8.15-Hiroszima-1945

06.08.06, 12:36
61 lat temu Amerykanie zrzucili pierwszą bombę atomową , jej skutki i ofiary
odczuwamją Japończycy licząc śmiertelne ofiary do dnia dzisiejszego . Wówczas
zginęło 80 tys. a do tej pory liczba wzrosła do 153tys. .
    • kryzar Re: 8.15-Hiroszima-1945 06.08.06, 12:42
      a następne pokolenia też jeszcze odczują. Nagasaki i Hiroszima są nagłaśniane, ale nie powstrzymują wielkich tego świata od używania innych równie szkodliwych broni. O napalmie i jego skutkach w Wietnamie prawie się nie mówi. O szkodliwości bomb fosforowych i innych nowościach używanych obecnie w Afganistanie, Iraku czy Libanie dowiemy się/lub nie/ w przyszłości.
      • natla Re: 8.15-Hiroszima-1945 06.08.06, 14:13
        Bo wojny powinny się zaczynać i kończyć na bitwach "w terenie", tak aby ludnosć
        nie była zabijana. Niech sie wybijają armie i politycy. No cóż , utopia? Chyba
        tak.
        • filomena1 ..bo wojny... 06.08.06, 14:30
          Mylisz sie Natlo, wojen nie powinno byc w ogole.

          za wojny sie domagamy przeprosin, odszkodowan- kontrybucji, tak bylo w historii,....ktora do dzis
          ciagniemy domagajc sie przeprosic i przepraszjac, dopiero od Hiroszimy nikt nikgo za nic nie przeprsza,
          ani nie placi. Ciekawe... prawda...
          • annal74 Re: ..bo wojny... 06.08.06, 16:37
            Filomeno jestem przeciwko konfliktom wojennym , popieram Twoje zdanie , obecnie
            działania wojenne toczą armie i nikt nie przeprasza ani nie płaci kontrybucji ,
            szary obywatel cierpi najwięce .
            • filomena1 Re: ..bo wojny... 06.08.06, 16:48
              owszem Anno , ale......armia to nasi synowie.... ja mam syna. I tu jeszcze armia polega na pospolitym
              ruszeniu.
              Fakt, armia amerykanska w iraku to najemni zolnierze, ktorych jedynie sytuacja finansowa przymusila
              do sluzby wojskowej, albo zamilowanie do wojaczki.
              Natomiast armia w ktorej sluza mlodzi chlopcy i dziewczeta, nolenswolens, z obowiazku
              obywatelskiego sluzby wojskowej, to armia niewinnego miesa armatniego poltykow i panow generalow.

              Kiedys matki byly dumne z synow zolnierzykow, " z tarcza lub na tarczy" przyjmowaly dumnie
              powracajacych. Ja taka matka nie jestem. Chociaz przyznac sie musze , ze moj syn wyglada okropnie
              przystojnie w mundurze. wink))
              • graga211 Re: ..bo wojny... 06.08.06, 18:50
                No i zycze sobie oraz wszystkim, by MATKI, KOBIETY w calym swiecie mialy takie
                poglady jak Filomena. Moze nareszcie skonczylaby sie okrutna zabawa w
                wojenke?!?!
                Jak na razie szkoda wycierac znaczki na klawiszach swojego PC......
                • natla Re: ..bo wojny... 06.08.06, 20:17
                  Myśle, że wszystkie kobiety tak do sprawy podchodzą. Brak nam tylko siły
                  przebicia przez "meskie sprawy" czy "meskie zabawy". A poza tym "mężczyzna
                  zwycięzca", to dopiero jest meżczyzna. Oczywiscie nie generalizuje, bo znam też
                  kilku pacyfistów, ale......
                  • annal74 Re: ..bo wojny...zawsze antywojenniei pacyfistycz 06.08.06, 22:00
                    Troszkę źle mnie zrozumiano też jestem matką młodego człowieka potencjalnego
                    mięsa armatniego ale w obecnym okresie nawet i My matki też jesteśmy narażone ,
                    dlatego należy działać anty i pacyfistycznie . Moje podatki nie powinny
                    wspierać zakupu broni , kiedy na świecie głoduje tyle dzieci .
                    • graga211 Juz kiedys wypowiedzialam sie... 06.08.06, 23:38
                      ...ze od Was MATEK mężczyzn zalezy, jak mezczyzni będą postrzegali swiat.
                      Nie dziwmy sie okrucienstwu, skoro mu holdujemy....
                  • graga211 Natla!!!! 06.08.06, 23:43
                    Meskie sprawy. Meskie zabawy. Ty chyba nie jestes teraz soba?
                    Jezusie, Mryjko - MESKI SWIAT! To wlasnie jest Bliski Wschod.
                    • kryzar wojna 07.08.06, 09:32
                      tylko ci 'dzielni' faceci bawiący się w wojenkę są w bezpiecznym miejscu.
                      Giną ci co im zawierzyli w armii zawodowej lub ci co zostali zmuszeni do odbycia 'patriotycznego obowiązku'.
                      Wolałabym aby ci dzielni faceci robili coś bardziej pożytecznego niż wywoływanie wojen i zabawę w wojsko. TYlko aby wymyśleć 'proch' to trzeba mieć wiedzę
                    • wiktoria53 Wojny...:((((((((( 07.08.06, 09:37
                      Żaden normalny człowiek nie chce wojny. Czy ma dzieci czy ich nie ma, czy ma
                      synów czy ma tylko córki.Wiemy z przeróżnych źródeł, przekazów jakie skutki
                      niesie za sobą.Hiroszima- świadomy atak nuklearny amerykanów na żywych ludzi do
                      dziś niesie za sobą ofiary. Trudno nawet samym Japończykom dokładnie ich
                      zliczyć. Wojny chcą politycy, fanatycy i oszołomy i to oni niech sobie walczą
                      sami ze sobą.Tylko, że jest wręcz odwrotnie.Oni chcą, ale giną inni, a wśród
                      nich ludność cywilna i dzieci...sad(((((
                    • natla Graga. 07.08.06, 10:07
                      Nie rozumiem. Czemu nie jestem sobą. Chyba coś źle zrozumiałaś.
Pełna wersja