dziewka79 02.01.06, 01:18 Nie mam 50 czy więcej lat ale jestem synową. Moze napiszecie jakl czujecie sie w roli teściowych czy teściów.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
takanietaka a może synowe? 02.01.06, 07:12 Miła synowo,chcesz zacząc rozmowe od tego ,ze przerzucasz cały cieżar zabawiania cie na nas?Na teściowe?Może bys ładnie zagaiła,postawiła jakis problem,zainteresowała swoja osoba ???Napisała jak sie czuje synowa,poprosiła o rade ....itd?Tak postawione pytanie wieje nudą!Ty nic..a inni niech sie pomęczą.... _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
takanietaka Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 07:13 Ale i ja pozdrawiam serdecznie ! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
takanietaka Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 07:15 A tak nawiasem mówiąc,to jak sie czuja synowe? _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
axsa Owaka ;) pytasz - ja odpowiadam 02.01.06, 07:50 Moja jest zadowolona, wypoczęta, szczęśliwa bo razem z tym facetem, który mnie "zrobił" teściową, właśnie wróciła, wczoraj wieczorem, z nart. A ten dla którego jestem babcią, "zaopowiadał" nas tym jak to sie uczył jeździć na nartach. A potem kombinował jak zabrać moje bałwany do siebie. Dopiero obietnica, że u niego tez zrobimy, uspokoiła go trochę. )) )) )) Odpowiedz Link
kryzar Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 08:03 A ja przypominam, że teściowa też człowiek i może mieć własne zainteresowania i nie ma obowiązku zajmowania się bawienia wnuków, pichcenia obiadków dla swoich dorosłych dzieci. Teściowa może pomóc w opiece czy w domu ale nie m u s i Teściowa też może zajmować się tym co lubi Pozdrawiam Odpowiedz Link
axsa Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 08:55 Dodałabym do tego, że nie "też" ale przede wszystkim. )) )) )) Odpowiedz Link
fleur1 Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 10:47 A ja nie jestem jeszcze teściową, ale jestem zadatkiem na teściową i kiedy przyjdzie ten czas wkroczę w tę rolę z godnością. Ponoć najgorsze są stereotypy i w tym temacie również bo przeszkadzają wielu teściowym być kimś zupełnie normalnym, kobietą, matką, babcią. Nie bądźmy jakimiś wrednymi babami, bądźmy po prostu sobą. Jak wkroczę w nowy etap życia, już jako teściowa, to opiszę stan moich odczuć i uczuć do synowej albo zięcia. Odpowiedz Link
regine Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 13:02 Owszem jestem i ja szczęśliwą teściową, mam 2 wspaniałych zięciów ) Zięciowie traktują mnie jak swoją prawie koleżankę, ale i matkę moich córek. Z szacunkiem i humorem i są obaj wspaniali ) Życzę wszystkim takich zięciów i teściowych, jaką jestem ja. To by było na tyle, a z rodzicami zięciów też trzymam "sztamę", jesteśmy przyjaciółmi. Więc nie mamy w rodzinie z teściami, zięciami i synowymi, żadnych "problemów". Chyba wyczerpującą dałam odpowiedź, na tak krótkie pytanie. Dodam, że mam wspaniałą 4 letnią wnusię, jestem ukochaną i kochającą babcią. A teściów swoich będę do końca życia wspominać, jako najbardziej ukochane osoby w moim życiu. To już wszystko na temat, teściowych, synowych i zięciów. Odpowiedz Link
tofika Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 13:22 jestem teciowa, przeuroczych dwoch mlodych kobietek---pytaj.... moze cos odpowiem)))))))))) Odpowiedz Link
dziewka79 Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 14:11 Pytam więc. Czy mieszkałyście kiedykolwiek razem? Odpowiedz Link
regine Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 21:45 11 lat z teściam pod jednym dachem mieszkałam, żałuję, że nie dłużej A teraz 3-ci rok z zięciem na stałe, wcześniej z doskoku 2-3 miesiące. Ale o co Ci chodzi z tymi dziwnymi pytaniami ??? Nie rozumię, dziewko79 Ciebie ??? Odpowiedz Link
tofika Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 22:48 1,sprawa,,czy pytasz nas czy mieszkalysmy z naszymi tescowymi? 2 _____ czy chodzi ci o nas ,czy mieszkalysmy z naszymi synowymi? Pytania naprawde Twoje ,jako zainteresowanej sa nieprecyzyjne? dobra mloda jestes,mozesz chciec zapytac dobrze ,ale nie zastanowilas jak pytanie zadac i tak wyszlo jak napisalas... sama ci podpowiedzialam ze mam dwie synowe, wiec odpowiem na pytanie 2 ,,, zdarzylo mi sie mieszkac z synowa ...tzn zrodzina mojego syna najstarszego,, z rodzina!!!! bo jak moj syn jest juz z zona tio tworzy rodzine,,tak to sie nazywa,, i synowa ze mna nie mieszka tyl;ko tworzymy rodzine ,,tak to sie nazywa, skad wiec pytanie czy mieszkala moja synowa ze mna?? to podstawowy blad w Twiom pytaniu,ale to nic, mieszkajac my razem ,tworzymy juz dwie rodziny w jednym domu,wiec normalne ze trzeba wszystko razem tak ulozyc i ustalic i podzielic prace zeby wszyscy byli odpowiedzialni za caloksztalt... normalne ze... moja synowa 1 dni o wiele rzeczy pyta,jest mozliwe ze zaniepokojona ,czy wszystko jej wyjdzie w pracy domowej,,ale od tego sa rozmowy,,, jesli mnie pytala ja odpowiadalam,,jesli ja mialam pytania to ja pytalam a synowa swoja wersje przedstawiala,jak ona to widzi,ale!!!!!!! jesli mloda osoba idzie do domu tesciow z nastawieniem,,juz ze bedzie jej tam zle i nieszczesliwie,albo ze ,,bedzie trzeba duzo czynnosci zrobic a w domu u swojej mamusi nic nie robila,,bo nie musiala tak ja wychowano,to czego oczekuje od tesciowej?????? podawania jej do lozka? jedzonka,zajmowania sie wnukiem od switu do nocy przez tesciowa a ona bedzie miala wszystko w nosie bo mieszka u tesciowej..i nic nie musi ,,bo wymowka bedzie ze ,,nie potrafi,,gdzie byla wychowywana,,jak byla przygotowana do zycia zanim zdecydowala miec meza i np mieszkac z nimi.... Bledy zasadnicze popopelniaja matki takich DZIEwek 79 ,jeszcze jej tesciowa nic zlego nie zrobila ,a ta jako synowa juz ocenia kobiete ktora jej urodzila syna bo jest jej mezem ,,ze to osoba zla i niedobra..... ja mieszkalam u Synowej,jesli juz tak to nazwiemy, bo trzeba bylo zajac sie po macizynskim wnuczkiem ,zeby synowa poszlado pracy, normalnie.ludzie dobrze wychowani z domow wynosza zasady wspolzycia,mozna zawsze sie dogadac..... ale mam kolezanke ktora wyala morze lez przez synowa,,,,, bo tak zjelasie jej synem ze przerwal studia. sama nie ukonczyla nawet sredniej ,, w malym dwupokjowym mieszkaniu zaczeli mieszkac razem.. synowa spala do 13 w dziuen bo w nocy filmy ogladala,,do rana,, pracy syn nie mogl znalesc ,,synowa tym bardziej, jedzonko musialo byx przednie bo awanturka gotowa ,jak to tesciowie ja byle czym karmia,,, i co..powiesz mloda osobko na takie zachowanie?? twojej rowiesnicy,,, czyli tescie musza utrzymywac ,,tak???? a juz jakwnuk sie urodzil to ynowa z dumy jaka to ona wazna , nicabsolutnie nie chiala przy dziecku zrobic lacznie z przestaniem karmienia piersia ,,bo nie bedzie wstawac w nocy ,,i podawac mu piers.... czy przez chwile pomyslala ze tesciowa jej jest osoba bbb chora??? po co?? ona synowa to pepek swiata,,, przypadek moze skrajny,,ale jakze przykry... wszystko zalezy jak ,,,zycie ulozy,,jesli ja mialam tesciowa cudowna kobiete,,bede szukac zwsze porozumienia z moimi synowymi,,lecz i one ija musimy miec wzgledm siebie szacunek,,,szacunek wzajemny tego uczymy w rodzinnych domach skad pochodzimy.... pamietaj ty tez bedziesz kiedys tesciowa.... Odpowiedz Link
regine Re: Banitko n/t TEŚCIOWYCH. 05.03.06, 22:52 Podrzucam Ci wątek, bo pytałaś czy takowe są. Są, są, jeszcze gdzieś był jeden, jak znajdę to podrzucę. Odpowiedz Link
dziewka79 Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 14:09 Zapewniam cie fleur1, że od stereotypów sie nie uchronisz.Jak znajde wiecej czasu to napiszę więcej. Odpowiedz Link
axsa Re: A może jakieś teściowe 02.01.06, 15:18 Stereotypy są różne. Ja nie pozwalam dogonic się takim, które mi nie odpowiadają, a te drugie wcale nie potrzebują mnie gonić. Sama je dopadam. Odpowiedz Link
graga21 Dopiero dzisiaj... 06.03.06, 15:52 ... otworzyłam ten watek, przeczytałam i osłupiałam na wielkie wrzenie tofiki. Aby tekst spokojnie przeczytać jeszcze raz i jeszcze raz, przekopiowałam go na mój dysk, lecz nijak nie mogłam znaleźć uwag ‘dziewki79’ pod adresem swojej teściowej (widzę tylko 3 wpisy z godz. 01:18, 14:09 i 14:11). A może źle skopiowałam??? ‘Dziewko79’! Dlaczego przyjęłaś taki nik? Kojarzy się nie najlepiej - służąca, posługaczka, pomoc domowa, plebejka - ale to już Twój wybór i nic mi do niego. Chcę tylko odpowiedzieć na Twoje pytanie, gdyż wydaje mi się, ze masz problemy. Nie będę chwalić się jaką jestem świetną i kochaną teściową (o tym musiałby zięć), nie będę tez narzekać, jak mnie wykorzystują i nie rozumieją, gdyż tak naprawdę nic z tego nie byłoby prawdziwe. Każdy widzi inaczej, a już na pewno inaczej siebie samego. Każdy ma tez swoje racje i dopiero po wysłuchaniu wszystkich stron można wyrobić sobie zdanie własne. Ale czy trafne? Tego nawet najmądrzejszy we wsi nie wie. Z teściami nigdy nie mieszkałam, i cale szczęście, gdyż trudno byłoby mi wspólnie nawet z moją mamą. Teściowa była złotą kobietą, co widzę dopiero dzisiaj i bardzo żałuję, ze już jej nie ma. Kiedy jednak byłam młoda, irytowało mnie jej nadskakiwanie synusiowi, jak również jawna rozpacz, że ja tego nie czynię. Mało, bywało, że synuś robił zakupy, podawał herbatę i mył gary, a to już zgroza była nie lada! Kiedy moja córka wyszła za mąż, zaadaptowaliśmy dół domu na odrębne mieszkanie i oddaliśmy młodym. I było świetnie - przecież każda para siedziała na swoich śmieciach - dopóki nie trzeba było np. kosić trawy, odśnieżać podjazdu. No i te spotkania towarzyskie przeciągające się do świtańca i ten smród papierosów ciągnący do nas do góry. A jeśli spotkanie odbywało się w niedzielny wieczór, wówczas następnego dnia schodziłam na dół pościelić, posprzątać, wystrzec kurze, bo przecież późno wrócą z pracy, a ja już jestem… Jasne, ze byli zadowoleni, ale z czasem przyjęli to jako rzecz normalną, nieomal im należną. No, cóż, po prostu bzdety, które rzucały ponury cień na wspólne życie. A jeszcze docierali się i miewali milczące dni, co oczywiście nie było mi obojętne i choć to rozumiałam i siedziałam cicho, to jednak bardzo przeżywałam. Po 5 latach zdecydowali się na dziecko i postarali o własne mieszkanie. Od tego czasu świetnie rozumiemy się i spotykamy dużo częściej, aniżeli wtedy. Wszyscy, łącznie z wnukami nie odczuwamy różnicy wieku, tylko prababcia jest babcią, a ja po prostu Gragą. Tak więc prawdą jest, że najlepiej gdy gospodarstwem rządzi tylko jedna gospodyni…. Mam nadzieję, że moja opowieść pomoże Ci spojrzeć inaczej na własny problem, a może nawet i pomyślnie rozwiązać go, czego serdecznie życzę, bo szkoda życia na utarczki. Odpowiedz Link
regine Re: Graga21 06.03.06, 16:42 "dziewka", założyła u nas kilka wątków, dotyczących wspólnych relacji pomiędzy teściową a synową. Podawała kilka nicków,. Była wiosenną, Dziewka i jeszcze jakaś już nie pamiętam. pozostał tylko ten wątek, pozostałe są w archiwum, lub całkowicie zniknęły. Pytała ta dziewczyna zawsze o to samo.Podobno miała złą strasznie teściową. Stąd może na tym ostatni wątku, który pozostał, jest więcej naszych wypowiedzi , niż wpisów "Dziewki". To był temat rzeka, dość ordynarnie dziewszyna wyrażała się o teściowej , używając niecenzuralnych słów. Pamiętam,że strasznie nas tu wyklęła i Natla chyba ją "przyblokowała". Była to ta sama osoba, nie wątpiłyśmy wczale. Pisała jak pamiętam chyba z USA, nie podała stanu, ani miasrta. Nie wiem czego tutaj szukała, awantury, poparcia, bo nie chodziło jej o wsparcie, to wiem na pewno. Ale z jej poprzednich wątków "ziało" taką nienawiścią do tej kobiety(teściowej), a potem przelała tą gorycz, złość na nas. To tyle celem wyjaśnienia. Może dlatego trudno Ci zrozumieć sens wypowiedzi Tofiki. Odpowiedz Link
axsa Re: Graga21 06.03.06, 20:32 Dodam jeszcze, ze nie tylko nas "zaszczyciła" swoimi jadowitościami. Ona obleciała ze swoimi "sprawami" mnóstwo innych miejsc. Odpowiedz Link
graga21 Re: Graga21 06.03.06, 22:36 O, w takim razie przepraszam. Nie umiem podejrzewac kogos o niecne zamiary, dlatego łatwo mozna mnie nabrac. Jestem naiwna i latwowierna... Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link
banitka51 teściowa... 07.03.06, 11:51 przeczytałam wszystkie wypowiedzi i pomyślałam sobie, że z tej dziewki to dopiero będzie TEŚCIOWA! jak człek jadowity, to czy synowa czy teściowa - trudny i już. Odpowiedz Link
axsa Banitko 07.03.06, 13:03 Prawdę powiedziawszy, to przeczytałaś tylko te najkulturalniejsze wypowiedzi, które nie zostały usunięte. Ale nie masz czego żałować, bo to były wyjątkowo plugawe teksty. Ta kobieta byla zdolna do używania bardzo "szczególnego" słownictwa. Wcześniej, a może póżniej ... występowała z tymi samymi problemami jako wiosenna.. ileś tam. Odpowiedz Link