malwina52 17.01.05, 22:15 Ostatnio duzym zainteresowaniem ciesza sie rozne niekonwencjonalne terapie. Wiele z nich pochodzi ze wschodu. Korzystacie z nich. Nigdy bym sie nie zdecydowala np na przystawienie pijawek. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
takanietaka Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 17.01.05, 22:29 Ja raz do roku robie głodówke (od 9 do 14 dni..dłuzej juz nie mam cierpliwosci) zupełną ,tylko woda ....bardzo to sobie chwalę .Podparłam sie dobra literatura medyczną,a raz nawet z "naukowej "ciekawosci zrobiłam sobie badanie krwi w 12 dniu głodówki- wynik fantastyczny!Widze tez zawsze konkretną ,obiektywna poprawe zdrowia.Nieźle to znoszę ,widzę efekty,jestem z tego zadowolona. Odpowiedz Link
kla-ra Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 17.01.05, 22:50 Za glodowke podziwiam,ja to nazywam oczyszczeniem organizmu. Glodowki nigdy nie stosowalam,ale niosko kalorycna diete przez 3 dni,woda i guarana na wzmocnienie.Czulam sie b.dobrze. Odpowiedz Link
natla Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 17.01.05, 22:59 Hej dziewczyny. Trafiłyście w moją piętę A. Takaowaka, 2 tygodnie o wodzie??? Masz charakter!!! Ja własnie od dzisiaj przestałam żrec i chciałam cały dzień wytrzymac tylko na mleku 0,0%, aby skurczyć zołądek. Ale przed chwila nie wytrzymałam i zżarłam 2 kromki chrupkiego żytniego z mini masełkiem i plasrekiem szyneczki. Jedno szczęście, że tym się już napchałam. Normalnie byłby to początek. Odpowiedz Link
takanietaka Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 17.01.05, 23:20 Natla!To i moja pieta !!Tez postanawiam ...i tez zżeram!!Ale własnie dlatego wolę głodówke..niz te "pół pomidorka i pół jajeczka.."Tego nie wytrzymuję!! Wole wszystko albio nic !!To mi sie lepiej udaje ,niz te rózne złote środki! Odpowiedz Link
natla Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 17.01.05, 23:25 Pewnie masz rację, tylko skąd wziąć tyle silnej woli? Odpowiedz Link
tesunia Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 18.01.05, 00:12 wytrzymuje tylko jeden dzionek...usch to katorga dla mnie, podejrzewam,ze gdybym stosowala to regularnie i zwiekszala dni "glodowki" organizm by sie przyzwyczail. Odpowiedz Link
pia.ed Re: kuracje niezwykle, dziwne...Tesunia 18.01.05, 09:42 A po co Tobie kuracja? Pisalas ze jestes niewysoka i szczupla... Odpowiedz Link
tesunia Re: kuracje niezwykle, dziwne...Tesunia 18.01.05, 11:19 pia.ed napisała: > A po co Tobie kuracja? Pisalas ze jestes niewysoka i szczupla... takie kuracje nazywaja sie "oczyszczaniem organizmu" i powiadam Ci pia,ze po takim dniu postu czulam sie leciutka jak puch),wydawalo mi sie ,ze potrafie gory przenosic ) Odpowiedz Link
malwina52 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 18.01.05, 09:33 Specjaliści z Mongolii leczą ziołami, masażem, akupresurą, akupunkturą. Skutecznie pomagają w wielu dolegliwościach. Diagnoza na podstawie badania pulsu. Specjalność – schorzenia kręgosłupa, układu kostno-stawowego. - choroby serca, wątroby i nerek - choroby płuc i dróg oddechowych, bronchit - choroby reumatyczne - choroby przewodu pokarmowego, otyłość - bóle głowy, bezsenność, migreny, nerwice - padaczka, zwroty głowy - stany po udarach mózgu - zaburzenia snu - choroba Parkinsona - choroby dziecięce - choroby kobiece - rwa kulszowa - nerwice - uzależnienia - choroby wrzodowe żołądka i dwunastnicy - stany zapalne prostaty Odpowiedz Link
tesunia Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe./malwinko 18.01.05, 15:22 chciala bym trafic do takiego specjalisty coby postawil mi odpowiednia diagnoze i potrafil wyleczyc. Odpowiedz Link
chudababa Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe./malwink 18.01.05, 15:39 a ja ostatnio wyczytalam, ze glodowki sa bardzo niezdrowe, natomiast ograniczenie ilosci jedzenia o np. polowe z dotychczasowego to najlepsza kuracja, ale ja mam taki apetyt ze chyba bedzie duuuuuzy problem z ograniczeniem ( wlasnie zjadlam juz 2 no moze 3 wafelki w czekoladzie, a dopiero u mnie poranek((((( Odpowiedz Link
tesunia Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe./malwink 18.01.05, 16:16 mnie nawiedza na jedzenie dopiero wieczorem musze cos slodkiego w siebie "wrzucic" ale jakos jeszcze sie trzymam wagowo) Odpowiedz Link
malwina52 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 19.01.05, 14:06 BSM, samoleczenie - wczoraj kolezanka przyniosla ksiazke Lewandowskiego i krazek. Zainteresowalysmy sie tym. Pare dosc prostych ulozen rak na glowie a moze pomoc. Wyprobowalam ta na sen zasnelam ale czy to akurat to mi pomoglo? Odpowiedz Link
krista57 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 19.01.05, 14:50 Byłam w Gołubiu na Kaszubach na "powiedzmy" wczasach odchudzajacych i oczyszczajacych organizm z toksyn i złogow.Przez dwa tygodnie tylko posiłki z warzyw i troche owocow,duzo gimnastyki,specerow po lesie,masaze,jazda na rowerze,obok jezioro z rybami i łabędziami.Dostepne kajaki,rowery wodne.Zrzucilam 3 kg.Nastepnym razem zdecydowalam sie na diete płynna/soki.ziólka/Aha !robiłam prawie codziennie lewatywy /zajecie dla pielegniarki,było to dowolne/.Wracalam cala w skowronkach. Obecnie co jakis czas stosuje oczyszczanie cytrynami wg Tombaka. Wg dr Dabrowskiej wskazana jest glodowka 1 dzien w tygodniu ! Odpowiedz Link
toskania8 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 21.03.05, 23:11 o tym Gołubiu słyszałam, czy mają stronę internetową? chciałabym o nich coś wiedzieć. A co to jest oczyszczanie cytrynami ? Dwa tygodnie o wodzie ? w życiu bym nie wytrzymała. Robiłam kiedyś trzydniówkę na sokach owocowych, ziołowych herbatkach i wywarach z warzyw. Ale to bardzo zależy od sezonu. Latem znosiłam całkiem dzielnie. Kiedyś zaczęłam zimą i musiałam przerwać chyba drugiego dnia bo prawie mdlałam. Odpowiedz Link
malwina52 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 21.03.05, 07:27 www.kulinaria.pl/artykuly.asp?id=58 w aptekach mozna kupic go w tabletkach Odpowiedz Link
felinecaline Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 16:58 W watku obiecalam wczoraj, ze wypowiem sie na temat, ktory sprawil, ze "krew sie we mnie zagotowala" i z czytaczki Waszego foruma postanowilam przeistoczyc sie w "pisaczke". Wielce szanowni Piecdziesiatacy plci obojga! Odradzam z calego mojego lekarskiego rozumu i serca eksperymentowanie na Waszych organizmach zainspirowane lektura publikacji podobnych do tych, na ktore sie dotychczas powolujecie w dyskusji. Wezcie prosze pod uwage, ze piecdziesiecioletni (i wiecej) organizm wszedl juz niestety w stadium, w ktorym katabolizm przwaza nad anabolizmem i wszelkie przesadne diety, zwlaszcza glodowki czy "oczyszczania" moga wyrzadzic wiecej zlego niz dobrego. Jesli chodzi o odzywianie, to zapewnic nalezy roznorodnosc i rownowage w diecie i przede wszystkim nie stosowac diet restrykcyjnych i to tym bardziej im dalej (w gore) od piecdziesiatki. U wielu pacjentow w podeszlym wieku bowiem stwierdza sie czasami przewlekle niedozywienie. Polecam najbardziej przejscie na diete zwana "srodziemnomorska" - obfitujaca zwlaszcza w warzywa (zielone i czerwone), oliwe z oliwek, ryby morskie, nawet te uwazane za "tluste" a co wiecej wszystko zakropione w rozsadnych ilosciach winem zwlaszcza czerwonym. Pamietajcie o dostarczaniu organizmowi dostatecznych ilosci wapnia (z przetworow mlecznych), ktore zapobieze zniszczeniom w ukladzie kostnym spowodowanym przez osteoporoze. Wbrew ogolnie przyjetemu mniemaniu narazone sa na nia NIE TYLKO kobiety po menopauzie ale i mezczyzni, zwlaszcza jedni i drudzy prowadzacy siedzacy tryb zycia. Kosc jest tkanka zywa, podlegajaca stalej przebudowie, ktorej sprzyja wlasnie ruch na swiezym powietrzu i przebywanie na sloncu (synteza witaminy C). Proponuje w najblizszym czasie w ramach dbania o siebie zafundowac sobie i najblizszej osobie serie badantakich, jak: - oznaczenie poziomu cholesterolu we krwi (calkowitego i frakcji LDL i HDL), -oznaczenie poziomu zelaza w surowicy krwi, - densytometria i scyntygrafia kosci - mammografia + usg piersi dla pan, badanie prostaty dla panow - rtg pluc dla palaczy a w ogole najlepiej jeszcze przed tym badaniem rzucic palenie. Nie poprzestajac na wykonaniu tych badan zastosowac sie do zalecen LEKARZA, stosowac umiarkowany , regularny, codzienny wysilek fizyczny (przynajmniej 30 minutowy spacer). Po powrocie zas z takiego spaceru rozkoszny wyda sie Wam moment wypoczynku w wygodnym fotelu przed kominkiem, w ktorym ksiazkami pana Tombaka i innymi tego samego pokroju rozpalicie wesoly ogienek. Bowiem "nie wszystko zloto co sie swieci" - tombak bardzo je co prawda przypomina, ale wartosci jemu rownej nie posiada. Tak, jak teorie "profesora" Tombaka, choc "ladnie" i przystepnie napisane niewiele maja w sobie wartosci rzeczywiscie naukowych. Jesli za ten post na moja glowe ikonoklastki nie posypia sie zabojcze gromy pozniej dorzyce cos na temat slawetnej hydrokolonoterapii. Odpowiedz Link
broton Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 17:09 ...co lekerz to opinia ... ... chciałbym jeszcze usłyszeć Wasze opinie n/t diety Kwasniewskiego (optymalnej) ... Odpowiedz Link
natla Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 17:11 Dorzucaj Calineczko, dorzucaj ile wlezie!! ))) Tylko nie każ mi przesać palić. Jeszcze nie. )) Co do reszty, to jestem z Tobą. Odpowiedz Link
felinecaline Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 17:33 Ja nie moge NIC CI KAZAC. mam nadzieje, ze zdecydujesz sie wczesniej niz jeden z moich przyjaciol (dopiero po wykryciu nowotworu pluca). Odpowiedz Link
broton Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 18:20 ... moj przyjaciel też miał raka płuc ... nie palił - całe życie odmawiał sobie tej przyjemności ... i po co ... Odpowiedz Link
felinecaline Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 18:41 Moze zbyt duzo czasu spedzal w towarzystwie palacych przyjaciol, stajac sie przez to "biernym palaczem" - skutek nie kazal na siebie zbyt dlugo czekac, niestety. Palacze, pomyslcie o tym, kiedy spotykacie sie z niepalacymi, kiedy przebywacie np z ukochanymi wnukami - niedawno w "mojej tv emitowano takie spoty antyniotynowe: 6 letnia dziewczynka biernie "wypalila" x TYSIECY papierosow. Odpowiedz Link
felinecaline Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 18:42 nawiasem mowiac: na czym polega przyjemnosc palenia? Odpowiedz Link
broton Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 18:45 ... myslę, iż jest sporo przesady w twierdzeniu jakoby papierosy , tłuste jedzenie , alkohol inne ... az tak szkodziły ...podobnie jak jest olbrzymia przesada w uzdrawiające własności ziółek , miodu itd ... Odpowiedz Link
felinecaline Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 18:59 papierosy, tluste jedzenie - istotnie, "az tak" nie szkodza, tylko smiertelnie. Ziolka, mio nie uzdrawiaja, wlasciwosci lecznicze ziol sa sprawdzone, tylko dawkowanie dosc watpliwe. Wole preparaty farmakologiczne, sa pewniejsze i bezpieczniejsze w stosowaniu. A "mnioooodek" - po prostu pyyyycha! I lepszy, niz bialy cukier. Odpowiedz Link
broton Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 19:30 ...musiałbym nieżyć ... ... miodek jest super ale napewno nie jest elkiksirem ... ... a'props tłustego jedzenia co powiesz o diecie optymalnej - twórcą lekarz ... wielu lekarzy się zaangazowało ... ( nie płacąmi za agitowanie) ale efekty jakby przeczyły Twojej opini ... Odpowiedz Link
krista57 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 19:01 Toskanio! podam Ci stronę internetowa Gołubia za kilka dni jak wrócę do domu. Odpowiedz Link
pia.ed O papierosach.. 26.03.05, 21:03 Przyjaciel "odmawial sobie cale zycie...". Osobiscie nigdy nie musialam sobie "odmawiac", po prostu zawsze uwazalam papierosy za smierdzace! A kiedy w szkole pokazano lufke napelniona wata, przez ktora palono papierosa, i kiedy zobaczylam ten brazowy, lepiacy sie osad ktory w normalnym wypadku osiada na plucach, to wiedzialam ze nigdy papierosa nie rusze. Wyszlam za maz za niepalacego, nasz syn nie pali, i ma wylacznie niepalacych kolegow! Odpowiedz Link
maladanka Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 18:44 wydaje mi się,że trzeba słuchac organizmu swojego! Był czas,że przez 3 lata nie tknełam mięsa - nikt mi nie kazał, nie chciało mi się! Wejście do sklepu mięsnego było dla mnie okropne, minęło - jem mięso odrobinę, bo nie czuje potrzeby. Innym razem miałam czas czarnej porzeczki - dosłownie musiałam taki sok wypić - to też trwało jakiś czas - teraz nawet się nie popatrzę.Są dni,że nie jem bo mi się nie chce, to znów wsuwam biały ser przez tydzień! I co ciekawe - nigdy nie zaszkodziło mi to na co mam smak, chocby to było karkołomne zestawienie np.chleb z musztardą! A ogólnie to bardzo lubię jeść i mam nadwagę - zawsze miałam - jestem niska i przy obecnych tabelach to powinnam sobie zaszyć otwór gębowy ! Ale dużo sie ruszam, zycie biorę jakie jest, a niezaleznie od tego czy ważyłam mniej czy więcej - nigdy to nie wpływało na liczbę sympatycznych znajomych. Odpowiedz Link
august2 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 19:06 ..jest chyba takie powiedzenie ze najwiecej to mamy "lekarzy". Czyz nie jest ciekawe ze jak ktos wspomni o szkodlowosci palenia to zaraz ktos rzuca ciekawe hipotezy w stylu "moj dziadek palil, pil i zyl 150 lat?" Smutne jest to ze wiekszosc "palaczy" konczy jednak z problemami ukladu oddechowego i musza ze soba targac butle tlenowa oczywiscie jak dozyja.. Odpowiedz Link
leontynia Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 19:42 ...moj maz jest na diecie optymalnej(od pazdziernika) w tym czasie zrzucil 20kg,cukier i cisnienie wrocilo do normy... Odpowiedz Link
kla-ra Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 26.03.05, 23:08 Nigdy nie stosowalam zadnych diet. Cale zycie jem z umiarem i slucham sie swojego organizmu. Na temat diety Kwasniewskiego slyszalam od moich znajomych i bardzo przed nia przestrzegam.Owszem utrata masy ciala jest sukcesem,ale czy ktos pomyslal co sie dzieje w srodku czyli z zylami i jelitami - sa oblepione tluszczem,a wiec cos za cos? Jednak jestem zwolenniczka oczyszczania org.od srodka i polecam wypijanie bardzo duzej ilosci wody niegazowanej. Od momentu,kiedy trafily w moje rece informacje o nieskutecznosci w leczeniu lekami i witaminami jestem b.ostrozna w lykaniu czego kolwiek . Orobieniu badan nie trzeba nikogo przekonywac,to standart,aby wiedziec co w nas "siedzi". Kazda nadwaga wiaze sie z rozregulowaniem naszego organizmu. A lekarze czesto zamiast leczyc organizm calosciowo patrza na jeden bolacy organ Leczac jeden organ niszcza nastepny,nastepny,nastepny. Zycze zdrowia. Odpowiedz Link
maria581 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 27.03.05, 04:11 A ja w zaleznosci od potrzeby wykreslam z jadlospisu slodycze,chleb i ziemniaki.Jem warzywa,owoce ryby i nabial ,czasem makarony.Jest to dieta bezbolesna i bardzo skuteczna. Odpowiedz Link
broton Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 28.03.05, 12:47 ".... oświadczam: jestem lekarzem dr nauk medycznych, biochemikiem z 60-letnią praktyką i uważam, iż pan Kwaśniewski ma zupełną rację odnośnie spożywania węglowodanów / dieta niskowęglowodanowa / i tłuszczy zwierzęcych. W 1971r stwierdziłem u siebie zaawansowaną miażdżycę tętnic. Mimo leczenia i porad w utytułowanym świecie medycznym stan mego zdrowia nie uległ poprawie. Zakazano mi spożywania jaj, masła, tłuszczy zwierzęcych, nakazano spożywać duże ilości warzyw, jarzyn, owoców i ich przetworów, tłuszczy roślinnych białego pieczywa, miodu dżemu. W związku z pogarszającym się stanem mego zdrowia postanowiłem szukać przyczyn. Przeczytałem kilka prac prof. Aleksandrowicza oraz wiele artykułów innych naukowców. Zmieniłem sposób odżywiania, przeszedłem na dietę niskowęglowodanową bogatą w tłuszcze zwierzęce nasycone. Po 3-miesięcznym okresie tego sposobu odżywiania miażdżyca tętnic zaczęła ustępować. Obecnie mam 79 lat i w dalszym ciągu stosuję dietę niskowęglowodanową, czuję się świetnie, wyniki badań / trójglicerydy, cholesterol/ wspaniałe. Uważam, iż lekarz medycyny pan Kwaśniewski ma rację, ma poparcie wyleczonych tysięcy osób i pozytywne wyniki przeprowadzonych badań. Lobby profesorsko ordynatorskie takich profesorów jak pan D. z Katowic lub pan N nie pozwoli i nigdy nie zaakceptuje zmian myślenia dotyczącego prawidłowego odżywiania, ponieważ zagraża to ich pozycjom finansowym. Mam prawo ja sam, jak również tysiące i miliony Polaków do zmuszenia panów naukowców do przeprowadzenia wnikliwych i rzetelnych badań nad dietą niskowęglowodanową i ogłoszenia ich wyników społeczeństwu, aby ukazać prawdę. Wywieranie różnego rodzaju nacisków poprzez izby lekarskie i innego rodzaju związki, chcąc udowodnić, że niby znają prawdę i mają rację, głosząc własne nie sprawdzone i nie poparte badaniami naukowymi / co należy do ich obowiązków jako naukowców/ teorie o szkodliwości diety niskowęglowodanowej są nieuczciwe i nie na miejscu, a w dodatku nie licują z podstawą lekarza. Pogoń za fortunami przesłania im dobro pojedynczego człowieka i dobro narodu, oraz zdrowie społeczeństwa. Każda próba reformy służby zdrowia jest torpedowana poprzez to lobby gdyż ma na celu ograniczenie łapówkarstwa i zarabiania setek tysięcy złotych w państwowych szpitalach i klinikach na państwowych urządzeniach i aparaturze nigdzie nie opodatkowanych pieniędzy. Gdzie są izby skarbowe, które winny przeprowadzić kontrolę dochodów tych panów i pokazać ich stan posiadania społeczeństwu. Mam zbyt dużo lat i bardzo długi okres praktyki na własnym organizmie, stwierdzam iż dieta niskowęglowodanowa jest dietą zdrową, należy ją popierać i stosować, oczywiście w konsultacji z lekarzami.... .... Pozostaję z szacunkiem dr n. med. Z. BRODA ..." Odpowiedz Link
maria581 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 27.03.05, 01:43 Zdaje sobie sprawe ze szkodliwosci palenia lecz niestety nie potrafie wyzbyc sie tego obrzydliwego nalogu-kilka razy rzucalam palenie-niestety bezkutecznie.Ostatnio wymyslilam sobie powod dla ktorego warto zaoszczedzic troche.Chce miec wlasny komputer i swoj dostep do internetu.Dlatego od 1 kwietnia DRASTYCZNIE ograniczam palenie.Jestem pewna ze tym razem mi sie uda. Odpowiedz Link
august2 Re: kuracje niezwykle, dziwne, nietypowe.... 27.03.05, 04:22 Co to jest z tym paleniem papierosow? Czyzby wiekszosc tu na Forum wciaz palila? Jestem szczesliwy ze rzucilem ten nalog dokladnie 13 lat temu. Bylo to zaraz przed Wielkanoca. Obudzilem sie rano i juz od tego czasu nie pale.. powiedzialem sobie: po jaka cholere ja pale te papierosy? Po co wydaje pieniedze na trucizne...? Mialem wtedy kaszel gruzlika, bole zoladkowe.. po rzuceniu jak reka odjal.. Odpowiedz Link
pia.ed Prima aprilis... 27.03.05, 12:05 Swietna data na ograniczenie palenia......... W Polsce przy wszystkich ULATWIENIACH dot. palaczy, moze rzeczywiscie trudniej sie pozbyc tego nalogu niz w takiej np. Californii czy Szwecji, gdzie robi sie wszystko aby spoleczenstwo NIE palilo! Chocby w takich szpitalach, gdzie palenie jest dozwolone wylacznie na oddziale PSYCHIATRYCZNYM, w specjalnym pokoiku zwanym palarnia. Poza tym jest kategorycznie zabronione i bardzo nieliczni LEKARZE grzecznie stoja na mrozie, wietrze, sniegu i deszczu na ULICY i "rozkoszuja sie" papieroskiem!!! Nie, tu juz przesadzilam, lekarz woli pomeczyc sie swoje 8 godzin, niz stac na ulicy razem z rzesza SALOWYCH, bo te dalej pala. Inna sprawa ze salowe to najczesciej NIEWYKSZTALCONE cudzoziemki z Jugoslawi, a ta grupa narodosciowa buzuje jak w kominie, szczegolnie mezczyzni, ktorzy pala niemal w 100%. Odpowiedz Link
natla Re: Prima aprilis... 27.03.05, 23:25 No cóż Pia, dowiedziałam się kim jestem, tak w atmosferze świątecznej, żeby miło było. Ja nie mam nic przeciw salowym i Jugosłowianom, jak też przeciw ludziom psychicznie chorym )))) Na pewno łatwiej jest rzucic palenie w atmosferze zrozumienia, miłości i przyjaźni, a nie poniżania i wyśmiewania. Odpowiedz Link
august2 Re: Prima aprilis... 27.03.05, 23:40 Czasami jak sie pisze szybko i nacisnie klawisz "wyslij" jest za pozno zeby odwrocic ten proces... Tak chyba sie stalo z tym Prima Aprilisowym postem od Pia. Mysle ze Pia nie miala nic zlego na mysli jak pisala o tych "salowych".. Mysle ze jej zalezy na tym zeby jednak ludzie mniej palili papierosow. Co by nie pisac palenie nie jest dobre i nigdy nie jest za pozno zeby to rzucic. To sa takie moje 3 grosze. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Prima aprilis... 27.03.05, 23:53 Swoje zdanie na ten temat pia juz powiedziala i o pomylce Auguscie nie ma mowy. Palenie szkodzi,to fakt. Pale bo lubie,smrodek z parieroska mnie odrzuca i to mnie przekonuje do rzucenia. A moj intelekt w tym temacie jest gluchy. Odpowiedz Link
natla Re: Prima aprilis... 28.03.05, 00:04 gdybym tak nie myślała , to w ogóle bym nic nie pisała. )) Jest to wstrętny nałóg, ale nałóg, który coraz bardziej mi się daje we znaki. Przesadzam ostatnio, to taki surogat. Powoli dojżewam do rzucenia, ale niestety nikt mi nie jest w stanie pomóc. Mój głuchy intelekt (jak to celnie określiła Klara), świetnie zdaje sobie ze wszystkiego sprawę, wie i przyjmuje do wiadomości groźbę choroby. Jednak zwalczenie nałogu zalezy tylko ode mnie. Odpowiedz Link
august2 Re: Prima aprilis... 28.03.05, 00:12 Natla i Klara moze forumowicze Was zdopinguja do rzucenia. Ja sie przylaczam do apelu: i pisze "rzuccie palenie" Odpowiedz Link
natla Re: Prima aprilis... 28.03.05, 00:21 Dopinguj mnie raczej do zejścia z 40 dziennie na 10. To będzie sukces. Dziś mi sie udało wypalić 15 i jestem dumna. Nawet teraz gdy piszę, a własnie przy kompie i papierach najwiecej pale, udało mi się wypalić tylko 1 . Jeszcze jeden do łóżeczka i będe zadowolona. Trzmaj za mnie. Jak przez tydzień będę paliła 1 na godzine, to bedzie dobry poczatek. Zaczynam odruch "przepuszczać przez mózgownicę. ) Mogę spodziewać się zarzutu braku charakteru i zgodzę się z tym, ale mocne strony charakteru sa mi potrzebne do walki i przeżywania codzienności. Odpowiedz Link
mats-v Re: Prima aprilis... 28.03.05, 00:09 > zrozumienia, miłości > i przyjaźni, a nie poniżania i wyśmiewania. jestem przekonany, ze intencja nie bylo Cie wysmiewac etc. nie pale, tzn czasami cygaro, lub jednego papierosa jak mam nastroj i lokalowe mozliwosci. Nie rozumiem palenia nalogowego. Zycze Ci abys z czasem rzucila palenie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
tesunia Re: moja plaga palenia :((((((((((((((( 28.03.05, 11:23 chce skonczyc....wiem jak jest gdy palacz jest wolny od nalogu, probowalam kilkakrotnie, ostanie osiagniecie to niepalenie prze osiem miesiecy, fakt,przytylam o jeden caly rozmiar w garderobie, ale zato jakie samopoczucie))) teraz motywuje sie ponownie, "dojzewam do mysli"....opornie to idzie,ale.... * w domu zasada,ze nie moge zapalic papieroska-altana .... * ograniczam palenie miedzy posilkami-tylko po sniadaniu/obiedzie/kolacjii * jak narazie cukiereczkami/czekoladkami zastepuje "chcice papieroskowa"ale zakupie warzywka i pojdzie zdrowotniej..... * nie moge juz znies zapachu nikotyny na ciele, * kaszel coraz czesciej mnie dopada FU....to najwieksza z motywacji, * najwazniejsze,zeby zaczynaja zolknac szybciej,a pasta do zebow na wybielanie nie sluzy mi...wysusza sluzowke w ustach, * wszystkie lokale sa beznikotynowe,zmeczona jestem bieganina po miscie i szukac dla palacych. moze mi sie uda....co dzien ilosc wypalonych cmokow spada) Odpowiedz Link
leontynia Re: moja plaga palenia.... 28.03.05, 11:37 palilam przez dwadziescia lat od trzech lat nie pale to ciezka walka sadze,ze ja wygram ale nie odwaze sie powiedziec,ze juz wygralam mam przyjaciol ktorzy po kilku latach nie palenia wrocili do nalogu... Odpowiedz Link
malwina52 Re: dojrzalam.... 14.06.05, 21:06 dzisiaj postanowilam, ze dosyc palenia, tylko jak sobie pomoc? moze macie jakis pomysl, ktory Wam pomogl rozstac sie z nalogiem, najbardziej z tej decyzji uciesza sie dzieci, chyba najgorzej bedzie mi jutro Odpowiedz Link
wiktoria53 Malwino 14.06.05, 22:28 Ja rzuciłam fajki kiedy zaszłam w ciążę. I od tamtej pory nie palę.Przed ciążą paliłam maksymum 7 papierosów.Nikt u nas w rodzinie nie pali.Znajdź siłę żeby rzucić ten nałóg.Będziesz zdrowsza.Życzę powodzenia. Odpowiedz Link
axsa Re: dojrzalam.... 14.06.05, 22:30 ze znanych mi - nie z własnego doświadczenia- to na jutro landrynki. Odpowiedz Link
maria581 Re: dojrzalam.... 14.06.05, 23:39 Mam duze doswiadczenie w rzucaniu palenia.Robilam to juz kilkanascie razy.Ale ostatnio odnioslam naprawde ogromny sukces:ograniczylam palenie o polowe.Wytrzymuje ten rezim juz trzeci miesiac i mam nadzieje ze to nie koniec walki z nalogiem. Odpowiedz Link
vogino55 Re: dojrzalam.... 14.06.05, 23:51 Mój sposób na zmniejszenie ilości wypalanych 'fajek' od momentu pojawienia się pierwszego kompa "Commodore'przy kompie nie palę staram się zawsze zostawić papierosy na półce przy drzwiach wejściowych- czytając gazetę czy książkę nie chce się po nie iść.Takie niby małe utrudnienia a dużo dają Pozdrawiam WYTRWAŁE Wojciech Odpowiedz Link
danurn Re: dojrzalam.... 14.06.05, 23:41 Malwinko, gratuluję decezji - ja popalałam, ostatnio jakieś dwa lata temu, jak czasowo zamieszkał z nami syn. Ale jak paliłam to jeden za drugim. I z dnia na dzień przestałam - no ale ja jednak nie byłam pewnikiem uzależniona, skoro przy mojej slabej woli stało się to prawie bez wysiłku. Znam smak papierosów, ale skoro nie umiem palić jednego, dwóch dziennie, to i nie będę palić wcale. A teraz moja rada - spróbuj akupunktury, moja bratowa w tamtym roku rzuciła po całożyciowym paleniu. I dużo wody mineralnej niegazowanej celem wypłukania trucizmy z organizmu. Oczywiście nieodzowne jest by w domu nikt nie palił. Wyprać z zapachu firanki, schować popielniczki, zająć ręce, chrup marchewki, rzodkiewki itp. Będę trzymać za ciebie kciuki. Zyczę powodzenia. Dan Odpowiedz Link
maladanka Re: dojrzalam....Brawo! 14.06.05, 23:51 Wspaniała decyzja!Najwazniejsze to motywacja i koniecznie sobie odkładaj równowartość wypalanych papierosów - na swoje przyjemności. Ja wychowałam się wśród palaczy i pewno już taka "napalona" byłam,że sama się nie skusiłam.Mąż rzucił palenie kilka lat temu metodą ograniczania liczby wypalanych papierosów,zięć zamiast papierosów żuje nicorette. Jestem z Tobą całym sercem! Wytrwaj! Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: dojrzalam....Brawo! 15.06.05, 08:00 Podoba mi się pomysł maladanki. Odkładaj równowartość papierosów, które wypaliłabyś tylko na swoje jakies przyjemności.Albo oblicz najpierw ile "wypalasz" kasy dziennie, pomnóż przez 30 dni w miesiącu i pomyśl, co za tą kwotę mogłabyś kupić.Oczywiście odkładaj tę kwotę do jakiegoś pudełeczka, skarbonki...Zobaczysz ile uzbierasz przez rok. Może wystarczy na wspaniały urlop? W każdy m razie trzymam za Ciebie kciuki i życzę powodzenia, wytrwałości. Odpowiedz Link
malwina52 Re: :)))))))) 15.06.05, 08:14 fajni jestescie, to dodatkowy doping, jak nie wytrzymam to sie bede przy Was czerwienic ))) podgryzac narazie nic nie moge rozdrabniacz mi wysiadl Odpowiedz Link
wiktoria53 Malwino 15.06.05, 10:14 Sciągnęłam i dedykuje palaczom Wiersz na temat palenie papierosów Zguba papierosowa Zguba papierosów zbiera dziś krwawe żniwo Tysiące z paczek stosów spalane przez ogniwo Ludzkość się dusi, umiera Papieros zwycięża, ogrywa do zera Niszczy wszystko, w organizmie szok Pozostał ci już tylko z mostu skok Ten z pozoru mały wróg W sile niszczącej więcej niż sam byś mógł Czy dostrzegasz innych wśród papierosowych smug? To my- niepalący, jeszcze życia chcący Boś ty swoje zdrowie już zniszczył doszczętnie I choć rozmawiamy o tym niechętnie Rzuć palenie człowiecza istoto Bo w dzisiejszym świecie palić- być ciotą Odpowiedz Link
danurn Re: :)))))))) 15.06.05, 19:16 Ale uśmiałam się z tego rozdrabniacza, ha, ha, ha. Moje pytanie; gdzie paliłaś? w domu czy wychodziłaś na balkon, na taras? Jak przeszedł pierwszy dzień abstynencji? Napisz o tym. Czy naprawdę tak ciężko? Czy cię nosi? Odpowiedz Link
malwina52 Re: :)))))))) 16.06.05, 00:06 a nosi mnie jak diabli. spac nie moge, jak cieplo to na balkonie jak wialo to w kuchni, dzieci mnie gnebily jak wyczuwaly dymek, jak gosc palacy to mialam usprawiedliwienie jako osoba goscinna dzielnie mu towarzyszylam, potem wietrzylam i pralam firanki bo okropnie smierdzialo Odpowiedz Link
danurn Re: :)))))))) 16.06.05, 12:35 MALWINKO, wytrzymaj, a może spróbuj sobie pomóc np. hipnozą - ostatnio w Polityce czytałam,że hipnoza w ręku psychoterapeuty to jak skalpel w ręku chirurga , lub wspomniana wcześniej akupunktura. Ja pierwszy raz poddałam się zabiegowi akupunktury w 1983r na wczasach w Krynicy, z ciekawości, a potem w 1990 roku, pomogło, po serii zabiegów./ nie papierosy/ Odpowiedz Link
vegas5 Re: :)))))))) 16.06.05, 23:00 poczytalam o tym waszym odchudzaniu fajnie i dobre rzeczy jadacie a ja ostatnio odchudzam sie z przymusu rano sucha bulka i tyle bo na wiecej mnie nie stac ciezko bo caly czas mysli sie o jedzeniu Odpowiedz Link
wiktoria53 Vegas5 17.06.05, 09:17 Nawet nie wiesz jak mi smutno po przeczytaniu twojego listu.Wiem jak ludziom jest ciężko, widzę na codzień. Widzę codziennie ludzi szukających w kontenerach.I wtedy myślę sobie, kurcze w jakim kraju my żyjemy!Przerażający jest brak pracy! Odpowiedz Link
regine Re: Vegas5 !!!! 25.06.05, 00:32 Współczuję Ci!!!! Ale mam pytanie???Może głupie się Tobie, lub komu innemu wyda, lub złośliwe. Ale cenię sobie prostolinijność, choć to nie zawsze na dobre mi wychodzi. A co do pytania:Nie stać Cię na nic innego ,tylko suchą bułkę - wierzę, bo znam życie z różnychh stron.... A na komputer,internet to niby skąd masz????Bo niestety,wiem ile to kosztuje... A ile masło do tej suchej, bułki też wiem... Jeśli zechcesz to odpowiesz.... Odpowiedz Link
malwina52 Re: rozowe krysztaly 24.06.05, 08:27 Terapia za pomocą różowych kryształów kwarcu to nowa metoda 46-letniej Madonny na poprawienie stanu zdrowia i powodzenia w miłości. Wokalistka, gorliwa zwolenniczka kabały, wcześniej stosowała rady z zakresu medycyny indyjskiej. rozrywka.interia.pl/wydarzenia/plotki/news?inf=638380 na to powodzenie w milosci tobym sobie zafundowala takie krysztaly, nawet rozowe, choc nie cierpie rozu w zadnym wydaniu ))) Odpowiedz Link
vogino55 Re: ???? 25.06.05, 00:21 Proszę www.marhan.pl/Ludzie19.html ten dymek na foto Odpowiedz Link
regine Re: ???? 25.06.05, 00:23 To może nasza Malwinka????Jeśli nie, to dlaczego ją kusisz????? Odpowiedz Link
krista57 Re: kuracje nietypowe 12.10.05, 17:55 Nadeszła jesien i czas najwyższy zabrać sie za swoje zdrowotne dolegliwości. Jestem sceptyczka ale własnie zakupiłam sobie ALVEO...troche drogie,ale moje zdrowie jest wazniejsze niż np nowy ciuszek. Grozi mi operacja...i aby nie dać sie pokroić,jestem gotowa uwierzyć we wszystko co mi radzą.Po trzech miesiącach stosowania zdam relację na co i na ile mi pomógł ten specyfik składający sie z mieszaniny 26 ekstraktow roslin leczniczych. Jestem ciekawa ,czy komuś już pomógł ? Odpowiedz Link
krista57 Re: kuracje nietypowe 18.10.05, 17:15 No cóż ? nikt nie jest zainteresowany tematem ? Byłam dzisiaj w poradni i poprosilam lekarza,zeby przygotowania do operacji tarczycy zostały przełożone na kilka miesięcy,poniewaz 3-4 miesiące chcę pić Alveo.Lekarka ...usmiechnęla się ...i kazała ponownie zgłosić się w marcu. www.alveo.pl/zakuppreparatu.html Odpowiedz Link
tesunia Re: kuracje nietypowe 18.10.05, 17:24 no,ja ide jutro do konowala,by wykluczyl ,ze tego sie wlasnie nabylam. a czy moga brac te Alovere osoby majace juz tarczyce?? tez nie mozna jesc kapusty i kalafiora przy tarczycy. Odpowiedz Link
krista57 Re: kuracje nietypowe 18.10.05, 17:47 Jem wszystko i nie słyszalam,ze ludzie chorzy na tarczycę maja trzymac diete....ponoc jest tylko wyjscie..wyciąć,żeby guzki nie zrakowaciały. Ja prowdopodobnie mam je od dawna...ale dowiedziałam się przypadkiem. Odpowiedz Link
emma50 Re: kuracje nietypowe 16.02.06, 10:45 Co czwarty lekarz sprzeniewierza się przysiędze Hipokratesa - artykuł z Wprost "W Polsce zarejestrowanych jest 200 tys. gabinetów medycyny niekonwencjonalnej. W 70 tys. z nich wciąż przyjmują "dyplomowani bioenergoterapeuci", ale w pozostałych 130 tys. zatrudnieni są lekarze. Coraz więcej lekarzy sprzeniewierza się przysiędze Hipokratesa i wykorzystuje autorytet dyplomu, by zachęcić pacjentów do korzystania ze szkodliwych metod niekonwencjonalnych. Udaje im się to, bo chorzy mają zaufanie do lekarzy. W Polsce znachorzy z dyplomami akademii medycznych znakomicie prosperują dzięki przyzwoleniu środowiska lekarskiego, w którym przeważa przekonanie, że lekarze wyrządzają w medycynie niekonwencjonalnej mniejsze szkody niż bioenergoterapeuci, a medycy muszą gdzieś dorobić." www.wprost.pl/ar/?O=86875 Odpowiedz Link