maria55 01.02.05, 20:56 Z czym Wam się to słowo kojarzy? Jak ją przeżywacie? Jakie macie objawy? Jakie rady macie na jej przetrwanie? Czy się jej wstydzicie?? Co chciałybyście o niej powiedzieć córkom?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
takanietaka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 21:25 Mnie sie ten rodzaj pytań kojarzy wyłacznie z artykułem dziennikarskim ,który trzeba na chybcika napisac ,a materiały najlepiej znaleźć w internecie.....Mogłabys "na wabia" chociaz pozwierzać sie ze swojej menopauzy....wypadły by pytania lepiej.Ale pozdrawiam menopauzalnie! Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 21:38 A czyż to nie 'menopauzalne' jeat takie udzielanie lekcji?? Chciałabym się, w końcu, dowiedzieć, z doświadczonego źródła, jak to inne kobiety przeżywaja? Nic tylko o napiętości skóry, plastrach, cudownych ginekologach, ale nic o samopoczuciu, myślach, o zmianie psychiki, spojrznia na świat, sposobach na prztrwanie tego koszmarnego etapu w życiu. Rozumiem że każdy inaczej, ale nie wiem jak!? ok? Nie znajduję żadnej na ten temat lekury i to też mnie przeraża. Zawsze będziemy cierpieć i milczeć??? Odpowiedz Link
takanietaka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 21:45 "koszmarniy etap",cierpieć "'"milczeć"....ojej...tego typu mentalności pewnie łatwiej szukac w rejonach ,gdzie niema komputera.A moze sie mylę? Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 21:55 i dalej... Nie wiem jaki % społeczeństwa w tym kraju stanowia kobiety ok 50-ego roku życia ale wiem że każda kobieta, która nie umrze, będzie któregoś dnia miała 50lat. Natury sie nie oszuka! Menopauza to część naszego istnienia! Dlaczego nie mogłybyśmy edukować, przygotowywać, ... Ja nie wiedziałam, bo kobiety, z którymi miałam do czynienia, się tego wstydziły. Bo społeczeństwo odrzuca. Nie chce mówić. Uważa za stare. Czy tak właśnie powinno być??? Tego chcemy??? Odpowiedz Link
malwina52 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 21:56 Pytalam moja mame 75 letnia kobiete i wyobrazcie sobie ze nie pamieta. Wiec od wiekow jakos sobie kobiety radza. Mysle ze jak mnie moje corki spytaja to tez niewiele bede pamietala. Jak sobie razde, zmienilam sposob obierania, zawsze mam bluzke z krotkim rekawkiem i jakies wdzianko. Jak mi goraco to sie rozbieram, jak zimno to sie ubieram. Nabylam nawilzone chusteczki dla niemowlat. Polecam, nieodzowne w kazdej sytuacji jak pot obleje. Nie przezywam tego az tak bardzo. Pracuje z rowiesnicami i nieraz mamy niezly ubaw z naszej menopauzy. Na zmiany sie czerwienimy i pocimy. Jak psychika siada to tabletki na uspokojenie. Najgorzej jest ze snem. Spie wtedy kiedy nie powinnam. W nocy czasami markuje. Kolezanki stosuja terapie hormonalna od dawna. Troche lagodniej to sie znosi. Ale trzeba ostroznie. Mysle, ze da sie to przezyc pogodnie i z usmiechem. Toz to sama natura kiedys sie musimy zestarzec. Za to seks bez stresow. Pozdrawiam Odpowiedz Link
climea Re: MENOPAUZA 02.02.05, 18:43 climea, climea, climea .... sknsultuj się z lekarzem lub farmaceutą Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA 01.02.05, 21:50 Marysieńo, Chminka podrzuciła do góry wątek "terapia hormonalna", a ja Ci skopiowałam moje gadanie na ten temat. Brałam przez 12 lat (za długo), bo mdlałam. Przechodzę to b. spokojnie, nie jestem zmierzła, choć samopoczucie czasem nie to. Zmuszam się do ciągłego ruchu (rower, codziennie basen, wycieczki jak czas pozwala , steper,trochę siłowni) i to b. pomaga. Hormony też mi ewidentnie pomogły. Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:01 dostaję 'kopa' po hormonach, ale pojawiaja sie inne problemy. Np zamordowałabym kogoś chętnie na mojej drodze itp... Odpowiedz Link
chminka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:02 Maria, nie jest tak jak piszesz, bo na temat przezywania menopauzy w stanach jest od groma informacji, publikacji...ale najwiecej mam ksiazek z polskich ksiegarni , wiec zagladaj , albo poprostu zadzwon do ksiegarni i na pewno cos ci poleca..mase jest tez tlumaczen.... Odpowiedz Link
chminka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:06 z tego co ja wyczytalam to kazda z kobiet ma inne dolegliwosci ..i tak jak ty po hormonach zatluklabys kogos..to ja np. bez hormonow taka jestem nadpobudliwa...albo tyja w czasie terapii, a ja odwrotnie ..szczupleje...., a najwazniejsze ze wreszcie spie w nocy jak male dziecko..(biorac hormony) Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:10 a najgorsze są kobiety... Nie pomagają tylko dołują. Dlaczego tak chcą się czuć lepsze? Powiedziałam: Natury się nie oszuka!!! Menopauza to nie brak miesiączki tylko stan przejściowy w życiu i przydałby sie przewodnik... ale go nie ma.. Na złom, więc??? Dobranoc! Odpowiedz Link
takanietaka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:18 ojej,chyba niepotrzebnie wystraszyłam..przepraszam!Przes złam to jakos znosnie ,bez hormonów,chociaz przyznaje ze przyjaciółki brały i były bardzo zadowolone.Ale faktycznie zrozumiałam ze ten "babciowy"fason swetrów rozpinanych ma głeboki sens.A prawda tez ze "bezpieczny" sex jest fantastyczny! Odpowiedz Link
chminka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:32 znalazlam link na temat menopauzy... www.zyjmydluzej.pl/szuk.php?qu=menopauza&preferage=000000000010&prefersex=10 ale jak wpisac zeby sie otworzyl? Odpowiedz Link
chminka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:33 otworzyl sie...moze wy dodacie jakies linki o menopauzie Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 22:45 Doceniam i dziękuję! Ale powiedz mi szczerze, czy dla Ciebie Menopauza to tylko ustanie miesiączki, sucha pochwa i zmarszczona skóra? Naprawdę?!? A co z życiem które miałaś, doświadczeniem zdobytym, mądrością życiową, itp. Dasz sie tak wyrzucić na śmietnik bo już młoda nie jesteś? Chyba żartujesz sobie ze mnie.. Odpowiedz Link
krista57 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:09 Nie dla mnie ten bardzo powazny ton/ a tak w ogole na temat juz gdzies dokładnie pisałam/. Branie hormonow zakonczylo sie zakrzepica zylna. Czuje sie bardzo dobrze,nie czuje sie ani gorzej ani lepiej niz przed,owszem sa pewne uciazliwosci,nalezy sie do nich przyzwyczaic. Staram sie starzec z godnoscia / nie narzekac/ bo menopauza to nic innego jak starzenie sie organizmu.No i co z tego ? Wszystkie nas czeka to samo. Odpowiedz Link
chminka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:15 maria, gdzie wyrzucic, bo nie wiem o czym mowisz...prowadze normalne zycie nawet wyszlam za maz...jestem pelna pomyslow na zycie, mam wielu znajomych i przyjaciol, bywam tam gdzie chce, a nie tam gdzie musze( dawniej tak bywalo z uwagi na prace, okolicznosci).Porownujac moje lata sprzed menopauzy i teraz to jestem wreszcie SOBA...)))), a o dolegliwosciach pisalam stosuje hormony, bo bez nich to bylo cieniuuuutko))) Odpowiedz Link
takanietaka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:13 nie rozumiem ??Jaki smietnik i kto Cię ma wyrzucic?? ,no chyba ze sama tam pójdziesz!!To w głowie musi sie cos zmienic !!A na to hormony chyba nie pomogą ?!Czy twoje poprzednie zycie opierało sie tylko na gładkiej skórze i miesiączce??Jeżeli tak ..no to rzeczywiscie tylko smietnik ,gdy tego juz nie niema.Smutne to co piszesz ,i ze tak to widzisz.Tak jakgdyby kobieta była pochwą do seksu,macicą do dzieci i gładką skórą dla cudzych oczu.Jeżeli pozwolimy sie tak zdegradowac .no to faktycznie .....ale przeciez to od ciebie zalezy! Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:31 Dziewczyny, nie "wrzeszcie" na Marię. Każda z nas troszkę inaczej przechodzi ten okres. To rzeczywiście trzeba poukładać sobie w głowie. Trzeba się też umieć nauczyć opanowania. Mam czasem ni stąd ni zowąd zły humor, ale właśnie wtedy nikt mnie o to nie posądza. Lecę na basen lub rowek albo stepr. Jak zaczęłam wiele lat temu tracić przytomność, to byłam przekonana, że to serce (badania, ekg itp) lub zatrucie nikotynowe. Potrzebowałam roku, żeby do mnie doszło, że to się zaczyna prekwitanie. Byłam bardzo zdziwiona,że ja też. ) Hormony zupełnie mnie wyleczyły. Do dziś prawie mi się nie zdrzają "hic welw", jak to u nas mawiają i w ogóle zapominam, że taka już jestem stara łupa. Czuję się o wiele młodziej i chyba też jescze wyglądam nieco młodziej.))) Pomaga mi w tym na pewno tkanka tłuszczowa, którą nabyłam niestety chyba dzięki hormonom. Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA 31.05.05, 20:56 nie wiem dlaczego ,ale identyfikuje sie z Toba . Mam podobny problem jak Ty i nie potrafie normalnie zyc !!Jaki sens ma to cale zycie (wszystko jest do bani)? Ide spac przestraszona : co przyniesie nastepny dzien ,gdzie i co bedzie bolalo . Leze w lozku i mysle :co zrobic dalej ? Ja , wesola i towarzyska - teraz --skwaszona ,przestraszona i unikajaca ludzi !Nie nawidze siebie i moich slabosci (komu ja jestem potrzebna )?Dla mnie ,ustanie miesiaczki jest bez znaczenia , ja jej nie chce (ona mnie zwala z nog ),ale moja psychika juz chyba nigdy nie wroci do normy !!! Cudowne strony menopauzy ,ale nie dla mnie !!! Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA 31.05.05, 21:10 Iwa, skoro zdajesz sobie sprawę, że to w Twojej psychice siedzi, to już połowa sukcesu! Nie dołuj się tym bardziej, nie myśl pesymistycznie, pamiętaj, ze "większa połowa" ludzkości to przeżywa)) i jakoś daje sobie rade. Takim podejściem sama sobie robisz krzywdę, okropną krzywdę. Szukaj w tej naszej nowej sytuacji pozytywów.......czytałaś, ze większosć z nas się z tym uporała, a dla żadnej nie była to przyjemnosć, czy tak do końca normalna sprawa. Trzymaj się, pozdrawiam. Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA 25.06.05, 23:08 Natla , wiesz ja tak podejrzewam ,ze to psychika ...duzo znajomych mi to tez mowi co ty mi napisalas ....mnie wydaje sie ,ze ja jestem zupelnie sama z tym klopotem... ja sie bronie , ale niebardzo mi to wychodzi ...jestem slaba ,senna i ciagle placzaca ...tak , wiekszosc uporala sie z tym problemem ,ale to byly twarde ,pewne siebie kobiety ... ja do takich nie naleze ...no jak tu myslec pozytywnie ,kiedy ciagle jestem spocona ,slaba ,kreci mi sie w glowie , podskakuje serce ,jest mi niedobrze i kieruje to moim zyciem ,a nie ja NIM --- DZIEKUJE I WIELE SLONCA W DALSZYM ZYCIU Odpowiedz Link
regine Re: MENOPAUZA------IWO!!! 31.05.05, 23:12 Dziewczyno!!!Co z Tobą ,to nie jest koniec świata!!! Miałam 42lata ,jak przeszłam b.poważną operację,jak ja się czułam , noce nieprzespane ,humorki,nerwica ,uderzenia gorąca -kto przeszedł to wie... Ale więcej cierpliwości ,życie ma sens...Mnie też bolało,nic nie dzieje się bez powodu,taka jest kolej rzeczy i nic tu nie zmienimy. Pędź do lekarza i nie dołuj się .Teraz są różne leki ,a co przechodziły nasze mamy i babcie???Kogo to obchodziło ,nie było leków ,lekarzy ,wstd. My po prostu jesteśmy może mniej cierpliwe,ale to wymyśliła matka natura nie my...Niestety,każda kobieta to przechodzi i będzie tak nadal... Głowa do góry -mówię Ci,uda się!!! Odpowiedz Link
w5w7 Re: MENOPAUZA 02.06.05, 15:04 Dzięki. Chyba zmienie lekarza, zobacze co inny powie. Juz mi lepiej)))) Pozdrawiam . Odpowiedz Link
w5w7 Re: MENOPAUZA 19.06.05, 15:24 No widze, że temat "w zastoju". Póki co u mnie THZ odpada. Moze doradzicie jakieś dobrze dzialające leki ziołowe? Napewno macie jakies doswiadczenia. Pozdrawiam. Wanda Odpowiedz Link
tofika Re: MENOPAUZA 19.06.05, 20:24 Wandeczko ,ja stosowalam ziolowe, gdzie gro w tym leku ziolowym odgrywa soja, mnie bardzo ,bardzo pomogly;mialam budzenia w nocy z potworna arytmia serca ,nie moglam spac ,albo troche spalam , i gdy obudzilam nie moglam od 3 ej zasnac , stosowac nalezy wg podanego opisu w ulotce Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 13:13 droga Regine i wszystie menopauzalistki ----nie , to nie koniec swiata ,ale jego poczatek ...mam nadzieje ,ze niewszystkie poddaja sie i cierpia ...gdyby tak bylo , wowczas ulice sa puste !!! lekarze ?...ja u nich przebywam (psychoterapia ) i nic ...lekarstwa zmienialam iksrazy ...jedne szkodza ,inne nie pasuja ,jeszcze inne-poteguja objawy ...wiec nie biore nic i tak bez nich czuje sie podle ,a z nimi wogole odbija mi palma ....nie dociera do mnie ,ze kobieta pelna energi ,wesola ,pelna zycia , rozsadna i optymistyczna moze w ciagu paru miesiecy zmienic sie w zdychajacego padalca ,bladzacego po ziemi i wzbudzajacego litosc !!!wstyd mi za to co napisalam ,ale tak mysle i napewno ktoras z was mnie zrozumie ...ja poprostu jestem szczera !!! Odpowiedz Link
regine Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 13:42 Iwo57, chyba źle moją wypowiedź,zrozumiałaś))Ja tłumaczyłam właśnie, że to nie koniec świata)).Taka jest kolej rzeczy, a każda z pań(jej organizm) inaczej reaguje na menopauzę. Ja czuję się wyśmienicie))) Czego wszystkim paniom ŻYCZĘ !!!!! Odpowiedz Link
w5w7 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 15:14 No na szczęście to nie koniec swiata. I dzieki, że mamy HTZ. Ja po paru próbach, przy których przy okazji zgubilam parę kilogramow (zupełnie niepotrzebnie, bo teraz jestem chudzina) wreszcie chyba dobralam dobre leki. czuje sie po nich rewelacyjnie. To Novofem. Trzeba niestety przetestowac kilka, zeby trafic na ten, po którym wreszcie można normalnie życ)) Pozdrawiam wszystkie humorzaste i te pełne wigoru. Wanda Odpowiedz Link
danurn Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 21:28 Jakie piękne słowo - menopauzalistka, ja też czuję się świetnie, dużo lepiej niż wtedy, gdy pracowałam i byłam młodsza. Reginko, czemu nie możesz spacerować, serducho? HTZ nie stosuję, zaczęłam brać kilka lat temu, bo wszyscy brali i na krótko mimo,że nie odczuwałam potrzeby. Czyli te objawy wcale nie są normą. Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 22:53 Regine ,ja rozumie ,co ty myslisz z tym koncem swiata i wogole nie przejmuje sie tym ,ze uplywaja lata ,ze robie sie starsza, ze przybywa zmarszczek i ustaje miesiaczka ...wszystko jest ok ....mnie przeraza moje samopoczucie ,moje chwile zalamania i doly z ktorych czasami nie moge wyjsc ,i ta przekleta beznadzieja ...swietnie, ze idzie ci dobrze i mysle ,ze trudno ci zrozumiec --- jak to jest ,gdy idzie podle ( nie zrozumie syty ,jak czuje sie ktos glodny )--- to trzeba przezyc ! dziekuje ci serdecznie za slowa otuchy i pozdrawiam te dziewczyny ,ktore nie maja problemow i te , ktore walcza !!! Odpowiedz Link
fanka8 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 23:01 A ja Ciebie, Iwo, rozumiem!! Wszystko czarne i bez sensu... Ja teraz jestem w takim dole, z pogodnej, miłej i dowcipnej (podobno) zrobiłam się potworna smutaska bez sił i ochoty na cokolwiek. I to spadło na mnie tak nagle. Nie wiem czy to tylko wiek, czy tez straszne przepracowanie, ale to jest OKROPNE!! Jak ja Ciebi dobrze rozumiem!!! Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 23:18 nareszcie ty fanko8 pozwalasz mi wierzy ,ze nie jestem sama ...tak ,to jest okropne i nagle ...checi do zycia zero , ciagle cos mi jest i dol sie robi glebszy bo do tego wszystkiego boje sie,ze umre...ze sie przewroce ....wstydze sie znajomych ...najlepiej pozostawalabym w lozku ....ja zwalam wine na wiek i mysle ,ze to juz nigdy nie przejdzie ... wiesz co znaczy dla mnie ,ze nareszcie znalazlam kogos, kto mnie rozumie !!!! Odpowiedz Link
fanka8 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 25.06.05, 23:32 Wiesz, ja oprócz fizycznych dolegliwości, mam czas posumowań i chorą duszę. Czuje, że unieszczęśliwiam moje najblizsze otoczenie, oni nie wiedzą o co mi chodzi, dlaczego nagle jestem skwaszona i niezadowalona. jeszcze niedawno, to ja wszystkich rozumiałam, pocieszałam i byłam najbardziej pogodnym członkiem rodziny. Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 26.06.05, 21:10 faneczko-osemeczko , podobnie jest ze mna i bardzo sie z toba solidaryzuje i identyfikuje ...czy masz numer gg ???? Odpowiedz Link
regine Re: MENOPAUZA------IWO!!! 26.06.05, 19:13 Ja Ciebie doskonale rozumiem.Tylko u Was Proces produkowania hormonów,przez organizm następuje samoistnie.Ja miała tylko 41 lat,gdy operacja zlikwidowała całkowitą produkcję estrogenów.Też męczyłam się tak samo jak Wy. Nie wiem ,co jest lepsze???Już 12 lat jestem pod stałą opieką lekarz,cały czas łykam codziennie lek.Też mam nadal wzloty i upadki.Płacz mam na zawołanie ,humory,niechęć do wszystkich i wszystkiego,brak snu w nocy ,lub senność w dzień.Ustało tylko uderzenie gorąca.Nie jestem ideałem.Ale się nie daję.Mam chore serce,kręgosłup cały do wymiany.Nie mogę przez kręgosłup jeżdzić rowerem,biegać,czy uprawiać jakiś sport.Po lekach przbyło mi tu i ówdzie. Zostają ,krótkie spacery i samotność...Cieszę się ,że jestem tutaj z Wami. I tyle.Myślisz,że jest mi lekko...Nawet nie wiesz jak się czuję,czytając, że ktoś, gdzieś pojechał,połaził po górach.Wiem ,że nigdy nie pojeżdżę na rowerze,że nie pójdę na długą wycieczkę,że muszę poobracać się, po nocy z pół godziny na łóżku ,żeby stanąć na nogi i powoli pójść do łazienki,ubrać się,żebyś wiedziała ile mnie to kosztuje zdrowia.Wiele przeżyłam,ale mam plany przeżyć jeszcze trochę.Raz z górki ,raz pod górkę.Nawet utykając, z laską czy bez.Tobie radziłabym ,abyś poszła razem z Fanką do dobrego lekarza,zróbcie sobie badanie na poziom hormonów,może jakiś lek zniweluje trochę te "babskie" dolegliwości.Bo faktycznie obie męczycie się strasznie...och ale się napisałam. Dziewczyny!!! Głowy do góry, to naprawdę nie koniec świata...To tylko menopauza...Nie dajcie się jej!!!Pozdrawiam))) ))) Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 26.06.05, 21:08 dobra jestes i twarda ,bo sie nie dajesz i dobrze ,tak trzymaj!!!hormonow nie moge brac ,poniewaz w rodzine byly zakrzepy zylne ...ratuje sie dziurawcem i lekami homeopatycznymi ,ale to troche -jakby kotu pod ogon ...wiem ,ze sama kulejesz ze zdrowiem tylko masz wielke szczescie i talent ,ze potrafisz z tym zyc ...bardzo chcialabym umiec z tym zyc , ale jakos mi to nie wychodzi...zaraz trace cierpliwosc i jestem na dnie psychicznie i fizycznie ...wczoraj powiedziala moja siostra ,ze jestem blada , moja reakcja : bede umierac- Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA------IWO!!! 26.06.05, 22:07 Re: MENOPAUZA------IWO!!! Autor: regine Data: 26.06.2005 21:45 Gdzie mnie do twardości ,upartości...Po prostu teraz mam wnuczkę,to ona mnie mobilizuje))) Wcześniej dzieci,jak miałam operację,starsza córka była na 3-cim roku studiów, młodsza na 2-gim.Więc zaciskałam zęby i musiałam,musiałam.... Tragicznie się wtedy czułam,tak jak to opisujesz Iwo,były momenty ,że myślałam że upadnę już,już umieram... Ale powiedziałam o tym lekarzowi,dostałam leki,o działaniu chyba uspokajającym, bo to były jakieś takie stany lękowe,a nie czułam się po nich śpiąca Nazwy nie pamiętam ,to było już dawno...Może spróbuj, tak też można... Aleś mnie trochę przestraszyła,bo nikt nigdy mi nie powiedział,że leki hormonalne,mają jakiś wpływ na krzepliwość krwi...Mam bardzo słabą krzepliwość, stąd różnego typu krwotoki,wylewy podskórne i bardzo niskie ciśnienie90/50.... Iwo -trzymaj się !!! Naprawdę warto,nie załamuj się!!!! No nie wiem sama jak Ci pomóc,bo te ziółka to wiem... Idż ,do dobrego specjalisty,może zajrzyj,popytaj na Forum -Zdrowie???? Lekarze udzielają tam różnych porad,konsultacji,wysyłają na poczyę odpowiedzi.. Próbuj wszystkiego ,tylko nie poddawaj się,pamiętaj!!!!! ŚWIAT JEST TAKI PIĘKNY, NIE MOŻESZ TEGO NIE WIDZIEĆ- OBEJRZYJ SIĘ DOOKOŁA NAPRAWDĘ WARTO SIĘ NIE DAĆ!!!!!))))) Odpowiedz Link
fanka8 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 26.06.05, 23:51 Prześlę Ci mój nr GG na Twój adres e-mailowy, ale jutro, bo mój komputer znowu chory i jestem gościnnie na cudzym, więc muszę go zwolnić. Pozdrawiam Cie serdecznie Do jutra fanka Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:19 Ale właśnie o to chodzi że nie o to samo!!! Tak! Poty, itp, ale czy rzeczywiście musimy rezygnować z siebie? Rozglądając się wśród rówieśnic widzę że same odstawiają się na półkę i to mnie wkurza! Dlaczego to robią??? Odpowiedz Link
chminka Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:26 maria, nie rozgladaj sie, tylko popatrz na siebie, jaka ty jestes, jakie zycie prowadzisz, czy zmienialbys cos w nim ....i jaka bylaby to zmiana...napisz nam o sobie .. Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:35 No właśnie. I nie gap się na inne baby. Co się nimi wkurzasz. To TY masz mieć dobre samopoczucie, a są od tego właściwi lekarze. Nie bierz w żadnym razie jakichś hormonów sama. One muszą być dobierane indywidualnie. A póki co "żryj" soję, "żywą" lub w tabletkach. Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 01.02.05, 23:41 ci! Oj, wiele bym zmieniła ale nie sposób wydostać się z środowiska w którym wzrosłam. Ustalone, nie do zmiany, kanony, wąskie spojrznie, partykularne interesy i stereotypy.. Oh, only Maria has a maenopause... Dobranoc. Odpowiedz Link
pia.ed Do maria55 02.02.05, 19:02 Moze napiszesz jasniej... "Nie sposob sie wydostac z srodowiska, w ktorym wzroslam...". Pisalas na innym forum ze jezdzilas po swiecie, mieszkalas w innym kraju. Wtedy moglas wyrwac sie z Polski, a teraz jako dojrzala osoba musisz zyc wg okreslonych kanonow? Co Cie trzyma w srodowisku w ktorym sie zle czujesz? Czas na nowo rozwinac skrzydla! Odpowiedz Link
mada50 Re: MENOPAUZA 02.02.05, 18:53 żadnej soi w tabletkach,szkoda pieniędzy to nie działa,wiem z autopsji, najlepsza HTZ,ale po badaniach i konsultacji z lekarzem, każdej z nas ta kuracja hormonalna coś poprawi,jednej da "kopa",inna lepiej śpi, albo zachowuje ładniejszą skórę,jeszcze któraś nie oblewa się potem od rana do wieczora (moje doświadczenia krótkie,bo kleję na tyłek od miesiąca,ale śpię (!) i nie zlewam potem) Maryjko,jak się człowiek pozbędzie choć niektórych fizycznych dolegliwości to od razu życie piękniejsze i psychika inna. Moja recepta na życie emerytki to:kochać (tu cały wachlarz uczuć z miłością fizyczną włącznie),zachować formę poprzez ruch,dopomóc hormonami,mieć zajęcie,czuć się potrzebną i mieć przyjaciół(-ki). Jak psychika szwankuje to żadne HTZ nie pomoże, uderzenia gorąca niweluje jedynie CASTAGNUS(lek ziołowy bez rp.-dla niebiorących horomony). Odpowiedz Link
kla-ra Re: MENOPAUZA 02.02.05, 22:48 Mario, najpierw trzeba sobie uswiadomic,ze mlodsze nie bedziemy,a starsze napewno. Jedna nie wyglada na swoje lata,druga wyglada na wiecej,a trzecia na tyle ile ma. Oczywiscie psychika jest najwazniejsza,biorac hormony poczujesz sie o niebo lepiej. Gdybys mnie widziala w akcji,kiedy w zmiennosci nastrojow,wykrzyczalam mezowi cale nasze 30 letnie wspolne zycie i to przez 10 minut i gdybys zobaczyla jego mine,kiedy po tych 10 min.spokojnie powiedzialam - nie przejmuj sie tak wyglada moje klimakterium - po czym spokojnie poszlam do lazienki. Kiedy wyszlam pouczylam Go czego ma sie spodziewac i pokazalam plastry ktore bede przylepiac. Dzisiaj maz wie,kiedy mam przerwe hormonalna i ustepuje mi z "drogi" Hormony dla mnie to nie jedrne cialo,to hamulec dla mojej osteoporozy i dobrego samopoczucia. Moja Mamcia w tym okresie nie lubila zapachu mleka,wanilii i nie cierpiala malych dzieci. Ja nie mam takich problemow,jak narazie. Odpowiedz Link
toskania8 pięknie 02.02.05, 23:15 Wy o stresach, hormonach, humorach, to ja inaczej trochę. Po pierwsze przeszłam "tanecznym krokiem" - bez hormonów i innych świństw, niezuważalnie, po prostu zniknął co miesięczny kłopot i tyle. Nie przytyłam specjalnie (chyba, że sobie pofolguję z czekoladkami), cera - no cóż, nie jest tak świeża jak kiedyś, trzeba częściej chodzić do kosmetyczki i używac lepszych kosmetyków. Makijaż i fryzura musi być zawsze nienaganna, nic nie można sobie odpuścić bo nic nie ujdzie.Nie mam fochów i humorów,tak mi się przynajmniej wydaje, a że pracuję (bardzo aktywnie) w środowisku, gdzie średnia wieku jest 25 lat , najstarszy ma 36, potem 20 lat przerwy i ja, a ciągle mnie lubią i akceptują,więc chyba nie jestem jakaś zgryźliwa zołza. Mało tego, już "po" przeżyłam największą, najcudowniejszą miłość mojego życia, spotkałam nagle człowieka, którego szukałam całe życie i już myślałam że nie istnieje. Niestety przeżyłam też największy dramat, bo jak Go już znalazłam to mi umarł. Zachorował następnego dnia po tym, jak postanowiliśmy się pobrać.Po czterech dniach już Go nie było. I podniosłam się. Dzięki moim cudownym przyjaciółkom, które mnie wydźwignęły. Ból w sercu został, ale potrafię się śmiać jak małolata z byle czego, mam mnóstwo planów, podróżuję po Europie i po Polsce, urządzam śmieszne przyjęcia. Bo wiem, że chwytać trzeba każdy dzień, bo jutra już może nie być. Oczywiście jest inaczej, niż kiedyś. Ale myślę, że to nie tyle menopauza, co życie po prostu. Każde doświadczenie, i to dobre i to złe uczy nas, uczy dystansu do świata i samego siebie, uczy odróżniać to co naprawdę ważne od tego co się takim wydaje tylko przez chwilę, uczy spokoju i rozwagi. Moje zupełnie młodziutkie koleżanki, młodsze o pokolenie, przychodzą się radzić, kiedy są na życiowych zakrętach. I wiem, że umiem im pomóc. Nie tyle mówiąc, co mają zrobić, ale pomóc uporządkować swój rozsypany świat i ustawić rzeczy według rzeczywistej ważności, zastanowić się, czy aby na pewno chcą, tego, co im się wydaje ważne. I to właśnie, ten dystans do samej siebie i do świata , spokój, to najważniejsze, co dała mi moje dojrzałość. A że to się zbiegło z biologicznym okresem menopauzy - tak już jest. Ale pamiętajcie, to może byc bardzo piękny i ważny okres w życiu, Tylko nigdy, przenigdy nie wolno myśleć, że teraz to już mam wszystko za sobą, bo to nieprawda. Może się okazac tym najpiękniejszym. Odpowiedz Link
natla Re: pięknie 02.02.05, 23:35 ....i to jak ładnie weszła. Palnęła wspaniałe "kazanie" . Też Cię witam Toskanio i zapraszam do nas na stałe. Tu znajdziesz wszysko (humor, pogaduchy, babską i nie tylko filozofię). Odpowiedz Link
chminka Re: pięknie 02.02.05, 23:55 koniecznie nasz maria musi to przeczytac.. zaraz nabierze ochoty do zycia Odpowiedz Link
toskania8 Re: pięknie - witajcie 03.02.05, 22:26 to znaczy, że zostałam przyjęta ? piękne dzięki, będę tu teraz częściej, choć pewnie nie tak często jak bym chciała . A to dlatego , że mój czas, który jest tylko mój okrojony jest do absolutnego minimum. Z przyczyny mojej bardzo chorej Mamy; napisałam o tym trochę w wątku dyskusyjnym o książce Hanki Samson "Miłość. Reaktywacja". Ale tam użyłam nicku małgośka. ale pozdrawiam serdecznie , dzięki za przyjęcie i będę tu na pewno Odpowiedz Link
maria55 Re: MENOPAUZA 03.02.05, 11:50 Ok. Dziewczyny Dzięki za porady! Przeczytałam je sobie właśnie na spokojnie (a miałam kilka wstrętnych dni) i zauważam z radością, że jednak pojawiają się odniesienia do zmian w psychice, choć jak dla mnie to wciąż za mało. Ten obraz jest bardzo zamazany wciąż i trudno wyłowić, co byłoby stanem przejściowym a co trwałym. Trudno też przebić się czasem przez te porady udzielane z pozycji wszystkowiedzącego i panującego nad sytuacją. Nie wątpię, że nad nią panujecie. I wcale nie chcę chwiać Waszą wiarą w to. Ale, i tu opowiem coś z mojego rzeczywistego doświadczenia, gdy czasem takie porady słyszę to nóż mi się w kieszeni otwiera. Ostatnio jedna z moich koleżanek w odpowiedzi na jakieś moje babskie jęczenie, w wyniku chwilowego splątania myśli, przez telefon zapytała się czy nie powinnam iść na terapię? A to Menopauza jest chorobą psychiczną?? Lub, inna z moich koleżanek, podobnie jak ktoś na forum, udzieliła mi długiego wykładu jak ona sobie świetnie radzi, jak to menopauzę przeszła śpiewająco i nie miała żadnych objawów, bo jej życie uczuciowe jest ułożone a moje nie. Słucham jak zaklęta, bo wiem, że jest na anty-depresantach, boi się własnego cienia, częstym, nerwowym, atakom duszności musi pomagać inhalatorem no i bez flaszki czerwonego dziennie się nie obchodzi. Ale przeszła śpiewająco! Czy widzicie, o co mi chodzi? Oczywiście, że każda z nas przetrwa ten okres lepiej czy gorzej i od niego nie umrze. Nie jest on żadną chorobą. Ale ma swoje objawy, poza tymi oczywistymi, widocznymi gołym okiem. Ja go porównuję do okresu dojrzewania. Wtedy też była gwałtowna burza hormonów, zmiana wyglądu, spojrzenia na świat, naszego miejsca w nim. Też każdy inaczej to przechodził ale o to samo chodziło. Psychologia już bardzo dokładnie zgłębiła i opisała dojrzewanie, ale wciąż mało jest na temat przekwitania. Trochę wiedzy tu, trochę tam, ale rozsądnej całości się jeszcze nie doszukałam. Czasem też mam wrażenie, że dość duża część kobiet nie bardzo zdaje sobie sprawę, co to jest, przez co przechodzi. Jak nastolatki? Tylko, że w naszym wieku mogłybyśmy być rozsądniejsze, nie nazywać siebie emerytkami i do niektórych spraw przygotować się, no i stworzyć miejsce na nie i w swoim życiu i w otoczeniu a nie chować się po kątach i udawać, że ich nie ma, biegając równocześnie do lekarza po a to na serce, a to na głowę a to na nogi itp. I może zamiast dawać się usuwać z rynku pracy powalczyć o prawo do nienormowanego czasu pracy? A tak na marginesie. Ostatnio stosuję plastry, bo proszki, choć dawały lepszy efekt wyraźnie psuły mi wątrobę. Badam, co trzeba, jak trzeba i kiedy trzeba. Niemniej jednak wyrównanie poziomu hormonów chwilę trwa a ja wtedy czuję się jak w jakiejś windzie gwałtownie ruszającej w nieznanym mi kierunku. Lub leżę ocierając pot i czekając aż mnie coś podniesie. Lub moje całe ciało trzęsie się jakby było bombardowane od wewnątrz. Mam dobrego lekarza. Często sobie z nim żartujemy. Mówi mi, co wie, ale, jako że jest facetem, te inne sprawy dla niego to trochę takie babskie fumy. Więc dużo czytam i staram się rozmawiać, z kim da Mam nadzieje że nikogo nie uraziłam. Odpowiedz Link
takanietaka Re: MENOPAUZA 03.02.05, 13:01 broń boże nie uraziłas ,to sa zalety internetu ze mozna wszystko powiedzieć ..i trzeba z tego korzystac!Ja przeszłam lekko (oczywiscie wzglednie ,bo te "wary" i zalewajaca mnie w tym momencie wsciekłosc to fakt!)ale tez od razu wiedziałam ze na hormony nie bede sobie mogła pozwolic, bo jedyne przeciwskazania co do których sie wszyscy zgadzali to rak piersi w rodzinie,czyli odpada.MOże gdybym sie tragicznie czuła to by mi było wszystko jedno,ale było jakotako.Boje sie oczywiscie o osteoporoze ,ale co mam robic ,wcinam te głupie serki ,i co tam jeszcze ,ale z tym jest srednio.Wokół ,jest róznie ,bo oczywiście dokładnie wszystkie po babsku omawiamy.Wiekszośc moich przyjaciółek bierze hormony ,sa zadowolone i jakos sie nie zamartwiaja.Nastroje maja rózne.Ja nie mam sie na kim wyżywac ,chyba ze na sobie ,wiec jakos mało mam mozliwosci robienia awantur i płakania..no i wtedy robienia sobie duzych problemów wśród bliskich.Gdyby było inaczej to nie wiem.Ale mam przyjaciłke na która wraz z menopauza spadły wszystkie choroby po trochu,po prostu znikła jej odpornoć i wszystko razem jej "popuściło"..i to naprawdę nie w imaginacji.Tak między nami mówiąc ,myslę tez ze ten okres (niezależnie od ciała i fizycznosci)to okres podsumowań,rachunków zyciowych,zmian w rodzinie i to zapewne jest bardzo trudne jezeli człek jest ze swojego dotychczasowego zycia niezadowolony ,a wie ze zmienic wiele nie mozna.Siła złego na jednego !Pozdrowienia! Odpowiedz Link
toskania8 Re: MENOPAUZA 03.02.05, 22:50 Mario, to nie jest tak ,że skoro mnie się udało przejść przez to bez tych paskudnych dolegliwości to je bagatelizuję Pamiętam moją Mamę, której w wieku 42 lat usunięto "wszystko" i działy się rzeczy straszne, tak naprawdę nie podniosła się już nigdy a teraz mała, słabiutka i krucha w cierpieniach dożywa ostatnich swoich dni; ale jednak myślę, jak sama zresztą mówiłaś, że najważniejsza jest psychika, żeby się jednak nie poddać, nie uznać, że to koniec wszystkiego. Ja mam dwie lekko zwariowane pryjaciółki, trochę młodsze ale już wchodzące w te problemy. Każda dostała swojego łupnia od życia, naprawdę niezłego. Ale nasz sposób na smutki całego świata jest taki, że na przykład urządzamy przyjęcie z okazji pierwszych urodzin mojego kota - są prezenty, tort ze świeczką, szampan, kokardka na szyi zdumionego jubilata . Niestety nie da się tu wkleić zdjęcia, a szkoda. No i już jest wesoło. Albo przyjęcie z okazji pierwszego dnia wiosny - cały stół i wszystkie dania na żółto i zielono. Albo kupujemy Atlas Zabytków Architektury w Polsce i już podróżujemy palcem po mapie i planujegy, gdzie pojedziemy, choć nie wiadomo kiedy. Myślę, że niezależnie od biologii jednak wiara w to, że życie ma dla nas jeszcze wiele pięknych niespodzianek i wiele jeszcze możemy zrobić dla siebie i dla innych pozwala przezwyciężyć sporo dolegliwości. Mimo wszystko wcale nie panuję nad sytuacją, czasem zupełnie wymyka się z rąk, ale na to chyba nie ma mocnych pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
mada50 Re: MENOPAUZA 03.02.05, 13:20 no to się nam dostało! bardzo Ci współczuję złego samopoczucia,które jest tym dotkliwsze,że obejmuje sferę psychiczną i w związku z tym trudniej uchwytną i zrozumiałą dla otoczenia,może na pocieszenie wiedz,że każda z nas przez te "humory"i wary przechodziła,ale każda radzi sobie jak może rozmawiając, czytając zbierając doświadczenia od innych i na tej podstawie wypracowując najlepszą dla siebie metodę przetrwania, są dni,że nic się nie chce i człowiek ma pretensję do całego świata,trudno się zmobilizować do czegokolwiek ja od 10 lat miałam kłopoty ze snem,które z każdym rokiem pogłębiały się,więc wyobraź sobie moje samopoczucie każdego dnia,przez ostatnie dwa lata nie zasypiałam bez tabletki,w tym przypadku pomógł mi plasterek, żadna z nas nie twierdzi,że wszystko poszło gładko i jak za dotknięciem różdżki stałyśmy się znów młode i piękne jednak trzeba chcieć sobie pomóc różnymi sposobami nie tylko HTZ-tem, hormony pozwalają jednak jako tako zebrać się do kupy,a reszta zależy od nas,bo nie jesteśmy ani chore,ani stare,ani nieszczęśliwe, statystycznie 20% kobiet nie ma w tym momencie życia żadnych problemów i czuje się bardzo dobrze,30% umiarkowanie a 50% cierpi do tego stopnia,ż wydaje im sie niemożliwe kontynuowanie normalnego życia, jeśli chdzi o psychikę to opieram się (i zgadzam)na lekturze książki francuskiej lekarki Doucet ("Zapomnij o menopauzie,bądź zawsze kobietą"),że można spróbować HTZ,bo część zaburzeń zniknie i wtedy można ujawnić,które z tych zaburzeń wywołał czynnik hormonalny,a które trzeba zakwalifikować jako czysto psychiczne. Odpowiedz Link
mada50 Re: MENOPAUZA 03.02.05, 13:24 chciałam jeszcze dodać głowa do góry,a za wcześnie nacisnęłam wyślij,więc g ł o w a d o g ó r y! Odpowiedz Link
gabrysca Re: MENOPAUZA 03.02.05, 15:00 wszystko sie zgadza, uderzenia goraca, nadpobudliwosc nerwowa, depresje, a wszystko jest do opanowania jezeli mamy kolo siebie zyczliwych nam ludzi, meza lub kochanka, wyrozumiale dzieci i dobrego lekarza(zawsze mialam ginekologa faceta, odkad zaczal z moich dolegliwosci zartowac zmienilam na kobiete strasza ode mnie, taka ktora juz jest po tych doswiadczeniach ) Odpowiedz Link
tesunia Re: MENOPAUZA 03.02.05, 19:31 gabrysca napisała: > wszystko sie zgadza, uderzenia goraca, nadpobudliwosc nerwowa, depresje, a > wszystko jest do opanowania jezeli mamy kolo siebie zyczliwych nam ludzi, meza > lub kochanka, wyrozumiale dzieci i dobrego lekarza(zawsze mialam ginekologa > faceta, odkad zaczal z moich dolegliwosci zartowac zmienilam na kobiete > strasza ode mnie, taka ktora juz jest po tych doswiadczeniach ) ja mam polaka ,prywatnie chodze, oczywiscie zartuje sobie ale w subtelny sposob, nie razi mnie to....chodze juz strasznie dawno do niego i niemal jak koledzy jesesmy) dodam,ze u nas niema tytulowania....mowimy sobie po imieniu, Odpowiedz Link
pia.ed Re: MENOPAUZA 04.02.05, 00:39 Tesiuniu, a co Ci ten Polak zapisal na menopauze? Odpowiedz Link
tesunia Re: MENOPAUZA 04.02.05, 10:51 pia.ed napisała: > Tesiuniu, a co Ci ten Polak zapisal na menopauze? jeszcze nic, powiedzial,ze zaniedlugo moze mnie powitac w "klubie menopalzy" ale puki co rozmawialismy ,ze gdybym potrzebowala to moglby przypisac cos bardzo lekkiego na poczatk, ale to byla tylko dyskusja co jest stosowne w mym przypadku. Odpowiedz Link
pia.ed Re: MENOPAUZA 04.02.05, 11:58 Pytanie bylo podchwytliwe, bo podejrzewam ze jeszcze do piecdziesieciolatkow sie nie zaliczasz, tesiuniu! Odpowiedz Link
takanietaka Re: MENOPAUZA 04.02.05, 12:25 A PO CO podchwytliwe pytania?????!!!Uważam ze kazdy pisze co chce i gdzie chce,i z nikim sie nie rozlicza!Przynajmniej w internecie !!I to jest zaleta internetu!! Korzystajmy z niej!! Odpowiedz Link
tesunia Re: MENOPAUZA 04.02.05, 13:22 takanietaka napisała: > A PO CO podchwytliwe pytania?????!!!Uważam ze kazdy pisze co chce i gdzie > chce,i z nikim sie nie rozlicza!Przynajmniej w internecie !!I to jest zaleta > internetu!! > Korzystajmy z niej!! ssssch,takanietak... pia czasmi lubi byc "czepialska")))))))))))) sama jestem ciekawa ilez to Ona ma latek? muszem sie umowic kiedys na spotkanko,jak bedzie cieplej) Odpowiedz Link
tesunia Re: MENOPAUZA 04.02.05, 13:20 pia.ed napisała: > Pytanie bylo podchwytliwe, bo podejrzewam ze jeszcze do piecdziesieciolatkow > sie nie zaliczasz, tesiuniu! hi,hi,...ales mi zakomplemencila pia... - dziekuje) wiesz duszyczke mam jeszcze niestety mlodsza, jeno cialko juz po...... jak to mowia:" z tylu liceum,z przodu muzeum" ) Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA 04.02.05, 17:29 Tesunia, skończ. Ja Ci dam muzeum! W ogóle, przestańmy sobie ciągle przypominac o wieku. A to, że "wszystkie kobiety są młode, i tylo niektóre są młodsze", należy sobie napisać na ścianie. I walczyć dzielnie z przeciwnościami natury. )) Odpowiedz Link
tesunia Re: MENOPAUZA 04.02.05, 20:23 natla napisała: > Tesunia, skończ. Ja Ci dam muzeum! > W ogóle, przestańmy sobie ciągle przypominac o wieku. A to, że "wszystkie > kobiety są młode, i tylo niektóre są młodsze", należy sobie napisać na ścianie. > > I walczyć dzielnie z przeciwnościami natury. )) > > sluszna uwaga, ja weszlam na piedziesiatki forum, zaakceptowalam "cyferke " i juz.. choc chcialabym miec te piedziesiat lat..... a tak ?? Ty mi lepiej natlus daj Liceum,a nie Muzeum))))))))))))) Odpowiedz Link
krista57 Re: MENOPAUZA 04.02.05, 22:21 Naprawde jestesmy mlode ...ciekawa jestem co powiemy za 30 lat..tak.tak ja mam w genach długowieczność,przede mna wiele lat życia. Narazie tylko troche sie przyczaiłam bo musze odpocząć / tzn pobyczyć się/ po tych 36 latach codziennego wstawania do pracy i "użerania aie" z problemami ! Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA 04.02.05, 23:14 "Ja Ci dam muzeum" było napisane, a obok nie zauważyłaś grożącego Ci palca? No dobrze licealistko, jak chcesz to chodź tyłem)) Odpowiedz Link
fanka8 Re: MENOPAUZA 30.03.05, 21:31 Własnie mam dziś płaczliwy dzień (jeden z objawów, niestety), ale zwierzenia pauzowiczek podziałały nam mnie balsamicznie )) M-pauzowiczki wszystkich krajów łączcie się (bo nikt inny Was tak dobrze nie zrozumie)!! Odpowiedz Link
malwina52 Re: MENOPAUZA 30.03.05, 21:39 nie krepuj sie poplacz, to czasami przynosi ulge i siusianie odpada )))))))))) Odpowiedz Link
fanka8 Re: MENOPAUZA 31.03.05, 19:48 Wiesz, moja rodzina niby ze zrozumieniem kiwa nade mna głowa... Tak, tak, współczujemy... Ale dlaczego masz takie fochy??? (Zawsze miałam hektary cierpliwości, wyrozumiałości i pogodę ducha). Przyzwyczaili sie, że wszyscy mogą mieć "doły", a ja jestem od pocieszania. Moje chandry wywołuja ich zdziwienie - czemu się znowu obrażasz???!!! Chyba te moje "humorki" najbardziej mi dokuczają ( Odpowiedz Link
fanka8 Re: MENOPAUZA 31.03.05, 19:52 No, na to nie wpadłam!! Rzeczywiście odpadnie mi wizytowanie WC ))))) No to chyba poryczę... albo nie, bo mnie rozbawiła ta gospodarka wodna - dzięki ) Odpowiedz Link
maladanka Re: MENOPAUZA 31.03.05, 22:47 ja wsuwam klimonorm juz dośc dawno i wiem,że żyje, spię jak dzidzi - przedtem budziłam sie oblana zimnym potem i z kołaczącym sercem, nie mam tych uderzeń gorąca okropnych,po prostu dobrze się czuje.Róznie mówią na temat HTZ, ale dla mnie te lata spokoju w porównaniu z tym jak było przed zastosowaniem HTZ też sie liczą. Odpowiedz Link
fanka8 Re: CYTUJĄ NAS!!! 09.04.05, 21:02 W raporcie Polityki o menopauzie zacytowano wypowiedź Malwiny52, i co Wy na to? Podczytują nas)) Odpowiedz Link
w5w7 do regine 31.05.05, 22:46 Ja tez biorę Klimonorm i czuje sie jako tako. Boje sie tylko co bedzie jak lekarz powie stop. Już mi mówił, że HTZ moze trwac tylko kilka lat. A pózniej? Jak to przezyc bez hormonów? Macie kobietki jakies doswiadczenia? bo na sama mysl o odstawieniu tabletek juz sie poce Wanda Odpowiedz Link
regine Re: Do Wandy!!! 31.05.05, 23:00 Może zwróć się do lekarza ,są specjalne zastrzyki.Seria co 4 tygodnie,są tylko 2 zastrzyki -wspaniały ,długotrwały efekt.Lub niech zmieni Ci leki .Klimonorm brałam przez 3 lata ,później lekarz zmienił mi na Estrofem 2mg - biorę już 5 rok ,czuję się bardzo dobrze.Może plastry,które w moim przypadku ,niestety nie pomagały.Poradź się może innego lekarza ,zawsze co 2 głowy, to nie jedna. Pozdrawiam ,miło!!!!Nie zamartwiaj się,co będzie .Idź po poradę ))) Odpowiedz Link
tesunia Re: Menopalza 26.06.05, 17:54 a czy jest jakies "zarelko",ktore by zlagodzilo te menopauzalne objawy??, wiem ,ze seler jast naturalnym "hormonem zbawiennym" mieszam ja utatta do salatek, jak i obgotowujac lekko ,pozniej panieruje smaze i wcinam. Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA------IWO!!! 26.06.05, 22:01 cudowna jestes Regine i twoje nastawienie do zycia jest piekne i zarazliwe ...tylko szkoda ,ze nie mozesz mna potrzasnac ...trzymam sie slabo ,ale mnie wspierasz ...mocno , mocno ci dziekuje Odpowiedz Link
natla Re: Iwa i Fanka 26.06.05, 23:16 Czy ja sie mam wreszcie zbrać za Waszą rozlazłosć!!!!! )))))))))) Dziewczyny, rok się mordowałam (omdelenia, ekg, płacze bez powodu i takie tam) i nawet mi przez myśl nie przeszło, że to, to. Ja??? Jakąś menopauzę mam mieć??? To nie jest możliwe. Po roku dopiero ktoś mądry mi to powiedział i polazłam do lekarza.....kazał zrobić poziom hormonów i dostałam Klimonorm, który żarłam ....12 lat. Po pierwszych 3 tabletkach wszystko usytąpiło. Już nie jem od 3 lat i nic....święty spokój. Jedynie mam złe samopoczucie, jak dłużej się nie ruszam i obżeram + stres. Aktualnie już 2 dzień wolnosci spędzam ruchowo i od razu mi lepiej. Czy zrobiłyście wszystko co trzeba? Badanie poziomu hormonów (było 50 zł i odżałowałam) i wizyta z tymi wynikami u endokrynologa lub dobrego ginekologa? A pogadajcie z Calineczką na jej wątku pt. "Gabinecik Felinecaline" Odpowiedz Link
jadwiga_r Re: MENOPAUZA 28.06.05, 08:22 Na występujące kilka razy dziennie ciepło na twarzy /bez zlewnych potów/ zaczyna mi pomagać GALOMEGA /Poznań/. Są to naturalne Kwasy OMEGA3. Opakowanie 300 kapsułek elastycznych /pachnących rybą/ kosztuje 20 zł. Odpowiedz Link
danurn Re: MENOPAUZA 28.06.05, 13:28 Też stosuję Galomegę, nie tyle w związku z menopauzą co z powodu nielubienia ryb tak nieodzownych w diecie każdego człowieka bez względu na wiek. Odpowiedz Link
regine Re: MENOPAUZA 20.07.05, 19:41 Żwawe japońskie emerytki Fitoestrogeny mają też zbawienny wpływ na kobiety w okresie menopauzy, gdy zaczyna im brakować żeńskich hormonów estrogenów. Objawia się to wieloma uciążliwymi dolegliwościami: tzw. uderzeniami gorąca, nadmierną potliwością, zmiennością nastrojów, częstym uczuciem zmęczenia. Mniejsza ilość estrogenów odbija się też na życiu seksualnym (pojawia się np. dokuczliwa suchość pochwy) oraz na ich formie fizycznej. W okresie przekwitania u wielu kobiet rozwija się osteoporoza, kości stają się łamliwe i kruche, łatwiej więc o kontuzję. Nic zatem dziwnego, że coraz więcej kobiet zaczyna stosować hormonalną terapię zastępczą HTZ, by dostarczyć sobie brakujących estrogenów. Wyjątkiem są Japonki. Podczas gdy 30% Amerykanek stosuje HTZ, w Kraju Kwitnącej Wiśni korzysta z niej jedynie 4% kobiet. I nie wynika to wcale z nieświadomości Japonek lub obaw dotyczących skutków zażywania hormonów. Po prostu tamtejsze kobiety łagodniej przechodzą menopauzę: nie narzekają na uderzenia gorąca, ani na osteoporozę. Sekret Japonek tkwi w... diecie. Hormonalna terapia zastępcza nie jest im potrzebna, gdyż zastępują ją posiłki bogate w produkty sojowe. Nie trzeba od razu zmieniać menu i jeść soi od rana do wieczora; wystarczy zjadać 45 g soi dziennie (jedna łyżka gotowanej soi to 30 g). Odpowiedz Link
iwa57 Re: MENOPAUZA 25.07.05, 17:19 To wszystko sie zgadza z jedna poprawka : Japonki zyja z soja prawie od urodzenia i dlatego tez, maja mniej klopotow z menopauza !!! natomiast my Europejki odzywiamy sie inaczej i branie soi obecnie tzn. gdy menopauza juz jest , nic juz nie pomoze....wiadomo ,jest to lek roslinny i potrzeba duzo czasu zeby zadzialal!!! ale, zawsze warto sprobowac !!! pozdrawiam **** Odpowiedz Link
tesunia Re: MENOPAUZA 24.10.05, 22:02 podrzucam do gory watek, zarazem witajac cieplutko Marylke a moim zdaniem,to chyba wolala bym sie pocic, niz miec inne menopauzalne symptomy... ponoc jak czlek jest bez stresu sa one mniejsze. Odpowiedz Link
natla Mag445 - watek o menopauzie 26.10.05, 20:26 • Menopauza - czy moze byc taki watek mag445 24.10.05, 21:01 Zauwazylam, ze wiekszosc watkow na tym Forum to nie sa tematy "zdrowotne", ale moze nie bedzie nietaktem z mojej strony rozpoczecie takiego watku. Wlasnie wchodze w ten nieciekawy okres i chcialam prosic Panie, aby podzielily sie swoimi doswiadczeniami. Z pewnoscia kazda kobieta przechodzi to inaczej, jedna lepiej, druga gorzej. Mysle, ze oprocz zlewnych potow i uczucia goraca sa jeszcze jakies inne dolegliwosci zwiazane z tym okresem. A moze jest jakis oddzielny link dotyczacy menopauzy. Szukalam takiego, ale nie moglam znalezc. Pozdrawiam. Maryla ________________________________________________________________________________ Re: Menopauza - czy moze byc taki watek krista57 24.10.05, 21:17 witaj mag..podaję link do tego tematu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=20132185 ________________________________________________________________________________ Menopauza - czy moze byc taki watek malwina52 24.10.05, 21:46 hey Marylko ))) dla mnie tez to ciezki okres, najgorzej w pracy kiedy czlowiek sie rumieni nie wtedy kiedy jest sam ________________________________________________________________________________ Menopauza - czy moze byc taki watek natla 24.10.05, 21:44 Mag, jeżeli pozwolisz, to wrzucę Twój wątek do istniejacego już, który podała Krista..... Masz prawo nie znaleźć, tyle ich...) ________________________________________________________________________________ Menopauza - czy moze byc taki watek natla 24.10.05, 21:44 Aha, i witaj u nas, przede wszystkim ________________________________________________________________________________ Menopauza - czy moze byc taki watek mag445 24.10.05, 21:59 Dziekuje, dziewczyny, za odpowiedzi i za powitanie. Mieszkam poza Polska, w Kanadzie, w Vancouver. Cesze sie, ze bede mogla sobie czasem porozmawiac z rownolatkami, bo jak zdazylam do tej pory zauwazyc, to na Forum wszedzie naokolo glownie mlodsi Forumowicze. Ale my wlasciwie tez jestesmy mlodzi, no nie? Pozdrawiam cieplutko. Maryla ________________________________________________________________________________ Menopauza - czy moze byc taki watek natla 24.10.05, 22:54 Mag, daj głos ))), czy mogę połączyć wątki, czyki Twój wcielić do istniejącego już? ________________________________________________________________________________ Menopauza - czy moze byc taki watek mag445 26.10.05, 18:13 Oczywiscie, ze mozesz polaczyc oba watki. Nie ma sensu dublowac tematu. Pozdrawiam cieplo. Maryla Odpowiedz Link
jolantas1955 Re: MENOPAUZA 28.01.06, 15:43 Dzięki wam wszystkim za to forum! Jestem niestety typem kobiety, które będą się bardo źle(psychicznie) starzeć. Jestem osobą wykształconą, myślącą, a czsami zachowuje się jak niemądra. Mój mąż mówi wtedy "taka mądra, a taka głupia"i ma rację! Boję sie tej menopauzy jak cholera!Mam 51 lat i na razie spoko! Nigdy w życiu nie miałam tak regularnej miesięczki jak teraz, żadnych potów, czy depresji, wszystko układa mi się OK.Ale czasami zachowuję się jak porąbana! Kiedyś w towarzystwie zawsze byłam gwiazdą, wiedziałam, że podobam się chłopom i to było włąśnie to!!Teraz nadal jestem atrakcyjną babą i pewien młodszy znacznie ode mnie facet powiedział mi, że te 30 latki mogą za mną buty nosić, ale czuję już oddech tych młodszych, zgrabniejszych i atrakcyjniejszych! Wiem,ż e to chore, ale jest to silniejsze ode mnie.W dodatku najlepszy przyjaciel mojego męża, znalazł sobie nową partnerkę (wrednie mówie, że du..), która jest młodsza ode mnie o 13 lat i teraz siła rzeczy bywamy razem i ja czuję się fatalnie!!!!Czasami czuję się już stara i niepotrzebna, chociaż oczywiście doskonale wiem, że to bzdura. Może u mnie ta menopauza zaczyna się właśnie takimi psychicznymi wariacjami?!!Powiedzcie mi czy już czas na jakieś tam hormony? Mój lekarz mówi, że bzdura, skoro mam regularny okres to nawet nie trzeba badać ich poziomu, ale może nie ma racji?Wiem że chwilami jestem głupia, ale faktycznie to problem! Odpowiedz Link
natla Re: MENOPAUZA 28.01.06, 15:57 E, tam. Nie panikuj. Skoro zdajesz sobie sprawe ze zmian w postrzeganiu tych, psia kość, młodszych....a, pfu ))), to juz dobrze. Podejdź do tego trochę filozoficznie....lada moment i one będą miały te problemy, a Ty będziesz wytonowana i znów atrakcyjna, choć nie da sie ukryc, że inaczej ) A poza tym, z tego co piszesz, wynika, że ciagle jesteś atrakcyjna i niejeden chłop Ci powie jeszcze wiele razy o noszeniu butów za Tobą przez niektóre 30-letnie Barbi ) Znajdź też urok naszego wieku w tym, że wreszcie mamy lub będziemy mieć spokój od tych nachalnych chłopów. ) Odpowiedz Link
zetca Re: MENOPAUZA 28.01.06, 16:36 Natla moze link o menopalzie wkleisz czerwony na gorze, jako bardzo wazny dla wlasnie piecdziesieciolatkow?. Odpowiedz Link
alteregoo Re: MENOPAUZA 18.08.21, 10:56 Dziewczyny, dopisuję do tego wątku, żeby nie zaśmiecać nowym, a może temat się odświeży bo przecież wciąć aktualny. Chciałam zapytać, czy któraś z was miała obniżenie lub wypadanie narządów na skutek spadku estrogenów. Mnie się zaczyna opadanie odbytnicy, lekarz powiedział że będzie postępować i wypadać. jestem przerażona. Macica też niżej. Czy któraś miała ten problem? Odpowiedz Link
tuttifrutti1234 Re: MENOPAUZA 18.08.21, 13:39 mojej sąsiadce opadły cycki na brzuch a brzuch na kolana Odpowiedz Link
tuttifrutti1234 Re: MENOPAUZA 18.08.21, 13:42 znam przypadek z wypadnięciem macicy, usunięto operacyjnie i po bólu, pacjentka zbliżała się do siedemdziesiątki, organ był właściwie zbędny Odpowiedz Link
alteregoo Re: MENOPAUZA 19.08.21, 10:40 No tak, afrykański kanon urody: wargi do piersi, piersi do warg. Tylko jakoś mi nie do śmiechu... Odpowiedz Link
pixma59 Re: MENOPAUZA 19.08.21, 14:40 www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_NjiowMV8taGGYgVyXPGbioFtRdBNWmNq.jpg Odpowiedz Link
kivvvi Re: MENOPAUZA 10.04.22, 16:27 No właśnie niedobór estrogenów może się przekładać z tego co zauwazyłam na rózne objawy. U mnie pojawiły się raczej typowo intymne. Ale jak się okazało na szczescie i na to jest już teraz sposób. Ginekolog poleciła globulki dopochwowe Florakcid. Dostałam je w rossmannie. Stosuje juz drugi miesiąc i jest znacząca poprawa Odpowiedz Link
didikoko Re: MENOPAUZA 08.05.23, 13:03 kivvvi napisała: > No właśnie niedobór estrogenów może się przekładać z tego co zauwazyłam na rózn > e objawy. U mnie pojawiły się raczej typowo intymne. Ale jak się okazało na szc > zescie i na to jest już teraz sposób. Ginekolog poleciła globulki dopochwowe Fl > orakcid. Dostałam je w rossmannie. Stosuje juz drugi miesiąc i jest znacząca po > prawa Dobre sa tez te tabletki Feminam Libido co prawda sa one na większą ochotę na seks ale na moją menopauzę bardzo pompgły Odpowiedz Link
engine8 Re: MENOPAUZA 22.03.22, 17:01 Dzieki, to reczywiscie pracuje... Od tego czasu samochody przestaly sie psuc, alkohol lepiej smakuje i konto w banku sie podwoilo. Zyc nie umierac. Odpowiedz Link
adnawa Re: MENOPAUZA 03.03.23, 11:09 matka 5-rga dzieci. nie miałam żadnej menopauzy, gdy skończył sie okres, to poczułam sie silniejsza, weselsza. Zadnych uderzeń gorąca Kiedyś koleżanka zwróciła mi uwagę ze zrobiłam sie czerwona na twarzy, ale ja tego nie czułam . Mam już 69 lat i nadal czuje sie świetnie . Nie chodzę po lekarzach , na ma potrzeby. Moje lepsze życie zaczęło sie od tego , gdy straciłam okres, w wieku 50 lat. nie macie pojęcia, jak przyjemna jest starość, emerytura Pijcie dziurawiec Odpowiedz Link