Dodaj do ulubionych

Dziś pierwsza niedziela adwentu

27.11.05, 08:37
Święta Bożego Narodzenia poprzedza okres adwentu (pokuty i oczekiwania na
święto narodzin Chrystusa) rozpoczynający się w niedzielę najbliższą dnia
święta św. Andrzeja Apostoła (30 XI) i kończący się w wigilię Bożego
Narodzenia, czyli 24 XII. Pierwsza niedziela adwentu rozpoczyna jednocześnie
nowy rok liturgiczny.

img458.imageshack.us/img458/71/wreath1cp1007tr.gif
Obserwuj wątek
    • natla Re: Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 11:00
      Popatrz, a tak niedawno był adwent....to znowu rok minął ?
      • fleur1 Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 11:34


        img507.imageshack.us/my.php?image=advent18ro.jpg
        Ja też zapalam adwentową świeczkę.
        • regine Re: Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 13:45
          Tak, nadchodzi czas, gdy przygotowujemy się do Świąt Bożego Narodzenia,
          świąt wesołych, po których będzie karnawał.
          Od dziś, taki czas przedświąteczniego skupienia się, nie tylko na zakupach,
          sprzątaniach, pieczeniach.....
          A potem święta, prezenty, choinka, kolędy i to puste krzesło, które zawsze
          czeka.....
          • krista57 Re: Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 19:02
            ...przy malych dzieciach ...
            kupujemy takie pudelka czekoladowe ,na kazdy dzien jedno okienko
            z jedną czekoladką.Ilez to było radości ?
            • tesunia Re: Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 19:38
              **kristo,
              tu sa wlasnie takie czekoladkowe kalendarze Bozonarodzeniowe,

              a pozatem wszyscy w oknach stwiaja elektryczne swieczniki
              lub wieszaja gwiazdy swiecace w oknach,
              drzewka juz lamkami oswiecone,
              no i na kuchennym stole swiecznik z czterema swiecczkami obowiazkowo,
              kolacja byla przy pierwszej swiecy "bozonarodzeniowej"

              lubie ten okres najbardziej,
              jest tak uroczo i cieplo przy tych swiatelkach,
              mam nawet kosciolek z pozytywka grajaca kolede "cicha noc",
              dzis ustawilam w salonie i nakrecilam,nawet psiun przybieg posluchac,robi to co
              rokusmile)
              idac ulica najrozniejsze gwiazdy i swieczniki z okien swieca i mienia sie
              odbaski w sniegu...chmmmmmmmmmmm...po prostu cudnie jest.
              • krista57 Re: Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 19:49
                Tesuniu! polecialam do okna popatrzec...u nas rowniez widzę swieczniki w oknach
                ale tylko gdzieniegdzie.
                Wydaje mi sie ,ze w malych miasteczkach przy domkach drzewka tez już przybrane
                lampkami.Tu w blokowiskach tego nastroju nie ma.
                Kolacje też zjemy przy bożonarodzeniowej świecy.

                Co sniegu ..nie ma i nie było.
                • tesunia Re: Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 19:57
                  **kristo,
                  dmucham w Twa strone mym sniezkiem,
                  moze doleca przez morze nie wpadajac w nie,
                  niech sie zabieli i u Ciebiesmile)

                  tu niektorzy "zwariowani "zapalaja i gwiaze i swiecznik w oknie,uwazam ,ze to
                  przedozowanie"smakowo estetyczne"
                  jadac droga przez las dopiero teraz widac gdzie domki sa,
                  swiatelka zdradzaja,cudnie jest o tej porze-jak w bajce-
                • del.wa.57 Re: Dziś pierwsza niedziela adwentu 27.11.05, 22:07
                  Ja jakos nie moge sie przyzwyczaic do adwentu w Niemczech,chociaz nie powiem
                  cudnie to wyglada,tutaj od piatku okna,drzwi,drzewka,krzaczki wszystko to
                  oswietlone jak /w dzien/w oknach swiatełka,cudenka,zawsze stroje móje
                  mieszkanko w wigilię,ale w tym roku zrobiłam wyjatek i tez postawiłam światełka
                  w oknie,głupio tak jakoś,wszedzie tak pieknie przystrojone a u mnie goło,trzeba
                  sie dostosowaćwink)
                  • regine : Rekolekcje ??? Czy szok dla wiernych ??? 14.12.05, 22:17
                    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3066144.html
                    Gdy przeczytałam z lekka mnie przytkało....Ciekawa jestem jak zareagujecie Wy
                    na takie kazanie.

                    Kontrowersyjne kazanie o tsunami.
                    Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska 13-12-2005 , ostatnia aktualizacja 14-12-2005
                    10:06

                    Pomoc dla ofiar tsunami była niepotrzebna. Śmiercionośne fale uderzyły w
                    siedlisko zepsucia: plaże kurortów i kraje niekatolickie - usłyszeli wierni
                    bródnowskiego kościoła podczas rekolekcji

                    Rekolekcje w kościele Matki Bożej Różańcowej na Bródnie trwają od niedzieli. To
                    tego dnia o godz. 10.30 Tomasz Chrustowski (imię i nazwisko zmienione) usłyszał
                    tam homilię, która nim wstrząsnęła. Rekolekcjonista orionista ks. Tadeusz
                    Szeszko z Wołomina uczynił jej tematem ubiegłoroczne tsunami, które w drugi
                    dzień świąt Bożego Narodzenia uderzyło w Azję Południowo-Wschodnią. Zginęło
                    wtedy prawie 300 tys. osób, głównie kobiet i dzieci.

                    - Rekolekcjonista zaczął od tego, że tragedia nieprzypadkowo miała miejsce w
                    siedlisku wszelkiego zła, jakim są plaże tamtejszych kurortów. Przytaczał
                    wypowiedzi rzekomych turystów - mieli wyśmiewać się z głupiego zwyczaju świąt
                    Bożego Narodzenia i zacofania katolików, którzy zamiast się bawić, chodzą na
                    msze. Jego zdaniem tsunami uderzyło dobrze, bo w ziemię niezamieszkałą przez
                    katolików - opowiada. - W końcu stwierdził, że pomoc dla ocalałych była
                    niepotrzebna i poszła na marne, bo "koce zgniły, a woda nigdy tam nie dotarła".

                    30-letni Chrustowski od dziecka należy do tej parafii. Twierdzi jednak, że po
                    niedzielnym kazaniu poszuka sobie innego kościoła. Proboszcz parafii ks.
                    Zygmunt Witkowski broni rekolekcjonisty: - Pan Chrustowski chyba nie zrozumiał
                    kazania. Ksiądz Tadeusz podawał jedynie Boże Narodzenie za przykład wartości, z
                    których nie można się naśmiewać.

                    Wczoraj wieczorem ks. Tadeusz też wygłaszał homilię w kościele przy Wysockiego.
                    Pięknie mówił o wspólnocie Kościoła i miłości. Powoływał się na Jana Pawła II,
                    św. Maksymiliana Kolbego, kardynała Wyszyńskiego.

                    O swoim niedzielnym kazaniu mówi niechętnie. - Źle zinterpretowano moje słowa.
                    Mówiłem o obecności Boga wśród nas. Podałem za przykład ludzi, którzy z wiarą
                    uciekali przed tsunami i schronili się w sanktuarium. Fala zatrzymała się przed
                    tym sanktuarium i paręset osób się ochroniło - wyjaśnia. - W homilii chodziło
                    mi o to, że tylko "Nasz Dziennik" napisał o tej Bożej pomocy. Inne środki
                    przekazu mówiły jedynie o pomocy człowieka dla człowieka.

                    Zaznacza, że nie ma nic przeciwko darom dla ofiar tsunami. - To była tragedia,
                    którą bardzo przeżywałem, ale znam swoją profesję i wiem, co można mówić w
                    kazaniach. Przecież mówiłem do inteligentnych ludzi, do warszawiaków!

                    Ks. Krzysztof Ukleja, dyrektor Caritas diecezji warszawsko-praskiej w zeszłym
                    roku koordynował zbiórkę pieniędzy w kościołach dla ofiar tsunami. Latem
                    przyjął dziewczynki ze Sri Lanki, którym fale zabrały rodziców. Zastanawia się,
                    skąd rekolekcjonista wie o zmarnowanych pieniądzach, bo Caritas jeszcze teraz
                    buduje łodzie dla rybaków, organizuje domy dziecka, odbudowuje miejsca pracy. -
                    Różne kataklizmy na pewno są znakiem bożego działania jak np. biblijny Potop.
                    Bałbym się jednak tak dalekiego porównania. Nie można się posługiwać takimi
                    przykładami kaznodziejskimi, bo nie wiemy, jaki był zamysł Boga - mówi.

                    Rekolekcje w bródnowskiej parafii ks. Tadeusz zakończy dziś odpustem
                    powszechnym.
                    • natla Re: : Rekolekcje ??? Czy szok dla wiernych ??? 14.12.05, 22:35
                      Średniowiecze było bardziej oświecone....to po prostu oszołomy....
                      No cóż, to nic innego jak zaszczepianie nienawiści....w imię biednego Boga......
                      • regine Re: : Rekolekcje ??? Czy szok dla wiernych ??? 14.12.05, 22:55
                        Aby tego było mało, ten sam powiat, ta sama warszawka, podobne kazania....
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=33351761
                        Sama nie wiem, co o tym myśleć...No tymi kazaniami, naukami, na pewno
                        Kościołowi nie przybędzie wiernych...
                        Co za świat, co za Kościół, co za ludzie, skąd w nich tyle nienawiści (kapłani,
                        kaznodzieje, zakonnicy)...???
                        Chyba do końca życia nawet, umierając, będe się jeszcze dziwić....
                        A Bóg patrzył i też go pewnie zatkało, jak to słyszał....
                        To jeszcze gorsze jak średniowiecze.
                        • margo.pf Re: : Rekolekcje ??? Czy szok dla wiernych ??? 15.12.05, 01:49
                          Nie rozumiem zupelnie waszego zdziwienia. Mamy do czynienia ze zjawiskiem ktore
                          istnieje od wiekow. Chodzi o awans spoleczny najbardziej intelektualnie
                          uposledzonych klas poprzez wstapienie do seminarium. Uczynilo to, jak widac,
                          wielu ograniczonyc kandydatow, ktorych jedyna umiejetnoscia jest kucie na
                          pamiec. O duchowych rozterkach, dialogu wewnetrznym nie marzcie nawet w ich
                          przypadku.
                          Z jednym takim mialam do czynienia we Francji, skarzyl sie, ze w Polsce bylo
                          mu ciezko, bo wciaz tylko te msze i msze trzeba bylo odmawiac. Byczek mial 32
                          lata, wypasiony byl, ograniczony jak powroz od palika i caly zadowolony z tego
                          ze we francuskiej parafii nie bedzie musial tyle pracowac.
                          Z e n u j a c e !
                          • kryzar Re: :oj, margo 15.12.05, 07:00
                            twoje poglądy trochę nie pasują do naszego moherowego społeczeństwa. Przecież
                            my jesteśmy tacy tolerancyjni, dobrzy no i rzeczywiście dobrze że zalało
                            miejsce, gdzie bezbożny Urban wypoczywał. Trochę duży obszar został zniszczony
                            doszczętnie, no ale cel był sluszny.
                            Nasz katolicki zaścianek nie lubi , oczywiście na pokaz, takich gołych miejsc.
                            Po cichu to grzeszymy w najbardziej podły sposób, ale spowiedź lub parę groszy
                            dla klechy wszystko załatwi.
                            Pozdrawiam i popraw się
                            • margo.pf Re: :oj, margo 15.12.05, 08:24
                              buuuuuuu,no to mam zupelnie przechlapane !! Za komuny nie pasowalam, teraz, za
                              swiatlej demokracji tez nie pasuje, to kiedy bede pasowala? Pewnie dlatego tak
                              sie tulam po tym swiecie smile)
                              pozdrowienia smile)
                              • axsa :oj, margo 15.12.05, 08:39
                                No to sie przestań tułać.
                                Tupnij tu nogą i powiedz
                                - tu jest moje miejsce,
                                -to ja je sobie wybrałam,
                                -tu bedę
                                -czytać,
                                -pisać,
                                -myśleć,
                                i o drogę pytać.
                                wink))
                                Mam na myśli to forum. Poważnie.
                                I wcale nie musisz sobie "obstalować" niczego na miarę.... wink))
                                smile))
                                • takanietaka pasujesz ,pasujesz 15.12.05, 14:28
                                  no i widzisz ,malutkie to miejsce ,ale pasujesz.A tak swoja droga to ciekawa
                                  jestem jakie nakrycia głowy nosza bywalczynie Forum.Niech Natla zrobi zbiórke i
                                  każe odliczyc ..i do apelu wystąp.
                                  Melduje że nosze na codzień berecik zwykły jaskrawo zielony (niestety dwa
                                  prawdziwie mocherowe w jaskrawych kolorach musiałam z powodu sytuacji
                                  politycznej schowac na dnie szafy),w kapeluszach za zimno ..i włassnie z powodu
                                  polityki musiałam obejsc sklepy aby cos sobie zdecydowanie niemoherowego
                                  kupic.No i znalazłam ,takie cósik mięciutkie ,niby czapka na narty ale ładne i
                                  na dodatek z ozdobnym zameczkiem błyskawicznym-niestety kosztowało 59 zł ,za co
                                  winie ojca Rydzyka osobiście !Za te 59 zł!!!A co wy?? Na głowie?
                                  <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                  • natla Re: pasujesz ,pasujesz 15.12.05, 15:12
                                    Na wszelki wypadek ....nic wink)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka