Macie takie?
jestem uzależniona od światła. Nie musi być słoneczne, ale przy 40W żarówkach
żyję w 40%, przy 15W - 15% itp, czyli tyle we mnie życia, ile Wat ma żarówka

))
Cała zima, wraz z przydatkami w postaci jesieni i wiosny - to dla mnie koszmar
ciemności, dla mniemanego - koszmar rachunków.
Jak sobie wcześniej tacy jak ja dawali radę przy lampie naftowej?
O łuczywie nie wspominam - nie dali rady, wyginęli.