Dodaj do ulubionych

Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...(354 +

02.07.05, 15:04
Podroze, wycieczki a nawet dlugie spacery...
Autor: august2 Data: 20.11.2004 17:34

Wlasnie wrocilem ze spaceru i postanowilem rozpoczac ten
watek"podrozniczy".Nawet jako maly chlopak fascynowaly mnie inne kraje
i "podrozowalismy"wtedy z kolega palcem po mapie.Chcielismy wtedy nawet uciec
gdzie "pieprz rosnie"Otoz na tym mym spacerze natknalem sie na "california
pepper tree"-co znaczy "kalifornijskie drzewo pieprzowe".. hmm dziwnyzbieg
okolicznosci .... zyczenie sie spelnilo.Jutro zabieram "rodzinke" do Las
Vegas. Czy wiecie ze Las Vegasjest numer 1 atrakcja turystyczna w swiecie?
______________________________________________________________________________
Poniżej jest link do części 1:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=17842212
Obserwuj wątek
    • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 02.07.05, 23:50
      Wrzucam w zwyż wink, bo Klara nie zauważyła 2 części.
      Dobrze, ze masz swój ogródek i mozesz sobie pomarzyć o spokoju i o nim. wink))
      Właściwie to ja mam to czego Tobie brakuje.św. spokój i ogródek przyjaciólki....
      tylko ten lęk......
      • leontynia Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 04.07.05, 16:38
        Urlop spedzilam w Beskidzie Sadeckim
        a dokladnie to zakwaterowalam sie w Krynicy
        malo ludzi i mozliwosc wykupienia roznych zabiegow
        w sanatoriach,tanie noclegi,ladna pogoda...
        cicho i bardzo spokojnie...Wrocilam wypoczeta,opalona,odnowionasmile))
        Wycieczke do Pragi odlozylam,musialam podreperowac zdrowie,
        ktore plata figle eh...
        Adminke prosze o laskawy wymiar kary,bede tu do Was wpadac
        duzo dzieje sie w mojej rodzinie,szybkie decyzje,powazne zmiany
        brakuje czasu na pisanie...pozdrawiam Wszystkich cieplo...
        • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 04.07.05, 17:30
          Wyrok wykonano. wink))))
          Leontyniu, masz okres decyzji, trzymaj sie....przynajmniej się nie nudzisz. wink))
          • maladanka Czosnek,piwo i poziomki.... 04.07.05, 20:28
            Oj, ale mi się nazbierało różności! Bo to i wyprawa do Krakowa i wędrówki z
            córką i mężem po okolicy i niedziela wędrująca.
            Córka już odfrunęła wczoraj rano,trudno taki los, że pisklę wyrusza.Nadrabiam
            miną jednak zawsze cichutko łezka kapnie.Bo nie tylko to córka ale i kumpel i
            doradca...
            No nic – jak meldowałam wyruszyłam na spotkanie polsko-słowackie na górze
            Busov.Mąż został w domu,za dużo marszu mu zafundowałam w czwartek i złapał
            kontuzję. Raniutko powietrze jak brzytwa nogi same idą.Po 40 min. jazdy
            busikiem zaczynamy wędrówkę polną drogą ,a czasem w trawach których mnie nie
            było widać.Wszędzie dzwonki,rumianki,wyka, różowe osty,mnóstwo polnych
            kwiatów.Nagle wyrasta jak spod ziemi dwóch groźnych panów – kontrola
            graniczna,a przecież właściwie granic nie ma!Zabawna taka symboliczna granica w
            trawie po pas.Po wymianie grzeczności zasuwamy dalej.Jest polanka i kapliczka i
            studnia z wodą o nadzwyczajnym smaku.Tu jemy śniadanie,ptaki drą się i zapach
            skoszonej łąki i lasu – no,nie potrafię tego opisać –cudownie jest!
            Idziemy dalej – na horyzoncie pięknie wyglądający nasz cel – trójszczytowy
            Busov- najwyższy szczyt Beskidu Niskiego.Słoneczko przypieka solidnie.Po drodze
            mała wioseczka z zapyziałym sklepikiem jak to u nas strasznie dawno
            bywało.Mnóstwo Cyganów – mają blisko swoją siedzibę.Koledzy jeszcze szybko piją
            piwo,trochę rozmawiamy z "tubylcami" – język jest tak podobny,że nie ma
            problemu w porozumiewaniu się.I specyficzna ciekawostka słowackich wiosek –
            głośniki na słupach.Dawniej słychac z nich było pieśni bojowe itp..a teraz –
            reklamy!
            Zaczyna się las i mozolne podchodzenie.Wędrówki w Beskidzie często są bardziej
            męczące niż w Tatrach.Ale za to las jest jak z zaczarowanej baśni.Niesamowicie
            poskręcane buki poowijane wokół siebie, rozczapierzone jak straszne czarownice,
            wąwozy, a wszystkiemu towarzyszy intensywna ,wręcz męcząca woń czosnku .Przez
            sporą częśc trasy musimy wędrować depcząc liście tej rośliny,która zarosła
            zupełnie szlak turystyczny.Trochę zbieramy do kanapek- jest pyszny,tylko zapach
            bardzo intensywny.W lesie jest chłodno i bardzo ponuro.
            Dochodzi południe – i nagle robi się kolorowo i rojno. Ze wszystkich stron
            wyłaniaja się turyści w wieku od lat 2 do chyba 80?Powitania,uściski,całusy –
            wiele osób znamy.Po oficjalnym powitaniu schodzimy bardzo stromo po śliskich
            liściach ,uważając by nie spaść do głębokiego wąwozu.Na szczęście kije
            trekkingowe są bardzo pomocne no i wzajemne podpieranie się również.
            Uff,stromizna się skończyła – przed nami łąka bezkresna i daleko widać
            wioseczkę z malowniczym czerwonym dachem i wieżą kościółka. W wiosce czeka nas
            poczęstunek – czyli gulaszova polevka i słowackie piwo.A do tego skoczne i
            rzewne słowackie piosenki śpiewane przez śliczną dziewczynę .Potem jest i
            orkiestra i tańce-wywijańce.
            Przyplątał się do nas piękny bokser – ufny i oblizujący wszystkich radośnie.A
            szczególnie tych,którzy mu dali odrobinę piwa! Został naszym honorowym
            turystą .Ale nie chciał iść do Polski.Pewno wolał zostać w pobliżu słowackiego
            piwa.
            Trzeba jednak ruszać w drogę powrotną.Rozochoceni koledzy zaproponowali drogę
            na skróty- jak się to skończyło domyślacie się pewnie.
            Skrót trwał prawie 5 godz! Dobrze,że dzień długi i widno do 21.oo!
            Przekroczylismy granicę „na zielono”-wpadlismy do błota takiego,że buta kijem
            szukałam,bo został w błocie,podrapane nogi mam jak chłopaczysko.Jak
            wyglądalismy po wyjściu z opresji lepiej nie mówić! Dobrze,że się strumyk
            trafił i jako tako doprowadzilismy się do porządku.Ale przy strumyku były
            poziomki! Ludzie,jakie słodziutkie, wynagrodziły cały trud! Jedliśmy je
            garściami.
            Na zakończenie wypiliśmy malutką fajkę pokoju wybaczając miłosiernie sprawcom
            naszej dodatkowej atrakcji, wrócilismy cali i zdrowi w domowe pielesza.
            Niestety w połowie drogi wysiadła mi bateria w aparacie, więc nie zobaczycie
            waszej koleżanki,jak wyglądała po tych przeprawach, – ale może i dobrze, bo
            pewno wolelibyście się do takiego straszydła nie przyznawać!

            • august2 Re: Czosnek,piwo i poziomki.... 04.07.05, 21:35
              Danuto - wspaniala wyprawa!
              Jak zwykle apetycznie opisana.
              Dziekuje!!

              Mam pare pytan i uwag.
              Ile km bylo od autobusu do miejsca spotkania?
              Co to zbieraliscie do kanapek?

              Uwagi:
              Ja zawsze biore zapasowa baterie do mego aparatu.
              Naprawde warto.
              • tesunia Re: Czosnek,piwo i poziomki.... 04.07.05, 21:49
                swietna wycieczka Danusiu..
                a to dziki czosnek zbieraliscie tak??
                tych pozomek to niemal Ci zazdroszcze,wiem jak smakuja zbierane nad
                polankami/strumykami..mniam,mniamm....

                dziekuje za wycieczkowe wrazenia.
              • maladanka Re: Czosnek,piwo i poziomki....do augusta 04.07.05, 21:52
                miło mi,ze już przeczytałeś smile
                - odpowiadam na pytania:
                trudno powiedzieć ile kilometrów - odległości na kierunkowskazach
                turystycznych podawane są w godz. np.2.30 h- my szlismy w jedną stronę 4 godz.
                w tym ok.40 min.przerw - myslę,że było w sumie ok.30 km w obydwie strony.
                - jedlismy czosnek niedźwiedzi - lub inaczej mówiąc dziki czosnek,koleżanka go
                marynuje i jest świetna sałatka,a tu podaje link do przepisu,który znalazłam
                kobieta.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,-3032274,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
                - w google w dziale grafika po wpisaniu czosnek niedźwiedzi jest mnóstwo
                fotografii.
                - mój aparat ma baterię,którą trzeba naładowac w domu specjalną ładowarką,
                pierwszy raz zaniedbałam sprawzenie, ale na pewno wróce jeszcze na tą trasę i
                postaram sie pokazac te czarodziejskie buki
                • danurn Re: Czosnek,piwo i poziomki....do augusta 04.07.05, 22:37
                  Wspaniałe te twoje wędrówki i to twoje opowiadanie, dziękuję Ci, maladanko. A
                  zupę z czosnku niedźwiedziego jadłaś? Ja jakieś 8 lat temu zrobiłam nalewkę z
                  czosku niedźwiedziego. Stała w lodówce. Syn chciał się napić czegoś, myślał,że
                  zepsute i po prostu wylał. Ma działanie lecznicze. Parę razy robiłam też na
                  surowo do obiadu z sosem winagret i jajkami. Bardzo dobre. Rośnie w wilgotnych
                  miejscach.
                  • august2 Re: Czosnek,piwo i poziomki....bateria 04.07.05, 23:26
                    Danuto,

                    Nie chce byc natretny ale ja mam 2 aparaty
                    na podobne baterie co ty. I wiesz co?
                    Mam zapasowe do obydwu. Czyli zawsze (no prawie zawsze)
                    jest wyjscie z sytuacji.
                    Powinnas wiec sobie sprawic zapasowa baterie...
                    • maladanka Trochę koloru 10.07.05, 18:05
                      Dziś tak ponurawo - to troszkę koloru zaserwuję.Dnia 24.06.br.w trakcie spaceru
                      po krakowskim Rynku trafiłam na występ dzieci z Ukrainy.W tym czasie trwały
                      uroczystości odsłonięcia Cmentarza Orląt we Lwowie. Tak sobie pomyślałam,że
                      cudownie by było na świecie gdyby dzieci już nigdy nie musiały zastepowac
                      dorosłych
                      img108.imageshack.us/my.php?image=013taniec5hb.jpg
                      img295.imageshack.us/my.php?image=0084dziew3yl.jpg
                      img281.imageshack.us/my.php?image=010tacekm7lk.jpg
                      • august2 Re: Trochę koloru 10.07.05, 18:42
                        jak moze byc ponuro w lecie? Czyzby slonca zabraklo?

                        Bardzo dobre zdjecia Danuto.

                        Mysle ze obecnie, dorosli pokazuja wiecej tolerancji
                        dla "obcych" ktora to przechodzi na mlode pokolenie..
                        • maladanka Re: Trochę koloru 10.07.05, 21:44
                          Kiedyś 2 ukradło księzyc, a dzisiaj ktoś słoneczko zakosił!
                          Ale niech ono tez ma niedzielę i sobie poodpoczywa
                          • regine Re: Trochę koloru 10.07.05, 21:53
                            Piękne zdjęcia ,pokazywałam wnusi jak tańczą dzieci,powiedziałam:
                            "Ładne dzieci babciusmile))"
                            Dzieci na całym świecie są ładne...Gorzej z dorosłymismile))
                            • maladanka Re: Schnę i moknę...czyli Tatry 17.07.05, 22:54
                              oj,tylko kilka słów dzisiaj bo wróciłam przed godziną z moimi debiutantami na
                              szlakach tatrzańskich.Spisali sie doskonale. Szlismy na Hale Gąsienicową przez
                              Boczań, potem sniadanko w schronisku i zgrzytanie zębami,że herbata aż 4 zł
                              kosztuje! i do Czarnego Stawu, a po drodze ulewa - taka prawdziwa i czarny Staw
                              jak kałuża brzydka i bura.Młodzież pyta: ciociu co dalej, gdzie mielismy isć?
                              pokazuje im tam czyli zwał burych chmur - tam,ale nic nie widac, pewno wrócimy,
                              a młodzież- Ciociu i tak leje to lepiej moknąć wysoko! No i rozbroili mnie i
                              ucieszyli ogromnie. Zaczęlismy sie wspinac na karb Kościelców, a tu koniec
                              deszczu,słoneczko, widoki.I znowu pytanie - Ciociu, dlaczego w górach ludzie są
                              tacy mili? Rozmawiają, usmiechają się,przepuszczają..no właśnie, dlaczego?
                              I moja góra wymarzona Kościelec, ale mokry,śliski, no cóż - kiedyś się spotkamy
                              na szczycie.Schodzimy do Stawków - jeszcze jest ładnie, ale od schroniska znowu
                              leje! A od momentu zejścia do Doliny Jaworzynki - słoneczko.
                              Najbardziej wzruszyły mnie słowa młodego kuzyna - Ciociu, tak myślałem, po co
                              my w te góry jedziemy? Ale teraz wiem i sie nie mogę doczekać,kiedy znowu
                              pójdziemy.
                              A to cieplutkie jeszcze zdjęcie Czarnego Stawu Gąsienicowego
                              img310.imageshack.us/my.php?image=tatry070336sa.jpg
                              • w5w7 Re: Schnę i moknę...czyli Tatry 17.07.05, 23:03
                                Oj Danka..rozmarzyłam sie....Co roku łaziłam po Tatrach, a od dwóch lat tak mi
                                sie w zyciu pogmatwało, ze niestety Tatry sie muszą obyc beze mnie. No ale
                                idzie ku lepszemu, może jeszcze mi sie uda w tym roku je odwiedzić. Najmilsze z
                                tego co piszesz to to, że mozna kogos ta pasja zarazc. A góry sa piekne o
                                każdej porze roku i jak mawiał Nasz papiez, z nich do Boga bliżej..
                              • natla Re: Schnę i moknę...czyli Tatry ...typowe.. 17.07.05, 23:08
                                ......i jak ładnie widać pocztek drogi na Granaty....zrobiłaś dzis dobra robote
                                z młodzieżą.......moze udało Ci sie zaszczepić właściwego bakcyla....
                                W takim razie poproszę o zdjecia do porannej kawy wink)
                              • regine Re: Schnę i moknę...czyli Tatry 17.07.05, 23:43
                                Oj, Danusiu i ja dziś w takim deszczowym nastroju kończę ten dzień.Też bym
                                chciała być tam ,moknąć podziwiać nasze Tatry i uśmiechnąć się do wszystkich...
                                Ma,rację Wanda z gór do Bga bliżej,Więc może i ludzie milsi,bardziej
                                gościnni,choć Tatry same w sobie jak popatrzeć "marsowe" miny mają...
                                Zdjęcie Stawu Gąsienicowego przepiękne...Ty Danusiu młodniejesz z dnia na dzień
                                obcując z młodzieżą,"ucząc " ich naszych gór.Chwała Ci za to...smile))
                                Ale cena herbaty... bardzo droga...Jak na młodzieżową kieszeń.
                                • maladanka Re: Schnę i moknę...czyli Tatry-uzupełn. 19.07.05, 17:02
                                  Muszę Wam cos napisac - na poczatku wędrówki niedzielnej tak ok.godz.9.oo na
                                  szlaku na Boczań,który potem poprowadził nas do Murowańca i dalej jak pisałam
                                  wczesniej - spotkałam dziadka idącego juz z gór.Ubrany był w jasny
                                  garniturek,półbuciki - koszulka - strój wybitnie kościelno-odświętny,a w ręce
                                  zwinięta reklamówka z czymś.Zagadnęłam go,bo bym nie wytrzymała - skąd wraca.
                                  Usmiechnął sie tak ślicznie i wyjasnił,ze on wyszedł w góry o 2.oo w
                                  nocy,poszedł przez Goryczkową na Kasprowy i potem na Gąsienicową i wraca sobie -
                                  to jest tak ok.10 godz.marszu dobrego turysty.A poszedł po zioło, ale mi nie
                                  powie jakie,bo nie myśli umierac jeszcze,ma dopiero 82 roki - a zdradzi sekret
                                  zioła przed śmiercią! Zioło podobno pomaga na wszystko! I patrząc na tego
                                  pogodnego dziadka - to musi być prawda!
                                  • danurn Re: Schnę i moknę...czyli Tatry-uzupełn. 19.07.05, 17:11
                                    Niesamowite i bardzo rzadkie w tym wieku, tym bardziej imponujące . Tylko
                                    pozazdrościć kondycji. A jak w nocy widział szlak?
                                    • zlapalamoddech Re: Schnę i moknę...czyli Tatry-uzupełn. 19.07.05, 17:38
                                      To był supermen smile
                                    • maladanka Re: Schnę i moknę...czyli Tatry uzup. 19.07.05, 22:25
                                      teraz bardzo szybko robi sie widno, a poczatek szlaku na Kasprowy to prawie
                                      autostrada - Natla chodziła po nocach to lepiej powie
                                      • natla Re: Schnę i moknę...czyli Tatry uzup. 19.07.05, 22:52
                                        Noooo....o 2-iej w nocy czasem przydawały się latarki, ale jak był księżyc, to
                                        po białych kamieniach można było poznać drogę.....za to wracaliśmy jak ów
                                        starszy pan, tak koło pd, kiedy to najczęściej załamuje się w górach pogoda.
                                        Byliśmy tylko troszke inaczej ubrani wink)))
                                      • regine Re:No właśnie..... 19.07.05, 22:54
                                        Ciekawa jestem co to za zioła ??? Muszą mu służyć ,taki kawał drogi i to
                                        nocą...No jestem pełna podziwu i do tego 82 latka...
                                        A wiecie,że niektóre zioła zbiera się tylko noca,bo posiadają wtedy właściwą
                                        dla siebie wartość,którą tracą gdy wschodzi słońce.
                                        Rumianek ,moja babcia zawsze zbierała ranną szarówką...przed wschodem słońca.
                                        Jaki on miał wtedy zapach...smile))
    • wiktoria53 Danuśka 25.07.05, 10:49
      A ich rodzice wiedzą, że umieściłaś ich pociechy w internecie?
    • natla Re:Dzieciaki... 25.07.05, 10:52
      Super, choć nie wiem dlaczego, ale smutek mnie ogarnął........
      A swoją drogą, chciałabym zobaczyc jak ten chłopaczek pobiegł po rodzeństwo
      w tych siedmiomiliwych butkach, wink))))
      • maladanka Re:Dzieciaki...do Wiktorii 25.07.05, 10:58
        nie wiedzą,ale widzieli gdy robiłam zdjęcia,obiecałam im przy okazji dac
        odbitki - chłopczykowi obiecałam,że będzie w internecie -jeju,narozrabiałam?
        • wiktoria53 Re:Dzieciaki...do Danuśki 25.07.05, 19:57
          Nie wiem Danusiu, może nic się nie stało.Moze teraz (już po fakcie)zapytaj czy
          możesz dać zdjęcie do internetu.Rodzice się na pewno zgodzą.
          • natla Re:Dzieciaki...do Danuśki 25.07.05, 20:08
            Dobra, sprawa załatwiona, tak na wszelki wypadek. smile
            • natla Lasek 01.08.05, 17:26
              Siedziąc w mieście w lecie mamy w najbliższej okolicy 2 miejsca , w które
              uciekamy: duży piękny park, prawie koło domu i olbrzymi kompleks leśny w odl.
              10 km. Dziś właśnie pojechliśmy do lasu i ćwiczyłam się w robieniu fotek.
              Zdjęcia niestety robiłam w samo południe, ale dają wyobrażenie o uroku tego
              miejsca.

              img35.imageshack.us/my.php?image=lasek17w8mt.jpg
              img35.imageshack.us/my.php?image=lasek14w8vo.jpg
              img35.imageshack.us/my.php?image=lasek3w2nb.jpg
              img35.imageshack.us/my.php?image=lasek8w1wz.jpg
              img35.imageshack.us/my.php?image=lasek6w8bu.jpg
              • natla Re: Lasek 01.08.05, 17:53
                I jeszcze kilka.....zawsze mozecie nie ogladnąć smile))))


                img230.imageshack.us/my.php?image=lasek2w9ud.jpg
                img230.imageshack.us/my.php?image=lasek4w7hs.jpg
                img230.imageshack.us/my.php?image=lasek1w5zc.jpg
                img230.imageshack.us/my.php?image=lasekw0oe.jpg
                img230.imageshack.us/my.php?image=lasek7w7ue.jpg
                • natla Re: Lasek 01.08.05, 17:56
                  Po kliknięciu na link, trzeba zaraz powiększyc strone, bo inaczej wychodzą
                  miniaturki.
                  • wiktoria53 Natlo..... 01.08.05, 18:07
                    Obejrzałam te Twoje laski, wody - no własnie to rzeczka czy jeziorko? Jak na
                    pierwsze zdjęcia to całkiem, całkiem.Aż trudno mi uwierzyć, że dopiero teraz
                    wzięłaś się za fotografowanie przecież aparat już dawno kupiłaś. Ja nie
                    wytrzymałabym gdyby leżał. A czy możesz napisac jaki masz aparat?
                    • natla Re Wiktorio 01.08.05, 18:24
                      Kodak EasyShare DX7630........i gdybym sie jeszcze nim potrafiła porzadnie
                      posługiwać wink))) on ma tyle możliwości....ale dojdę, przyrzekamsmile
                      • wiktoria53 Re: Re Wiktorio 01.08.05, 18:26
                        Gdybyś tak jeszcze mogła podać cenę byłabym wdzieczna.
                • tofika Re: Lasek 01.08.05, 19:46
                  Natla,,przeslicznie...jak nie ogladac??
                  piekne zdjecia , a te odbicia lustrzane w wodzie --sliczne
                  • krista57 Re: Lasek 01.08.05, 20:44
                    Moje gratulacje...juz tyle potrafisz!
                    Obok na biuro leży aparat syna i też powinnam sie nauczyć podstawowych rzeczy
                    takim zwykłym robię fotki od lat.
                    Do aparatu cyfrowego jakos nie osmielam sie zrobić pierwszego podejscia.
                    • natla Parczek........... 03.08.05, 20:37
                      Ja Was zanudzę tymi zdjęciami, ale zawsze możecie nie oglądać.
                      Dziś porobiłam zdjęcia w parku odledłym o 300 m ode mnie.......kiedyś koszmarne
                      bajora, w których topiono psy i koty, prawie na peryferiach miasta......dziś
                      przesympatyczne miejsce. Oecuję, że w przyszłosci bedę wybierać wink)))

                      img109.imageshack.us/my.php?image=parkr16ei.jpg
                      img109.imageshack.us/my.php?image=parkr101ph.jpg
                      img109.imageshack.us/my.php?image=parkr137hx.jpg
                      img46.imageshack.us/my.php?image=parkr140ef.jpg
                      img251.imageshack.us/my.php?image=parkr169og.jpg
                      img251.imageshack.us/my.php?image=parkr178bz.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr186rl.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr198bt.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr190av.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr20xw.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr107as.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr32lm.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr41hq.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr58sj.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr65ac.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr90dw.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr8am.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkrfonntanna1ex.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr7ow.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr117ku.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr125ig.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr128xv.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr156ce.jpg
                      img45.imageshack.us/my.php?image=parkr73kj.jpg
                      • tofika Re: Parczek...........Natla--dotleniam sie... 03.08.05, 20:48
                        ja juz spaceruje po parczku... Nawet skale oceny wystawiam ..jesli jest pod
                        kazdym zdjeciemsmile
                        • wiktoria53 Re: Parczek...........Natla--dotleniam sie... 03.08.05, 21:15
                          Pospacerowałam, odpoczęłam, popatrzyłam na roślinki smile
                          • natla Re: Parczek...........Natla--dotleniam sie... 03.08.05, 21:52
                            Jestescie kochane, ale ja potrzebuję krytyki!!!!!!!!!!! Pkza tym , że za
                            dużo wink)))))))))))))))))))))))))))))
                            • regine Re: Parczek...........Natla--dotleniam sie... 03.08.05, 22:14
                              Co można skrytykować to to, że zdjęcia są małe, a park pięknysmile))
                              Można prosić o większe....Naprawdę bardzo ładne...Piękne,wprost są 2, które
                              sobie wybrałam. Fontanna zrobiona z dość daleka, drugie to te dwie kępy jakiś
                              roślin wodnych.Naprawdę Natlu, nie mam się czego przyczepić smile)
                      • maladanka Re: Parczek........... 05.08.05, 01:14
                        no to musisz mieć psa! taki teren i samej? bez psa?
                        aparat masz porządny,ja próbowałam mój poznać, ale już 2 lata to robię - mam
                        kilka wypróbowanych funkcji i te uzywam. Krytyka najostrzejsza jest na
                        plfoto.com
                        tam można raz na 5 dni jedno zdjęcie tylko wstawić - i to takie które nie ma
                        więcej jak 125 kb
                        • maladanka Re: Spacerek do "5"- czyli znowu Tatry 08.08.05, 11:53
                          "Piątka" - to popularna nazwa Doliny Pięciu Stawów Polskich - mojego ulubionego
                          miejsca w Tatrach.
                          Wyjazd raniutko - drogę przespałam dopiero od Bukowiny sie obudziłam - a tam
                          piekne powitanie z Tatrami
                          img129.imageshack.us/my.php?image=dol5staww0059kg.jpg
                          jedynie leciutka mgiełka powodowała,że zdjęcie jest mało ostre.
                          Potem juz tak pieknie nie było ale i tak "ogumienia" jak nazywa płaszczyki od
                          deszczu mój znajomy nie trzeba było wyciągac.
                          Szybciutko przebywamy 5km asfaltu i skręt w bok, na szlak do "Piątki" - gdzies
                          znikają tłumy turystów,jest cichutko,potoki bulgoczą i to powietrze! Nie mam
                          okreslenia na ten zapach.Troche lasu
                          img11.imageshack.us/my.php?image=dol5staww023las1vs.jpg
                          potem rozglądanie sie czy wytrzyma bez deszczu? ale takie Tatry lubie
                          najbardziej -posępne, poważne,choć do robienia zdjęć niewdzięczne.
                          Jeszcze troszke do góry i jeszcze -i jest!Wielka Siklawa! Grzmiąca i cudowna
                          spadająca z wysokości 76 m!
                          img171.imageshack.us/my.php?image=dol5staww098ws3vv.jpg
                          A potem cisza i zamyslenie - Dolina Pięciu Stawów - turyści gdzieś się pogubią -
                          najwięcej ich przy schronisku - jednak to nie to co przy Morskim Oku.
                          Góry majestatyczne odbijające sie wodzie,chmury, coś nieuchwytnego i zawsze
                          łapiącego za serce.
                          img293.imageshack.us/my.php?image=dol5staww086wnawst7qg.jpg
                          No i żeby nie było za pięknie - odezwała sie kontuzja w kolanie
                          slubnego.Chwalebny zamiar przejścia przez Szpiglasową Przełęcz i zejście do
                          Morskiego Oka odlożone na ...hm...na kiedyś.Ja już tam byłam ale slubny nie i
                          trochę mu żal.
                          Musimy wracać tą samą drogą. Ale nie szkodzi - idziemy powolutku podziwiając
                          kwiatki, a ja zostałam nadwornym fotografem turystów - co chilka sympatyczni
                          ludzie prosili - zrobi nam pani zdjęcie? No i robiłam.
                          I tak sobie wedrując i słuchając bulgotu wody i popijając piwko doszlismy do
                          autobusu.Tu troche niemiła niespodzianka - parę osób wyrwało się na Rysy i nie
                          zdążyło na czas - musieliśmy czekać.Dostali solidną reprymendę.
                          Więcej zdjęć porozsyłam.


                          • natla Re: Spacerek do "5"- czyli znowu Tatry 08.08.05, 12:31
                            Danuśka, znowu przeszłam sie z Tobą. Ja na ogół tą drogą schodziłam, bo zawsze
                            szłam z Zajkopanego. Pewnego razu schodziłam z przyjaciółmi (a, i wchodziłam
                            też tą samą drogą) i mąż mojej przyjaciólki ponaciagał ściegna przy schodzeniu,
                            bo to narciarz, a nie piechur. Wyobrazasz sobie co sie działo.....bo to chłop...
                            oczywiście ja byłam winna, że ich tak daleko wyciagnęłam wink)) Tak miałam dosć
                            tych lamentów, że ostatni, ten stromy kawałaek (właściwie juz od polanki)
                            przenosiłam go na barana........smile), a potem te 5 km jakoś kuśtykał
                            i .....nadawał. smile)
                            Śliczne zdjęcia, a moze resztę umieścisz w kąciku fotograficznym? Te które
                            mozesz oczywiście smile
                            • vogino55 Re: Statystyki troszkę:)))) 08.08.05, 23:18
                              W 2004 r przejechałem rowerem ponad 2800 km, co dało średnią na miesiąc 234km
                              w tym roku tylko 827km średnio miesięcznie 118km.Licznik sprawdzony nie
                              przekłamuje.Lenistwo czy brak kondycji ??? sad(((( Sam niewiem.
                              Wojciech

                              • august2 Re: Statystyki troszkę:)))) 09.08.05, 02:51
                                Wojtku
                                ..czy mozesz w skrocie podac nam
                                twe trasy?
                                A.
                                • vogino55 Re: Statystyki troszkę:)))) 09.08.05, 23:06
                                  Auguście.Oddalam się od domu max 15--20km (mierzę siły na zamiary przeciez
                                  trzeba wrócić)W bezpiecznej odległości od Inowrocławia leży
                                  Kruszwica,Strzelno,Janikowo,Pakość,Złotniki Kujawskie,Gniewkowo.Staram się
                                  jeździć lokalnymi powiatowymi drogami ze względu na mały ruch,chociaż czasem to
                                  wydłuża trasę ale wolę to niż nic nie robić.
                                  Pozdrawiam Wojciech
                            • august2 Re: Spacerek do "5"- czyli znowu Tatry 09.08.05, 02:49
                              Danuta,
                              Ty to chyba tego slubnego chcesz zameczyc.
                              Nie masz zadnego milosierdzia...

                              Dzieki za relacje i zdjecia
                              • maladanka Re: Spacerek do "5"- czyli znowu Tatry 09.08.05, 20:20
                                he he ,ślubny sam się rwie !
                                • danurn Re: Spacerek do "5"- czyli znowu Tatry 09.08.05, 23:21
                                  Wspaniałe te twoje fotki i wędrówki i tak wspaniale dobraliście się z mężem
                                  zamiłowaniami.
    • toskania8 długi weekend 12.08.05, 21:04
      długi weekend przed nami, więc wyjeżdżamy.
      Wprawdzie najgorsza pogoad am być właśnie na północy, ale my się umwaiamy, że
      prognozy się nie sprawdzają i jedziemy na północ właśnie.
      Nasza marszruta -
      jutro najpierw Pelplin, potem Gdańsk, Starówka i Oliwa (w Oliwie ostatni raz
      byłam chyba na szkolnej wycieczce), miejsce docelowe - Gdynia.
      Niedziela : Kaszuby - Kartuzy, Szwajcaria Kaszubska, Wdzydze i okolice.
      Nazbierałam całe mnóstwo materiałów, artykuły z Podróży i Voyage, przewodniki,
      albumy, mnóstwo znalazłam w internecie.
      A co zobaczymy - opowiemy.
      w niedzielę wieczorem musimy już niestety wrócić. Ale dobre i to.
      • regine Re: długi weekend 12.08.05, 21:13
        Więc pomimo zapowiadanych deszczy i zimna,życzę dobrej pogody na tak krótki ale
        bardzo "intensywny" wyjazd.
        Najważniejsza jest pogoda duchasmile)) Wtedy wszystko inne się udaje...
        Więc dobrej pogody, dużo wrażeń i czekamy na sprawozdaniesmile)
        Może trafisz gdzieś, na dobre stare wino...Nigdy nic nie wiadomo...smile))
        Szerokiej drogi !!! Wspaniałych przeżyć !!!
        • danurn Re: długi weekend 12.08.05, 23:52
          O to jedziesz moją tegoroczną trasą - ja oprócz tego jeszcze zwiedziłam
          Malbork, Golub-Dobrzyń i Toruń. Wszędzie byłam po raz pierwszy. No oprócz
          Gdańska. Jestem z południa Polski i wcześniej się nie składało. Miłych wrażeń
          życzę.
          • august2 Re: długi weekend 13.08.05, 03:12
            .. z jakiej to okazji jest dlugi weekend?
            • wiktoria53 Re: długi weekend 13.08.05, 07:36
              Auguście w poniedziałek jest święto kościelne: Wniebowzięcie NMP.
              • maladanka Re: długi weekend 13.08.05, 08:23
                i Dzień Wojska Polskiego - przywrócony od 1989r.
    • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 13.08.05, 11:39
      Byłam wczoraj w nowo wybudowanym domku położonym przy lesie i dużym stawie
      z łabędziami. Siedzieliśmy na przyszłym tarasie i grali w karty, już się robiło
      ciemnawo, zaczeliśmy się zbierać do środka, a tu nagle na odległość kilku
      metrów podbiegło 5 sarenek. Znieruchomieliśmy w przeróżnych prześmiesznych
      pozycjach wpatrzeni w ślicznoty, a one jak my, znieruchomiały i stały
      obserwując nas też. Trwało to może z minutę, do momentu, az wyleciał stary,
      głuchy i ślepy pies, szczekając (wech pewnie jeszcze ma dobry wink). W sekundzie
      pogalopowały w las.
      Pani domu twierdzi, że takie spotkania już zdarzyły się jej 3 razy, w tym raz
      z dzikami. Bała się wtedy o psa, bo głuchy i nie słyszał jej wołania.
      Fajnie, że przyroda zaczyna nam do domów wchodzić.smile
      • august2 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 13.08.05, 15:49
        Natla
        twe pisanie przypomnialo mi pewien przypadek.
        Niektore domy w Los Angeles rejonie sa
        polozone bardzo blisko gor. Otoz bylo to
        w upalny dzien jak "pan niedzwiedz" z okolicznych
        lasow postanowil sie ochlodzic. Zobaczywszy
        basen przy jednej z posesji wskoczyl do niego.
        Nie byloby to moze az tak dziwne, gdyby nie to
        ze w basenie byly juz dzieci...
        Na szczesie nikomu nic sie nie stalo.
        Obeszlo sie na wielkim strachu i bagazu
        wspomnien na cale zycie.

        W moim rejonie za to grasuja kojoty. Slychac nieraz ich "rozmowy"
        noca. Raz widzialem ich krecacych sie wokol konteneru
        na smiecie..
        • august2 Re: pytanie 13.08.05, 15:59
          Dzieki za odpowiedz na me pytanie wzgledem
          dlugiego weekendu.
          Gdyby tak policzyc - to ile teraz macie tych swiatcznych
          dni wolnych od pracy? Mam nadzieje ze sa to platne dni.
          • natla Re: pytanie 13.08.05, 16:05
            Dni są oczywiście płatne, tylko ten dochód narodowy.....wink
            • august2 Re: pytanie 13.08.05, 16:08
              ..a ile w sumie w ciagu roku?
          • regine Re: Auguście...Święta i dzikie zwierzęta !!! 13.08.05, 23:59
            Nasze wolne, czyli święta różnego rodzaju ,to i tak kropla w morzu, wobec
            świąt, obchodzonych w Izraelu(też są płatne).
            Mają ich tyle,że nie można się połapać ,bo są to święta religijne i państwowe...
            Obchodzone wszystkie bardzo uroczyście.
            Więc nie jesteśmy w świętowani, tacy znowu pierwsismile)
            Odnośnie dzikich zwierząt,(sarny ,wilki, lisy, dziki...tylko zajączków nigdzie
            ostatnio nie widać), w moim lubelskiem jest tego tak dużo ,że na nikim np.
            sarna stojąca tuż przy szosie w przydrożnym rowie, czy całe stado ,pasących się
            w polu, nie robi żadnego wrażenia....Pięknie to wygląda ,gdy jedzie się autem,
            a one patrzą zdziwione, z wyniosłą miną, na jadące samochody....
            A bażanty, cudowne samce, takie kolorowe, jest ich bez liku.
            Dziki, niszczą zasiewy, buraków, ziemniaków...Całe stado potrafi w nocy na
            polu,takie spustoszenie zrobić...A wilki 3 czy 4 lata temu, była bardzo mroźna
            i śnieżna zima...nie bały się wchodzić na podwórka gospodarstw.O lisach to nie
            wspomnę, jest ich zatrzęsienie.A najgorsze jest to ,że przenoszą wściekliznę.
            Każdy lis, który pojawi się gdzieś w okolicy, traktowany jest jako zwierzę
            zarażone i odstrzelone.Przykre , bo niestety w innych rejonach Polski
            rozrzucana jest przez samoloty specjalna szczepionka,p/tej chorobie (tam gdzie
            mieszkałam niesety ,nikt nie ma na to funduszy),a lisy wściekliznę przenoszą na
            bezpańskie psy i koty łażące, po polach.Myśliwi z Kół Łowieckich, co jakiś
            czas,odstrzeliwują zwierzynę.A zające wyginęły...Opryski na polach i łąkach
            zniszczyły te zwierzęta doszczętnie.Wielka szkoda....
            • danurn Re: Auguście...Święta i dzikie zwierzęta !!! 15.08.05, 00:28
              Reginko, dobrze,że poruszyłaś problem zajęcy - ja od wielu lat nie widziałam
              zająca w Polsce, a w Holandii, w krótkim czasie, z okien samochodu widziałam
              trzy. Szkoda.
    • bryza102 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 13.08.05, 17:04
      Hej,hej,witam wszystkich miłośników spędzania czasu na łonie mateczki natury!
      Mam sporo wolnego czasu,więc korzystam do oporu,jeżdżąc i łażąc tu i
      tam.No,Kaszuby,piękny region,czyste jeziora,lasy,rzeki...Spędzam tu sporo
      czasu.Każdego roku oczywiście muszę zaliczyć Wdzydze-latem na jachcie,jesienią-
      grzyby.Pogoda trochę nie dopisuje,ale co tam!Za parę dni jadę w góry,połazić po
      szlakach.Pasjami tak się mogę włóczyć.W domu będę siedziała,jak nie będę mogła
      już chodzić...
      • wiktoria53 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. ..Bryzo 13.08.05, 17:08
        Bardzo dobrze robisz. Jeżeli tylko masz z kim podróżować, łazić, pływać to to
        właśnie rób!smile
        • maladanka Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. ..Bryzo 13.08.05, 17:16
          Bryzo - a góry to które? Wysokie,niskie? Możesz napisać więcej?
          • krista57 Re: Podróże, wycieczki, -Karpacz . 18.08.05, 18:43
            Od slicznego opisywania gór jest tu Maladanka.Ja tylko mogę zdac relację z mego
            pobytu w Karkonoszach.
            Podróz pociągiem trwała 9 godzin/jedyne bezposrednie połączenie z Jelenią
            Górą/,potem busikiem do Karpacz Biały Jar a dalej ciuchcią do Karpacza Gornego.
            Wysiadłam i do pensjonatu mordercza droga z walizą pod solidną górkę.Już
            wiedziałam co mnie czeka.Pokój z łazienka i z widokiem na Snieżkę.Mam nieco
            lepszy nastrój.Moje 12-osobowe towarzystwo wiekowo od 10 lat...i ja ,chyba
            najstarsza.
            Wiem,ze kazdy oczekuje innych "rozrywek".Przyjechałam pochodzić!
            Kocham Karkonosze,byłam tu z przyjaciółką kilka lat temu,która wolała
            chodzić...ale po płaskim terenie.
            Niektórzy juz planuja podróze,poniewaz w Kotlinie Jeleniogórskiej jest
            niezliczona liczba zabytków w tym 22 pałace,zamki i dworki.Wybierają się oglądac
            te perełki architektury jak XIV -wieczny zamek na skale w Chojniku,pałac
            Staniszów,do Książa czy Krzeszowa.
            Inni jadą na jedniodniowe wycieczki do Pragi wzbogacone o wieczorne widowisko
            światło-dzwięk przy Kriżkowej Fontannie lub do Drezna podziwiać obrazy dawnych
            mistrzów w Zwingerze albo do Skalnego Miasta oglądać dziwaczne piaskowcowe formy
            skalne.Nie jestem wycieczkami tego typu zainteresowana,poniewaz "zaliczyłam" to
            wszystko we wrzesniu ubiegłego roku.
            Dla mnie Karkonosze to jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi,kupuje wiec mapę
            i planujemy trasy.Wychodzimy po sniadaniu na ca 7 godzin wędrówki zaopatrzeni w
            kanapki a ja dodatkowo zawsze w sandały do schodzenia z gór.Organizm nie jest
            odpowiednio przygotowany,a i wiek nie ten...wracam z obolałymi tylko
            nogami....reszta ok!I tak przez 6 dni.Trudno mi opisać kazdą trasę,na kazdej
            ciągle zdejmowałam bluzę,kurtkę potem wkładałam bluzę,kurtkę ...i tak
            kilkakrotnie.Pogoda jak to w górach raz słonce,potem wiatr i deszcz.
            Njpiękniejsza trasa to wędrówka pod górę do Pielgrzymów/skałki granitowe
            dochodzące do 25 m wysokości/ i Słonecznika w deszczu i mgle.Potem szczytami do
            Strzechy Akademickiej.Nie mozna oderwać wzroku od Wielkiego i Małego Stawu oraz
            pięknej panoramy z wysokości 1400 m npm.Zbocza kotła Wielkiego Stawu porasta
            bogata roslinność-sasanka alpejska,skalnica śnieżna/jedyna w
            Europie/,kosodrzewina.Ponoć zimą teren jest b.niebezpieczny-zagrożenie lawinowe.
            Byłam w Białym Jarze poniżej Równi pod Śnieżką,Kotle
            Łomniczki-polodowcowy,największy i najgłębszy w Karkonoszach,widziałam Śnieżne
            Kotły,spacerkiem doszłam do łąki górskiej Złotówka 1300 m npm z ktorej widac
            rowniez pasmo Karkonoszy a na niej schronisko.
            No i Śnieżka 1603 m npm zdobyta przy silnym wietrze i zamgleniu.Ponoć niekiedy
            widoczność z niej jest na odległość ponad 100 km.Miałam szczęscie bo na szczycie
            była feta z okazji sw.Wawrzyńca z prezydentem Czech na czele.
            Wieczorami mieliśmy czas i na ognisko i na zejscie do centrum na przysłowiowe
            piwo.Zycie jest piękne !!!
            Dla mnie Karkonosze
    • mira54 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 21.08.05, 12:24
      Przez cale dwa tygodnie pobytu w Swinoujsciu pogode mialam w kratke.
      Za to tance byly codziennie, co sprawialo mi wielka przyjemnosc - uwielbiam
      tanczyc. Pospiewalam sobie takze na wieczorkach tanecznych z zespolami
      grajacymi. Wybralam sie rowniez na wycieczke w dniu 7 sierpnia "Szwecja i Dania
      w pigulce". Byla to wycieczka 24 godzinna. Wyjazd o 2-giej w nocy. Bardzo
      jestem zadowolona, ze moglam w niej uczestniczyc. Koszt wynosil 190 zl.
      W Swinoujsciu przekraczalismy granice, a tuz za przejsciem czekal na nas
      niemiecki autokar pietrowy, ktorym pokonalismy cala trase liczaca ponad 1000
      km. Ponad 2,5 godziny jechalismy do miejscowosci Rostock, gdzie odbyla sie
      przeprawa promowa do Danii do miejscowosci Gedser. Dalej udalismy sie autokarem
      do Szwecji. Jechaliśmy trasa: tunel podmorski, sztuczna wyspa i przepiekny most
      na morzu laczacy Danie ze Szwecja. Niesamowite wrazenie, przepiekna konstrukcja
      mostu, polecam wszystkim, ktorzy nie byli na tej trasie.
      W Szwecji zwiedzalismy Malmo i Lund. Miedzy 10-ta a 11-ta bylam na Rynku w
      Malmo. Zastanawia mnie dlaczego o tej porze nie ma tam spacerujacych ludzi.
      Miasteczko jeszcze sie nie obudzilo ze snu. Godzinke zwiedzalismy Rynek i
      pobliskie uliczki Malmo. Reszta podziwiana z okien autokaru. Na trasie Lund i
      przeprawa promowa w miejscowosci Helsingborg do Helsinger. Nastepnie
      zwiedzalismy zamek Hamleta - Kronborg Slot i wyjazd do Kopenhagi. Zwiedzanie
      stolicy Danii mielismy do godziny 18-tej. Bardzo mi sie podobalo to miasto.
      Powrot ta sama trasa do Swinoujscia, czyli przeprawa promowa w Getser do
      Rostocku i na godz druga w nocy bylam juz w swoim lozeczku. Piekna trasa,
      bardzo meczaca, ale nie zaluje, bo byc moze nigdy bym tych okolic nie zobaczyla.
      Warto bylo pojechac na ta wycieczke. Pozostana mile wspomnienia, a to
      polaczenie Danii ze Szwecja jest niesamowicie piekne.
      • august2 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 .Mira 21.08.05, 17:21
        Mira,
        Gratulacje z udanej wycieczki.
        Czy wyglosilas slynne zdnie z Hamleta
        "To be or not to be"?
        (byc albo nie byc?)

        Pozdr
        August
        • august2 Re: Pytanie???? 21.08.05, 17:49
          wciaz czekam na odpowiedz..
          Ile teraz macie platnych swiat?

          Np moja firma oferuje 12 dni platnych.
          7 swiat oficjalnych oraz wszystkie dni jakie zostaja
          po swietach Bozego Narodzenia..

          Oczywiscie do tego jest tez urlop i chorobowe.
          • august2 Re: Pytanie???? 21.08.05, 22:15
            czekam....
            • natla Re: Pytanie???? 22.08.05, 11:48
              Auguście, muszę wziać kalendarz, który mam w pracy i wtedy Ci odpowiem......ale
              najpierw musiałam pół przedpołudnia poświęcić na kopiowanie Twoich i nie tylko
              opisów podróży do naszej ksiażki . wink)))
        • mira54 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 .Mir 22.08.05, 13:30
          Auguscie, slynne zdanie z Hamleta wszyscy glosno wyglosilismy.
          Wycieczka byla naprawde udana i niedroga.
          • tofika Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 .Mir 25.08.05, 21:14
            www.tatry-w-poezji.xemantic.com/smutek.html
            Wlasnie tak zwiedzam gory..moze i Z WAS kogos namowie..
            • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 .Mir 25.08.05, 23:47
              Mnie nie musisz namawiać......80 % tych wierszy jest mi dobrze znajoma.........
              ostatnie zdjęcie Mięguszowieckich robione o świcie, zwiastuje załamanie pogody
              i burzę...smile
              • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 .Mir 03.09.05, 08:10
                Wątek coś niepokojąco spadł, chociaż mamy lato i spacerujemy....zaraz zabieram
                sie do pracy, aby Wam opisać wczorajszy dzień smile
                • august2 ZACZAROWANY KANION 03.09.05, 18:32
                  Tak jak planowalem wczoraj, tak dzisiaj zrobilem. Moi podopieczni jeszcze spali
                  w najlepsze,kiedy
                  wymknalem sie cichaczem z domu. Dojazd do miejsca trwal pare minut (ok 2 km).
                  Mieszkamy tu juz od dosyc dawna i nie wiedzialem nawet ze z tej uliczki mozna
                  dojsc do szlaku.
                  Moze dlatego nie wiedzialem, gdyz nazwa uliczki to "Ukryty Kanion"!?...

                  Przy koncu tej rezydencjalnej (jak sie u nas mowi) uliczki stalo juz trzy
                  samochody..czyli
                  pierwsi turysci byli juz na trasie. Do oficjalnego wejscia na szlak bylo moze
                  ok 100 metrow.
                  Po lewej stronie dzikie, suche chaszcza a po prawej zielone drzewa, krzewy i
                  trawa
                  wokol lokalnych wielkich rezydencji.

                  Na trasie az dech mi zaparlo. Cudowny widok na pobliskie dzikie wzgorza spowite
                  w poranne
                  tiule. Szorstkie powietrze wdzieralo sie w pluca. Aaah jak przyjemnie! Cisza
                  czasami przerywana
                  swiergoleniem ptakow. Zyc nie umierac.. Jak to przyjemnie jest odkrywac takie
                  zakatki.
                  W mych myslach wyobrazalem siebie jako
                  takiego przyrodnika-odkrywce, ktory po raz pierwszy stapa po tym dziewiczym
                  gruncie..
                  Do rzeczywistosci przywolaly mnie slady na piasczystej trasie. Byly to slady
                  butow, slady opon
                  rowerowych, slady konskich podkow i.. resztki z konskiego sniadania....
                  Marzenia prysly i powrot do rzeczywistosci..

                  Moj rekonesans udany. Przyjde tu jeszcze nieraz. Zobaczcie zdjecia z tego
                  uroczego zakatka.

                  img9.imageshack.us/my.php?image=2olbrzymieostynastrazy7vp.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=1drogadoszlakuirezerwatuorange.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=3kaktusybobroweogony0zk.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=5polewejpieknyblekit5ci.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=6poprawejtajemniczeporannemgly.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=8goryspowitewtiulowestroje8gm.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=9armiaostownastrazyprzyrody4ud.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=11pajakowapulapka8bs.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=12tubylcysiepojawili3oz.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=13mojszlakpowrotny8fw.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=14sladyludzkiejreki6sr.jpg
                  img9.imageshack.us/my.php?image=15sladyrowerowekonskiezwierzec.jpg
                  • tofika Re: ZACZAROWANY KANION 03.09.05, 19:15
                    Auguscie,
                    ale korzysci fotograficzne mamy z Twoich porannych wedrowek,
                    dzieki ,jeszcze ,jeszcze...
                    • dankarol Re: ZACZAROWANY KANION 03.09.05, 20:25
                      Przepiękna wędrówka, po oglądnięciu tych zdjęć, mam chęć też gdzieś powędrować.
                      Proszę o więcej zdjęć
                      • natla Re: ZACZAROWANY KANION 04.09.05, 08:50
                        Piękny ten Twój kanion, a zdjęcia jeszcze piękniejsze smile Dziwię sie, że tak
                        późno go odkryłeś......masz teraz nową trasę spacerową, ale właśnie rano jest
                        chyba najśliczniejsza, bo i chłodno i ludzi nie ma. smile
                        • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 04.09.05, 09:48
                          img322.imageshack.us/my.php?image=wschd8qn.jpg
                          Tak się zaczął dzień, potem pojechałam do przyjaciólki i .....przesiadłam sie
                          do jej samochodu; prowadziłam po raz pierwszy w życiu kabriolet ( z powrotem
                          tez smile), to frajda wspaniała....wiatr we włosach i te rzeczy wink))
                          Pogoda zupełnie niesamowita. Przez cały dzień nie widziałam jednej chmurki,
                          słońce i wiatr, ale nie dokuczliwy, chłodzący przy podchodzeniu wspaniale.
                          Zaczęło się w tym miejscu, przy malutkim ujęciu wiody pitnej:
                          img366.imageshack.us/my.php?image=ujciewodypitnej6ou.jpg
                          Przed nami duze podejście.....duże, bo pamiętajcie, ja od dłuzszego czasu
                          prawie nie chodzę. Las, a w tym lesie same cuda:
                          img301.imageshack.us/my.php?image=dzwonki16oa.jpg
                          img301.imageshack.us/my.php?image=dzwonki6jw.jpg
                          img301.imageshack.us/my.php?image=dzwonki6jw.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=napniu2xc.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=padalec8rq.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=padalec11dq.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=bielskozdroginaszyn8nt.jpg
                          W końcu wychodzimy na Szyndzielnie....tą dolną drogą
                          img366.imageshack.us/my.php?image=wyjscienaszyndz14id.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=schroniskonaszyndzielni1tq.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=skalniaknaszyndziel5ze.jpg
                          analizujemy mapę (juz zdążyłam zapomnieć crying()......przyszłyśmy zielonym
                          szlakiem z Bystrej ( to jedno z tych miejsc na Ziemi, w którym się wspaniale
                          czuje fizycznie) i postanawiamy isć na Klimczok, Magórę i czerwonym szlakiem
                          zejsć do Bytrej, do samochodu. Z mapy widać, że bedzie trzeba dojście do niego
                          asfaltem.
                          img366.imageshack.us/my.php?image=mapa8mh.jpg
                          Przejście z Szyndzielni na Klimczok jest prawie płaskie, więc oddech wraca mi
                          do normy smile)
                          img366.imageshack.us/my.php?image=midzyszynaklim9uv.jpg
                          Zdobywamy klimczok
                          img301.imageshack.us/my.php?image=klimczok3ng.jpg
                          i idziemy do schroniska na "picie"
                          img366.imageshack.us/my.php?image=schroniskoklimczok3xl.jpg
                          Mam tu dłuższą chwilę refleksji i wspomnień......przez pewien czas mój brat
                          prowadził to schronisko, było jak moje, pomagałam w urządzaniu i przyjeżdżałam
                          z dziećmi.
                          Takiego ciasta z czarnymi borówkami nigdzie jeszcze nie jadłam. Nie mogłam sie
                          oprzeć zobaczywszy je, a po skosztowaniu "umarłam"......mini pysznego
                          szarlotkowego ciasta i ogromna ilość borówek.....pychota, zjadłabym wiecej, ale
                          to nie było mozliwe...wink)
                          Ludzi prawie w ogóle, wiec posiedziałysmy godzinkę na słońcu i ruszyłyśmy dalej.
                          Po kilkudziesieciu metrach przysiadłyśmy przy krzaku z borówkami i siedziałyśmy
                          w tym miejscu pół godziny.....taka ich ilość i tak olbrzymie i słodkie.....
                          Zaborówkowane całkowicie polazłyśmy dalej i co kok coś nas zaskakiwało
                          img301.imageshack.us/my.php?image=duymuchomor3lr.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=maymuchomor9sq.jpg
                          img366.imageshack.us/my.php?image=napniu2xc.jpg
                          Zapach żywicy oczywiście towarzyszył nam cały czas, ale w jednym miejscu był
                          szczególnie intensywny
                          img366.imageshack.us/my.php?image=ywica8gz.jpg
                          Szczęscie nas cały dzień rozpierało, a widok na który wlazłyśmy w pewnym
                          momencie zatkał całkowicie. Odkryła sie przed nami olbrzymia przestrzeń
                          w której było widać Zalew Żywiecki, Babią Górę, a za nią po prawej całkiem
                          dobrze Tatry (niestety zdjęcie nie oddaje tego ogromu i nie jest tak "czytelne"
                          img366.imageshack.us/my.php?image=babiaitatry1iw.jpg.
                          Potem zejście, miejscami na dziko (za grzybiarzem, który poprosił o papierosa).
                          Już nad wsią padłyśmy na trawę wycieńczone, zwłaszcza ja, obolała okrutnie (ale
                          fajnie!) zjadłyśmy po jajku na twrdzo i popiły sokiem pomidorowym.....rany,
                          jakie to było dobre. Ledwo się pozbierałam z trawy i zlazłam na asfalt, którym
                          jeszcze 2 km do auta......długie te dwa km były wink)) Do dziś czuje mieśnie,
                          których od kilku lat nie używałam.......planujemy w miare pogody wyjeżdżać raz
                          na tydzień w góry....zobaczymy, czy się uda.
                          Zdjęcia niestety robione w pełnym słońcu, więc jakościowo do kitu, a może nie,
                          ot taki prześwietlony impresjonizm wink))))))
                          • krista57 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 04.09.05, 10:35
                            Natla,podróż cudna,przypomniało mi się moje łazikowanie,najpierw zmeczenie potem
                            radość,jestem...widzę...sama doszłam....
                            Zdjęcia podobają sie /nie toleruje widoku gadów!!!!!/,bo ukazują przyrodę.
                            A wiesz ,aktualnie moja młodziez jest na Hali Miziowej a pojutrze PTTK Markowe
                            Szczawiny skąd na Babią Gore.Mają wszystko zaplanowane ,poniewaz idą z całym
                            dobytkiem na grzbiecie.
                          • dankarol Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 07.09.05, 01:04
                            Dopiero dzisiaj mogłam pooglądać zdjęcia i poczytać sprawozdanie (miałam zły
                            prąd) i bardzo chcę w góry. Zaraz mi się przypominają moje wędrówki po górach,
                            zapach lasu. Właściwie każdy krajobraz ma coś interesującego, ale w górach
                            czuje się coś specjalnego, radość i pokorę. Cieszą się, że chociaż w ten sposób
                            mogłam odwiedzić góry.
                            • wiktoria53 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 09.09.05, 18:55
                              Ostatnio byłam w Licheniu. Będą zdjęcia (wkrótce).
                              • tofika Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 09.09.05, 19:06
                                Wiktorio podgladam czy juz sa zdjecia z Lichenia ...
                                i czekam...smile
                                • august2 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 11.09.05, 20:56
                                  Po tych wspanialych Natlowskich i Maladankowych zdjeciach obejrzyjcie moje...

                                  Kiedy ranne wstaja zorze.....
                                  Takie slowa skojarzyly mi sie kiedy zaparkowalem samochod przy mym
                                  magicznym jeziorku. Wlasciwie to moglbym tu przyjsc na piechote ale samochodem
                                  szybciej... tylko 3-4 minuty.
                                  Po ostatnich upalach takie dzisiejsze ochlodzenie jest nawet dosyc dobre. Pisze
                                  tu ochlodzenie
                                  czyli mozna komfortowo chodzic w koszuli z krotkimi rekawami i w krotkich
                                  spodenkach.

                                  W mym obiektywie zlapalem wielu ciekawych mieszkancow tej mej okolicy:

                                  - piekny niebieski "bluebird" (doslownie "niebieski ptak"- nie mylic z innymi
                                  niebieskimi ptakami).
                                  Siedzial sobie wygodnie w zielonym gaszczu.

                                  img215.imageshack.us/my.php?image=bluebird0jb.jpg
                                  - posrod krzewow spiewal donosnie inny "spiewak". Widac go posrodku zdjecia, na
                                  galazce krzewu

                                  img215.imageshack.us/my.php?image=dscn22146im.jpg
                                  - zajaczek z ptakiem , tak sobie siedzieli na piasczystej drodze. Kto wie moze
                                  opowiadali sobie swe przygody

                                  img215.imageshack.us/my.php?image=zajaczekiptak2yh.jpg
                                  - rodzina Kalifornijskich Przepiorek przefrunela z brzegu jeziorka na druga
                                  strone drogi

                                  img215.imageshack.us/my.php?image=rodzinaprzepiorek6ww.jpg
                                  Teraz pare zdjec botanicznych znad jeziorka:

                                  O tej porze roku, kwitna na dziko tylko te rosliny i krzewy ktore sa odporne na
                                  susze. Ostanie deszcze
                                  byly w kwietniu... zazieleni sie wszysko co dzikie dopiero w zimie. Oczywiscie
                                  tereny nawadniane sa caly czas zielone.

                                  - spotkalem tu takie dzikie kwiaty
                                  img215.imageshack.us/my.php?image=dzikekwiaty16by.jpg
                                  - dzikie chaszcze
                                  img215.imageshack.us/my.php?image=dzikiechaszcze19xb.jpg
                                  - aleje kaktusowe
                                  img215.imageshack.us/my.php?image=alejakaktusowa6yf.jpg
                                  - krzewy z czerwonym "szczotkami do butelek"
                                  img215.imageshack.us/my.php?image=palmyiszczotkidobutelek3zy.jpg
                                  oraz przy domach:

                                  - bogunville
                                  img215.imageshack.us/my.php?image=bogunvilla0vc.jpg
                                  - niebieskie dzwonki

                                  img207.imageshack.us/my.php?image=niebieskiedzwonki8ri.jpg
                                  W domu bylem juz przed 8 i oczywiscie trzeba bylo szykowac sniadanie dla
                                  domownikow...

                                  • maladanka Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 11.09.05, 21:43
                                    jeju - zajaczek i ptaszek mnie rozczulily - alez musiales sie skradac
                                    bezszelestnie!
                                    A niebieskie dzwonki jak u nas -
                                    Pamietasz piosenke -"Jak dobrze wstac skoro swit"? -
                                    • krista57 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 11.09.05, 21:47
                                      Auguscie ! jestes fotograficznym łowcą i znakomitym obserwatorem.

                                      Dla mnie /oczywiscie/ najpiękniejsze zdjecie to kaktusy.
                                  • wiktoria53 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery-Ciechocinek 11.09.05, 22:22

                                    Dziś odbyłam wycieczkę do Ciechocinka (miejscowość uzdrowiskowa na Kujawach),
                                    zrobiłam kilka fotek. oto one:

                                    img257.imageshack.us/my.php?image=bryczkaciech0aj.jpg
                                    img243.imageshack.us/my.php?image=dywkwiat5eq.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=dywankwiatowy9tp.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=fontannawpark7zc.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=grzybekciech1qq.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=jaimag3oy.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=muszlakoncert0lw.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=pawwparku2ci.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=pawieodpoczyw0ok.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=tniawciech0ae.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=tniazdrugstrony3ht.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=tramwajkonnyciech7yo.jpg
                                    img3.imageshack.us/my.php?image=zegarwdywkwiat3pq.jpg
                                    • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery-Ciechocine 12.09.05, 10:09
                                      Wiktorio, zrobiłaś takie zdjęcia, że już czuję atmosfere tego uzdrowiska,
                                      którego nie znam smile
                                      Piękne te dywany kwiatowe.......za dużo ludzi jak dla mnie wink))
                                    • maladanka Re: Podróże, wycieczki, długie spacery-Ciechocine 12.09.05, 10:41
                                      moze to z powodu niedzieli tyle ludzi? ja tez wole mniej - ale lubie rowniez
                                      posiedziec na lawce i poobserwowac
                                      widac wiele pracy wlozonej w utrzymanie dywanow kwiatowych - nigdy nie bylam w
                                      Ciechocinku - ale teraz juz jakby troche bylam dzieki fotkom smile
                                  • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery..... 11.09.05, 23:33
                                    Zwróciłeś uwagę, ze przyroda rankiem jest cudowna i te zapachy, chłodek......
                                    dziś mio, że niedziela poszlismy do naszego parku i okazało się, co dziwne, że
                                    nie było przeludnienia, co wydawałoby się normalne, ludzie poginęli w alejkach,
                                    mnostwo rowerzystów, którzy nie przeszkadzają i........po raz pierwszy
                                    zauważona przez nas atmosfera spokoju i luzu.....
                                    Ale też trochę humoru.......idzie para, on postarzały i nieciekawy facet trzyma
                                    za rekę....koczkodanasmile tj, stos. młodą dziewczynę, z ładna buzią, ufryzowaną
                                    niedzielnie, w bardzo obcisłej spódniczce kończącej się na
                                    wys......pardonwink.....majtek i potwornie niezgrabnymi nogami z celulitis,
                                    obutymi w b. wys szpilki. Normalnie nie ruszają mnie takie widoki, bo uważam,
                                    że człowiek chodzi w tym w czym mu wygodnie i na co ma ochotę, ale to była
                                    jedna katastrofa, nie mogłam zamknąc szczęk wink)) A wystarczyło, żeby kobitka
                                    ubrała spódnice do kolan i byłaby całkiem atrakcyjna......
                                    • august2 Re: Natla 12.09.05, 02:54
                                      Natlo... na drugi raz "cyknij" zdjecie to ocenimy..
                                      • natla Re: Natla 12.09.05, 10:02
                                        Okropnie żałowałam, że nie wzięłam apartu wink))
                                        • wiktoria53 Podróże, wycieczki, długie spacery.......... 12.09.05, 15:56
                                          Jak już pisałam wyżej ( 9.09.)w ubiegłym tygodniu byłam w Licheniu i zrobiłam
                                          wiele zdjęć. Wysłałam je na forum: podróże już w sobotę. Ale dopiero teraz,
                                          przed chwilą się ukazały.Jeżeli ktoś chce je sobie obejrzeć to podaję stronkę:

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=28838618
                                          Życzę miłego oglądania.
                                          • tesunia Re: Podróże, wycieczki, długie spacery.......... 12.09.05, 16:23
                                            wiktorio...
                                            obejzalam i sliczne ....piekan pamiatka z podrozy.
                                            pozdrawiam cieplutko.
                                            • wiktoria53 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery.......... 12.09.05, 16:54
                                              Tesuniu, cieszę się, że zdjęcia podobają się Tobie.
                                              • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery.......... 12.09.05, 17:42
                                                I MNIE TEZ smile)))
                                                • kla-ra Re: Podróże, wycieczki, długie spacery.......... 12.09.05, 19:14
                                                  Oj mi tez!
                                                  Wnetrza wyszly Ci super.
                                                  • wiktoria53 Licheń-zdjęcia - link. 12.09.05, 20:52
                                                    Natlo, Klaro bardzo się cieszę, że mogłam Wam pokazać te zdjęcia i że się Wam
                                                    podobają.No, starałam się winkPozdrawiam.

                                                    Link do zdjęć:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=28838618
                                                  • yoanna Re: Licheń-zdjęcia - link. 12.09.05, 22:50
                                                    Piękne fotkismile
                                                    Ciekawe podróżowaniesmile
                                                  • dankarol Re: Licheń-zdjęcia - link. 12.09.05, 23:11
                                                    Chwilę mnie nie było na forum a tu już tyle zdjęć do oglądania. Przepiękne
                                                    zdjęcia z wycieczki Augusta, Ciechocinek i Licheń, sama już nie wiem co
                                                    najpierw oglądać.
                                                  • natla Re: Licheń-zdjęcia - link. 12.09.05, 23:15
                                                    Systematycznie, po kolei wink))
                                                  • august2 Furtka do.... 13.09.05, 04:13
                                                    Dzisiaj w drodze z pracy zrobilem zakret

                                                    i.. znalazlem sie przed uniwersyteckim ogrodem (Arboretum).

                                                    Czy pamietacie taki dawny polski film "I ty zostaniesz indianinem"?
                                                    Nie pamietam juz tresci ale co bylo ciekawe w tym filmie bylo
                                                    to przejscie od scen kreconych na tasmie czarnobialej do scen
                                                    robionych w kolorze.
                                                    Ja tak wlasnie sie dzisiaj poczulem. Porzucilem ta nieraz czarno-biala
                                                    rzeczywistosc i po przekroczeniu ogrodowej furtki znalazlem sie w kolorowej
                                                    krainie, gdzie rosna rozne dziwne krzewy, kaktusy, drzewa z calego swiata.

                                                    Znalazlem sie w krainie gdzie na drzewach rosna kielbasy. Nie wierzycie?
                                                    Zobaczcie sami. Pochodzi z Afryki - moze i tam dotarli milosnicy kielbasy?
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=drzewokielbasowe2fc.jpg
                                                    Inne to drzewo tulipanowe....
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=tulipany8gn.jpg
                                                    zolte dziwa
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=zloltedziwa7aj.jpg
                                                    a jeszcze inne bardzo uroczyste bo zadedykowane czlowiekowi, ktory dostal
                                                    kiedys Pokojowa Nagrode Nobla. Jest nim Dalaj Lama z Tybetu. Pare lat temu byl
                                                    na tym
                                                    Uniwersytecie. Zadedykowali mu te symboliczne drzewko przedstawiciele
                                                    wszystkich glownych religii.
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=dalajlama5tm.jpg
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=dalajlamadrzewko8wg.jpg
                                                    Kaktusow nie brakowalo. Niektore mialy owoce, ktorymi zywily sie ptaki,
                                                    Inne zaczely miec potomstwo.
                                                    Czy wiecie ze z opuncji mozna przygotowywac smaczne posilki z deserem wlacznie?
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=kaktusowedzieci7oo.jpg
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=kaktusowejablka2gj.jpg
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=klebowisko6gh.jpg
                                                    Bylem tam tylko godzine. Czasami nawet godzina spedzona wsrod dziwow przyrody
                                                    robi cuda.
                                                    img135.imageshack.us/my.php?image=domekzbajki0ic.jpg
                                                  • yoanna Re: Furtka do.... 13.09.05, 08:09
                                                    Zaczarowany ogród Auguście...wink
                                                    Dobrze czasami wejśc przez taką furtkę do....wink
                                                    Piękne fotkismile
                                                  • natla Re: Furtka do.... 13.09.05, 08:22
                                                    Dzięki Auguguście za otwarcie furtki z samego rana do......
                                                    W ten pochmurny dzień , to wspaniałe przebudzenie. smile
    • tofika Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 13.09.05, 10:05
      Jakie tu" cuda ".. oby mi komputer pozwolil poogladac ,
      nacieszyc oko.. dzieki wszystkimsmile
      • maladanka Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 13.09.05, 10:46
        Auguscie - no siurpryza niesamowita! Lubie sobie z poranna kawa zerknac co u
        nas na forum nowego, a tu - zaczarowany swiat.Poprzednie zdjecia pokazywaly
        przyrode taka jakby zmeczona, a ta promienieje!
        A ta mortadela na drzewach - he he - chyba nigdy nie byla na kartkismile
        Przy okazji odpowiadam na pytanie z misiow: - scena z filmu Slomiany wdowiec -
        mam 5 prawda?
        • krista57 Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 13.09.05, 15:56
          Zawsze wiesz Auguscie jak nas zaskoczyc
          .....wspaniała lekcja przyrody.
          Miło się ogląda.
          • maladanka Re: Rapperswil - moje oczarowanie cz.1 14.09.05, 10:47
            Poniewaz nie mam tutaj mozliwosci napisania sobie tekstu wczesniej tylko musze
            na biezaco i co chwila mnie wyrzuca - dlatego pozwole sobie wkleic link
            www.gazetagazeta.com/artman/publish/printer_5249.shtml
            a ja tylko dorzuce zdjecia
            Do Rapperswilu najlepiej poplynac statkiem - trwa to ok.2 godz - z Zurichu.I
            gdy doplywamy mamy przed oczami taki widok
            img400.imageshack.us/my.php?image=pict7001rapwzjez6ep.jpg
            potem juz troche blizej - taki
            img363.imageshack.us/my.php?image=pict7029rapwzest7ov.jpg
            Zamek gorujacy nad wszystkim to siedziba Polskiego Muzeum.Na dziedzincu
            odbywaja sie rozne spotkania i przyjecia slubne.Widok z zamku sprawia,ze nie
            chce sie odejsc
            img363.imageshack.us/my.php?image=pict7242rappalpy6wx.jpg
            to wieza z 2 zegarami
            img400.imageshack.us/my.php?image=pict6822rapw2zeg0jn.jpg
            sloneczny tez wskazuje dobry czas ale nie przestawiono go na "letni" smile
            wspinajac sie po kretych schodach baszty przez okienka mozemy podziwiac okolice
            Rapperswilu
            img363.imageshack.us/my.php?image=pict7217rapwzwiezy4hu.jpg
            img363.imageshack.us/my.php?image=pict7212rapwzwbaszta5ps.jpg
            a uliczki i kamieniczki sa cudnej urody i naprawde stare - serce mi peka,ze u
            nas ciagle wojny,pozary,tyle piekna zniknelo
            img400.imageshack.us/my.php?image=pict6821rapkamkw8vj.jpg
            img400.imageshack.us/my.php?image=pict6150rapul2ee.jpg
            i jesli sie dobrze rozejrzec mozna napotkac ....kicie!
            img381.imageshack.us/my.php?image=pict6947rapkicia4ce.jpg
            O Muzeum Polskim w nastepnym odcinku
            • tofika Re: Rapperswil - moje oczarowanie cz.1 14.09.05, 11:12
              Zagladam jak najszypciej poki ... komp."czynny"--bo mi sie zacina sad

              Krysta
              • krista57 Re: Rapperswil - moje oczarowanie cz.1 14.09.05, 11:55
                Danuska ! tym razem jestem naprawdę oczarowana Twoim sprawozdaniem i perfekcją.
                Rys historyczny ...zajął trochę czasu.
                Czy Ci już mówiłam,ze jak włączam komputer i nasze forum....to najpierw
                zasledzam co napisałas i sfotografowałaś ???
                • wiktoria53 Re: Rapperswil - moje oczarowanie cz.1 14.09.05, 17:01
                  Danusiu, piękne widoki ! A ten kotek uroczy.
                  • august2 Re: Rapperswil - moje oczarowanie cz.1 16.09.05, 05:21
                    Wiktoria ma racje zdjecie z kotem
                    najlepsze.

                    Danuto dziekujemy za zdjecia.
                    Bravo! Bravissimo!
                    • august2 Szczyt 'rabusiowym' zwany 17.09.05, 17:57
                      W dzisiejsza sobote znowu sie wysmyknalem z domu z samego rana.
                      Ten poranny czas chce zawsze wykorzystac do maksimum. Domownicy spia,
                      czyli ten czas jest tylko dla mnie. Godzina "wolnego" pozwolila mi
                      odwiedzic "szczyt rabusiow". Bylem tam juz dosyc dawno i chcialem
                      zrobic troche nowych zdjec.
                      Dlaczego "szczyt rabusiow"?
                      Otoz w czasach "Dzikiego Zachodu" rabusie dylizansow upatrzyli sobie ta
                      najwyzsza w okolicy gorke z olbrzymim glazem na szczycie- jako punkt
                      obserwacyjny.
                      Obecnie ten szczyt jest takim lokalnym miejscem spacerowym....

                      Tak wyglada ow szczyt
                      img70.imageshack.us/my.php?image=szczytrabusiow0xz.jpg
                      a to sa rozne z niego widoki:

                      nowe domy (okropnie teraz drogie) rosna
                      img70.imageshack.us/my.php?image=domyrosna5nc.jpg
                      w dole widac rowerzystow i pieszych
                      img70.imageshack.us/my.php?image=sciezkispacerowe0xo.jpg
                      dalej w glebi widac moje 'magiczne jeziorko'
                      img70.imageshack.us/my.php?image=wglebimojejeziorko8ap.jpg
                      dziki koper jak ja nazywam to zielsko
                      img70.imageshack.us/my.php?image=dzikikoper9vm.jpg
                      a po prawej stronie inny swiat, lokalny rezerwat
                      img70.imageshack.us/my.php?image=gorskiwidok0zf.jpg
                      a teraz uwaga - list gonczy- ostrzezenie ze wiedziano tu pume (mountain lion-
                      doslownie gorski lew)
                      img70.imageshack.us/my.php?image=sladypumy1dl.jpg
                      Ja uwazam ze nie zawsze trzeba gdzies jechac, zeby zobaczyc cos ciekawego.
                      Trzeba tylko szeroko miec oczy otwarte na to co nas lokalnie otacza.

                      Po tej mej "turystycznej eskapadzie" trzeba teraz zejsc na ziemie i zabrac
                      sie za cotygodniowe domowe prace..
                      • wiktoria53 Re: Szczyt 'rabusiowym' zwany 17.09.05, 18:48
                        Auguście, obejrzałam, pokazałeś ogromne osiedla domków , jest ich mnóstwo ale
                        wszystkie do siebie podobne kształtem i powiem,że nawet kolorystycznie.Ciasno
                        postawione ( a może to tylko złudzenie?)-czy mają ogródki? Szosy bardzo
                        szerokie kilku pasmowe to mi się podoba. No i ścieżki rowerowe-tego u nas
                        brak.Widać również boisko sportowe do bejsbola ( odmiana polskiego
                        palanta).Auguście ty mieszkasz na podobnym osiedlu?To Twoje okolice.Pozdrawiam
                        dziękując za zdjęcia.
                        • august2 Re: Szczyt 'rabusiowym' zwany-WIKTORIA 17.09.05, 21:21
                          Wiktorio

                          Masz racje ze tych domkow jest bardzo duzo.
                          Kazdy lubi mieszkac w rejonie ktory ma ladne widoki, dobry klimat,
                          no i co jest najwazniejsze dostep do roznorakiej pracy.
                          Czy sa podobne? Patrzac z bliska widac roznice. Te rejony
                          sa stosunkowo nowe a ziemia staje sie coraz drozsza.
                          Czyli domy sa stawiane coraz blizej. Ludzie wola to niz wynajmowac
                          w blokach. Kazdy domek ma garaz na 2-3 samochody, duzo ma baseny.
                          Maly ogrodek tez jest.
                          Oczywiscie mamy tu w okolicy tez domy olbrzymy z kortami tenisowymi
                          ale ceny ich idzie w miliony. Te ktore sa na zdjeciu sa warte
                          od 800 tysiecy do miliona.
                          W ostatnich paru latach ceny tak zawirowaly w gore ze az glowa boli.
                          Mam nadzieje ze odpowiedzialem na twe pytania

                          Pozdr
                          August
                          • wiktoria53 Re: Szczyt 'rabusiowym' zwany-WIKTORIA 17.09.05, 21:25
                            Auguście dzięki za informacje smile
                      • dankarol Re: Szczyt 'rabusiowym' zwany 17.09.05, 19:24
                        Powinni postawić tam jednego rabusia, tylko żeby go puma nie zjadła. smile))
                        A tak poważnie, to też uważam, że jeśli się dobrze rozglądnąć, to można piękne
                        miejsca spotkać blisko własnego domu.
                      • maladanka Re: Szczyt 'rabusiowym' zwany 17.09.05, 23:17
                        ale fajny fotoreportaz - a wiesz,ze Slowacy na rabusia mowia "raubszyc" ?
                        Mysle,ze widzac taki dylizans
                        img8.imageshack.us/my.php?image=pict6676dylizans3ii.jpg
                        to na pewno zajeliby sie nim!
                        To dylizans pocztowy stajacy przed Landesmuzeum w Zurichu - ech,to byly
                        podroze...
                        • wiktoria53 Re: Szczyt 'rabusiowym' zwany 18.09.05, 13:47
                          Danusiu, fajny wozik..........wink
                          • maladanka Re: zdjecia od Regine 19.09.05, 21:34
                            Regina ma problemy z laptopem i za moim posrednictwem zamieszcza te
                            zdjecia,udalo sie je wyslac do mnie ale juz z wstawieniem na forum cos tam nie
                            tak bylo
                            Milo mi,ze sie przydam i jak nizej:
                            En Kerem
                            img350.imageshack.us/my.php?image=enkerem0rs.jpg
                            plaza w Hersylii
                            img211.imageshack.us/my.php?image=plazawhersylii2gb.jpg
                            Jerozolima z daleka
                            img211.imageshack.us/my.php?image=jerozolimazdaleka1yw.jpg
                            Grota w ktorej urodzl sie sw.Jan
                            img211.imageshack.us/my.php?image=grotawktorejurodzilsieswjan0ah.jpg
                            Miejsce narodzin sw.Jana
                            img211.imageshack.us/my.php?image=grotawktorejurodzilsieswjan0ah.jpg
                            Reginko jak cos nie tak to popraw ustnie smile
                            • maladanka Re: zdjecia od Regine 19.09.05, 21:36
                              no wlasnie - znowu pomylilam jedno zdje cie dalam 2x -
                              powinno byc
                              miejsce narodzin sw.Jana
                              img211.imageshack.us/my.php?image=miejscenarodzinswjana2cf.jpg
            • dankarol Re: Rapperswil - moje oczarowanie cz.1 17.09.05, 19:09
              Zdjęcie z kotem jest naprawdę fajne, ale na kilku zdjęciach są przepiękne
              chmury, które mogę oglądać bez końca. Dzięki i proszę o więcej.
              • krista57 Re;Wrocław 26.09.05, 14:57
                Wróciłam z dwudniowego "włóczenia" sie po tym miescie.
                Miasto cudowne,zaskakujące i pełne zabytków.Było zniszczone wg naszego
                przewodnika w 75 % .Mam w pamięci letni pobyt w Krakowie i Toruniu....więc
                zachwyt jeszcze
                większy .Wreszcie miasta/Toruń i Wrocław/ doprowadzane są do dawnej swietności
                bez względu kto i kiedy w nich mieszkał.
                Park Szczytnicki,Ossolineum i rynek miejski...to prawdziwe perełki.

                Dzwoneczku nie udało mi się pójść do Galerii Dominikańskiej.Większość wolała
                ogród japonski,który był trochę smutny o tej porze roku bez kolorowych kwiatów.

                Są gdzies tu linki do Wrocławia,moze któras mieszkanka je przypomni.Nie odważe
                sie pokazac swoich zdjęć....skoro lepiej oglądać profesjonalne.
                • maladanka Re: Piasek w zębach i nie tylko -Tunezja 30.09.05, 12:29
                  Jak wiecie moja szalona córka zamiast spędzać wakacje na leżaku i pod palmą
                  albo jakoś tak bardziej cywilizowanie, uwielbia jeździć Drogami Połamanych
                  Kości,myć naczynia piaskiem i takie tam rozrywki
                  Załączam link z fotkami z jej wyjazdu z mężem do Tunezji, są tam tez zdjęcia z
                  podróży do Maroka w roku ubiegłym.
                  Na zdjęciu nr 2811 jest coś zupełnie zaskakującego - po prostu autentyczny
                  kominek i barek z kamieni - tak sobie był na środku pustyni!
                  Wracają z tych podrózy rozanieleni,zachwyceni ludźmi i przerażeni postepującym
                  zasmieceniem.Dawniej - jeszcze kilka lat temu nie było tych wstrętnych
                  plastikowych opakowań, a teraz są wszędzie i będą i będą ponieważ nie rozłoża
                  sie jak papier czy szmaty.
                  homepage.mac.com/caastbury/PhotoAlbum17.html
                  • danurn Re: Piasek w zębach i nie tylko -Tunezja 30.09.05, 12:57
                    Ja ją rozumiem, bo samej mi się marzy wyjazd w odludne i ciekawe miejsca. Tzn
                    Indie, Nepal, Buthan. Namawiałam nawet przyjaciółkę-wędrowniczkę na luty,
                    marzec, ale ona wybiera się właśnie do Brazylii razem z bratem, który robi tam
                    jakies interesy. Druga wędrowniczka była tam kilka lat temu, a teraz ma
                    wiekową mamę i nie może tak daleko oddalać się od domu.
                    • krista57 Re: Piasek w zębach i nie tylko -Tunezja 30.09.05, 13:30
                      Piękne fotki
                      piękne wakacje
                      ale za dużo piasku i słońca !
                      • tesunia Re: Piasek w zębach i nie tylko -Tunezja 30.09.05, 13:55
                        sliczne zdjecia....
                        poglebilam swoje wyobrazenie o Tunezjii
                        dziecie niedawno tez z tamtad wrocilo,
                        przyworzac nawet troszke tego piaseczku + roze pustyni
                        i takie pamiatki typowe dla tego kraju.
                        • august2 Re: Piasek -Maladanka 04.10.05, 03:13
                          Danuto

                          Dziekuje za umozliwienie zobaczenia Tunezji.
                          Zdjecia tylko wyslac do www.nationalgeographic.com/
                          Te "pustynne apartmenty" sa fascynujace, gotowa
                          scenografia filmowa. Te kamieniste tereny pustynne
                          przypomniaja mi moje kalifornijskie tereny.
                          Za to piaskowa pustynia niezwykla, i te wielblady...
                          Dobrze ze zdjecia byly podpisane po angielsku,
                          dowiedzailem sie szczegolow.
                          Kto to jest ten "turysta" przy kole samochodu?
                          Samochody tylko pozazdroscic. Prawdziwe terenowy.
                          Ja mam male SUV -Honda CRV -taki szczeniak
                          w porownaniu z tymi na zdjeciach.
                          Czy to Land Rovery?
                          Niedaleko od domu mam car dealer sprzedajacy
                          te samochody, niektore w cenie 100 tys dol.
    • goskaa.l Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 04.10.05, 08:28
      Opiszę podróż bardzo krótką - około 3 kilometrów, które zrobiłam z kristą57 w
      kajaku.
      W ramach podzlotu szczecińskiego zaprosiłam ją do spotkania na granicy
      Szczecina, gdzie znajduje się siedziba mojego klubu kajakowego. Poprzedniego
      dnia pogoda nie nastrajała do pływania kajakiem, w nocy padało, więc dziewczyna
      przyjechała nastawiona tylko na pogadanie. Tymczasem zrobiło się ciepło i nawet
      trochę słonka przebijało się nieśmiało przez chmury, więc po szaleńswie gadania
      i pochłonięciu połowy kristowego placka z jabłkami ubrałam ją w jakieś moje
      rzeczy i wsadzilam przed siebie w kajak. Drugim kajakiem płynął mój TŻ, który
      na pewnym odcinku miał nam torować drogę. A w moim kajaku było nas trzy, bo
      płynęła z nami moja suczka Fizia.
      Najpierw wypłynęłyśmy na Odrę Zachodnią, wkrtce minęła nas barka motorowa. Po
      przeplynięciu kilometra skręciłyśmy w lewo, żeby znaleźć się w całkiem innym
      świecie. Płynęłyśmy około kilometr w świecie z wodnej bajki, gdzie tylko
      kajakiem można dotrzeć. Kanał o szerokości ok. 10 metrów, przy brzegach czasem
      trochę trzciny i wierzbowych zarośli, nad brzegami roślinność, która niestety
      już nie kwitnie, więc nie będę jej w szczegółach opisywać (ale rosną tam m.
      in.: arcydzięgiel nadbrzeżny (z łodyg tej rośliny nasze babki smażyły
      konfiturę), sadziec konopiasty, krwawnica wierzbolistna, przestęp pospolity,
      żywokost, pobiał, knieć błotna zwana kaczeńcem, łączeń baldaszkowy, jeżogłówka
      pospolita i wiele innych). W wodzie nieco wodorostów - wywłócznik kłosowy,
      moczarka kanadyjska, rdestnica pływająca i inne, a na niej wszechobecna rzęsa
      wodna i rzadka już o tej porze roku salwinia pływająca, niewielka pływająca
      paproć pod ścisła ochroną gatunkową: www.atlas-
      roslin.pl/gatunki/Salvinia_natans.htm .
      Konary obumarłych drzew wystają spośród rzęsy jak rogi skrytych pod wodą
      jeleni. Musimy lawirować unikając zderzeń i zatrzymania kajaków na schowanych
      pod rzęsą konarach. W jednym miejscu żywe jeszcze drzewo pochyla się nad wodą
      tak, że musimy się położyć na dnie kajaka, żeby pod nim przepłynąc. Na drzewach
      rosnących nad kanałem (jesiony, lipy, dęby, bez) jak zasłony zwieszają się
      szyszki i liscie chmielu, jak koraliki błyszczą czerwone jagody psianki i grona
      kalinowych owoców. Rzęsa przed nami drży i skacze poruszana łapkami maleńkich
      tegorocznych żabek, które uciekają przed nami ile sił. Tylko czekać, żeby
      krokodyl wystawił swój pokryty brodawkami łeb. Przed nami przeleciała wrona,
      zdziwiona rzadkimi w tej okolicy gośćmi. Tym razem nie spotkałyśmy żadnego z
      częstych tu zaskrońców. Nagle kanał soię kończy i wypływamy na otwartą wodę tuż
      obok resztek pozostawionego tu przed laty kutra. Do miejsca startu dzieli nas
      jeszcze około kilometra. Przepływany wzdłuż nieczynnej już plaży, pozdrawiamy
      czyhających na ryby wędkarzy, wpływając jednemu na spławik (co spowodowało
      głośne protesty z jego strony), przepływany jeszcze pod niskim mostem i już
      zamykamy kółko. Wysiadamy, Krista pełna wrażeń (no cóż, pokazałam Jej
      najbardziej malowniczy zakątek Międzyodrza). Jeszcze mycie kajaków, powrót
      do "cywilnych" ciuszków i zasiedliśmy przed kubkami herbaty imbirowej i resztą
      ciasta.
      Płynęlismy przez cały czas nie opuszczając granic miasta (kanały stanowią część
      jego granic). Takie urocze miejsca są w Szczecinie i mało kto o tym wie!
      Dodam, że Krista nigdy dotąd nie siedziała w kajaku, a dotychczasowe
      wspomnienia z wody kojarzą się Jej niemiłą chorobą morską. Była zachwycona, jak
      małe dziecko gapiła się z otwartymi ustami, chłonęła cała sobą nowe dla Niej
      wrażenia. Jeśli tylko ktoś z Was będzie w Szczecinie i nie boi się nowości,
      zapraszam do mnie i pokażę to, co piękne od mało znanej szczecinianom strony.
      • natla Re: Podróże, wycieczki, długie spacery. .. 2 ...( 04.10.05, 08:43
        Gosieńko, tak to ładnie opisałs, że jak skończyłam, to się zdziwiłam, że jestem
        w pokoju smile) Mam podobne wspaniałe doswiadczenia, pływałam w okolicach Krzyża,
        a jako bardzo młoda istota, po zatoce koło Juraty. Pływanie po wąskich odnogach
        i kanałach, z porośnietymi brzegami, pułapkami, mrocznymi przewęzeniami , to
        cudo. I ta cisza.....
        Niestety nie dane mi było wiele pływać..
        • maladanka Re: Podróże, wycieczki- ja tez chcę płynąć! 04.10.05, 09:51
          Ależ Krista ma dobrze,że ma Was blisko! taką wspaniałą podróż odbyła.
          Ja chęć mam ogromną na pływanie ale się boję wywrotki!Nie bardzo sobie radzę w
          wodzie - trochę żabką na basenie i tyle.
          Czy jest sznasa na zdjęcia z wycieczki?
          No i znajomość roślin! Uprzejmie proszę o wpisanie mnie na listę uczestników
          spływu w przyszłym roku.
          • maladanka Re: Podróże, wycieczki- Tunezja-plenery 04.10.05, 10:08
            Auguście - masz racje co do plenerów filmowych.Tam kręcono"Gwiezdne
            Wojny".Pozostały smętne resztki dekoracji, które już sie rozsypują,jest tez
            kilka pokoi - taki mini hotel dla turystów - niestety wszystko powoli znika.
            Natomiast trochę dalej jest podobna miejscowość,do ktorej prawie nie można
            dojechać tylko takim "czołgiem" jak na zdjęciu.Tam są jeszcze gliniane,ogromne
            dzbany,kadzie itp.Jeszcze ok.15 lat temu ludzie z tego korzystali.To były jakby
            ich magazyny na trasie wędrówek.
            Samochody to landrovery - corka z zięciem spłacają swoj już 4 lata,ciągle też
            go ulepszają.Drugim podrózowała para on Duńczyk, a ona Włoszka, a rozmawiaja ze
            sobą po francusku i angielsku.
            Ludzie podróżujący w taki sposób to zapaleńcy,wymieniają sie
            doświadczeniami,mają strony internetowe,kluby i łączy ich wspólna cecha - "Im
            trudniej tym lepiej!"
            Czasem odbywają się zloty samochodowe i tam można obejrzeć niesamowite pomysły
            w wyposażeniu samochodów - są też mechanicy samochodowi,którzy tych zapaleńców
            rozumieją i wykonają to co oni wymyślą.
            To fajni ludzie,ciekawi świata,bardzo żałuję,że już raczej nie dla mnie te
            podróże.
          • krista57 Re: Podróże, wycieczki- ja tez chcę płynąć! 04.10.05, 10:11
            No i niech ktos mi powie....że życie nie jest cudowne i ze w naszym wieku nie
            można doświadczać "nowego" ?
            Poznalam wspaniałych ludzi zafascynowanych tym co robią...pelna nadziei,że ten
            "bzik" i mnie się udzieli.Już zaczynam szukac odpowiedniego ekwipunku na takie
            wojaże.
            Gosia faktycznie wie wszystko o przyrodzie !!!
            Danusiu ,równiez boję się wody bo nie pływam...byłam bezpieczna w kapoku i Gosi
            obok.Fizia nie mogła sie zdecydowac czy ma pilnowac mnie czy swojej Pani.Ponoc
            bez Fizi nie ma prawa nigdzie wypłynąć bo okrutnie drze sie na brzegu.
            Zdjęć nie robiliśmy.Czy nie dostałas "obrazowej"opowiesci ?
            • maladanka Re: Podróże, wycieczki- ja tez chcę płynąć! 04.10.05, 11:05
              Masz rację Kristo,że opowieść obrazowa i płynełam razem z Wami.Nawet mnie cos
              ugryzło w szyję!
              Kiedyś mąż wypozyczył kajak i wziął mnie na rundke po zalewie, ale zaraz na
              początku chciałam go wiosłem zabić! Niechcący oczywiście
              • tesunia Re: Podróże, wycieczki- ja tez chcę płynąć! 04.10.05, 11:09
                o rany...
                odwaze dziewczyny jestescie....i na dodatek w kajaczku brrrrrrrrrrr....
                boje sie wody i juzsad(
                • wiktoria53 Gosia na spływach kajakowych. 06.10.05, 12:49
                  Ponieważ nie każdy czyta wątek o zwierzakach, więc pozwoliłam sobie tu wkleić
                  stronę ze zdjęciami ze spływów kajakowych, których zapaloną uczestniczką jest
                  Gosia.

                  www.kamils.lap.pl/galeria.php?id=80&page=1&rok=2005&sort=0&zdj=1967#zdj
                  • dankarol Re: Gosia na spływach kajakowych. 06.10.05, 14:51
                    Przepiękne te zdjęcia. Chyba muszę kilka razy pooglądać, żeby napatrzyć się na
                    te wszystkie zakątki
                    • maladanka Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 12:33
                      W sobotę 8.10.br. w trakcie wycieczki zawitalismy do Łopusznej - wsi księdza
                      Tischnera.Pogoda tak piękna jak tylko w jesieni potrafi być.
                      Najpierw mijamy dwór,do którego nie weszlismy gdyż akurat coś tam
                      przeszkodziło, a z zewnątrz dworek wygląda tak:
                      img364.imageshack.us/my.php?image=08102005obj136321opusznadwr0tj.jpg
                      img372.imageshack.us/my.php?image=08102005obj098321opusznaganek3.jpg
                      img291.imageshack.us/my.php?image=08102005obj093321opusznawinor7.jpg
                      spacerkiem,rozglądając się dokoła i słuchając szmeru potoku docieramy do
                      drewnianego kościółka,który cudem uniknął zniszczenia przez wielką
                      powódź,przetaczającą się kilka lat temu przez całą Polskę.
                      Zniszczone zostało ogrodzenie,woda podchodziła pod próg - ks.Tischner wraz z
                      mieszkańcami czuwał i pracował nad zabezpieczeniami -
                      img381.imageshack.us/my.php?image=08102005obj108321opusznako347c.jpg
                      przy wejściu tablica
                      img386.imageshack.us/my.php?image=08102005obj102321opusznatabl7g.jpg
                      wewnątrz bajkowa polichromia i anioły w ... turystycznych sandałach,czy nie mam
                      racji?
                      img299.imageshack.us/my.php?image=08102005obj104321opusznaanio32.jpg
                      Kierujemy się do Tischnerówki - czyli miejsca,gdzie można obejrzeć pamiątki po
                      mądrym człowieku.
                      Nie jest to typowa izba pamięci,tu można na komputerze odszukać wiadomości o
                      Księdzu,pogrzebać w książkach,wysłuchać i obejrzeć fragmenty jego wypowiedzi.
                      Są oczywiście takie pamiątki jak biurko,maszyna do pisania,zdjęcia - jednak
                      najwieksze wzruszenie chwyta za gardło,gdy czyta się karteluszki z
                      zapiskami,gdy Ksiądz nie mógł już mówić.
                      Najpierw wyraźne i czasem nawet żartobliwe,aż do tego ostatniego, niemal
                      zupełnie nieczytelnego: - "Boli głowa"
                      Jest wpis usprawiedliwiający nieobecnośc na spotkaniu w bacówce ks.Wojtyłę -
                      "nieobecność usprawiedliwiona - został wybrany na papieża"
                      Tischnerówka przylega do Domu Kultury,przez ściany słychać muzyke
                      góralską,ćwiczą zespoły itp..A przez okna widać Tatry
                      img300.imageshack.us/my.php?image=08102005obj134tischnerwka3gm.jpg
                      img301.imageshack.us/my.php?image=08102005obj119widztischn5vo.jpg
                      img414.imageshack.us/my.php?image=08102005obj110gorset9si3222ln.jpg
                      img413.imageshack.us/my.php?image=08102005obj113gorsety9yt.jpg
                      img435.imageshack.us/my.php?image=08102005obj111prbagral2ju.jpg
                      Odprowadzani góralską muzyką idziemy na pobliski cmentarz na grób księdza,a tu
                      niespodzianka - przy grobie spotykamy najmłodszego brata ks.Józefa - bardzo
                      podobny do swojego sławnego brata,rozpoczyna się rozmowa..Czy mieliście kiedys
                      uczucie widząc kogos pierwszy raz,że znacie go od zawsze? No to my takie
                      uczucie mielismy - humor,ciepło w oczach,pogoda ducha - zeszło nam prawie
                      godzinę.
                      Wymiana anegdot o Zmarłym,miało się wrażenie,że ks.Józef zaraz sie wtrąci do
                      naszej - wcale nie smutnej - rozmowy,choć dotyczyła czasem rzeczy trudnych .
                      Dowiedzielismy się też dlaczego tak,a nie inaczej wygląda nagrobek.Otóż były
                      różne projekty - jeden z nich został zaakceptowany i przystąpiono do obróbki
                      ogromnego,tatrzańskiego głazu.W pewnym głaz pękł niemal idealnie równo.I ta
                      odpęknięta część to własnie płyta nagrobna - czy widzicie zarys gór?
                      img422.imageshack.us/my.php?image=08102005obj141nagrobek7rw.jpg
                      Brat księdza stwierdził,"że po prostu Józek znowu zrobił po swojemu"
                      No i pora wracać, po drodze jeszcze widok na Tatry
                      img424.imageshack.us/my.php?image=08102005obj152tatry3wm.jpg
                      W ramach wycieczki bylismy też w innych miejscach, ale o tym potem..
                      • wiktoria53 Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 13:55
                        Maladanko,obejrzałam i przeczytałam z wielką przyjemnością.Piękne zdjęcia i
                        opisy smile
                        • natla Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 15:21
                          Aleś Ty Maleństwo miało przeżyć w jednym dniu.....domyślam się, że nie da się
                          wszystkiego opisać......a te Zdjęcia Tatr.....i to spotkanie i w ogóle.....Ty
                          to masz fajnie wink)
                      • august2 Re: Łopuszna - Bravo! 12.10.05, 15:25
                        I znowu Maladanka pokazala nam swa profesjonalna strone.
                        Z samego rana, przed zaczeciem pracy, przeszedlem sie po malowanym fotografiami
                        reportazu. Przepiekne kolorystycznie stroje no i ten
                        "witraz Gorski"- pisze o tym zdjeciu gor umieszczonym
                        przez Maldanke w stylowym oknie.
                        Dzieki za artystyczne wzruszenia

                        August
                      • goskaa.l Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 15:37
                        Danuśko, jak ja Ci tych gór zazdroszczę...
                        • leontynia Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 15:53
                          dworek jak z bajki,a dzikie wino o tej porze roku jest niesamowite,łał...
                          • krista57 Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 17:20
                            Tak jak pisze August....jestes profesjonalistką.
                            Ciekawe i wzruszające,bardzo chciałabym być o tej porze w górach !!!
                            • regine Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 22:12
                              Bardzo mnie, to Twoje opowiadanie z ogladaniem wzruszylo....
                              Jak ty potrafisz tak pieknie pisac i pokazywac...
                              Tatry, dzikie wino i plyta nagrobna ...Tak widze na niej ukochane gory ks.
                              Tischnera.
                              Tyle wzruszen, Danusiu ,jak widze wszyscy Ci tego zazdroszcza, a zwlaszcza,
                              tych polskich gor, ktorym na imie Tatry...
                              Jaki ten Swiat jest piekny i zarazem maly.
                              DZIEKUJE smile)
                              • maladanka Re: Łopuszna - uśmiech ks.Tischnera i wzruszenie 12.10.05, 22:28
                                Dziekuję,że zaglądacie,oglądacie i piszecie.To mnie mobilizuje i stawia wysoko
                                poprzeczkę.A pokazuję to co jest wokół mnie, co sama widzę, a wiem,że nie
                                wszyscy akurat mogą zobaczyć.
                                • august2 Re: Łopuszna - Maladanka 13.10.05, 03:58
                                  Maladanko,
                                  na jakiej wysokosci jest teraz
                                  ta twoja poprzeczka?
                                  • august2 King Tut... 21.10.05, 06:07
                                    czyli wystawa "Tutankhamen and the Golden Age of the Pharaohs"
                                    (Tutankhamen - Zloty Wiek Faraonow)
                                    Po raz piewrwszy od 30 lat Egipt pozwolil na pokazanie
                                    za granica te wspaniale skarby jakie odkryl angielski archeolog
                                    Carter w 1922 roku. Wlasnieprzed godzina wrocilem z Los Angels,
                                    z Muzeum Sztuki.
                                    Takich tlumow w muzeum nigdy nie ogladalem. Pomimo iz wystwa trwa
                                    od czerwca wciaz mnostwo ludzi chce zobaczyc skarby z grobu
                                    faraona. 30 tysiecy tygodniowo przwija sie przez muzeum.
                                    Jestem jeszcze pod wrazeniem tego co zobaczylem.
                                    Moze w weekend napisze cos wiecej. Mowie wam -glowa boli od
                                    ogladania tych roznych eksponatow ktore maja ponad 3500 lat.
                                    • maladanka Re: King Tut... 21.10.05, 10:47
                                      napisz koniecznie, a ja pewno zacznę szukac na półce pozycji "Egipcjanin
                                      Sinhue"-
                                      • august2 King Tut... na zyczenie Maladanki 23.10.05, 06:55
                                        Oko w oko z Faraonem

                                        Dzisiaj znalazlem wreszcie chwile czasu zeby siasc I napisac o mej wyprawie do
                                        Muzeum Sztuki w Los Angeles.
                                        Temperatura za oknem sie obnizyla do ok 20 stopni, chmury opanowaly niebo, jak
                                        szedlem do skrzynki pocztowej to nawet chlod mnie ogarnal- czyli dobry czas na
                                        siedzenie w domu.
                                        Planowalem ten wyjazd na wystawe juz od dawna. Wreszcie nie wytrzymalem i
                                        wybralem ubiegly czwartek jako ta ostateczna date.
                                        Pracowalem tego dnia tylko do 10 rano. Skok do banku (nie na bank) po troche
                                        drobnych i azymut - Los Angeles.

                                        Autostrady nie byly nawet az tak zatloczone. Sluchalem radia i plynalem z
                                        pradem samochodowym w kierunku Miasta Aniolow. Z autostrady 10 zjechalem na
                                        Crenshaw Bulward. Domy przy samej autostradzie raczej nieciekawe. Po paru
                                        przecznicach pojawily sie napisy koreanskie a domy tez nabraly lepszego
                                        wygladu. W tym rejonie znajduje sie tzw Koreatown - dzielnica koreanska.
                                        Jeszcze pare ulic i wjechalem na Wilshire Bulward.

                                        Jest to dosyc znana w miescie ulica. Ciagnie sie az do oceanu do miasta Santa
                                        Monica. Bardzo podoba mi sie ten odcinek, gdzie znajduja sie muzea. Nazwany
                                        jest “Miracle Mile” - czyli Mila Cudow (mila = 1.6 km). Obok muzeum jest
                                        olbrzymi parking, gdzie zaparkowalem moja bryczke. Polecialem zaraz do kasy a
                                        tu niespodzianka. Wczesniejsze godziny zwiedzanie juz byly zajete. Kupilem
                                        bilet na godz 4 po poludniu. Po raz pierwszy zobaczylem takie tlumy w muzeum.

                                        Pare lat temu goscila w tym muzeum wystawa Van Gougha i kolezanka mowila mi ze
                                        bilety na weekendy byly prawie nieosiagalne. Tak bylo tez tym razem. Poniewaz
                                        nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo postanowilem wykorzystac pare
                                        godzin na zwiedzanie stalej ekspozycji. Mieli ciekawa wystawe kultury Majow.
                                        Mieli tez wystawe obrazow. Prawdziwa frajde zrobily mi obrazy Fridy i jej meza
                                        D. Riviery.
                                        Od jakiegos czasu jestem troche zauroczony ta malarka. Ogladalem o niej film
                                        Frida, mam jej album, wreszcie niedawno czytalem
                                        biografie. Tak juz zeby przypieczetowc ta zauroczenie - pomalowalem sciany w
                                        domu na takie kolory jakie widzialem w filmie.

                                        Dobra nasza! Pomyslalem. Poczatek nie jest zly.

                                        Powloczylem sie pozniej jeszcze troche wokol muzeum i wreszcie wybila godzina,
                                        zeby stawic sie przed budynkiem, gdzie przygotowano
                                        wystawe "Tutankhanum - and the Golden Age of Pharaohs". Spora grupa ludzi juz
                                        czekala grzecznie w kolejce. Srodki bezpieczenstwa
                                        byly dosyc ostre. Zakaz aparatow, kamer, toreb, plecakow itp, okazyjne
                                        przeszukiwanie.
                                        Trzeba bylo przejsc przez pare bramek. Wreszcie przyszla moja kolej.

                                        Znalazlem sie w poczekalni. Zrobiono ja na wzor wejscia do swiatyni. Kolumny po
                                        bokach, na scianie olbrzymi kawal materialu
                                        na ktorym w magiczny sposob odtworzono freski i hieroglify. Potem upchano nasza
                                        grupa w nastepnym pomieszczeniu
                                        i wreszcie po krotkim filmie na ktorym mowil szef egipskiego Ministerswa
                                        Kultury moim oczom ukazala sie pierwsza rzezba Faraona.
                                        Pomyslec ze 3500 lat przeszlo a my chodzimy w napieciu, niemalze na palcach, w
                                        skupieniu jak na jakims nabozenstwie.

                                        Chodzimy i zachwycamy sie tymi rzeczami, ktore znalezionio w grobowcach
                                        Faraonow.
                                        Wystawe zrobiono w ten sposob ze chodzi sie z jednego pomieszczenia do
                                        drugiego. Kazdy przedmiot umieszczony jest w specjalnej
                                        gablocie z klimatyzacja. Na poczatku wiec ogladalem, rozne wazy, male i duze
                                        figury, przedmioty osobiste. Modele lodzi, nawet obroza
                                        psa. W opisie bylo mozna przeczytac ze egipcjanie bardzo lubili psy. Duzo osob
                                        zatrzymywalo sie troche dluzej przed jedna z wielu rzezb.
                                        Tak wogole to zatrzymywac sie bylo ciezko. Trzeba bylo caly czas plynac w tej
                                        rzeszy ogladajacych ludzi..
                                        Wracajac do tej glowy. Byla to wspaniala glowa Nefertete. Osobe ta zna wiele
                                        ludzi, gdyz byla ona zona Faraona-ktory to postanowil
                                        zmienic wierzenia religijne w Egipcie. Faraonem tym byl Amenhotep IV -
                                        prawdobodobnie ojciec Tutankhanuma. Wspaniale opisal
                                        te czasy np Mika Waltari w Egipcjaninie Sinuhe.
                                        Na wystawie bylo olbrzymie popiersie tegoz Faraona.

                                        Ktores z kolei pomieszczenie zrobiono na wzor grobowca; przycmione swiatla
                                        i olbrzymi sarkofag- caly z pozlacanej blachy ktory polyskiwal w skapym
                                        swietle. Wokol sciany byly lawki, na ktorych zmeczni mogli
                                        odpoczac. Atmosfera calkiem nieziemska. Pomyslalem sobie ze to juz chyba
                                        koniec wystawy. Poszedlem dalej a tu az mi dechl
                                        zaparlo. Nastepna sala byla wlasnie zadedykowana tylko Tutankhanumowi-
                                        Faraonowi ktory wszedl na tron majac lat 9
                                        a umarl majac niespelna 20. COS NIESAMOWITEGO! Byly tam insygnia, pozlacane
                                        meble, symbole religijne- slynny symbol zycia,
                                        olbrzymia szkatula cala w rzezbionym zlocie, bron, bizuteria.. Wszystko tak
                                        znakomicie wykonane ze az nie do wiary!
                                        To sie po prostu nie da opowiedziec.

                                        Taka wystawa to raz na cale zycie. Dlatego tez jest tak popularna. Do tej pory
                                        obejrzalo
                                        ok miliona osob! Wyszedlem z tej wystawy caly pod wrazeniem tej dawnej
                                        olbrzymiej egipskiej kultury.
                                        A potem co? Powrot do domu w czasie, w ktorym ludzie wracali z pracy do domow.
                                        Na autostradch tyle samochodow
                                        ze wydawalo sie iz wszyscy mieszkancy postanowili wyjechc o tej porze na droge.
                                        Przed 8 wieczorem znalazlem sie
                                        juz w mych znajomych okolicach. Jeszcze tylko zakupy (domownicy chca jesc) a
                                        pozniej odpoczynek w domu.

                                        1- Budynek Glowny Los Angeles County Muzeum
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=1budynekglowny9ic.jpg
                                        2- Front Muzeum
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=2front3by.jpg
                                        3-Sciana darczyncow- tych co dali duze donacje na Muzeum
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=3scianadarczyncow6kw.jpg
                                        4- w glebi nastepne Muzeum
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=4innemuzeum2ox.jpg
                                        5- Po lewej obraz D. Rivera -Frida po prawej obraz namalowany przez Fride
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=5frida2rp.jpg
                                        6- Obraz Diego Rivery -Flower day
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=6diegorivera0bo.jpg
                                        7- Po prawej -w tym budynku jest wystawa faraonow, po lewej muzeum samochodow
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=7wystawawtymbudynku6rj.jpg
                                        8- Wasz Reporter - tylko cien z niego pozostal
                                        img467.imageshack.us/my.php?image=7wystawawtymbudynku6rj.jpg
                                        • august2 Re: King Tut... poprawka zdjecia 23.10.05, 07:03
                                          ... przez pomylke wkleilem dwa takie same zdjecia

                                          Zdjecie 8 jest poniezej. To jest cien Waszego Reportera

                                          img487.imageshack.us/my.php?image=8waszreporter2cp.jpg
                                          • tofika Re: King Tut... poprawka zdjecia 23.10.05, 10:25
                                            Nasz Pracowity Fotoreporterze,
                                            cien wskazuje na mlodzieniaszka ,
                                            ale jesli slonko za oceanem daje tyle mlodosci..
                                            bardzo ciekawe i niesamowicie motywujace zjawisko:
                                            Auguscie---Czesciej badz reporterem smile
                                        • tofika Re: King Tut... na zyczenie Maladanki 23.10.05, 10:39
                                          Auguscie ,
                                          przygotowanie tego reportarzu ,kosztowalo Twojego czasu,
                                          ale efekt jest bardzo pozytywny,zobaczyles ,niemalze dotknales tych dziejow
                                          sprzed 3500 l,
                                          czytalam Twoje odczucia z pobytu w muzem i wrazenie mam ,
                                          ze to wszystko ,ja tez widzialam...
                                          Jak dobrze ,Ze Maladaneczko poprosila Ciebie o Reportarz
                                          wiec 2 podziekismile
                                          • tesunia Re: King Tut... na zyczenie Maladanki/auguscie 23.10.05, 10:52
                                            jeszcze,jeszcze.............wspaniale to wszystko
                                            a cien zaczyna byc inspirujacywink)
                                            mam podobne fotki,i uwazalam je za nieudane,
                                            ale teraz widze,ze moga byc w niektorych sytuacjach badzo
                                            ciekawe/tajemnicze wink))))))))

                                            pozdrawiam cieplutko.
                                            • dankarol Re: King Tut... na zyczenie Maladanki/auguscie 23.10.05, 12:45
                                              Auguście dzięki za oprowadzenie po wystawie
                                              • maladanka Re: King Tut... na zyczenie Maladanki/auguscie 24.10.05, 17:54
                                                Auguscie czuję się jak z medalem olimpijskim, tak mnie wyrózniłes!
                                                Za opis wielkie dzięki. "Egipcjanina Sinhue" ktos mi podwędził tj.chciałam
                                                powiedzieć pożyczył z biblioteczki. Może znajde na allegro to sobie kupię.
                                                Został mi "Faraon" Prusa.
                                                Bardzo dawno była podobna wystawa w Polsce.
                                                To były fascnujące czasy - tylko ja gorąca nie lubięsmile
                                                • zlapalamoddech Egipt 24.10.05, 18:40
                                                  Egipskie skarby oglądałam w Muzeum w Kairze. Ogromna moc bogactwa i historii.
                                                  Tyle tego, że wymienić się nawet nie da. Wszystkie skarby z grobowca
                                                  Tutenchamona w Dolinie Królów w Luksorze, który jako jeden z nielicznych nie
                                                  został obrabowany jeszcze w starożytności. Nie można fotografować. Aparaty i
                                                  kamery trzeba było zostawić w depozycie. Żeby wejść do Muzeum Kairskiego trzeba
                                                  było dwa razy przejść przez bramki takie jak na lotnisku.
                                                  Czego tam nie było?! Mówię Wam, robi wrażenie!
                                                  Wspaniale zachowane. Wszystko w gablotach, nie wiem czy klimatyzowanych. Ale
                                                  Egipt ma inny klimat niż Los Angeles.
                                                  To bardzo bliskie obcowanie z historią niesamowicie oddziaływało. Tak naprawdę
                                                  mój nos był tylko o kilka centymetrów oddalony od znanej wszystkim złotej maski
                                                  Tutenchamona.
                                                  Sfinks, piramidy, Muzeum Kairskie, Luksor z Doliną Królów - to było moje
                                                  marzenie. Spełniłam swoje marzenie - byłam tam, wszystko oglądałam.
                                                  Teraz jak oglądam programy w TV gdzie pokazują te antyczne cuda, odbieram to
                                                  inaczej, bo przecież widziałam to wszystko, dotykałam lub prawie dotykałam.
                                                  Mistyka!
                                                  • maladanka Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 07:38
                                                    W 1926 r.w miasteczku,w którym mieszkam burmistrz wtedy urzędujący założył park,
                                                    wykorzystano miejsce nad brzegiem rzeki i zbocze wzgórza.W ten sposób powstała
                                                    część dolna - taka spacerowa,alejki,klomby,ławeczki
                                                    img459.imageshack.us/img459/3460/271005park100brama1hf.jpg
                                                    img464.imageshack.us/img464/2301/271005park126aleja9ss.jpg
                                                    oraz część dzika - z wąskimi sćieżeczkami pnącymi sie po zboczu wśród
                                                    powyginanych wiatrem drzew i skał - jedna przypomina oczy potwora sledzacego
                                                    wszystko - tak mi sie wydaje,a wam?
                                                    img467.imageshack.us/img467/5194/271005park103jask7kf.jpg
                                                    w parku mozna spotkać :
                                                    img471.imageshack.us/img471/6587/271005park020piesio1dd.jpg
                                                    img474.imageshack.us/img474/293/271005park039kicia3dx.jpg
                                                    no i trudne do wypatrzenia wśród liści rudaski
                                                    img476.imageshack.us/img476/3126/271005park114wiewr7qg.jpg
                                                    img485.imageshack.us/img485/462/271005park114wiewr1iq.jpg
                                                    wszędzie są rozłozone dywany smile
                                                    img469.imageshack.us/img469/1134/271005park056liciedywan7gb.jpg
                                                    img472.imageshack.us/img472/7884/271005park007stokr2am.jpg
                                                    oraz rozwieszone wszelkiego koloru dekoracje z liści
                                                    img475.imageshack.us/img475/9207/271005park001lis7vd.jpg
                                                    img477.imageshack.us/img477/5296/271005park012czerlis6al.jpg
                                                    img481.imageshack.us/img481/6717/271005park014cis1pf.jpg
                                                    img486.imageshack.us/img486/174/271005park030lwo9gq.jpg
                                                    a kto zmęczony - jest mozliwość ugaszenia pragnienia tym co nizej lub innymi
                                                    napojami
                                                    img458.imageshack.us/img458/2180/271005park075okocim0nx.jpg
                                                    Mam nadzieję,że spodobał sie Wam pomysł Burmistrza Wojciecha i spacer sie udał?









                                                  • wiktoria53 Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 07:50
                                                    Wszystkie zdjęcia super! Ten śledzący,potwór jak piszesz, niesamowite,
                                                    Maladanko ładnie to wszystko opisałaś , spacer jak widać był udany i wspaniale
                                                    zakończonywinkPochwała dla burmistrza Wojciecha za pomysł z parkiem.
                                                  • krista57 Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 10:26
                                                    Stworca dal nam tyle piękna
                                                    tyle kolorów
                                                    a Ty potrafisz to zamknąć kadrem
                                                    i jeszcze nam pokazać.
                                                    Długo polowalas na wiewiórki?
                                                    Chodząc po pobliskiej puszczy również widzę myśliwych z aparatami.
                                                  • tesunia Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 11:58
                                                    jestem po prostu pod wrazeniem.....
                                                    oczy potwora super...........
                                                    dziekuje malenkasmile)
                                                  • natla Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 14:43
                                                    Dzwoneczku, prześliczne zdjecia, wszystkie razem i każde osobno....
                                                    A ten potwór brzydki jest, szpieguje z ukrycia, jak niektórzy ludzie np......e,
                                                    co Wam bede mówiła, przecież juz wiecie smile)))
                                                  • goskaa.l Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 15:00
                                                    A mnie on się podoba; to dzecko ziemi, a nie żaden szpieg...
                                                  • fleur1 Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 16:24
                                                    Maladanko dziekuje za piekny spacer po starym parku, zdjecia majstersztyk,
                                                    dobry aparat i swietne oko osoby fotografujacej.
                                                    Piekna jesien, otoczenie, zwierzeta, jaki piekny jest nasz swiat!!!
                                                  • dankarol Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 28.10.05, 20:46
                                                    Piękny jest park i zwierzaczki, ale najpiękniejszy jest potwór.
                                                  • maladanka Re: wiewiórki,kotek,pies i orgia kolorów 21.11.05, 16:18
                                                  • maladanka Re: Cykor? pokaż się w śniegu 21.11.05, 16:19
                                                    tu gdzies sie watek podrózniczy zaplatał - bo pamietam,że cos tam skrobałam już
                                                    po lipcu
                                                  • natla No proszę, ja też się mylę ;))) 21.11.05, 16:35
                                                    Szukałam wątku przez wyszukiwarkę i pokazałami sie 1 część. Juz to skasowałam i
                                                    przenoszę tu....ażeby nie odpisywać od ogólnej liczby, każdy liścik wpiszę
                                                    osobno.
                                                  • natla Re: No proszę, ja też się mylę ;))) 21.11.05, 16:37
                                                    natla 21.11.05, 12:03

                                                    Wątek nam tak daleko uciekł, a tak był przyjemny, więc....
                                                    Odbyłam ze swoim kundlem poranny spacerek. Założyłam mu 20-metrową smycz
                                                    i poszaleliśmi w jeszcze czystym i świeżym śniegu.....bieganie, salta, kąpiel
                                                    śnieżna, rzucanie kulkami, tarzanie się, pełna radocha. Śnieg mokry, wiec
                                                    wygladaliśmy jak 2 bałwany smile Na koniec doszedł kumpel i mój pies rozdokazywał
                                                    sie tak, że musiałam zmienić smycz na 2-metrową i do domu.
                                                    A widoki były śliczne....za chwile spowszednieją, ale teraz........
                                                    img516.imageshack.us/img516/7522/zima3gb.png
                                                    img516.imageshack.us/img516/8458/zima10gb.png
                                                    img501.imageshack.us/img501/5774/zimowajarz11yl.png
                                                    img501.imageshack.us/img501/384/zimowajarzb2ij.png

                                                  • natla Re: zimowy spacerek 21.11.05, 16:38
                                                    takanietaka 21.11.05, 12:32 + odpowiedz

                                                    u ciebie slicznie!A u mnie czarno i mokro!!A swoja droga zdjecie bez
                                                    Cykora ,chociaz jednego uwazam za niewazne !
                                                    <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>

                                                  • natla Re: zimowy spacerek 21.11.05, 16:39
                                                    maladanka 21.11.05, 12:36

                                                    no własnie - gdzie te bałwany? gdzie Cykor? - do poprawki proszę!
                                                    a u mnie chyba jutro tak będzie - na razie ogromne płaty majestatycznie spadają
                                                    i właśnie wychodzę je na język łapać

                                                  • natla Re: zimowy spacerek 21.11.05, 16:40
                                                    maladanka 21.11.05, 12:39 + odpowiedz

                                                    ale cos się poprzestawiało bo link z lipca i potem Twój? ale nie szkodzi przed
                                                    Świętami sie sprzata to sie posprząta smile

                                                  • natla Re: zimowy spacerek 21.11.05, 16:42
                                                    natla 21.11.05, 13:08

                                                    Danuśka, od lipca ten wątek był nieużywany.
                                                    Dziewczyny, jak on szaleje, a jestem sama, to nie dam rady fotek robić, a jak
                                                    stoi, to nie jest ciekawe....ale nic straconego wink)
                                                  • maladanka Re: zimowy spacerek 21.11.05, 16:47
                                                    Może uda sie jego mordę w sniegu upapraną? ja strasznie lubię takie śniezne
                                                    psy, poczekam na ładniejszy dzień i śnieg i zapoluję na kota w śniegu smile
                                                  • august2 zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 02:07
                                                    Maladanko, Natlo i inni tez

                                                    Niestety bedzie to spacer ale bez sniegu... coz moge zrobic?

                                                    Tak jak pisalem wczesniej tak zrobilem. Dzisiaj zabralem zone
                                                    nad Pacyfik. Pojechalem odwiedzic me ulubione miejsca.

                                                    Najpierw miasto Laguna Beach. Jest tam mala, gustowna plaza,
                                                    (jak sie przyjrzycie dobrze to zauwazycie ksiezyc na niebieskim niebie)

                                                    img504.imageshack.us/my.php?image=lagunabeach14wg.jpg
                                                    ze stara wieza ratownicza

                                                    img504.imageshack.us/my.php?image=zabytkowawiezaratownicza6ib.jpg
                                                    Na plazy graly w siatkowke zgrabne kobiety
                                                    img504.imageshack.us/my.php?image=siatkowkalagunabeach3om.jpg
                                                    Obok plazy jest ulica. Na drugiej stronie znajduje sie
                                                    mnostwo malych boutiqow, galerii malarskich, restauracji, cukierenek.

                                                    W tej galerii znajduja sie prace Picassa, Chagala..
                                                    img122.imageshack.us/my.php?image=lagunabeachgaleria2cw.jpg
                                                    Pozniej zafundowalem zonie i sobie tez, olbrzymie ciacha. Mniam.. mniam!
                                                    Bylo bardzo dobre.. bo slodkie.

                                                    Potem zrobilem pare zdjec z wysokiego brzegu.
                                                    Kwitnace
                                                    img510.imageshack.us/my.php?image=lagunabeach26fk.jpg
                                                    dom nad urwiskiem
                                                    img510.imageshack.us/my.php?image=lagunabeach32hl.jpg
                                                    czlowiek z psem..w oceanie
                                                    img510.imageshack.us/my.php?image=lagunabeach46dn.jpg
                                                    Dalej przejechalem przez Corona del Mar i Newport Beach.
                                                    Tam w lagunie plynela 8-ka ze sternikiem... moze trenuja na olimpiade?

                                                    img299.imageshack.us/my.php?image=newportbeach45aj.jpg
                                                    Pogoda nad Pacyfikiem byla wspaniala. Mielismy bardzo przyjemne dopoludnie...




                                                  • goskaa.l Re: zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 06:50
                                                    Auguście, zdjęcia śliczne - ładna kompozycja, tchną spokojem...
                                                    A że nie ma śniegu? No cóż, w Szczecinie też nie ma...
                                                  • wiktoria53 Re: zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 09:04
                                                    Piękne zdjęcia Auguście.Woda, plaża, to to, co mnie zawsze pociąga, za czym
                                                    tęsknię każdego roku, każdego lata.
                                                  • goskaa.l Re: zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 09:12
                                                    Widzisz, Wiktorio, jak ludzie się mogą różnić:
                                                    Ty tęsknisz za plaża, a ja jej wprost nie cierpię. Zdaję sobie sprawę, że jest
                                                    to pozostałość z dzieciństwa, kiedy w każdą niedzielę lata nudziłam się jak
                                                    mops w grajdole (wyjdź już z wody, bo zmarzniesz, a teraz nie wychodź zza
                                                    parawanu, żebyś się rozgrzała). Od chwili, kiedy sama decydowałam o kierunku
                                                    moich wyjazdów, latem na plaży noga moja prawie nie stanęła. Owszem, byłam
                                                    nawet (po sezonie, ale było bardzo słonecznie i ciepło) z moim synem na
                                                    wczasach, lecz tylko po to, żeby wiedział, jak wygląda polskie morze.
                                                    Największym rozczarowaniem było dla mnie (po 20 latach) zniknięcie muszelek.
                                                    Pamiętałam obsypany nim brzeg plaży, a teraz były tylko kamyczki... To świadczy
                                                    o wzroście zanieczyszczenia Bałtyku.
                                                    Bardzo lubię plażę zimą, kiedy można iść po niej wiele kilometrów i spotkać
                                                    tylko nieliczne osoby...
                                                  • wiktoria53 Re: zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 09:22
                                                    Gosiu, dobry pomysł by zimą pojechać na nasz morski brzeg, połazić, popatrzeć,
                                                    odpocząć smile Ja nawet teraz będąc już w pewnym wieku, kiedy zbliżam się do morza
                                                    i czuję zmianę w powietrzu, inny wyglad nieba,jestem, załóżmy 10 km od morza to
                                                    tak jakoś serce sie raduje smile)))))
                                                  • emma50 Re: zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 10:17
                                                    Byłam kilka lat temu w lutym w Kołobrzegu. Pogoda była najpierw jesienna, a
                                                    później zimowa - i wtedy oszroniony brzeg i molo z soplami były cudowne. Lubię
                                                    spacery plażą.
                                                  • natla Re: zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 09:28
                                                    Auguście, wszystko śliczne, ale ja jestem oczarowana pustymi plażami. Nie lubię
                                                    podobnie jak Goska plaż, ale tylko ze względu na tłumy ludzi. Taka plaża jak
                                                    w Twojej zatoczce, to sama przyjemnosć. Ja tobym na niej mogła dzień spędzić
                                                    cały, może nie tyle na niej, co w wodzie i na długich spacerach.
                                                  • regine Re: zimowy spacerek- na plazy 22.11.05, 09:29
                                                    Obejrzałam Auguście Twoje zdjęcia, jeszcze wczoraj,
                                                    Przepiękny reportaż ze spaceru.
                                                    Kwiaty, domek na skale i morze z plażą.
                                                    W przepiękne miejsce zabrałeś żonę na spacer...
                                                    Oby było tych dni, spędzonych razem, w tych przecudnych miejscach jeszcze
                                                    wiele, wiele...Życzę Ci tego z całej duszy smile)
                                                    A Ty z tym aparacikiem ciągle biegasz, jeżdzisz.
                                                    A to księżyc na skrzyżowaniu, a to piękne panie grające w piłkę, to pies
                                                    kąpiący się, nie wspomnę o pięknych kwiatach, które dostrzegasz wszędzie.
                                                    Dziękuję za zimowy spacer po plażysmile)
                                                  • fleur1 Auguście cudowne okolice 22.11.05, 11:24
                                                    Piekne zdjecia, okolica jak z bajki, mieszkasz w takim
                                                    ciekawym przyrodniczo.
                                                    Zawsze wolalam bardziej cieple kraje, nasz klimat powoduje
                                                    depresje i hustawki cisnieniowe, nie dotyczy mnie to,
                                                    ale ciagle sie o tym czyta jak ludzie sie mecza.
                                                    Jak ja chce jechac do cieplego kraju baaaaaaaaardzo.
                                                  • krista57 Re: Auguście ,Natlo 22.11.05, 15:07
                                                    Auguscie mamy dzieki Tobie taki przedsmak raju,w ktorym wiele z nas chciałoby
                                                    przebywac,bo to i palmy i słonce i Pacyfik.
                                                    Dzięki,że z myslą o nas robisz wiele zdjęć,bo tak jest,prawda ?
                                                    Gdy za oknem pogoda "ni to ni owo" z radością oglądam prawdziwe lato.


                                                    Natlo,czy te zdjęcia zrobiłas niedawno?
                                                    U nas nie było jeszcze prawdziwego śniegu ani w dzien minusowej temperatury
                                                    ...aha! mieszkam w mikroklimacie.

                                                    Kiedys wybralismy sie 31 grudnia nad Bałtyk,ślizgawica okropna ,że strach jechać
                                                    ale spacerując brzegiem morza przez 3 godziny...frajdę mielismy nieziemską.
                                                  • august2 ciesze sie.. 22.11.05, 19:27
                                                    ze zdjecia sie podobaly. Jak tylko zobaczylem
                                                    Lagune Beach od razu mi wpadla w oko.
                                                    Wyglada jak miasto nad morzem Srodziemnomorskim..
                                                    Taka Kalifornijska Riviera
                                                    Jest to miasto typowo na nastawione na turystow, artystow, malarzy..
                                                    Mnostwo galerii, co jaks czas maja festiwale.

                                                    Sniegu na razie nie widze na gorach. Juz niedlugo spadna deszcze
                                                    to wam pokaze sniegowy widok z okna. Kto wie moze pod koniec roku
                                                    wybiore sie w gory (ok 80 km) to zrobie zdjecie sniegu z bliska..


                                                  • natla Re: ciesze sie.. 22.11.05, 21:15
                                                    Tylko uważaj, żebyś sie NAM nie przeziębił wink)
                                                  • tofika Re: O WLASNIE ,, 22.11.05, 22:07
                                                    Auguscie <
                                                    ogladam, i tyle mego ,ze wlasnie tak, zagraniczne widoki poogladamsmile
                                                    trudno, mi wyobrazic ,ze tam gdzies daleko tak ,cieplutko,,plaza,,
                                                    gdy tu za oknem tak zimno,
                                                    a najbardziej mi sie podoba ten domek na skarpie,,alez ,,bym tam pomieszkala....
                                                  • natla Re: O WLASNIE ,, 22.11.05, 22:17
                                                    Domek na skarpie ....super, ale jak się zatrzęsie ? wink)))
                                                    Mieszkałam kiedyś miesiąc w takim podobnie położonym domu....właściwie, to
                                                    wszystkie wolne chwile spędzałam na olbrzymim tarasie, albo przed duuużym oknem
                                                    w moim pokoju.
                                                  • maladanka Re: O WLASNIE ,, 23.11.05, 07:57
                                                    i ja nareszcie pooglądałam, pięknie,czysto,troche lata zimą - ja mam obecnie
                                                    doła fotograficznego, nic co zrobię nie podoba mi się.
                                                    Miałam pokazać zdjęcia z wędrówki tydzien temu a tu zrobiła sie zupełnie inna
                                                    pora roku, trudno uwierzyc,że szłam po kolana w zeschłych lisciach!
                                                  • natla Re: O WLASNIE ,, 23.11.05, 08:24
                                                    Ty nie gadaj tyle Maleństwo, Ty dawaj te jesienne zdjęcia, a my ocenimy czy Ci
                                                    się udały. wink))))
                                                  • natla Re: O WLASNIE ,, 03.01.06, 11:00
                                                    Pisz Dauśka.
                                                    Zwróć uwagę na link na górze str. gł. Tam są linki do podręcznych wątków. Łatwo
                                                    znaleźć te z których najczę sciej korzystamy
                                                  • wiktoria53 Spacery........ 04.01.06, 12:22
                                                    No, właśnie idę sobie na spacer, a co, trzeba sie przewietrzyć i rozruszać
                                                    trochę.
                                                  • dankarol Re: Spacery........ 04.01.06, 12:27
                                                    Też biorę futrzaka i biegnę na spacer, trzeba wykorzystać piękną pogodę, bo
                                                    zapowiadają mrozy.
                                                  • august2 Re: Spacery........moje Kilimandzaro 08.01.06, 05:05
                                                    Ja tez wykorzystuje piekna pogode
                                                    i dzisiaj znowu odwiedzilem lokalny szczyt o nazywanym
                                                    "rabusiowym" ( pisalem juz o nim wczesniej.
                                                    Pogoda sloneczna a po ostaniej ulewie sniegi sie pokazaly
                                                    i oto macie maje Kilimandzaro w swej okazalosci

                                                    img486.imageshack.us/my.php?image=mojekilimandzaro8kr.jpg
                                                    img482.imageshack.us/my.php?image=mojekilimandzaro27mi.jpg
                                                    po drodze napotkalem wedrowca z psem.. oraz 2 kowbojki na koniach

                                                    img482.imageshack.us/my.php?image=mojekilimandzaro27mi.jpg
                                                    Niedaleko od domu a tyle roznych ciekawostek mozna doswiadczyc..
                                                  • august2 ........moje Kilimandzaro-Poprawka 08.01.06, 05:09
                                                    zdjecia sie pokickaly..

                                                    ten wedrowiec i kowbojki sa tutaj...
                                                    img478.imageshack.us/my.php?image=wedrowiecikowbojki9wo.jpg
                                                  • maladanka Re: ........moje Kilimandzaro-Poprawka 08.01.06, 07:07
                                                    masz rację - prawdziwe Kilimandżaro.
                                                    To góra moich marzeń ...ale "nigdy nic nie wiadomo"
                                                    A widok pana w spodenkach mnie zamurował,zapomniałam,że tak można się ubierac
                                                  • natla Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 11:14
                                                    Masz kupę szczęścia, że mieszkasz w tak ślicznej okolicy. Choć nie wiem czy to
                                                    szczeście, czy po prostu sobie na to zapracowałeś smile
                                                    Lubie to Twoje Kilimandżaro.....a gdzie zdjęcia ze szczytu?
                                                  • august2 Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 16:30
                                                    Natlo,
                                                    Jak juz pisalem kiedys ten szumnie nazywany szczyt "rabusiowy"
                                                    (z ktorego to zlodziejaszki obserwaly kiedys dylizansy) to jest olbrzymi
                                                    glaz na szczycie wzniesienia... na jakies gorskie wspinaczki to
                                                    jestem za tchorzliwy.
                                                    Te osniezone szczytu ktore widzicie maja wysokosc ok 3 metrow-troche
                                                    z wysokie dla mnie.

                                                    To jest ten olbrzymi glaz "rabusiowy"

                                                    img344.imageshack.us/my.php?image=rabusiowyszczyt8qg.jpg
                                                    a to widok z niego na me okolice

                                                    img447.imageshack.us/my.php?image=widoknaokolice4ry.jpg
                                                    Natlo - czy jeszcze wierzysz ze ktos moze miec szczescie?
                                                  • dankarol Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 17:15
                                                    Piękne to Kilimandżaro, głaz też mi się podoba, może się za nim zaczaję.
                                                    Auguście 3ooo to nie jest wysoko, mam to zaliczone, choć alpinistą nie jestem.
                                                    Dopiero jak się wyskrobałam na górę, okazało się, że z drugiej strony góry jest
                                                    jak to się mówi ceprostrada. smile))
                                                  • mira21 Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 17:42
                                                    jesli wolno wejsc slowo, to troszke od Seneki:
                                                    "Przychodzimy na swiat w korzystnych warunkach, jesli tylko z nich nie
                                                    rezygnujemy. Natura postarala sie o to, ze do szczesliwego zycia nie potrzeba
                                                    bogatego wyposazenia; kazdy moze uczynic sie szczesliwym. rzeczy zewnetrzne maja
                                                    male znaczenie i nie moga oddzialywac ani w jednym, ani w drugim kierunku.
                                                    Medrca nie wprawia w pyche sukces a porazka nie wywoluje w nim przygnebienia;
                                                    zawsze dazy do tego, aby najbardziej polegac na sobie, aby z siebie czerpac
                                                    wszelka radosc." Tak troszke dla Natli, ale z podziekowaniami za zdjecia dla
                                                    Augusta.
                                                  • natla Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 18:46
                                                    Mędrcem nie jestem ( a właśnie, nie ma formy żeńskiej od mędrca? wink)), a nigdy
                                                    się nie pyszniłam sukcesami, co nie znaczy , że nie pochwaliłam się wink, porazki
                                                    na ogół krótko odchorowywałam, jednak nikt mi chyba nie wytłumaczy, że
                                                    szczeście (kimkolwiek czy czymkolwiek ono jest) nie jest potrzebne w życiu.
                                                    Ja mysle o tych małych szczęściach w działaniu........np. sóźniłam się na
                                                    pociag jadąc w ważnej dla mnie sprawie, ale miałam szczęście, bo pociąg tez sie
                                                    spóźnił. Jednak te małe szczęścia, pracują na to szczęście ogólne, duze.
                                                    W "senkowej" wink sentencji jest mowa o człowieku z lekka introwertycznym,
                                                    którego bym nazwała gróboskórnym, lub egoistą....oczywiscie z duzą przesadą.
                                                  • mira21 Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 18:59
                                                    Zapewniam,ze Seneka posluzylam sie bezaluzyjnie, ot, tak sobie, zeby zaznaczyc,
                                                    ze warto szukac w sobie nastroju szczesliwosci, chocby nieoszalamiajacej, ale
                                                    takiej przyjacielskiej, kojacej. A co do grubej skorki, to jest dobra i
                                                    przydatna, bo i ochroni czasem, byleby tylko pozwalala wylezc na wierzch, kiedy
                                                    na przyklad swieci slonko. Bo wiesz Natlo, tak milo jest popatrzec na zdjecia
                                                    Augusta, gdy sie wie, ze nie powachamy tych widokow, nieprawdaz?
                                                  • natla Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 22:38
                                                    ja wiem, ze bezaluzyjnie wink) wykorzystałam to do swojej wypowiedzi. A gruba
                                                    skóra, to dla mnie raczej wada u innych, bo to sie musi łaczyć z egoizmem.
                                                    Ale dobra, wystarczy. smile
                                                  • maladanka Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 10:26
                                                    Wczoraj w samo południe jednego z piekniejszych zimowych dni zajechalismy do
                                                    stadniny,skąd miał wyruszyć nasz kulig.
                                                    Przy wejściu powitała nas ta osoba
                                                    img206.imageshack.us/my.php?image=kulig200601815wu.jpg
                                                    zza ogrodzenia zaglądały ciekawskie koniki
                                                    img208.imageshack.us/my.php?image=kulig200601217vd.jpg
                                                    img210.imageshack.us/my.php?image=kulig200601514xd.jpg
                                                    i brykająca młodzież
                                                    img213.imageshack.us/my.php?image=kulig200602112tx.jpg
                                                    Zwróćcie ,proszę, uwagę na kosmatą sierść zwierząt - są one bardzo odporne na
                                                    zimno i prawie całą zimę przebywają na zewnątrz,oczywiście gdy mróz jest duzy
                                                    mają swoje mieszkanka w stajni,ale wcale się tam nie spieszą
                                                    Porządku pilnuje groźny z wyglądu ale w rzeczywistości aż tak bardzo nie,Bari
                                                    img210.imageshack.us/my.php?image=kulig200602919vt.jpg
                                                    Zaczęły podjeżdżać sanie - każde z parą koni,sanie były 4 i 7 osobowe - a
                                                    poniewaz było nas 34 osoby - uformowała się spora kolumna
                                                    img214.imageshack.us/my.php?image=kulig200603814bb.jpg
                                                    I pędzilismy oszczekiwani przez zdenerwowane Burki,mijaliśmy narciarzy
                                                    biegowych,potem już pusto - tylko górki i my,trzeba było dać konikom odpocząć i
                                                    poczęstować suchym chlebem,niektóre konie od ust sobie odejmowały by się z
                                                    głodnymi podróżnymi podzielić
                                                    img220.imageshack.us/my.php?image=kulig200605517uz.jpg
                                                    Słoneczko zachodziło,mrozik się zaczął odzywać,herbata przestawała grzać,
                                                    trzeba wracać!
                                                    img222.imageshack.us/my.php?image=kulig200606513hw.jpg
                                                    Ponieważ jazda powrotna jest mocno z górki - no to powiem Wam,że czułam się jak
                                                    w kolejce górskiej,a koniki czuły,że ich dom blisko więc rwały niesamowicie.
                                                    A po kuligu - jeszcze 3 godz.tanców,swawoli,pieczenia kiełbasy w ogromnym
                                                    kominie na prawdziwym ogniu
                                                    img500.imageshack.us/my.php?image=kulig200607019fo.jpg
                                                    Ale tu już aparacik poszedł do plecaczka,a ja szalałam...szalałam...
                                                    No i cało i zdrowo wrócilismy do domu....Chyba niedługo powtórzymy zabawę!
                                                  • emma50 Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 10:42
                                                    Pooglądałam zdjęcia i pozazdrościłam Wam tak miłego dnia. Widać, że pogoda była
                                                    bardzo słoneczna. Wypadałoby u nas też zorganizować taki kulig, bo możliwości
                                                    są - gorzej z organizatorami. Dlatego gratuluje Tobie pomysłu i wytrwałości w
                                                    zorganizowaniu fajnej imprezy.
                                                  • krista57 Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 10:54
                                                    Nigdy nie bylam na prawdziwym kuligu sad((
                                                    Danuska,czy mieszkamy w jednym kraju ?
                                                    Śniegu macie b.b.dużo.Umiesz sie bawić...zazdroszczę smile))
                                                  • regine Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 10:49
                                                    Dzięki Danusiu, za sprawozdanie, udokumentowane zdjęciami z przecudownej
                                                    sanny smile)A o widokach nic nie napiszę, bo naprawdę mi żal...smile)Przecudne !!!
                                                    Psisko naprawdę wielkie i wzbudza respekt, ale tak sądziłam, że im większy, tym
                                                    mniej straszny smile)
                                                    Koniki piękne, zwłaszcza młodzież, no i jakie kochane, dzieliły się bidule
                                                    nawet kromką chlebka smile)
                                                    Wspaniałych następnych wypraw, sanną, bo jak inaczej, jak tyle pięknego
                                                    śniegu smile)
                                                    "Szalej" Danuś na kuligach opisuj i pokazuj, niech się nacieszą się oczy tych,
                                                    których tam nie było z różnych powodów....
                                                  • emma50 Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 10:55
                                                    Latem byłam z wizytą w stadninie. Konie sympatyczne, chociaż jeździć na nich
                                                    nie umiem, ale pogadałam z nimi:
                                                    img209.imageshack.us/img209/8537/kon0el.jpg
                                                  • maladanka Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 12:26
                                                    Koniki z tej stadniny są sławne.Grały w "Ogniem i mieczem",w "Starej baśni"

                                                  • natla Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 12:40
                                                    Maleństwo, jak zawsze śliczne sprawozdanie zrobiłaś.
                                                    Chyba Cię w końcu nagrodzę "mendalem" wink) tylko jego treść muszę przemyśleć.
                                                    A może ktoś
                                                    mi pomoże?
                                                  • regine Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 13:13
                                                    Emmo, to faktycznie dużo Ci musiały naopowiadać, te piękne zwierzęta....smile))
                                                    Uwielbiam konie, jedna z córek dość długo jeżdziła...
                                                    Teraz pałeczkę przejęła wnusia, kocha je bardzo i wcale się nie boi...smile)
                                                  • dankarol Re: Huculskie koniki ...kulig 09.01.06, 16:06
                                                    Maładanuśku przepiękny ten kulig, przypomniał mi się ostatni mój kulig. Koniki
                                                    są przepiękne, ale kiedy konie nie są przepiękne. Może uda mi się namówić
                                                    znajomych na taką rozrywkę.
                                                  • august2 Re: Huculskie koniki ...kulig-Bravo 10.01.06, 04:39
                                                    Hej Danusiu!

                                                    Kuligowania sie zachcialo? Bardzo fajne zdjecia.
                                                    Czy spiewaliscie ta piosenke o kuligu..bodajze
                                                    Skaldowie ja kiedys spiewali..
                                                    Troche biedne te koniki, ludziom sie zachcialo
                                                    rozrywki a one musza tak w ten mroz ciagnac..
                                                    Ciekawe tez co one tzn koniki sobie mysla.. (oczywiscie zartuje)

                                                    Przypomnial mi sie tu moj szkolny kulig. Uczylem sie wtedy w Technikum
                                                    i "nasz pan profesor-wychwowawca"- polonista tak pociagal z butelki ze
                                                    potem ledwo sie mogl utrzymac na nogach. Oj zgorszenie wywolal ..

                                                    Bierzcie przyklad z Danuty- nie marnuje czasu na Emeryturze!!
                                                  • tofika Re: ........moje Kilimandzaro 08.01.06, 22:14
                                                    August,
                                                    nacieszylam oczy,dziekujesmile
                                                  • tesunia Re: ........moje Kilimandzaro 09.01.06, 19:28
                                                    jak zwykle nacieszylam oczeta widokami augusta.

                                                    maladanusko kulig wspanialy,pd razu przypomnialo mi sie dziecinstwo.
                                                  • tofika Re: ........moje Kilimandzaro 10.01.06, 09:54
                                                    Augusie ,,koniki ,,,to dopiero wariuja jakich nie zaprzega,,ja to wiem!!!!
                                                    w wakacje trafilo mi byc jak zawsze u mojego braciszka gospodarza ,,
                                                    kochajacego ziemie rodzinna..ale mu teraz ..dopiero przykkrosci robi a ..za
                                                    dobra wzorowa gospodarke,,bo musi miec najwyzsze fakultety miec ukonczone tak
                                                    wymaga Unia od gospodarzy _rolnkow,,, bo ma papierow do wypelniania wiecej niz
                                                    pokoj m 12
                                                    ..ale koniki mial...i wtedy ..pokazac nam chcial jaki to jego konik
                                                    przepiekny..bo traktor pracowal ,a konik obijal..noic nie majac do
                                                    zadan,,,wiesz Auguscie co ten konik zrobil gdy go jego pan wypuscil.....dostal
                                                    wariacjiii,porostu dosrtal wariacyjiii ,,szalony ,wierzgal nogami,,my wszyscy
                                                    poukrywalismy gdzie tylko ,
                                                    o dooooooooooobrze ze ma moj bratma pastwisko ...ogrodzone..mozna bylo nakrecic
                                                    film z jego mleczno zolty, uwielbionym konikiem.... lenisko po pastwisku
                                                    wyzywal 1 cala godzine tak biegal.....fakt,,wiem,,on byl zanidbany..brat majac
                                                    30 h gospodarke zapomnial ze trzeba go wykorzystac nawet dp znoszenia
                                                    kamieni..ogromnych... i tak to z konikami bywa,,,,
                                                    do szkloy mnie dowozona konikami,,i sanmi ..tez wiem ,,co i jak 5 km///smile)))
                                                    przygod bylo ogrpmnie duzo,,nie raz lezalam w sniegu /// z nogami ww oj bylosmile))
                                                  • maladanka uśpiona potęga i co ma lokomotywa pod spodem... 13.01.06, 23:18
                                                    Po szaleństwach sylwestrowej podróży pociągiem retro obudziłam sie w słoneczny
                                                    dzień Nowego Roku.Cichuteńko opuściłam pokój i wyszłam na spacer -ale to nie
                                                    był zwyczajny spacer - to było spotkanie z tym co w dziedziństwie uwielbiałam
                                                    czyli możliwość zobaczenia tak naprawdę blisko lokomotyw!
                                                    Nie było nikogo,czasem jakiś ptaszek zacwierkał,zupełnie surrealistyczna
                                                    sceneria no i jak tu nie fotografować?
                                                    Na początek maleństwo czyli lokomotywka wąskotorowa
                                                    img287.imageshack.us/my.php?image=nr052wsk8ew.jpg
                                                    i coś trochę większego
                                                    img262.imageshack.us/my.php?image=nr060tow9vp.jpg
                                                    a może pucharek lodów?
                                                    img431.imageshack.us/my.php?image=nr061puch3jp.jpg
                                                    Grzęznąc i zapadając się w śnieg spotkałam już całkiem potężną maszynę
                                                    img280.imageshack.us/my.php?image=nr056czarna8tf.jpg
                                                    a także odpoczywającą po pracy naszą sylwestrową
                                                    img4.imageshack.us/my.php?image=nr065sylw10af.jpg
                                                    jeszcze nie zupełnie ochłonęła,jeszcze paruje z wysiłku
                                                    img267.imageshack.us/my.php?image=nr069para7rw.jpg
                                                    w trakcie mojej wędrówki znalazłam się tam,gdzie się lokomotywa rozbiera,no i
                                                    teraz już wiecie co ma pod spodem
                                                    img242.imageshack.us/my.php?image=nr077rozebr7xf.jpg
                                                    szybko się wyniosłam i spotkałam aż 5 koleżanek
                                                    img418.imageshack.us/my.php?image=nr0785lok5yv.jpg
                                                    o,ale tu już mój zachwyt nie miał końca
                                                    to była potęga! koła mają średnicę 180 cm!
                                                    img287.imageshack.us/my.php?image=nr089potega4br.jpg
                                                    img194.imageshack.us/my.php?image=nr088kola1rt.jpg
                                                    Były jeszcze wagony i pługi śnieżne,jednak nie byłam w stanie tam dotrzec ze
                                                    względu na ilość śniegu
                                                    Mam nadzieję,że panowie obejrzeli z przyjemnością,a wszystko to znajduje sie w
                                                    skansenie w Chabówce k/Rabki
                                                    No i ciekawie mi się zaczął Nowy Rok,prawda?
                                                  • regine Re: uśpiona potęga i co ma lokomotywa pod spodem. 13.01.06, 23:40
                                                    "Stoi na stacji lokomotywa,
                                                    Duża, ogromna i pot z niej spływa...."
                                                    Gdzie te lokomotywy, gdzie te pociągi wąskotorowe ???
                                                    Tylko już w skansenach.A szkoda...
                                                    Wywołałaś Danusi, tymi zdjęciami masę wspomnień
                                                    Takimi lokomotywami, jeżdził mój pradziadek i dziadek.
                                                    Później, bracia mojego taty i tata.
                                                    Z dawna pokolenie taty piastowało urząd:
                                                    Maszynisty, parowozów parowych, potem spalinowych.
                                                    Dwaj stryjeczni bracia nadal pielęgnują tradycję:
                                                    jeden jest maszynistą, drugi pracuje w CARGO.
                                                    Więc mam trochę wspomnień, związanych z lokomotywami.
                                                    Zdjęcie, mojego dziadzia mam, jak prowadzi lokomotywę do Krakowa.
                                                    Z czasów Galicyjskich jeszcze...
                                                    Ech, wspomienia...Lokomotywa, znam ją od środka, czuję jeszcze zapach ubrań
                                                    taty, jak wracał ze służby.
                                                    Zadymione, okopcone, zimą zmarznęte dłonie i te pługi do pociągów, też znam...
                                                    Dziękuję Danusi, wróciłam przed snem do czasów,
                                                    Jakże pięknych, DZIECIŃSTWA...
                                                    Warto było poczekać na te piękne parowozy smile)
                                                    A już miałam wyłączyć komputer...Dziękuję smile)
                                                    Sylwester wspaniały był, ale po co pytam jak wiem,
                                                    że z Tobą na pewno był udany...smile)
                                                  • maladanka Re: uśpiona potęga i co ma lokomotywa pod spodem. 14.01.06, 09:05
                                                    Reginko - bardzo się ciesze,gdy moje dzielenie sie wrażeniami jest zauważone.Ja
                                                    lubię sama łazić,ale potem ,to co zobaczę, pokazać innym.
                                                  • natla Re: uśpiona potęga i co ma lokomotywa pod spodem. 14.01.06, 09:32
                                                    Danuska, zawsze jest zauważone, choć nie zawsze skomentowane, bo ile mozna
                                                    pisać "superlewatyw" wink))
                                                  • maladanka Re: uśpiona potęga i co ma lokomotywa pod spodem. 14.01.06, 09:52
                                                    Natlo,łomatko,nie o sperlewatywy chodzi,ale Reginka tak ładnie napisała,że mi
                                                    miodkiem posmarowało smile
                                                  • natla Re: uśpiona potęga i co ma lokomotywa pod spodem. 14.01.06, 10:00
                                                    ....no to superlewatywy i koniec wink)
                                                  • dankarol Re: uśpiona potęga i co ma lokomotywa pod spodem. 14.01.06, 11:05
                                                    Jak ja lubię lokomotywy, niestety mimo, że w dzieciństwie przez jakiś czas
                                                    prosto z klatki wychodziłam na bocznicę kolejową, to do mnie przyjeżdżały tylko
                                                    spalinówki. Ale za to jak fajnie się jeździło na drezynie.
                                                    Danusiu dziękuję za te lokomotywy, może jedną ustawię sobie jako tapetę.
                                                  • august2 Re: Dzieki Danusiu za zdjecia i troche wspomnien.. 14.01.06, 15:11
                                                    Danusiu- znakomite zdjecia. Stare maszynerie zawsze maja w sobie urok. Takie
                                                    nostalgiczne zdjecia przypomnialy mi ze ja tez mam troche zdjec na temat
                                                    pociagow.

                                                    Zachecony zdjeciami Danusi siegnalem do mego archiwum i znalazlem
                                                    moje "pociagowe zdjecia".
                                                    Zawsze bylem zafascynowany pociagami, lokomotywami. Moze dlatego ze pociag
                                                    symbolizuje podroze? Jako maly chlopak czesto chodzilem na nasza stacje
                                                    kolejowa. Pewnego razu maszynista zabral mnie do srodka parowozu i przewiozl
                                                    kilkaset metrow.. oj do dzisiaj to pamietam. Widzisz Danusiu
                                                    co narobilas?

                                                    Oto moja luzna kolekcja zdjec:
                                                    Stacja w pobliskim Fullerton gdzie co roku sa spotkania milosnikow pociagow
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=stacjawfullerton3zc.jpg
                                                    byly tam stare-westernowe wagony

                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=starewagony2nf.jpg
                                                    w jednym z odrestaurowanych wagonow spal sobie mis Uszatek
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=miswprzedziale3lj.jpg
                                                    byly nawet pociagi i stacje kolejowe .. z klockow lego
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=szalenstwozklockowlego3um.jpg
                                                    A to stacja w miescie San Luis Obispo
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=sanlouisobispostacja6fe.jpg
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=sanlouisobispostacja11ek.jpg
                                                    Maja tam pomnik wystawiony dla upamietnienia tych co budowali pierwsze linie
                                                    kolejowe. Byly one budowane przez Chinczykow..
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=sanlouisobispostacjapomnik9uj.jpg
                                                    To jest stacja kolejowa Santa Anita- przypomnina mi ona troche ma stacje
                                                    kolejowa z dziecinstwa
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=stacjakolejowawarcadii2zx.jpg
                                                    Teraz zdjecie ze stacji w Grand Canyon w Arizonie
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=stacjagrandcanyon7is.jpg
                                                    w pociagu do Grand Canyon spiewal nam spiewajacy kowboj
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=spiewajacykowboj8ty.jpg
                                                    a w drodze powrotnej byl napad na nasz pociag
                                                    img363.imageshack.us/my.php?image=napadnapociagwgrandcanyon4xm.jpg
                                                    Napewno kazdy z was ma jakies "pociagowe wspomnienia".
                                                  • wiktoria53 Re: Dzieki Auguście 14.01.06, 15:21
                                                    Auguście, muszę Ci powiedzieć, ze takie stacje jak w Santa Anita spotyka się i
                                                    u nas teraz, obecnie chociaż bardzo rzadko, ponieważ budynki pokrywa się
                                                    tynkiem.
                                                  • natla Re: Dzieki Danusiu za zdjecia i troche wspomnien. 14.01.06, 16:27
                                                    Fajną poodróż nam zafundowałeś po stacyjkach. Zawsze bardzo lubiłam jeździć
                                                    pociągami, zwłaszcza wagonami sypialnymi i restauracyjnymi smile
                                                  • maladanka Re: Dzieki Danusiu za zdjecia i troche wspomnien. 14.01.06, 17:39
                                                    Auguście - super,że możemy się wymieniać fotkami.A podobne doświadczenie z
                                                    jazdą w parowozie /aż 15 km!/ miałam już jako dorosła osoba - na połączenie
                                                    autobusowe musiałam czekac prawie 2 godz.a byłam z 2-letnią córką i maszynista
                                                    zawołał: "Pani,siedniecie? " no to pewno,że tak! I tak przyjechałam z fasonem i
                                                    usmarowaną córką smile
                                                    W Wolsztynie k/Poznania odbywaja się wspaniałe Parawozjady,gdzie pędzą te
                                                    najwieksze lokomotywy,Japończycy dosłownie wariują na ich punkcie. A te
                                                    pokazane przeze mnie nie próżnują - od maja do jesieni wożą turystów.Jesli ktoś
                                                    ma fantazję i pieniądze może sobie extra pociąg-retro wynająć.
                                                  • maladanka Re: Dzieki Danusiu za zdjecia i troche wspomnien. 07.02.06, 12:07
                                                  • maladanka trochę Tatr i nart 07.02.06, 12:37
                                                    Nasza wyprawa na narty rozpoczęła się wspaniałym kuligiem w Szczawnicy,tym
                                                    razem ogromne konie,pochodnie i piekna trasa do Białej Wody,było zimno więc
                                                    konie dosłownie parowały i nasze oddechy tez były jak chmury i dlatego zdjęcie
                                                    troszke zamglone
                                                    img57.imageshack.us/my.php?image=018kul3ac.jpg
                                                    no i czy jest ktoś przystojnieszy niż ja?
                                                    img59.imageshack.us/my.php?image=014pork7og.jpg
                                                    podpatrzyłam też amory,hi hi
                                                    img79.imageshack.us/my.php?image=013kr7pj.jpg
                                                    Niestety,tragedia w Katowicach sprawiła,że wszystko nabrało innego
                                                    wymiaru,milczała gitara,nasłuchiwalismy kolejnych wiadomości
                                                    Nawet Tatry były na początku poważne i mroczne
                                                    img76.imageshack.us/my.php?image=035tpon9oo.jpg
                                                    img229.imageshack.us/my.php?image=040tpont5md.jpg
                                                    img212.imageshack.us/my.php?image=043tzach3qy.jpg
                                                    img225.imageshack.us/my.php?image=045tzach0yo.jpg
                                                    Słoneczko przebiło się wreszcie i już nas nie opuszczało
                                                    img292.imageshack.us/my.php?image=030wo3zb.jpg
                                                    img51.imageshack.us/my.php?image=063tson8in.jpg
                                                    Z przyjemnością muszę powiedzieć,że jeśli chodzi o stację narciarską w Małem
                                                    Cichem - to już Europa,porządny wyciąg
                                                    img73.imageshack.us/my.php?image=056wyc8kt.jpg
                                                    można się napić i rozgrzać, na trasie 1250 m jest 4 takie miejsca m.in
                                                    img217.imageshack.us/my.php?image=052bar6gh.jpg
                                                    img235.imageshack.us/my.php?image=152szaas5nr.jpg
                                                    Nie potrafimy jeszcze porządnie stać w kolejce - musimy niemal się
                                                    dociskać,także na stoku nie wszyscy potrafią się zachować - zdarzaja się
                                                    szaleńcy,a przecież są i tacy narciarze
                                                    img76.imageshack.us/my.php?image=141mnarc6pa.jpg
                                                    Czasem narty też odpoczywają i podziwiają góry
                                                    img67.imageshack.us/my.php?image=147nartki8db.jpg
                                                    img62.imageshack.us/my.php?image=121odbicie3vf.jpg
                                                    Wioseczka Małe Ciche jest urocza,malownicza
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=177kosc7tw.jpg
                                                    img226.imageshack.us/my.php?image=180sanie6ai.jpg
                                                    img212.imageshack.us/my.php?image=181zapas5st.jpg
                                                    img85.imageshack.us/my.php?image=187sople6oz.jpg
                                                    img55.imageshack.us/my.php?image=003sople7nd.jpg
                                                    a po powrocie do pokoiku taki widok
                                                    img73.imageshack.us/my.php?image=010zachzpok6hu.jpg
                                                    Koniecznie muszę tam wrócic w lecie lub jesienią, a może razem tam się spotkamy?
                                                    O noclegi teraz teraz nie trudno,także z wyżywieniem nie ma problemu,prawie
                                                    wszędzie jest dostęp do kuchni lub karczmy z bardzo smacznym jedzeniem
                                                    Np.przy stoku narciarskim codziennie reklamowano obiad 3-daniowy za 10 zł.
                                                    No to zobaczenia smile...
                                                  • emma50 Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 15:17
                                                    Nigdy nie byłam w Tatrach zimą, dlatego z przyjemnością pooglądałam Twoje
                                                    zdjęcia. Przez Małe Ciche przechodziłam 20 lat temu - może warto byłoby to
                                                    powtórzyć? Dziękuję za śliczne zdjęcia.
                                                  • del.wa.57 Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 15:23
                                                    Ale tam pięknie!!!Oglądałam z zapartym tchem,ten śnieg i sople lodowe,a te
                                                    chatki wygladają jak (krzywe) wspaniałą frajdę zrobiłaś /Malutka/a jak tam Twoje
                                                    (4-litery?)ha..ha..
                                                    Dzięki serdeczne, chciałabym tam być.Ładuj malutka akumulatory,bawcie się
                                                    dobrze i raz jeszcze dzięki za wspaniałe fotki.smile)))))
                                                  • wiktoria53 Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 15:38
                                                    Nasza forumowa reporterka spisała sie na medal! Dzięki Danusiu za wspaniałe
                                                    widoki smile
                                                  • krista57 Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 17:46
                                                    Jak zwykle Danusiu wspaniala praca reporterska.
                                                    Czułam sie tak jakbym tam była.

                                                    Co do propozycji...to wiesz,ze zawsze się zgłaszam.Pięknie tam musi byc jesienią
                                                    Jaki miesiąc proponujesz?Pamiętaj jedynie ,że my ,ludzie z nizin !
                                                  • natla Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 18:05
                                                    Dobra, bede oryginalna i nie będę Cię chwalic.....wink) no może jedynie dam Ci
                                                    mendal za zdjecie z Giewontem, Kopa Kondracka, Małołączniakiem
                                                    i resztą....przesliczne smile
                                                    A Z Murzasichla nie masz żadnych zdjeć? smile)
                                                    _____________________________________________________
                                                    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
                                                  • august2 Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 20:34
                                                    Hej Danusiu,

                                                    Dzieki za magiczne widoki i reporterski-profesjonalny opis. Najbardziej podobaly
                                                    mie sie te "amory" i ten stos drzewa z czapa sniegowa..
                                                    A reszta? Tez bardzo dobra..

                                                    A.
                                                  • dankarol Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 20:58
                                                    Danusiu zawsze mówię, że nie ma jak góry, w zimie w lecie, na wiosnę czy
                                                    jesienią zawsze są piękne. Dzięki za piękną wycieczkę.
                                                  • maladanka Re: trochę Tatr i nart 07.02.06, 20:59
                                                    bardzo dziękuję za tyle miłych słów, postaram się nie popsuć, o ile nie
                                                    polepszyć!
                                                  • regine Re: Danusiu !!! Dzięki :)) 08.02.06, 14:04
                                                    Wczoraj już oglądałam zdjęcia, przecudne góry, oglądałam po 2 razy, nie mogłam
                                                    się napatrzeć. Siedziałam z rozdziawioną hapą jak sroka wprost.
                                                    Jak ci się udaje w tak cudowy sposób oddać piękkno gór ??
                                                    Kochasz je bardzo, a one odwzajemniają Ci się z nawiązką smile
                                                    Nawet córka zaglądała mi przez ramię i stwierdziła, że masz cudowne oko i chyba
                                                    super aparat, aby coś takiego pokazać.
                                                    Dziękuję, zwłaszcza, że dzięki Tobie mogę podziwiać to, gdzie nie mogłaby dojść
                                                    ani dojechać.
                                                    Ale zobaczymy... "Sponsor" powiedział, że nie będzie czekał na moje fanaberie i
                                                    dylematy: pojechać, nie pojechać smile)
                                                    Mam dla Ciebie wiadomość, ale odezwę się na priv, dopiero za tydzień, gdy
                                                    wszystko, o czy kiedyś Ci pisałam....pamiętasz ??? przypomnij sobie smile)
                                                    Może potwierdzi się to, czego mi życzyłaś smile))))))
                                                    Tylko poczekaj, cierpliwości smile)))
                                                    Buziaki i podziękowania....smile)))))))))))

                                                    -----------------------------------------------------
                                                    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
                                                  • maladanka Re: ostatni kulig ...osiołek gratis! 23.02.06, 16:30
                                                    Moja akywnośc na forum nieco zmalała za sprawą rozrywek zimowych tj.znowu
                                                    kulig,rajd na biegówkach,trochę na nartach zjazdowych.Doszłam do wniosku,że
                                                    skoro to kolano mi ewentualnie wymienią, to przynajmniej niech będzie porządnie
                                                    zużyte,prawda?
                                                    Ale do rzeczy - w niedzielę rano lało jak z cebra i wcale nie miałam ochoty na
                                                    zaplanowany kulig, a tymczasem? wyszło słoneczko i popatrzcie jaka zima u nas
                                                    jest jeszcze
                                                    img56.imageshack.us/my.php?image=kulpol02219yc.jpg
                                                    img60.imageshack.us/my.php?image=kulpol02914qy.jpg
                                                    img67.imageshack.us/my.php?image=kulpol04515la.jpg
                                                    zdjęcia robiłam stojąc w saniach trzymana za poły kurtki przez współkuligowiczów
                                                    img89.imageshack.us/my.php?image=kulpol05119nv.jpg
                                                    img141.imageshack.us/my.php?image=kulpol05913sv.jpg
                                                    ale sami powiedzcie,czy nie pieknie jest w Beskidzie Niskim?
                                                    zapraszam Was serdecznie do tych miejsc jak z bajek
                                                    Sanie pędziły,dzwonki dzwoniły w perspektywie już dymek z ogniska na którym
                                                    pieklismy kiełbaski
                                                    img96.imageshack.us/my.php?image=kulpol05316gz.jpg
                                                    Konie odpoczęły,my posilismy się i rozgrzali herbatką z prądem
                                                    img107.imageshack.us/my.php?image=kulpol06312ng.jpg
                                                    a śniegu jak widac,jeszcze na długo starczy
                                                    Ta para widocznie sie ma ku sobie,prawda?
                                                    img111.imageshack.us/my.php?image=kulpol06817gk.jpg
                                                    Po powrocie do karczmy przy stadninie,były spiewy,tańce do ciemnej nocy ale to
                                                    już zupełnie inna historia, a ja jeszcze poszłam odwiedzić,no własnie -
                                                    obiecanego osiołka - mieszka sobie razem konikami huculskimi,jest kosmaty jak
                                                    miś i nie wiem czy nie miałby coś przeciw aby mu sympatyczną ośliczke zapoznać -
                                                    jesli tylko tak będzie,natychmiast to udokumentuję
                                                    img151.imageshack.us/my.php?image=kulpol07611iy.jpg
                                                    img119.imageshack.us/my.php?image=kulpol07812qn.jpg
                                                    Na razie limit kuligów wyczerpałam,pora na rowerek, aby do wiosny!
                                                  • regine Re: ostatni kulig ...osiołek gratis! 23.02.06, 17:25
                                                    Oj Danuśka, Danuśka smile) Jak Ty pięknie pokazujesz i reklamujesz swój Beskid
                                                    Niski...Przepięknie to robisz, a zdjęcia zatykają dech w piersiach...
                                                    Poczekaj, poczekaj już niedługo a zastukam Ci do drzwi...smile)
                                                    Żebyś się tylko nie zdziwiła, no i oczywiście otworzyła.
                                                    Na narty już nie zdążę chyba, ale latem możesz mnie się spodziewać, bo
                                                    normalnie już nie mogę wytrzymać, aby zobaczyć to, co Ty masz na co dzień.
                                                    Przepiękne zdjęcia zimowych pejzaży, ale osiołek faktycznie smutnawy biedaksad
                                                    Brak mu tej połowicy...Oj brak...smile))))))
                                                    Dziękuję Danusiu, bardzo !!! Za ten ostatni kulig i osiołka gratis !!!
                                                  • lili50 Re: Danusiu cudowy reportaż 23.02.06, 17:27
                                                    Piękne okolice ,piekny kulig. Mój mąż pochodzi z okolic Nowego Sacza często
                                                    jeździmy tam na urlop, ostatnio byliśmy dwa lata temu.
                                                  • maladanka Re: Lilii - no to super - Nowy Sącz blisko mam 23.02.06, 17:29
                                                    Hej,Lilii no to jestesmy umówione! Koniecznie daj znac gdy będziesz w Nowym
                                                    Sączu!
                                                  • lili50 Re: Lilii - no to super - Nowy Sącz blisko mam 23.02.06, 19:26
                                                    Danusiu to nie tak, dokładnie to jest wieś Biała Wyżna koło Grybowa. Męża
                                                    rodzinny dom jest na samym szczycie góry, skąd roztacza się piękny widok. Od
                                                    kilku lat jest opuszczony, bo teściowa wyprowadziła się do najmłodszej córki do
                                                    Zabrza. Ale w wakacje dom tętni życiem, bo wszycy tam się zjeżdżą co roku.
                                                  • wloba07 Re: Beskid Niski - mój ulubiony!!! 23.02.06, 19:56
                                                    Maladanko, świetne robisz zdjęcia! Chyba polubię zimę w górach!
                                                    Latem to często bywam w Twoich okolicach. Rytro, Piwniczna, Krynica - to moje
                                                    ulubione miejsca.
                                                    W Rytrze zazwyczaj mamy kwaterę, i stamtąd robimy wypady w góry! A górskim
                                                    bakcylem zaraziłam całą moją rodzinę.
                                                    Po obejrzeniu Twoich zdjęć nabrałam chęci na pogapienie się na góry w zimowej
                                                    szacie!
                                                    Dzięki!!!
                                                  • wiktoria53 Danuś, aż mi dech zaparło............... 23.02.06, 20:41
                                                    Twój reportaż z kuligu cudny, a zdjęcia............smile)))))))))) , kilka
                                                    sobie "ukradłam" , co Ty na to? To drugie przepiekne.Ale widać, ze śnieguuuuuu,
                                                    aż biedne konisie nie moga sie wydostać. Osiołek taki smutny biedaczysko sad(((
                                                  • maladanka Re:wloba.lilii... 24.02.06, 08:44
                                                    Dzieki za miłe słowa i pamietajcie o odezwaniu się, gdy będziecie w moich
                                                    stronach, powędrujemy troszkę albo posiedzimy
                                                  • dankarol Re: Danusiu cudowy reportaż 24.02.06, 12:14
                                                    szkoda, że nie mogę pojechać na taki kulig, a osiołek jest rewelacyjny, chyba
                                                    go na tapetę przerobię, żeby go cały dzień oglądać.
                                                  • natla Re: ostatni kulig ...osiołek gratis! 24.02.06, 13:11
                                                    Meleństwo.....co za śliczne zdjęcia. Masz talent smile
                                                    No i powtórze się, że pieknie mieszkasz.
                                                  • graga21 Suuuuper! 24.02.06, 16:22
                                                    Przeczytałam od dechy do dechy.
                                                    Obejrzałam co do jednej.
                                                    Zaniemówiłam......
                                                  • wloba07 Maladanko!!! 24.02.06, 19:54
                                                    Bardzo bym chciała w tym roku pojechać w Beskidy, ostatnio byłam tam chyba ze
                                                    trzy lata temu,
                                                    Zawsze chciałam mieszkać w górach, uwielbiam góry, a po obejrzeniu Twoich zdjęć
                                                    postanowiłam nieodwołalnie, że w tym roku choćby się waliło i paliło muszę
                                                    pojechać w góry bo inaczej chyba zwariuję. Z moich poprzednich wojaży też mam
                                                    sporo zdjęć tylko, że robione były tradycyjnym aparatem.
                                                    Dziękuję za propozycję spotknia, bardzo chętnie, jeśli tylko uda się moje
                                                    postanowienie zrealizować!!!
                                                  • del.wa.57 Re: Maladanko!!! 24.02.06, 23:24
                                                    Dziekuje Ci za wspaniałe fotki,tylko pozazdroscić,mam juz zaplanowane świeta i
                                                    Nowy Rok w Austrii z moimi dzieci i rodzinką gdzies w górach,bedzie napewno
                                                    cudownie,obysmy tylko zdrowi bylismile)))
                                                  • august2 Re: Maladanko!!! 25.02.06, 23:03
                                                    Nie ma co ukrywac. Jestes najlepsza na Forum
                                                    fotoreporterka. Nie mam watpliwosci ze wszyscy sie ze
                                                    mna zgodza..
                                                    To pierwsze zdjecie - bardzo mi sie podoba...
                                                    przypomina jakas surrealistyczna, wysniona kraine sniegu..
                                                    Dzieki za zdjecia
                                                  • natla Re: Maladanko!!! 26.02.06, 00:35
                                                    Nie tylko foto...., jest też najlepszą komentatorką wydarzeń , w których bierze
                                                    udział. smile
                                                  • maladanka Re: Maladanko!!! 26.02.06, 07:40
                                                    i w tym momencie rumieniec osiągnął na mym licu maksymalne natężenie - i
                                                    pieknie dziekuję i kłaniam sie nóżkąsmile))))
                                                  • natla Re: Maladanko!!! 26.02.06, 10:11
                                                    .....ale tą nóżką ze zdrowym kolankiem? wink)))
                                                    Już się cieszę na kolejny reportaż z dzisiejszych nart. smile
                                                  • graga21 Oto moj spacer/wycieczka... 26.02.06, 23:45
                                                    W piatek wyruszyliśmy na poczciwa Szyndzielnie, u stop której lezy stolica
                                                    Podbeskidzia: Bielsko-Biala. Gora wznosi się na wysokość 1026m n.p.m. i wchodzi
                                                    w sklad rezerwatu, dlatego bezpośrednio pod jej podnóżem istnieje zakaz ruchu
                                                    samochodowego. Turyści mogą skorzystac z autobusu, który dowiezie ich do alei
                                                    doprowadzacej do dolnej stacji gondolowej kolejki linowej.
                                                    Ten wagonik u wejścia alei wywozil turystow na szczyt od czasow sprzed II wojny
                                                    swiatowej az do niedawna.
                                                    img469.imageshack.us/img469/5518/0025pz.jpg
                                                    Dzisiejsze wagoniki maja już inny ksztal i zabieraja o 2 osoby wiecej. Oto
                                                    peron kolejki linowej sfotografowany latem.
                                                    img514.imageshack.us/img514/7293/0038fj.jpg
                                                    Sam szczyt znajduje się nieco powyżej gornej stacji linowej, dlatego trzeba
                                                    dojsc do niego pieszo, ale nic straconego, gdyz po drodze można wzrok cieszyc
                                                    wcale ciekawymi obrazami.
                                                    img514.imageshack.us/img514/9245/003a1oy.jpg
                                                    Tuz pod szczytem znajduje się obszerne i eleganckie schronisko. Dzisiaj było
                                                    zasypane śniegiem prawie do polowy
                                                    img507.imageshack.us/img507/2111/0047zu.jpg
                                                    img514.imageshack.us/img514/3995/0058xd.jpg
                                                    img507.imageshack.us/img507/9186/0060pz.jpg
                                                    a przed nim tablica (brak zdjęcia) i drogowskaz, również mocno zasypany. Proszę
                                                    zauważyć ta zielona porecz, która ma chronic turystow przed upadkiem, ale
                                                    dzisiaj raczej sprzyja potknieciu i wlasnie upadkowi…
                                                    img507.imageshack.us/img507/3306/0088xo.jpg
                                                    A teraz wyjdziemy na stok z wyciągiem orczykowym.
                                                    img507.imageshack.us/img507/4388/0097ze.jpg
                                                    Ostatni feriowi/yjni (jak to ma być?!?) turyści już zbieraja się do odjazdu
                                                    (no, ferie nareszcie koncza się!)
                                                    img507.imageshack.us/img507/2982/0118fa.jpg
                                                    inni już leca w cieple kraje
                                                    img507.imageshack.us/img507/7620/0129zz.jpg
                                                    ale sa tacy, którzy jeszcze ciagle twardo jezdza…
                                                    img507.imageshack.us/img507/1751/0132ab.jpg
                                                    A na koniec nartostrada
                                                    img514.imageshack.us/img514/1029/0149vz.jpg
                                                    i cale piekno rezerwatu (jeśli w narciarskim pedzie da się to widziec, hi, hi!)
                                                    img514.imageshack.us/img514/4425/0161ze.jpg
                                                    img507.imageshack.us/img507/6923/0172wi.jpg
                                                    img514.imageshack.us/img514/3739/0180gv.jpg
                                                    W koncu dojezdzamy do drogowskazu informującego, ze już jesteśmy na Dębowcu
                                                    (takiej obszernej polanie, na której w soboty i w niedziele trudno znaleźć
                                                    miejsce dla siebie, gdyz na odpoczynek przybywa tutaj cale Bielsko ze swymi
                                                    pociechami - dziecmi, teściowymi, psami…wink
                                                    img514.imageshack.us/img514/7425/018a3gk.jpg
                                                    gdzie stoi schronisko
                                                    img514.imageshack.us/img514/5728/0198mu.jpg
                                                    z izba kominkowa
                                                    img514.imageshack.us/img514/506/0207kv.jpg
                                                    W niej zjedliśmy – zgadnijcie, co? - Jasne, ze schabowszczaka z zasmazana
                                                    kapusta!
                                                    ------------------
                                                    No i jak, zdalam egzamin??????????
                                                    Jeśli ktos chce, to reszte może oglądnąć pod adresem voila.pl/4cyfi
                                                  • dankarol Re: Oto moj spacer/wycieczka... 27.02.06, 00:09
                                                    Ależ piękna wycieczka, dziękuję.
                                                  • natla Zdałaś! :) 27.02.06, 00:10
                                                    Powspominałam sobie moją jesienną wycieczkę na Szyndzielnię i Klimczok.
                                                    Piękne te zimowe zdjęcia i te tony śniegu...smile
                                                  • august2 Re: Sniegowe cuda -Graga 27.02.06, 00:24
                                                    Widze ze reporterek nam przybywa..
                                                    Dzieki Graga za wspanialy internetowy spacer.
                                                    Te choinki ubrane w sniegowe stroje- cudowne.

                                                    Pozdr
                                                    A
                                                  • graga21 Re: Sniegowe cuda -Graga 27.02.06, 00:36
                                                    Wielkie dzięki!
                                                  • maladanka Re: Sniegowe cuda -Graga 27.02.06, 09:37
                                                    aaaaa! witam pokrewną duszę!smile
                                                    bardzo się ciesze,że mogłam zobaczyć okolice zwiedzane 25 lat temu

                                                  • emma50 Re: Śniegowe cuda wspaniałe 27.02.06, 11:00
                                                    Graga i Danusiu - tak kusicie tymi zimowymi wycieczkami, że chyba wybierzemy
                                                    się gdzieś w marcu. Jak widać góry są cudowne także zimą, a rzadko o tej porze
                                                    bywam.
                                                  • graga21 Re: Śniegowe cuda wspaniałe 27.02.06, 15:02
                                                    Kochana, dla mnie gory sa najpiekniejsze glownie zima. Przed chwila wlasnie z
                                                    nich wrocilam cala w skowronkach gotowa krzyczec: Ludzie, jak tam pieknie! Jak
                                                    pieknie!!!
                                                    Orczyki przywitaly ukochanymi przebojami Presleya, co od razu wprowadzilo mnie
                                                    w stan romantycznego odbierania otoczenia. Potem byla Enya, a aura co chwile
                                                    inna: raz slonce, raz sniezyca. Za chwile cudowne widoki, a za nastepna - gesta
                                                    mgla. Wszystko dookola oklejone swiezutkim sniegiem, jak w bajce.
                                                    A moj nikon w bagazniku na parkingu.....
                                                  • graga21 Re: Sniegowe cuda -Graga 27.02.06, 15:03
                                                    A ja w twoich takze bylam 8 lat temu...
                                                  • krista57 re.Lipsk i kwiaty 27.02.06, 17:53
                                                    chcialam wszystko ładnie opisać i pokazac zdjęcia/niestety skasowało się/,
                                                    więc tylko zdjęcia;
                                                    img50.imageshack.us/my.php?image=p22606437mf.jpg
                                                    img143.imageshack.us/my.php?image=p22606421qo.jpgs
                                                    img158.imageshack.us/my.php?image=p22606737uf.jpg
                                                    img528.imageshack.us/my.php?image=p22606667uz.jpg
                                                    img134.imageshack.us/my.php?image=p22606690rd.jpg
                                                    img300.imageshack.us/my.php?image=p22606688mz.jpg
                                                    img528.imageshack.us/my.php?image=p22606667uz.jpg
                                                    ttp://img525.imageshack.us/my.php?image=p22606590xz.jpg
                                                    ttp://img525.imageshack.us/my.php?image=p22606590xz.jpg
                                                    img525.imageshack.us/my.php?image=p22606525js.jpg
                                                    img509.imageshack.us/my.php?image=p22606482gp.jpg
                                                    img525.imageshack.us/my.php?image=p22606525js.jpg
                                                    MOja wyprawa skończyła się bardzo niefortunnie.Złamałam kosc ramienia.
                                                    Piszę jedną ręka...jest niewygodnie.Oszołomiona tez jestem lekami
                                                    przeciwbólowymi....
                                                    Jwstem uziemiona na kilka miesięcy.Buuuuuuuuuu.
                                                  • graga21 Re: re.Lipsk i kwiaty 27.02.06, 20:39
                                                    Nie rozumiem, te kolorowe trofea i calkiem niekolorowe zlamanie - to w Lipsku?
                                                    Piekne bukiety w sklepie czy na wystawie kwiatow?
                                                    A zlamanie - w jaki sposob? Opisz.
                                                  • goskaa.l Stęskniłam się... 28.02.06, 07:25
                                                    za górami, za porządną zimą. Ostatni raz byłam na Szyndzielni, na Dębowcu i na
                                                    Klimczoku 5 lat temu, przy okazji szkolenia w Bielsku-Białej. Wyciągnęłam W
                                                    2001 byłam na tygodniowym kursie w Kościelisku, a chyba w rok później spłynęłam
                                                    zimową (marzec) Białą Lądecką ze Stronia do Lądka. Potem widziałam już tylko
                                                    góry przez szybkę ( w listopadzie ub. roku). Nart nie miałam na nogach już
                                                    chyba 10 lat, czego mi bardzo brakuje, ale nie na wszystko starcza pieniędzy.
                                                    KOcham góry i zimę, a los mnie trzyma z dala od nich (buuuu...).
                                                  • lili50 Re: Spacer 28.02.06, 09:08
                                                    Dziś słoneczko świeci jest bardzo przyjemnie,więc idę na cmentarz z wnukiem na
                                                    grób mojego tatusia.
                                                  • august2 Marcowy spacer 12.03.06, 21:53
                                                    Dopadlo nas ostatnio arktyczne powietrze. Na wzgorzach o wysokosci 300 metrow
                                                    pojawil sie snieg. U mnie byl grad, potem deszcz. W nocy dochodzi do ZERA! Brr!!
                                                    Trzeba nawet wlaczac ogrzewanie..

                                                    Rano otworzylem zaluzje i bielutkie gory mnie powitaly na dzien dobry

                                                    img389.imageshack.us/my.php?image=sniegowywidok14yd.jpg
                                                    zrobilem Zoom (powiekszenie) i tak to wyszlo. Troche niewyraznie ale nie jest
                                                    tak zle.

                                                    img154.imageshack.us/my.php?image=sniegowywidok24wk.jpg
                                                    img154.imageshack.us/my.php?image=sniegowaszata4zx.jpg
                                                    Korzystajac ze deszcz juz nie padal zawiozlem mych podopiecznych (zone i zyna)
                                                    na moje zaczarowane jeziorko..na spacer.
                                                    Zielen byla soczysta i te chmury..burzowe
                                                    img154.imageshack.us/my.php?image=sniegowaszata4zx.jpg
                                                    Po drugie stronie jeziorka pojawil sie wspanialy widok na gory.
                                                    Zrobilem zblizenie
                                                    img355.imageshack.us/my.php?image=spacer24gp.jpg
                                                    a tak wygladalo z oddali...
                                                    img355.imageshack.us/my.php?image=spacer34hq.jpg
                                                    To zdjecie, burzowe, zamglone troche jak z filmu z dreszczykiem. Sa to domy na
                                                    okolicznych wzgorzach.
                                                    img154.imageshack.us/my.php?image=spacer49bf.jpg
                                                    a te to jak z filmu Ptaki (pamietacie?)
                                                    img471.imageshack.us/my.php?image=spacerptak3lb.jpg
                                                    Dalej po lewej stronie bylo slonecznie i hen w oddali bylo widac wiezowce w Los
                                                    Angeles..
                                                    img471.imageshack.us/my.php?image=spacerla2ss.jpg
                                                    W dole sielankowy widok . Tam sa owe olbrzymie kalifornijaskie deby i male
                                                    muzeum przyrodnicze
                                                    img299.imageshack.us/my.php?image=spacerdolina4aj.jpg
                                                    i te chmury na niebie. Cale niebo w fantastycznych- puszystych -pierzynowych
                                                    ksztaltach
                                                    img299.imageshack.us/my.php?image=spacerchmury9qd.jpg
                                                    img299.imageshack.us/my.php?image=spacerchmury24md.jpg
                                                    Mielismy we trojke wspanialy marcowy spacer.
                                                    Na zokonczenie zrobilem zdjecie juz w mym magicznym ogrodku.
                                                    Pelargonia tak wyrosla przez zime ze az oczy ciesza tymi kolorami.
                                                    Zobaczcie sami
                                                    img299.imageshack.us/my.php?image=pelargonie3st.jpg
                                                  • august2 Re: Marcowy spacer-poprawka 12.03.06, 21:57
                                                    za zdaniem
                                                    "Zielen byla soczysta i te chmury..burzowe"
                                                    powinno byc takie zdjecie
                                                    img374.imageshack.us/my.php?image=spacer10cr.jpg
                                                  • regine Re: Marcowy spacer-poprawka 12.03.06, 22:06
                                                    Rzut beretem do Miasta Aniołów...Świetne zdjęcia ośnieżonych szczytów.
                                                    Faktycznie niesamowite te burzowe chmurzyska. A film "Ptaki",
                                                    cóż, trudno go nie pamiętać...A szczyty gór niesamowita biel, aż błękitna.
                                                    No to masz Auguście "w marcu jak w garncu", tak jak i u nas. Tylko Ty masz
                                                    cudowną pelargonię w ogródku, my musimy jeszcze poczekać.
                                                    Dziękuję za piękne zdjęcia zieleni. Bo u mnie jeszcze śnieg i mróz nic
                                                    zielonego jeszcze nie widać.
                                                  • graga21 Re: Marcowy spacer-poprawka 13.03.06, 11:07
                                                    Dzieki za spacer oraz za widok z Twojego okna – mam go juz w 2 odslonach: z
                                                    dnia 26.II i z dnia 12.III. Chabazie (pelargonie na dlugich szypulkach???)
                                                    kwitna niezmiennie tak samo – twardziele. Mmoje drzemia na stryszku i nie
                                                    wyglądają ciekawie:
                                                    img122.imageshack.us/img122/695/zimowyodpoczynek1zj.jpg
                                                    Jednak biale szczyty na Twoim horyzoncie sa cudowne. Mam prosbe – zrob to samo
                                                    ujecie jak w dniu 26.II o g.18-tej.
                                                  • dankarol Re: Marcowy spacer 13.03.06, 12:09
                                                    Auguście dzięki za przepiękny spacer. Ośnieżone góry są przepiękne, ale te
                                                    chmury, to cudo. A pelargonie kocham, ale tylko na obrazkach.
                                                  • natla Re: Marcowy spacer 13.03.06, 13:11
                                                    No to przeżywasz też zimną zimę.....do 0 st. brrrrrr. Jak Ty to wytrzymujesz wink)
                                                    Górki i chmurki śliczne, no i 3 pory roku.
                                                    Ciekawy spacer i to Miasto Aniołów nagle tak blisko smile
                                                  • natla Re: Marcowy spacer 13.03.06, 14:05
                                                    Też Ci sie pochwalę moimi pelargoniami, kwitną całą zimę jak szalone
                                                    img238.imageshack.us/img238/308/marcowepelarg9sq.png
                                                    img239.imageshack.us/img239/2457/marcowepelarg12kn.png
                                                    a za jakiś tydzień je poobcinam i zobacze co z tego wyjdzie. smile
                                                  • natla Re: Marcowy spacer 13.03.06, 14:14
                                                    O, i jeszcze te smile
                                                    img138.imageshack.us/img138/9560/marcpel4fb.png
                                                    img95.imageshack.us/img95/1177/marcowepel8xc.png
                                                  • del.wa.57 Re: Marcowy spacer 13.03.06, 17:14
                                                    Auguscie,piekne widoki!!chciałabym tam być,chociaz na chwilę i dzięki
                                                    Tobie ...byłamsmile))
                                                    Twoje pelargonie cudne Natluś,skąd wziął się ten /kurak?/przy kwiatkach,bardzo
                                                    lubie pelargonie,ale moje jeszcze nie kwitna,stoją na klatce schodowej,ale
                                                    wypuszczaja mnóstwo listków,takze mam nadzieję,ze lada moment....
                                                  • del.wa.57 Re: Marcowy spacer Do gragi... 13.03.06, 17:17
                                                    Jak nazywa sie ten kwiatek na/lewo/u Ciebie na balkonie? mam takiego samego,ale
                                                    mi padłsad
                                                    Widać,ze zaczyna sie wiosna u Ciebie na balkoniku,pięknie to wyglada jak
                                                    zaczynaja kwiatki żyćsmile))))
                                                  • august2 Re: pelargoniowe zdjecia 13.03.06, 21:02
                                                    Hej Natla twe pelargonie (gerranium - tu nazywane)
                                                    prezentuja sie dostojnie na tle firanek..

                                                    Ciesze sie ze me "sniezne" zdjecia sie spodobaly..
                                                    (zawsze troche pochwal z Polski cieszy)
                                                  • graga21 Re: Marcowy spacer Do gragi... 14.03.06, 10:02
                                                    Del.wa, rozumiem, ze mnie pytasz. Ten po lewej to oleander, wielkie bydle, ale
                                                    bardzo obficie kwitnie i delikatnie pachnie, dlatego mecze sie z nim. Chcialam
                                                    okaz z czerwonymi kwiatami, a dostal mi sie z rozowymi. Przeszukalam wszystkie
                                                    moje plyty za jego zdjeciem i nalazlam tylko taki malenki znaczek, niestety.
                                                    img147.imageshack.us/img147/6517/dscn09913mg.jpg
                                                    Natla, okropnie zaluje, ze Twoje zdjecia maja tak duzo kilobajtow, nie moge ich
                                                    ogladac. To piekne z kogutem ma niewielki wymiar (tylko 640x480), za to rozmiar
                                                    az 344 KB. Dlaczego?
                                                  • natla Re: Marcowy spacer Do gragi... 14.03.06, 10:45
                                                    Graga, nie mam pojęcia....właśnie, dlaczego? Myslałam, że pomniejszenie zdjęcia
                                                    załatwia wszystko.
                                                  • wiktoria53 August-dzieki za marcowy spacer :) n/t 14.03.06, 11:43

                                                  • regine Re: Do Gragi... 14.03.06, 11:56
                                                    Obejrzałam Natli pelargonie i kurę, wszystko jest OK...
                                                    Otwierają się całe i dokładnie...Może Ty masz coś w ustawieniach, lub inny
                                                    program, ale, no już sama nie wiem...
                                                    Za pelargonie Natluś już się bierz, najwyższa pora.
                                                    Śliczne, lubię takie kolory smile)
                                                  • graga21 regine... 14.03.06, 18:37
                                                    jest OK, gdy sie ma porzadne polaczenie. Ja mam telefoniczne o szybkosci
                                                    zaledwie 32 (teraz) do 38 (w nocy) kb/s. W neostradzie sa to setki i wiecej,
                                                    dlatego Wam otwiera sie blyskawicznie. Ja musze dlugo czekac i to mnie
                                                    skutecznie zniecheca. Zreszta czytam, ze nie tylko ja mam ograniczony czas oraz
                                                    szybkosc, dlatego o tym pisze i prosze. Gdyby to byl tylko moj problem, to
                                                    cóż... powiedziałabym sobie: trudno! - i siedziała cicho.
                                                    Ale jak nie mozna, to (właśnie) trudno. Szkoda. Moja strata. Mój pech.
                                                  • regine Re: regine... 14.03.06, 18:50
                                                    No to faktycznie niedobrze. Ja mam od lokalnego dostawcy z kablówki, ale mają
                                                    przepustowość 768 kbit/s do abonenta , a od 320 kbit/s.
                                                    Nie znam się, ale mam tu takie "mądralińskie" dzieciaki, co mi powiedziały, że
                                                    super. Zwiększyli pół roku temu.
                                                  • del.wa.57 Do Gragi:))). 14.03.06, 19:09
                                                    Dzieki kochana..oleander,zapamiętam,moj tez kwitł różowo,ale własnie usechł mi
                                                    nie wiem dlaczego,ale nie takiego dużego miałam,on potrzebuje duzo wody nie? ja
                                                    musiałam mojego często podlewać.Stał długo na balkonie,potem wziełam go do
                                                    mieszkania i zaczęło się obumieranie,trudno.Miał pechasmile))
                                                  • natla Re: Do Gragi:))). 14.03.06, 19:50
                                                    Graga mogę zmienić, tylko nie wiem jak.......szukałam w kodaku, ale nie ma
                                                    rozmiarów. Jak wiesz to napisz gdzie szukać zmiany.
                                                  • august2 pozegnanie dnia 15.03.06, 05:38
                                                    Pozegnanie dzisiejszego marcowego dnia
                                                    nad mym magicznym jeziorkiem,
                                                    gdzie dobre wspomnienia odbijaja sie zawsze od lustra wody
                                                    i nadaja sens temu tzw zyciu...

                                                    Dobrej nocy...

                                                    img238.imageshack.us/my.php?image=pozegnaniednia3td.jpg
                                                    img125.imageshack.us/my.php?image=pozegnaniednia25wx.jpg
                                                    img85.imageshack.us/my.php?image=pozegnaniednia33km.jpg
                                                  • filomena1 Re: pozegnanie dnia 15.03.06, 05:51
                                                    Auguscie,
                                                    dla mnie to jest powitanie dnia, dokladnie z taka sceneria oswietlenia gor, bo
                                                    jeziora niestety nie mam w poblizu, a bardzo mi brak.
                                                    Piekne zdjecia, dziekuje.....
                                                    Fil.
                                                  • filomena1 Powitanie dnia 15.03.06, 06:05
                                                    Powitam dzien z mysla , ze dzies nad jeziorem nadzwyczajnym, spi ktos
                                                    kto......patrzy i widzi i czuje wzrokiem...
                                                    pozdrawiam i dobrej nocy.
                                                    Fil
                                                  • graga21 Jak wielka roznica czasu? 15.03.06, 09:51
                                                    10-12 godzin? O ktorej (Twojej) godzinie wyslales wiadomosc ze zdjeciami?
                                                    Teraz pewnie spisz twardo. I dobrze. Po takim pieknym wieczorze....
                                                  • dankarol Re: Jak wielka roznica czasu? 15.03.06, 10:02
                                                    Auguście, przepiękne jest po porzegnanie dnia, dziękuję
                                                  • august2 Re: Jak wielka roznica czasu? 17.03.06, 17:39
                                                    niewiele tylko 9 godzin..

                                                    Dzisiaj z rana zrobilem tylko pare krokow do mego
                                                    magicznego ogrodka i oto co zobaczylem....

                                                    czyz nie jest jakby zywcem wyjete z obrazu niedoscignionego
                                                    mistrza Van Gogha?
                                                    img20.imageshack.us/my.php?image=narcyz3cj.jpg
                                                  • dankarol Re: Jak wielka roznica czasu? 17.03.06, 18:03
                                                    Auguście przepiękne!!!
                                                  • tesunia Re: Jak wielka roznica czasu? 17.03.06, 19:07
                                                    oj auguscie u Ciebie juz zakwitly...pieknysmile)
                                                    my jak nigdy jeszcze duzo sniegu mamy i nawet sniezyczki spia jeszczesad(

                                                    pozdrawiam cieplutko.
                                                  • maladanka Re: nareszcie! 19.03.06, 02:02
                                                    I mnie się udało w środku nocy po licznych podejściach dotrzeć i nadrobić
                                                    zaległości w wątku.
                                                    Auguście - cyrk,a właściwie widowisko cyrkowe przepiękne!
                                                    Marzy mi się takie!
                                                    Może kiedyś dotrą do Polski? A za widoki także dzięki - kwiatków się chce!
                                                  • august2 Urodzinowy mini Maraton 19.03.06, 20:05
                                                    Z okazji urodzin syna, juz w piatek wzialem dzien urlopu.
                                                    Przez te ostanie 3 dni mielismy i jeszcze mamy przeyjemnie spedzone chwile.
                                                    Dzisiaj po nocnym deszczu i chyba pod wplywem trwajacego
                                                    w Los Angeles Maratonu (25 tys ludzi bierze udzial) wymysliem sobie
                                                    ze i my zrobimy sobie z synem taki mini maraton. Biorac pod uwage stan zdrowia
                                                    syna (bierze dziennie duze ilosci roznych lekow) wzialem go na
                                                    me dzikie sciezki, na me lokalne wertepy.

                                                    img467.imageshack.us/my.php?image=wertepy8kc.jpg
                                                    Ta wyglada jak “sciezka do nieba.”. Idac nia razem z synem uzmyslowilem
                                                    sobie ze ta nazwa to nie jest tylko w przenosni..

                                                    img67.imageshack.us/my.php?image=sciezkadonieba2un.jpg
                                                    Widoki po deszczu byly bardzo zielone, swieze I takie wyraziste..
                                                    img469.imageshack.us/my.php?image=zielonalaczka5ch.jpg
                                                    I pomyslec ze tak niedawno mielismy za tymi gorkami morze ognia..

                                                    img469.imageshack.us/my.php?image=widokzczerwonakiscia5fa.jpg
                                                    Kaktusy sie napewno ciesza z tych ostanich deszczow, musza przeciez zgromadzic
                                                    wode na dlugie,cieple i bezdeszczowe lato…

                                                    img463.imageshack.us/my.php?image=kaktusowewzgorze4hg.jpg
                                                    Te zdjecie skojarzylo mi sie od razu z filmem “Rekopis znaleziony w Saragossie”.
                                                    Tam tez byly takie wzgorza..

                                                    img294.imageshack.us/my.php?image=filmowywidok0bv.jpg
                                                    A dla tych z was ktorzy dotrwali do tego momentu posylam zdjecie
                                                    Dzikiego kwiatu… z pozdrowieniami

                                                    img62.imageshack.us/my.php?image=snieguliczki9xa.jpg
                                                    Przyjemnego dnia!!
                                                  • regine Re: Urodzinowy mini Maraton 19.03.06, 20:27
                                                    Przepiękny, urodzinowy, mini maratom, urządziłeś sobie i synowi Auguście.
                                                    Podobała mi się ta "ścieżka do nieba" . No i oczywiściw wzgórza, który pięknie
                                                    zielenieją. Dotrwałam do końca, Auguście. Dziękuję za przepiękny Mni Maraton.
                                                    A synowi, urodzinowo, Wszystkiego Najlepszego, życzę.
                                                    Ma kochanego ojca, z którym niejeden jeszcze maraton wygra.
                                                    Dziękuję za piękny, wiosenny spacer.
                                                  • natla Re: Urodzinowy mini Maraton 19.03.06, 22:01
                                                    Pięknie to opowiedziałeś, a drogą do nieba mnie bardzo wzruszyłeś.
                                                    Chciałabym mieć takie górki koło siebie......Maleństwo i Ty macie to szczęście.
                                                    Tak wyjsć z domu i pójść w przyrodę.....
                                                  • wiktoria53 Re: Urodzinowy mini Maraton 19.03.06, 22:12
                                                    Auguście obejrzałam Twoje zdjecia z wycieczki z synem.Droga też mi sie
                                                    podobała, ale ten dziki kwiat? piękny.
                                                  • dankarol Re: Urodzinowy mini Maraton 19.03.06, 22:10
                                                    Chciałabym mieć takie wertepy koło domu. Przepiękna wycieczka, oczywiście droga
                                                    do nieba to jest to, można na nią patrzyć godzinami i zastanawiać się co tam
                                                    jest z drugiej strony. A białe cudo jest piękne. Dzięki za wycieczkę.
                                                  • tofika Re: Urodzinowy mini Maraton 19.03.06, 23:03
                                                    Auguscie,
                                                    wszystko obejrzalam,z wielka uwaga,powiekszajac fotografie...sliczne--dziekuje
                                                    Serdeczne zyczonka dla Twojego Syna...
                                                  • maladanka Re: Urodzinowy mini Maraton 20.03.06, 08:54
                                                    Natla natychmiast zauwazyła,że podobne wertepy mam blisko! Tak,to prawda,gdyby
                                                    nie kaktusy pomyslałabym,że byłeś w okolicy i nie wstąpiłeś!
                                                    Już mnie buty swędzą do takiej wędrówki, a jeszcze fajne plecaki dostalismy od
                                                    córki.
                                                    Ale na razie biało wszędzie....
    • goskaa.l Spływ Regą i dopływami 10.04.06, 07:36
      Do obejrzenia: Rega, Brzeźnicka Węgorza, Stara Rega
      www.kamils.lap.pl/galerie_lata.php?rok=2006
      Przepraszam, brak mi czasu na tekst.
      • natla Re: Spływ Regą i dopływami 10.04.06, 09:14
        Ale sobie pooglądałam......i zaraziłam się smile Super sprawa Gosiu.
        Najbardziej mnie zdziwił sposób pokonywania powalonych drzew.....Wy po prostu
        po nich przepływacie wink). Zastanawiam sie jak to wytrzymuja "podwozia" kajaków.
        Do klubu morsów jeseś przyjęta, choć nie wiem, czy używałaś czapki i szalika,
        bo Cię nie mogłam zidentyfikować. Konieczne jest zdjęcie z marca
        w podkoszulce, na środku rzeczki w kajaku. wink))
        • goskaa.l Re: Spływ Regą i dopływami 10.04.06, 11:12
          Nie każdy kajak można tak traktować. Tylko te, które są wykonane z polietylenu,
          spisują się dobrze i niczym im to nie grozi.
          Z marca nie mam zdjęcia, ale specjalnie postaram się wykonać takie komórką
          podczas świąt (chyba, że będzie upał, to się nie będzie liczyć)i prześlę
          Maleństwu (bo Twojego numeru nie znam) z prośbą o przesłanie dalej.
          • krista57 Re: Spływ Regą i dopływami 10.04.06, 11:41
            Przyroda i zdjęcia powalające.
            Jaką to trzeba miec pasję,zeby w taką zimnicę "taplać" sie w wodzie?
            Zdjęcia oglądałam bardzo powoli i nigdzie Was nie dojrzałam...a moze już
            zapomniałam jak wyglądasz?
            Pokonywanie drzew i kłod leżących w poprzek wymaga nielada sprawnosci.


            • goskaa.l do Kristy 10.04.06, 13:11
              Nie zapomniałaś. Jestem tylko na jednym zdjęciu, z tyłu i z dala.
              Ciemnoniebieski kajak i czerwona kurteczka (na Starej Redze).
              • dankarol Re:Gosiu 10.04.06, 20:22
                przepiękne zdjęcia, można oglądać i oglądać. Szkoda, że boję sie wody, bo
                piękna impreza.
                • sagittarius954 Re:Gosiu 10.04.06, 20:33
                  Wróciły wspomnienia Regi, ja tą rzekę musiałem wpław... kiedys.
                  • maladanka Re:Chyba jestem jedyną emerytką -flisaczką? 10.04.06, 22:08
                    Z pewną niesmiałością tak sobie rozważam mój przypadek zostania flisakiem i
                    chyba raczej emerytek zaczynających taką przygode więcej nie ma?
                    Ale do rzeczy...
                    W sobotni poranek po godzinnym marszu wraz ze slubnym i duszami na ramieniu
                    przed czekającym nas debiutem flisackim, dotarlismy na miejsce zbiórki.Ponoć
                    baba nie ma co szukac na tratwie ale tym razem zrobiono wyjątek.Tratwa została
                    zwodowana,załoga na pokład czyli osób 5 + 1,pierwsze odepchnięcia
                    tykami /szt.3/ i ruszamy!Cel - miasto królewskie Biecz.
                    No i jak szybko ruszyliśmy tak szybko staneliśmy w miejscu.Woda bardzo rwąca
                    ale jednak dość płytka, a dno najeżone progami skalnymi. Obraca nas
                    wkoło.Decyzja - trzeba wskoczyć do wody! Najbardziej wytrzymały był nasz 70-
                    latek Tadzio,a woda strrrrasznie zimna! Czasami do wody wskakiwało 3 osoby ,a
                    ja ze ślubnym tykami odpychałam.Dość powiedziec,że odcinek ok.1 km
                    pokonywalismy przeszło godzinę.
                    Ale potem nurt spokojny,płyniemy,z mostu nas pozdrawiają ...buzie do
                    słoneczka,nasz najmłodszy kolega odwrócił się za siebie,żeby komus pomachac
                    i ...fajt!nie ma kolegi...kamień przystopował tratwę i kolega poszedł na główke
                    do wody.Nie przejął się tym wcale,szybko wydrapał na pokład,spodnie łopotały na
                    nim i na wietrze.
                    No i stopien wodny - częśc załogi z linami na brzeg i powoli tratwa hop, a my
                    tez hop na tratwę i za chwilę pęka tyka i tylko moje 150cm na paznokciach
                    uratowało mnie przed potęznym guzem - ułamana część dosłownie przefrunęła mi
                    nad głową.
                    Na moście i brzegu wiele znajomych osób obserwowało kajakarzy i nas i kilka o
                    mało sie nie utopiło ze zdziwienia,że to ja płynę na tratwie,he,he...
                    Troszkę luzu,siedzimy na skrzyniach płyniemy tyłem do przodu bo tak
                    wygodniej,kajakarze nas mijają,fotografują, no po prostu jest bosko.I żeby nie
                    było za bosko - przy odepchnięciu zostaje na środku rzeki nasza druga tyka!
                    Zakleszczyła się między niewidocznym kamieniem i tak samotna w rzece została
                    Czyli mamy 1 tykę i drugiej połowę a drogi prze nami jeszcze 2/3.
                    Kolejny stopień wodny - znowu tratwa umocowana na linach,a liny w naszych
                    rekach i hop...i pokład umyty i wsiadamy i płyniemy...
                    Słoneczko świeci,marzy się piwko,a nawet schabowy...
                    Retman pokazuje i obiecująco chlupocze piękną manierką - ale to po dopłynięciu.
                    Znowu pułapka - pod wodą przechodzi ogromna rura - osiadamy na niej,jednak przy
                    pomocy stalowych łomów i ogromnego wysiłku kolegów - tratwa powoli daje się
                    zepchnąć i znowu luzik...gadamy,żartujemy,odmachujemy widzom na brzegu
                    I tak wreszcie ukazuje się miasto Biecz nazywane kiedyś małym Krakowem.
                    Już wydaje się,że wszystko ok,ale nie ma tak dobrze,retman także musiał się
                    skąpać w spodniach i butach.Jeszcze bardzo mozolne wyciągnięcie tratwy na
                    brzeg, obiadek....schabowy,kapucha duszona,a i barszcz z uszkami i
                    zimne,smakujące jak nigdy dotąd duże jasne.
                    A co miał retman w manierce? Za mało miał!
                    www.voila.pl/rel9w/

                    • natla Re:Chyba jestem jedyną emerytką -flisaczką? 11.04.06, 08:49
                      No Danuśka, gratulacje. Zupełnie inne emocje. Super. smile
                      • dankarol Re:Chyba jestem jedyną emerytką -flisaczką? 11.04.06, 12:39
                        Danusiu, a gdzie zdjęcia jak ty lądujesz w wodzie? wink
                        • august2 Re:Chyba jestem jedyną emerytką -flisaczką? 12.04.06, 03:53
                          Danusiu Gratulacje z okazji udanego splywu!!
                          Widze ze nie zasypujesz gruszek w popiele..

                          Twa energia mozesz obdarowac chyba z tuzin emerytek!

                          Czekamy na dalsze wojaze ( a moze poplyniesz do Gdanska?)

                          PS
                          Czy te paczki na tratwie to toalety?

                          Pozdr August
                          • maladanka Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km 24.04.06, 09:50
                            Rozpoczęlismy sezon pieszy krótkim wypadem na Halę Łabowska /1061mnm/ - grupa
                            wyścigowa poszła jak należy porządnym szlakiem ok.3 godz. a "skrzypiciele"
                            czyli ci co to im skrzypi gdzie bądź, a nie chcą rezygnowac z wędrówek
                            zupełnie ,szlakiem krótszym ok. 5km z kawałkiem.Niestety -tym razem i ja już
                            musiałam tym krótszym.Z nieba upał, pod nogami wiosna i takie roslinki
                            img82.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0089sl.jpg
                            towarzyszy nam potok z róznymi wodospadami
                            img86.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0126hb.jpg
                            img87.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0150ck.jpg
                            img88.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0197xf.jpg
                            Wchodzimy do lasu - jakże różny jest na takim krótkim odcinku - najpierw
                            tajemniczy
                            img85.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0097jc.jpg
                            potem jesienny
                            img158.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0387lw.jpg
                            czasem udaje mi sie podpatrzec skamieniałego jaszczura -
                            img164.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0330lb.jpg
                            zaczyna się zima!
                            img161.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0429dc.jpg
                            ale ja dzielnie brnę,żeby Wam wszystko opowiedziec
                            img81.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0442gg.jpg
                            no i dobrnęłam - jest schronisko i kolorowy ludek,z przewaga siwych
                            głów,wszyscy usmiechnięci i zadowoleni,że jest ciepło i dobra widocznośc
                            img158.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0622av.jpg
                            img161.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0650gg.jpg
                            O 12.oo przed schroniskiem odbyła się msza polowa na rozpoczęcie sezonu, na tle
                            gór i błękitnego nieba Alleluja samo się z piersi wyrywało
                            img160.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0538yj.jpg
                            a kto chciał mógł podumac pod światowidem
                            img238.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0938qr.jpg
                            ludek turystyczny to ludzie z fantazją co widac po nakryciach głow
                            img238.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0938qr.jpg
                            No i zapłonęło ognisko,zaskwierczała kiełbaska,oczywiście śpiew i gitara.
                            Patrząc na te siwiuteńkie panie,ze zmarszczkami i panów takich samych -
                            widziałam wspólną ceche - ciepłe,usmiechniete oczy.
                            Było trochę dzieci - pewno wnuki, ale dosłownie tylko kilkanaście osób w wieku
                            20 - 40 lat,reszta to 50 + vat i hohohohohoho....
                            Młodzi ludzie pewno teraz do matur sie uczą, albo pracują i studiuja w wolne
                            dni.
                            Jednak pora wracać - jeszcze rzut oka na schronisko
                            img159.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1055ou.jpg
                            Po drodze wstępujemy do Kamiannej - na zakupy miodowe.
                            Sfotografowałam smieszne ule,w zeszlym roku dałam tu pełną dokumentację
                            img160.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1112uf.jpg
                            img161.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1142tm.jpg
                            img82.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1152ff.jpg
                            Nad ulami wznosi się drewniany kościółek
                            img84.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1345xa.jpg
                            Ale juz dom blisko - sloneczko zachodzi nad rzeką Ropą /brzydka troche nazwa/
                            img20.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1395xn.jpg
                            No i oczywiście kropka nad i...czyli musi być kot!
                            Do tej się podkradałam żeby nie obudzić
                            img85.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1258vs.jpg
                            a tej kici malo nie rozdeptałam - zupełnie sie wtopiła w tło
                            img86.imageshack.us/my.php?image=halaabowska1428it.jpg
                            Zapraszam w beskidzkie strony - nawet Ci co im skrzypi też cos dla siebie
                            znajdą smile)
                            • regine Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km 24.04.06, 09:59
                              "Przebiegłam" wprost, tą trasą, za Tobą Danuś, bo za tydzień może być tu gęsto
                              od fotek i opisów.
                              Faktycznie 4 pory roku jak nic, a Ty "brnęłaś", w śniegu, aby nam pokazać te
                              cudeńka.
                              Dziękuję za cudowny rajd. Ule mam, i pamiętam, a potok i wodospady śliczne...smile)
                              Ech, masz cudne widoki i towarzystwo wyśmienite ...
                            • maladanka Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km errata 24.04.06, 10:00
                              do słów o nakryciach głowy winno byc to zdjęcie
                              img81.imageshack.us/my.php?image=halaabowska0777yo.jpg
                              • natla Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km errata 24.04.06, 13:43
                                Danuska, cudo. Muszę coś pokombinować, bo pięty mnie swędzą wink)
                                A te 2 kociaki , to ewenement.....pierwszy za chwile spadnie z ławy, a drugi ma
                                taką fajną minę (chyba Cię ochrzaniał) i rzeczywiście wtapia się w tło.
                                • krista57 Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km errata 24.04.06, 14:05
                                  Oj!mnie rownież pięty swędzą.
                                  Kamiannę mam zaliczoną jakies 20 lat temu,do tej pory proporczyk z napisem"Owoce
                                  pracy pszczelego roju OJCZYZNIE"wisi zakurzony na jakiejs półce.
                                  Jakos tak swojsko mi się zrobiło oglądając fotke ze strzelistymi bukami!
                            • dankarol Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km 24.04.06, 15:58
                              Danusiu, ale piękna wycieczka, dzięki. Bardzo chętnie na własnych nogach,
                              przeszłabym całą trasę.
                              • dankarol Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km 24.04.06, 16:10
                                Danusiu, ależ mi wyszła piękna tapeta z tego twojego strumyka. Dzięki. Z kota
                                będzie tapeta na jutro. smile))
                                • graga21 Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km 24.04.06, 18:38
                                  Wczoraj także nachodziłam sie, że hej! I napstrykałam - drugie hej! Ale gdzie
                                  mi do Ciebie... Nawet do pięt...
                                  Super!
                                  • august2 Re:Alleluja i 4pory roku na 5 km 25.04.06, 05:45
                                    Danusiu,
                                    Dzieki za opis i zdjecia. Posylam ci za to "medal niebieskiego kwiatka".


                                    img259.imageshack.us/my.php?image=niebieski9ya.jpg
                                    • vogino55 Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 14.05.06, 22:45
                                      Najpierw zajrzycie tu

                                      www.inowroclaw.info.pl/aktualnosci.php?akcja=news&id=4694
                                      i pojechalismy po drodze postój we wsi Parchanie ,,,kwiaty pod tablicą generała
                                      Sikorskiego ongiś mieszkańca tej wsi,,,,Izba Pamięci Generała kilanaście minut
                                      zwiedzania z głosem przewodnika w tle.Kilka kilometrów przed Gniewkowem ekipa
                                      techniczna zamiast bidonów rozdaje okolicznościowy znaczek i folder o
                                      trasie.Około 12,15 lekko rozciągniety peleton wjechał na teren Parku
                                      Wolności.Honorowo wjechał na czele p.Prezydent Inowrocławia (całą trasę 27 km z
                                      nami)za nim tak z 50 rowerków (nie liczyłem bo i poco/)
                                      Po kilkunastu minutach Prezydent Torunia wjechał na czele grupy ok 150
                                      cyklistek i cyklistów.Oficjane powitania,podpisanie certyfikatów trasy.Piknik
                                      dobra grochówka z kuchni polowej(wink)) konkursy miłe, rozmowy i do zobaczenia w
                                      czerwcu w Toruniu.Zaprzyjaźnione podgrupy Żnin, Bydgoszcz, Solec
                                      Kujawski,Toruń,Inowrocław już innymi trasami wracają do domów(wink))
                                      Pozdrawiam Wojciech bogatszy o 52 km na liczniku(rowerowym)
                                      Na dowód tego że byłem,,,jestem na 15 fotce jasna bluza,czapka i szelki
                                      plecaczka granatowe(wink))))
                                      "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
                                      • tofika Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 14.05.06, 22:52
                                        Wojciech,juz patrzę,ale niespodziankasmile
                                      • natla Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 14.05.06, 23:00
                                        O kurcze, i do tego jesteś przed p. prezydentem......nie podpadłeś? wink)))
                                        Och, jak marzy mi sie taka trasa....fajnie masz.
                                        • regine Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 14.05.06, 23:13
                                          Nie dość, że otwarcie trasy, to przejazd trasą historyczną.
                                          No nie wspomnę o prezydencie. Ale grochówka, grochówka....smile)
                                          Też zazdroszczę Wojtku...Ale Otwarcie Trasy Rowerowej odbyło się i to się
                                          liczy smile)
                                          • wiktoria53 Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 08:49
                                            Spora grupka Was jechała, świetnie że wziąłeś udział w tej super imprezie.Z
                                            relacji wynika, że powrót odbyłeś również rowerkiem smile i pogoda sprzyjała więc
                                            nic tylko pozazdrościć wink
                                            • vogino55 Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 09:50
                                              Jeszcze jedno, zdecydowana większość uczestników to tak jak tytuł naszego Forum
                                              (smile))
                                      • dankarol Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 10:28
                                        Ale świetna impreza, ja kupiłam dopiero mapę okolic Krakowa i mam zamiar
                                        przejść część na piechotę, ale kto mi ugotuje grochówkę.
                                        • sagittarius954 Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 15:40
                                          Ja mogę ugotować, według przepisu
                                          www.kamis.pl/x.pro/ModRecipes/ShowRecipe/16/
                                          ale z wysłaniem beda kłopoty ...chociaż ? Jak nadam na ekspres do Krakowa to Ty
                                          Danusiu możesz odebrać przesyłkę wprost z pociągu , jadąc lub wracając z
                                          wycieczkismile)
                                          • dankarol Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 15:43
                                            To jest przednia myśl. I tak koło dworca będę przejeżdżać, to grochuweczkę
                                            odbiorą. Dzięki
                                            • sagittarius954 Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 15:49
                                              Przepraszam ? To kiedy Ty wybierasz sie na wycieczkę ? Bo wiesz groch sie długo
                                              gotuje .smile)
                                              • dankarol Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 16:06
                                                Czy do soboty zdąży sie ugotować, czy mam przełożyć jeszcze o tydzień?
                                                • regine Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 16:12
                                                  To podrzucę, tylko nie wiem komu, kto gotuje, trochę boczku i żeberek
                                                  wędzonych. Grochówka tylko na wędzonce dobra jest no i dużo majeranku.
                                                  Zapisuję się na tą grochówkę, jakby co smile))
                                                  • maladanka Re:Otwarcie trasy,,,,rowerowej 15.05.06, 17:23
                                                    hej - ale macie tam równo wszędzie, a ja tyle samo rower pcham ile na dół jadę,
                                                    a pcham,bo w zyciu nie pojmę tego co mam z przerzutkami robić ..ale nie
                                                    szkodzi,jak pcham to też widoki mam,o!
                                                  • maladanka Re:Diabelski kamień,a na deser pstrągi 16.05.06, 20:22
                                                    W sobotę miałam ogromną przyjemność wspólnie z turystami słowackimi spotkac się
                                                    jak co roku na wiosnę. Na granicy wymiana "miśków" i "hejków" - potem do
                                                    autobusu i jedziemy podziwiając po drodze przepiękne widoki łagodnych
                                                    górek,kwitnących mleczami łąk i drzewa w kwiatach także.Oczywiście należało się
                                                    przywitać, co uczynilismy radośnie tym co niżej
                                                    img181.imageshack.us/my.php?image=folusz00414qs.jpg
                                                    Potem pod okiem sprawcy becikowego
                                                    img425.imageshack.us/my.php?image=folusz00815id.jpg
                                                    wchodzimy do groźnego lasu,ale listki świezuteńkie grozę przełamują
                                                    img512.imageshack.us/my.php?image=folusz04216xo.jpg
                                                    img437.imageshack.us/my.php?image=folusz04011tl.jpg
                                                    Jest co raz ciemniej choc to południe i nagle wyłania się spomiędzy drzew
                                                    Diabelski Kamień, a właściwie góra kamienna poskładana z ogromnych bloków,
                                                    porośniętych mchem, z przesmykami,drzewami cudem się tych ścian trzymających.
                                                    Jak głosi legenda - w niedalekim Cieklinie budowano kościół i diabły
                                                    postanowiły budowę zasypać kamieniami. Jak postanowiły tak zrobiły,każdy głaz w
                                                    szpony i lecą, ale kamienie ciężkie, noc krótka,kur zapiał i...diabły kamienie
                                                    upuściły, a same szybciutko do piekielnego domu wróciły.A kamienie w dodatku
                                                    urosły bo to były diabelskie kamienie przecież
                                                    img359.imageshack.us/my.php?image=folusz04319qd.jpg
                                                    img490.imageshack.us/my.php?image=folusz04415qi.jpg
                                                    img107.imageshack.us/my.php?image=folusz05216da.jpg
                                                    ciężko uchwycić tajemnczość głazów - jest tam dosyć ciemno, a przeciez jeszcze
                                                    musiałam koniecznie się wdrapać i potem w jakis sposób zleźć smile
                                                    img112.imageshack.us/my.php?image=folusz05414tl.jpg
                                                    Opuszczamy tajemniczy las, wychodzimy...a tu upał i kto ma plecy..to mu dobrze
                                                    img45.imageshack.us/my.php?image=folusz07010ec.jpg
                                                    Już niedługo i ukazuje się coś zupełnie odmiennego - zielona kraina z
                                                    pluskającymi pstrągami, są wędki,którymi można samemu nieboraka złowić,z czego
                                                    natychmiast skorzystały dzieciaki
                                                    img513.imageshack.us/my.php?image=folusz07517ld.jpg
                                                    img400.imageshack.us/my.php?image=folusz10219su.jpg
                                                    img354.imageshack.us/my.php?image=folusz08314ny.jpg
                                                    niektóre rybki już dojrzały smile
                                                    img112.imageshack.us/my.php?image=folusz07613ai.jpg
                                                    kto woli kiełbaskę - prosze uprzejmie
                                                    img119.imageshack.us/my.php?image=folusz08511rs.jpg
                                                    a wszystko pod baldachimem z kwitnących kwiatów jabłoni
                                                    img513.imageshack.us/my.php?image=folusz10614we.jpg
                                                    no i wiadomo - jesli turyści to i gitara
                                                    img377.imageshack.us/my.php?image=folusz09511rl.jpg
                                                    Gitar i gitarzystów było trzech, a zarówno Słowacy jak i my śpiewamy
                                                    chętnie,więc repertuaru nie brakło.
                                                    Potem była majowy deszczyk,potem tańce wieczorne ale to już zupełnie inna
                                                    historia smile
                                                  • sagittarius954 Re:Diabelski kamień,a na deser pstrągi 16.05.06, 20:29
                                                    Urokliwe miejsca odwiedzasz ...też bym się wybrał na taka wycieczkę , ooooo
                                                    tęsknota mnie rozdzierasmile
                                                  • maladanka Re:Diabelski kamień,a na deser pstrągi 16.05.06, 20:34
                                                    najbardziej podziwiam panie i panów pedagogów, poniewaz dzieciarni było prawie
                                                    200! niektóre przemaszerowały trase 20-km! Ale to są pasjonaci i dzieci je
                                                    cudownie słuchają,czasem mam wrażenie,że te dzieciaki i ich opiekunowie to
                                                    zupełnie z innego świata, niż tego o którym ciągle sie słyszy.
                                                    Chyba turystyka łagodzi obyczaje.
                                                  • sagittarius954 Re:Diabelski kamień,a na deser pstrągi 16.05.06, 20:48
                                                    Przecież dzieci ciekawi wszystko co napotyka sie na drodze. Pamiętam moje
                                                    wyprawy z córka do Kampinosu i tyleż samo kilometrów a nawet 10 więcej. Te
                                                    ostatnie kilometry kiedy nogi odmawiają posłuszeństwa i człapią coraz wolniej ,
                                                    ale przystanki i poruszane ciekawe tematy zmuszały moja córkę do zapomnienia o
                                                    bólu nóg i ciągłego parcia do przodu. A jeszcze jak na takiej wycieczce znajdzie
                                                    się osoba opowiadająca ze swadą o ternie, jego przyrodzie, dziejach
                                                    historycznych no i kilka legend do tego się dołoży to dzieciaki zapomną o
                                                    komputerze i zapytają kiedy następnym razem będzie wypad za miasto.
                                                  • wiktoria53 Re:Diabelski kamień,a na deser pstrągi 16.05.06, 22:04
                                                    Danusiu, piękny reportaż, dzięki.
                                                  • regine Re:Diabelski kamień,a na deser pstrągi 16.05.06, 22:25
                                                    Na tego pstrąga już gotowego, nad tym przepięknym jeziorkiem, pod tymi
                                                    jabłoniami przy dzwiękach gitary, miałam i ja chęć. Cudowana okolica, wspaniała
                                                    wyprawa z dziećmi. Gratuluję Danusiu "pomysłu na życie". Dzieci się uczą przy
                                                    starszych dużo więcej niż można się spodziewać, wiem o tym z wypraw z wnusią.
                                                    Mały, niestrudzony piechór, nigdy nie narzeka, że coś ją tam boli, aby wodę do
                                                    picia miała. Dotyka, ogląda, nie depcze, kocha zwierzęta, te duże i małe, na
                                                    kwiatku nie usiądzie, "bo go zabolić mozie", nie łamie gałęzi, nie rzuca
                                                    kamieniami, potrafi stać i patrzeć na wodę, kamienie, oderwana od
                                                    rzeczywistości smilePodziwiam i Was smile)
                                                    Śliczny reportaż, jak to określiła Wiktoria. Dziękuję.
                                                  • del.wa.57 ReWycieczka rowerowa:))) 16.07.06, 18:39
                                                    Zrobiliśmy sobie znów wycieczkę,po drodze zobaczyliśmy/mećki/
                                                    img80.imageshack.us/img80/6660/czarnobiaejc1.jpg
                                                    Dojechaliśmy nad wodę.
                                                    img80.imageshack.us/img80/6899/pic0005yj2.jpg
                                                    img80.imageshack.us/img80/4237/pic0008mz1.jpg
                                                    Tam jest teren prywatny,gdzie można wejść za opłatą,wypożyczyć leżak,czy kajak.
                                                    img111.imageshack.us/img111/8273/pic0015ar9.jpg
                                                    Nawet nogi pomoczyłamsmile)
                                                    img385.imageshack.us/img385/5862/pic0022gp6.jpg
                                                    Wracając zobaczyliśmy juz nie czarno-białe,ale rudo-białe krówki,az mi się żal
                                                    ich zrobiło taka gorączka,niebo bez chmur a one na tej wypalonej słońcem łące.
                                                    img80.imageshack.us/img80/3715/rudobiaeer7.jpg

                                                  • wiktoria53 Re: ReWycieczka rowerowa:))) 16.07.06, 18:45
                                                    Hej, fajną wycieczkę zrobiliście sobie.A Ty zgrabnisio...smilenie przezięb się
                                                    mocząc nóżkiwink Trzeba było zabrać strój kąpielowy.
                                                  • del.wa.57 Re: ReWycieczka rowerowa:))) 16.07.06, 18:58
                                                    Nie mieliśmy w planie Wiktorio,jechać nad wodę,tak wyszło a i tak pływać nie
                                                    umiemsmile)))
                                                  • e-baba Re: ReWycieczka rowerowa:))) 16.07.06, 19:31
                                                    Jak mi się chce nad wodę!!!
                                                    Miło było Cię, Delwa, zobaczyć. Świetnie w tej wodzie wyglądasz. Naprawdę.
                                                  • del.wa.57 Re: ReWycieczka rowerowa:))) 16.07.06, 20:47
                                                    Dzięki Babeczko,trochę kilometrów czuję w nogach,ale to była sama przyjemność.
                                                    smile)
                                                  • august2 Re: ReWycieczka rowerowa:))) 16.07.06, 21:21
                                                    Hej Del.wa57... a na jakim rowerze jechalas?
                                                    Na damce czy na meskim? A moze na wyscigowce?
                                                    Jak sie nazywa ta rzeka? Nie balas sie ze jakis
                                                    twor wodny chwyci ci eza nogi?

                                                    Fajna wycieczka... czy nadal macie upaly?

                                                    Moj syn tez byl na rowerowej trasie. Przejechal wczoraj 27 mil (ok 43 km)..
                                                    z naszego rejonu az nad Pacyfik...
                                                  • del.wa.57 Re: ReWycieczka rowerowa:))) 16.07.06, 22:48
                                                    Auguscie,Dama....jeżdzi /damką/smile))))))
                                                    To nie rzeka Auguście,po polsku nazywali by to glinianką..poprostu dość duży
                                                    obszar z głeboką wodą i czystą,kiedyś było tam bardzo brudno,teraz ktos to
                                                    sprywatyzował/może jakieś filtry oczyszczające wodę/nie znam się na tym,jest
                                                    tam badzo czysto.Jasne,że się bałam!!!ja wogule boję się wody i nie umiem
                                                    pływać,ale małżon stał na straży...na wszelki wypadeksmile))))
                                                    Upały mamy nadal,dzisiaj trochę wiał wiaterek to dało się wytrzymać,zresztą na
                                                    rowerze nie jest gorąco a przejechaliśmy też gdzieś około 40km,
                                                    Acha,rowerek mam (nołwiuśki) zobacz sobie na wątku''co zrobiłam dla swojej
                                                    przyjemności''tam wkleiłam mojego/farata/Pozdrówka Augusciesmile)
                                                  • wiktoria53 Centrum Manufaktura 28.07.06, 22:31
                                                    W Łodzi powstało miejsce niezwykłe – Manufaktura. Typowa dla tego miasta
                                                    postindustrialna zabudowa, która do niedawna nie stanowiła żadnej atrakcji,
                                                    zaczęła nagle ożywać…
                                                    Kiedyś miejsce u zbiegu ulic Zachodniej i Ogrodowej tętniło życiem. W XIX wieku
                                                    przedsiębiorca – Izrael Poznański założył tu jedną z najpotężniejszych fabryk
                                                    włókienniczych w Europie, a obok wybudował piękny pałac. Kompleks fabryczny
                                                    stał się perełką architektury XIX wieku tworząc prawdziwe miasto w mieście.
                                                    Imperium Poznańskiego posiadało własną elektrownię, bocznicę kolejową, straż
                                                    pożarną. W jego najbliższej okolicy znajdowały się m.in. fabryczne domy
                                                    robotnicze i szkoła. Jednak w XX wieku doszło do wielu przekształceń, a w 1997
                                                    roku praca za murami fabryki zupełnie ustała.

                                                    Cisza na szczęście nie trwała długo. W 1999 roku firma Apsys Groupe rozpoczęła
                                                    proces rewitalizacji pofabrycznych budynków. Wyburzono obiekty, które nie były
                                                    objęte ochroną konserwatora, odsłaniając pierwotny kształt Imperium
                                                    Poznańskiego. Obok przywrócenia budynkom dawnego wyglądu, dostosowano je do
                                                    nowych funkcji.

                                                    O skali przedsięwzięcia „Manufaktura” świadczą, miedzy innymi, poniższe liczby:

                                                    270 000 m2 terenu

                                                    90 000 m2 powierzchni po modernizacji

                                                    95 000 m2 powierzchni nowej

                                                    50 000 m2 fasad ceglanych po renowacji

                                                    30 000 m2 Rynku

                                                    600 szt. posadzonych drzew

                                                    4 km zmodernizowanych dróg

                                                    5 lat prac projektowych

                                                    4 lata budowy

                                                    4200 miejsc pracy

                                                    250 000 zwiedzających tygodniowo

                                                    Na początku tygodnia miałam okazję być tu godzinkę, a więc tylko niewiele
                                                    widziałam. Zrobiłam kilka zdjęć, ale wrócę tu jeszcze i wówczas pokażę Wam
                                                    więcej.


                                                    W drodze do Centrum-Manufaktura

                                                    img233.imageshack.us/img233/5286/wdrodzedomanufaktury1hr5.jpg

                                                    img233.imageshack.us/img233/8153/manufaktura2qe9.jpg

                                                    img161.imageshack.us/img161/6229/manufaktura3ec6.jpg

                                                    img233.imageshack.us/img233/3731/manufakturabrama4rj7.jpg

                                                    img161.imageshack.us/img161/7724/manufaktura5kr0.jpg

                                                    img161.imageshack.us/img161/792/fontannymanufakturapx7.jpg
                                                    Rynek wewnątrz Centrum

                                                    img407.imageshack.us/img407/5764/rynekle2.jpg
                                                    Najdłuższa fontanna w Europie

                                                    img161.imageshack.us/img161/4681/rynekpolewejnajduszaweuropiefontannaah4.jpg

                                                    Więcej informacji na stronach:

                                                    manufaktura.com/PL/powstanie.asp
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Centrum_Manufaktura

                                                    Jeszcze kilka zdjęć z Portu Lotniczego Łódź-Lublinek


                                                    img58.imageshack.us/img58/2086/portlotniczydlublinek1pi5.jpg

                                                    img126.imageshack.us/img126/779/przedportemlotn10ly5.jpg

                                                    img126.imageshack.us/img126/6146/ldowaniesamolotupasaerskiego12rf6.jpg

                                                    img62.imageshack.us/img62/2125/ldowanie13db3.jpg
                                                    img110.imageshack.us/img110/7567/ldowanie14lo0.jpg

                                                    img110.imageshack.us/img110/5514/ldowanie15ew4.jpg

                                                    img110.imageshack.us/img110/1430/napycielotniska16kx7.jpg

                                                    img110.imageshack.us/img110/2594/napycielotniska17rg6.jpg
                                                    Przy Porcie Lotniczym znajduje się Aeroklub.I tu zrobiłam kilka fotek.

                                                    img110.imageshack.us/img110/7482/samsporteo6.jpg

                                                    img110.imageshack.us/img110/746/samolotsportowyxh0.jpg

                                                    img61.imageshack.us/img61/9016/samolotysportowetc7.jpg
                                                    Miłego oglądania.
                                                  • august2 Re: Centrum Manufaktura 29.07.06, 03:48
                                                    Hej Wiktorio

                                                    Dzieki za zdjecia... te pierwsze pokazujace olbrzymie
                                                    ceglane gmachy-zaklady? sa niezwykle.. takie sceny
                                                    niczym z wajdowskiej "Ziemi Obiecanej"...
                                                  • e-baba Re: Centrum Manufaktura 14.08.06, 23:24
                                                    Wiktorio, to do mojej Łodzi Cię zagnało? Miło mi bardzo, że opisałas tutaj
                                                    Manufakturę. I takie piękne fotografie zamieściłaś.
                                                    Czy jednak nie miałaś wrażenia, że wchodzisz do scenografii przygotowanej do
                                                    jakiegoś trójwymiarowego filmu? Bo ja tak jakos tam mam, może te mury muszą
                                                    nabrac patyny czasu?
                                                    Najważniejsze, że uratowano ten piekny wielki fabryczny obiekt, bo serce
                                                    bolało, kiedy patrzyło się na jego postepująca ruinę. A teraz ten rynek w
                                                    Manufakturze tetni zyciem i każdego dnia coś się tam fajnego dzieje. I to jest
                                                    ważne.
                                                    Auguście, masz oko. To właśnie ten fabryczny gmach, o który się pytasz, grał
                                                    w "Ziemi obiecanej". Przyległa do niego ulica z domami pracowników fabryki -
                                                    też.
                                                    Wydaje mi się to tak niedawno (jak ten czas jednak szybko pędzi)- kiedy szło
                                                    się wieczorem ulicą Ogrodową, przy której stoi ten budynek - to cała ta ulica
                                                    wprost huczała - odgłosami pracujących maszyn włókienniczych, ich echo odbijalo
                                                    się od domów stojących po drugiej stronie ulicy, a kłaczki bawełny wypełniały
                                                    wszystkie szczeliny w wielkich oknach fabryki, wydostając się na ulicę.
                                                    Niesamowite wrażenie, malownicza sceneria, choć trzyzmianowa praca włókniarek
                                                    była bardzo ciężka.
                                                  • wiktoria53 Re: Centrum Manufaktura e-babo 15.08.06, 01:13
                                                    Miło mi, że dostrzegłaś ten wątek.Jak napisałam, byłam tu krótko bo chyba z
                                                    godzinkę, a byłam zdumiona zabudową, połączeniem nowych budynków, nowoczesnych,
                                                    ze starymi murami.Przyznam, ze oczarował mnie rynek, na którym tak wspaniale
                                                    zaplanowano wiele atrakcji: piękna fontanna, plaża z palmami, wypożyczalnia
                                                    leżaków itd. Wyczytałam, że projektowano tą zabudowę kilka lat, robili to
                                                    anglicy zdaje się, jeśli dobrze pamiętam. Przyznam, ze całość widziałam tylko z
                                                    zewnątrz, jedynie byłam w jakimś kinie ruchomymi schodami, ale tylko wjechałam
                                                    tak sobie zobaczyć.Obiecuje sobie przy najbliższej okazji ( a taka będzie)
                                                    połazić trochę po rynku, sklepach itd.
                                                  • natla Re: Centrum Manufaktura 29.07.06, 10:07
                                                    Toś się Wiktorio trochę naspacerkowała po Ziemi Obiecaanej.....i to w ten upał?
                                                  • tofika Re: Centrum Manufaktura 30.07.06, 21:47
                                                    Wiktorio,
                                                    wiec taka wspaniala przerwe w podrozy do Lodzi? urzadzilas...super,
                                                    dzieki Tobie i ja tam zerknelam... smile
                                                  • august2 Re: Arboretum przy Fullerton College 10.08.06, 07:18
                                                    Dzis po pracy postanowilem nie mowic nic nikomu i zajechac po drodze
                                                    do Arboretum przy Fullerton College. Takie “wagary po pracy”.
                                                    Takie spontaniczne spotkanie z przyroda. Bylo dobrze po trzeciej kiedy
                                                    skierowalem kroki do wejsciowej, obrotowej furtki. Slonce prazylo niezle.
                                                    Mysle ze bylo blisko 40 stopni. Dobry czas zeby zobaczyc jakies egzotyczne
                                                    Owoce natury..pomyslam
                                                    W sekcji “owocowej” zobaczylem:

                                                    dwa rodzaje owocow Sapote ( od azteckiego slowa "tzapotl"), popularne
                                                    w Ameryce Srodkowej.

                                                    img301.imageshack.us/my.php?image=1whitesapotewd6.jpg
                                                    img114.imageshack.us/my.php?image=3sapote2qm4.jpg

                                                    banany- juz prawie gotowe do zerwania

                                                    img114.imageshack.us/my.php?image=2bananasak0.jpg
                                                    Etrog w calej okazalosci
                                                    a to co pisze o tym encyclopedia:
                                                    odmiana cytrona z rodzinyrutowatych. Owoce podobne do cytryny, jednak o innym,
                                                    bardziej egzotycznym smaku. Jego zapach jest niezwykle intensywny. Rzadko
                                                    używany do jedzenia z powodu grubej skórki i małej ilości miąższu. W judaizmie
                                                    używany w czasie święta Sukkot i przechowywany w specjalnych, często srebrnych,
                                                    puszkach.

                                                    img301.imageshack.us/my.php?image=4etrogiz6.jpg

                                                    kasztany troche inne niz w Polsce

                                                    img236.imageshack.us/my.php?image=6kasztanyum3.jpg

                                                    Biala figa, czy taka jest uzywana do “figi z makiem”? Czy wiecie ze figi sa
                                                    znane od 5 tys lat?

                                                    img301.imageshack.us/my.php?image=5whitefigci1.jpg
                                                    Morwy- maja interesujacy smak… pamietam moj kolega mial morwe kolo swego domu.
                                                    Tam wlasnie probowalem po raz pierwszy..

                                                    img301.imageshack.us/my.php?image=7morwafi7.jpg
                                                    Po tej owocowej sekcji skierowalem swe kroki w niezana mi sciezke…
                                                    i teraz nie moge znalezc drogi powrotnej… moze w nastepnym odcinku
                                                    ja znajde…

                                                    img301.imageshack.us/my.php?image=8wnieznaneve8.jpg
                                                  • goskaa.l Re: Arboretum przy Fullerton College 10.08.06, 08:52
                                                    PIękne zdjęcia, kocham drzewa - wiosną zaciągnęłam do pobliskiego arboretum
                                                    Skrzydlate. Tam też rosmą takie kasztany jadalne - marony. To, co popularnie
                                                    nazywa się kasztanem (właściwa nazwa - kasztanowiec), nie ma nic wspólnego z
                                                    tym jadalnym - oprócz kolców na skórce chroniącej nasiona. Z kasztanowca robi
                                                    się lekarstwa wzmacniające naczynia krwionośne, można też robić klej. W Polsce
                                                    kasztanowce białe (bo są i czerwone, o gładszych, ciemniejszych liściach i
                                                    ciemnoróżowych kwiatostanach) są zagrożone. Atakuje je od kilku lat mały motyl -
                                                    szrotówek kasztanowcowiaczek. Walka z nim jest trudna, bo nie ma najwyrażniej
                                                    naturalnego wroga. Potrafi też atakować klony. O dziwo, kasztanowce czerwone
                                                    nie są przez niego atakowane.
                                                    Auguście, czy te sapoty są jadalne, czy miały jakieś inne znaczenie zla Azteków?
                                                  • goskaa.l Re: Arboretum przy Fullerton College 10.08.06, 08:56
                                                    Uzupełniam - kasztan jadalny (castanea sativa) należy do rodziny bukowatych.
                                                    Kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum) należy do rodziny
                                                    kasztanowcowatych. Wszelkie podobieństwo jest przypadkowe.
                                                  • dankarol Re: Arboretum przy Fullerton College 10.08.06, 09:26
                                                    Auguście dzięki za te piękne owoce, a jak sie znajdziesz na końcu tej ścieżki
                                                    mam nadzieję na jeszcze kilka pięknych zdjęć.
                                                  • natla Re: Arboretum przy Fullerton College 10.08.06, 09:57
                                                    Owocki ciekawe, ale ścieżka do nikąd śliczna. Ciekawe, gdzie Cię
                                                    zaprowadzi.....smile
                                                  • regine Re: Arboretum przy Fullerton College 10.08.06, 10:29
                                                    Przepiękny zafundowałeś na Auguście spacer. Owoce morwy też podjadałam, w
                                                    latach dzieciństwa. Tej odmiany cytryn nie widziałam.
                                                    Wychodź z tego buszusmile Przy wyjściu, jak Cię znam, zobaczysz jeszcze ciekawsze
                                                    rośliny, które są Twoją pasją, zwłaszcza w fotografowaniu.
                                                    Gosiu, a Tobie dziękuję za uzupełnienie wiadomości o tych ciekawych roślinkachsmile
                                                  • del.wa.57 Re: Arboretum przy Fullerton College 10.08.06, 12:30
                                                    Takich wagarów,można Ci pozazdrościcsmile)))))
                                                    Owoce/sapote/przypominają mi nasze śliwki węgierki/kształtem/oczywiście a ten
                                                    owoc,podobny niby do cytryny mnie kojarzy się z gruszką,morwy,kto ich nie
                                                    próbował a ile robaczków w nich było pamiętam,jak w malinach ale zjadało sie
                                                    prosto z krzaka czy drzewa,najlepsze były podkradane sąsiadomsmile)))
                                                    Dzięki,że zrobiłeś sobie wagary,mieliśmy co podziwiać i ogladać,kiedy
                                                    wybierasz na następne??
                                                    smile)))))
                                                  • wiktoria53 Re: Arboretum przy Fullerton College 11.08.06, 11:06
                                                    Auguście, morwy, u nas wszyscy je znają i zapewne większość jadło w młodości.
                                                    Ale wagary zrobiłeś sobie niezłe.
                                                  • august2 Re: Arboretum przy Fullerton College 2 12.08.06, 04:59
                                                    … ufff wreszcie znalazlem droge w tym zielonym labiryncie. Napotkalem tam po
                                                    drodze znajoma akacje z zoltymi kwiatami. Widze podobna rosnaca przy aleji,
                                                    ktora codziennie dojezdzam do pracy

                                                    img106.imageshack.us/my.php?image=1akacjaoe6.jpg
                                                    a tu na jednym z jej pysznych kwiatow biedroneczka sobie siedziala. Podoba mi
                                                    sie jej
                                                    nazwa po angielsku “ladybug” co doslownie znaczy “Pani (lub Dama) Robak”

                                                    img113.imageshack.us/my.php?image=2biedronkafk7.jpg
                                                    Spojrzalem na niebo (wciaz grzalo – okolo 40 stopni) a tu na galeziach
                                                    pojawily sie biale kwiatki… galezie wygladaly jak oproszone szronem…
                                                    Czyzbym znalazl sie w “Krainie Narnii”?

                                                    img105.imageshack.us/my.php?image=3bialenaniebieskimjp2.jpg
                                                    kolejne drzewo to poludniowo amerykanskie “floss silk tree” – drzewo jedwabne
                                                    (moze jedwabiste?!)
                                                    albo po hiszpansku nazywane tez “pijackie drzewo”- butelkowaty pien gromadzi
                                                    bowiem wode na okres suchy. Puszyste jedwabne wlokna sluza lokalnej ludnosci
                                                    do …wypychania poduszek.

                                                    img97.imageshack.us/my.php?image=4flosssilktreejm9.jpg
                                                    jedwabne opady z “Silk Tree” opatulaja rosnace u podnoza
                                                    krzewy. Takie “waciaki”…dobre na zime..

                                                    img240.imageshack.us/my.php?image=5jedwabnewloknaur6.jpg
                                                    a to jest Crape Myrtle nalezace do rodziny wiecznie zielonych drzew.
                                                    Dowiedzialem sie wreszcie jak sie nazywa, jest tych drzew mnostwo
                                                    przy Alei ktora jezdze co dzien ..rodem z Azji i Australii

                                                    img87.imageshack.us/my.php?image=6craplemyrtlehi5.jpg
                                                    placzacej wierzby tu nie spotkalem ale za to napotkalem “placzaca akacje”

                                                    (weeping acacia) rodem z Australii. Nad czym tez ona placze?


                                                    img114.imageshack.us/my.php?image=7weepingacaciajm7.jpg
                                                    Poprzez te zielone drozki doszedlem do “dzialek”…

                                                    img134.imageshack.us/my.php?image=8ogrodekvj0.jpg

                                                    Strach na wroble wygladal raczej orginalnie…ciekawie u ktorego fryzjera
                                                    zrobil sobie fryzure. Nastepnym razem zapytam sie o adres salonu.

                                                    img147.imageshack.us/my.php?image=9strachbm6.jpg

                                                    Zaraz za dzialkami ogrod pustynny sie zaczyna

                                                    img119.imageshack.us/my.php?image=10pustyniaeb9.jpg
                                                    img125.imageshack.us/my.php?image=11pustyniabb3.jpg

                                                    A to dziwo wyglada jak jakies poskrecane wlosy hydry

                                                    img155.imageshack.us/my.php?image=12hydraft8.jpg


                                                    Przedarlem sie wreszcie przez ta pustynie w 40 stopniowym upale
                                                    i moim oczom ukazal sie raczej rajski obrazek. Konary drzew chronily
                                                    przed sloncem a ja urzeczony zrobilem zdjecie..

                                                    img224.imageshack.us/my.php?image=13rajskiwidokwo2.jpg


                                                    a tak mogl wygladac dom na jakiejs malej planatacji trzciny cukrowej

                                                    img208.imageshack.us/my.php?image=14domeknaplantacjikm0.jpg


                                                    zegar sloneczny wskazywal 3 po poludniu… ktos go chyba zapomnial nakrecic,
                                                    gdyz w rzeczywistosci byla 4:30
                                                    Czas opuscic ”zielona Kraine Narnii” i wrocic do domu….

                                                    img103.imageshack.us/my.php?image=15zegarslonecznyyl2.jpg
                                                    Pare slow wyjasnienia dla Goski o owocach SAPOTE:
                                                    Ponoc owoce te jedli Cortez i jego zolnierze jak przedzierali sie z Meksyku
                                                    do Hondurasu i dzieki temu przezyli …Sa one popularne wsrod Indian Ameryki
                                                    Srodkowej.
                                                    W USA mozna je spotkac w malych ilosciach na Florydzie I Kalifornii.
                                                    Je sie je zaraz po zerwaniu np krojac na polowe i wybierajac lyzka. Mozna robic
                                                    dzemy i sorbety. Nasiona sa gotowane pozniej prazone, mieszane z kakao ..
                                                  • regine Re: Arboretum przy Fullerton College 2 12.08.06, 07:03
                                                    Pospacerowałam Auguście Twoimi ściezkami. Dobrze, że odnalazłeś drogę smile
                                                    Ale tak jak już pisałam, rośliny i ich fotografowanie są Twoja pasją. Robisz to
                                                    przepieknie, do tego króciutkie, ale ciekawe opisy roślin. A co do tego
                                                    stracha, koniecznie zapytaj gdzie się strzygł. Bo fryzura przecudna. Z
                                                    zainteresowaniem obejrzałam, biedronkę, takie jak i u nas w kraju, oraz
                                                    kaktusy. Te rośliny zawsze wzbudzają we minie mieszane uczucia. Zawsze gdy
                                                    patrzę na taki widok, czuję się jak w matni, z kórej nie ma wyjścia. Ale są
                                                    przepiękne. Dziękuję za ten spacer smile)
                                                  • dankarol Re: Arboretum przy Fullerton College 2 12.08.06, 14:17
                                                    Przepiękna wycieczka dziękuję. Proponuję, żebyś częściej chodził na wagary wink)
                                                  • del.wa.57 Re: Arboretum przy Fullerton College 2 12.08.06, 16:23
                                                    Musisz miec bardzo doby aparat Auguscie,fotki wychodzą śliczne jak żywe,bardzo
                                                    wyrażne,drzewa prezentują się pięknie i okazale,rzeczywiście jak w raju.
                                                    Dzięki za egzotyczną wycieczkę.
                                                  • august2 Re: Arboretum przy Fullerton College 2 12.08.06, 19:03
                                                    Hej del.wa57-wspomnialas o aparatach

                                                    Uzywam dwoch aparatow marki NIKON.
                                                    Jeden COOLPIX 885 (3.2 Megapixels) to starszy a drugi nowszy tez COOLPIX (5
                                                    Megapixels)
                                                  • del.wa.57 Re: Arboretum przy Fullerton College 2 12.08.06, 23:22
                                                    My mamy PRAKTIKERA też(5 magapixels)od niedawna,ale nie wychodzą nam
                                                    takie/żywe/fotki,byc może to kwestia ustawienia,mąz jeszcz nie rozgryzl go do
                                                    koncasmile)
                                                  • tofika Re: Arboretum przy Fullerton College 2 12.08.06, 23:57
                                                    August,
                                                    wycieczke krajoznawczo-zwiedzajaca-poznawczą,
                                                    interesujace wiadomosci,
                                                    jest pozna noc, oczy coraz bedziej otwarte..
                                                    takie efekty ogladania Twoich spacerow...smilepiekna sprawa....
                                                  • e-baba Re: Arboretum przy Fullerton College 2 15.08.06, 13:40
                                                    Wiem, że się powtarzam, ale Auguście - jak zwykle wyrazy podziwu.
                                                    To wspaniałe, że dzięki Twoim i innych forumowiczów podróżom - mamy mozliwość
                                                    oglądać tyle wspaniałych miejsc. Dziękuję.
                                                  • krise1 Re: Arboretum przy Fullerton College 2 15.08.06, 15:32
                                                    img150.imageshack.us/img150/1341/animation10mc2.jpg
    • goskaa.l Re: spływ po Międzyodrzu 01.09.06, 09:59
      Poprzedni weekend był poświęcony organizowanemu przez mój klub spływowi po
      Międzyodrzu.
      Oto zdjęcia z drugiego dnia:
      www.gdv.pl/platany/index.php
      Niestety, miało miejsce przykre zdarzenie, w wyniku którego na stronie Ślimaka
      (bydgoski kajakarz) w miejscu zdjęć jest coś takiego:
      www.kamils.lap.pl/galeria.php?id=145&rok=2006
      (do obejrzenia trzy obrazki - teksty)
      Kto nas zna, dojrzy mnie i TŻ na niektórych zdjęciach
      • dankarol Re: spływ po Międzyodrzu 01.09.06, 19:43
        Gosiu dzięki za wspaniały spływ kajakowy. Pooglądałam sobie zdjęcia i prawie jak bym była tam z wami. Szkoda, że sie boję wody, bo impreza wspaniała. Proszę o następne relacje.
        • krista57 Re: spływ po Międzyodrzu 02.09.06, 19:33
          Zazdroszczę najbardziej widoku i pływania w rzęsie wodnej.
          Oczywiscie Was rozpoznalam.Sprzętu szukam...moze znajdę smile))
          • tofika Re: Augustowi podziekowania... 21.11.06, 10:14
            • tofika Re: Augustowi podziekowania... 21.11.06, 10:20
              uffpst, polecialo za szybko..
              Augustowi za pomysl zalozenia watku ,
              a Wszystkim za WSZystko co tu mozna nacieszyc.. podrozami, spacerami itpsmile
              • tesunia Re: Augustowi podziekowania... 21.11.06, 10:23
                szkoda,ze nie mozemy czytac dalej o Jego wycieczkachsad(

                AUGUSCIR !!!!!!!!!!!!!!!!!!!,wracaj do nassmile)
                • wiktoria53 Pogoda nie sprzyja wycieczkom, podróżom 24.11.06, 22:41
                  Moze gdyby był August....Auguście przybywaj już do nas.Czekamy na ciekawe
                  relacje z wypraw krótkich i dłuższych.
                  • maladanka Marokańska podróż 30.12.06, 20:59
                    Niczym się pozbieram i uporządkuję wrażenia z mojego wyjazdu podrzucam Wam
                    zdjęcia z marokańskich wertepów i oaz zrobionych w czasie 3-tyg.podrózy mojej
                    córki i zięcia.Sami pojechali wrócili szczęśliwi i już tęsknią za nową podróżą.
                    homepage.mac.com/caastbury/PhotoAlbum30.html
                    homepage.mac.com/caastbury/PhotoAlbum31.html
                    a tu spotkali ludzi szczęśliwych choć warunki w jakich żyją...sami popatrzcie.
                    homepage.mac.com/caastbury/PhotoAlbum32.html
                    • wiktoria53 Re: Marokańska podróż 30.12.06, 21:47
                      Obejrzałam, dzięki za piękne widoki.Mówisz, sami pojechali, no to ja podziwiam
                      odwagę.Ostatnio wiem ze byli z przyjaciółmi.
                      Dziś stałam w kolejce za chlebem u dobrego piekarza ( zresztą tylko jego
                      chlebek jemy)i sądziłam najpierw, ze piekarnia chwilowo nieczynna ale kiedy już
                      doszłam blizej...no byłam zdziwiona, ze kolejka.Pan stojący przede mną
                      przypomniał czasy PRL, jacy to byliśmy szczęśliwi kiedy udało nam sie kupić
                      towar dochodząc już do lady. Tak mało brakowało nam do szczęścia wówczas.....Ci
                      szczęśliwi z Maroka.....może nie potzrebują zbyt wiele do sczęścia? Może ich
                      wymagania nie są wygórowane?
                    • natla Re: Marokańska podróż 30.12.06, 21:54
                      Cudo. Moja podróż była wspaniała. Dom V.I.P-a, człowiek z jedynym telefonem,
                      śliczna dziewczyna przewijająca sie na pustyni wink, szkoła, "rezydencje", a nade
                      wszystko rzezywiscie szczęśliwe usmiechy.
                      Mnie oczywiście najbardziej dziwią te ciepłe ubrania wink)
                      Nie raz jeszcze wrócę do tych albumów.
                      • dankarol Re: Marokańska podróż 30.12.06, 22:45
                        Danusiu dzieki za wspaniałe widoki pustyni, przepiekna wycieczke nam zafundowałaś.
                        Czy to jest Reksio?
                        • maladanka Re: Marokańska podróż - dopisek 02.02.07, 18:41
                          Wczoraj otrzymałam wiadomość,że dzieciaki ze szkółki,pokazanej na zadjęciach
                          homepage.mac.com/caastbury/PhotoAlbum32.html
                          otrzymają 2 komputery!
                          Ktoś obejrzał zdjęcia,ktoś sie skontaktował z córką i zięciem i ofiarował 2
                          dobre komputery!Prawdopodobnie w maju pojadą do dzieci - szykuje się nowa
                          wyprawa.
                          • tofika Re: Marokańska podróż - dopisek 02.02.07, 19:03

                            • maladanka Re: cieszę się na zapas 14.04.07, 21:09
                              ..może jutro krokusy w Dolinie Chochołowskiej zobaczę,może nie przekwitły
                              jeszcze?
                              A tak przy okazji zapraszam nowe,fajne forumki do opisania tutaj swoich
                              podróży,wycieczek, a nawet długich spacerów -
                              Ech,Auguście - założycielu wątku - gdzie wędrujesz?
                              • del.wa.57 Re: cieszę się na zapas 15.04.07, 22:02
                                Danuś,chyba padłaś po tej wycieczce co? odpocznij i opisz nam co widziałaś,moze
                                jakies fotki będą,pozdrawiam serdecznie wedrowniczkosmile)
                                • maladanka Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 15.04.07, 23:21
                                  Nareszcie,dzisiaj,zobaczyłam! Dywany krokusów,zielen lasów i biel szczytów
                                  górskich. Do tego słoneczko.
                                  Dolina Chochołowska broniła dostepu do tych cudów,do "kielusków" jak górale
                                  nazywają krokusy.Trzeba było przejść po niesamowicie śliskiej,oblodzonej drodze
                                  prawie 1/3 Doliny.Jakie tu sie akrobacje działy! Kto sie spodziewał takiej
                                  zapory lodowej?
                                  Ale wszystko wynagrodziły krokusowe dywany.Wszyscy kucali,pełzali, klęczeli,
                                  mało kto chodził normalnie,bo wszyscy chcieli jak nalepiej,najbliżej te cudowne
                                  kieliszeczki zobaczyć. Wzruszenie za gardło chwytało - bo to jest piękno
                                  niewypowiedziane.
                                  Starałam sie choć odrobinkę Wam przyblizyć to co widziałam,tu jest albumik ze
                                  zdjęciami krokusowymi
                                  ojdana.fotosik.pl/albumy/170244.html
                                  Zmęczona jestem,oszołomiona i odpływam w raj - bo tak dla mnie może raj
                                  wyglądać.
                                  Cieszylismy sie dodatkowo,ze nasza koleżanka,która 2 lata walczyła z guzem
                                  mózgu,wróciła do nas i była dziś z nami,a także jej mama - pani 82
                                  letnia,przemiła,dzielna,pokonała lodowy tor i razem z córką odzyskaną mogła
                                  patrzeć na fioletowe pastwiska.
                                  Życzę Wam takiej radości jaką dzis przeżywałam.
                                  • dankarol Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 16.04.07, 09:10
                                    Danusiu, miałaś przepiękną wycieczkę, dzięki za wspaniałe zdjęcia. Szkoda, że
                                    mnie tam nie było. Raz w życiu widziałam takie cuda, ale to było bardzo dawno temu.
                                  • dankarol koloriwy świat 16.04.07, 09:17
                                    Wczoraj z Lolkiem wybraliśmy sie na długi spacer ścieżką między działkami, żeby
                                    zobaczyć wiosnę. Zobaczyłam tęczowy świat. Kwitnące drzewa, krzewy i całe łany
                                    kwiatów, aż nie chciało sie wracać do domu.
                                  • krista57 Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 16.04.07, 09:49
                                    Przyroda nas powala swoim pięknem a dywan krokusowy wspaniały.
                                    Ciesze się rowniez z tego,ze potrafimy przeżywac radość i jeszcze dzielić sie nią
                                    z innymi.
                                    Czy to jest tam,gdzie były liczone barany?
                                  • zielona56 Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 16.04.07, 10:02
                                    To chyba naprawe tak wyglada RAJ . Pięknie , tylko pozazdrościć takich widoków
                                    na żywo.
                                    • del.wa.57 Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 16.04.07, 11:10
                                      Ślicznie wygladaja krokusy na tle białych szczytow,zazdroszczę Ci Danuś
                                      tej ''łazęgi''chciałabym tam być.Natura jest piękna.
                                      • wiktoria53 Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 16.04.07, 15:53
                                        Piękne widoki, śliczne krokusy, ale wzruszyłaś mnie piszac o wspólnej radości z
                                        pokonania choroby przez jedna z uczestniczek wyprawy, a jej Mama jakze
                                        sczęśliwa, będąc już sędziwą osobą, a równiez udała sie na tak trudną wędrówkę.
                                  • natla Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 17.04.07, 00:03
                                    Ale3ś mi tymi zdjęciami frajdę zrobiła. smile Nawet zapach czułam.
                                    Dobrze, że pobocze było, bo rzeczywiście droga po lodzie .
                                    Wynika mi, że całą dolinę przeszliscie, ładnie. A morze jakis kulig był?
                                    • e-baba Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 17.04.07, 20:30
                                      Maladanko, widziałaś i pokazałaś nam cuda. Zachwycamy sie pejzażami z dalekiego
                                      świata, a przecież te liliowe łąki - to cud natury. Aż tchu brakuje z zachwytu.
                                      • regine Re: Krokusowe cuda-spełnione marzenie 19.04.07, 09:16
                                        Maleństwo, kochanesmile Jaką zrobiłaś przepiękną niespodziankęsmile Patrzyła,
                                        patrzyłam i nie mogłam uwierzyć w to co widziałaś na własne oczy. Przepiękny
                                        dywan krokusowy. Nazwłam go po swojemu, tak tylko może wyglądać "Łąka Pana".
                                        Spełniłaś swoje marzenie, a z Tobą jeszcze osoby, które pokonały chorbę.
                                        Gratuluję zdjęć i spełnienia marzeń smileWidziałaś cuda...smile))
                                        A ja też, patrząc nie mogłam uwierzyć, że tam byłam z Tobą jesienią i jeszcze
                                        raz dzięki Twym zdjęciom "zawitałam" tam na wiosnę.
                                        Dziękuję Danuś, bardzo dziękuję smile
                                        • fleur1 Krokusowe cuda-spełnione marzenie 21.04.07, 23:08
                                          Na takiej pięknej łace krokusów w Szklarskiej Porębie
                                          oświadczył mi się mój przyszły mąż, tego nie zapomnę nigdy.
                                          Od tego czasu już tylu krokusów nie widziałam.
                                          Dziekuję Maluszku.
                                          • del.wa.57 Wycieczka rowerowa:))) 22.04.07, 18:42
                                            Czyz nie piękna ta stokrotkowa łaka?
                                            img256.imageshack.us/img256/8291/1000222sh4.jpg
                                            I mój chłopak z wianuszkiem na głowiesmile)
                                            img256.imageshack.us/img256/7386/1000230ly4.jpg
                                            Pola rzepakowe odurzaja swoim zapachem.
                                            img152.imageshack.us/img152/8484/1000233lr5.jpg
                                            Stara wierzba płacząca w pełnej krasiesmile
                                            img256.imageshack.us/img256/1126/1000210rz8.jpg
                                            • wiktoria53 Re: Wycieczka rowerowa:))) 22.04.07, 18:56
                                              Piękna łąka stokrotkowa i Wy na niej smile))) Fajna wycieczka Delwo. Muszę wybrać
                                              sie za miasto zobaczyć czy u nas też juz rzepak takim kwieciem sie obsypał.
                                            • fleur1 Na pewno byla swietna wycieczka 22.04.07, 20:18
                                              Wlasnie tak jak Ty z mezem lubie spedzac ladne, sloneczne,
                                              ale niezbyt gorace dni. Takie niewiniatko w wianuszku zrobilas
                                              ze swego slubnego, slicznie wygladacie wsrod kwiatow.
                                              Laki rzepakowe widzialam wielkie jadac do Polski kilka dni temu.

                                              Dzisiaj 3 kolezanki i ja wybralysmy sie na wycieczke w okoliczne male
                                              "wzgorki" (nie mylic z gorkami), te sa niskie, porosniete lasem,
                                              a znajduja sie niedaleko naszego domu. Jedna z kolezanek i ja
                                              uprawialysmy dzisiaj pierwszy raz Nordic Walking, wedrowanie
                                              z kijkami. Ten moj pierwszy raz trwal az 3 godziny, ciekawe jak
                                              sie bede jutro czula, jak sie beda sprawowaly moje kosci?
                                              Nie zabralam kamerki i nie robilam zdjec, bo mialam rece zajete
                                              kijkami, ale nastepnym razem zrobie krotszy spacer o zdjecia.

                                              Czy ktoras z Was uprawia ten rodzaj sportu?
                                              • e-baba Re: Wycieczka rowerowa:))) 22.04.07, 21:22
                                                Jakie piękne wiankowe ludki - obydwa. Urokliwi jesteście bardzo - co to jednak
                                                znaczy odpowiednie nakrycie głowy?
                                                Gratuluję rowerowej aktywności.
                                                Łąka piękna, ale że rzepak już taki dorodny - nie wiedziałam.
                                                Jaka piękna jest wiosna...

                                              • e-baba Re: Na pewno byla swietna wycieczka 22.04.07, 21:25
                                                Fleur, Nordic Walking nie uprawiamy, ale o zdjęcia prosimy.
                                                Ciekawi jesteśmy jutrzejszego stanu Twoich kości, mnie się wydaje, że takie
                                                kijki to tylko by mi przeszkadzały...
                                                • fleur1 Boli mnie tylko pupa 23.04.07, 11:11
                                                  Mila E-babo wcale kijki nie przeszkadzaja, wprost przeciwnie pomagaja
                                                  i nawet nie myslalam, ze ide z kijkami, to kwestia przyzwyczajenia,
                                                  a po pierwszym razie jest u mnie dzsiaj OK.
                                                  • wiktoria53 Wycieczki 23.04.07, 17:35
                                                    Fleur, Grago pokazałyscie jak różnie można się cieszyć. Fleur maszerujac czy
                                                    spacerując z kijkami wypoczywała czynnie, aż Ja pupa boliwink, a Graga mimo
                                                    niepogody pokazała piękno natury smile dzięki Wam dziewczyny.
                                                  • del.wa.57 Re: Boli mnie tylko pupa 24.04.07, 12:46
                                                    Kwiatuszku pupa Cie boli,przeciez nie jezdziałaś roweremsmile)))
    • graga211 Także byłam... 23.04.07, 08:05
      ...na baaardzo dłuuugim spacerze....wokół domu smile)))
      Było zimno jak psi, nikomu nigdzie się nie chciało...
      img214.imageshack.us/img214/5300/brzozanr6.jpg
      img214.imageshack.us/img214/5241/forsycjasy4.jpg
      img222.imageshack.us/img222/5531/czkarm1.jpg
      Psiakość! ImageShack wyrzuca mnie, buuu.
      • dankarol Re: Także byłam... 23.04.07, 09:48
        Ale miałyście piękne wycieczki. Szkoda, że u mnie wiał zimny wiatr, ale i tak w
        parku było tylu ludzi, że trudno było przejść.
        Bardzo mi sie podoba chodzenie z kijami, bo co sobotę spotykam nad Wisłą
        gromadkę młodzieży chodzącej z kijami, ale nikt z moich znajomych nie chce ze
        mną chodzić
      • e-baba Re: Także byłam..- do Gragi 25.04.07, 00:13
        Graga, piękne zdjęcia, piękne...
        I co z tego, że bylo zimno, jak takie cuda udalo Ci się uchwycic i nam pokazać?
        Dzięki, najbardziej za stokrotki i mlecze - dla mnie wiosna przychodzi wraz z
        nimi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka