malwina52 24.02.05, 07:15 spodobalo mi sie! www.gim1.slupsk.pl/strona_gazetki/artykuly/artykuly/1-1-38.htm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malwina52 Re: Kwiatek dla EWY! 24.02.05, 07:18 kobieta w rzeczywistości PRL” – jak to wspominacie? Odpowiedz Link
natla Re: Kwiatek dla EWY! 24.02.05, 08:59 Bardzo różnie. Samego święta, jak to juz gdzieś pisałam, nie lubię i nigdy nie lubiłam. Bo co to za swięto połowy ludzkości, w czasie którego druga połowa cierpi katusze? Nie cierpiałam tych z musu rozdawanych gożdzików bez kwiatka, rajstop czy kawy "za podpisem". A potem pijanych mężczyzn na ulicach, którzy się świetnie bawili obslugiwani przez baby. Natomiast kwiaty od moich najbliższych chłopów były przyjemnością i wręczane były zawsze tak mimochodem, przy okazji DK, a nie z okazji. Odpowiedz Link
kla-ra Re: Kwiatek dla EWY! 24.02.05, 11:29 W PRL-u? To bylo ochydne.Mysle,ze PRL obrzydzil kobietom to swieto. Otrzymany kwiatek w pracy,zawsze w biurze zostawal. Ulica w tym dniu wygladala smiesznie,kobiety z siatami i kwiatkiem /tulipan,gozdzik/,biegnace szybko,szybko do domu. Zawsze otrzymywalam kwiaty od mojego meza,ojca i ten gest sobie bardzo cenilam. Odpowiedz Link
toskania8 Re: Kwiatek dla EWY! 24.02.05, 13:42 w rzeczywistości PRL to było istotnie dość koszmarne, ale powiem Wam, że teraz, kiedy straciło już swoją urzędową sztywność robi się pomału całkiem sympatyczne. Ja pracuję , jak wiecie, w otoczeniu pokolenia, dla których PRL to już niedługo będzie jak powstanie styczniowe. I te młode chłopaki przynoszą swoim koleżankom kwiatek, robią jakieś składkowe ciacho i jest miło. Nawet moje równolatkowe chłopaki też czasem już całkiem nieurzędowo zadzwonią czy kwiatek przyniosą. Więc ja bym jednak tego świeta nie zabijała i nie wykreślała z kalendarza jako reliktu. Czy naprawdę już mamy świętować tylko Walentynki i Halloween ? Odpowiedz Link
natla Re: Kwiatek dla EWY! 24.02.05, 16:07 <Czy naprawdę już mamy świętować tylko Walentynki i Halloween ?> No właśnie! 8 marca to właściwie połowa Walentynek) Zapomniałam powiedzieć, że jedyną przyjemność poza własnym środowiskiem, to miałam w tym dniu w pracy. W osiemdziesiątych i dziewiędziesiątych latach wyjeżdżałam do domu samochodem, upchanym kwiatami. Fakt, to jest przyjemne. ) Odpowiedz Link
gabrysca Re: Kwiatek dla EWY! 24.02.05, 16:14 bardzo mnie denerwuje to ciagle wracanie, przypominanie swieta kobiet sprzed kilkudziesieciu lat, teraz sa "inne czasy" tak czesto mowia moje dzieci i tak powinnismy my mowic.dla mnie kazde swieto jest okazja do pojednania, milosci, zblizenia. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Kwiatek dla EWY! 24.02.05, 20:56 W zyciu nie mozna sie cofac. Niepodobna czasu odwrocic i kazc mu isc do tylu, by dni z przeszlosci przezyc jeszcze raz. Ja jednak wspominam tamte czasy z sentymentem, ludzie byli chyba bardziej serdeczni. Ta czy inna okazja byla powodem do zabawy. Teraz za to chowamy sie po pokojach, boimy odezwac, wypic wspolnie kawe a nawet usmiechnac sie. Wyscig szczurow. Tulipanki bardzo lubie. Odpowiedz Link
fifty_fifty12 Re: Hej chlopcy! 25.02.05, 08:29 8 marca...Lubie dawac kwiaty! To byl najgorszy dzien na kupowanie kwiatow. W ten dzien zohydzono mi tulipany, gozdziki... Kwiaty daje sie z uczuciem a nie na jakis odgorny sygnal. Z podobnych powodow nieza bardzo przepadam za Walentine's day. Akurat bede w Polsce w 8 marca. Czy to sie jeszcze obchodzi? Odpowiedz Link
malwina52 Re: Hej chlopcy! 25.02.05, 08:35 zalezy od upodobania, jednych odrzuca bo to spadek po PRL, na zasadzie burzyc pomniki i domy bo to bebe inni obchodza i kultywuja, zmienili tylko kwiatki, nie ma kobiety, ktora by nie lubila kwiatkow, rzadko dostaje sie je na codzien i bez okazji, wiec jak wybierasz sie w damskie towarzystwo to kup kwiatki, powodzenia!!!!! Odpowiedz Link
natla Re: Hej chlopcy! 25.02.05, 13:56 Fifty, gdzie przyjeżdżasz? Na jak długo przyjeżdżasz? Może załapiesz się na któryś podzlot? Odpowiedz Link
fifty_fifty12 Re: Hej chlopcy! 26.02.05, 08:03 E, chyba nie...Wylatuje w piatek 4 marca, laduje w Warszawie 5 sobota. Przylatuje na 80 urodziny Mamuski.....i wracam 10 w poludnie, czwartek. Laduje w Chicagowie tez w czwartek ( 7 godzin urywam lecac za sloncem ). Boss i tak placze....,ze powinienem znalezc zastepstwo. Straszneee Odpowiedz Link
natla Re: Hej chlopcy! 26.02.05, 10:01 Wielka szkoda, że nie możesz wykorzystać bytności na real z nami. Może choć o Kraków zachaczysz tak przy okazji? W końcu co po tysiacach km znaczy tych 200km.) Odpowiedz Link
abdon Re: Hej chlopcy! 25.02.05, 22:20 A mnie Dzień Kobiet kojarzy się z przedwojennym Dniem Konia. Odpowiedz Link