22.05.06, 23:10
Weszłam właśnie do swojego pokoju i poczułam intensywny zapach góralskiej
bacówki....takie podwędzone drewno.....super.
Macie takie imaginacje? Jaką rolę w Waszyn życiu spełnia węch?
Często jak oglądam kwiaty czy krajobrazy, to dosłownie czuję ich zapach.
Jak jest mowa o potrawach południowych, to też czuję ten specyficzny zapach
ulic Grcji, Jugosławi czy Egiptu.
Mamy pamięć zapachową. Czy wszyscy?
Obserwuj wątek
    • regine Re: Zapachy 22.05.06, 23:13
      Czasami czuję wokół zapach, dość intensywny, ale kwiatów.
      Aż czasami się rozglądam ze zdziwieniem co to za zapach ?
      Nie muszę widzieć obrazów żadnych, po prostu czuję zapach.
      Dziwnie się wtedy czuję... Ogarnia mnie wtedy dziwny smutek...sad
    • dankarol Re: Zapachy 22.05.06, 23:14
      Hi Hi jak wychodzę z mieszkania, to wiem kto ostatnio przechodził korytarzem.
    • kryzar Re: Zapachy 22.05.06, 23:14
      oj zapachy to moja specjalność. Na wiele metrów przed perfumerią przechodzę na
      drugą stronę ulicy, bo jak zapomnę to płaczę, kicham kaszle. Taki mój żywot
    • annal74 Re: Zapachy 22.05.06, 23:15
      Brawo , myślałam ,że ja tylko tak mam , iż pachnie mi z dzieciństwa kartoflanka
      babci albo marchewkowy placek podobny do piernika ale nie tylko pachnie ja to
      widzę pod powiekami , szczęśliwe dzieciństwo ,beztroskie lata spędzone pod
      opieką kochanej babci.
      • natla Re: Zapachy.....brzydkie? 22.05.06, 23:20
        ......niedomytych ludzi....pardon, bo zamieszałam w miłych wspomnieniach, ale
        to też zapachy, choć nie aromaty. wink)
      • dankarol Re: Zapachy 22.05.06, 23:20
        Kryzar też mam tak, że do perfumerii, albo do kwiaciarni, wejść nie mogę. Ile
        razy musiałam wysiąść z tramwaju, bo ktoś był wyperfumowany.
        A zapachy z dzieciństwa pamiętam.
        • natla Re: Zapachy 22.05.06, 23:37
          Czyli macie alergię? I nie możecie perfum używać? A moze mimo wsystko możecie.
          • rebbezin Re: Zapachy 30.06.06, 21:12
            Zapachy piekne i wspomnienia zapachowe - jedynie takie zapachy spod pachy w
            sklepach, autobusach - fuj,fuj.
            • grazyna10 Re: Zapachy 30.06.06, 22:16
              Mam sasiadke, ktora urodzila sie bez wechu. Taka sama wade miala jej babka,
              teraz oczekuje na wnuka i jest prawdopodobne, ze tez bedzie bez wechu. Nie
              potrafie sobie wyobrazic jak to jest nie czuc zapachu swiata. Choc taka wada
              moze czasem byc zaleta np. zatloczony autobus latem, to jednak jest tez
              niebezpieczna, wech sygnalizuje nam ulatnianie sie gazu, cos palacego sie itp.
              • dankarol Re: Zapachy 30.06.06, 22:38
                Grażynko brak węchu to też brak smaku. Mogę to powiedzieć na własnym
                przykładzie. Po narkozie na jakiś czas straciłam węch i jeśli nie patrzyłam na
                jedzenie, nie miałam pojęcia co jem.
                • regine Re: Zapachy 08.02.07, 22:12
                  Powtarza się sytuacja z ub. roku. Siedząc wieczorami i wyszywając czy czytając,
                  wyczuwam wokół siebie jakieś dziwne zapachy. Przyjemne, niektóre, nie powiem smile
                  Nikt w domu, w tym czasie nie używa ich. Więc skąd mój nos je wyczuwa ? Skąd
                  się pojawiają i co się dzieje?
                  Nie mam pojęcia, bo jest to czasami miłe, bo jeden z zapachów kojarzę z czymś
                  przyjemnym. Ale np. nie znoszę zapachu lili, a czasami czuję go wokół siebie.
                  Wtedy zaczynam się trochę bać. Bo z liliami mam złe skojarzenia. Choć córka
                  lubi te kwiaty i ich zapach i ciągle u niej w wazonie one stoją. Ale zbyt duża
                  odległość nas dzieli, aby zapach się przenosił.
                  • kasia573 Re: Zapachy 08.02.07, 23:36
                    Jakichś metafizycznych zapachów wokół siebie nie czuję. Alergiczką jestem, więc
                    jeśli perfumy, to na plecy. Czasami czuję jakiś zapach, który mi przywodzi na
                    myśl konkretną sytuację w konkretnym czasie mojego dzieciństwa i to lubię! To
                    jest coś wspaniałego, tylko mojego! Ogólnie aromaty lubię, ale subtelne i nie
                    za długo.
                  • goskaa.l Re: Zapachy 09.02.07, 07:35
                    Reniu, to znow ja, mała czarownica.
                    Czujesz zapachy, bo masz różne odwiedziny. Trzeba wtedy dobrze pomyśleć o
                    odwiedzającym i poprosić go, żeby odszedł. Ja stosuję bardziej drastyczne
                    metody, bo nie mogę inaczej sobie z nimi poradzić. Przychodzą do mnie, bo czują
                    moją energię. Nie pozwolę im na korzystanie z niej, i odsyłam je tam, gdzie ich
                    miejsce (do nieba).
                    • filomena1 Re: Za - pachy 09.02.07, 08:52
                      Tak. byl film Zapach Kobiety. byl Film Zapachy, napewno znacie.( Ksiazki lub filmy )

                      Zmysł zapachu jest bardzo ważny. i rzeczywiscie ma magiczne dzialanie.
                      Pobudza do roznych skojarzen, tych np, seksualnych i tych wymiotnych. A po srodku do
                      najzwyklejszych przyjemnych lub nie.
                      Najlepszym dowodem jest caly przemysl zapachowy.
                      Olejki podgrzewane swieczka. patyczki dymiace zapachem, swieczki zapachowe no i caly przemysl
                      kosmetyczny. Teraz sa nawet chusteczki do nosa nasaczone eukaliptusem. a papier toaletowy
                      rumiankiem.

                      To co napisała Regine o nagłym i niespodziewanym wyczuwaniu powonieniem jakiegos zapachu jest
                      bardzo ciekawym zjawiskiem, Czy wiaze sie z sugestia , wyobraznia w naszym mozzgu, W koncu i w
                      poczatku. hihihi. wszystko to odbiera nasz mozg i calosc odbywa sie w naszej swiadomosci,
                      Zwierzeta bez zapachu- węchu chyba nie moglaby przetrwac.

                      Takie nagłe odczuwanie zapachu i mnie przydarza. Na ogol jest przyjemne i dlatego nie pozbywam sie
                      go . jak pisze Gosia, ale może własnie postąpuje nieprawidłowo?
                      Pewne osoby wydzielaja jakis zapach przyjemny. a pewne nieprzyjemny, Znam osobe. jest mi dosc
                      bliska. ktorej zapach od zawsze nie jest przyjemny, Osobe lubie bardzo i cenie. MImo , ze używa
                      różnych pachnideł ja zawsze wyczuwam ten jej osobisty lekko nieprzyjemny zapach. Kiedys okazalo
                      sie, ze ma jakas egzeme na skorze glowy , Rzeczywiscie gdy traktowałła to płynem leczacym zapach
                      osłabł.
                      Mialam tez koleżanke . ktorej skora pachniala czosnkiem, przestała go jesc i mineło.
                      Kazdy dom- sciany domu ma swoj zapach. zapach jego mieszkancow. Ludzie umieraja zapach zostaje,
                      Wietrzenie troche pomaga. ale niezupelnie, Czy to sa duchy?
                      nie wiem, reasumujac. swiadomosc nasza jest jeszcze ciagle niezbadana i odbiera rożne sygnaly i
                      odczucia . ktorych ciagle nie potrafimy wyjasnic, a wiec wiemy , ze NIC nie wiemy,
                    • regine Re: Zapachy 09.02.07, 09:34
                      Gosiu, Czarownico smileZgadzam sie z Tobą. Już dawno, dawno temu czytałam i
                      oglądałam film o tym dziwnym zjawisku, które odczuwam. Tam też była mowa
                      o "odwiedzinach". Mieszkam sama, wiem jakie zapachy powinnam czuć, jakich
                      używam. Te są dziwne, pojawiają się i znikają. Pisząc tu wczoraj o nich,
                      myślałam o ich intensywności i kiedy się najczęśbciej pojawiają. Mówiła mi o
                      nich kiedyś moja babcia, była wtedy jeszcze dzieckiem. Jej bardzo wierzyłam.
                      Czuję czasami, że związane są z moim nastrojem...Może zbyt częste myślenie, o
                      tych, których już nie ma, którzy odeszli jest z tym związane ? Nie wiem...Ale
                      się domyślam.
                      Do tych zapachów dołączę jeszcze takie zdanie, które napisała mi kiedyś pewna
                      osoba, odpowiadając na dziwną sytuację, której ja byłam świadkiem, ale w żaden
                      racjonalny sposób nie potrafiłam jej sobie wytłumaczyć.
                      "To po prostu inny wymiar, którego nie chcemy lub nie umiemy
                      postrzegać, czasami się go boimy, bo nieznany, nieokreślony,
                      nieoswojony.
                      A psom nikt nie wytłumaczył, że go nie ma. One wiedzą, czują,
                      reagują."
                      Miałam 13 lat psa, widziałam jak czasami( nie w tym domu, w który obecnie
                      mieszkam), leżał w przedpokoju, gdzie było jego legowisko. Nagle wstawał,
                      jeżyła mu się sierść na grzbiecie i patrząc na "Coś", cofał się i warczał.
                      Tą reakcję psa, zaobserwowałam kilka razy. Najpierw ze śmiechem, potem zaczęłam
                      baczniej go obserwować. Też wtedy, w tym domu czułam te zapachy.
                      Nie wiem kto mie w ten sposób "odwiedza", nie mam pojęcia czego chce. Nie
                      przeszkadza mi to w niczym.
                      Piszesz, że pozbawia energii ??? Czy ja ją mam ????
                      Wiesz, że wierzę w rzeczy namacalne i wytłumaczalne. Ale w mój realizm, którego
                      trzymam się dość twardo, zaczynam ostatnio wątpić....
                      A tak na marginesie dodam. Wszystkie osoby, te z mojego otoczenia, rodzina i
                      znajomi, twierdzą, że w mojej obecności czują się bezpiecznie, że emanuje ze
                      mnie jakieś dziwne ciepło. Czyżbym była następną "czarownicą" ???smile)
                      Ale nic na to nie wskazuje. Choć często miewam przeczucia, które zawsze mi się
                      sprawdzają....
                      Dlaczego ja ? Jak i czy, się tego pozbyć ? Choć spokojnie sobie z tym żyję. Po
                      prostu podzieliłam się z Wami moimi dziwnymi spostrzeżeniami.
                      • goskaa.l Re: Zapachy 09.02.07, 10:25
                        Reniu, najwyraźniej masz predyspozycje do tego, by zostać "czarownicą". Jednym
                        z objawów tego są te odczuwane przez Ciebie zapachy (ja obecnośc istot z innego
                        wymiaru odbieram wieloma zmysłami - czasem podobnie jak Ty, zapachem, czasem
                        nastrojem, czasem fizycznym bólem, czasem wzrokiem; ostatnio zaczęłam widzieć
                        barwne zjawiska, które temu towarzyszą). Mój pies też czasem spogląda
                        zaniepokojony na ścianę za moimi plecami, albo bez powodu podnosi się i idzie w
                        inne miejsce). Powinnyśmy się spotkać, może będę w stanie potwierdzić Twoje
                        możliwości - ale nie zapominaj, że ja jeszcze małą czarownicą jestem...
                        A dobrze się domyślasz, co do odwiedzin - niepotrzebnie ściągasz tych, którzy
                        odeszli. Tyle że często oni z własnej woli opiekują się nami - tak ma Justyna,
                        o której kilka razy pisałam (opiekują się nią co najmniej 4 osoby "stamtąd").
                        • regine Re: Zapachy 09.02.07, 10:40
                          Może się Gosiu spotkamy, już niedługo smilePorozmawiam bardzo chętnie.
                          Moim "opiekunem", wiem kto jest, z nim kojarzę ten zapach lilii.
                          Dobry opiekun i bardzo często jest "obok", nadal czuwa. Nie zrobi mi krzywdy,
                          ale bardzo często "ostrzega" przed bardzo smutnymi sytuacjami, które dotyczą
                          bezpośrednio mnie. Nie pierwszy raz to "odczułam". Tylko dlaczego zapach lilii,
                          którego nie cierpię....???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka