Dodaj do ulubionych

CZAS na rachunek

03.04.05, 16:22
On byl apostolem wiary,nadzieji i milosci, i chyba dlatego refleksja i
zaduma ogarnela swiat, a mnie przyszlo do glowy czy nie czas zrobic bilans,
rachunek, podsumowanie, naprawic co zespute , przywrocic blask temu co sie
zakurzylo, ocalic od zapomnienia co wpadlo do lamusa,
bysmy mogli powiedziec, NIE ZALUJE NICZEGO !

Ile i co masz jeszcze do zrobienia i spieszmy sie, spieszmy do dziela, i
nie wstydzmy sie okazac przy tym uczucia.
Napiszcie co macie do zrobienia ?czy zalujesz czegos?
pozdrawiam
Fil.
.
Obserwuj wątek
    • filomena1 Re: CZAS na rachunek 03.04.05, 18:15
      Zycie moze zaczac sie po piecdziesiatce od nowa. Nie bede wskazywac palcem.
      Chcialabym sporo zdzialac, dzialac... duzo dawac.... i sluchac...
      pomozcie mi, bo jest mi ciezko....jak Wam sie to udaje ?
      Fil.
      • maladanka Re: CZAS na rachunek 03.04.05, 18:42
        ...może jeszcze nie dziś?Własnie dlatego,że jest ciężko...
        • natla Re: CZAS na rachunek 03.04.05, 19:03
          Tak Filomeno, jeszcze nie dzis, temat szeroki , można dużo , poczekaj.
          • august2 Re: CZAS na rachunek 03.04.05, 19:54
            Czy na "bilanse i rachunki" trzeba czekac az
            ktos umrze?
            Czy tylko wtedy trzeba cos zaczynac liczyc i zaczynac
            od nowa?
            Wedlug mnie trzeba zawsze zyc wedlug
            jednej zasady " nie czyn blizniemu co tobie niemilo"
            wszystkie inne zasady moralne, przykazanie itp..
            wywodza sie od tego jednego stwierdzenia.


            • malwina52 Re: CZAS na rachunek 03.04.05, 20:18
              moze drogowskazy Jana Pawła II beda pomocne

              -abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,

              - abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.

              - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali
              zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją
              znajdowało,

              - abyście od Niego nigdy nie odstąpili,

              - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala"
              człowieka,

              - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się
              wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.

            • rzepicha5 Re: CZAS na rachunek 03.04.05, 21:35
              > Wedlug mnie trzeba zawsze zyc wedlug
              > jednej zasady " nie czyn blizniemu co tobie niemilo"
              to oczywiście bardzo dobra dewiza, ale to chyba trochę mało. O "nie bedzie
              Niemiec pluł nam w twarz" z Roty, ktoś powiedział: litracko - niesmaczne, a jako
              program - trochę za mało
    • obecna48 Re: CZAS na rachunek 03.04.05, 20:35
      Każdy czas jest dobry, by zmieniać siebie i swoje życie. Wielkie przesłanie
      ostatnich dni to NIE LĘKAJCIE SIĘ. Przesłanie, by zdobywać się na odwagę..
      Nawet w prostocie i twardości życia można wybierać to, co wartościowe, dobre i
      piękne. I nie czekać z tym do jutra. W kazdym wieku można dokonywać zmian. Ten
      rok jest rokiem rewolucyjnych zmian w moim zyciu, podjęłam je ale bałam się
      bardzo, gdzie mnie one zaprowadzą, bardzo.. Dzisiaj, dzięki przemyśleniom
      ostatnich dni, nie boję się. Ufam, że idę dobrą drogą i nie lękam się już
      przyszłości smile Nie bój się Filomeno1 zmieniać i naprawiać smile warto, i nie
      odkładaj "na jutro".
      Pozdrawiam jasno i słonecznie.
      • kla-ra Re: CZAS na rachunek 04.04.05, 14:07
        Moze podepre sie cytatem:

        "Gdy nadejdzie ranek ,pomysl, ze nie doczekasz wieczora.
        Wieczorem nie obiecuj sobie tak smialo poranka.Zawsze wiec badz gotowy i zyj
        tak,aby smierc nigdy nie zastala cie nie przygotowanym.Tylu ludzi umiera nagle
        i niespodziewanie. Bo o godzinie,ktorej sie nikt nie spodziewa,przychodzi
        Syn Czlowieczy"

        Rachunek sumienia kazdy winien zrobic.
        A zyc,jesli to mozliwe to w/g dekalogu.
        Nie jest to proste,ale nie niemozliwe.
    • malwina52 Re: CZAS na rachunek 09.04.05, 22:57
      no to ciagne go do gory!
    • filomena1 Powort do rachunkow 10.04.05, 17:03
      Tempo życia, obowiązki, zniechęcenia, brak perspektyw... Samotność, konflikty z
      najbliższymi, niezdrowe ambicje, poczucie duchowej pustki... Za dużo... za
      szybko... za trudno... - kto wie, co jeszcze... Jak to wszystko przeżyć? Jak -
      mimo tego i wbrew temu - zachować dystans do życia i mocne zakorzenienie w
      Kimś? W jaki sposób żyć, aby życie było życiem?
      Właśnie dlatego, że powyższe pytania są także Twoimi, zachęcam Cię do
      zatrzymania się............. ks.J.Tarnawski


      Otoz bedac po 50 tce zacza zycie od nowa , ??

      Odnowa ? czy od nowa? dwa znaczenia, jakze istotne..
      jak? jaka? duchowa w pierwszej kolejnosci.

      i w tym celu konieczny byl mnie bilans. Wyszedl dziwny. Bardzo dziwny, ale
      czy zycie nie jest dziwne ...
      Nie zaluje niczego, aczkolwiek mialam kilka momentow decydujacego wyboru.
      nie, a jaednak zaluje, zaluje ze nie kupilam kiedys garsoniery, bylyam o 2
      minuty od kupienia i wstrzymalam sie ze wzgledu na...meza. Ale to tylko
      materialny wybor, a wlasciwie brak wyboru.
      rpozpedzilam sie... jak na jeden post.
      Fil.
      • malwina52 Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 17:08
        Mamy tylko jedno zycie!
        zadna noc nie moze byc az tak
        ciemna, ze nie mozna by gdzies wysledzic
        chocby malenkiej gwiazdy
        pustynia nie jest nigdy az tak beznadziejna,
        by nie odnalezc na niej chocby jednej malej oazy

        male radosci noga byc wielkie tylko trzeba je dostrzec
        • filomena1 Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 17:18
          powiedz o swoich!
          mnie dzis ucieszyl przyjazd syna, oraz hiacynty w ogrodku. Pachna tam mocno,
          ze kreci w nosie, a wygladaja jakby byl z lukru i marcepanu. Zerwalam dwa i
          wsadzilam w wazon na stol gdzi jadamy. I naprawde bardzo mnie cieszyl ten
          widok syna i hiacyntow. Gapilam sie na niego jak sroka w gnat. Juz poszedl
          gdzies na mecz, a mnie zostala radosc w sercu.
          I wiesz co ? zabiore sie wreszcie za ten rozerwany sznur bursztynow, czas
          najwyzszy nanizac je na sznurek....
          Pozdro
          Fil.
          • malwina52 Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 17:25
            "koleje losu nie maja biletow powrotnych"
            trzeba nam szybko zyc i brac z zycia
            to co daje mala radosc,
            przy odrobinie szczescia moze siegniemy po
            wielka radoche,
            wokol nas sie wszystko zmienia,
            rzeczy, ludzie
            czasami nie nadazamy za tym tempem
            i sie na moment gubimy
          • natla Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 18:58
            Tak dziewczyy, w tym zagonionym życiu umiejetność czerpania radości z drobnych
            rzeczy i zdarzen jest darem. Chyba tylko dzięki temu nie głupiejemy, nie
            wpadamy w rozpacz. Ale do tego tez trzeba dorosnąć. Niektórym udaje się to
            wcześniej, niektórym później, a niektórym nigdy i tych mi żal.
            Podobnie zresztą jak z umiejetnością przyjmowania ludzi takich, jakimi są. To
            bardzo trudne i niestety niewielu ludziom się to udaje. Moja osobista
            tolerancja zaczyna dojrzewać błyskawicznie. smile)
            • axsa Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 19:59
              Warto też czasem stosować metodę- jutro jest pierwszy dzień z reszty mojego
              życia.
          • takanietaka Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 19:22
            Filomeno..mam dobrą rade co do tych bursztynów i sznurka.....wiesz co jest
            najlepsze i najmocniejsze?(To moj własny pomysł ale ci go daje w prezencie!)-
            nitka do czyszczenia zębów!Cienka,bardzo mocna i dobrze trzyma supełek!!
            • natla Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 19:48
              Owaka, jesteś genialna. wink)))
              • takanietaka Re: Powort do rachunkow 10.04.05, 20:08
                AHA!W sprawie nitki do zębów ,owszem!-
                ...............
                <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
            • axsa Ja też poproszę 10.04.05, 20:07
              Też chcę taki prezent, a jak nie dasz to sobie wezmę sama.

              smile))
              • takanietaka Re: Ja też poproszę 10.04.05, 20:10
                Bierz słoneczko,dodaje ci czerwona wstążeczke !-
                ...............
                <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                • axsa Dziekuję 10.04.05, 20:13
                  Jestem wdzieczna, gwiazdko słoneczna.
            • filomena1 bursztyny 11.04.05, 08:29
              Takanietaka , dziekuje, bardzo mnie wzruszyl Twoj prezent, jest genialny.
              Naprawde.
              Do tych bursztynow mam szczegolny sentyment. Nosila je moja Mama. i podobaly mi
              sie, wiec zdjela i podarowala mi. Mamy juz nie ma wsrod od nas od 5 lat, ale
              gdy nosze te bursztyny to jakbym czula jej bliskosc bardziej niz w innych
              chwilach.
              Tutaj , mozna w duzym miescie , w duzym domu towarowym kupic takie jedwabne
              nitki, nawet roznej grubosci i koloru, zakonczone sa cienkim skreconym
              drutem , ktory sluzy zamiast igly, wowczas nawleka sie zawsze tylko jedna
              nitka. Ale ja mieszkam na strasznej prowincji , w dziurze & tys miesz.
              Dlatego zaraz zabieram sie za nitke dentystyczna. To swietny pomysl! Jestem
              pelna uznania. No i nabralam ochoty ponawlekac wszystkie porozrywane
              kolarliki i perelki.
              ON, powiedzial ze od chwili zamachu na jego zycie , to zycie Bog podarowal mu
              na nowo.A ja co rano (od 50 tki) budze sie z uczuciem ze kazdy dzien jest nam
              podarowany na nowo. Nie cieszy mnie fakt , ze nic mi nie brakuje , ani
              wlasciwie nic mi nie potrzeba koniecznie, natomiast cieszy mnie, ze otwieram
              oczy i widze kolorym, ze moge wstac z lozka, i ...wypic pachnaca kawe, a
              nastepnie z radoscia zmywam, cieszac sie, ze jest mi dane to robic.
              Czasem jednak ogarnia mnie melncholia i jest mi smutno, ale nie dzis! dzis o
              tym pisac nie potrafie.
              Pozdrawiam, Was i te chmurzyska , ktore zaslaniaja blekit nieba. Im tez
              przejdzie.

              • yoanna Re: bursztyny 11.04.05, 08:46
                taa... bursztyny mają magiczną moc...wink))
                • filomena1 trudno 12.04.05, 09:30
                  Trudno jakos obudzic ...wasze emocje....
                  • natla Re: trudno 12.04.05, 21:48
                    No Filomeno, na brak emocji u nas nie powinnaś narzekać. wink
                    Też mam bursztyny po Mamie, leżą sobie, bo jakoś od lat nie noszę niczego na
                    szyi.
                    Też je bardzo lubiła i też pięć lat się zbliża........
                    • danurn Re: trudno 13.04.05, 22:26
                      u mnie 6 lat się zbliża, to smutne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka