sie w kaluzach. Wszelkie zielenosci swieze po tym nocnym prysznicu. Dalekie gory zamglone.. Zona juz gotowa do spaceru... musze leciec.. Wedlug planu mamy dzisiaj isc dwa razy na nasza trasa spacerowa..wokol magicznego jeziorka.. pozdr A Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna 30.04.05, 16:13 To juz chyba nikt z was nie spoglada przez okno. Moze za wyjatkiem Reginy, ktora jak pisze dzisiaj je myla. Przypomnialo mi to o tym ze juz wkrotce jak sezon deszczowy sie skonczy, czyli za pare tygodni zamowie firme do mycia okien. Mam okna na sporej wysokosci i nie sa one bardzo dostepne. Firma ma dlugie drabiny i robi to szybko i dosyc zrecznie. Ja nigdy nie moglem domyc okien. Oni zostawiaja okna "krysztalowe". Wracajac do okien. Po jednej stronie tej od mej sypialni jest zbocze porosniete drzewami i krzewami. Czasami slychac po tej stronie wyjace kojoty. Dzisiaj przed 6 juz bylo tam gwarno. Zwlaszcza jeden ptasi spiewak tak glosno spiewal ta swa serenade ze az mie obudzil. Bylo jeszcze szarawo a ten milosnik spiewu nie zwazajac na nikogo uzywal sobie na calego. Teraz patrze, slonce juz zaczyna dogrzewac. Zapowiada sie kolejny ladny dzien. Mysle o postrzyzynach w mym ogrodku.. Odpowiedz Link
regine Re: ..widok z okna 30.04.05, 17:34 >Widok z okna mam -wspaniały, >Po pierwsze okna czyste ,a po drugie widok. >Na pola i łąki...(to osiedle jest nowe ,na którym mieszkam) >Obok willa i piękny sad ,w którym zakwitły wiśnie i czereśnie, >A szpaki i skowronki dają takie koncerty) >Że czuję się jak w filharmonii, >Ten szczebiot budzi mnie i usypia, >A ptaki są niezmordowane, zwłaszcza na wiosnę, >A srok też zatrzęsienie ,skrzeczą-jakby się kłóciły,ciągle o coś, >Więc nie narzekam -widok piękny, >Z okien przez cały rok, >Jest czego słuchać i z naturą jestem , >Za pan-brat codziennie(dojazd do osiedla z drugiej strony-więc aut brak, >Balkon olbrzymi,więc można leżeć,siedzieć i słuchać... >A po deszczu,jak wszystko pachnie. >Pomimo widoku ,na Pałac Kultury z okna, >Czuję się jak na wsi(7km.mam do centrum Warszawy). Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 10.07.05, 10:25 Widok mam dzis wyjątkowo ponury .....prawie czarno, chmurzyska ciemno popielatei wszystko w koło szare.....beznadzieja...... Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 10.07.05, 11:02 A teraz zaczęło jeszcze lać, taki deszcz, któtry pada i pada ......w Zakopanem byłaby to 3-dnówka Odpowiedz Link
maladanka Re: ..widok z okna 10.07.05, 11:16 Ja mam widok z okien i na wschód i na zachód.Wschody teraz przesypiam, nie musze rano wstawac, ale zachody mam czasem nadzwyczajne,popatrzcie img299.imageshack.us/my.php?image=pict2540wid0gu.jpg img183.imageshack.us/my.php?image=widzoknazach0ds.jp Odpowiedz Link
maladanka Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:24 img81.imageshack.us/my.php?image=widzoknazach2hr.jpg teraz własciwy link chyba? Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:39 2 różne zachody....świetne, żeby nie te 2 słupy, nie możesz ich wykoać??)) A od czego one są. Odpowiedz Link
maladanka Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:45 na zdjęciu bym mogła,ale w rzeczywistości nie - to od komórek i TV Odpowiedz Link
w5w7 Re: ..widok z okna/poprawka 10.07.05, 11:48 U mnie za oknem burza i straszliwie leje. Wskakuje do łózka spowrotem. Odpowiedz Link
maladanka Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 09:39 Tak wczoraj za moim oknem zachodziło słońce,musze sie z Wami podzielic widokiem img314.imageshack.us/my.php?image=zachd0058xj.jpg img339.imageshack.us/my.php?image=zachd0102lo.jpg img318.imageshack.us/my.php?image=zachd0079ec.jpg Odpowiedz Link
natla Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 09:49 Danuśka, super...i wyklopałaś jednak te "wieżyce", słup telegraficzny Ci daruję... ))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
maladanka Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 09:52 Natluś,wiezyce są ale to jest robione bardziej w prawo i dlatego ich nie widac,jakbys skleiła z tamtymi starymi to masz panoramę.A słup? Trudno - to jest dokument... Odpowiedz Link
natla Re: ..serial zachodzącego słońca 12.07.05, 10:14 o rany, wykopałaś, przeciez ich nie ma i dobrze, że mi wytłumaczyłaś, bo inaczej uwierzyłabym w wykopaliska....))))))))))))) Odpowiedz Link
maladanka Re: ..serial zachodzącego słońca 13.07.05, 17:22 eeee,tylko Natla popatrzyła na zachód słońca ! A ja takie akrobacje wyczyniałam,że by to sfotografowac,że mało z balkonu nie wypadłam... Odpowiedz Link
axsa Re: ..serial zachodzącego słońca 13.07.05, 17:28 A nieprawda, ja nie tylko obejrzałam ale i dwa skopiowałam, bo bardzo mi się spodobały. Miałam też się w tej kwestii ujawnić, ale gdzies się "zapodziałam", a potem zapomniałam. )) Odpowiedz Link
tofika Re: ..serial zachodzącego słońca 13.07.05, 17:41 Maladaneczko.... widzialam i podziwialam... ogladalam i wpatrywalam ... ale.... dbaj o siebie ..nie wychylaj az tak i nie poswiecaj.... to nie swierczki mieciutkie w lesie i nie sianko w stodole ani mieciutki wrzos... nie wychylaj za balkonik)))) Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna... 13.07.05, 18:36 ......po burzy zrobiło sie neibieskie niebo z kilkoma chmurkami, ale tam gdzie najłaniej i byłby sens fotografować, to są wieże stadionowe......poczekam na zachód i może tez się coś uda? Tofiko, nie musze się wychyklać, więc spoko )) Odpowiedz Link
tofika Re: ..widok z okna... 13.07.05, 19:41 Dobrze Natlus,bede spokojna, bo od ksiezycowej nocy wczorajszej nie bylam... ksiezyc na cie spozieral, tys golasowato pisalas na komputerze ,ze smiac sie trzeba w odpowiedniej chwili,:a balikonowe drzwi na osciez --juz mnie obawy ogarnely ,zeby nie bylo jak z Leontynia,ufff wszystko spoko.... Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna... 20.12.05, 09:18 ....okropnie ponury, już dawno nie było tak wstrętnie, mimo, że nie leje...... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: ..widok z okna... 20.12.05, 12:34 Mam okno w kuchni/w dachu/widok niesamowity,widze /kawałek/ulicy,spokojnej,ograniczenie do 30/km,widze dachy domów, kominy z których wulatuje dymek,z okna w pokoju/normalne okno/widze łąkę na której pasły sie krówki,drzewa zieleń,cisza.Tutaj odpoczywam,kiedys mieszkałam przy ruchliwej ulicy szum,gwar,samochody,autobusy,ale człek ma taka naturę,ze do wszystkiego sie przyzwyczaja,ale teraz...teraz mam tą ciszę,zieleń,nie zamieniłabym to miejsce na zadne inne)) Odpowiedz Link
august2 Re: ..widok z okna... 20.12.05, 15:37 no nie.... Natla narzeka na zime? Gdzie to zapisac... moze w jakich ksiegach wieczystych.. Do notariusza trzeba szybko!! Odpowiedz Link
b_ska56 Re: ..widok z okna... 20.12.05, 16:26 Dzisiaj bardzo ładny... Ośnieżone drzewa, samochody na parkingu też. W dali widzę sznur wolno sunących samochodów, na pewno do Carrefoura po zakupy. A za ulicą zarys lasu.... Mieszkam w miescie, ale w bardzo "zielonej" dzielnicy. W lecie drzewa zasłaniają mi widok, więc dopiero po opadnięciu liści mogę, partząc w okno, podziwiać okolicę. Bardzo lubię tutaj mieszkać! Odpowiedz Link
august2 widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 02:36 Wlasnie przed chwila zrobilem zdjecie z mego okna. Czy pamietacie film Hitchocka "Widok na podworze"? Ja tez zrobilem zblizenie przy pomocy aparatu.... i oto jakie czerwone stwory zobaczylem.. img521.imageshack.us/my.php?image=dziwnywidok6yj.jpg img492.imageshack.us/my.php?image=rearwindowwidokzokna9mn.jpg Odpowiedz Link
graga21 Re: widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 09:10 Widok masz bardzo ladny i ciekawie musi wygladac w roznych porach dnia (bo na pory roku to chyba nie za bardzo mozna liczyc) jak rowniez w noce z pelnia ksiezyca. Zapoluj! Moj znasz na 20 roznych sposobow, wiec nie mam juz o czym mowic. A teraz jest mgla, przez ktora przebija sie slonce. Zaraz wychodze na narciarska gimnastyke. Odpowiedz Link
maladanka Re: widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 09:31 wiecie,że zapomniałam już o tym wątku? Fajnie,że przypomnieliście - rety kiedy u nas będą kwiatki? Grago - może zdjęcia z widoku z Twojego okna wklej i tutaj? Odpowiedz Link
natla Re: widok z okna...poznym popoludniem 27.02.06, 09:43 Cciałam ten wątek już dwno wyciągnąć z piwnicy, ale nie miałam o czym pisać......nic ciekawego za oknem No a August mógłby ciągle swój widok fotografować i wklejać. Odpowiedz Link
dankarol Re: ..widok z okna 27.02.06, 12:32 a właściwie z balkonu, niestety nie jest tak ładny jak u Augusta, ale i tak pokażę s001.wyslijto.pl/index.php?file_id=03674159745166463447 Odpowiedz Link
graga21 Re: ..widok z okna 27.02.06, 14:50 Ciekawe jest, czemu nie, ale bardzo czasożerne i nieostre. Zjakiego programu korzystasz? Maladanka ma racje, ze tu powinnam byla wkleic widok z mojego okna. Zaraz poszukam. To chyba ten voila.pl/lsb61 Odpowiedz Link
maladanka Re: ..widok z okna 16.04.06, 21:03 już dawno nie widzielismy co tam widać a mamy nowe okienka,zapraszamy do ukazania widoków Odpowiedz Link
natla Re: ..widok z okna 16.04.06, 21:42 No coś Ty.....ciemno.....nic nie widać! No dobra, mnóstwo świecących punkcików. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: ..widok z okna 17.04.06, 09:23 Po prostu śmigus... i tak będzie można się do kogoś przytulić... Odpowiedz Link
tesunia Re: ..widok z okna 17.04.06, 10:07 slonce swieci....chmurzyska wiatr gna po niebie.... slubne mowi,ze cieplo bylo na spacerze psiunowym) jeszcze mnie dzis nie zlanao woda) tu nieznaja tego zwyczaju...cale szczescie,bo nie lubie byc mokra) Odpowiedz Link
grazyna10 Re: ..widok z okna 08.08.06, 21:48 A ja sie przed chwila zastanawialam, gdzie ja taki watek widzialam. Juz wiem, tu ******** Aby byc skromnym trzeba miec z czego. ******** Odpowiedz Link
krise1 Re: ..widok z okna 20.08.06, 19:17 Reniu masz prześliczny widok z okna, ja niestety nie mogę się takim pochwalić. Ale zwroćcie uwagę w głębi zdjęć widać same lasy. Osiedle jest brzydkie, ale zato wokół osiedla mam las. voila.pl/ccc39/ -Wiek dojrzały zaczyna się wtedy, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego. Odpowiedz Link
regine Re: ..widok z okna 20.08.06, 19:34 Ale las masz blisko, Krystynko Moje osiedle to tylko 4 bloki, osiedle zamknięte. Może dlatego zadbane, wszyscy bardzo szanują wszystko. Moja strona, to pólnocny - zachód. Przepiękna jest strona południowy -wschód. Tam to jest pięknie, bo więcej kwitnących, wiosną i latem kwiatów Odpowiedz Link
banitka51 Re: ..widok z okna 26.10.06, 22:25 a dzisiaj latały stalowe ptaki po niebie... img75.imageshack.us/my.php?image=ptakistalowend9.jpg Odpowiedz Link
uyu Re: ..widok z okna 11.11.06, 16:27 Przez wiele lat, w Polsce i we Francji, za moimi oknami rozposcieral sie pejzaz miejski. Moje polskie okna wychodzily na ogrody. We Francji tez mialam szanse miec przed oknami zielen. Najpierw byla to dluga, wysadzana drzewami aleja, a pozniej byly ogrod botaniczny na terenie ktorego postawiono budynek w ktorym mieszkalam. Na Tahiti zielen byla wszechobecna, a pod koniec pobytu doszedl do niej widok na Pacyfik ktorego brzeg byl o 10 metrow od domu. W Montevideo mialam widok na niekonczaca sie plaze i Atlantyk. Teraz moje okna wychodza na pagorki Beskidu Sadeckiego, las i ogrod. Mysle, ze pod wzgledem widokow z okna naprawde nie mam na co narzekac, choc ... teskno mi za urugwajska plaza. Ale nigdy nic nie wiadomo, w koncu samoloty nie sa dla psow )))))) Odpowiedz Link
fleur1 Re: Widok z mojego okna 29.04.07, 17:23 Nie przewidzialam i zrobily sie malutkie zdjecia, zamieszcze wieksze, przepraszam. Odpowiedz Link
fleur1 Widok z mojego okna 29.04.07, 20:48 Ja tez sie pochawale moim widokiem, z okien widze 3 pasma gor otaczajace Kotline Jeleniogorska, to Gory Sowie,Rudawy Janowickie i najwyzsze to Karkonosze. Zrobilam pokaz slajdow z moich zdjec. img50.imageshack.us/slideshow/player.php?id=img50/4471/1177864773cjf.smil Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Widok z mojego okna 29.04.07, 21:10 Piękny masz widok Jolu,czułam sie tak,jakbym leciała samolotem nad Twoimi górami,dzieki za wycieczke) Odpowiedz Link
fleur1 Re: Widok z mojego okna 30.04.07, 10:59 Helenko dziekuje za komentarz, jestes kochana. Zrobilam zdjecia dla wszystkich, chce pokazac moja okolice. Odpowiedz Link
dankarol Re: Widok z mojego okna 30.04.07, 11:11 Dzięki za piękną prezentację Twoich gór za oknem. Szkoda że ja nie mam takiego widoku, bo siedziałabym cały dzień w oknie i podziwiała. Odpowiedz Link
natla No nie śliczny mam widok z okna??? ;))) 30.04.07, 11:50 img261.imageshack.us/img261/5795/harp3.png Teraz idę pooglądać widoki Kwiatuszka. Odpowiedz Link
natla Re: Widok z mojego okna 30.04.07, 11:53 Ale super pokaz zrobiłaś. A widok masz rzeczywiście przedni, a co najważniejsze, tylko rzut beretem na wycieczki. Dla mnie bomba. Odpowiedz Link
maladanka Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 18:20 Najpierw nadchodził powoli groźnie pmrukując strrrrrrraszny pożeracz błękitu! A gdy już błękit pochłonął,potrząsnął grzywą, pokropił deszczem i zasnął, a w wtedy pokazała się najpierw jedna, a potem druga tęcza. voila.pl/yt0bk/ Odpowiedz Link
del.wa.57 Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 18:35 Strasznie wygląda pożeracz,ale potem cudnie i jak kolorowo.Ukradłam Ci Danuś jedną teczę Odpowiedz Link
dankarol Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 18:56 Pożeracz taki straszny, że zamknęłam oczy i byłabym przeoczyła tęcze. U mnie też dwa dni temu była tęcza, ale tylko pojedyncza i niestety drzewa zasłoniły większą część. Odpowiedz Link
zielona56 Re:sobotnie czary za moim oknem 29.06.07, 20:16 Pożeracz rzeczywiście robi wrażenie. Tęcze śliczne. U mnie też wczoraj była tęcza , ale bardzo cieniutka. Odpowiedz Link
dankarol tęcza 30.06.07, 21:33 wprawdzie nie bezpośrednio z okna, bo mieszkam w dołku, ale dzisiaj na wieczornym spacerku koło domu zobaczyłam img96.imageshack.us/img96/3100/teczahj8.jpg Odpowiedz Link
del.wa.57 Widok z okna.. 01.07.07, 00:04 W oknie jest siatka,ale te krówki naprawdę tam są. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Widok z okna.. 01.07.07, 00:05 Sorka,zapomniałam wkleć link,to wszystko przez tego kaca)) img521.imageshack.us/img521/356/1000460ez5.jpg Odpowiedz Link
maladanka Re: Widok z okna.. 01.07.07, 01:17 siatka dała ciekawy efekt - jak papier taki specjalny,a w moich stronach krówki w innych kolorach są Odpowiedz Link
anka125 Re: Widok z okna.. 01.07.07, 14:34 A ja miałam wczoraj taki widok z okna( a właściwie z balkonu) images26.fotosik.pl/13/8df5c7a9658c0060med.jpg Odpowiedz Link
dankarol Re: Widok z okna.. 01.07.07, 22:20 Piękna ta Twoja tęcza, jakiś urodzaj ostatnio na tęcze. A to moje dzisiejsze chmurki www.fothost.pl/out.php/i54718_HPIM1099.jpg www.fothost.pl/out.php/i54719_HPIM1101.jpg Odpowiedz Link
mania1119 Re: Widok z okna.. 01.07.07, 23:52 ...auta.Niestety nie miałam przy sobie aparatu-ale w piatek wieczorem ksieżyc wygladał wspaniale! Tęcza przepiekna!No i to jest umiejetność bycia we właściwej chwili ,we właściwym miejscu i z właściwym )) przedmiotem w ręce! Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Widok z okna.. 08.01.08, 16:22 Trochę zapmniany watek, muszę go odświeżyć. Wczoraj kilka minut po północy zrobiłam zdjęcia z mojego okna.Dopiero co spadł śnieg i koniecznie chciałam uwiecznić ten fakt. img225.imageshack.us/img225/9522/kopiadsc06713rw9.jpg img225.imageshack.us/img225/9522/kopiadsc06713rw9.jpg Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Widok z okna.. 08.01.08, 16:27 Oj, dwa razy to samo... poprawiam img240.imageshack.us/img240/5112/kopiadsc06714rl4.jpg Odpowiedz Link
fleur1 Ciekawy wątek 12.01.08, 15:32 i nie zapominajmy o nim, opisy są bardzo ciekawe. Wiktorio masz widoki jak w lesie. Odpowiedz Link
e-baba Wiktorio, 12.01.08, 17:23 patrząc na Twoje zdjęcia ma się wrażenie, że na tę polankę pod latarnią zaraz wyjdą z lasu zwierzęta. Odpowiedz Link