Dodaj do ulubionych

Auguście ! ! !

09.02.05, 08:24
Otwieram rano forum i upewniam się, że jeszcze mi nie przeszło wczorajsze
balowanie. Ja widzę nie tylko podwójnie, ale wielokrotnie.

A ki diabeł?
Wszystkie wątki autorstwa Augusta.
Pojawił się?
Nazakładał tyle wątkow?

Teraz już rozumiem.
Klara wywlokła wszystkie Twoje wątki na swiatło dzienne.
Myślę, że nie zrobiła tego ot, tak sobie.
Było to raczej działanie sugerujace to,
że mógłbyś dać jakiś znak.
Jesteś? Widzisz to co się tutaj dzieje?
Obserwuj wątek
    • natla Re: Auguście ! ! ! 09.02.05, 09:05
      Chwila wspomnień Klary, powinna Augusta zdopingować do powrotu. Ale On chyba na
      odwykówce. smile)) Każdą z nas to wcześniej czy później czeka.smile))
      Auguscie!!!!! Wystarczy!!!!
      • august2 Re: Klara i inni 09.02.05, 21:00
        W pierwszych slowach mego e-maila (tak sie chyba kiedys pisalo)
        Dziekuje za Pamiec.
        Klara zdopingowala mnie do ponownego pojawienia
        sie na Internecie. Masz duza sile przebicia Klaro.

        Pisze te pare slow z pracy... moze napisze pozniej cos wiecej.

        Wasz August
        • natla Re: Klara i inni 09.02.05, 21:05
          August, co znaczy może! Na pewno. I i tak wysłuchasz ode mnie za to , ze nas
          porzuciłeś.smile)) Możemy nawet pójść do sądu, ale wysłuchasz.
          Tak nas zostawić....... to może tylko chłop.!!!!
          Wszystko w porządku u Ciebie?????
        • kla-ra Re: Klara i inni 09.02.05, 21:06
          Auguscie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Witaj,nawet nie wiesz jak sie ciesze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • chminka Re: Klara i inni 09.02.05, 21:11
            i tylko uratowaly go slowa "WASZ August", bo inaczej skakal by przez miotle.
        • natla Re: Klara i inni 09.02.05, 21:10
          ........ a i jeszcze jedno. Marsz kontynuować wiersz, bo tu nikt nie
          chce. smile))))
          • krista57 Re: Klara i inni 09.02.05, 21:16
            Hurra ! August wrócił.Nasz August !
            Bardzo nam Ciebie brakowało.Nie ma to jak prawdziwy men na necie.
          • axsa Jak to nie chce? 09.02.05, 21:18
            A czy mi kto nakazał takie zajęcie?
            • gabrysca Re: Jak to nie chce? 09.02.05, 22:37
              przyznaj sie Auguscie, ze nas podgladales i miales lezke w oku.
            • natla Re: Jak to nie chce? 09.02.05, 22:45
              No to się weź nierobie do pracy. Poszukaj właściwego wątku i kontynuuj poemata
              nasze. smile
              Zrozumiano???!!!
              • august2 Zaproszenie 10.02.05, 04:55
                Drogie Internautki (Internauci tez)

                Natla wspominala o wierszu.

                Jak wam sie podoba
                ten w formie zaproszenia ktore poslalem
                dla uczestnikow wieczoru poetycko-muzyczngo
                ktory odbyl sie w ostania niedziele w moim domu.
                Szkoda ze nie byliscie...

                Zaproszenie

                Kwiaty w mym „secret garden”
                juz sie niecierpliwia.
                W oczekiwaniu na gosci,
                przymierzaja nowe stroje.

                Frezja dzisiaj wybrala zolta suknie
                a potem przypiela do niej
                broszke w ksztalcie owada
                i czeka, troche z niepokojem.

                Bratki, begonie, „silver lace”, „snow white”
                te z angielska prawda ze ladnie nazwane?
                sa juz na schodach
                i czekaja tez niecierpliwie odswietnie ubrane.

                Pokoj stroil sie nawet dosyc dlugo,
                daje znac ze juz jest gotowy.
                I wiecie co? Przybral sobie nowe imie
                z cudownej prozy Schulza - „Sklep Cynamonowy”

                Pozdrowienia

                dla wszystkich i osobne dla Klary ktora tyle
                czasu poswiecila na szperanie za moimi watkami

                Wasz August


                • axsa Re: Zaproszenie 10.02.05, 07:30

                  august2 napisał:

                  > Drogie Internautki (Internauci tez)

                  > Jak wam sie podoba
                  > ten w formie zaproszenia ktore poslalem
                  > dla uczestnikow wieczoru poetycko-muzyczngo
                  > ktory odbyl sie w ostania niedziele w moim domu.



                  Podoba mi sie, nawet bardzo.

                  > Szkoda ze nie byliscie...
                  Szkoda.... nie zaprosiłeś.

                  wink))
                  • kla-ra Re: Zaproszenie 10.02.05, 10:46
                    Wielkie dzieki za wiersz.
                    Powtorze za axsa "podoba mi sie,nawet bardzo"
                    Przez skojarzenia mozna by rzec ze tam bylam.
                    W horoskopie kwiatowym jestem frezja.
    • poloninka Re: Auguście ! ! ! 10.02.05, 23:05
      I ja się cieszę, że znów będę mogła czytać Ciebie Auguście. Wnosisz tu zapach
      kwiatów i dalekich podróżysmile I sklepów cynamonowych smile
      Pozdrawiam! Niech Ci będzie lepiej w tym dalekim świecie.
      • tesunia Re: Auguście ! ! ! 10.02.05, 23:29
        jak milo poczytac "wiosennie"

        jak zwykle Augusie niezawiodles"babinca"....

        pozdrawiam cieplutko.
        • natla Re: Auguście ! ! ! 18.02.05, 22:47
          Zdjecia wspniałe, a te góry....Tego widoku Ci zazdroszczę. I poproszę dalejsmile))
          • august2 Re: Auguście ! ! ! 19.02.05, 07:41
            Przesylka wyslana.
            Sa to zdjecia z mego ulubionego (mam ich wiele ale ten chyba
            jest nr 1- na razie) Huntington Library and Botanical Garedens

            A.
            • tesunia Re: Auguście ! ! ! 19.02.05, 10:29
              dziekuje auguscie....wspanialosci....

              "moj ogrod botaniczny" w Geteborg,ktory odwiedzilam,
              tez mial ogrod japonski....bylam tam w maju....nie wszystko bylo w pelnej
              krasie,jak wiesz w skandynawi wegetacja jest opozniona,
              obiecuje,sobie,gdy bede tam jeszcze odwiedze go....

              a kaktusy suwerenne....tak egzotycznie mi sie oglada "pustynie"wink)
    • mada50 Re: Auguście ! ! ! 23.02.05, 21:45
      dziękuję za piękny kwiat i uroczą legendę,bardzo to miłe,
      spróbuję może uda mi się zrobić z niego tapetę,jeśli nie to papeterię,na razie
      wrzuciłam w "moje obrazy"po tytułem "kwiat Augusta".
    • mada50 Re: Auguście ! ! ! 27.02.05, 17:29
      jesteś na linii Auguście,więc ponawiam moje podziękowania na maki.
      • august2 Re: Auguście ! ! ! Mada 27.02.05, 17:43
        Nie ma za co - tak sie chyba mowi?
        A chcesz moje wczorajesze zdjecie
        "passion flower"? mozesz o nim
        poczytac w watku o spacerach, wycieczkach.

        Pytam sie gdyz nie chce wysylac do osob
        ktore tego nie chca..
        • natla Re: Auguście ! ! ! Mada 27.02.05, 17:51
          August!!!! Chcesz oberwać??? Jakie maki i w ogóle juz się miałam zacząć
          awanturować o dalszy ciąg. smile))
        • mada50 Re: Auguście ! ! ! Mada 27.02.05, 17:59
          pewnie że chcę Auguście,żałuję,że nie mogę Ci się odwdzięczyć tym samym
          o rety, szefowa nas zaraz wyeksmituje z tego forum(??!!)
          • natla Re: Auguście ! ! ! Mada 27.02.05, 18:01
            Chyba, że August da łapówę z maków i dodatek. smile))
          • chminka Re: Auguście ! ! ! Mada 27.02.05, 18:02
            szefowa was pochwali, w koncu to forum ma ZYC!!! rozmawaijcie dalej lubie tez
            sluchac...nie jestem znowu taka gadula.
    • mada50 Re: Auguście ! ! ! 28.02.05, 20:15
      miło nacieszyłam oczy kwiatami i pejzażem
      tego brakuje,bo wokół tylko biel zimy (też piękna choć przydługa)
      • august2 Re: Auguście ! ! ! 01.03.05, 06:12
        Ciesze sie ze zdjecia sie podobaja.
        Dzisiaj na mym spacerze z zona skoncentrowalem
        swa uwage na dzikich kwiatch, ktorych jest
        pelno wokol tego mego "zaczarowanego jeziorka"..
        Ilez tam roznych ksztaltow i kolorow, nie wspomne
        o zapachu.
        Poniewaz zdjecia kosztuja troche czasu przy obrobce
        i wysylce, jak rowniez nie chce nieproszony posylac,
        dajcie mi znac komu moge poslac.. ta ma serie
        z cyklu "dzikie kwiaty"..
        • malwina52 Re: Auguście ! ! ! 01.03.05, 07:33
          ladnie prosze
          o "dzikie kwiaty"
          i ladnie dziekuje!!!!!
        • mada50 Re: Auguście ! ! ! 01.03.05, 18:29
          jasne Auguście,jak możesz,masz czas i ochotę to bardzo chętnie obejrzę Wasze
          zdjęcia,dziękuję.M
        • takanietaka Re: Auguście ! ! ! 01.03.05, 19:03
          Widze ,że "wszyscy" dostaja zdjęcia od Ciebie Auguscie.Umieram z ciekawosci!
          Mogę się i ja przymówić o to ??Mam adres w Gazecie.
          • august2 Re: Auguście ! ! ! 01.03.05, 20:56
            Posle Wam wieczorem (oczywiscie moim wieczorem)
            Teraz pisze z pracy..

            A.
            • august2 Re: Auguście ! ! ! 02.03.05, 06:00
              zlecenie zostalo zrealizowane.
              Mam nadzieje ze dojdzie..

              A.
              • malwina52 Re: Auguście ! ! ! 02.03.05, 07:35
                doszlo, a widzow bylo wiecej!
                masz talent do uchwycenia
                tego najlepszego,
                dziekuje
            • fanka8 Re: Auguście ! ! ! 04.03.05, 19:05
              Drogi Auguście (jak to dostojnie brzmi, nieprawdaż?) czy ja też mogę prosić
              o "trochę wiosny" na mojego gazetowego e-maila? Proszę, proszę!!
    • mada50 Re: Auguście ! ! ! 03.03.05, 11:39
      dziękuję,wszystkie zdjęcia doszły,szczególnie piękne zbliżenia kwiatów,a my z
      tym naszym umiarkowanym klimatem musimy poczekać ze dwa miesiące,aby nacieszyć
      oczy takimi cudami,potem chwila i znów wszystko
      przekwita,więdnie,opada,zasypuje i znów aby do wiosny.
      • krista57 Re: Auguście ! ! ! 04.03.05, 16:30
        Dostalam,obejrzalam i oniemiałam z zachwytu.
        Tu bielutka zima a tam pełnia lata.Poczułam sie jak u siebie przy fioletowo-
        rozowych lubinach/typowo polskie -rosną i w ogrodach i przy drogach/.
        Kalifornia jest piekna,tyle tam kolorow oraz nieznanych mi roslin.
        Dzieki.
    • mada50 Re: Auguście ! ! ! 07.03.05, 14:22
      Ciekawa jestem czy doszła i czy mogłeś rozpakować Sade?
      • krista57 Re: Auguście ! ! ! 09.03.05, 20:52
        Dostalam od Ciebie najpiękniejsze życzenia
        bo "ukwiecone ".Dzięki bardzo/
        • natla Re: Auguście ! ! ! 09.03.05, 21:00
          No to Auguście, masz przechlapane. smile))))
          A tak w ogóle co to za wolne!!! I do tego bez wymeldowania. Hę???

          smile))))))))
          • tesunia Re: Auguście ! ! ! 09.03.05, 22:00
            natla napisała:

            > No to Auguście, masz przechlapane. smile))))
            > A tak w ogóle co to za wolne!!! I do tego bez wymeldowania. Hę???
            >
            > smile))))))))
            >
            > jezeli mnie pamiec nie myli,
            to auguscik meldowal juz duzo wczesniej,
            ze zabiera zone i rodzinke
            gdzies na jkis wyjazd w zwiazku z dniem kobietsmile)
            >
            >
            • natla Re: Auguście ! ! ! 09.03.05, 22:44
              Faktycznie! och, ta skleroxa. smile)))) Dobrze , że mi przypomniałaś, bo bym go
              jeszcze obkechała. smile))
              No to August, czekamy na relacje.
              • august2 Re: Auguście ! ! ! 10.03.05, 05:35
                Witajcie po podrozy,

                napisalem pare zdan w watku o podrozach.
                Zdjecia dla mich stalych adresatow poslane.
                Augusta
                • mada50 Re: Auguście ! ! ! 10.03.05, 13:12
                  przeczytane,obejrzane,wielkie dzięki,
                  niesamowite kolory skał i wszystko za lekką mgłą,słońce dość nisko,
                  nie znam się na nowoczesnych aparatach,ale świetnie fotografujesz dal,nie ma
                  zlewania się odległego krajobrazu z niebem,
                  co do napadu,to u nas dzieje się tak naprawdę i często kończy
                  wyrzuceniem z pędzącego pociągu,przerażające.
                • ga10 Re: Auguście ! ! ! 11.03.05, 15:22
                  AUGUŚCIE, ZAPRASZAM CIĘ DO GAWIARENKI.
                  Pozdr GA
                • regine Re: Auguście ! ! ! 15.03.05, 13:23

                  -Piękne!!!!!!!!!Zatrzymujące dech w piersiach!Dziękuję ślicznie -wiem ,że teraz
                  odpoczywasz. Więc swoje widoki wyślę Ci póznym wieczorem (naszego czasu),bo i
                  tak ból nie pozwala mi usnąć.Więc choć przy monitorze prędzej mija noc-
                  zapominam o chorobie.Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję -nie liczyłam na
                  tak szybki odzew.Regina
                  • august2 Re: Auguście ! ! ! 15.03.05, 18:07
                    Regina
                    Dziekuje za pozdrowienia.
                    Ciesze sie ze sie podobalo.
                    August
                    • regine Re: Auguście ! ! ! 16.03.05, 03:04

                      • regine Re: Auguście ! ! ! 16.03.05, 03:21

                        -Jutro rano spróbuję wysłać resztę -wspaniały kraj
                        widziałam ,patrzyłam ,podziwialam chyląc głowę na znak szacunku dla historii
                        tak pielęgnowanej przez naród Zydowski.Jestem od dawna fascynatką kultury
                        żydiwskiej, a zaczęło się od opowiadań babci .Potem w wieku 14 lat odwiedziłam
                        z tatą Oświęcim .Nigdy już nie chciałabym widzieć tego okrucieństwa jak ludzie -
                        ludziom zgotowali ten los.Napis ,że praca czyni wolnym
                        .I to wszystko na co patrzyłam jeszcze oczami dziecka,utkwiło mi to w pamięci
                        na zawsze.Jeszcze teraz oglądając obchody 60 rocznicy wyzwolenia Oswięcimia
                        przeżywałam to raz jeszcze.Jestem katoliczką ,ale tak mi bliska jest kultura
                        Żydów jakbym znała ją od dziecka.Ale szanuję każdy naród ,który zasługuje na
                        to. Pozdrawiam Regina
                        • august2 Re: Auguście ! ! ! 16.03.05, 14:47
                          DZIEKUJE? Otrzymalem 2 przesylki. Mialem problemy techniczne z Internetem w
                          domu.
                          Dzisisj wieczorem obejrze wszystkie zdjecia.

                          Nie moglas trafic lepiej z tymi zdjeciami...

                          Pozdr
                          August
                          • regine Re: Auguście ! ! ! 16.03.05, 17:26

                            • tesunia Re: Auguście ! ! ! 16.03.05, 21:22
                              mowisz augusicie o tej porno dziecinnej razji,
                              czy o tych kopiowaniach pirackich,
                              rano tak rzucilam okiem na naglowki w gazecie,
                              a teraz znalezc nie moge tego artykulu.
                              chodzilo chyba o nielegalne kopiowanie nagran muzycznych.
                              • august2 Pytanie.. 09.04.05, 22:22
                                Mam do was pytanie. Juz za kilkanascie dni zabieram zone na paro-dniowy wyjazd.
                                Czy myslicie ze to dobry plan?

                                Miejscowosc - male miasteczko nad Pacyfikiem, na polnoc od Santa Barbara
                                Ok 430 km od domu

                                Hotel - Gospoda Chwytajacy Mgle (w stylu staro-angielskim, kwiatowe sciezki,
                                kominek w pokoju)

                                Miejsce - tylko pare krokow od Plazy Ksiezycowego Kamienia nad Pacyfikiem

                                Dodatkowa atrakcja- wycieczka (organizowana przez hotel) po lokalnych
                                winiarniach z probowaniem wina wlacznie oraz mozliwoscia zakupu.
                                • gabrysca Re: Pytanie.. 09.04.05, 22:25
                                  no wiesz co Auguscie, oczywiscie ze to jest bardzo zly pomysl, jak mogles cos
                                  takiego zrobic swojej ukochanej zonie, wstydz sie!!!)))
                                • fanka8 Re: Pytanie.. 09.04.05, 22:28
                                  Auguście, a co żona na to? Na pewno się cieszy!! No to nie pytaj nas, tylko
                                  jedźcie, odpoczywajcie i "łap" wrażenia, żebyś nam po powrocie zdał relację smile
                                  Szczęśliwej podróży, zdrowia i cudownej pogody (za oknem i ducha oczywiście smile))
                                  No i przywieź nam kilka buteleczek dobrego winka smile)
                                  • krista57 Re: Pytanie.. 09.04.05, 22:37
                                    ....ależ żona ma szczęście mając takiego partnera ja Ty Auguście,
                                    wymyslasz coraz to ciekawsze wypady,czy jechać ?
                                    Każdy wyjazd to ładowanie akumulatorow na dalsze życie,dni,godziny
                                    wiem coś o tym....przesiadywanie tylko w domu jest nudne.
                                    Najwazniejsze to kontakt z naturą i poznawanie ludzi.
                                    Trzeba tylko chęci /mam zawsze / i pieniędzy / z tym gorzej/.
                                    Gratuluje wypadu !!!!
                                    • malwina52 Re: Pytanie.. 09.04.05, 22:49
                                      jestes super mezem
                                      i najwazniejsze ze myslisz o zonie
                                      czy bedzie zadwowolna,
                                      napewno!!!!
                                      bo wyglada to atrakcyjnie
                                      publiczne usciski smile))))))))
                                      i czekamy na relacje
                                • nitka3 Re: Pytanie.. 09.04.05, 22:56
                                  Auguście !Czy ty jesteś prawdziwy ?Czy tacy bywaja ?Moze zrobimy
                                  zrzutke ..zalosujemy ,wyślemy którąś i sprawdzimy czy to mozliwe!!???
                                  • kla-ra Re: Pytanie.. 09.04.05, 23:03
                                    Roza Ci sie udala,urokliwa BARDZO.

                                    Pomysl z podroza to suuuuuper pomysl.
                                    I poszalej na luzie i z fantazja.
                                    Po butelce wina mozna wyczyniac fantazje od rana do wieczora,czego Twojej zonie
                                    zycze.
                                  • natla Re: Pytanie.. 09.04.05, 23:07
                                    Żeby Ci woda sodowa do głowy nie uderzyła, to ci powiem: "nie zadawaj głupich
                                    pytań" wink))))))))))))))))))
                                    A na drugi raz pomysl też trochę o nas.
                                    Za winko wirtualne dziekuję, ale fotki, to koniecznie.
                                    Bawcie się dobrze. Ale, ale, kiedy jedziecie (a może nie doczytałam, sprawdzę)
                                • regine Re: Pytanie.. 09.04.05, 23:02
                                  Auguście !!!
                                  >Po co wogóle pytasz..
                                  >Pomysł wspaniały:wspólna wycieczka z żoną,
                                  >piękne krajobrazy,
                                  >kominek,
                                  >spacery wśród kwiatów(u nas nieśmiało zakwita forsycja i zazielenia sie trawa),
                                  >po spacerach degustacja win.
                                  >Więc nie pytaj -tylko w drogę
                                  >Wspaniałych chwil na tym parodniowym wypadzie życzę Wam !!!
                                  >no i myślę ,że jak zawsze wspaniale nam to opiszesz....



                                  • august2 Dziekuje 10.04.05, 00:44
                                    Dziekuje wam wszyskim za akceptacje planu jak rowniez za dobre slowa.

                                    Mamy jechac 18 kwietnia.. juz sie niecierpliwie.
                                    Natlo.. masz racje z ta woda sodowa. Czytajac wasze posty
                                    zauwazylem ze jakby troche stalem sie wyzszy.

                                    Klaro- zona nie pije wina. Bierze rozne leki, ktore nie akceptuja alkoholu.
                                    Ja za to poprobuje troche.. cos jak w ostatnim filmie "Sideways" (Bezdroza).

                                    Oczywiscie napisze wam pare slow po powrocie i moze pare zdjec tez podesle.

                                    Tak sie rozochocilem tymi wyjazdami ze na wrzesien, na nasza rocznice
                                    planuje wypad na wschodnie wybrzeze USA.

                                    Pozdr
                                    August
                                    • august2 Pierwszy list z ogrodka... 16.04.05, 21:21
                                      Donosze wam ze ten e-mail jest z mego "magicznego ogrodka".
                                      Siedze sobie w cieniu parasola, ptaszki spiewaja, cieplo
                                      leniwie ogarnia cialo a ja do was stukam.
                                      Dzisiaj mam wyjatkowo dobry dzien.
                                      W punktach postaram wyjasnic:
                                      - obydwu synow mam dzisiaj w domu- na pozne sniadanie przywiozlem im smakowite
                                      kanapki z restauracji
                                      - do pracy wracam w czwrtek
                                      - poniedzialek wyjazd na wycieczke
                                      - moja czerwona roza zakwitla bardzo pieknie-cudo
                                      - ukonczylem wiersz
                                      - pierwsze transmisja internetowa z ogrodka
                                      - pogoda przesliczna
                                      • maladanka Re: Pierwszy list z ogrodka... 16.04.05, 21:23
                                        no to uważaj na mrówki! Ale Ci dobrze!
                                        • august2 Re: Pierwszy list z ogrodka... 16.04.05, 21:30
                                          Z mrowkami na razie nie mam klopotow.
                                          Ale wiem ze wkrotce zaczna wedrowac w domu.
                                          Co roku mam z nimi "wojne". Co ciekawe ze zawsze
                                          ich znajduje w tym sam miejscu.

                                          ....przed chwila jaszczurka przeleciala po betonowych
                                          plytkach. Olbrzymia "pani Roza" majestatycznie sie kolysze
                                          w takt wiatru.. a moze mnie zacheca do tanga?
                                          Pozdrowienia z "magicznego ogrodka"

                                          August
                                          • natla Re: Pierwszy list z ogrodka... 16.04.05, 23:11
                                            Dawaj ten wierszwink)))
                                            Róże ucałuj, Twoje mrówki jak na razie przeniosły się do Polski i mnie dziś
                                            oblazły. Też miałam piękny dzień.
                                            • august2 Dzisiejsze zakupy 12.05.05, 03:31
                                              W drodze z pracy do domu postanowilem
                                              dzisiaj zajechac do supermarketu. Planowalem kupic
                                              pare pudelek cereal dla zony, jakies napoje i pare innych
                                              drobiazgow. Jak jestem w sklepie to zwracam uwage co jest na
                                              przecenie. Poniewaz od lat ( a wlasciwie od poczatku) robie zakupy
                                              wiem co i gdzie nalezy kupic. Tym razem wpadly mi oko apetycznie
                                              wygladajace ogorki kwaszone, koszerne w sloiku. Nigdy nie jadlem
                                              tej firmy i postanowilem kupic. Aha byla na nie obnizka.
                                              Po zaplaceniu stanalem z boku z mym wozkiem i przejrzalem
                                              rachunek. Cena na ogorki byla normalna! Czyli komputer nie wybil
                                              obnizonej ceny!
                                              Poszedlem do "customer service" gdzie po sprawdzeniu ceny, oddano mi
                                              pieniadze za ogorki ($ 4.19), ogorki dostalem za darmo i jeszcze
                                              przeproszono!
                                              Humor mi sie polepszyl gdyz bede mial piatkowy lunch w kafeterii
                                              za darmo!

                                              Wniosek- zawsze oplaca sie sprawdzac rachunki!!
                                              • mira54 Re: Dzisiejsze zakupy 12.05.05, 13:13
                                                Masz racje, zawsze nalezy sprawdzic rachunek z kasy.
                                                Mialam kiedys sytuacje, ze ekspedientka nabila mi dwa
                                                razy ten sam towar. Rachunek wydawal mi sie za duzy
                                                i go dokladnie sprawdzilam. Zwrocono mi wowczas pieniadze.
                                                • natla Re: Dzisiejsze zakupy 12.05.05, 16:39
                                                  Mówcie mi to często, wlewajcie do zakutego łba, bo ja dokładnie wiem, iż
                                                  utrzymuję parę ekspedientek. Nigdy nie mam czasu na sprawdzenie...sad
                                                  Auguście, na pewno zacznę na emeyturze....wink))))))
                                                  • regine Re: Dzisiejsze zakupy 14.05.05, 00:24
                                                    >AUGUŚCIE -DZIĘKUJĘ ZA PRZEPIĘKNE PELARGONIE!!!
                                                    >Ja niestety w tym roku ,mam tylko bratki na balkonie,
                                                    >Zawsze były pelargonie,takie zwisające.
                                                    >Ale kalifornijskie są też piękne!!!
                                                    >Tak jak wszystkie kwiaty,które bardzo lubię.
                                                    >Miło po powrocie,zobaczyć tak miłą niespodziankę...
                                                  • mira54 Re: Dzisiejsze zakupy 14.05.05, 00:34
                                                    Ja rowniez dziekuje za kwiaty, sa piekne.
                                                    Bardzo lubie takie zdjecia, cudowna gama kolorow,
                                                    z przyjemnoscia sie je oglada.
                                                  • august2 Re: Piatek wieczorem 14.05.05, 06:06
                                                    Ciesze sie ze zdjecie sie podobalo. Przez ostani tydzien pelargonie
                                                    sie wzmocnily i nawet nowe kwiaty sie pojawily. Mamy ostanio
                                                    bardzo cieplo co napewno im sprzyja.

                                                    Poznym wieczorem zona kazala mi jechac do sklepu kupic lososia.
                                                    Jutro mamy jechac na "ogrodowe party" do znajomych i wlasnie
                                                    na te spotkanie zona ma upiec rybe.
                                                    Po drodze wstapilem do ksiegarni. Czy lubicie chdzic pomiedzy polkami?
                                                    Ja bardzo lubie. Czasmi nie moge sie opierac pokusie i kupuje...
                                                    Kupilem maly prezencik dla znajomej oraz ksiazke Virginii Woolf "Mrs. Dalloway"

                                                    Czy ogladaliscie moze film "The hours" (po polsku chyba Godziny)?
                                                    Ta ksiazka byla inspiracja tego filmu. Film mi sie bardzo podobal.
                                                    Chodzac tak pomiedzy polkami sluchalem rownoczesnie gry na gitarze.
                                                    Zawsze w weekend mozna tam wypic kawe, posluchac muzyki na zywo i przegladc
                                                    nowe gazety lub ksiazki.. wspaniale miejsce na relaks.
                                                    A wiecie co gral? "Dom wschodzacego slonca"...chyba tak sie nazywala ta znana
                                                    kiedys piosenka
                                                  • mira54 Re: Piatek wieczorem 14.05.05, 09:15
                                                    Auguscie, "Dom wschodzacego slonca" ladnie brzmi
                                                    w wykonaniu gitarowym. Zazdroszcze Ci takiego relaksu,
                                                    w mojej miejscowosci nic takiego sie nie dzieje.
                                                  • regine Re: Piatek wieczorem 14.05.05, 09:45
                                                    >Uwielbiam -księgarnie,biblioteki...
                                                    >Ten magiczny zapach druku,papieru...
                                                    >Zawsze czuję się wtedy ,jak w "magicznym świecie",
                                                    >Nową książkę zawsze biorę do ręki z nieśmiałością,
                                                    >Nie wiem co zawiera,tytuł nic nie mówiący,autor nieznany...
                                                    >I zaduma :ile osób pracowało nad tym ,
                                                    >Abym mogła trzymać ją w ręku,przeglądać,przeczytać...
                                                    >Coraz mniej kupujących,korzystających z bibliotek,
                                                    >Gdzie te czasy,gdy czytałam przy latarce pod kołdrą,
                                                    >Bo mama kazała iść spać,gasząc światło???
                                                    >Choćby kartkę lub dwie,jeszcze przeczytać...
                                                  • kla-ra Re: Piatek wieczorem 14.05.05, 21:06
                                                    Oj ksiegarnie odwiedzam tylko wtedy kiedy musze i kieruje sie wstrone osoby
                                                    zarzadzajacej danym dzialem,mowie czego chce i wychodze.
                                                    Gdybym zatrzymala sie dluzej i wedrowala wsrod polek,to moje konto byloby w
                                                    niebezpieczenstwie.
                                                    Czesto chodze do EMPIK-u,to takie miejsce gdzie mozna wypic kawusie,posluchac
                                                    muzyki poczytac polskie i zagraniczne czasopisma,spotkac fajnych ludzi.

                                                    August,
                                                    dziekuje za zdjecia.
                                                  • fanka8 Re: Auguście... 14.05.05, 21:21
                                                    Ja też mam wielki lęk przed księgarnią... oczywiscie w obawie o konto smile
                                                    Uwielbiam oglądac pięknie wydane książki, no i je kupować...
                                                    Często kupuję coś ładnego z myślą o sprezentowaniu komuś (w momencie kupowania
                                                    wiem oczywiście komu, a nie - bo może się przydac).
                                                    Książkę "Godziny" niedawno dostałam od kolegi - czeka na półce na przeczytanie
                                                    (reszta rodziny już ją pochłonęła). Podobno jest lepsza niż film..?
                                                  • august2 Re: Auguście...fanka8 14.05.05, 21:41

                                                    Po prostu musicie zostwiac pieniadze, czeki i karty kredytowe w domu.

                                                    Taka mala uwaga te ksiazke co ja kupilem to nie byly "Godziny"
                                                    to ksiazka V. Woolf "MRS. DALLOWAY" byla ona inspiracja do scenarisza
                                                    i filmu "Godziny". W filmie Godziny (The hours) jest wlasnie
                                                    postac V. Woolf grana znakomicie przez N. Kidman
                                                  • fanka8 Re: Auguście...fanka8 14.05.05, 22:20
                                                    Tak, masz racje, taki skrót myślowy mi wyszedł smile
                                                    Ale u mnie na półce czeka ksiażka "Godziny"
                                                  • fanka8 Re: Auguście... 14.05.05, 22:23
                                                    Byłeś na filmie?
                                                    Moja młodzież była, a ja jak często ostatnio mi się zdarza ...nie zdążyłam.
                                                    Ale zacznę od książki i potem wypożyczę na kasecie, bo podobno warto.
                                                  • august2 Re: Auguście...fanka 14.05.05, 23:24
                                                    Tak bylem...Jednym z powodow byl taki ze nalezal
                                                    do "oskarowych" filmow a ja co roku zawsze ogladam
                                                    prawie wszystkie nominowane filmy w kinie, czyli tam gdzie
                                                    filmy najlepiej sie oglada.
                                                  • fanka8 Re: Auguście... 15.05.05, 00:18
                                                    Masz racje filmy kinowe powinno sie oglądać w kinie, ale wiesz jak to jest z
                                                    brakiem czasu sad(
                                                    W przypadku niektórych (np. Pianista) w ogóle nie wyobrażam sobie oglądania w
                                                    domu!!! A to kawka, a to telefon, a to dziecię (bo sobie cos baaardzo waznego
                                                    przypomniało), no i oczywiscie te reklamy...
                                                    Zdecydowanie lepiej oglądac w kinie, ale czasem cos mi, tak jak "Godziny",
                                                    umyka.
                                                  • yoanna Re: Auguście... 15.05.05, 00:28
                                                    Taaa..magia dużego ekranu,półmrok sali kinowej...
                                                    klimat specyficzny, sprzyjający jednemu {niektórzy twierdzą, że czasami jeszcze
                                                    czemuś smile)) } ...oglądaniu filmusmile
                                                    Pamiętam..kiedy lata temu smakowałam film "Ostatni cesarz" ...przed odbiornikiem
                                                    TV...premiera domowa z kasety VHS...
                                                    Obejrzałam...i przyszła refleksja nad jakością produkcji...wink
                                                    Szczęśliwie...po jakimś czasie udało mi się wpaść jeszcze na seans kinowy...smile
                                                    To był słuszny ruch smile
                                                  • maladanka Re: Auguście... 16.05.05, 12:40
                                                    i zrobił się watek "magia kina" - a taki tez mamy na forum...
                                                    I ja do kina biegałam dawniej nałogowo, ale teraz cena dla mnie jest dosyć
                                                    wysoka, a często jest tak,że nie ma tyle osób,żeby się opłacało film puścić.
                                                    Bardzo mi kina brak w takiej ilości jak dawniej - cóż,czasem wiatr historii
                                                    zawieje tak,że przewróci nie to co trzeba..to dot.jednak raczej małych
                                                    miasteczek...
                                                    PS.Auguście czy fotki doszły?
                                                  • august2 DZIEKUJE Maladanka 16.05.05, 14:04
                                                    Hej Maladanka!

                                                    Dziekuje oficjalnie ( i prywatnie tez - otworz skrzynke)
                                                    za piekne zdjecia. Moim ulubionym zakatkiem jest Japonski Ogrod
                                                    www.huntingtonbotanical.org/Japanese/facts.htm
                                                    w rejonie Los Angeles.

                                                    PS Jezeli chodzi o kino to w dawnych czasach w Polsce ja tez
                                                    musialem czekac z inna garstka zapalencow na co najmniej 10 osob
                                                    zeby seans sie mogl odbyc... niektore rzeczy wiec takie same.
                                                    A czy bilety sa rzeczywiscie tak drogie?
                                                  • august2 Re: DZIEKUJE Regine 16.05.05, 14:07
                                                    Regino

                                                    Dziekuje ci za te wszyskie wspaniale zdjecia z Izraela.
                                                    Wspanialy kraj!

                                                    Jeszcze nie mialem okazji posluchac twego zalacznika.
                                                    Dzisiaj po poludniu- obiecuje.

                                                    August
                                                  • regine Re: DZIEKUJE Regine 18.05.05, 10:39
                                                    >Auguście!!!Dziękuję Ci pięknie za zdjęcia!!!
                                                    >Szczególnie zaś za kwiaty kaktusów,zapytasz dlaczego???
                                                    >Kiedyś hodowałam i tak pięknie mi zakwitł,same kwiaty.
                                                    >Nie znam nazwy-ale to były, takie duże kaktusowe kule ,
                                                    >Jedna na drugiej -a kwiaty przepiękne purpurowe.
                                                    >Ale były tylko przez dobę i przekwitły.
                                                    >Zaprzestałam je hodować,po tym jak młodsza córka,
                                                    >Była jeszcze mała i wzięła kulę w rączki.
                                                    >Ale miałam,kilka gatunków-8 jak pamiętam,
                                                    >Są mało wymagające ,ale ten jeden tylko mi zakwitł.
                                                    >Twoje są piękne-rosną w odpowiednim klimacie,
                                                    >Więc mają wszystko co potrzeba,ale ta brzoza wśród kaktusów!!!
                                                    >Pięknie się wkomponowała(lub ktoś to zrobił)...
                                                  • regine Re: DZIEKUJE Regine 25.05.05, 13:28
                                                    Auguście !!!Odpisałam Ci na Twój list z rozpędu jak czytałam ,
                                                    w wątku "do regine".Zajrzyj tam i przeczytaj .
                                                  • august2 Dzisiejszy dzien czesc 1 27.05.05, 05:35
                                                    Dzisiaj wyszedlem wczesniej z pracy. Tak, tak, nawet w tym tzw kapitalizmie
                                                    mozna wyjsc wczesniej, jezeli sie ma jakies sprawy osobiste.
                                                    Dlaczego? Zona miala wizyte do lekarza-specjalisty. Od niepamietnych czasow
                                                    zawoze ja do lekarzy. Bylem i jestem takim “domowym taryfiarzem”.
                                                    Do lekarza, na zakupy, wczesniej jak dzieci byly male do szkoly, na wycieczki i
                                                    oczywiscie na okazyjne imprezy.

                                                    Ale wracajmy do tego o czym chcialem pisac.
                                                    Nawet w takich wyjazdach jak wizyty lekarskie staram sie ogladac otaczajacy
                                                    swiat. Pojechalem jak zwykle ta sama trasa. Pisze jak zwykle, gdyz jezdzilem
                                                    nia 2-3 razy w tygodniu przez 2 lata jak syn byl w szpitalu.

                                                    Dla wyjasnienia lekarka zony ma swa praktyke w tym samym miescie, gdzie jest ow
                                                    szpital. Miejsce to nie jest za daleko (jak na nasze kalifornijskie trasy),
                                                    tylko 25 mil- czyli okolo 40 km.

                                                    Trasa ta to bardzo ladna ulica- bulward, ktora zbudowano na obrzezach miast.
                                                    Zaczyna sie od pagorkow, gdzie my mieszkamy. Po jednej stronie nowe domy
                                                    a po drugiej gory i doliny, teraz juz troche przyzolcone, gdyz wchodzimy
                                                    w nasz drugi sezon, sezon suchy. Na granicy naszego miasta z drugim
                                                    zaczyna sie krzatanina budowalna. Beda tam wznosic osiedle podobne
                                                    do naszego. Na ogloszeniach przy budowie zazwyczaj podaja orientacyjne ceny,
                                                    zawsze dolna granice. Na tym osiedlu maja byc domy zaczynajace sie od 550 tys
                                                    dolarow.
                                                    Ceny tak wzrosly szalenie, ze ta suma wyglada teraz na calkiem przyzwoita.

                                                    cdn.. kiedy ? moze jutro
                                                  • august2 Dzisiejszy dzien czesc 2 28.05.05, 01:21
                                                    W tym naszym rejonie bardzo dbaja o zielen przy ulicach. Przyjemnie jest jechac
                                                    ulica przedzielona na pol taka kolorowa grzadka. Jedziemy tak, jedziemy, ja
                                                    slucham radia stacji gadanej “talk show”. Niektorzy lubia sluchac muzyki a ja
                                                    wole “talk show”. Mowia na niej zazwyczaj o lokalnych naszych sprawach.
                                                    Jednym z gospodarzy programu jest John-rodziece jego wyjechali z Polski
                                                    po drugiej wojnie.
                                                    Ostatnio “goracym tematem” w radio jest sprawa nielegalnych emigrantow.

                                                    Po ilus tam milach dojezdzamy na peryferie Irvine. Miasto zbudowano
                                                    od podstaw w bardzo krotkim czasie. Rynek mieszkaniowy jest “goracy”
                                                    i nawet tam buduja domy na terenach, gdzie jesczcze rok temu byly laki i pola.

                                                    Ta ulica ktora prowadzi na peryferie Irvine jest przepiekna. Jest to Bulward
                                                    przedzielony na pol pasem zielonym na ktorym rosna olbrzmie eukaliptusy.
                                                    Maja grubachne pnie, obrosniete jak jak to nazywam “kurzajkami”.
                                                    Eukaliptusy w srodku a po obu bokach aleje drzew, ktore teraz kwitna fioletowo.
                                                    Jedzie sie ta droga jak w jakims ogrodzie botanicznym.

                                                    Pozniej drzewa sie koncza i dojezdzamy do olbrzymich planatacji truskawkowych
                                                    i terenow gdzie hoduja roznego rodzaju krzewy i rosliny ktore pozniej sprzedaja
                                                    w sklepach ogrodniczych. Czy wiecie ze te plantacje sa czynne caly rok?
                                                    Kalifornijski klimat sprzyja tutejszemu rolnictwu.
                                                    Tak, bardzo lubie te trase, Lubie ja pomimo tego ze jezdzilem nia przez 2 lata
                                                    do chorego syna. Te zielone tereny, drzewa, plantacje, ten na poly wiejski,
                                                    sielankowe widoki rekompensuja niedobre wspomnienia.

                                                    Ktos moze sie zapytac. Dlaczego zawoze zone wlasnie tam? Otoz ta pani Doktor
                                                    ma bardzo mile podejscie do zony, do mnie samego. Widac ze stara sie pomoc.
                                                    Podsumowujac, staram sie chwytac z tego mego zycia nawet te drobne
                                                    przyjemnosci jak opisana powyzej trasa do lekarza....

                                                  • mira54 Re: Dzisiejszy dzien czesc 2 28.05.05, 09:38
                                                    Auguscie, tak pieknie opisujesz krajobrazy, wycieczki,
                                                    przyrode, ze z przyjemnoscia sie czyta Twoje opisy.
                                                    Czy myslales kiedys o pisaniu ksiazek?
                                                  • august2 Niedziela 12 w poludnie 29.05.05, 21:02
                                                    Mira

                                                    To ja dziekuje za czytanie..

                                                    Do Wszystkich:

                                                    Zapraszam na mieso z grila...
                                                    juz niedlugo bedzie gotowe
                                                    ah te aromaty..

                                                    musze leciec na ogrodek sparwdzic zeby zie nie przypalilo..

                                                    CZEKAM!!!
                                                  • mira54 Re: Niedziela 12 w poludnie 29.05.05, 22:06
                                                    Och, zapach mieska juz czuje.
                                                    Chetnie go skosztuje. Byłam na biesiadowaniu z Seniorami,
                                                    tam tez bylo grilowanie i zimne piwko, ale nie bylo takiego
                                                    mieska jakie Ty przyrzadziles. Pychotka mniam, mniam...
                                                  • august2 Powrot z wakacji.. 05.06.05, 23:26
                                                    Dzisiaj moj starszy syn wrocil z Hawaji (Hawajow?)
                                                    - czy to tak sie odmienia?
                                                    Przywiozl mnostwo zdjec i filmikow (prezenty tez). Siedze teraz
                                                    prawie cala niedziele, ogladam i sortuje..
                                                    Ciesze sie ze mial udany tydzien w tym tropikalnym zakatku.
                                                  • regine Re: Powrot z wakacji.. 06.06.05, 00:47
                                                    Miło ,że miał udany tydzień smile))
                                                    Do tego zdjęcia ,upominki,filmiki...
                                                    Zadowolony jest ,to znaczy ,że wypad się udał,
                                                    a jeszcze -Hawaje-marzenie , nie tylko wypoczynek...
                                                    A i Ty Auguście masz zajęcie nowe,ale i przyjemne zarazemsmile)
                                                    Tak ,dobrze odmieniłeś :Hawajów.
                                                  • maladanka Re - co słychac? 07.06.05, 18:00
                                                    Auguście,tyle sie dzieje, a Ty za laptop nie chwytasz, sliwowiczki z nami nie
                                                    pijesz! Czekamy!
                                                  • august2 Re: - co słychac? 08.06.05, 01:29
                                                    Drogie forumowiczki

                                                    Wlasnie wrocilem z pracy a tu nawolywanie do picia.
                                                    A kto bedzie za mnie pracowal? Wam to jest dobrze.
                                                    Mozecie tak balowac caly dzien...

                                                    Wlasciwie to moge sie malego kieliszeczka napic
                                                    (tylko na jedna noge). Pranie wrzucilem, ogrodek
                                                    podlalem - jedzenie moze poczekac (zrobie sobie pozniej)

                                                    wiec w gore kielich, tak po staropolsku..

                                                    Maladanko- poniewaz mnie namowilas musisz sie tez napic-
                                                    wstawaj i to zwawo!! Zajrzyj do skrzynki (nie tej z piwa-tylko pocztowej)
                                                  • maladanka Re: - co słychac? 08.06.05, 01:38
                                                    Hej! jestem! w skrzynce jeszcze pusto - pewno listonoszka lub inaczej mówiąc
                                                    doręczycielka śpi! Miło,że jesteś!
                                                  • regine Re: - co słychac? 08.06.05, 09:12
                                                    Witam ,witam!!!Smutno było bez Ciebie Auguście!!I
                                                    Cieszę się ,że jesteśsmile))
                                                  • regine Re: Auguście -dziś poszukam!!! 08.06.05, 09:57
                                                    Auguście ,również ,dziękuję!!!
                                                    Dziś poszperam w tych moich "wspomnieniach".
                                                    Postaram się coś stosownego znaleźć,jest tego trochę ,
                                                    więc uzbroj się w cierpliwość ,nie zapomnę!!!
                                                    Pozdrawiam ciepło!!!
                                                  • regine Re: Auguście -dziś poszukam!!! 12.06.05, 11:19
                                                    Auguście!!!Czemu milczysz????
                                                    Wczoraj tylko 1 wpisik...sad((
                                                    Pamiętam,o co prosiłeś,jeszcze odrobinę cierpliwoścismile))
                                                    Oczekuję na coś naprawdę nowoczesnego.
                                                    Jak tylko otrzymam -odeślę smile))
                                                    Pozdrawiam Regina
                                                  • august2 Wstrzas... 12.06.05, 17:49
                                                    Wlasnie przed chwila mielismy male trzesienie ziemi..
                                                    ot taki wstrzas. Zadygotalo domem.. i spokoj.
                                                    Dawno nie mielismy. Mieszkajac na polnocy Kalifornii
                                                    mielismy takie wstrzasy dosyc czesto..

                                                    Co kraj to obyczaj...
                                                  • natla Re: Wstrzas... 12.06.05, 19:28
                                                    Dzięki za takie obyczaje, to co najmniej nietakt! wink)
                                                    Właśnie wczoraj oglądałam film o trzęsieniu w Kaliforni i zaraz miałam Cię na
                                                    myśli..... Piękna kraina, ale tefo bym się okropnie bała.
                                                  • august2 Re: Wstrzas... 12.06.05, 19:41
                                                    Natlo
                                                    napewno bys sie przyzwyczaila. Chociaz moja
                                                    zona to zawsze panikuje jak jest jakis wstrzas.
                                                    Ten dzisiejszy mial epicentrum niedaleko
                                                    Palm Springs ok 160 km od nas i byl 5.6 w scali Richtera.
                                                    Trzeba przyznac ze sila takiego trzesienia jest olbrzymia.
                                                    Spora odleglosc a zatrzeslo domem...

                                                    A jaki to byl film?
                                                  • natla Re: Wstrzas... 12.06.05, 19:50
                                                    Zabij mnie nie wiem, jak zawsze nie wiem co czytam i oglądam. No czasem wiem
                                                    przez przypadek, albo szczególne zainteresowanie. wink)) To była cześć pierwsza
                                                    i włączyłam TV za późno. W każdym razie, zadna rewelacja, ot tki sobie
                                                    katastroficzny amerykański filmik, ale i tak działa na wyobraźnie.
                                                  • natla Re: Wstrzas... 12.06.05, 20:57
                                                    Właśnie oglądam 2 część, (reklamy tfu) dalej nie znam tytułu, bo się spóźniłam
                                                    przez globalizację wink))
                                                    Ale po krótce: trzęsienie w Kaliforni....naukowcy - bohaterowie przepowiadają
                                                    cały łańcuch trzęsień. Wpadają na pomysł kilku podziemnych wybuchów
                                                    nuklearnych, które maja uchronić Kalifornię od oderwania od lądu i zatopienia.
                                                    Udało się, ale coś jeszcze gdzieś wybucha.....lecę , bo reklamy się skończyły.
                                                    Myślę, że sie dobrze skończy wink))))))))) Ale filmik w sumie taki sobie, bardzo
                                                    przewidywalny.
                                                  • regine Re: Wstrzas... 12.06.05, 21:47
                                                    Wszędzie trzęsie,się ta nasza Ziemia....
                                                    A Kalifornia leży,akurat tak ,jak i kraje azjatyckie Indie,Turcja w takim
                                                    regionie gdzie,trzęsienia są bardzo częste, odczuwalne, a i tragiczne
                                                    często .Córka w Izraelu już 5 razy przeszła trzęsienia,a że mieszka na 9
                                                    piętrze,więc 2 trzęsienia,odczuła bardzo.Łącznie ze zbitymi, szklanymi
                                                    rzeczami.Bała się bardzo ,późniejsze(ostrzegano przed nimi przez media i
                                                    policyjne megafony,służby porządkowe).Wszyscy w stan pogotowia postawieni.
                                                    Bo choć były,to wstrząsy wtórne( wychodziła z domu).Trwały 2 tygodnie takie-
                                                    drgania.Zresztą w Polsce też ostatno trzęsło.W ubiegłym roku i w olsztyńskiem i
                                                    w okolicach Śląska ,czy Małopolski .Dokładnie nie pamiętam.
                                                    Przyjemne to na pewno nie jest... Auguście przypuszczam,że dobrze się
                                                    skończyło -tylko na strachu???No kobiety,zawsze boją się bardziej...na
                                                    zapas.Tak już nasza natura smile))Cieszę się,że się odezwałeś, że wszysto dobrze...
                                                  • august2 Re: Wstrzas... 13.06.05, 07:01
                                                    Wlasnie przed chwila wrocilismy z zony z party
                                                    (muzyka polsko-cygansko-meksykansko-aqngielska)
                                                    a tu Natla pisze ze Kalifornia miala sie oderwac
                                                    od ladu..wszystko chyba jednak dobrze sie skonczylo,
                                                    gdyz do was pisze.
                                                    Natlo, ten film chyba troche ogladalem w naszej TV.
                                                    Czy filmy zagraniczne w TV to sa dubingowane
                                                    czy tez ktos czyta?

                                                    Regino,
                                                    Wspolczuje corce. Mieszkac na 9 pietrze to bym chyba niew chcial.
                                                    Wiekoszosc zabudowan jest 1-2 pietrowa. Podczas ostatniego
                                                    wielkiego trzesienia u nas w 1993 to nawet dosyc dobrze trzeslo.
                                                    Woda w osiedlowym basenie chlupotala jak w garnku.
                                                    W rejonie Northridge (Los Angeles) miliardowe straty.
                                                  • fifty_fifty12 Zero wiadomosci o wstrzasach 13.06.05, 07:20
                                                    Sprawdzalem.MSN, Yahoo i Google. Nic nie pisza...
                                                  • malwina52 Re: u nas podano 13.06.05, 07:23
                                                    fakty.interia.pl/swiat/news?inf=633938
                                                    Trzęsienie w Kalifornii
                                                    12.06.2005 19:24 (aktualizacja 13.06.2005 07:05)
                                                    Trzęsienie ziemi nawiedziło południową Kalifornię. Według informacji podanych
                                                    przez amerykańskie centrum geologiczne, wstrząsy miały siłę 5,6 w skali
                                                    Richtera i były odczuwalne nawet w Los Angeles.


                                                  • august2 Re: u nas podano 13.06.05, 07:25
                                                    Malwino, masz racje tak bylo..
    • natla Re: Auguście ! ! ! 17.06.05, 17:25
      Wysłałam Ci przedwczoraj odpowiedź, ale dzis zauważyłam, że liscik wrócił.
      Pewnie dlatego, że wysłałam Ci zdjęcie. Trudno, nieważne....dzięki za
      prześliczne , ale to prześliczne zdjęcia. Piękny ten rezerwat czy park...czy
      jak to nazwać. Masz tak blisko. Mam nadzieję, że nie ma tam tłumów ludzi,
      o które sie ciagle ocierasz, bo to trzeba ogladać w samotnosci, ciszy z kimś
      bliskim tylko.
      • regine Re: Auguście ! ! ! 17.06.05, 21:15
        Dziękuję za cudne zdjęcia smile))Momentami, oglądając,widziałam ...
        Tarzana jak pomykał na lianie, lub pływał w tym jeziorku!!!
        Fantastyczne krajobrazy..
        Zapytam,tak jak Natalia:czy tam naprawdę jest tak spokojnie,że te piękne pawie
        spacerują,pyszniąc się swymi ogonami...Bo u nas w Łazienkach też są, ale takie
        smętne mają te ogonki.A Twoje takie przepyszne...Czy nie ma tam tylu
        odwiedzających? Cisza i spokój,jak w dżungli autentycznej .A do tego te domy
        indian,no i stara podobna do polskiej ręczna pralka -tara.Też taką
        pamiętam ,babcia moja,pieczołowicie ją przechowywała na strychu.Już były pralki
        wirnikowe,ale babcia z niedowiarą je traktowała .Twierdziła,że zawsze może się
        przydać jak prądu nie będzie...Podobają mi się te wspomnienia...
        Bardzo dziękuję za zdjęcia ,są piękne.A Ty masz "dobre oko",aby uchwycić to co
        piękne...A ta postać w domku(dama) ,jak z dobrego snu...
        • natla Re: Auguście ! ! ! 17.06.05, 21:21
          W latach 80-tych widziałam w łazienka prześliczne pawie z niesamowitymi
          ogonami, które ciągle prezentowały, prawie na zamówienie.
          Ten paw, to dowód , że to raj wink))))
          • august2 Re: Natla i Regina 18.06.05, 07:19
            W sobote lub niedziele jest napewno wiecej.
            Ja bylem w tym Arboretum (od lacinskiego Arbor)
            - w odroznieniu od Ogrodu Botaniczanego jest to ze
            zawiera przede wszystkim drzewa i krzewy-

            w srode wiec byla tylko garstka ludzi. Bylo klika grup dzieciakow
            szkolnych i troche starszego towarzystwa. Mozna bylo w samotnosci
            ogladac rozne cuda natury.
            Okazalo sie ze zarazilem tym zdjeciem z pawiem mych znajomych
            tu mieszkajacych. Wszyscy chca sie teraz tam wybrac.
            • natla Re: Natla i Regina 18.06.05, 09:01
              Jeszcze jedno: jak duże jest to Arboretum? Czy przez te 3h obszedłeś całosć,
              czy cześć?
              • august2 Re: Natla i Regina 18.06.05, 15:09
                Obszar ponad 50 hektarow.
                Przeszedlem prawie wszystkimi sciezkami.

                www.arboretum.org/
                • natla Re: Natla i Regina 18.06.05, 16:09
                  Dzięki. smile
                  • axsa Obejrzałam 20.06.05, 01:20
                    trochę zdjęć z Fullerton /Znalazłam w googlowej grafice/.
                    Nadal jednak czekam, kiedy nastanie u Ciebie wieczór i "bedzie Ci sie chciało"
                    napisać kilka zdań o wyprawie.
                    smile))
                    • august2 Re: Obejrzałam 20.06.05, 06:17
                      Umieszczam pare zdan z mego dzisiejszego
                      dnia w watku o Teatrze. Mysle ze tam
                      pasuje lepiej.

                      Axso zajrzyj do skrzynki.
                      A.
                      • axsa Zajrzałam 20.06.05, 08:18
                        ... dziekuje.
                        Napatrzeć sie nie moge.
                        • regine Re: Zajrzałam.....Gdzie jest August???? 24.06.05, 12:00
                          Zajrzałam ,do kilku wątków "Augustowych"....i nigdzie go nie ma...
                          Auguśucie ,jesteś gdzieś w swoim "magicznym ogródku",
                          czy na jakiejś wyprawie????Nigdzie nie mogę Cię odszukać....
                          • regine Re: Zajrzałam.....Gdzie jest August???? 26.06.05, 00:26
                            Auguście!!! ja mieszkam właśnie na takim osiedlu...
                            Są tylko 4 bloki,odgrodzone od reszty miasteczka,wysokim płotem.
                            Odizolowane kodowanymi bramami,domofonami...Ludzie dziwni...tz.elita.
                            to osiedle to właśnie takie "getto".Mieszkają tu,obcokrajowcy,lotnicy ,lekarze..
                            I sama nie wiem już kto.Nikt nikomu nie powie"dzień dobry",z nikim nie
                            porozmawiasz,bo całymi dniami wszyscy są w pracy,na wyjazdach.A obok,
                            tuż za płotem,normalne osiedle robotnicze.Ale tamci są "inni",ich się mija jak
                            powietrze.Nawet dzieci nie mogą się razem bawić, z tymi z gorszego osiedla.
                            Oj, czuję się tu jak ptak w "złotej klatce".Zupełnie tego nie rozumiem.
                            Ale to fakt,są biedniejsi i bogaci.To właśnie bogaci budują i mieszkają w
                            tych "gettach".Nieciekawie się robi...Ludzie odizolowują się ,unikają kontaktów
                            sąsiedzkich.Dzieci bardzo żałują ,że kupili tu mieszkanie.W projekcie nie było
                            płotu,bram,ochroniarza...Miało być normalnie...Ale mieszkańcy tego osiedla na
                            zebraniach podjęli taką uchwałę,a większość na zawsze rację niby.
                            Jestem jak takie stare drzewo,przesadzone na nowy grunt.Miałam
                            sąsiadów,znajomych.Tutaj próbowałam,kilka razy zagadnąć panie (nie wiem ,babcie
                            czy opiekunki do dzieci).Nic z tego,mają chyba zakaz rozmowy z obcymi...
                            Córka mieszka w Warszawie,też na osiedlu zamkniętym,furtka otwierana kartą
                            chipową .Ochroniarze,bramy....To się nazywa w/g mnie segregacja rasowa,
                            w polskim wydaniu...Lepsi i gorsi...Kiedyś byli Żydzi i Polacy.Żydom budowano
                            getta.Teraz Polacy budują sobie sami.Bardzo to smutne...Ale niestety
                            prawdziwe...Dlaczego???? Trudno mi to zrozumieć.Wcale nie czuję się tu
                            bezpiecznie...wcale...Wolałabym mieszkać w lesie lub na pustyni,byłoby tak
                            samo...A może nawet lepiej.
                            • maria581 Re: Zajrzałam.....Gdzie jest August???? 26.06.05, 01:05
                              W zamknietym osiedlu mieszkaja takze moje dzieci i ja przez wieksza czesc roku
                              z racji opieki nad wnuczetami.Osiedle jest idealnie zadbane:piekna zielen,domy
                              starannie zbudowane z uzyciem solidnych materialow.Dla dzieci bezpieczne i
                              ladne miejsca do zabawy.Mili,kulturalni sasiedzi,pozdrawiaja sie na
                              schodach.Prawda jest ze w ciagu dnia wiekszosc mieszkan pozostaje pusta,po
                              osiedlowych ulickach spaceruja tylko nieliczne mamy,babcie i
                              opiekunki.Wiekszosc mieszkancow to ludzie mlodzi ktorzy bardzo intensywnie
                              pracuja i stad kontakty towarzyskie ograniczaja do dni wolnych od pracy.Plusem
                              jest to ze mozna bez obawy zostawic wozek cy rower i nie zniknie
                              bezpowrotnie.Nawet w nocy jest bezpiecznie czego nie mozna powiedziec o
                              sasiednich ulicach.
                              • regine Re: Zajrzałam.....Gdzie jest August???? 26.06.05, 01:35
                                Może Mario Twoje osiedle jest większe...tu tylko cztery, 3-piętrowe bloczki.
                                Tutaj też jest trawka ,krzewy ,wprost wymuskane wszystko.Jest przepięknie.
                                Są dwie bramy wjazdowe,część garaży pod budynkiem -zamknięte ,część aut stoi na
                                parkingach.Ale dla złodzieja,to żadne zabezpieczenie,przeskakują przez płot.
                                Okradają samochody ,zdarzyło się kilka włamań do mieszkań.Może dłużej Twoje
                                dzieci tam mieszkają...Moje kupiły to mieszkanie 3 lata temu i za pół roku
                                wyjechali za granicę.Dlatego jestem tu prawie "stróżem",już 2 lata.Może tam
                                gdzie mieszkają Twoje dzieci, jest inaczej...Może mieszkają tam lepsi
                                ludzie.Albo czasami myślę,że ja jestem jakaś dziwna...Bo naprawdę czuję się jak
                                w niewoli.Uciekam z domu ,kiedy tylko nadarza się okazja ...między ludzi spoza
                                osiedla.Tam nie mam problemów z porozmawianiem,czuję "wolność",przestrzeń.
                                • august2 O osiedlach 26.06.05, 03:39
                                  2 wypowiedzi i 2 rozne. Maria chwali, Regina krytykuje.
                                  Czyli tak jak w zyciu. Kazdy ma inne zdanie i chyba tak
                                  byc powinno. Jezeli buduja takie osiedla zamkniete to
                                  znaczy jest zapotrzebowanie. Nie chcemy chyba zeby ktos odgornie
                                  znowu decydowal, gdzie kto ma mieszkac.
                                  Wybor chyba zalezy od klienta.

                                  Poniewaz nie znam obecnych warunkow w Polsce nie bede sie
                                  wypowiadal. Dodam jedynie ze podzialy zawsze w Polsce byly.
                                  Czy za komuny nie bylo rownych i rowniejszych?

                                  Ja rowniez mieszkam w tzw "gated community". Dlaczego?
                                  -rejon jest przepiekny
                                  -tego typu domy sa tansze od wolno stojacych (zalezy od miejsca)
                                  -wszystko zadbane (czyli przy sprzedazy cena bedzie wieksza)
                                  -zona czuje sie bezpiecznie
                                  - nie ma ruchu samochodowego
                                  - spokoj, mam ogrodek w sam raz dla mnie i nie wymagajacy duzo roboty
                                  - ludzie przyjazni

                                  Nasze osiedle nie ma straznikow. Jest tylko brama i ogrodzenie nawet
                                  niezbyt wysokie-prawie symboliczne.
                                  Obok mamy osiedle duzych domow jednorodzinnych (ceny kosmiczne)- tam maja
                                  budke ze straznikiem. Ale zaraz ponizej sa domy jednorodzinne
                                  (ceny tez wysokie bliskie miliona) ktore nie maja ogrodzen od frontu. Z ulicy
                                  mozna dojsc do drzwi frontowych.
                                  W naszym rejonie domy w takich zamknietych sa tansze-gdyz sa mniejsze.
                                  Jezeli ktos ma dzieci to przewaznie kupuje domy wolnostojace.
                                  Oczywiscie kazdy kupuje w zaleznosci od kieszeni i co kto lubi.

                                  Regina- jezeli twe dzieci nie lubia tego mieszkania to chyba
                                  nie jest problemem tno sprzedac i kupic takie gdzie bedzie sie
                                  podobac.
                                  Ja tak zrobilem, kiedy zona chciala koniecznie zmienic miejsce
                                  zamieszkania.
                                  • august2 Re: O osiedlach 26.06.05, 18:13
                                    Czy sa jeszcze osoby ktore maja
                                    jakies zdanie na ten temat?
                                    Oczywiscie nie nalegam ale...
                                    • natla Re: O osiedlach 27.06.05, 01:18
                                      O biedny Auguście, nikt nie odpowiedził. Mam zdanie, ale jutro napiszę , bo
                                      dzis mnie taka jedna zagadała na smierć i już nie dam rady. wink)))))
                                    • natla Re:Znowu się lenisz???? ;))))))))))))) 29.06.05, 11:28
                                      ...........i co gorsze, zostawiasz nas na pastwie pewnego osobnika?? wink))
                                      Daj głos.....hauuuuuuuuuu......, bo już dziewczyny się martwią.smile
                                      Co do osiedli zamkniętych, to jestem na razie na "nie". Opis życia w takim
                                      osiedlu zrbiony przez Reginę, potwierdza mi to. W Katowicach od wielu, wielu
                                      lat jest takie osiedle, zwane gierkowskim, też zamknięte i strzeżone
                                      (informacja sprzed kilku lat, chyba jeszcze aktualna) i robiło to na mnie
                                      okropne wrażenie.....taka izolacja bonzów od rzeczywistyści i "pospulstwa".
                                      Zawsze były lepsze i gorsze dzielnice we wszystkich miastach i myśle, że to
                                      powinno wystarczyc.
                                      • august2 Re:Znowu się lenisz???? ;))))))))))))) 29.06.05, 20:55
                                        Czy znacie powiedzenie "Nikt nie jest prorokiem we wlasnym kraju"?
                                        Otoz duzo ludzi mieszkajacych za granica chce byc takimi prorokami
                                        (albo Wernyhora) i doradzac.
                                        O wyzwiskach swiadczy tylko brak klasy. Nie majac konkretnych
                                        argumentow rzucaja kalumnie.
                                        Czyli odzywa sie znowu w takich ludziach brak tolerancji w tym i innym
                                        przypadkach rowniez.

                                        Jezeli chodzi Natlo o tzw "zamkniete osiedla" to wydaje mi sie (z tego co
                                        pisza) ze w Polsce doprowadzili to do jakiegos "extremum".
                                        Moge tylko napisac ze "u nas" mieszkania w takich osiedlach sa z reguly tansze
                                        od domow wolnostojacych. W wiekszosci sa one ogrodzone, z brama w dzien otwarta.
                                        Takie nie maja zadnych straznikow.
                                        Jezeli chodzi o zamkniete ze straznikami to moga byc to osiedla dla starszych
                                        albo bardzo bogatych.
                                        Zreszta opcji jest duzo i kazdy moze sobie wybrac to co lubi w zaleznosci
                                        od stylu zycia.
                                        • regine Re:Dobrze,że jesteś :))) 29.06.05, 21:31
                                          Aguście zajrzyj na pocztę...
                                          Prosiłabym o odpowiedź jeśli możesz....
                                          Cieszę się ,że jesteś smile))
                                          Masz rację ,chamstwo jest wszechobecne wszędzie,tak jak i brak tolerancji dla
                                          innych poglądów...My jesteśmy tu w kraju..I niestety...mamy taką rzeczywistość
                                          jaką mamy...Trudno komuś,z tak daleka,to ocenić...tu trzeba po prostu być i
                                          żyć w naszych realiach.Nie wszystko jest złe i nie wszyscy są źli...
                                          Ale to nie znaczy ,że można nam za to, w tak ohydny sposób ubliżać....
                                          Choćby ze względu na to ,że jesteśmy kobietami,a wiekowo prawie równolatkami.
                                          Zaczęło się niewinnie,ale dobrze się skończyło...Choć nie do końca jestem
                                          pewna...Bo padały nawet pogróżki...Czego mamy się bać? Nie wiem...
                                          Ignorancja dla takich "występów",jest zawsze potrzebna i na miejscu.Takie jest
                                          moje zdanie.Pozdrawiam i cieszę się,że jesteś wśród nassmile)))
    • lechistania No i co Auguscie? 30.06.05, 04:36
      Poezja, odczyty, weekendy? A Polska? Pewnie masz ja gleboko w sercu i jestes
      tolerancyjny. Szczesc Ci Panie Boze. Nie mozna byc cieplym. Jest sie goracym
      albo zimnym. Nie mozna byc troche w ciazy. No ale Ty nie zrezygnujesz z aplauzu
      bezmyslnego tlumu. Bede tom wszystko obserwowal. 50/50.
      • august2 Re: Pan Lechistania z Chicago 30.06.05, 05:06
        Pan Lechistania z Chicago pisal:
        "Jest sie goracym albo zimnym"

        A pan do jakich nalezy?

        Zreszta moze pan nie odpowiadac-

        "mnie to ani ziebi ani grzeje"

        • vogino55 Re: Pan Lechistania z Chicago???? 30.06.05, 11:29
          Auguście proszę nie daj się prowokować.Lechistania pan rodzaju żeńskiego
          hahahaha.Jakieś takie coś "pół na pół" inaczej mówiąc wielonickowiec.

          Pozdrawiam Wojciech
          • regine Re: Pan Lechistania z Chicago???? 30.06.05, 14:08
            Dziękuję Wam,że jesteście!!! Takie "0",nie jest w stanie swoim słownictwem mnie
            obrazić.Takich ludzi traktuję jak powietrze,ich po prostu nie widzę....
            Auguście i Wojtku,takiemu "NIC",nie warto poświęcać nawet tego pisania.
            Ciekawa jestem jak w swoim domu traktuje swoje córki? Jakim służy
            przykładem ,używając tak ohydnego żargonu,tutaj na forum,gdzie przewagą są
            kobiety: matki i żony.Czy tego go w Polsce nauczono?Czy z Zachodu przyjął
            sposób segregacji ludzi i obrażania ludzi????Masz rację Wojtku, toto
            jakieś:"pół na pół"...Więc wracamy do muzyki....smile))))
            Tylko ignorancja wpisów takiego "pana" -ZUPEŁNA-będzie w stanie zamknąć mu
            usta!!!!
    • natla Re: Auguście ! ! ! 01.07.05, 10:34
      ..czy zgodzisz sie na założenie drugiej części wątku o spacerach i podróżach
      z linkiem do części pierwszej?
      • august2 Re: Auguście ! ! ! 02.07.05, 13:39
        Natlo
        jezeli ma to usprawnic system
        to ja jestem za.
        • natla Re: Auguście ! ! ! 02.07.05, 14:49
          Super, będzie łatwiej wchodzić.
          • august2 Wspomnienie... 04.07.05, 19:10
            Dzisiaj mamy Swieto Niepodleglosci.
            W radio graja znane melodie. Wracajac
            z jedzeniem (syn zazyczyl sobie meksykanski lunch)
            uslyszalem znana melodie "Glory, Glory Alleluja"

            I nagle, na pare sekund- przenioslem sie w czasie
            i w przestrzeni do 82 roku, do wiezienia.
            Na spacerniku (w drucianej klatce)spiewalismy wtedy
            takie slowa na melodie tej znanej piesni:

            "Prezydent Reagan naszym przyjacielem jest...."

            Pamiec czasami sprawia niespodzianki...
            • danurn Re: Wspomnienie... 04.07.05, 23:05
              Cieszy mnie to,że Ci się udało, Auguście,że nie tęsknisz za krajem. Czy myślisz
              o czasie na emeryturze, czy tam czy tu? W Polsce z tamtą emeryturą żyłoby ci
              się znacznie lepiej, tak myślę.
              • natla Re Auguście.... 04.07.05, 23:29
                Czy to zdjęcie się w ogóle otwarło? Ważna dla mnie informacja.....i jakiej było
                wielkości.... i moze jeszcze w jakim temacie.wink))
                • august2 Re: Re Auguście....Natla 05.07.05, 00:19
                  Bylo to ok 20 czerwca (sprawdzilem poczte).
                  Zdjecia otrzymalem - golabek pokoju (a wlasciwie kuchni)
                  • august2 Wspomnienie- Danurn 05.07.05, 00:35
                    Wy juz "emerytki" a ja jeszcze mam daleko do emerytury.

                    Mam w zasadzie kilka wariantow
                    plan A - wczesniejsza za 9 lat, srodki pieniezne
                    (pensja z firmy + moje inwestycje )
                    plan B - w wieku 62 lat ( pensja rzadowa zmniejszona + pensja firmy + moje
                    inwestycje)

                    plan C - w wieku 66 lat ( pensja rzadowa normalna + pensja firmy + moje
                    inwestycje)

                    plan D - praca do 70 -tki

                    Na dzien dzisiejszy plan B jest najlepszy, gdyz daje mi wiecej finansowej
                    swobody. Czy tak bedzie? Nie wiem. Ale lubie planowac.

                    Danuta, pytasz sie gdzie?
                    Na dzien dzisiejszy planuje emeryture w mym przybranym kraju.
                    Dlaczego? Opieka nad chorymi czlonkami rodziny to po pierwsze.
                    (pisalem juz o tym nieraz)
                    Po drugie ja tu juz wsiaklem na tyle ze nie wyobrazam sobie zycia
                    gdzie indziej. Ten kraj dal mi tyle roznych mozliwosci.

                  • natla Re: Re Auguście.... 05.07.05, 10:05
                    Nie, ja Ci wczoraj wysłałam.... sprawdź.smile
                    • august2 Re: Re Auguście....Natla 05.07.05, 15:54
                      Niestety ...Skrzynka jest pusta...
                      • natla Re: Re Auguście....Natla 05.07.05, 16:09
                        Ok. Sprawdzę
                        • natla Re: Re Auguście 05.07.05, 16:21
                          no jasne, wysłałam na Augusta, bez 2. Wysyłam w takim razie 2 raz.....tylko
                          jakiś August to dostał ....wink)))
                          • natla Re: Re Auguście2 ..poszło :)) 05.07.05, 16:36
                            mam nadzieję, że teraz dojdzie....oferma ze mnie, ale ciągle jeszcze działam na
                            wys. obrotach i w pośpiechu.
                            • august2 Re: Re Auguście2 ..przyszlo 05.07.05, 17:08
                              Przesylka zostala doreczona...
                              • natla Re: Re Auguście2 ..przyszlo 05.07.05, 17:15
                                ............musi co inteligentny listonosz wink)))))
                                • natla Re: Re Auguście................... 06.07.05, 22:00
                                  Auguście mamy z Maleństwem problem, wrzucamy zdjęcie pod adres
                                  www.imageshack.us/ , dochodzimy do miniatury i co dalej??? Zapisujemy,
                                  ale gdzie to jest w sieci???
                                  Brak jęzka głębszego..... Przetłumacz łoatologicznie wink)))))
                                  • august2 Do Natli 07.07.05, 03:47
                                    Jak problem to do Augusta...

                                    1 klik na browse

                                    2 znajdz foto i klik

                                    3 klik host

                                    4 klik na niebieski tekst SHOW image to friends( drugi od dolu obok adresu w
                                    prostokacie)

                                    5 pod zdjeciem zobaczysz Link podobny do tego:

                                    img183.imageshack.us/my.php?image=hav103020715204sy.jpg
                                    6 to jest twe zdjecie , zrob kopie i przeslij dla znajomych lub wklej
                                    na forum


                                    img183.imageshack.us/my.php?image=hav103020715204sy.jpg
                                    ten link powyzej to jest me zdjecie. Jak nie mozna kliknac
                                    to trzeba skopiowac i potem umiescic w adresie internetowym

                                    Daj znac czy dziala.

                                    Na tym mym zdjeciu Josephine i Mercedes reklamuja kubanskie produkty

                                    • natla Re: Do Natli 07.07.05, 08:09
                                      A niby do kogo mamy isć po ratunek, co?????!!!!!! wink)))))))))))
                                      Dzięki, wszystko działa, a te Twoje laleczki z cygarami są bezkonkurencyjne smile)
                                      • maladanka Re: DoAugusta 07.07.05, 09:22
                                        Auguście,to co napisałeś,to ja tak trochę intuicyjnie troche ze słownikiem
                                        wcześniej wykonywałam,ale..ale chodzi mi o to,że prawdopodobnie można tu
                                        zakładać własny album? Czy rejestracja/podobno tez jest/ daje jakies przywileje?
                                        Czy jest mozliwość zastrzeżenia dostępu do zdjęcia tylko dla autora?
                                        Bo teraz to tak,wklejam zdjęcie jak opisałes i zapisuję sobie link.Ale jeśli
                                        nie zapiszę to co?
                                        Tu jest mozliwość wkładania dość duzych zdjęc ok 1000 kb, więc i ich jakośc
                                        może być dobra jak np.Twoje wspaniałe "cygarniczki" .
                                        Czy jest ograniczenie w ilości wstawianych zdjęć? Uff,ale Cie zasypałam
                                        pytaniami! Poratujesz?
                                        • august2 Re: Do Maladanka 07.07.05, 21:13
                                          A wiec po kolei. Rejestracja
                                          daje ci nastepujece mozliwosci:

                                          masz pelna kontrole nad zdjeciami i fotoblog
                                          robisz wszytko szybciej
                                          mozliwosc usuniecia zdjec
                                          mozliwosc upload kilku zdjec na raz z mozliwoscia zmiany parametrow
                                          rejestracja jest bezplatna

                                          Twe email nie bedzie przekazywane lub sprzedawana innym.

                                          Nic mie pisze o zastrzezeniy ale naoewno tak jest ze tylko ty masz takie prawo.

                                          To w skrocie przetlumaczona strona o rejestracji
                                          • maladanka Re: Do Maladanka do augusta 08.07.05, 15:09
                                            • maladanka Re: Do Maladanka do augusta 08.07.05, 15:10
                                              kliknelo sie samo
                                              Piekne dzieki za wytłumaczenie - ale co mam zrobic,żeby się zarejestrować?
                                              Tak mi napisz swoimi słowami - bo nie mam siły walczyć z upałem internetem i
                                              swoim lenistwemsmile
                                              • august2 Re: Do Maladanka 09.07.05, 04:56
                                                Najlepiej "delegate" (wyznacz innemu) jak to sie u nas mowi:

                                                a. kliknij na register
                                                b. wpisz twe email w pierwszy "box" tam gdzie obok pisze e-mail address
                                                c. wpisz ponownie swoj emial w nastepny "box"

                                                d. kliknij register

                                                Powinni ci poslac link to twej skrzynki (~15 minut)
                                                jak otzrymasz kliknij na link

                                                Po kliknieciu na link zobaczycz nowe "window" a na nim "box"
                                                gdzie zobaczysz swoj addres. Masz tam do wyboru upload, thumb, list i fotoblog

                                                Zobacz i napisz jak poszlo. Ja na razie doszlem do tego miejsca.

                                                • natla Auguście....czy...... 18.07.05, 19:46
                                                  ...nie dosć tego leniuchowania??????????? Zostałeś rodzynkiem wink))))))).........
                                                  Vogino nas...........porzucił, nie wyjawiając powodu......więc jako jedyny
                                                  przedstawicil płci odmiennej ,,,,,,rozumiesz....wracaj natychmiast!! smile)))))))))
                                                  • maladanka Re: Auguście....czy...... 20.07.05, 11:51
                                                    Auguście? długo jeszcze na urlopie będziesz? czekamy na wrażenia!
                                                    Czuję przez skórę,ze ktos nam za plecami narozrabiał,no bo żeby tak mężczyżni
                                                    zniknęli?
                                                  • regine Re: Auguście....czy...... 20.07.05, 17:57
                                                    Ale tam...Nie wyglądali na takich znowu strachliwych.
                                                    Niby kto ich tu wystraszył ??? Zawsze grzeczni ,uprzejmi...i my również...
                                                    Tylko kulturalnie mogliby dać znać ,że odchodzą...A nie tak po agielsku...
                                                    Wyszli sobie z "przyjęcia" i już...Troszkę dziwne takie zachowanie.
                                                    Wystarczyło powiedzieć, "Żegnam towarzystwo"...i po bólu...
                                                    A tu różne rzeczy przychodzą do głowy...Ja myślę, że jednak to jakaś choroba,
                                                    taka prawdziwa lub kłopoty inne..
                                                    Zobaczycie pojawią się...I wyjaśnią swoją długą nieobecność -WYPADAŁOBY
                                                    WYJAŚNIĆ !!! Bo to trochę głupio, ot tak zabrać "zabawki z piaskownicy" i pójść
                                                    do domu...
                                                  • natla Re: Auguście....czy...... 20.07.05, 19:22
                                                    Przypominam, że August siegrzecznie odmeldował na wywczasy.....na jak długo,
                                                    nie wiem, ale bez przesady, dopiero minęło ok. .......9, 10 dni.
                                                  • regine Re: Auguście....czy...... 20.07.05, 19:26
                                                    Ale sama szukałaś Augusta, bo coś Ci się wydawało,że za przydługi ten jego
                                                    urlop....
                                                  • natla Re: Auguście....czy...... 20.07.05, 20:29
                                                    Nie....wydawało mi się, że gdzieś mignął, ale prawdopodobnie ze wsteczna
                                                    datą. smile)
                                                  • maladanka Re: Auguście....czy...... 23.07.05, 11:53
                                                    Auguście - co się dzieje,że zniknąłeś? Musi byc wazny powód?!
                                                    Ale wrócisz,prawda?
                                                  • maladanka Re: Auguście....czy...... 25.07.05, 09:29
                                                    Rety ...czy coś się na urlopie stało?
                                                  • natla Re: Auguście....czy...... 25.07.05, 09:44
                                                    11.07. August napisał:
                                                    "Nie jestem na emeryturze (czyli czas dla mnie to pieniadz)
                                                    ale postanowilem wyrwac sie na pare dni z mej "rezydencji",
                                                    gdzie ma byc ok 38 stopni i pojechac na wybrzeze Oceanu Spokojnego,
                                                    gdzie ma byc ok 23 stopni.
                                                    Ciekawe jakie przygody mnie tam beda czekac..?"
                                                    Pewnie od razu nie wyjechał.....dajcie mu odpoczac, to dopiero niecałe 2
                                                    tyg.........a swoją drogą....nie wziął laptopa??? Widocznie chce naprawde
                                                    odpoczać....od nas też wink))))))
                                                  • mira54 Re: Auguście....czy...... 25.07.05, 09:49
                                                    Nie martwcie sie, August nad morzem odpoczywa.
                                                    Napewno jak wroci odezwie sie do nas.
                                                  • maladanka Re: Auguście....czy...... 27.07.05, 23:18
                                                    eeee,Auguście - już sie odezwij!
                                                  • natla Re: Auguście....czy...... 28.07.05, 01:04
                                                    Noooooooo..........................ile możesz leniuchować.....z roboty Cię
                                                    wywalą wink)))
                                                  • maladanka Re: Auguście....czy...... 29.07.05, 08:35
                                                    Hoooooop!Hooooop! Wraaaaaaaacaaaaaaaj!!!!!!
                                                  • regine Re: Auguście....czy...... 29.07.05, 14:11
                                                    Dlaczego milczysz ???? Prosimy !!!! O jedno słówko wyjaśnienia....
                                                    Może coś ze zdrowiem w rodzinie ?????
                                                  • natla Re: Auguście....czy...... 29.07.05, 14:13
                                                    Reginko, tfu, tfu, tfu przez lewe ramię.
                                                    Już na wszelki wypadek rozwijam dywanik .....wink))))
                                                  • pia.ed Re: Auguście....czy......to prawda ??? 29.07.05, 19:29
                                                    relaz.o2.pl/lakmus-msg.php?id=3092
                                                  • august2 Re: jestem... 30.07.05, 04:30
                                                    ... w uszach mi dzwonilo juz od paru dni.
                                                    Nie dziwota. Kolezanki-internautki uzyly
                                                    czarow i ... oto Jestem.
                                                    Nie wiem jak na dlugo.
                                                    Zastanawiam sie powaznie czy dalej pisac..
                                                    Czy warto?

                                                    Co jednak mnie dziwi najbrzdiej to brak wpisow
                                                    plci odmniennej. Dlaczego tak jest?
                                                    Czyzby "panowie po piecdziesiatce nie mieli
                                                    dostepu do Internetu?
                                                  • w5w7 Re: jestem... 30.07.05, 08:56
                                                    Auguscie.
                                                    Z tego co zaobserwowalam Panowie ok 50-tki i po,nie maja czasu na pisanie na
                                                    forach. Kazda wolna chwile wykorzystuja na uganianie sie na 20-30-latkami.
                                                    Wystarczy przejrzec wszelkiego typu strony z randkami, czaty, zwlaszcza te z
                                                    sexem...Pewnie ze to nie regula, ale wiekszosc z tych Panow chce jeszcze
                                                    poszalec, poki sil starczasmile)))
                                                  • natla Re: jestem... 30.07.05, 08:57
                                                    Nie, Auguście, panowie po 50-tce nie potrafią wink)))))
                                                    Witaj wreszcie. Co ja tu miałam przez Ciebie - płacze, lamenty itp.
                                                    Skopiuje Twoje zdanie: > Zastanawiam sie powaznie czy dalej pisac..
                                                    Czy warto? <
                                                    Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć, choć to trudne pytanie, ale nawet
                                                    nie próbuj odp. negatywnie!!! wink)) My jestesmy do wszystkiego zdolne -
                                                    wsiadziemy w samolot, potem wynajmiemy samochód i dojedziemy w końcu jakoś do
                                                    Twojego jeziorka i będziemy sie wydzierać Auuuuuugst, nie wytrzymasz, a potem
                                                    to zobaczysz wink)))Więc się dobrze zastanów, czy opłaca Ci się nie pisac.
                                                    A gdzie sprawozdanie????? smile))
                                                  • august2 Re: Auguście....czy......to prawda ??? 30.07.05, 04:54
                                                    Pia.ed
                                                    Na twe pytanie jest napewno tysiace odpowiedzi.

                                                    Ten kto strescil ten artykul z NYT popelnil
                                                    mnostwo ( moze celowo) bledow.
                                                    - po pierwsze Tytul artykulu jest

                                                    French Family Values
                                                    czyli dotyczy tylko Francji a nie calej Europy

                                                    www.nytimes.com/2005/07/29/opinion/29krugman.html?
                                                    Autor caly czas porownuje Francje do USA. Pisze tam o wolnym
                                                    czasie, urlopach, zarobkach, zdrowiu.

                                                    Jezeli chodzi o moje osobiste uwagi to niestety nie mam
                                                    skali porownawczej. Nigdy nie mieszkalem na stale we Francji, ani
                                                    w innym kraju europejskim ( oprocz Polski w dawnych czasach).

                                                    Moge napisac tylko ze pracuje 5 dni w tygodniu, mam miesiac uropu,
                                                    mam ubezpieczenie lekarskie, finansowo - jeden dochod starcza
                                                    mi na wszystkie me potrzeby.

                                                    Do tego jestem emigrantem- czyli ma ocena ma zupelnie inny wymiar.
                                                    Tu moglbym odwrocic pytanie i zapytac sie ciebie Pia.ed czy
                                                    emigrant moze osiagnac duzo np w Szwecji albo w Polsce?




                                                  • pia.ed Emigrant w Szwecji 30.07.05, 10:04
                                                    Tak, uwazam ze emigrant moze osiagnac DUZO w Szwecji.
                                                    Moze jedyna przeszkoda jest jezyk, ale jesli ktos ma zdolnosci jezykowe
                                                    i nauczy sie jezyka to moze dojsc bardzo daleko.
                                                    Przykladem sa moje siostry przyrodnie. Obie pokonczyly tu studia i obie pracuja
                                                    w zawodach medycznych, dobrze zarabiajac.

                                                    Mnie udalo sie wrocic do zawodu z Polski, ale to jest mozliwe w duzych
                                                    miastach, gdzie w szwedzkich szkolach istnieje zapotrzebowanie na nauczycieli
                                                    jezyka macierzystego. Ci oprocz nauczania swgo jezyka zajmuja sie
                                                    tlumaczeniam, a takze maja grupy cudzoziemcow, w ktorych moga nauczac jezyka
                                                    szwedzkiego, matematyki czy biologii, w zaleznosci od zapotrzebowania w danej
                                                    szkole.

                                                    Inne znajome nauczycielki z Polski poszly tu na studia uzupelniajace
                                                    i teraz pracuja jako pelnoprawne nauczycielki nauczajac szewdzkie dzieci.
                                                  • pia.ed Re: Emigrant w Szwecji 30.07.05, 10:16
                                                    Znajomy inzynier pisujacy na forum Skandynawia wyjechal z Polski w tym samym
                                                    czasie co Ty.
                                                    Po kilku latach doszedl do wniosku, ze jezeli chce byc naprade KIMS,
                                                    to powinien ukonczyc studia w Szwecji. Zrobil to szybko i bez problemow,
                                                    przy okazji doszlifowal jezyk, co jest BARDZO wazne w Szwecji,
                                                    bo po angielsku w USA mozna "lamac", a w Szwecji po szwedzku najchetniej nie...

                                                    Cala polska "elita" skupia sie w Sztokholmie, wiem ze tam sa dziennikarze,
                                                    aktorzy, pracownicy naukowi po studiach w Polsce, ktorzy osiagneli wysokie
                                                    pozycje w Szwecji.

                                                    No i wiele Polek, ktore byly w Polsce pielegniarkami oddzialowymi lub
                                                    poloznymi, a ktore w Szwecji nigdy nie nauczyly sie jezyka,
                                                    nie nostryfikowaly dyplomow i teraz zadawalaja sie pilnowaniem
                                                    ciezko chorych w szpitalach, lub sprzataniem tegoz szpitala...
                                                  • august2 Re: Emigrant w Szwecji 30.07.05, 16:18
                                                    ..czyli dla chcacego nie ma nic trudnego.
                                                    Czy szwedzki jezyk jest latwy do nauki?
                                                  • august2 Re: w5w7 30.07.05, 16:23
                                                    w5w7 masz ciekawe spostrzezenia jezeli
                                                    chodzi o tych po 50-ce.
                                                    Jezeli wszyscy to robia to chyba i ja musze
                                                    sprobowac. Musze sie przeciez podporzadkowac statystyce.
                                                    To jest prawda ze mlode kobiety leca na starszych?
                                                  • august2 Re: Natla 30.07.05, 16:24
                                                    .. o jakim sprawozdaniu mi suszysz glowe?
                                                  • w5w7 Re: w5w7 30.07.05, 18:23
                                                    Auguscie.
                                                    Nie napisalam ze wszyscy, ale ze wiekszoscsmile) A Ty nic nie musisz.A czy
                                                    mlode kobiety leca na starszych? hmmm..to temat do dyskusji.
                                                  • takanietaka LECĄ !leciały... 30.07.05, 18:39
                                                    do dyskusji? ja tam zawsze leciałam na starszych ...i teraz bym tez ...ale
                                                    teraz ci "starsi" to sa chyba młodsi?No i to mi sie wydaje dziwne ..po
                                                    pięćdziesiątce -a młodszy!Cos ie wporzadku jest!!!
                                                    <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                                  • natla Re: Emigrant w Kaliforni...i do tego po urlopie 30.07.05, 16:27
                                                    Skoro świt piszesz.....więc badź tak dobry i wyprosyuj swoją odp. dot. nie
                                                    pisania.........i znowu: gdzie sprawozdanie.......?????? wink)) a gdzie
                                                    zdjęcia????????????? wink)))))))))))))
                                                  • august2 Re: Emigrant w Kaliforni...i do tego po urlopie 30.07.05, 17:02
                                                    Nic specjalnego sie nie wydarzylo..
                                                    pogoda byla tam wysmienita, spacery nad Pacyfikiem,
                                                    zwiedzanie lokalnych galerii,zakupy pamiatek, jedzenie..ot zupelny
                                                    relaks....
                                                  • natla Re: Emigrant w Kaliforni...i do tego po urlopie 30.07.05, 17:18
                                                    eeeeeeeeeeeeee tam i oczko Twoje nic ciekawego nie zarejestrowalo?????
                                                  • august2 Re: i do tego po urlopie - Natla 30.07.05, 18:50
                                                    Natlo, poniewaz tak mnie meczysz poslalem
                                                    pare zdjec do ciebie i do osob ktore
                                                    mnie mnie wspominaly podczas mej internetowej
                                                    przerwy
                                                  • regine Re: Bardzo dziękuję... 30.07.05, 21:23
                                                    Auguście, bardzo dziękuję za pamięć...
                                                    Za piękne : zamki, plaże, za syrenkę oraz Swoje odbiciesmile)
                                                    Pamiętamy o Tobie, bo jak można zapomnieć o tak miłej osobie, która tak pięknie
                                                    opisuje, nawet króciutką wycieczkę dookoła swojego jeziorka czy zdjęcia z
                                                    Twojego "zaczarowanego" ogródka.Zawsze sprawiają mi wielką radość.
                                                    Co do Żydów, odnośnie wypowiedzi Pia.ed, podziwiam i podziwiałam ich za
                                                    pracowitość, dbałość o zachowanie własnej kutury,kultywowanie obyczajów,
                                                    szacunek dla osób starszych, przestrzeganie porządku.
                                                    Wychowanie dzieci i młodzież również.A to, że są bogaci,nikt im tego majątku
                                                    nie podał na tacy.Wyjątki są, tak jak wszędzie na świecie,że są bogaci i
                                                    biedni.Ci bogaci nie zawsze nieuczciwie dorobiali się majątków,pracowały na to
                                                    całe pokolenia.Tak samo jak i w USA, czy Polsce .Nie ma co im zazdrościć..Ale
                                                    większość naszych rodaków jest za leniwa,np. do nauki języków,czy dbałości o
                                                    swój kraj.Może jeszcze to starsze pokolenie od 30-50 w górę.A nasza "złota"
                                                    młodzież 15-18 latków, aż się boję co z tego wyrośnie.
                                                  • natla Re: Ćwiczę ;))) 03.08.05, 18:30
                                                    Podsyłam parę fotek z mojego olbrzymiego parku.....zrobiłam wczoraj smile))

                                                    img42.imageshack.us/my.php?image=kawadrzewa4yr.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=nagowi5rl.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=park19aq.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=park38au.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=parkjeziorko9jx.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=parkowejeziorko26xj.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=parkowejeziorko7oo.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=parkowejezkacz7hy.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=symbolani7nt.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=zastygabyskawica4fg.jpg
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=zieloneplanetarium1xo.jpg
                                                  • pia.ed Re: Emigrant w Szwecji 30.07.05, 17:47
                                                    A najlepiej powiodlo sie Zydom! Corka jednego z emigrantow fali uchodzstwa
                                                    z roku -69
                                                    jest wlascicielka najwiekszej w Szwecji firmy wydawniczej.

                                                    A jezyk szwedzki jest latwy w uczeniu.
                                                    Dla tych ktorzy przyjechali w tu zaraz po maturze jak moje siostry , takze
                                                    wymowa idzie jak jak z platka.


                                                    Auguscie, dziekuje Ci ze piszesz bez usmieszkow czy innych znakow, ktore
                                                    niesamowicie utrudniaja czytanie wypowiedzi.
                                                  • august2 Re: Emigrant.. 30.07.05, 18:32
                                                    To dobrze ze polskim zydom sie wiedzie w Szwecji.
                                                    Nie mogli dalej mieszkac w Polsce wiec znalezli
                                                    miejsce w innych krajach gdzie ich przyjeli.

                                                    A tak na marginesie co to znaczy "dobrze sie wiedzie"?
                                                    Kazdy napewno ma inna definicje sukcesu.
                                                    Dla mnie naprzyklad sukcesem jest to ze
                                                    zaczynajac zycie w innym kraju od zera, z malymi dziecmi,
                                                    bez znajomosci jezyka, z malym doswiadczeniem zawodowym,
                                                    bez roznych kontaktow nie wyladowalem na bruku.
                                                    Moge sobie teraz spokojnie pisac w tym mym
                                                    zaczarowanym ogrodku.
                                                  • pia.ed Re: Emigrant.. 30.07.05, 18:50
                                                    Dzisiejsi azylowcy w Szwecji tez nie moga narzekac, choc zaczynaja tak jak Ty
                                                    od zera!

                                                    Dostaja od razu mieszkanie za ktore nie musza placic, Szwecja ich utrzymuje,
                                                    czasem dwie osoby dorosle z osmiorgiem dzieci zyja na koszt panstwa ...
                                                    Tacy nigdy nie beda mieli domu, bo gdyby go kupili ( czasem ich na to stac),
                                                    to zabrano by im zasilek.

                                                    Ci ktorzy przjezdzaja z 1-2 dzieci i pracuja, po pewnym czasie moga
                                                    dorobic sie domku.

                                                    O Zydach wspomnialam, bo ci odnosza najwieksze sukcesy ze wszystkich emigrantow!
                                                  • fanka8 Re: Auguście... 03.08.05, 22:21
                                                    Cieszę się, że sie odnalazłeś, naprawdę miło mi Cie znowu widziec!!! Zagladaj
                                                    czasem, moze przejdzie Ci to chwilowe niechciejstwo... Bedzie nam miło!!
                                                  • august2 Re: Fanko i Natlo 04.08.05, 03:36
                                                    Fanka- dzieki za cieple slowa. Zajrzyj do skrzynki.

                                                    Natlo- masz naprawde wspanialy zakatek. Nawet jeziorko zaczarowane
                                                    masz... wyglada to wszystko jak jakas odlegla puszcza. Jeszcze troche
                                                    a dzik a moze zubr wynurzy sie z tych kniei..

                                                    Natlo male pytanie:
                                                    a gdzie sa palmy? Czyzby tych u was brakowalo?

                                                    Dzieki za zdjecia. Czyz nie jest to fajne hobby?
                                                  • natla Auguście!!!! 04.08.05, 17:06
                                                    To hobby będzie fajne, jeżeli nauczę sie robić 2, 3 zdjęcia w czasie
                                                    codziennych spacerów, bo jak na razie pstrykam wszystko, co mi się podoba.
                                                    A palmy? Coż nie ma i na szczęscie, bo czymże bym sie zachwycała na
                                                    wyjazdach? wink))
                                                    ps. czemu się tak lenisz???? smile) Nie lubisz juz nas? wink
                                                  • august2 Re: Auguście!!!! 04.08.05, 20:57
                                                    Hmmm czy ja sie lenie? Moze troche.
                                                    Wy juz prawie wszystkie "emerytki"
                                                    a ja musze jeszcze dlugo (albo i wiecej)na chleb pracowac,
                                                    tak wiec i czasu nieraz mi brakuje.
                                                    O chorobach nie bede pisal bo to depresyjne...
                                                    a i moj punkt widzenia na niektore wasze sprawy jest czasmi inny wiec
                                                    wole nieraz nic nie pisac.. zeby sie nie narazc..
                                                  • maladanka Re: Auguście!!!! 05.08.05, 00:41
                                                    Auguście - co to znaczy narazić? Bardzo dobrze by było wiedzieć jaki jest Twój
                                                    punkt widzenia, a osoby kulturalne, a takie na forum są - potrafią uszanować
                                                    inne zdanie.
                                                    Natomiast na pewno masz wiele powodów do zmęczenia - to prawda.Jednak zaglądaj
                                                    tutaj - tyle życzliwych Ci koleżanek czeka smile
                                                  • natla Re: Auguście!!!! 05.08.05, 08:03
                                                    Rany, Auguscie, przeciez właśnie o to chodzi, żeby pokazywać tu swoje punkty
                                                    widzenia. Jesteśmy różni, mamy różne doswiadczenia i różne przeżycia.
                                                    O punktach widzenia się dyskutuje , a nie naraża się nimi. Myślę, że gdzie jak
                                                    gdzie, ale u nas właśnie można mieć swoje zdanie spokojnie. Najwyżej się ktoś
                                                    z czyimś punktem widzenia nie zgodzi i tyle. Poza tym, to b. ciekawe, spojrzeć
                                                    na coś inaczej, zastanowić się, czy mój punkt widzenia jest słuszny. Jak to
                                                    mawiają, tylko krowy się nie zmieniają.wink))))))
                                                  • maladanka Re: Auguście!!!! 12.08.05, 00:52
                                                    my idziemy spac, a Ty masz popołudnie - może coś napiszesz?
                                                    Wspomniałeś niedawno o filatelistyce. To Twój pomysł więc może oddzielny wątek
                                                    założysz?
                                                  • august2 Re: Auguście!!!! 12.08.05, 03:46
                                                    Danuto

                                                    Masz racje ze wy spicie... slychac
                                                    az tutaj..
                                                    Niestety filatelistyka nie jest moim hobby
                                                    chociaz jak bylem chlopakiem to mialem klaser
                                                    ze znaczkami. Najwiecej cieszyly wtedy zagraniczne,
                                                    trojkatne, z wysp tropikalnych, z cieplych krajow.
                                                    Nie przypuszczalem wtedy ze wyladuje kiedys
                                                    w jednym z tych "cieplych krajow".

                                                    Danuto i inni tez.Polecam goraco film. Bylem
                                                    na nim wczoraj.
                                                    Jest to film dokumentalny ktory robi u nas furore i kase tez.
                                                    Film ten to "March of the penguins" (Wedrowka pingwinow).
                                                    Niesamowicie zrobiony film o najwiekszych z gatunku pingwinow
                                                    Imperial penguin. Po tym film mozna nabrac dla nich szacunku.
                                                    W tak zimnych warunkach jakim jest Antarktyda wychowuja swe potomstwo.
                                                    NIESAMOWITE!
                                                  • pia.ed Re: Auguście! Dla przypomnienia...Polski... 13.08.05, 10:04
                                                    Wlasnie znalazlam na onet wiadomosc o pielgrzymce zolnierzy na Jasna Gore.
                                                    Naciskajac po prawej stronie, mozna zobaczyc pielgrzymke zolnierzy "na zywo"...
                                                    Przypomnialy mi sie parady pierwszomajowe!
                                                    Przyjemnego ogladania!

                                                    wiadomosci.onet.pl/1147687,11,item.html
                                                  • natla Re: Auguście!!!! 13.08.05, 11:27
                                                    Też widziałam kilka pięknch filmów o pingwinach. Zawsze mnie oblatywło zimno.
                                                    Te olbrzymie kolonie pingwinów np. podczas niesamowitej śnieżycy.
                                                    Pingwin "głupie ptaszysko", a jednak siła przetrwania gatunku działa cuda smile
                                                    No i ta sceneria.......
                                                  • regine Re: Auguście!!!! 14.08.05, 01:08
                                                    Czy otrzymałeś przesyłkę....??
                                                    Nic nie piszesz...Może nie doszła ??
                                                  • august2 Re: Auguście!!!!-Regina 14.08.05, 04:24
                                                    Alez te kobiety sa niecierpliwe....
                                                    Oczywiscie ze doszla.
                                                    Regina-dziekuje!

                                                    Poslalem tez swoja.
                                                    A.
                                                  • regine Re: Auguście!!!!-Regina 14.08.05, 11:21
                                                    Po prostu nie byłybyśmy kobietami...Niecierpliwość, to jedna z cech ,które
                                                    posiadamy...Czy dobrze ??? Chyba taksmile)
                                                    Bo i odpowiedź zaraz przyszła ,DZIĘKUJĘ!!! TĘCZOWO, POZDRAWIAM smile)
                                                  • natla Re: Auguście!!!!-Regina 17.08.05, 17:48
                                                    Auguscie, znów Cie muszę przywołać na dywnik.....zostawiłeś nas? Wojciech już
                                                    nie daje rady i tylko "bąka" coś pod nosem, co jest z Tobą wink)))
                                                    Tęczowo Cię pozdrawiamy, a Ty nic........nie rozbestwiłeś, Ty nasze 50% ? wink)))
                                                  • maladanka Re: Auguście!!!!- 17.08.05, 19:45
                                                    Rozumiem,że Cię nie ma 3 tyg. ale 3 dni?!
                                                  • august2 Re: Auguście!!!!- 17.08.05, 20:47
                                                    Wlasnie jestem w trakcie przerwy na lunch,
                                                    otworzylem Wyborcza
                                                    i widze ze dziewczyny mnie wolaja..
                                                    Jestem wciaz na posterunku - taki chyba
                                                    jeden z "ostatnich Mohikanow"..
                                                    Musicie chyba Tytul Forum zmienic,
                                                    to moze wiecej "chlopow" bedzie tu zagladac.
                                                    Ide teraz poczytac cos o finansach i lokalnych sprawach
                                                    Do "napisania"...
                                                    August
                                                  • natla Re: Auguście!!!!- 17.08.05, 20:53
                                                    No! Twoje szczęście wink)))
                                                    Jednak to coś nie tak, że wolisz nudne finanse od nas......smile
                                                  • vogino55 Re: Auguście!!!!- 19.08.05, 23:23
                                                    Dla Ciebie i nie tylko transmisja z Festiwalu w Sopocie jutro o 20 naszego czasu

                                                    itvp.pl/sopot/
                                                    Przepraszam że dopiero teraz sobie uświadomiłem
                                                    Wojciech
                                                  • august2 Re: Auguście!!!!- 20.08.05, 04:39
                                                    Dzieki za info. U mnie bedzie 11 rano
                                                    i nie wiem czy dam rade byc przy komputerze.
                                                    Sobota to dla mnie zawsze harowka w domu..
                                                    sprobuje.. nie wiem czy bedzie bedzie dobre polaczenia.

                                                    Sopot ogladalem - wlasciwie to juz nie wiem kiedy
                                                    po raz ostatni. Pamietam za to niektorych dawnych
                                                    wykonawcow: Angela Zilia, Conchita Bautista, Karel Gott,
                                                    M. Magomajew, Pugaczowa, zespol Creedence Clearwator Revival...

                                                    Pozdr
                                                    August
                                                  • august2 Re: Auguście!!!!- 20.08.05, 20:48
                                                    Wojciechu...
                                                    wiesz co? Wlasnie teraz ogladam Sopot..
                                                    odbior ma troche czkawke ale daje sie ogladac.

                                                    Dzieki
                                                  • tesunia Re: Auguście!!!!- 28.08.05, 09:23
                                                    a wiesz co??,zapodalam ten link dla pia-ed,
                                                    powinna duzo wiecej wiedziec na ten temat....
                                                    jak popatrzylam na zdjecie ,dostalam zawrotow glowywink)
                                                    w takiej "srubie" przenocowac za taka cene ?? nie,nie,....
    • maladanka Re: Auguście ! ! ! 01.09.05, 13:17
      pytales czy spotykam slady Alberta Einsteina - owszem,np takie
      img363.imageshack.us/my.php?image=pict6463ae6ve.jpg
      duzo wiecej sladow w Bernie, a w Winterthur w Technoramie tez mozna sie wiele
      dowiedziec.
      My mieszkamy blisko Uniwersytetu i czasem gdy spaceruje slysze jak gra na
      skrzypcach smile
    • axsa Re: Auguście ! ! ! 01.09.05, 13:57
      Kiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiedy znów Cię "zobaczymy"???
      smile))
      • tofika Re: Auguście ! ! ! 01.09.05, 19:05

        "w naszym ogrodeczku",nie wierze ,ze przekwitla calkiem pelargonia...
        wroc i napisz swoje odczucia...
        • natla Re: Auguście ! ! ! 01.09.05, 20:31
          .....pomóż nam w naszym "czynie społecznym" wink) ....wiem, wiem, że Ci się to
          źle kojarzy, ale to taki czyn mrowiskowy naszej "społecznosci" smile))
          • krista57 Re: Auguście ! ! ! 01.09.05, 20:36
            Alez tu wszyscy za Tobą tęsknią!
            O żadnym czynie społecznym nic niestety nie wiem.Natla wie czego użyć aby
            Cię przywołac.
            • regine Re: Auguście ! ! ! 02.09.05, 01:06
              AUGUŚCIE !!! Co z Tobą ???
              Zostawiasz nas ot, tak sobie...Kogo jak kogo ,ale Ciebie nigdy bym o coś
              takiego nie podejrzewała.
              Rozumiem,że praca ,domowe obowiązki, choroby itp...
              Ale daj znać choć raz w tygodnu,że nie odszedłeś w "Siną dal..."
              To nie w Twoim stylu.
              • august2 Re: Auguście ! ! ! 02.09.05, 04:29
                No juz dobrze!. Slysze was juz nawet tutaj nad po tej stronie
                Pacyfiku.
                Jutro zaczyna sie u nas dlugi weekend. Tradycyjne Swieto Pracy
                (Labor Day) w poniedziek. Dodatkowo wzialem dzien ekstra. Mlodszy syn juz sie
                bardzo cieszy ze bedziemy razem cale 4 dni!!
                Wtedy bede mial wiecej czasu na pogaduszki.

                Regina zycze przyjemnej podrozy. Moi znajmi tez polecieli do Izraela.

                August
                • regine Re: Auguście ! ! ! 02.09.05, 12:24
                  Dziękuję Auguście, nareszcie jesteś. Cieszę się smile)
                  Tak masz rację też byłam nieobecna z różnych powodów.
                  Ale na wyjazd się bardzo cieszę, to już jutro o 23.55 (sobota).
                  Są nawet plany co do zwiedzania miejsc, gdzie jeszcze nie byłam...
                  Więc ostatni raz chyba już Izrael...Potem zależy od dzieci gdzie będą.
                  Bo z nimi najwięcej zwiedzam ,nie mam ani rodziny, ani takich znajomych, z
                  którymi mołabym zrobić wypad gdzieś poza granice kraju.Ale i Polska też jest
                  piękna...Więc zobaczymy.
                  • august2 Happy Labor Day!! 03.09.05, 05:19
                    Ten koszmar z Nowego Orleanu (pisze tu o tym huraganie Katrina)
                    bedzie wisial nade mna przez caly czas tego dlugiego weekendu.
                    Dobrze ze ten olbrzymi wojskowy konwoj dotarl wreszcie do
                    Nowego Orleanu. Pomoga ludziom i zaprowadza porzadek.

                    Jutro z samego rana - jak wszyscy beda spac chce sie wymknac
                    w niedalekie gorki (ok 2 km) i zbadac taki szlak turystyczny, ktory
                    ma tam poczatek. Mozna nim dojsc, dojechac konno lub na rowerze
                    az do samego Oceanu Spokojnego.
                    Dlugosc 27 mil (46 km)- dla mnie troche za daleko (dla Maladanki to napewno
                    pestka). Chce tylko zrobic taki maly rekonesans. Planuje tam pozniej (moze na
                    jesieni)
                    taki kilku milowy spacer z grupa zaprzyjaznionych ludzi.

                    Mam tez w planie male party u znajomych a w poniedzialek w Swieto Pracy -
                    tradycyjny grill! HAPPY LABOR DAY!!

                    Pozdrowienia dla komputerowcow

                    August
                    • natla Re: Happy Labor Day!! 03.09.05, 08:08
                      My też tu przeżywamy Katrinę.....najgorzej uzmysłowić sobie, że wspaniały,
                      silny i zadufany w swoich możliwościach człowiek w obliczu przyrody staje się
                      nieporadnym noworodkiem.....
                      Spacer, o którym mówisz musi być ciekawy, więc bądź tak dobry i podeślij kilka
                      fotek krajobrazowych (ostsnio w ogłóle nie pokazujesz zdjeć, a takie ładne
                      robiłeś.....) smile
                      • august2 Re: Happy Labor Day!! 05.09.05, 15:56
                        Dlaczego mamy dzis dzien wolny od pracy?

                        Prezydenet Grovere Cleveland oglosil Labor Day narodowym swietem
                        w 1894 roku..
                        Po raz pierwszy to swieto bylo juz obchodzone 5 wrzesnia 1882 roku
                        w Nowym Jorku. Parada byla zorganizowana przez Centralne Zwiazki
                        Zawodowe, galaz Dostojnego Zakonu Rycerzy Pracy,
                        zwiazku zawodowego zalozonego w 1896 przez grupe krawcow.
                        • august2 Re: Happy Labor Day!! 05.09.05, 20:04
                          Niech sie swieci Labor Day!

                          Juz zaczalem urzedowac przy barbeque (grill - czysto po polsku)!!
                          Won sie rozchodzi po moich wzgorzach... aby tylko nie przygnalo
                          do mojego ogrodka coyotes (kojoty), bobcts (rysie) albo mountain lions (pumy)...


                          • tofika Re: Happy Labor Day!! 05.09.05, 22:10
                            Auguscie!
                            Wiec swietuj ,swietuj Swoje Labor Dey,
                            rozgladaj pilnie ,bo zapachy grillowe niesamowicie neca,
                            kilka z nas chetnie przebraloby sie za kojota,pume czy rysia ,
                            by sie znalezc w twoim zaczarowanym ogrodku..mniam,mniam...

                            • august2 Re: Happy Labor Day!! 05.09.05, 22:23
                              Dziekuje Tofiko,

                              ..mlodszy syn zjadal z apetytem..,
                              teraz jade po zone wyciagnac ja ze sklepu..i nakarmic
                              a dla starszego (ktory wroci pozniej) tez czeka olbrzymi kawal miecha..

                              A swoja droga to moja wyobraznia juz maluje te wasze osoby
                              przebrane za kojoty, pumy czy rysie.. hmmm widze teraz wyraznie....
                              • tofika Re: Happy Labor Day!! 05.09.05, 22:32
                                smile)) wyobraznia ,a my tu mamy taki ,ciemny i zimny wieczor,
                                U Ciebie ;zaczyna sie "NIECH zyje bal.....
                                ,a my sie zalapujemy,bo drugi raz nie zaprosza nas wcale...smile)

                                Chwytaj te wolne od pracy chwile i nabieraj sil do pracy ...
                                • maladanka Re: kolejny slad Alberta Einsteina 06.09.05, 10:55
                                  ..spotkany na pchlim targu
                                  img355.imageshack.us/my.php?image=pict6695alein6ed.jpg
                                  • august2 Re: kolejny slad Alberta Einsteina 06.09.05, 17:42
                                    Maladanko,

                                    Jestes urodzonym "detektywem w spodnicy"..

                                    Przegladajac zyciorys tego wielkiego uczonego natknalem sie
                                    na ciekawy i troche humorystyczny cytat z jego wypowiedzi:
                                    (moje tlumaczenie)

                                    " jezeli Teoria Relatiwizmu sie sprawdzi Niemcy beda nazywac mnie Niemcem,
                                    Szwajcarzy-obywatelem szwajcarskim a Francuzi - beda mnie nazywac wielkiem
                                    uczonym.
                                    Jezeli zas teoria ma okaze sie niewypalem to Francuzi beda
                                    mnie nazywac Szwajcarem; Szwajcarzy beda mnie nazywac Niemcem
                                    a Niemcy... beda mnie nazywac Zydem.."

                                    Tak na marginesie Einstein przebywal jakis czas w niedalekiej
                                    odemnie miescie Pasadena..

                                    Pozdr
                                    August

                                    • natla Re: kolejny slad Alberta Einsteina 11.09.05, 13:02
                                      Auguście, bo wyśle za Tobą naszego Małego Detektywa.....gdzie jestes....znowu
                                      nas 50% opuściło? Brak Cię bardzo.....daj głos wink)
                                      • august2 poranny spacer 11.09.05, 18:22
                                        Jak przyjade ze sklepu posle wam ciekawe
                                        zdjecia z mego porannego spaceru..
                                        • regine Re:Pocztya się kłania...... 12.11.05, 03:21
                                          Zajrzyj na pocztę, sprawdź, co tam czeka....Sprawa pilna !!!
                                          • regine Re:Pocztya się kłania...... 12.11.05, 03:23
                                            Do jutra rana, proszę odpowiedz, później nie będzie już tak samo , przeczytaj i
                                            odpowiedz na moją pocztę, czekam do rana.
                                            Proszęsmile
                                            • krista57 Re:pozdrowienia tylko... 12.11.05, 14:03
                                              Auguscie trafiłam na wątek z Kaliforni
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=31574069&v=2&s=0
                                              Z Parkiem Yosemite mój syn ma wiele wspomnien oraz tysiące zdjęć
                                              a także z pięcioma innymi parkami na zachodnim wybrzezu.
                                              Jest to jego zbiór zdjec i nie czuję sie upowazniona,zeby cokolwiek umieszczac
                                              na podanym Ci w linku forum.
                                              • august2 Re:pozdrowienia tylko... 12.11.05, 19:56

                                                Krista,
                                                Dzieki za link. Yosemite jest rzeczywiscie
                                                piekne. Pamietam ten wodospad.. w zimie bylo
                                                go znacznie mniej widac.

                                                To twoj syn jest taki podroznik? Jak dlugo zwiedzal
                                                USA? Czy zawadzil moze o moje Orange County?
                                                • regine Re:Piękne te.... 12.11.05, 21:09
                                                  Jak Ty potrafisz uchwycić, to co zdaje się niezauważalne...smile))
                                                  Piękne zdjęcia, widziałam....
                                                  A wiesz co, coś Ci powiem, po cichutku, na ucho...Zdążyłeśsmile)
                                                  Masz czczęście Auguści, szkoda,że jesteś tak niby tak blisko,
                                                  A tak daleko od nas...
                                                  Ale cieszę się, że jesteś, to jest najważniejsze.
                                                  • august2 Re:Piękne te.... 12.11.05, 23:03
                                                    Jak to sie mowi Regino
                                                    "cala przyjemnosc po mojej stronie"

                                                    Ja tez sie ciesze ze biore udzial w tym
                                                    "internetowym eksperymencie"...
                                                  • august2 Wyniki wczoraj dostalem.. 13.11.05, 19:57
                                                    od lekarza. W ubieglym tygodniu bylem na corocznych
                                                    badaniach u mego lekarza. Wyniki sa OK.
                                                    Czyli - moi domownicy moga liczyc na ma opieke

                                                    a wy forumowicze mozecie tez liczyc moje pisanie..
                                                  • tofika Re: Wyniki wczoraj dostalem.. 13.11.05, 20:16
                                                    Augusie,
                                                    tak tez wciaz co roku ,masz nam pisac,
                                                    (szepne ci na uszko,,)--podpowiem Natli ,jak czasem mniej napiszesz,zeby Cie
                                                    usprawiedliwila(Itak bedziemy Czekac Na Twoje wiadomosci...

                                                    Najwazniejsze Zebys Byl Zdrowy,
                                                    dla Rodziny szczegolnie.. nie ma to tamto ..smile))pozdrawiam --tofika

                                                    Ja mam badania co pol roku, nawet przez sekundke nie pomysle ,ze moze byc cos
                                                    nie taksmile))
                                                  • august2 Re: Wyniki wczoraj dostalem.. 13.11.05, 21:45
                                                    Tofiko
                                                    dzieki za dobre slowo.
                                                    Niektorzy z mej rodziny zyli dlugo to moze
                                                    i ja po nich odziedziczylem te geny.
                                                    Tak wiec szukowac sie trzeba na dluuuu...gie
                                                    lata przed komputerem
                                                  • natla Re: Wyniki wczoraj dostalem.. 13.11.05, 21:49
                                                    Zobacz sobie Auguście linię życia na dłoni.....to ta, która się tworzy przy
                                                    przywodzie kciuka (do środka)
                                                  • regine Re: Wyniki wczoraj dostalem.. 13.11.05, 23:24
                                                    Auguście !!! Gratuluję, wyników badań smile)
                                                    Mam długą linię życia, z rodziny długowiecznych też pochodzę...
                                                    Więc jeszcze popiszemy, jeszcze nie razsmile
                                                  • natla Re: Wyniki wczoraj dostalem.. 13.11.05, 21:47
                                                    Super Auguście, to pomóż....208 listów dziennie, to jest dużo.....
                                                    Tofiko, ile razy ja już byłam wyrozumiała dla Augusta......może bardziej niż
                                                    inni rozumiem....smile
                                                  • august2 Kolejny juz.. 19.11.05, 04:34
                                                    moj Thanksgiving Day w USA.
                                                    Tak to juz bedzie chyba... 23 raz jak pieczemy indyka!!

                                                    W Czwartek u nas wielkie swieto Thanksgiving Day.
                                                    Z tej okazji mamy zawsze czwartek i piatek wolnyod pracy.
                                                    Ja dodatkowo wzialem 3 dni urlopu, czyli bede w domu az do
                                                    przyszlej niedzieli!! Rodzina skacze do gory.
                                                  • maladanka Re: Kolejny juz.. 19.11.05, 05:00
                                                    a masz jakiś swój przepis na wypchanie indora?
                                                    Chętnie skosztuję wirtualnie np.plaster z biustu smile
                                                  • august2 Re: Kolejny juz.. 19.11.05, 05:13
                                                    Danuto

                                                    Nadzienie zamawiam w sklepie...
                                                    Indyka za to bede piekl w nowym piekarniku,
                                                    ktory jeszcze indyka nie widzial...

                                                    a plaster zostawie dla ciebie na osobnym talerzu.
                                                  • maladanka Re: Kolejny juz.. 19.11.05, 06:48
                                                    mmmm, dzięki - i tego nadzionka tez dołóż, a czym popijacie?
                                                  • august2 Re: Kolejny juz.. 19.11.05, 16:53
                                                    od paru lat popijamy tylko winem bezalkoholowym...
                                                    tak sie zlozylo ze wiekszosc domownikow bierze lekarstwa

                                                  • natla Re: Kolejny juz.. 19.11.05, 17:12
                                                    Jak ten czas leci Auguście....pamiętasz jak rok temu mnie uświadamiałeś na
                                                    temat tego święta? wink) Rany, jak my sie długo znamy.....smile
                                                  • august2 Re: Kolejny juz.. 19.11.05, 17:27
                                                    Tak Natlo
                                                    z roku na rok leci szybciej. A ten rok to chyba pobil rekord
                                                    .. wydaje mi sie ze trwal miesiac.. czyzby na starosc formula
                                                    czasowa sie zmieniala?
                                                  • natla Re: Kolejny juz.. 19.11.05, 17:35
                                                    Tak, bo chcemy zatrzymać czas, a on za to się mści i uciekawink)
                                                  • malwina52 Re: Kolejny juz.. 23.11.05, 09:03
                                                    wyczytalam, ze:
                                                    tradycyjnie w czwartek jest wielkie przyjecie,
                                                    a w piatek robi sie zakupy swiateczne, tzn. prezenty na Boze Narodzenie
                                                    i ten piatek po Thanksgiving jest tu uwazany
                                                    za dar dla sklepikarzy, bo zawsze moga liczyc na ogromne dochody
                                                    a klienci na lzejsze portfele,
                                                    jestescie lepiej zorganizowani,
                                                    smacznego indykasmile
                                                  • august2 Re: Kolejny juz.. 23.11.05, 17:12
                                                    Malwino
                                                    Wszystko sie zgadza co napisalas.
                                                    Jedno co moge dodac ze w tym dniu siedzac przy stole
                                                    mowi sie za co mamy dziekowac (bo to przeciez Dzien Dziekczynienia)
                                                    Tradycyjnie ludzie dziekuja za rodzine, rodzicow, dzieci, przyjaciol
                                                    .. itp Bardzo jest to swieto cieple i takie prawdziwe rodzinne.

                                                    HAPPY THANKSGIVING TO ALL OF YOU!!

                                                    Rozpisalem sie a ja musze jeszcze jechac po syna, zrobic zakupy.
                                                    Jutro z samego rana pieczenie..
                                                  • regine Re: Kolejny juz.. 23.11.05, 17:40
                                                    To wesołego rodzinnego świętowania, Auguście. smile)
                                                    Niech Ci się uda ten pieczony indyk !!!
                                                    Tak jest za co dziękować w takie święta, wszystkim za to, że są wśród nas i z
                                                    nami....
                                                    HAPPY THANKSGIVING TO ALL OF YOU!!
                                                  • august2 Re: Kolejny juz.. 23.11.05, 20:05
                                                    Regino

                                                    Dziekuje za zyczliwosc

                                                    August
                                                  • natla Re: Kolejny juz.. 24.11.05, 22:08
                                                    Jak tam święto i jak czuje się indyk tzn. w jakim stadium obrabiania jest wink))
                                                  • tofika Re: Kolejny juz.. 24.11.05, 23:19
                                                    Pozdrawiam swietujacych, zapachy ...
                                                    moze cos na zdjeciu chociaz zobaczymysmile
                                                  • august2 Re: Kolejny juz.. 24.11.05, 23:24
                                                    ..niestety zdjecia nie zdazylem zrobic,
                                                    zanim sie obejrzalem
                                                    a tu z indyka ino skora i kosci..
                                                  • tofika Re: Kolejny juz.. 24.11.05, 23:28
                                                    Auguscie ,to nic,
                                                    wazne ze Swiatecznie ,ze smakowalo.
                                                  • pia.ed Housekeeper 25.11.05, 00:15
                                                    www.occupationalinfo.org/30/301137010.html
                                                    Na innym forum wywiazala sie dyskusja na temat znaczenia tego slowa.
                                                    Jedna osoba twierdzi ze to cos w rodzaju butlera w dobrym domu,
                                                    a inna ze to po prostu gosposia, sluzaca u rodziny.
                                                    Jesli doslownie przetlumaczyc ten wyraz, to oznacza on kogos kto
                                                    "prowadzi dom".
                                                    A co na to nasz ekspert?
                                                  • august2 Ekspert mowi.. 25.11.05, 01:41
                                                    W sumie wydaje mi sie ze tytul teraz nic nie znaczy. Zalezy jaki sie ma
                                                    zakres obowiazkow i za ile.

                                                    Jezeli szukaja np do hotelu. To ta osoba po prostu tam sprzata.
                                                    Tak samo w ogloszeniach widze ze male agencje szukaja houskeeper do sprzatnia
                                                    domow.
                                                    Historycznie Housekeeper byla (kobieta) seniorem sluzacym w domu. W takim
                                                    kontekscie ona byla wazniejsza od innych sluzacych.
                                                    Butler to senior sluzacy (mezczyzna) w dawnych domach. Teraz uzywaja
                                                    slowa np Staff Administrator.

                                                    Czyli podsumowujac. W dzisiejszych czasach te slowo moze znaczyc zupelnie
                                                    co innego.

                                                    Jezeli chodzi o slowo gosposia to odpowiedniejszym wydaje sie Maid.
                                                  • pia.ed Re: Ekspert mowi.. 25.11.05, 02:05
                                                    Zaczelo sie od pytania czy latwo znalezc w Finlandii prace jako "housekeeper"
                                                    w rodzinie. Na to ktos odpowiedzial, ze taka prace moze znalezc w np
                                                    ambasadzie, ale zeby ja dostac trzeba skonczyc ekskluzywna szkole.
                                                    W Finlandii moze pracowac tylko u panstwa Kirkulainen jako sluzaca ..
                                                    No i rozgorzala dyskusja.

                                                    Takie sytuacje widzi sie w starych filmach, np "Rebeca",
                                                    gdzie zarzadzajaca sluzba w zamku snula sie po pokojach jak upior
                                                    i straszyla mloda pania domu, bo chciala sie jej pozbyc ...
                                                    Ale te kobiete chyba jeszcze inaczej nazywano, nie pamietam juz jak.
                                                  • august2 Re: Ekspert mowi.. 25.11.05, 02:14
                                                    W filmie Rebecca byla "housekeeper" oto fragment ktory znalazlem

                                                    "The second Mrs. de Winter meets the housekeeper Mrs. Danvers"

                                                    Zawod houskeeper brzmi ladniej niz "servant"- sluzacy(a)
                                                    i o to chyba w tym wszystkim chodzi.
                                                  • regine Re: Auguście 04.12.05, 22:36
                                                    Już dawno myślałam o jej umieszczeniu, tego motta .
                                                    Bo to powiedzenie mojej babci, znalazłam je w moich starych zapiskach.
                                                    Uważam, że jest bardzo mądre...Babcia nigdy się nie myliła i zawsze była dla
                                                    mnie wzorcem. Więc i to życiowe motto niech dalej żyje, bo jest trafne.
                                                    Bo czyż tak nie jest ?
                                                  • august2 Re: Auguście -rRegina 04.12.05, 23:20
                                                    Regina,

                                                    Ja uwazam ze te motto jest raczej smutne. Czy to znaczy
                                                    ze mamy sie zdawac tylko na "slepy los"?
                                                    Czy my nie mamy juz zadnego wplywu na nasze zycie?
                                                    A moze te motto usprawiedliwia wybor, ktory czasami okazuje sie
                                                    zlym wyborem?
                                                    Ot takie mysli mi przyszly...
                                                  • regine Re: Auguście -rRegina 04.12.05, 23:45
                                                    Dużo w tym prawdy Auguśie, że motto jest może i smutne.
                                                    Ale ten "ślepy los i jego celne strzały", zawsze gdzieś mnie dopadały,
                                                    Pomimo, że starałam się jak mogłam, aby ich uniknąć...
                                                    Nigdy mi się nie udawało, cóż może źle się starałam ?
                                                  • tofika Re: Auguście - .. od tofiki:) 09.12.05, 23:13
                                                  • tofika Re: Auguście - .. od tofiki:) 09.12.05, 23:15
                                                    ucieklo...

                                                    Auguscie , juz po tych pysznosciach ,moglbys wstapic do gawiarenki na cosik dla
                                                    poprawy trawienia...smile))
                                                    Zapraszamy...
                                                  • august2 Swiateczne spotkanie.. 14.12.05, 15:44
                                                    Napewno to samo tez robicie.
                                                    Jak zwykle co roku spotykam sie dzisiaj
                                                    z grupa przyjznych sobie ludzi.
                                                    Kazdy przynosi swoja potrawa. Taki wieczor w znajomym gronie.
                                                    Kazdy tez przynosi dary, ktore trafia do organizacji ktorej
                                                    wszyscy sa czlonkami... Ot taki swiateczny zwyczaj..
                                                  • tofika Re: Swiateczne spotkanie.. 14.12.05, 16:02
                                                    Auguscie ,
                                                    przepiekny zwyczaj juz jest od lat,
                                                    wszedzie gdzie ludzie czuja swiateczny nastroj,,
                                                    wiedza znaczenie oplatka,
                                                    odbywaja sie w zakladach pracy piekne spotkanie ,,,
                                                    mialam zaszczyt bywac ...
                                                    nie tylko w moim zakladzie pracy,ale tez bywam zapraszana jako emerytka do
                                                    szkol w ktorych [pracowalam,w np r 74, albo inna zupelnie szkola
                                                    gdzie pracowalam od r 85.
                                                    Bywam jeszcze na spotkaniu i to najwazniejsze!
                                                    z racji zawodu -bylego, wykonywanego,
                                                    ale my jestesmy najbardziej zaprzyjaznieni,,takie do 20 osob.

                                                    Spotkania sa pieknie przygotowane
                                                    , zupelny nastroj wigilijny,,, sToly nakryte bialymi obrusami ,sianko
                                                    swieczki, oplatki kazdy ze soba bierze z domu.
                                                    Gra sliczna muzyka koled naszych..rozmawiamy,
                                                    skladamy zyczenia, i spiewamy wspolnie koledy .

                                                    Jest bardzo uroczyscie..
                                                    do szkol zapraszamy Ksiedza.. jest tak" rodzinnie"

                                                    Czasem ,,raczej zawsze :zbieramy na Dom dziecka w naszym miescie,
                                                    lub dzieciom chorym .mamy kontakty ,wiemy gdzie troszke pieniedzy moze komus
                                                    pomoc..
                                                    zabawki,ladne ubranka .. ksiazki... wszystko biedniejszym rodzinom przydaje...
                                                  • august2 Re: Swiateczne spotkanie.. 14.12.05, 21:07
                                                    Tofiko
                                                    W moim przypadku (jak pisalem wczesniej)
                                                    po pracy jade do szpitala gdzie mamy
                                                    takie swiateczne spotkanie. Lacza nas wszystkich
                                                    te same problemy z ktorymi sie borykamy.

                                                    W zakladach pracy nie jest stosowane jakies oficjalne
                                                    spotanie swiateczne. Takie sprawy sa traktowane jako prywatne.
                                                    Oczywiecie pomiedzy wspolpracownikami wymieniamy prezenty
                                                    ale to juz kazdy na wlasna reke.

                                                    W niedziele za to mamy takie polsko-amerykanskie-kanadyjskie
                                                    party, gdzie kazdy cos przynosi a pozniej spiewanie koled.
                                                    .. i oczywiscie najnowsze plotki..
                                                  • natla Re: Swiateczne spotkanie.. 14.12.05, 21:35
                                                    No właśnie....takie spotkania, nieprzymuszone, z przyjaciółmi, to co innego.
                                                    Pamiętacie wątek "dewaluacja wigilii"? Te zimne, przymusowe i zbyt liczne
                                                    spotkania opłatkowe okropnie mie męczyły.
                                                  • august2 Re: Swiateczne spotkanie.. 15.12.05, 06:31
                                                    Wlasnie niedawno wrocilem ze swiatecznego spotkania.
                                                    Bylo bardzo fajnie. Kazdy przyniosl cos smakowitego.
                                                    Najbardziej smakowaly tamali (meksykanskie danie) oraz indyk.
                                                    Placki (nigdy nie odmawiam) tez byly dobre. Kazdy tez przyniosl
                                                    rozne podarki ktore potem zostana przekazane organizacji.
                                                    Czasami sie zastanawiam jak
                                                    grupa calkiem sobie obcych ludzi, pochodzaca z roznych
                                                    srodowisk, z roznych religii, z roznych kultur
                                                    potrafi byc sobie zyczliwa i pomocna. Wspolne problemy
                                                    cementuja ludzi najbardziej..tak przynajmniej sie czuje
                                                    w tej mojej grupie..

                                                  • august2 Swiateczna sztuka.. 17.12.05, 04:38
                                                    Film A Christmas Story ( Swiateczna opowiesc) – od razu mi sie spodobal.
                                                    Obejrzalem go po raz pierwszy gdzies ponad 10 lat temu. Jest to opowiesc
                                                    o 9-letnim chlopcu ktory marzy o tym zeby na swieta dostac
                                                    strzelbe – zabawke. Pozniej dowiedzialem sie ze film ten jest wlasciwie takim
                                                    kultowym filmem – ktory telewizja zawsze wyswietla w okresie swiatecznym.
                                                    Mamy ten film nawet w naszej domowej kolekcji filmow.

                                                    Ogladalem go chyba razy nascie i zawsze sie smieje z tych roznych perypetii 9
                                                    letniego Ralphie.
                                                    Jest cos w tym filmie ze przyciaga doroslych jak magnes. Moge sie zalozyc
                                                    ze dorosli przezywaja go bardziej niz mlodzi, gdyz przypomina dawne dzieciece
                                                    lata.

                                                    I wiecie co? Wczoraj obejrzalem w moim lokalnym teatrze sztuke o tym samym
                                                    tytule.
                                                    Zrobiono je na podstawie ksiazki -wedlug ktorej nakrecono tez film
                                                    -czyli “A Christmas Story”. Poniewaz teatr jest maly i dodatkowo siedzialem w
                                                    pierwszym rzedzie moglem doslownie dotknac aktorow. W magiczny sposob
                                                    przenioslem sie w pozne lata 40 –te do malego miasta w stanie Indiana, gdzie
                                                    sledzilem przygody Ralpha, jego kolegow z klasy oraz sytuacje domowe z
                                                    rodzicami.
                                                    Wraz z sala co jakis czas wybuchalem smiechem. Naprawde swietna sztuka
                                                    Wprowadzajaca w swiateczno-rodzinny nastroj.
                                                  • natla Re: Swiateczna sztuka.. 17.12.05, 09:31
                                                    Masz racje, że czasem chętnie oglądamy "dziecinne" filmy, bo tyle w nich
                                                    prostoty i beztroski. Mało, wracamy do dziecinnych ksiązek.....
                                                  • august2 listy 17.12.05, 19:25
                                                    Pilna Wiadomosc.
                                                    Dzisiaj bede sie staral odpowiedziec na e-maile
                                                    ktore dostalem w ostatnim okresie.
                                                    Po porostu zapomnialem zagladnac na ma poczte.
                                                  • vogino55 Re: listy 18.12.05, 21:45

                                                  • august2 kolejna swiateczna impreza.. 20.12.05, 02:41
                                                    .. juz jestem troche zmeczony
                                                    tyle tych roznych imprez w tym roku.
                                                    Wczoraj mielismy spotkanie naszej
                                                    "silnej grupy".. Bylo jedzenie
                                                    koledy spiewane przy olbrzymim fortepianie
                                                    i oczywiscie figle i psoty towarzystwa w wieku
                                                    balzakowskim.
                                                    Koledy na przemian polskie i angielskie...
                                                    Tradycja zostala podtrzymana.

                                                    WESOLYCH SWIAT!
                                                    MERRY CHRISTMAS!
                                                    HAPPY HANUKKAH!
                                                    HAPPY HOLIDAYS!
                                                  • natla Re: kolejna swiateczna impreza.. 20.12.05, 09:04
                                                    A ja taka szczęśliwa, że nie muszę już w tych wszystkich tzw. opłatkach
                                                    uczestniczyć. Wykręciłam się już od 2......teraz mogę smile)
                                                  • august2 Odwiedziny.. 22.12.05, 03:09
                                                    mojego lokalnego Arboretum (parku - botanicznego)
                                                    Dzisiaj 21- pierwszy dzien Zimy. Po pracy zjechalem
                                                    na spacer do mego Arbor, zeby zobaczyc jak tam
                                                    wyglada przyroda w ten zimowy dzien..jak rowniez zeby
                                                    troche odetchnac od swiatecznego zgielku, od pracy, od domu..

                                                    Nie chce was zanudzac mymi zdjeciami ( zrobilem troche)
                                                    i dlatego sie pytam: jezeli bedzie jakies zamowienie to jutro postaram
                                                    sie wam pokazac.
                                                    Pozdrawiam "zimowo"

                                                    August
                                                  • tofika Re: Odwiedziny.. 22.12.05, 08:53
                                                    Auguscie,
                                                    jak mozesz tak pomyslec,zeby U Ciebie jeszcze zamawiac,,no wiesz? slij !!!
                                                    pozdrawiam..
                                                    malo pisze po swietach nadrobie,,,
                                                    odpocznij po tych baletach ostatnich i cykaj,,te fotki..czekamy,,wszyscysmile))
                                                  • natla Re: Odwiedziny.. 22.12.05, 09:12
                                                    Zamawiam pełny pakiet smile)
                                                  • tofika Re: Odwiedziny.. 24.12.05, 11:25
                                                    August,,zagladnij do gazetowej pocztysmile
                                                  • august2 Re: Odwiedziny..Tofika 24.12.05, 20:41
                                                    ..juz zajrzalem a tam ...
                                                  • tofika Re: kolejna swiateczna impreza.. 24.12.05, 11:26
                                                    ja tez Nartlus wykrecilam w tym roku,,,wyjechalam do dzieci i juz,,,przekazalam
                                                    przez inne osoby,,co i jak im zyczesmile)))
                                                  • august2 Co zobaczylem.. 27.12.05, 22:08
                                                    w mym ogrodku?
                                                    Przed chwila pdlewalem moj ogrodek i patrze
                                                    a tu jedna rezja ma juz paki. Ciekawy jestem jaki bedzie
                                                    miala kolor....
                                                  • tofika Re: Co zobaczylem.. 04.01.06, 03:18
                                                    Auguscie to jaki?
                                                    kolor ma Twoja rezja?
                                                    wisienke dzis dopiero zobaczylam w lisciku..sliczna ..a teraz ,,jaki wlasnie ma
                                                    kolor rezja????

                                                    Jak znadziesz sek przeczytaj cos ... w wierszach z szufladysmilepozdrawiam i
                                                    sorry ,ja tez jeszcze nie odpowiedzialam ci na liscik.. ale odpowiemsmile)
                                                  • august2 Re: Co zobaczylem.. 04.01.06, 04:30
                                                    Tofiko
                                                    male "przejezyczenie" sie zdarzylo
                                                    to miala byc frezja a wyszla rezja

                                                    A jakim kolorem sie usmiechnie?
                                                    Jeszcze nie wiem...
                                                    Jak tylko rabek pokaze to posle
                                                    ci zdjecie.

                                                    Swoja droga moze rezja tez istnieje,
                                                    kojarzy mi sie z Reza Pahlavi..
                                                    Np Reza z ogrodow perskich.
                                                  • tofika Re: Co zobaczylem.. 04.01.06, 13:52
                                                    ach tak???
                                                    August wszyscy czekaja ,,oslon od deszczu moze ona nie lubi ,jesli to frezja to
                                                    tylko na mojej dziace zakwita w szklarni,,,
                                                    czekamy ... na fotografie tej ogrodowej nieznanej imiennie DAmysmile)))
                                                  • tofika Re: Co zobaczylem.. 08.01.06, 08:26
                                                    Auguscie,
                                                    widzisz..
                                                    skutki leczenia mojej grypy i miligram spiryt, z
                                                    mniodkiem juz mi pomerdal w glowce,sorry,mi chodzilo o to ,,ze moze Twoj
                                                    kwiatuszek o nieznanym imieniu nie zakwita dlatego jeszcze, ze ma na sobie za
                                                    zimne deszcze,
                                                    popatrz jak moglam sie pomylic mieszkajac tu w kraju,
                                                    bo!!! jakiez zimne deszcze moga padac w Twojej cieplutkiej Kalifornii???
                                                    zakwitnie to nie zapomnij,wklic zdjecia ..co to za sliczne kwiatostanie pojawi
                                                    znow,po slicznej.. pelargonii..rozy...ktora Ciebie zachecila do napisania w
                                                    watku .wiersz..a teraz bedzie nastepna dzidziczka Twojego ogrodu...jaka???smile
                                                    ale
                                                  • tofika Re: Frezje kwitna? 25.01.06, 12:49
                                                    Auguscie.
                                                    co z paczkami frezjii,czekamysmile)
                                                    frezja to bardzo delikatny kwiat ,
                                                    ale w Twoim klimacie pewnie bedzie jej dobrze...
                                                  • pia.ed Re: Pytanie do augusta 25.01.06, 13:03
                                                    Znow jakis aktor niespodziewanie zszedl z tego swiata, a ja nie dosc ze nie
                                                    slyszalam tego nazwiska, to nawet twarz mi sie z niczym nie kojarzy ....
                                                    Tu sa filmy w ktorych gral:

                                                    Aftermath
                                                    Starsky & Hutch
                                                    Murder by Numbers
                                                    Kiss Kiss (Bang Bang)
                                                    The Funeral.
                                                    "Dead Man's Walk"
                                                    Mulholland Falls
                                                    Under the Hula Moon
                                                    Beethoven's 2nd
                                                    Josh and S.A.M.
                                                    Short Cuts
                                                    True Romance
                                                    Reservoir Dogs
                                                    Return from the River Kwai
                                                    The Wild Life
                                                    Footloose

                                                    Ma tez brata, bardziej podobno znanego od niego.
                                                    Wklejam caly artylul (po szwedzku), tam jest jego zdjecie.
                                                    Znalazla go sprzataczka w jego mieszkaniu w LA. Pewnie serce albo alkohol ...

                                                    www.expressen.se/index.jsp?a=512974
                                                  • pia.ed Re: Pytanie do augusta 25.01.06, 13:06
                                                    www.expressen.se/content/1/c6/51/29/67/5939ae9b.jpg
                                                    Jego brat to Sean Penn
                                                    nie moge sobie uzmyslowic kto to ... choc brzmi znajomo!
                                                  • august2 Re: Pytanie do augusta 25.01.06, 15:30
                                                    Mowili o nim w naszej TV. Twarz niby znajoma
                                                    moze dlatego ze podobny troche do Sean Pen.
                                                    Ja go nie pamietam w filmach.
                                                  • august2 Re: Tofiko 25.01.06, 15:33
                                                    Frezje jeszcze nie zakwitly. Mielismy ostatnio
                                                    wielkie wiatry, w nocy bylo nawet ok plus5-7 stopni
                                                    czyli chlod.
                                                    Jak tylko zakwitna to posle zdjecia. Na razie mam tylko
                                                    kwitnaca rozyczke i pelargonie.
                                                    Pozdr
                                                    A
                                                  • tofika Re August... 28.01.06, 23:45
                                                    Dziekuje szczegolnie dziekuje za Cudenka kwiatowe..ale slicznosci,
                                                    wszystko juz wyladowalo kwiecie August Twoje w moich "Obrazach"--mam tu takie
                                                    miejsce gdzie zbieram takie wyjatkowosci przyrodnicze,choineczka na kamiennych
                                                    stopkach ,,tez juz tu mi wwedrowala,,ta ktora nam na gwiazdke podeslales..tylko
                                                    mi pelargonia w wazonie niebieskim zgubila,,ale ja ja odszukam...

                                                    A jeszcze ten wiersz...August TY tworcoogrodowy wierszomansmile)))ladnie,moja
                                                    cierpliwosc oczekiwan wynagrodzona.. Dziekujesmile)
                                                    Ale!!jak nie umiescimy we wlasciwym miejscu,czyli w watku fotograficznym ,,lub
                                                    wierszy...to do mojego watku prywatnego malo kto zaglada i bedzie nikt nie
                                                    widzial ...August ,,nikt..Twoich dokonansmile
                                                  • natla Re: Re Auguuuuuust... 28.01.06, 23:47
                                                    ...chcesz oberwać? ....wink)
                                                  • regine Re: Re Auguuuuuust... 31.01.06, 00:22
                                                    Nie Cię już 3-ci dzień, co się dzieje ???
                                                    Cudowne frezje obejrzane, wiersz przeczytany, pomimo, że dedykowany był
                                                    Tofice...Ale podczytałam troszkę i obejrzałam smile
                                                    Proszę napisz coś, milczenie jest złotem...
                                                    Ale tu na forum nie za bardzo....Proszę odezwij się !!!
                                                  • pia.ed Re: Pytanie do augusta 25.01.06, 18:25
                                                    Tu inne zdjecie...
                                                    Najciekawsze jednak, ze twarzy jego brata TEZ sobie nie prypominam ...

                                                    Inna sprawa ze do kina prawie nie chodze i patrze jedynie na niektore serie
                                                    amerykanskie. Nie na te gdzie jest podkladany smiech, bo tego nie lubie...

                                                    www.aftonbladet.se/vss/noje/story/0,2789,768051,00.html
                                                  • pia.ed Re: Pytanie do augusta 25.01.06, 18:28
                                                    Juz ze zdjecia widac, ze mial nadcisnenie .... Podali tez ze prowadzil "twardy
                                                    tryb zycia" (?)
                                                  • kesaira Re: Pytanie do augusta 25.01.06, 18:28
                                                    A tu jest info po polsku. Podano także tytuły filmów.
                                                    film.onet.pl/0,0,1236104,wiadomosci.html
                                                  • august2 Re: juz sie melduje 31.01.06, 04:40
                                                    Regina

                                                    juz sie melduje. O obejrzanym filmie napisalem w kinowym watku.
                                                    Musze sie pochwalic ze wczoraj podliczylem moje federalne
                                                    podatki, teraz moze jutro stanowy i bedzie z glowy na ten rok..

                                                    A jak tam u was?
                                                  • natla Auguscie, co z "Twoim" pożarem? 08.02.06, 23:27
                                                    Niby brak wiadomości to dobra wiadomość, ale........
                                                  • axsa Re: Auguscie, co z "Twoim" pożarem? 09.02.06, 14:32
                                                    Równo rok temu, w pierwszym liscie tego wątku też się domagałam, żeby August
                                                    się odezwał.
                                                    Rocznica, ale teraz zupełnie inne to wołanie.
                                                  • axsa Re: Auguscie, co z "Twoim" pożarem? 09.02.06, 14:40
                                                    Miało być
                                                    ... ale teraz zupełnie inne to wołanie było.
                                                  • tofika Re: Auguscie, ::))) 09.02.06, 22:23
                                                    Dobrze,ze tak to wszystko pomyslnie dla Ciebie skonczylo,,
                                                    i frezyjka bedzie kwitnaca ,,, jak dobrze...smile))
                                                  • august2 Re: Auguscie, ::))) 10.02.06, 03:11
                                                    Moje drogie forumowiczki.
                                                    Do moich "przygod" dolaczam teraz ewakuacje i pozar.
                                                    Jak na razie na jakis czas mi starczy...
                                                    Tofiko piszesz o frezji. Ta zlota jeszcze kwitnie a inne maja juz
                                                    duze paki.
                                                    Tak dla odetchniecia juz wkrotce chce pojechac do ogrodu
                                                    gdzie maja olbrzymia kolekcje kamelii. Ponoc najwieksza na zachodzie USA.
                                                    Aparat czeka.

                                                    W marcu planuje za to Las Vegas. Po tych pozarowych emocjach
                                                    trzeba obejrzec jakis show - moze nawet taki w stylu paryskiej Olympii?
                                                    Co myslicie?
                                                  • regine Re: Auguscie, ::))) 13.02.06, 21:38
                                                    Dziękuję Auguście za życzenia smile
                                                    Zaczęło się tak Walentynkowo, zobaczymy jak dalej.
                                                    Zapomniałam zupełnie o tym święcie zakochanych...smile
                                                    Może to tylko już młodzi obchodzą ?
                                                  • regine Re: Auguscie, ::))) 21.02.06, 22:58
                                                    Wzruszyłeś mnie Auguście, tym sentymentalnym walczykiem...
                                                    Dziękuję bardzo i za wierszyk i za życzenia smile
                                                  • regine Re: Auguscie, ::))) 01.03.06, 17:33
                                                    Co się dzieje z Augustem ?
                                                    Czy ktoś coś wie, bo już od tygodnia milczy...
                                                    Ayguście , HOP, HOP !!! Słyszysz ???
                                                    Odezwij się, czekamy !!!
                                                  • grazyna10 Re: Auguscie, ::))) 01.03.06, 18:42
                                                    Pisal,ze do Vegas chce jechac. Pewnie majatek tam zbija.
                                                  • natla Re: Auguscie, ::))) 01.03.06, 19:41
                                                    No, August zagląda trochę, ale się nie przepracowuje.
                                                    Auuuuuguuuuuuuście.....hop, hooooooop................na dywanik, co jest,
                                                    druczek różowy lub chociaż czerwony pobrałeś? wink))

                                                    Jak nie, to nieładnie, bo się wszyscy martwimy Twoja nb.

                                                    _____________________________________________________
                                                    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
                                                  • regine Re: Auguscie, ::))) 01.03.06, 20:42
                                                    Ano tak, coś wspominał o wycieczce do Vegas, miał tam pojechać z żoną...
                                                    Ale czy uda mu się wygrać coś, w jakim kasynie ??
                                                    Może nam opisze, jak to Augustsmile
                                                  • august2 Re: Auguscie, ::))) 01.03.06, 20:50
                                                    ... w uszach mi zadzwonilo i sie sprawdzilo
                                                    Forum wzywa!!
                                                    Ostatnio zostaje dluzej w pracy- czyli nadgodziny (platne 1.5 raza wiecej)
                                                    Mialem plan zabrac zone do Vegas ale ona zmienila zdanie na pozniej.

                                                    Jak goraczka w pracy troche opadnie to mysle pojechac
                                                    w kwietniu w to samo miejsce co rok temu... maly hotelik ( z kominkiem)
                                                    nad oceanem...

                                                    ..pisane w pracy.. to na razie ..Pa! Lece!
                                                    A
                                                  • natla Re: Auguscie, ::))) 01.03.06, 22:50
                                                    No, jak August zarydzykował pisanie w pracy, to naprawde nas lubi wink)
                                                    (w zreszta nie wątpiłam)
                                                    _____________________________________________________
                                                    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
                                                  • regine Re: Auguscie, ::))) 01.03.06, 23:45
                                                    Ja też,zawsze wierzyłam w Augusta. August to jest August !!!
                                                    A że nas lubi to się widzi, z jakim poświecenie do nas piszesmile
                                                    Dziękujęmy Auguście za wiadomość, pracusiusmile)
                                                  • august2 Rocznica.. 05.03.06, 23:47
                                                    Piszac o pracy czy wiecie ze w kwietniu bedzie
                                                    20 lat jak zaczalem prace w tej mej firmie?
                                                    Wciaz pamietam te me pierwsze nieporadne kroki
                                                    w angielskim.. jak oni ze mna mogli wytrzymac?

                                                    Co jest ciekawe nikt mi tej pracy nie "zalatwil"...
                                                    dostalem z ogloszenia...
                                                  • natla Re: Rocznica.. 06.03.06, 00:07
                                                    20 lat.....kawał życia, więc musisz być i emocjonalnie z ludźmi związany.
                                                    Pewnie dostaniesz nadprogramową kasę, oby.
                                                    A swoją drogą, mógłbyś opisać dokładniej Twoje pierwsze dni w Stanach, potem
                                                    w Twoim mieście i w pracy. smile
                                                  • regine Re: Rocznica.. 06.03.06, 00:23
                                                    Faktycznie Auguście, szmat czasu, 20 lat...Zostałeś rzucony na głęboką wodę i
                                                    za wielką wodę, bez znajomości języka.
                                                    Napisz jakie były początki, bo faktycznie musisz być bardzo związany tą pracą.
                                                    No i na pewno doceniany z tego co piszesz.
                                                  • august2 Re: Rocznica.. 06.03.06, 00:28
                                                    Natlo

                                                    lubie ta swa prace, daje mi odskocznie od domowych
                                                    problemow. Dodatkowa kasa nie jest tu wreczana.. kazdy
                                                    "rocznicowiec" dostaje present ktory wybiera sobie z katalogu.
                                                    Jest to wiec raczej symboliczne i wydaje mi ze sama mysl ze
                                                    wciaz sie pracuje (po tych roznych, reorganizacjach, zwolnieniach,
                                                    zmainach kierunku.. itp)daje powod do satysfakcji...
                                                    Majac dobra prace ma sie juz duzo...

                                                    Piszesz Natlo zebym cos napisal o pierwszych dniach.. Czy myslisz ze
                                                    byloby to interesujace? Nie wiem czy daloby sie to czytac...
                                                  • natla Re: Rocznica.. 06.03.06, 08:19
                                                    Byłoby to bardzo interesujące.
                                                    Wiesz, co mnie najbardziej wkurza? że u nas się nie docenia pracownika
                                                    i jego pracy tak jak u Was. Wcale awans nie zależy od profesjonalizmu, tylko od
                                                    układów......ciągle jeszcze, choć juz są prywatne firmy, których właściciele
                                                    stawiają na jakosć i to gratyfikują. U Ciebie to chyba normalne.
                                                  • august2 Re: Rocznica..cz 1 07.03.06, 06:26
                                                    Moze tak troche w telegraficznym skrocie NAPISZE:

                                                    Przylecielismy w grudniu 82 do San Francisco..nasz status
                                                    uchodzcy polityczni (przyczynil sie rzad RFN-u, USA i organizacja ONZ-u)

                                                    -szok temperaturowy, jezykowy (okazalo sie ze wszyscy mowia w innym jezyku!!),
                                                    kieszenie puste (2 monety z RFN-u brzeczaly w kieszeni)

                                                    - na poczatku obracalismy sie tylko w polskich kregach - znalismy tylko
                                                    ten jezyk

                                                    - jako ze mielismy male dzieci, county (powiat) dawal pomoc
                                                    - po roku pierwszy samochod (nareszcie poczulismy wolnosc)
                                                    - zmienialismy miejsca pobytu pare razy (San Francisco, Oakland, Alameda
                                                    Alameda byla najfajniejsza. Blisko plaza, nie potrzeba wcale bylo samochodu
                                                    zeby sie poruszac po tym miescie -wyspie. Zona z dziemi miala tam wygode.

                                                    o pracy w nastepnym odcinku..

                                                  • natla Re: Rocznica..cz 1 07.03.06, 08:54
                                                    Ja nie chcę w telegraficznym skrócie....np. jakie to były mieszkania, jak się
                                                    w stosunku do Was zachowywali rodacy, dlaczego nie zostaliscie na tej ślicznej
                                                    wyspie i skąd się tam wzięliscie, od kiedy zacząłeś pracować i gdzie, od kiedy
                                                    zaczęły się problemy ze zdrowiem,kto Wam pomagał itp. Myśle, że właśnie z pracą
                                                    była wiązana Wasza wędrówka.
                                                    To bardzo ciekawe, przynajmniej dla mnie. Miałeś na pewno jakieś "przygody",
                                                    zdarzenia, które warto powspominać.
                                                  • kryzar auguści pisz chętnie poczytam 07.03.06, 09:15
                                                    dlaczego Polacy wyemigrowali i jak im się żyje. Przecież nie wszyscy sa
                                                    zadowoleni z wyjazdu. Dla jednych był to przymus ekonomiczny a dla innych
                                                    polityczny.
                                                    A więc czekam niecierpliwie na ciąg dalszy opowieści emigranta
                                                  • del.wa.57 Re: auguści pisz chętnie poczytam 07.03.06, 11:41
                                                    Pisz Auguście pisz,proszęsmile)
                                                    Ja tez chętnie poczytam,napewno nie było łatwo,przynajmniej na poczatku.
                                                  • malwina52 Re: a moze osobny watek 07.03.06, 11:51
                                                    na wspomnienia emigranckie,
                                                    inni wedrowcy moze by cos dodali
                                                  • august2 w takim razie... 07.03.06, 20:55
                                                    musze napisac szerzej...
                                                    Podejrzewalem ze bedziecie chcieli cos wiecej.
                                                    Mam wiec teraz troche rozeznania co chcecie wiedziec.

                                                    Musze wiec w domu siasc i troche poszperac w pamieci...
                                                  • regine Re: Małe nieporozumienie 12.03.06, 23:12
                                                    Auguście, zaszło nieporozumienie. To nie był "Kod Leonarda". To była inna
                                                    książka tego autora, "Anioły i demony", poprawną odpowiedz podała przed Tobą
                                                    Delwa. Dlatego, zaczęłam następny cytat, który tylko podbiłam do góry. Sprawdź,
                                                    tak jest, jak napisałam. Wiem, że nie można popędzać, to są krótkie, fragmenty,
                                                    jeśli dziś nikt nie odgadnie, dopiszę jutro więcej.
                                                  • tofika Re: Małe nieporozumienie 17.03.06, 16:45
                                                    August,swietuj .Sw. Patryka..smile
                                                    a jak kfilke masz czasu zerknij na poczte...smile)
                                                  • dankarol Re: Auguście 17.03.06, 16:52
                                                    wszystkiego co najlepsze urodzinowo dla syna
                                                  • august2 dziekuje ... 17.03.06, 17:15
                                                    w imieniu syna Dankarol. Juz za samego rana zrobilem
                                                    mu TACO (meksykanskie) jakie lubi...

                                                    Tofiko, dziekuje za cieple emailowe slowa i teczowe
                                                    odblaski
                                                  • natla Auguście...... 04.04.06, 17:26
                                                    .....gdzie jesteś? Juz tęskinimy do Ciebie.......gdzieś się znowu włóczysz, czy
                                                    o nas zapomniałeś........no ja Ci dam wink)))
                                                  • del.wa.57 Re: Auguście...... 04.04.06, 17:43
                                                    Daj mu Natluś daj,ja mu tez dołoże wałęsa jedensmile)))
                                                  • sagittarius954 Re: Auguście...... 04.04.06, 17:52
                                                    To on też ma wąsy?????????.
                                                  • august2 Re: Auguście......jestem 04.04.06, 21:08
                                                    wąsy i dluga brode to mialem w wiezieniu...

                                                    a teraz codziennie to ja sie musze golic...

                                                    Jakos tak ostatnio nie mam czasu na pisanie.. ale specjalnie
                                                    dla was zrobilem pare zdjec i umieszczam je w watku

                                                    "Na niebieskiej lace"
                                                  • natla Re: Auguście...... 18.04.06, 19:03
                                                    Poślij proszę, a mozliwości ocenie na miejscu....
                                                  • maladanka Re: Auguście...... 05.05.06, 19:18
                                                    Auguście, a co to za myki z forum? Przecież u Was nie ma 9 dni weekendu,hm..
                                                  • august2 Re: Auguście...... 06.05.06, 05:32
                                                    Danusiu...myki? Czy to nowomowa?
                                                    Mam pare ciekawych zdjec z mego wypadu do przepieknego
                                                    Huntington Library and Gardens... moze w weekend
                                                    umieszcze..
                                                  • del.wa.57 Re: Auguście...... 21.05.06, 17:28
                                                    To mnie Auguście zdarza się to(Wow) i napewno nie jest to z /polskiego/syn mój
                                                    miesz w NY i pewnie od niego(przykleliło sie do mnie)
                                                    Odpisałam Ci na ''wesłych ogródkach''a powinnam tutaj,to sie poprawiłam.
                                                    smile)))
                                                  • wiktoria53 Re: Auguście...... 21.05.06, 21:54
                                                    Auguście mój mały, zgrabny aparacik jest firmy SONY. To Cyber-shot DSC-W50.
                                                  • amcapol Auguście...... 29.05.06, 20:18
                                                    Milo Ciebie widziec. Przypomnialam sobie Forum i nie moglam Ciebie znalezc.
                                                    Pewno nie pamietasz. Sasiadka z polnocy- Monterey.
                                                    My tez przyjechalismy do USA w 1982-83. Maz 1szy a potem my z synem.
                                                    Zaczelo sie od Santa Cruz.Ciekawe sa wedrowki rodakow.
                                                    Bylismy ostatnio , znowu, w Palm Springs i zakochujemy sie w pustyni. Myslimy
                                                    sie tam czesciowo osiasc na emeryture.
                                                    Czy znasz Joshua Park ? Moje ulubione miesce + wiele, wiele innych. USA jest
                                                    tak geograficznie przepieknym krajem.
                                                  • august2 Re: Auguście......Amcapol 29.05.06, 20:55
                                                    Oczywiscie ze pamietam..
                                                    Podoba sie Palm Springs? W lecie potrafi tam byc
                                                    dosyc cieplo.. ale dla emerytow to ponoc dobrze.
                                                    Orange County jest niedaleko wiec moze kiedys nasze sciezki sie spotkaja.
                                                    W Joshua Park nie bylem, znam z opowiesci kolezanki, ktora tam
                                                    dosyc czesto jezdzi..

                                                    To zaczynaliscie od Santa Cruz? My zaczynalismy od San Francisco.
                                                    Przesylam Pozdrowienia
                                                    A.
                                                  • tofika Re: Auguście.. 03.06.06, 18:00
                                                    Auguście????
                                                    Niemożliwe ,zebyś aparat zagubił?
                                                    pozdrawiamy Wszyscy Ciebie i dobrze wiesz ,ze czekamy na cosik....
                                                  • natla Re: Auguście.. 18.06.06, 12:57
                                                    Gdzie Ty i druga część CAMBRII? Nie za długi urlop sobie pan wziąłeś? wink))
                                                  • wiktoria53 Re: Auguście.. 04.07.06, 22:28
                                                    Zygmunt Wilkoński
                                                    Syn powstańca z 1831 r., pochodził ze Stołężyna. Studiował we Wrocławiu,
                                                    Heidelbergu, a następnie w Berlinie, gdzie uzyskał tytuł doktora praw. Pracował
                                                    w sądzie w Poznaniu i Bydgoszczy, a następnie przeniósł się na Kujawy i tu
                                                    przyczynił się do powstania Towarzystwa Pożyczkowego, przekształconego w 1889
                                                    r. w Bank Ludowy w Inowrocławiu. Był współzałożycielem młyna parowego,
                                                    inicjatorem budowy cukrowni w Janikowie i założycielem uzdrowiska w
                                                    Inowrocławiu. W uznaniu zasług społeczeństwo Inowrocławia postawiło w 1937 r.
                                                    doktorowi Wilkońskiemu w parku uzdrowiskowym pomnik, zburzony później przez
                                                    hitlerowców. W 1956 r. pomnik dr Wilkońskiego został ponownie wzniesiony.

                                                    Za datę powstania uzdrowiska Inowrocław przyjmuje się rok 1885, w którym
                                                    prawnik dr Zygmunt Wilkoński założył spółkę pod nazwą "Solanki Inowrocławskie".
                                                    Spółka zakupiła tereny i wybudowała pierwsze łazienki solankowe dla dorosłych,
                                                    następnie dla dzieci. Pomimo upadku tej spółki i zmian właścicieli uzdrowisko
                                                    nadal się rozwijało, wybudowano dalsze obiekty a wśród nich zakład borowinowy,
                                                    wziewalnię, pijalnię wód, muszlę koncertową. Ważnym etapem rozwoju uzdrowiska
                                                    było wybudowanie w latach trzydziestych przez ZUS nowoczesnego sanatorium.
                                                    Inowrocław jest dużym uzdrowiskiem o znaczeniu krajowym mającym liczne zakłady
                                                    i urządzenia lecznictwa uzdrowiskowego, dostosowane do potrzeb wynikających z
                                                    profilu leczniczego i położone na terenie dużego parku zdrojowego (50 ha).
                                                    Dzięki wieloletniej współpracy pomiędzy sanatoriami i szpitalami uzdrowiskowymi
                                                    a Akademią Medyczną w Poznaniu zostały wypracowane optymalne metody lecznictwa
                                                    uzdrowiskowego. Na podkreślenie w tym zakresie zasługuje Ośrodek Dietetyki
                                                    Uzdrowiskowej w Inowrocławiu. Uzdrowisko zajmuje zachodnią wydzieloną część
                                                    miasta Inowrocław oddzieloną dzielnicą willową. Położenie Inowrocławia w
                                                    okolicy malowniczych jezior oraz rozległych lasów stwarza też możliwości
                                                    ciekawych wycieczek przyrodniczych. Uzdrowisko jest położone na wysokości 90-
                                                    100 m n. p. m. na wysoczyźnie Kujawskiej.
                                                  • wiktoria53 Re: Auguście..Trzy gracje 04.07.06, 23:08
                                                    Trzy gracje mają chyba przyciagnąć oko turystów na ich kształtne figury smile
                                                    szukałam coś na ten temat, ale niestety...


                                                    Auguście, aparat mam zawsze przy sobie. Dobry fotograf o nim nie zapomina wink
                                                  • tofika Re: Auguście..:) 31.07.06, 12:01
                                                    Dziekuje za zyczenia,
                                                    "kwiaty we wlosach potargal wiatrsmile
                                                    sliczny, a moje wlosy czarne ozdobil ... przepieknie...
                                                    i jest juz na pulpicie, zobaczylam kropelki pachnace swiezutkim deszczem..smile
                                                  • del.wa.57 Re: Auguście..:) 14.08.06, 21:22
                                                    Auguscie listonosz puka do Twoich drzwi puk..puksmile)))))
                                                  • del.wa.57 Re: Auguście..:) 16.08.06, 11:26
                                                    Miło mi,że przypadły Ci do gustuwink))))
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • tofika Re: Auguście..:) 20.08.06, 00:55
                                                    Augustsmile,
                                                    dziekuje.. wiesz, to prawie sa pocztki , w tutejszych lasach , to grzybowy
                                                    raj ,jesli jest urodzajsmile
                                                    pracy mam co niemiara codziennie, ale bardzo chcialam sama zebrac , bo wciaz mi
                                                    maz tylko zwozil , a ja je opracowywalam..
                                                    amam chore kolano ,nawet boje chodzic po lesie, jest to las w ktorym nie zbiera
                                                    galezi , mokre, sliskie, dla mnie to --chodzenie i pilnowanie czy ..dalej
                                                    pojde..o wlasnych silach,nie moge ryzykowac,ale tak bardzo chce sama na wlasne
                                                    oczy zobaczyc ,jak pieknie grzybek rosnie,ile radosci ,gdy sama znachodze, maz
                                                    pedzi jak najszybciej--taki zadziora , zeby znalezc jak najwiecejsmile
                                                    jak wpadnie ktorys z synow, to moze wkleje kiedys zdjecie...
                                                    udowodnie ze to prawda najprawdziwsza..te grzybobraniasmile
                                                  • tofika Re: Auguście..:) 20.08.06, 01:04
                                                    Aguscie,
                                                    nie zauwazylam pytanka Twojego,
                                                    O tak ,jest to juz przygraniczny las przy granicy z Rosja "oblast
                                                    kalinnigradzka ".., i kiedys pisalam ,juz ze jadac na grzyby mijam deby pod
                                                    ktorymi Napoleon Bonaparte wypoczywal,
                                                    dzis tez pochodzilam sobie pod tymi wieloletnimi debami,
                                                    a dalej jedziemy i juz jest las -polnocne rejony wojewodztwa olsztynskiego,od
                                                    mojego miasteczka 14km
                                                  • tofika Re: Auguście..:) 20.08.06, 02:02
                                                    August,
                                                    Goldap jest polozony na wschod od mojego miasteczka,
                                                    ok 90km
                                                  • del.wa.57 Re: Auguście..:) 25.08.06, 18:57
                                                    Zajrzyj na pocztę Augusciesmile))
    • kasia573 Re: Auguście ! ! ! 25.08.06, 23:28
      Auguście! Bardzo dziękuję! Teatr to moja pasja! Bardzo chętnie poczytam jakieś
      następne relacje. Pozdrawiam. smileK
      • del.wa.57 Re: Auguście ! ! ! 26.08.06, 17:13
        Dzięki Auguscie,odpiszę póżniej albo jutro.Pozdrawiam serdeczniesmile)
        • del.wa.57 Re: Auguście ! ! ! 27.08.06, 18:21
          Masz pocztę,proszę potwierdz czy doszło,pozdrawiamsmile)))))
          • del.wa.57 Re: Auguście ! ! ! 29.08.06, 17:54
            Zajrzyj na pocztęsmile)
            • del.wa.57 Re: Auguście ! ! ! 04.09.06, 12:09
              Dzięki Auguscie za post,odpiszę lada dzieńsmile))))))
              • tofika Re: Auguście ! ! ! 05.09.06, 16:58
                Auguscie, ja gapcia babciasmile)))
                wczoraj na caly tydzien mam od Ciebie zyczonka,
                bardzo pozdrawiam i , rowniez calutkich dni nie tylko tegfo tygodnia Samych
                dobrych Ci zycze...
                pewnie przez wczorajsze Swieto pracy rozleniwilessmile
                ja.. wiecej Dni takich swiatecznych CI PODAROWALA,ale lepiej TY w zdrowiu
                pracuj ,bo moje emeryckie dni sa bb malo platnesmile
                ( biedronka z Twojego ogrodu ,wciaz nie moze zjesc tej Twojej rozy ,, na moim
                ekraniesmile
                • del.wa.57 Re: Auguście ! ! ! 05.09.06, 21:38
                  Zajrzyjdo skrzynki, to odemnie pisałam z innej poczty.
                  smile
                  • tofika Re: Auguście ! ! ! 10.09.06, 21:14
                    Auguscie, a gdzie ?? petunie filetowe?
                    cy je dopiero posadziles? to jasne ze poczekamy...
                    ( a ja je juz szukalam , ach jestem niecierpliwa, czy cós --podobnego..smile
                    • del.wa.57 Re: Auguście ! ! ! 10.09.06, 22:16
                      Dzięki Auguście za poczte,odpiszę na dniach mam taakkiieeee zaległości na
                      poczcie,nie było mnie pare dni.
                      Pozdrowka przesyłamsmile)
                      • tofika Re: Auguscie...petunie filoetowe.. 11.09.06, 22:47
                        śliczne, naprawdę przepiękny kolor,
                        wcale nie widać
                        • tofika Re: Auguscie... 14.09.06, 23:48
                          Dziekuje..ale Ci sie super kojarzy ten kolorsmile
                          czy to jest forcysja?
                          chyba nie..nazwe podales ? lacinska.. moze poszukam i znajde odpowiednia nazwe
                          w naszym jezyku..
                          ale kolorek przecudny i kroluje na moim ekranie,
                          biedronka poszla juz szukac zacisznego miejsca na zimesmile
                          poczta wyslalam cos charakterystycznego zebys zerknal .. co mamy w kraju smile
                          • del.wa.57 Re: Auguscie... 15.09.06, 18:32
                            Zajrzyj na post,dopiero dzisiaj odpisałam,pozdrówkasmile)
                            • tofika Re: Auguscie... 16.09.06, 21:44
                              August,
                              dziekuje za list.. i zalaczniksmile))
                              jutro odpisze.. pozdrawiam ,Trzymaj milutkosmile
                              • fleur1 Re: Auguscie... 08.11.06, 19:38
                                Auguscie czy ja zle widze, czy juz nie zamieszczasz zdjec,
                                ze swoich uroczych spacerow, co sie stalo?
                                Jezeli zechcesz skorzystac to moja skrzynka gazetowa,
                                jest zawsze dla Ciebie otwarta.
                                • tofika Re: Auguscie... 11.11.06, 21:29
                                  Auguscie...jak to jest ze ja od"" glowki odchodze""
                                  bo WIEM! napisales kiedys ""O PANI Rozy"
                                  ale nie znalazlamsad
                                  jutro bedzie o tej nowiutkiej swiezutkiej... ok.
    • czarny.humor Augudt!! Wiem, że nie śpisz!! Natychmiast wracaj!! 12.11.06, 04:28
      To Twoja pora.

      Jesteś tu nie??
      Wieeem, że jesteś. smile))

      Dawaj jakąś fotkę.


      smile))
      • marinka52 Re: August!! Wiem, że nie śpisz!! Natychmiast wra 12.11.06, 07:05
        Auguscie, juz o 5,30 ogladałam Twoja "Panią Roże"...

        czytasz!, jak Humorek Ciebie tu wzywa?

        i inne osobki tez!
        • tofika Re: August!! Wiem, że nie śpisz!! Natychmiast wra 12.11.06, 07:14
          August,
          wybaczysz?stroj nie zmienilam, obiecalam byc Ci" tofika,"TO JA TEN POPRZEDNI
          POSCIK WPISALAM ..JA ..TOFIKA!
          • ania091951 Re: August!! Wiem, że nie śpisz!! Natychmiast wra 13.11.06, 01:51
            Auguscie moze nie slyszysz wolania z Polski z Chicago napewno uslyszysz.Prosze
            wracaj do Nas czeka na Ciebie cale Forum piecdziesieciolatek Wiem ze tam jestes
            odezwij sie prosze,a moze sprowadze Ciebie osobiscie przy okazji zalicze kasyno
            PLEASE PLEASE czekamy
            • uyu Re: August!! Wiem, że nie śpisz!! Natychmiast wra 18.11.06, 00:28
              Auguscie smile) w ktoryms warku doczytalam sie, ze zobaczenie zdjec z Torunia.
              Czyzbys pochodzil z Torunia? Jelsi tak to jest nas juz czworo: Kopernik, ty,
              moj tesc i ja smile)))))))))
              pozdrawiam smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka