Dodaj do ulubionych

Podejmowanie życiowych decyzji

13.02.05, 00:25
....jest oczywiście trudne. Kazdy z nas podejmował decyzje, niektóre trudne,
niektóre trochę łatwiejsze, ale zawsze zostawiały ślad w naszym życiu. Czasem
ułatwiły nam podjecie decyzji okoliczności, czasem trzeba było bez żadnych
wskazówek je podejmowac.
1. wybór studiów, chciałam medycynę, byłam zmuszona do biologii; wyszło
nieźle , ale na pewno inaczej potoczyłoby się moje życie
2. wyjście za mąż (kilka razy)
3. komu lub czemu poświęcić uwagę, czy nawet życie
4. decyzje personalne, które mogły komuś zmienić zycie, niekoneicznie na
lepsze
5. a teraz jestem w trakcie podejmowania decyzji o emeryturze; z jednej
strony mam już dość, cieszę się , że wreszcie będe robic to na co nie miałam
czasu całe życie, a z drugiej strony, jakby nie patrzeć, kończy się jakiś
etap; mam duże migawy i trudności, czy juz, czy czekać.

Na pewno potrzebne jest zdecydowanie i dobra praca umysłowa. smile)
Obserwuj wątek
    • maria581 Re: Podejmowanie życiowych decyzji 13.02.05, 00:55
      Moja decyzje o odejsciu na emeryture podjelam majac 51 lat.Wszyscy mowili mi ze
      to za wczesnie.Byl to dla mnie wyjatkowo trudny okres.Nie moglam sie pozbierac
      po stracie najblizszej mi osoby i podswiadomie czulam ze musze cos w zyciu
      zmienic.I zmienilam.Nie zaluje.A kontakt z moimi uczniami utrzymuje do
      dzisaj.Finansowo nie stracilam -zawsze pracowalam bez nadgodzin-wykorzystalam
      mozliwosc pobierania renty rodzinnej sporo wyzszej od mizernej nauczycielskiej
      emerytury.
      • natla Re: Podejmowanie życiowych decyzji 13.02.05, 01:11
        Wiesz, najbardziej będzie mi brak uczniów. Chciałabym się choć na 2h załapać na
        emeryturze. Tylko dziecie mnie tzymają w zawodzie. Wiem, że kontakty sie
        utrzymają ( do diś mam częste spotkania z byłymi uczniami), ale będą już inne .
        Jednak już się cieszę na ten luz. smile)
        • maria581 Re: Podejmowanie życiowych decyzji 13.02.05, 01:22
          natla napisała:

          > Wiesz, najbardziej będzie mi brak uczniów. Chciałabym się choć na 2h załapać
          na
          >
          > emeryturze. Tylko dziecie mnie tzymają w zawodzie. Wiem, że kontakty sie
          > utrzymają ( do diś mam częste spotkania z byłymi uczniami), ale będą już
          inne .
          > Jednak już się cieszę na ten luz. smile)
          > Zawsze masz mozliwosc pracy w charakterze w wolontariuszki,moze korepetycje?
          >
          >
    • takanietaka Re: Podejmowanie życiowych decyzji 13.02.05, 01:13
      Ja na emeryturę przeszłam dosyc nieoczekiwanie (to znaczy zapomniałam pomyślec
      ze trzeba o tym myśeć juz)ale obiecano mi ze będe miała zajęcia -kilka
      godzin ,i szczerze mówiac wychodzi mi na to samo emerytura + te kilka godzin -
      mam tyle co miałam .I nagle mam cały czas dla siebie !tyle ze biegnie coraz
      szybciej i szybciej.
      <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
      • krista57 Re: Podejmowanie życiowych decyzji 13.02.05, 18:20
        Jak mozna zauwazyc większosc forumowiczek to ciało pedagogiczne...i pewnie
        dlatego lisciki sa pisane ładnym polskim językiem.

        Z trudem podejmowałam tzw zyciowe decyzje czyli jaki wybrac zawod /zmieniałam
        go trzy razy /,czy i za kogo wyjsc za maz /wyszłam raz i to żle/,czy sie
        rozwiesc/ zrobilam to/,ile miec dzieci ?
        Nad emerytura nie musiałam sie zastanawiac,na szczęście,po wejściu Polski do
        Unii Europejskiej - zatracił sie moj zawód i miejsce pracy.

        Teraz zostało mi podejmowanie tylko błahych decyzji....jestem wiec zadowolona !
        Wbiłam sobie do głowy ,ze taka jest kolej rzeczy i staram sie byc szczesliwa.
    • mada50 Re: Podejmowanie życiowych decyzji 13.02.05, 20:28
      "Wcześniej czy później każdy z nas dochodzi do wniosku, iż wiele okazji nie
      wykorzystaliśmy; szczęśliwym ten, kto dochodzi do tego wniosku jak
      najwcześniej."
      Coroner
    • malwina52 Re: Odejść z klasą 30.03.05, 08:50
      Im dłużej pracujemy, im bardziej eksponowane stanowisko zajmujemy, tym bardziej
      jesteśmy przekonani, iż problem zwolnień nie dotyczy nas osobiście.

      Teraz każdy może liczyć się ze zwolnieniem. A fachowcy od zatrudniania mówią o
      wielokrotnej zmianie zawodu w trakcie życia zawodowego. Ale nawet, gdy to się
      wie, moment otrzymania wypowiedzenia jest bardzo trudny do przeżycia i ma
      ogromny wpływ na nasze dalsze losy. Tracimy poczucie bezpieczeństwa, przeżywamy
      emocje i możemy zacząć źle myśleć o sobie, a zwolnienie z pracy przyjmujemy
      jako ruinę życia zawodowego i rodzinnego.

      Nie te czasy
      Czasy, w których można było liczyć na dotrwanie w jednej firmie do emerytury,
      dawno minęły. Obecnie normą coraz częściej staje się konieczność zmiany nie
      tylko pracodawcy, ale także specjalizacji, czy nawet zawodu.
      Pracodawcy nie zapewniają już bezpieczeństwa, gdyż często uzależniają
      stabilność zatrudnienia od tego, na ile umiejętności pracowników przystają do
      potrzeb firmy. Podstawowe znaczenie mają: elastyczność, zdolność do adaptacji i
      prędkość reakcji.
      Utrata pracy, po pierwszym szoku, może zmienić Twoje życie na korzyść, bo być
      może dotąd pracowałeś w danej firmie, bo bałeś się coś zmienić.

      Wskazówki dla odchodzących
      W każdym przypadku rozstanie powinno się z kulturą, czy regułami przyjętymi w
      danej firmie. Ale to jest idealna sytuacja. Niektórzy pracodawcy łamią te
      zasady. Powstrzymaj się jednak od prób odpowiadania im tym samym. Pamiętaj, że
      nie odpowiadasz za zachowanie przedstawicieli firmy, odpowiadasz natomiast za
      swoje własne zachowanie.
      Oto kilka wskazówek dotyczących rozstawania się z pracodawcą:

      Gdy zostałeś zwolniony z pracy, negatywne emocje, które cię ogarniają, są
      zupełnie naturalne. Powstrzymaj się jednak od ich wyrażania. W tych
      okolicznościach bardzo sprawdza się stara zasada, iż "milczenie jest złotem”.

      Jeśli rozstajesz się z pracodawcą w przykrych dla ciebie okolicznościach,
      potraktuj okres swojego zatrudnienia w tej firmie jako zamknięty etap życia
      zawodowego i nie rozpamiętuj złych doświadczeń. Leży to w interesie twojej
      przyszłości. Negatywne emocje mogą bowiem wpływać na dalsze losy zawodowe.

      W trakcie swojej pracy w firmie miałeś setki okazji, aby powiedzieć przełożonym
      i współpracownikom, co o nich myślisz. Jeśli tego nie uczyniłeś, teraz jest za
      późno. W momencie odejścia powstrzymaj się od wypowiadania jakichkolwiek
      krytycznych uwag pod adresem osób zatrudnionych w przedsiębiorstwie,
      niezależnie od tego, czy zostałeś zwolniony, czy odchodzisz z własnej
      inicjatywy. Nie chcesz chyba, aby powiedzenie o taniejącej odwadze odnosiło się
      do ciebie.

      Pamiętaj, że klasę pracownika poznaje się po tym, jak pracuje w okresie
      wypowiedzenia. To trudne dni, nie ulegaj jednak pokusie lekceważenia swoich
      zadań. Pokaż, że także w ostatnich dniach pracy potrafisz w sposób lojalny,
      kompetentny i zaangażowany wypełniać obowiązki zawodowe.

      Nie zapomnij podziękować wszystkim osobom, z którymi współpracowałeś.

      Niezależnie od tego, czy masz już nową pracę, czy też czeka cię trudny okres
      jej poszukiwania, uświadom sobie, że jednym z najczęściej zadawanych ci pytań
      będzie pytanie, dlaczego opuściłeś poprzednią firmę. Starannie przygotuj się do
      odpowiedzi. Wyrażanie jakichkolwiek negatywnych opinii na temat byłych
      przełożonych lub współpracownikach na pewno źle wpłynie na opinię o tobie.
      Pamiętaj, że o poprzedniej firmie należy mówić dobrze.

      Jeśli opuszczasz firmę z włas
      nej inicjatywy, bo znalazłeś inne, bardziej atrakcyjne miejsce zatrudnienia,
      może przepełniać cię uczucie tryumfu. Mimo wszystko staraj się jednak nie
      okazywać tego dotychczasowemu pracodawcy. O swoim odejściu powinieneś
      poinformować w sposób rzeczowy i uprzejmy, podkreślając, jak wiele zawdzięczasz
      obecnej firmie i akcentując fakt, iż motywem twojej decyzji jest chęć zyskania
      nowych doświadczeń zawodowych.

    • malwina52 Re: Podejmowanie życiowych decyzji 22.06.05, 08:41
      Ważne życiowe decyzje, wybory i poszukiwania aby przyszłość, była tą najlepsza
      i najkorzystniejsza dla nas niektorzy podpieraja osbami "widzącym".
      Moje kolezanki biegaja czasami do wrozki, ponoc moze podpowiedziec trafnie smile))
      • wiktoria53 A propos "widzących" 22.06.05, 08:59
        Jasnowidza Jackowskiego z Człuchowa chcą do sejmu
        • mira54 Re: A propos "widzących" 22.06.05, 11:58
          Decyzje o odejściu na emeryturke podjelam w marcu bez zastanawiania sie.
          We wrzesniu skoncze 51 lat. Bede jeszcze mloda emerytka. Mam juz ta mozliwosc
          odejsc i wiem, ze nie bede bezczynnie siedziec w domu. Zdaje sobie sprawe z
          tego, ze jest duze bezrobocie i mlodzi ludzie, ktorzy koncza studia maja
          problemy z otrzymaniem w Polsce pracy. Stad moja szybka decyzja. Poza tym mam
          przedsmak emerytury przebywajac teraz na urlopie zdrowotnym i nie chcialabym
          wracac juz na rok do szkoly, tym bardziej, ze teraz mam mozliwosc odejsc
          jeszcze z 9 miesieczna odprawka.
          Doszlam do porozumienia z dyrektorem szkoly, juz dostalam wypowiedzenie i
          zaczelam sobie zalatwiac dokumenty do zlozenia w ZUS. Tak wiec od 1 wrzesnia
          bede juz na emeryturce. Wierze, ze jakies zajecie zawsze sobie znajde.
          • mira54 Re: Podejmowanie zyciowych decyzji 22.06.05, 12:05
            W piatek czeka mnie pozegnalne spotkanie
            z pracownikami szkoly. Odchodzimy trzy na emeryture.
            Bedzie chyba mila imprezka, taka mam nadzieje.
            • malwina52 Re: Podejmowanie zyciowych decyzji 22.06.05, 12:56
              Trzy to juz gromadka,
              a imprezka potrojna to juz porzadne
              balety.
              Gdzie robicie to pozegnanie?
              U nas robimy super prezenty dla odchodzacych
              kolezanke i sa balety takie co sie pamieta
              latami.
              Milych wrazen! a podziel sie nimi z nami
    • malwina52 Re: Podejmowanie życiowych decyzji 30.08.05, 10:29
      cos nowegosmile))))))))
      nowe palny?
      nowe decyzje?
      nowe zwiazki?
      nowe zwierzatka w domu?
      • natla Re: Podejmowanie życiowych decyzji 30.08.05, 23:08
        akbyś zgadła Malwinko....wszystkie......smile
        • malwina52 Re: Podejmowanie życiowych decyzji 31.08.05, 08:24
          no to zycze szczescia
          na nowych drogach zycia,
          oddychaj pelna piersia,
          zyj lekko i odwaznie
          bardzo chcialabym zobaczyc
          Twoj szczesliwy usmiech smile)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka