19.10.04, 21:04
Ciekawy jestem czy jako osoby 50-letnie myslicie o emeryturze?
Oczywiscie nie dotyczy to osob nie-pracujacych (jak np moja zona).
Czy planujecie pracowac dokad sie da..moze lubicie swa prace,
mozna np pracowac na tzw pol etatu a moze planujecie pracowac
jako wolontariusz- tak chyba to sie nazywa po polsku albo
moze chcecie robic zupelnie cos innego jak podrozowanie, hobby...

Ja naprzyklad chcialbym jezeli sie uda przejsc na wczesniejsza
emeryture - u nas jest od 62 1/2. Chcialbym zajac sie wiecej synem i
oczywiscie zona. Jezeli dochod pozwoli to chcialbym tez pomoc oranizacji
ktorej jestem czlonkiem...

Pozdr August
Obserwuj wątek
    • natla Re: Emerytura 19.10.04, 21:20
      Cześć! Skończyłeś wreszcie maglować?
      Jeszcze 2 lata temu nawet nie myślałam, aby pójść na wcześniejszą emer. Jednak
      stosunki w mojej pracy zmieniły się diametralnie na niekorzysć, więc myślę
      o 2006 roku (ostatni moment na wcześniejszą emeryt.) , o ile wytrzymam. Uczę
      w szkole, mam wspaniały kontakt z młodzieżą, a w porównaniu z młodymi
      nauczycielami to sukces. I tylko to mnie trzyma. Dorośli (zespół ludzi, który
      w większości znam od 25 lat), kiedyś naprawdę wspaniali, tak się zmienili w tej
      młodej polskiej demokracji, że czuję się fatalnie. Jest to też zasługą nowego
      dyra, kuzyna królika, a syna wróbla i bakterii.
      Włśnie przechodzę kolejny kryzys i zastanawiam się iść czy nie. Szkoda mi
      dzieci i mojej jeszcze dużej energii, choć ciągle nie mogę jej uzyć , bo mam
      zakaz. Polskie pieliełko.
      • august2 Re: Emerytura-natla 20.10.04, 02:00
        Masz ciekawy ale i zarazem ciezki zawod.
        Jezeli masz dosyc, to z twoim doswiadczeniem
        mozesz chyba znalezc inna prace..a moze pol etatu?
        Jestes chyba jeszcze za mloda na emeryture?
        Jezeli juz zdecydujesz sie na tem krok to masz jakies plany?

        W moim przypadku jak pisalem moge przejesc od 62 1/2.
        Mozna wtedy zaczac pobierac taka rzadowa emeryture,
        zmniejszona, gdyz normalny wiek na emeryture jest 66 1/2.

        W Polsce pod tym wzgledem chyba jest lepiej. Tutaj
        zeby zyc na podobnym poziomie jak przed emerytura
        to trzeba oszczedzac. Rzadowe pieniadze to ok 30%
        dochodu przed emerytura. Dobrze miec tez pensje z pracy-
        nie wszystkie taka maja, na szczescie moja takowa ma.
        • kla-ra Re: Emerytura-natla 20.10.04, 09:02
          Ten problem juz rozwiazalam.
          Z uwagi na paskudna atmosfere w pracy,zrezygnowalam z niej po 28 latach.
          Zalozylam wlasna firme i zamierzam prowadzic ja do konca moich dni.
          Wreszcie nie jestem pracownikiem najemnym,jestem u siebie pania.Pracuje ile
          chce i jak chce.Kiedy mam ochote na wolne to poprostu je sobie robie.
          To luksusowa sytuacja,po godzinach etatowych maz mi pomaga,dzieci czesto
          doradzaja.
          • natla Re: Emerytura-natla 20.10.04, 16:50
            Twoje rozwiązanie niestety nie dla mnie. Ja bym zbankrutowała dzień przed
            otwarciem własnej firmy. Do interesów to zawsze byłam 4 litery.
            Jeżeli teraz się zdecyduję na zdrowotny lub emerytueę, to juz niestety nie będę
            miała powrotu. Takie układy mnie na "starość" smile) spotkały. I dlatego mam
            trudności z decyzją. A nie mogę już wytrzymać. Ostatnie dni są dla mnie
            kryzysowe. Może to przejdzie. Spróbuję przeczekać, albo dojrzeję do decyzji.
            Jestem na rozdrożu, właściwie pierwszy raz w życiu.
        • mira54 Re: Emerytura-natla 20.10.04, 09:19
          Witajcie! Ja bez zastanowienia odchodzę w 2006 roku na wcześniejszą
          emetryturkę. Teraz mam przedsmak emerytury. Urlop zdrowotny to fajna sprawa.
          Myślałam, że się będę nudzić, ale ja mam tyle innych dodatkowych zajęć, że o
          nudzie nie może być mowy. Wczoraj np. grałam dla seniorów na zabawie z okazji
          Dnia Seniora. Stąd nie było mnie z Wami na forum. Jutro z Seniorami jadę na 4
          dni na wycieczkę do Zakopanego. Już czuję się jak seniorka. Mam możliwość
          dorobienia sobie parę groszy. Zabawy, wesela, nauka dzieci- gra na
          instrumentach, emisja głosu itp. A może zajmę się całkiem czymś jeszcze innym?
          Emerytury w Polsce są niewielkie. Dobrze jest mieć i emeryturkę i dodatkową
          pracę. Pozdrawiam.
          • tesunia Re: Emerytura-natla 20.10.04, 11:55
            wlasnie syszalm wiele razy od emerytow,
            e brakuje im casu na wszystko,
            dobrze jak zdrowko dopisuje,
            mozna sie w 100% upajac"jesienia zycia"
            a nie "tluc sie po lekarzach"
            • august2 Re: Emerytura 20.10.04, 17:27
              Przyjemnie sie czyta ze sobie dobrze radzicie.

              Przegladalem niektore inne strony na ktorych ludzie
              Tylko narzekaja jak maja zle, ze Rzad nie daje pieniedzy,
              ze duze bezrobocie, ze male pensje, ze male emerytury..itd..itp
              Cala litania nieszczesc…

              Znam tu sporo osob ( z Polski) ktore tez narzekaja na wszystko i wszystkich.
              Obwiniaja Rzad ze nie maja wiecej pieniedzy na emeryturze.. Zapomnieli
              Oni tylko to ze przez okres pracy podawali zanizone dochody (pracowali na
              czarno) i na dodatek tego wcale nie oszczedzali ….mysleli ze beda zawsze mlodzi.

              Przyslowie jak sobie poscielesz tak sie wyspisz caly czas chyba obowiazuje..
          • ciociaklementyna Re: Emerytura-natla 11.11.04, 04:18
            mira54 napisała:

            > Witajcie! Ja bez zastanowienia odchodzę w 2006 roku na wcześniejszą
            > emetryturkę. Teraz mam przedsmak emerytury. Urlop zdrowotny to fajna sprawa.
            > Myślałam, że się będę nudzić, ale ja mam tyle innych dodatkowych zajęć, że o
            > nudzie nie może być mowy. Wczoraj np. grałam dla seniorów na zabawie z okazji
            > Dnia Seniora. Stąd nie było mnie z Wami na forum. Jutro z Seniorami jadę na 4
            > dni na wycieczkę do Zakopanego.

            Czy moglabys wyjasnic mnie, nie mieszkajacej w Polsce od dawna - co to jest
            urlop zdrowotny?
            Bo chyba chora nie jestes, jezeli wczoraj gralas na zabawie, a jutro jedziesz
            do Zakopanego. Wiec czegos tu nie rozumiem. Czy to jest urlop bezplatny?
        • natla Re: Emerytura-natla 20.10.04, 16:58
          august2 napisał:

          > Masz ciekawy ale i zarazem ciezki zawod.

          Fakt.
          > Jezeli masz dosyc, to z twoim doswiadczeniem
          > mozesz chyba znalezc inna prace..a moze pol etatu?
          > Jestes chyba jeszcze za mloda na emeryture?

          Nie bardzo mi się uśmiecha szukanie pracy gdzie indziej. Wymarzyłam sobie, że
          pójdę na emeryturę i załapię się jeszcze na kilka godzin w mojej szkole, w
          której całe życie zawodowe pracuję i z którą jestem bardzo związana.
          Też uważam, że mam jeszcze dużo energii i chętnie bym popracowała. Ale
          najchętniej to przez rok "robiłabym nic" na urlopie zdrowotnym. Niestety to
          prawie niemożliwe bez strat.

          > Jezeli juz zdecydujesz sie na tem krok to masz jakies plany?

          Planów mam tyle, że nie starczy życia. Nie boję się nudy i nieróbstwa
          z konieczności.
          Jestem raczej niezależna finansowo więc nie o forsę się martwię. Po prostu nie
          mogę się na nic zdecydować "bez trupów".
          >
          >
          • kla-ra Re: Emerytura-natla 20.10.04, 18:12
            Witaj Auguscie,akurat przyszlo mi sie z toba nie zgodzic.Podam Ci jeden
            przyklad.Moja Tesciowa pracowala 35 lat jako nauczycielka i obecnie emerytury
            ma 800zl.Moj stryj mieszklajacy w Anglii pracowal tez 35 lat i jest na
            emeryturze 15x wikszej.Moja tesciwa funkcjonuje dzieki naszej pomocy,a stryj 2
            razy w roku szaleje po Europie.Tak to wyglada.Ty widzisz ta polska sytuacje
            zupelnie inaczej,my jeszcze inaczej.Na tym forum jest nas 5-6 osob,ktore sobie
            niezle radza,ale w Polsce jest 3 miliony ludzi bezrobotnych,a wsrod nich duza
            grupa ludzi Swietnie wyksztalconych z dwoma fakultetami,2-3 jezyki obce
            itp,itp.Gdyby w Polsce bylo tak super,to skad tak wielka ucieczka ludzi
            mlodychdo Europy Zach.iUSA,no przeciez nie dla przyjemnosci,ale za praca.
            Reformy w karaju nie poszly w tym kierunku co trzeba,za co najwieksza cene
            placi mlodziez i emeryci,rencisci i nasze pokolenie,na ktore mowi sie"stracone".
            Bo jeden 50-latek da sobie rade,ale 10 innych nie moze znalesc sie w obecnej
            rzeczywistosci.Obowiazkiem kazdego rzadu jest dbanie o spoleczenstwo,ale nasz
            rzad na inne ,wlasne wyzsze.To tyle,kropla w morzu.
            • tesunia Re: Emerytura-natla 20.10.04, 18:53
              dokladnie klaro....
              wiel razy bylam swiadkiem w aptece,
              gdzie staruszka musiala zrezygnowac z medycyny,
              nie bylo ja stac na wykupienie,
              szoku dostalam,gdy zobaczylam chleb sprzedawany
              w jednej piekarni na kromki,
              rowniez emeryt kupopowal,
              co z tego ze sklepy zawalone wszystkim
              co kiedys bylo marzeniem,jak najwieksza grupa
              emerytow/recistow nie moze sobie tego kupic....
            • natla Re: Emerytura-natla 20.10.04, 20:25
              Tak , masz rację, to trzeba być tu, żeby zrozumieć. Może napiszę teraz herezję,
              ale 100 razy bardziej wolałabym żyć w szarej odmianie polskiego socjalizmu. Nie
              kochałam tamtych czasów, buntowałam się jak my wszyscy, ale gdybym wiedziała,
              że dojdzie do teraźniejszości , palcem bym nie kiwnęła. Ci ludzie przy
              śmietnikach, tabuny żebraków, rozpasanie władz wszystkich opcji, złodziejstwo,
              łapówkarstwo, świętoszkowatość i człowiek człowiekowi wilkiem.
              Mam żal, nie wiem do kogo, chyba tylko do Pana Boga, że całe moje życie to
              okres przejściowy. A z drugiej strony powinnam milczeć, bo i tak udało mi się
              spaść na 4 łapy, ale tylko dzięki zapobiegliwemu dziadkowi, który kupił
              kamienicę w Krakowie. I jedynne co dał mi nasz najlepszy w świecie ustrój, to
              możność odebrania jej od państwa.
              • august2 Re: Emerytura 20.10.04, 21:14
                Widze ze to jest temat rzeka... Wyglada na to ze sprawa jest zlozona..
                ale dziwi mnie troche ze tyle osob z tego forum ma mozliwosc pojscia
                na wczesniejsza emeryture. W USA rzad caly czas podnosi poprzeczke wiekowa
                i te SOC. Sec. (emerytura rzadow) ktore ktore daje nie zapewniaja wcale
                godziwego zycia. Tak jak pisalem jest to ok 30% ostaniego dochodu i trzeba
                pracowac bardzo dlugo.Dlatego tez ludzie oszczedzaja. Jest grupa ludzi ktora
                nie robi tego i potem oczywiscie zaczynaja sie narzekania.
                Czyli wynika z tego ze rzad moze zapewnic tylko minimum- zeby nie umrzec
                z glodu a te extra to trzeba sobie zaoszczedzic.. tak robia ludzie w wielu
                krajach. Np Japonia przoduje w oszczedzaniu pieniedzy.. Ciekawe jest
                ze nawet tutaj ludzie zrzucaja wine az swe niepowodzenia na rzad.
                Wydaja pieniadze na nieraz wcale niepotrzebne rzeczy ale zaluja na
                np ubezpieczenie zdrowotne..

                • kla-ra Re: Emerytura 21.10.04, 10:49
                  Drogi auduscie,Nie mysl za duzo o emeryturze,a ni o oszczedzaniu,odluz cos
                  na "czarna godzine" i zyj.Akurat Ty jestes w luksusowej sytuacji,kupisz krotkie
                  spodenki,sandalki,podkoszulek i w tym stroju mozesz przesiedziec pod palemka
                  caly rok.Inni zdani na 4 pory roku dopiero maja myslenice.Gdzie im gadac jak
                  buciska na zime trza kupic i palto cieple aby nie zamarznac przy -10 na polku.A
                  Japonczycy niech sobie odkladaja,przoduja w oszczedzaniu,ale tez w ilosci
                  popelnianych samobojstw.Kij ma zawsze dwa konce.Polak madry bo nie oszczedza
                  tylko inwestuje,moze teraz wiecej w dzieci,ale to inwestycja najlepsza,bo i
                  starosc spokojniejsza i spoleczenstwo madrzejsze.
                  Na wczesniejsze emeryturki u nas moze przejsc b.waska grupa
                  spolecz.wojsko,policja,gornicy,nauczyciele,ale tez sa to zawody najpardziej
                  wyniszczajace psychike.Ja moge isc na emeryture osiagajac wiek 60 lat.Boze
                  drogi czy dozyje!!
                  • pia.ed Re: Emerytura 21.10.04, 11:54
                    W Szwecji nauczyciele odchodza na emeryture majac 65 lat, choc od zeszlego
                    roku wprowadzono dla wszystkich zawodow mozliwosc pracowania do 67 roku zycia
                    na wlasne zyczenie.
                    Emeryt czy rencista nie ma prawa pracowac po przyznaniu mu renty czy
                    emerytury. Miejsce oddaje sie mlodemu pokoleniu, wsrod ktorego panuje duze
                    bezrobocie.
                    • kla-ra Re: Emerytura 21.10.04, 12:12
                      Pia.ed,tylko Wam pogratulowac tak madrego rzadu.Kraje skandynawskie slyna z
                      ochrony socjalnej.
                      • gosciowa2 Re: Emerytura 21.10.04, 13:40
                        Niestety, ochrona socjalna w np. Szwecji zmienia się, ponieważ nie ma worka bez
                        dna.
                        Czy mam rację?
                      • pia.ed Re: Emerytura 21.10.04, 16:29
                        Ochrona socjalna coraz gorsza, a starzy Szwedzi tak dumni, ze jesli nie
                        stac ich na pojscie do dentysty i wstawienie sobie zebow za dziesieciokrotnosc
                        ich emerytury (za dentyste sie w Szwecji zawsze placi!!!), to chodza bez zebow
                        a nie poprosza socjalu o wsparcie.
                        • gosciowa2 Re: Emerytura 21.10.04, 17:10
                          pia.ed napisała:


                          > ich emerytury (za dentyste sie w Szwecji zawsze placi!!!), to chodza bez
                          zebow

                          No to muszą pięknie wyglądać, chyba, że się nie uśmiechają.
                          Ale faktem jest, że na zachodzie tego typu usługi są b.drogie.
                          Niemcy mają dobrze i nawet w dużym stopniu opanowali nasze gabinety
                          stomatologiczne, narazie przygraniczne.
                          • pia.ed Dentysta a emeryci. 21.10.04, 20:41
                            Nie, wcale starsi Szwedzi nie chodza bez zebow.
                            Po prostu w Szwecji fantastycznie od wielu lat funkcjonowala profilaktyka,
                            zreszta dalej funkcjonuje. Szwedzi szalenie dbaja o swoje zeby kiedy sa jeszcze
                            w wieku produkcyjnym,
                            Dentysta wzywa co rok na kontrole zebow i higienistka raz do roku na
                            czyszczenie zebow z kamienia.
                            Poza tym wszedzie sa wylozone broszury jak dbac o zeby, i ludzie sie do tego
                            dostosowuja.
                            Proste porownanie z Polska. W Szwecji index karries wsrod malych dzieci wynosi
                            0,6, a w Polsce 7,0. A podobno czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na
                            starosc traci.
                            Dzieciom nie daje sie do butelki soczkow, tylko wode z kranu.
                            To moga pic ile chca bez obawy ze popsuja im sie zabki.
                            Zaleca sie myc zabki dziecka juz kiedy wyrzyna sie pierwszy zabek.
                            Pierwsza kontrola u dentysty kiedy dziecko ma 2 latka.
                            Dzieci myja zawsze zabki w przedzszkolu. W szkole kazde mniejsze dziecko ma
                            wlasna szczoteczke i paste do zebow. Przychodzi higienistka i uczy dzieci
                            prawidlowego szczotkowania zebow.
                            Szkola jest obowiazana przypilnowac zeby dziecko poszlo na zamowiona wizyte do
                            dentysty, bo rodzice sa w pracy, a ktos musi przypomniec.
                            Robi to wychowawczyni, ma wszystkie wezwania do dentysty przypiete na tablicy
                            ogloszen.
                            Dlatego kiedy ludzie ida na emeryture, to maja zeby zadbane i wyleczone.
                            Znam kilka emetytek 89-90 lat ktore maja tylko 2-3 sztuczne zeby, reszte swoje
                            wlasne.
                            Poza tym, kiedy przyjechalam do Szwecji to placilo sie tylko 30-40% kosztow.
                            Potem zaczelo byc coraz drozej, a teraz przewaznie placi sie 100 %.
                            Czasem jest mala 10% znizka na stomatologa, natomiast koszty tego co zrobi
                            technik dentystyczny np koronke, placi sie w 100 % .

                            W kazdym rzie, wszystko kosztuje: sprawdzenie zebow, czyszczenie z kamienia,
                            wyrwanie i kazda plomba. Kosztuje w przychodniach i w prywatnych gabinetach.
                  • natla Re: Emerytura 21.10.04, 13:25
                    Klaruś, to jest właśnie to co chciałam augustowi przekazać. A nie wzywaj Pana
                    Boga na daremnie!!! smile)Jak tak dalej pójdzie , to z Twoim usposobieniem
                    będziesz prężną 90-latką, jak mój ojciec.
                • natla Re: Emerytura 21.10.04, 13:17
                  august2 napisał:


                  > ale dziwi mnie troche ze tyle osob z tego forum ma mozliwosc pojscia
                  > na wczesniejsza emeryture.

                  * Ta wcześniejsza emerytura, o zdajsie tylko jednorazowa możliwość do 2006,
                  związana z reformami u nas.

                  >W USA rzad caly czas podnosi poprzeczke wiekowa

                  * Brzydkie te Stany, wracaj do nas.
                  U nas też, na co nie chcemy się zgodzić, jesteśmy rozbestwieni! Nie mogę sobie
                  wyobrazić, 65, a nawt 60-letniej nauczycielki. Większość 50-latek już nie
                  nadaje się do obcowania z dziećmi.To paranoja, taka różnica pokoleń może
                  przynieść tylko straty.

                  > Tak jak pisalem jest to ok 30% ostaniego dochodu i trzeba
                  > pracowac bardzo dlugo.

                  * No widzisz, u nas 100 razy lepiej. smile)

                  Dlatego tez ludzie oszczedzaja. Jest grupa ludzi ktora
                  > nie robi tego i potem oczywiscie zaczynaja sie narzekania.

                  * To okropne całe życie oszczędzać z myślą o emeryturze. W końcu na nią pracuję.
                  Poza tym z naszych olbrzymich penji, raczej trudno coś zaoszczędzić. I to
                  jest ta zasadnicza różnica na Twoją korzyść.

                  > Wydaja pieniadze na nieraz wcale niepotrzebne rzeczy ale zaluja na
                  > np ubezpieczenie zdrowotne..

                  * Tak to bezmyślnoość, ale jak to przyjemnie wydawać pieniądze na duperele smile))
                  • august2 Re: Emerytura-kij w mrowisko 21.10.04, 21:20
                    Ja niestety nie moge powiedziec ze "o forse sie nie martwtie" jak Natla pisala:
                    Jestem raczej niezależna finansowo więc nie o forsę się martwię.

                    Wroice moze na chwile do tej nieszczesnej emerytury.
                    Kazdy moze miec rozne zdanie na rozne tematy ..
                    Na tym chyba polega chyba to wolne forum.
                    Jest ciekawe ( moze nawet ktos sie juz tym zajmuje)
                    Ze pytanie o emeryture wywoluje w ludziach
                    rozne emocje. Czesto spotykam sie ze stwierdzeniem:
                    ( wsrod Polakow i Amerykanow) po co mam o tym myslc?
                    Czy ja bede zyl? Ja teraz chce wydawac I uzywac zycia..

                    a jak bedziesz zyl to co wtedy? Czy myslisz ze rzad da ci
                    wiecej niz te miniumn przewiduje?

                    Moze ja jestem inny ( mowil mi to nawet pracownik SB w bylym PRL-u)
                    Ale od poczatku jak pracuje w USA, odkladam na tzw fundusz
                    emerytalny. Na poczatku bylo to 2-5% zarobku, teraz 12%.
                    Pomimo ze mielismy zawsze jeden dochod I nieraz bylo dosyc ciezko
                    ( 4 osoby w domu) zawsze to robilem . Przydaly sie one jak
                    kupowalismy ten dom w ktory teraz mieszkamy.. musialem
                    zaplacic troche kary za to ze wyciagnalem wczesniej ale
                    w tym okresie nie mielismy innego wyjscia. Musze wam powiedziec
                    ze nieraz ludzie mowia mi jak to robisz ze majac przecietny dochod,
                    mozesz tak robic. Odpowiedz jest jedna zyj poniezej swego dochodu,
                    Nie uznaje zasady “zastaw sie a postaw sie”.

                    Nie chce tu nikogo pouczac, kazdy robi I bedzie robil jak chce.
                    Ja tylko pisze na swoim przykladzie.
                    Ja wiem ze w mojej sytucji musze to robic. Musze sie z tym liczyc
                    ze mam 2 chorych ludzi w domu. Rodziny nie mam, spadku tez zadnego
                    sie nie spodziewam. Te 12% dochodu regularnie odkladanego moze urosnac do
                    sporej sumki z ktorej bede mogl pozniej pomagac najblizszym.
                    Pieniadze sa automatycznie odtracane z czeku tak ze nawet ich nie widze.
                    Zona na poczatku caly czas mi suszyla glowe ze po co te oszczednosc..
                    Teraz co jakis czas sie pyta ile mamy na tym koncie.

                    Oczywiscie nie znaczy to ze nie pozwalamy sobie na rozrywke. Trzeba cos
                    wziac z tego rozrywkowego funduszu.W przyszlym
                    miesiacu zabieram zone I syna do Las Vegas na 4 dni. Obydwoje lubia to miasto
                    I bedzie to dla nich taki jeden z wczesnych presentow swiatecznych.

                    Pozdr
                    August

                    PS Do Kla-ry od paru dni mamy deszcze i musialem zdjac te krotkie spodenki.
                    Bylo za zimno. Musze teraz chodziz w dlugich spodniach i koszuli z dlugim
                    rekawem
                    • natla Re: Emerytura-kij w mrowisko 21.10.04, 22:11
                      Auduście, nie wsadziłeś kija w mrowisko, przynajmniej jezeli o mnie chodzi.
                      Uważam podobnie jak Ty, że trzeba mysleć o starości i to im szybciej tym
                      lepiej. Mnie też odciągają z pensji przez całe lata fundusz emerytalny, od 6
                      lat opłacam następny fundusz już we własnym zkresie, ale robi to bank, więc
                      pieniędzy nie widzę.
                      Myślę, że źle zrozumieliśmy się. Mnie chodziło o to, że nie mozna całe życie ze
                      wszystkiego rezygnować, ciagle oszczędzać, bo tak Cię zrozumiałam. Oboje wiemy,
                      że trzeba zabezpieczyć sobie starość, a ile się da, korzystac z życia. Ja po
                      prostu nie myślałam wcześniej o emeryturze, bo wiedziałam, że ją dostanę,
                      jednak kiedy dowiedziałam się, ze mogą to być mniejsze pieniądze niż sądziłam ,
                      zabezpieczyłam się tym drugim funduszem. Mam nadzieję,że nigdy w Polsce nie
                      dojdzie do 30% jak piszesz jest u Was. Chociaż tu znowu możnaby pewnie
                      podyskutować o porównywalności naszych pensji. smile
                      • kla-ra Re: Emerytura-kij w mrowisko 21.10.04, 22:50
                        Witaj august,wprowadziles zamieszanie,wyzej pisales o oszczedzaniu,nie
                        wspomniales nic o funduszu emerytalnym.No coz w Polsce kazda osoba pracujaca
                        placi 4 skladki;1.F.Emerytalny,2.F.rentowy,3.chorobowy,4.wypadkowy lacznie
                        odprowadzamy ZUS-u 37%,oprocz tego jestesmy ubezpieczeni na zycie i w
                        zaleznosci od kwoty placimy skladki.Jezeli takie oszczedzanie miales na mysli
                        no to jak widzisz my placimy wiecej niz Ty.Dla nas oszczedzanie to lokaty w
                        bankach,fundusze inwestycyjneitp.Bo odkladanie na F.E.to chlebus powszedni.
                        • pia.ed Do kla-ra........................... 25.10.04, 02:47
                          Niezbyt rozumiem!
                          Odprowadzasz do ZUS-u 37% pensji, a potem musisz chyba placic tez i podatek od
                          zarobku?
                          W sumie wynikaloby, ze odciagaja Ci minimum 50% z zarobionych co miesiac
                          pieniedzy`...
                          Wytlumacz jeszcze raz.

                          W Szwecji sprawa jest tak prosta, ze nikt nie zastanawia sie nad tym.
                          Kiedy zapytasz przecietnego Szweda ile placi na ubezpieczenie zdrowotne i na
                          fundusz emerytalny, to powie ze nie wie.
                          Ja tez nie wiem.

                          Po prostu placi sie podatek od pensji, w odciagnietych 35% znajduje sie
                          WSZYSTKO i nie jest to nigdzie wyszczegolnione.

                          Pracodawca zatrudniajacy pracownika placi swoja oplaty za pracownika i to jest
                          bardziej znane, choc pracodawca zatrudnia przeciez jakiegos konsulta ktory to
                          wszystko nalicza i byc moze pracodawca tez tak dobrze nie wie!
                      • pia.ed Re: Emerytura-kij w mrowisko 21.10.04, 22:54
                        W Szwecji emerytura wynosci 60% zarobku. Jesli wiec nie placilo sie na prywatna
                        emerytura tak jak ja, to zyc zawsze mozna ale nie na tym poziomie do ktorego
                        jest sie przyzwyczajonym.

                        Przeciez nie sprzeda sie domu czy samochodu tylko dlatego, ze stuknelo 65,
                        kiedy planuje sie pozyc przynajmniej do 90-ki!
                        • august2 Re: Emerytura-kij w mrowisko 22.10.04, 06:25
                          Chyba wreszcie zaczynamy sie rozumiec.
                          Moze te slowo oszczedzanie bylo niefortunnie wybrane.
                          Z tym moim funduszem to jest podobnie jak netla pisze.
                          Od mego zarobku (wlasnie sprawdzilem) zostalo odtracone
                          22% to idzie na podatek, federalny, stanowy, podatek na ubezpieczenie
                          lekarskie-po przejsciu na emeryture(bardzo podstawowe)i na tzw Soc Security
                          czyli tak emerytura rzadowa po polsku. Te 22% (moze byz rozne w zaleznosci od
                          dochodu)jest automatycznie odtracane z czeku czy sie chce czy nie talie jest
                          prawo.
                          Oczywiscie ludzie ktorzy maja swoj biznes maja inaczej liczone. W moim
                          przypadku firma automatycznie odtraca. Z tych 78% co zostaje place skladke
                          medyczna na mnie i zone, skladke na mnie na wypadek dlugtrwalej choroby,
                          skladke na ubezpieczenie na zycie ( w razie mej smierci zona bedzie mogla
                          sie utrzymac do czasu brania mej emerytury)oraz te 12% na dodatkowy
                          fundusz emerytalny( w moim przypadku ja moge decydowc gdzie pieniadze sa
                          inwestowne) Czyli jak policzyc to wszystko to biore do reki
                          ok 55% zarobku. Z tego trzeba placic za dom, ubezpieczenia na dom i samochod,
                          utzrymanie samochodu, inne domowe rachunki, jedzenie, ubranie, aha jescze
                          jedno za leki dla musze placic ok 20% wartosci.. na koncu rozrywka..
                          Czy wiecie ze przez te 22 lat emigracji nigdy nie zalegalem z zadnym rachunkiem?
                          odpukac.. Tak jak pisalem zawsze zylismy w zaleznosci od dochodow..
                          Czesciowo mnie ratuje to ze moja firma ma plan emerytalny. Jezeli
                          dopracuje tam do emerytury to powiniem miec ok 60% zarobku tak jak pisala pia.ed
                          Z tym mym dodatakowym (prywatnym) funduszem moge miec znacznie wiecej.
                          Tu musze wam powiedziec ze nie wszyscy chca odkladac na ten dodtakowy fundusz
                          i licza oni tylko na ten rzadowy. Tak sie stalo z mym znajomym. Teraz tylko
                          narzeka...
                          Pozdr
                          August
                          • pia.ed Re: Emerytura-kij w mrowisko 22.10.04, 09:18
                            August, sytuacja jest podobna w Szwecji.

                            Z mojej pensji odtracaja mi 35% podatku., innym 45% - 55%.
                            Podatki w Szwecji sa najwyzsze w Europie, jedne z najwyzszych w swiecie,
                            opieka socjalna dobra, ale to kosztuje podatnikow!
                            Z pustego przeciez i Salomon nie naleje...
                            Wlasnie z tych podatkow mamy opieke lekarska.
                            Wizyta u lekarza specjalisty kosztuje 300 kr (ca 150 zl), ale w wielu
                            wypadkach nie pokrywa to calkowitych kosztow lekarza i wszystko
                            co ponad 300 kr zwraca lekarzowi Ubezpieczalnia (jedyna na caly kraj!!!).

                            Koszt pobytu w szpitalu 80 kr dziennie.
                            Dla informacji podaje ze koszt normalnego porodu to 7 000 - 8 000 kr, a koszt
                            operacji biodra to na pewno 20 000 kr.
                            Kwota 80 kr pokrywa tylko koszty wyzywienia, operacje sa z naszych wysokich
                            podatkow.

                            Chce dodac, ze emeryci nie maja zadnych znizek w sluzbie zdrowia.

                            Lekarstwa placi sie w 100% do kwoty prawie 1 000 kr, potem zaczynaja sie
                            znizki i kiedy wykupilo sie lekarstwa na kwote 3 800 kr dostaje sie frikort na
                            reszte miesiecy w roku.
                            Koszt wlasny pacjenta po wszystkich znizkach jest za lekarstwa 1 800 kr na rok.

                            Tak wiec emeryci nie maja tak dobrze jesli nie odkladali.
                            Emeryture nalicza sie od zarobkow, wiec ci ktorzy swietnie zarabiali, maja
                            wysoka emeryture.
                            Ci ktorzy pracowali w niskoplatnych zawodach maja jeszcze gorzej...
                            • kla-ra Re: Emerytura-kij w mrowisko 22.10.04, 11:51
                              Pia.ed,Tak macie duze podatki,ale tez czerpiecie z tego korzysci.Znam system
                              dunski,poznalam tez Danie.Kiedy syn mojej kuzynki skonczyl 19 lat i poszedl na
                              studia rzad wyplacal mu stypendium z ktorego sie utrzymywal i to dot.kazdego
                              mlodego czlowieka.Kuzynce odpadlo utrzymywanie syna.Ta sama kuzynka nigdy nie
                              pracowala,a ze jest ob.dunska to po 20 latach zam. w Danii nalezy sie Jej 2/3
                              tzw emerytury socjalnej w chwili osiagnieci wieku emerytalnego,jak twierdzi z
                              tego da sie wyzyc.Ogladalam tez tamtejsze "Domy Spokojnej Jesieni",wiesz u nas
                              staruszek moze tylko pomarzyc.
                              My placimy nizsze podatki,ale jak przekrocze prog to rabia mi 40% i nic w
                              zamian nie dostaje.
                              28 lat pracujac pielam sie poszczeblach kariery,owszem osiagnelam szczyt.ZUS
                              naliczyl mi piekny kapital poczatkowy.Inwestowala zarobione pieniadze.Dzisiaj
                              mam wlasn firme i nie mysle o inwestowaniu tylko o zarabianiu na potrzeby
                              wlasne.W tej chwili moim zadaniem jest doradzanie synowi jak ma madrze
                              inwestowac,aby nie zostal z dziura w kieszeni.Lata temu corce zalozylam polise
                              posagowa i zobaczymy co z tego bedzie.Jakos nie wierze w cuda,wole cos
                              rzeczewistego np.kupno ziemi,ktora zawsze mozna sprzedac w razie naglacych
                              potrzeb.
                • ciociaklementyna Re: Emerytura 11.11.04, 04:41
                  august2 napisał:

                  > W USA ... jest to ok 30% ostaniego dochodu...

                  Auguscie drogi,
                  Zdumiewaja mnie Twoje informacje na temat Social Security.
                  Zanim bedziesz je nastepnym razem publicznie podawal, poczytaj sobie jakas
                  broszurke na ten temat.
                  To nie jest zaden procent ostatniego dochodu. Wysokosc emerytury z ostatnim
                  dochodem ma niewiele wspolnego - tylko tyle, co z kazdym dochodem przez cale
                  Twoje pracujace zycie. Jest obliczana wylacznie na podstawie funduszy, jakie
                  wplynely przez te wszystkie lata na Twoje konto S.S. z Twoich potracen i wplat
                  pracodawcow.
                  Nie spotkalam jeszcze czlowieka, ktory dostawalby na emeryturze mniej niz 50%
                  przecietnych swoich zarobkow, a na ogol - dla ludzi pracujacych tu cale zycie,
                  a nie dla emigrantow, ktorzy przepracowali tylko ustawowe minimum, to znaczy 40
                  kwartalow, jest to duzo ponad te 50 procent.
                  Pozdrowienia
    • alsta Re: Emerytura 22.10.04, 12:50
      Witajcie!
      Na wczesniejszej emeryturze jestem od paru miesiecy po przepracowaniu 35 lat -
      cieszy mnie to - nareszcie robie to na co mam ochote.Dzieci tez zadowolone -
      pomoc w wychowywaniu wnukow jest mile widziana. Jak zdrowie pozwoli poszukam
      sobie pracy w niepelnym wymiarze czasu.smilesmilesmile
      Pozdrawiamsmile
      • natla Re: Emerytura 22.10.04, 13:07
        Tobie to dobrze. smile
        • kla-ra Re: Do pia.ed.... 25.10.04, 09:17
          Do tego co napisalam wyzej,oczywiscie nalezy dodac podatek najnizszy,jaki
          odprowadzamy do Urzedu Skarbowego/fiskus/ 19%.
          Podatek placimy od kwoty dochodu wg stawek 19% , 30% , 40% w sobote sejm
          przyjal ustawe o kolejnej stawce 50% dla tych najbogatrzych,ktorych dochod m-
          czny wynosi 50.000zl.Tu wszystko zmienia sie jak w kalejdoskopie.Musisz miec
          oczy szeroko otwarte i sledzic przepisy.Kiedys kupowalam sterty gazet,aby byc
          na bizaco,dzisiaj dzieki internatowi wystarczy godzinka na stronie Ministerstwa
          Finansow.
      • lord.w Re: Emerytura 25.10.04, 17:00
        Witam
        na emeryturze jestem od stycznia 2004 po przepracowaniu 32lat w zawodzie
        nauczyciela. tez chciałem jeszcze zostać ale stosunki w pracy zrobiły się tak
        paskudne że postanowilem odejść i nie szarpać sobie nerwów. Nie żaluję, od
        tamtego czasu podlapalem trochę dorywczych fuch (szkolenia w obsludze
        komputera - podstawowej) rozgladam sie za pracą zdalną z uzyciem komputera,
        nawet juz pracowalem ale tylko 2 miesiące bo firma okazala sie niesolidna. Na
        razie szukam cos stalego, zyje bezstresowo aby jak najdlużej i liczę że
        wcześnij czy póxniej cos znajdę. pozdrawiam wszystkich przed i po 50
        • waratu Re: Emerytura 09.11.04, 13:48
          Witam, klan nauczycielski tu czy co?

          Ja też pracowałam w szkole.
          Emeryturę dopadłam w wieku 49 lat.
          Tak, dopadłam, bo już nie wyrabiałam, właśnie po zmianie dyrektora, który...
          zresztą nie zasłużył na żadne moje słowa.
          Ktoś mi "wynalazł" przepis pozwalający doliczyć studia jako lata nieskładkowe
          do stażu i okazało się, że wystarczyło do emerytury bez względu na wiek.
          wszyscy mi zazdrościli takiej furtki, ale też pytali co ja teraz będę robic.
          Tak mi się jakoś powiedziało, że oprócz szkoły , to samo tylko wolniej i o
          kilka godzin dziennie dłużej.
          I sprawdziło się.
          • lilimarlene1 Re: Wcześniejsza emerytura...stety lub... niestety 10.11.04, 00:05
            widzę,że chęć odejścia lub odejście na w/w emeryturę podyktowana jest podobnymi
            powodami.
            Ja również skorzystałam z tej możliwośći po 34 latach pracy.
            W mojej sprywatyzowanej,a następnie sprzedanej obcemu kapitałowi instytucji,a
            następnie w wyniku fuzji z inną wcześniej kupioną firmą tej branży,następowały
            grupowe zwolnienia i reorganizacje.
            Ja się tym za bardzo nie interesowałam,tylko robiłam swoje-chociaż coraz
            dłużej.
            Dłużej,bo za coraz większą ilość osób musieliśmy pracować.One,albo zostały
            zredukowane,albo same wcześniej coś sobie znalazły.
            Niezmienne(a nawet mniejsze) były tylko zarobki.Wiadomo recesja.
            Odprawy,fuzja,imprezy przed każdym grupowym zwolnieniem,nowe systemy
            informatyczne-to wszystko kosztowało.
            Nasi szefowie byli coraz młodsi,ale też i coraz pazerniejsi.To nie stary
            dyrektor,którego zarobki nie były oszałamiające w porównaniu do pensji
            specjalistów.
            W pewnym momencie uświadomiłam sobie,że zwalniają b.młodych ludzi i ja w wieku
            54 lat jestem"starym zombi" jak mówili niektórzy młodzi przyjmowani na miejsce
            zwolnionych.
            Chociaż nie o mnie,a to tylko ze względu na usposobienie i wygląd.
            Ponieważ wyrażali zdumienie dowiadująć się,że nagle podjęłam taką decyzję.
            • august2 Re: Wcześniejsza emerytura. 10.11.04, 02:53
              ..to dobrze ze macie wyjscie
              z ta wczesniejsza emerytura.

              Ja sobie mowie ze "dobrze by bylo
              popracowac jeszcze chociaz z 10 lat"
              Moglbym wtedy odlozyc wiecej na moj
              prywatny fundusz emerytalny i zakladowa pensja tez
              by sobie rosla. Mialbym wtedy z czego pomogac
              rodzinie..
              Tak na marginesie raz w tygodniu mamy z mym bezposrednim
              kolega z pracy "lunch" z innym kolega ktory dociagnal
              do 80-tki!! i jescze pracuje w naszej firmie..nikt go
              nie "wygania na emeryture"
              • lilimarlene1 Re: Wcześniejsza emerytura. 10.11.04, 12:31
                Witaj august2!
                wcześniejsza emerytura to przymus.
                Jeśli w pracy spędzało się po 10-12 godz.i głównie praca była sensem naszego
                życia,to nagłe zwolnienia tysiąca ludzi,ludzi wykształconych,z dużym
                doświadczeniem,o olbrzymim potencjale twórczym jest ogromnym marnotrastwem.
                Po okresie transformacji,przyjeżdzali specjaliści zza granicy ,którym
                wynajmowano wille,hotele do zamieszkania,którzy mieszkali u nas około dwóch lat
                (to kosztuje)i nas szkolili.Uczyliśmy się języków(na koszt firmy).
                Remontowano zabytkowe budynki pod okiem konserwatorów zabytków,zmieniano
                meble ,komputeryzowano itd...a wszystko po to żeby następnie sprzedać tę firmę-
                mającą setki oddziałow w całej Polsce-zagranicznemu kapitałowi.
                Inwestor zamroził płace,a następnie zwolnił 1/4 pracowników.Kiedy jadę do
                centrum miasta i widzę wywieszone informacje o budynku przeznaczonym do
                sprzedaży- na dwóch wielopiętrowych oddziałach mojej firmy-wierz mi jestem
                chora.
                • lilimarlene1 Re: Wcześniejsza emerytura. 10.11.04, 13:02
                  august2!
                  pomyśl tylko kto zarobi na nasze emerytury,jeśli tylu zdolnych do pracy ludzi
                  jest jej pozbawionych?
                  Przecież nie ci młodzi,którzy nie mają pracy albo pracują na czarno lub na
                  zlecenie.Nasze składki emerytalne nie były inwestowane tylko odprowadzane
                  z ZUS-u na inne cele.
                  Moja córka po skończonych dwóch kierunkach studiów,znając języki przez trzy
                  lata szukała bezskutecznie pracy.
                  Kiedy kończyła płatne studia,a wcześniej skończyło jej się prawo do renty po
                  zmarłym ojcu,napisała prośbę o przedłużenie renty na ostatni rok studiów.
                  Jakiś bubek z Warszawy odpisał jej,że nic nie stoi na przeszkodzie aby ona
                  poszła do pracy.Tylko,że jej ojciec przepracował 32 lata zanim zmarł więc jego
                  składka rentowa mogła być przekazana na potrzeby dziecka.
                  U nas zwalnia się ludzi po czterdziestce jako mało produktywnych i
                  twórczych.Przyczyna jest inna,ekonomoczna.Ci ludzie mają wysokie zarobki i
                  żądania płacowe.Na ich miejsce zatrudnia się młodych bez doświadczenia,płacąc
                  im najniższą krajową.
                  Jako zachętę do pracy często podaje się informację,że będą pracować w młodym
                  zespole pracowniczym.A co z nami?
                  Czy ludzie po czterdziestce mają się czuć jak obywatele drugiej kategorii?
                  Przecież średia życia wydłuża się.Jeśli będę żyć ponad 80 lat,to tak długo mam
                  być poza nawiasem.
                  Czuję się strasznie z frustrowana.
                  Wiem,można rozwijać hobby,zająć się wolontariatem i rodziną-ale ja chciałabym
                  jeszcze pracować.
                  Smutno mi,kiedy spotykam dawnych znajomych z pracy,nie mających prawa do
                  emerytury ze względu na młody wiek,ale za starych na pracę.
                  Eh,nie chcę narzekać ale żle się dzieje w państwie duńskim.Nie tak to wszystko
                  miało wyglądać.
                  Oszustwa,prywata,korupcja lekceważenie społeczeństwa,niedowład w zarządzaniu
                  państwem-to się głownie wybija na plan pierwszy.

                  August2,obyśmy zdrowi byli.
                  • august2 Re: Ciociaklementyna 11.11.04, 06:55
                    Tak pisala Ciociaklementyna (cytuje dla przypomnienia)

                    Auguscie drogi,
                    Zdumiewaja mnie Twoje informacje na temat Social Security.
                    Zanim bedziesz je nastepnym razem publicznie podawal, poczytaj sobie jakas
                    broszurke na ten temat.
                    To nie jest zaden procent ostatniego dochodu. Wysokosc emerytury z ostatnim
                    dochodem ma niewiele wspolnego - tylko tyle, co z kazdym dochodem przez cale
                    Twoje pracujace zycie. Jest obliczana wylacznie na podstawie funduszy, jakie
                    wplynely przez te wszystkie lata na Twoje konto S.S. z Twoich potracen i wplat
                    pracodawcow.
                    Nie spotkalam jeszcze czlowieka, ktory dostawalby na emeryturze mniej niz 50%
                    przecietnych swoich zarobkow, a na ogol - dla ludzi pracujacych tu cale zycie,
                    a nie dla emigrantow, ktorzy przepracowali tylko ustawowe minimum, to znaczy 40
                    kwartalow, jest to duzo ponad te 50 procent.
                    Pozdrowienia

                    Teraz jest moja riposta:


                    Droga Ciociaklementyna

                    Twoj post rowniez mnie zdumial wielce. Tak dla pewnosci
                    wzialem do reki ostatni list z Social Security ( z moim imeniem
                    i nazwiskiem) i tam stoi napisane cytuje; (tlumacze na polski)
                    Jezeli bede pracowal do 66 roku (pelny wymiar Soc Sec)
                    To bede pobieral sume X,XXX .
                    Wlasnie wzialem kalkulator i policzylem ze jest to ok 34%
                    mojego dochodu (oczywiscie liczymy wszystko z poprawka
                    na inflacje)
                    Osobiscie tez chcialbym zeby emerytura wynosila jak
                    Ciociaklementyna pisze ponad 50% ale to jest „palcem na wodzie
                    pisane”.
                    W fachowych pismach finansowych zawsze pisza ze fundusz
                    na emeryturze sklada sie z 3 czesci (lub 3 nog jak niektorzy pisza).
                    1/3 Soc Sec
                    1/3 Pension plan z zakladu pracy
                    1/3 swoje osczednosci (401k, IRA, ROTH IRA, stocks...itp)

                    To co pisze jest na przykladzie mego zarobku.
                    Oczywiscie jezeli wezmiemy pod uwage mniejsze zarobki
                    to ten procent moze byc wiekszy.
                    Jezeli ktos zarabia np 20 000tys rocznie moze miec nawet wiecej niz 50%
                    emerytury (tu sie zgodze z ciociaklementyna) ale co to za zycie majac 833
                    dolarow na miesiac?? Czyli trzeba miec dodatkowe zrodlo dochodu..
                    • august2 Re: Zyski przyszłych emerytów 06.01.05, 02:48
                      Poczatek roku czyli dobra okazja
                      sprawdzenie jak wygladaja inwestycje na emeryture..
                      oto jeden z linkow
                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050105/ekonomia/ekonomia_a_2.html
                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050105/ekonomia/ekonomia_a_1.html
                      • kla-ra Re: Zyski przyszłych emerytów 06.01.05, 23:08
                        Przestancie liczyc,bo inflacja,zje to co ma zjesc i nie bedzie sie nami
                        przejmowac.
                        Ja z innej beczki.
                        Slynny slogan kanadyjski'Wolnosc 55" mowiacy,ze ludzie z fali powojennego wyzu
                        demograficznego przejda na emeryture w wieku 55 lat,nie sprawdza sie.Starsi
                        pracownicy albo nie chca odejsc z pracy,albo wracaja do niej masowo po krotkim
                        okresie pobytu na wczesniejszej emeryturze.
                        Socjolodzy z Uniwersytetu Laval w Montrealu przypuszczaja ze spoleczenstwo jest
                        w trakcie ciekawych zmian ktore na pierwszy rzut oka wydaja sie dosc dziwne,ale
                        sa korzystne.
                        W spol.kanadyjskim wciaz pokutuje przekonanie o lepszej wydajnosci ludzi
                        mlodych,ale na zwiekszona oferte uslug zaproponowana przez emerytow rynek pracy
                        odpowiedzial pozytywnie.Upadl przesad? Nie zwyciezyly zimne
                        kalkulacje.Przyznanie statusu stalych pracownikow bylym emerytom daje
                        przedsiebniorstwom oczywisty zysk i nikogo w niczym nie ogranicza.Zabieraja Oni
                        wprawdzie czesc stanowisk mlodym,ale wszyscy wiedza,ze...dziadkowie nie sa
                        wieczni./zaDziennikiem Polskim/
                        Co Wy na to???
                        • august2 Re: Zyski przyszłych emerytów 07.01.05, 02:37
                          Kla-ra przeciez pisaliscie ze uczestniczycie
                          w tych funduszach....
                          Dziwie sie ze tak piszesz Kla-ro- pisalas ze
                          siedzisz w finanansach.
                          Tego typu fundusze sa popularne w USA.

                          Duzo ludzi np u nas nie chce przechodzic na emeryture
                          gdyz nie sa do niej przygotowani....po prostu musza
                          dorabiac do rzadowej renty.

                          Inni maja znowu finanse ale nudza sie w domu
                          i taka praca wsrod ludzi daje im satysfakcje.
                          Jest u nas w pracy R. ktory ma 80 lat i wciaz
                          na chodzie.. co jakis czas przechodzi rozne
                          operacje ..ale wciaz wraca na stanowisko...

                          Wedlug tutejszego prawa nie mozna zwolnic pracownika
                          ze wgledu na wiek. Tak samo jest nielegalne
                          podawanie w ogloszeniu o prace ile potencjalny
                          pracownik musi miec lat.
                          • kla-ra Re: Zyski przyszłych emerytów 07.01.05, 07:50
                            Tego typu informacje nie sa dla mnie zadna wykladnia i nie lubie sie wypowiadac
                            przed zamknieciem bilansow poszczegolnych Funduszy.
                            Jeden rok oszczedzania i powedzmy zysku Funduszu o niczym nie swiadczy.
                            Zyczylabym Fundusza takich zyskow co roku,ale juz finansisci kracza,ze nastepny
                            nie bedzie taki dobry.
                            Nie widze wiec powodow do euforii.
                            • august2 Re: Zyski przyszłych emerytów 07.01.05, 21:06
                              Kla-ra masz racje ze jeden rok nic nie swiadczy.
                              Ale z drugiej strony ile lat bedziesz czekac
                              zeby przekonac sie ze dany fundusz jest dobry?
                              Czas plynie..
                              Takie inwestowanie nalezy robic przez
                              dlugi okres..
                              Oczywiscie nie nalezy wszystkiego wkladac do
                              "jednego koszyka".. gdyz moze byc problem
                              Np w moim przypadku poniewaz mam pieniadze
                              w roznych funduszach jestem ogolnie na plusie
                              .. a bylo u nas pare lat negatywnych...
                              • kla-ra Re: Zyski przyszłych emerytów 07.01.05, 22:15
                                August,
                                nalezy sprawdzac Fundusz nie tylko po zakonczeniu roku,ale tez w
                                trakcie/rankingi kwartalne,polroczne/.Jesli chodzi o roczny bilans to dla mnie
                                najlepszy obraz dzialalnosci.Pieniadze ulokowane w Fundusz,to dlugoterminowa
                                lokata moich pieniedzy.Gdyby moj Fundusz budzil moje obawy to bym srodki
                                przesuwala.Dzisiaj nie mam takiej potrzeby.
                                Oczywiscie masz racje oszczednosci nalezy rozproszyc,nigdy nie lokowac w jednym
                                koszu,tak samo jak lokaty w jednym banku.Banki tez upadaja i o tym trzeba
                                pamietac.Lokaty dobrze lokowac na roznych terminach tak aby w razie potrzeby
                                skorzystania z srodkow za duzo nie stracic.
                                • august2 Re: Zyski przyszłych emerytów-Klara 08.01.05, 02:34
                                  Kla-ra,
                                  widze ze sie znasz na finansach.
                                  Moze przeprowadzisz dla forumowiczow
                                  krotki kurs o inwestowaniu
                                  • august2 Re: Zyski przyszłych emerytów-Klara 09.01.05, 03:03
                                    co ty na to Kla-ra?
    • natla Re: Emerytura 09.01.05, 10:33
      Opowiem za jakieś 2, 3 tyg., bo chcę za tydzień dać papiery do ZUS aby mi
      obliczyli. Ciekawa jestem. smile
      • august2 Re: Emerytura 09.01.05, 15:40
        Natla,
        to znaczy ze chcesz juz przejesc na emeryture?
        Czy ZUS to jest rzadowa agencja, ktora daje
        emeryture?

        U nas co roku przesylaja aktualne informacje
        ile mozna miec na rzadowej emeryturze.
        Oczywiscie sa jeszcze "emerytury" z zakladow
        pracy.

        Rzadowa - wczesniejsza, czyli zmiejszona zaczyna sie od 62 lat.
        Nie ma zadnych wyjatkow.

        Te z zakladow pracy zalezy od danej firmy.
        Oczywiscie nie wszyskie je maja.
        Iles lat temu byla w naszej firmie duza reorganizacja
        i wtedy dla dlugoletnich pracownikow dali bardzo dobre
        warunki. Sporo osob w wieku 50 paru lat skorzystalo
        z tego.
        • kla-ra Re:Klara do Augusta 09.01.05, 18:14
          Wielkie dzieki za propozycje.
          Doradzalam okolo 20 lat i jestem zmeczona.
          Uwazam,ze kazdy z nas ma juz wypracowany system oszczedzania i inwestowania.
          Gdyby bylo inaczej ,to byloby to zle.
          Anajprostrzy moj sposob na oszczedzanie,to skarbonka.
          Kazdego dnia do swojej b.nietypowej /duza puszka/skarbonki wrzucam jakies monety
          /1,2,5 zl/.Kiedy po kilku miesiacach ja otwieram,to sama sie dziwie,ze tak duzo
          mozna uzbierac.
          Bardzo polecam ten sposob.
          • natla Re:Klara do Augusta 09.01.05, 19:15
            Ha, dzięki takiemu oszczędzaniu zawsze była forsa na wakacje tylko.... wlizki
            okrutnie były ciężkie. smile) Do dzisiaj mam jeszcze pudełeczka z 20 zł np. Czemu
            ich nie wydaliśmy???? smile))
          • august2 Re:Klara do Augusta 09.01.05, 19:20
            Bardzo dobry pomysl z ta skarbonka.
            Innym jest automatyczne odtracanie z pensji.

            Kla-ra bardzo dobarze napisala i chyba wszyscy sie
            z nia musza zgodzic:

            "Uwazam,ze kazdy z nas ma juz wypracowany system oszczedzania
            i inwestowania.

            Gdyby bylo inaczej ,to byloby to zle"

            Czyli jednak doradzasz..


            • kla-ra Re:Klara do Augusta 08.02.05, 22:57
              Mam juz zmeczone oczy od wyciagania Auguscie Twoich watkow.
              Mam nadzieje,ze moj trud zostanie nagrodzony.
              Godzina wspomnien c.d.
              • august2 Re:Natla 12.02.05, 18:19
                Gwoli przypomnienia cytuje Natlo twe slowa:

                Opowiem za jakieś 2, 3 tyg., bo chcę za tydzień dać papiery do ZUS aby mi
                obliczyli. Ciekawa jestem. smile

                Jaka wiec jest odpowiedz?

                Czy dolaczasz do grona szczesliwych emerytow??
                • krista57 Re:emerytura i oszczedzanie 12.02.05, 19:42
                  Przeczytałam wszystko co powyzej.
                  Klara dzieki za przypomnienie "Swinki-skarbonki",z planowanego dziennego
                  wydatku musze odłozyc te 2,5 zł.
                  Wlasnie zrezygnowałam z dodatkowego ubezpieczenia /tzw.III filar/po 9 latach
                  wpłacania do Amplico Life.Wykupując polise oczywiscie jestem stratna/1/3 kwot/.
                  Zrobiłam to dlatego bo potrzebowałam gotówki.
                  Jestem teraz uzalezniona od emerytury po 36 latach pracy.Obecnie jest na
                  niezlym poziomie ale co bedzie za lat 20.Bardzo sie boje ,ze moja emerytura nie
                  nadazy za inflacją.Ciesze sie wolnoscia dopiero od kilku miesiecy i jak narazie
                  nie mam zamiaru szukac 1/2 etatu.
                  Nie mam czasu na prace i uwazam tez,ze lepiej zyc na nieco mniejszym poziomie a
                  cieszyć sie życiem !
                  Jak ktos napisał,robie to samo ...tylko nie chodze do pracy.
                • natla Re:August 13.02.05, 01:05
                  Ttak mi się chlanęły te 3 tyg.. smile
                  Ale jestem w trakcie wyboru. Czy emerytura, czy urlop zdrowotny
                  i potem emerytura. Muszę to wszystko prawnie sprawdzić, wypełnić moc papierków,
                  połazić po urzędach, czyli robic to czego nie cierpię. Stąd moje opóźnienie.
                  Jedno jest pewne: podjęłam decyzję, a pomogli mi w tym ludzie.



    • mada50 Re: Emerytura 12.02.05, 20:18
      od 16 lutego 2005 jestem regularną emerytką (mogłam z racji wykonywanego zawodu
      pójść na tzw.wcześniejszą),
      teraz myślę jakie uprawnienia (prócz tańszego biletu komun.miejskiej)mi
      przysługują,hi,hi.
      • krista57 Re: Emerytura 12.02.05, 20:38
        Marto,Małgorzato / zerknęłam w kalendarz/....tak naprawde to nic nam nie
        przysługuje ale te tansze bilety komunikac.tez naprawde ciesza.
        Witaj w klubie.
        To co zrobiłam /po przejsciu na emeryture/ to zapisałam sie do biblioteki
        miejskiej i osiedlowej...i teraz wieczorem mam problem czy czytac ksiazke,
        oglądac film na DVD lub w TV czy klikac tuuuuuuuu
        • august2 Re: Emerytura 12.02.05, 21:03
          ..a nie macie ulgowych biletow do kina?
          A ulgi w restauracjach?
          • krista57 Re: Emerytura 12.02.05, 22:07
            Nie słyszałam o ulgach w restauracji a w kinach tez praktycznie nie.
            Ale ...mam ulgę u swojej fryzjerki.
            • kla-ra Re: Emerytura 13.02.05, 00:04
              Mada,
              zalozylam watek o ulgach i przywilejach dla emerytow.
              Nie tylko to Twoj problem,ale i innych takze.
              A ja za 10 lat bede miala jak znalazl.
    • fifty_fifty12 Re: Emerytura 13.02.05, 01:15
      Dobrze, ze poruszyles ten temat. To wazne dla wszystkich. Niestety w szkolach
      nie ucza jak zarabiac, oszczedzac i inwestowac, czyli pomnazac zaoszczedzone
      pieniadze. Jestem 11lat w USA. Zaczynalem z mysla jak tu nie placic podatkow.
      Na szczescie nie dalo sie. Z kazdego dolara musze sie rozliczyc. Przez wiele
      lat myslalem, ze wroce do Polski i amerykanska emerytura mi wystarczy. Byc moze
      tak sie skonczy? Dopiero gdy poznalem grono ludzi myslacych o lokowaniu
      pieniedzy albo na gieldzie albo w nieruchomosciach, zrozumialem, ze z rocznej
      pensji wiele zaosczedzic sie nie da. Dopiero teraz mysle co to bedzie jak
      zostane w USA...Moze jeszcze nie jest za pozno.
      • august2 Re: Emerytura 13.02.05, 05:38
        Widze ze ten niechciany jakos temat znowu
        nabral rumiencow.
        Masz racje fifty-fifty ze na zaczecie oszczedzania
        nigdy nie jest za pozno.
        Dobrze ze poznales ludzi ktorzy mysla trzezwo o finansach.
        Duzo informacji na ten temat mozna teraz znalezc na Internecie jak rowniez
        w lokalnej biblitece.
        Zdazyles sie napewno zorientowac ze nigdy nie mozna liczyc
        na rzadowe emerytury. Co roku przysylala teraz rozliczenia
        z IRS-u na ile bedziesz mogl liczyc. Wiesz juz ze nie jest
        tego za wiele. Zeby chociaz miec te 70-80% odstatnich dochodow
        trzeba miec troche odlozone na kupce.
        Oto ciekawy link do artykulu

        Is $1 million enough to retire on?
        (Czy milion dolarow wystarczy zeby przezyc na emeryturze?)

        moneycentral.msn.com/content/Retirementandwills/Createaplan/P34205.asp
        • krista57 Re: Emerytura 13.04.05, 19:17
          wątek do góry!!!
          nie moze zginąć bo albo na niej jestesmy,
          albo niedługo przejdziemy /czego wszystkim życzę/,
          albo zazdrościmy tym co sie jej doczekali /w zdrowiu i doskonałych humorach/.
          Witam w gronie BOGATYCH emerytek.
          • tesunia Re: Emerytura 13.04.05, 19:20
            krista57 napisała:

            > wątek do góry!!!
            > nie moze zginąć bo albo na niej jestesmy,
            > albo niedługo przejdziemy /czego wszystkim życzę/,
            > albo zazdrościmy tym co sie jej doczekali /w zdrowiu i doskonałych humorach/.
            > Witam w gronie BOGATYCH emerytek.

            leeeee,ja bym chcial byc ta bogata emerytkawink)
            • regine Re: Emerytura 13.04.05, 19:25
              Już mam . Ale raczej skromną."Chciałbym być bogatym....."-"Skrzypek na dachu"...
            • krista57 Re: Emerytura 13.04.05, 19:29
              bo ja Tesuniu jestem z natury optymistką ,BOGATA bo mam wreszcie duzo czasu
              moge spac do woli i robić co tylko sobie zdołam wymyśleć.....a "kasa" jest
              potrzebna ale wcale dla mnie nie najważniejsza,pewnie,ze przydałoby sie jej
              więcej.
              • august2 Re: Emerytura 13.04.05, 21:05
                ..powiedzcie mi jak to jest. Co jakis czas ktos
                na Forum pisze o skromnej emeryturze.
                Czy nie mozna bylo zapobiec tej wlasnie
                skromnej jak piszecie sumy?

                Piszecie ze zdrowie najwazniejsze.
                Z tym kazdy sie zgadza. Wiemy tez chyba wszyscy
                ze w starszym wieku troche wiecej komfortu
                tez jest potrzebne. Nawet chory tez potrzebuje wygod.
                Czyli trzeba miec troche extra pieniedzy.

                Ja doszedlem do tego wniosku gdzies 10 lat temu kiedy
                to tak naprawde zaczalem sie przejmowac inwestowaniem
                i oszczedzaniem. Nie wiedzaialem wtedy ze syn zapadnie na
                ciezka chorobe. Zona nigdy nie pracowala w USA i to tez bralem
                pod uwage. Zaczalem pomalutku coraz wiecej pieniedzy odkladac
                na kupke.
                Teraz z perspektywy czasu wszyscy sie dziwia ze przy tylko jednym
                dochodzie jakos zyjemy na przyzwoitym poziomie
                i ta nasza "kupka" urosla nawet niezle.
                Teraz nawet i zona pyta mi sie o te nasze inwstycje a kiedys
                byla przeciwna.
                • natla Re: Emerytura 13.04.05, 21:21
                  Tak jak już kiedyś uzgodniliśmy Auguście, o starości trzeba zacząć myśleć
                  w młodości, no może nieco później. Ale młodemu człowiekowi ktoś to musi
                  jeszcze uzmysłowić.
                  U mnie w domu zawsze mówiło się o zabezpieczeniu starości, w tym wyrosłam
                  i choc nie rozumiałam, załapałam. Zdaję sobie sprawę, że mnie było o wiele
                  łatwiej, niż Tobie, dlatego podziwiam Cię, przynajmniej w tym względzie. wink))))
                  • august2 Re: Emerytura 14.04.05, 02:02
                    Natlo,
                    masz racje ze juz pisalismy o tym
                    wczesniej. Temat ten co jakis wraca
                    w postaci "pretensji" o malej emeryturze.
                    Masz racje rowniez ze o tym trzeba wczesniej
                    mowic. Dzieki moim wplywom moj starszy syn
                    ma zalozone konto gdzie "ciula" juz za mlodu
                    na pozniejsze potrzeby w wieku starszym.
                    Czyli sprawdza sie powiedzenie "czym skorupka za mlodu.."
                  • august2 Re: Emerytura 14.04.05, 02:02
                    Natlo,
                    masz racje ze juz pisalismy o tym
                    wczesniej. Temat ten co jakis wraca
                    w postaci "pretensji" o malej emeryturze.
                    Masz racje rowniez ze o tym trzeba wczesniej
                    mowic. Dzieki moim wplywom moj starszy syn
                    ma zalozone konto gdzie "ciula" juz za mlodu
                    na pozniejsze potrzeby w wieku starszym.
                    Czyli sprawdza sie powiedzenie "czym skorupka za mlodu.."
    • malwina52 Re: Emerytura 08.06.05, 12:37
      Sejm na emeryturę !


      650 tys. zł wydano podczas tej kadencji na zapomogi dla 473 byłych
      parlamentarzystów. Czy na dodatkowe emerytury zasłużyli posłowie, którzy rzadko
      bywali na Wiejskiej.

      Co zyskają parlamentarzyści, którzy nie zostaną ponownie wybrani? Być może
      specjalne emerytury. Wraca debata na ten temat, choć prace nad projektem takiej
      ustawy owiane są tajemnicą.
      Temat wywołał kilka miesięcy temu wicemarszałek Sejmu Józef Zych, podczas
      debaty nad wyborem nowego marszałka. Stwierdził wówczas, że niejasności
      dotyczące prawa do emerytury posłów wymagają rozstrzygnięć. Chodziło mu głównie
      o prawo do emerytury po upływie kadencji, gdyby rozwiązano zakład pracy posła,
      do którego poseł miał prawo wrócić.
      Ciekawi mnie wysokosC takiej emerytury? smile)))))))))
      • wiktoria53 Emerytura dla posła?-obłęd! 08.06.05, 12:52
        Posłowie ogólnie dobrze się mają. Bedąc posłem 1, 2 czy kilka kadencji wliczają
        te lata pracy do lat wymaganych do otrzymania emerytury.To że poseł po
        skończeniu kadencji nie ma pracy bo zakład uległ rozwiązaniu,to sprawa
        posła.Chciał być posłem z własnej woli, miał spore dochody z tego tytułu, część
        mógł zaoszczędzić.Dlaczego ma być uprzywilejowany? Ile ludzi jest bez pracy, bo
        zakład uległ likwidacji i nikt jakoś się nimi nie przejmuje. Sami mają szukać
        pracy. Pieniądze, które posłowie mają w czasie tylko 1 kadencji to kwoty, które
        większości z nas mogą się tylko przyśnić.
        • malwina52 Re: Emerytura dla posła?-obłęd! 08.06.05, 13:19
          nie ma to jak siedziec przy korycie,
          to bedzie kolejna ustawa na wlasne potrzeby,
          wlos staje na glowie i nie tylko,
          powiem krotko bandyctwo w bialy dzien
          • danurn Re: Emerytura dla posła?-obłęd! 08.06.05, 13:55
            Nie zgadzam się z wami, dziewczyny. Otóż wszyscy chcemy, by rządzili nami
            ludzie mądrzy, uczciwi, doświadczeni. A kto zechce kandydować do parlamentu,
            jeśli nie będzie miał zapewnionego powrotu, lub bytu po kadencji? Wiemy jak
            powinno być; najlepiej by było, by kandydowali ludzie jak wyżej plus zamożni,
            by byli odporni na pokusy korupcyjne, by bycie posłem było splendorem,
            spożytkowaniem pro publico bono własnego doświadczenia życiowego i
            ukoronowaniem sukcesu życiowego. U nas jest inaczej i długo tak jeszcze będzie.
            Cóż kraj na dorobku. Nie chcemy przecież by do sejmu obowiązywała selekcja
            negatywna? P.S. Mój mąż posłem nie jest, Na szczęście.
            • maladanka Re: Emerytura dla posła?-obłęd! 08.06.05, 14:08
              Kraj na dorobku! Własnie sie dorabiaja niektórzy!
              A posłów sami wybieramy to prawda i mamy co mamy.
              Zaginęło pojęcie honoru,pewnym osobom za pewne zachowania dawniej nie podawano
              ręki, a teraz uważa się że są sprytni,zaradni.
              • danurn Re: Emerytura dla posła?-obłęd! 08.06.05, 14:13
                No to postaw diagnozę tego stanu rzeczy - czemu ci co powinni nie startują? Z
                kandydatów na prezydenta też nie ma kogo wybierać. Jedyny, którego bym
                zaakceptowała - zrezygnował.
                • wiktoria53 Re: Emerytura dla posła?-obłęd! 08.06.05, 14:34
                  Słabo pamiętam czasy, kiedy z naszej miejscowości wywodziła się pani
                  poseł.Wiem, że była to zaszczytna rola.Nie dostawała za tą społeczną funkcję
                  pieniędzy.Dlaczego to się zmieniło? No niechby tam, ale emerytury za kilka lat
                  siedzenia (czasem widzimy jaka jest frekwencja) na ciepłej posadce? Niektórzy
                  posłowie nawet nie raczyli pokazać lica na mównicy.
                  • wiktoria53 Emeryt sejmowy ? 08.06.05, 15:00
                    Przytoczę fragmenty wypowiedzi bydgoskich posłów na poruszony temat.

                    T. Markowski z PiS

                    "Srednia miesięczna pensja posła to 8 tys. złotych na rękę-mówi T.Markowski ,
                    bydgoski poseł PiS.-To bardzo wysokie zarobki jak na nasz kraj. Po 2-3
                    kadencjach można z tego sporo zaoszczędzić,poza tym - wysokość tych poborow ma
                    znaczenie dla wysokości emerytury. Nikt nikogo nie zmusza, żeby być posłem.
                    Startując do parlamentu, trzeba się liczyć z utratą pracy."
                    Markowski nie słyszał o posłach, ktorzy po zakończeniu kadencji żyją w złych
                    warunkach.
                    Markowski komentuje:-"Wielu posłów przyzwyczaiło się do wyższego niż normalnie
                    poziomu życia. Gdy przestają być parlamentarzystami, zahaczają się w
                    instytucjach państwowych albo samorządach, kurek z kasą zostaje przykrecony.
                    Nie wszystkim to odpowiada"


                    G Ciemniak z SLD

                    " Nie widzę potrzeby wprowadzania dodatkowych systemów emerytalnych, bo taki
                    już mamy. Co prawda w innych europejskich parlamentach takie regulacje są, ale
                    wszyscy obywatele powinni być równi wobec prawa".
                    Posłanka mówi również,że nie słyszała o przypadkach, kiedy posłowie znajdowali
                    się w fatalnej sytuacji materialnej.

                    E.Kłopotek

                    "Jeśli specjalny fundusz powstałby z naszych poselskich pensji, nie mam nic
                    przeciwko temu. Pieniądze nie mogą iść z budżetu państwa, bo taki system
                    emerytalny już istnieje."

                    Ja już wypowiedziałam się wyżej na w/w temat.
                    Przypomnę jeszcze niektórym,że kiedy posłanka Grześkowiak otrzymała specjalną
                    emeryturę przyznaną przez premiera ( 1.700 czy 1.800 zł już nie pamiętam) nie
                    było społecznego przyzwolenia na to.

                    Posłowie zbyt często myślą tylko o sobie. A przecież nie po to ich wybieramy.crying(

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka