Dodaj do ulubionych

O oponach zimowych

08.01.07, 06:38
na stronie:
www.neutrony.nuclear.pl/06/N06_05.htm
znajduje się taki tekst:


NEUTRONY – niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w
Świerku



------------------------------------------------------------------------------
--
Nr 5 (135) / 2006
28 kwietnia 2006

------------------------------------------------------------------------------
--
W numerze:
Orlęta Temidy na uwięzi
Zbuduj wnukom jądrówkę
Dwugłos ocen rocznicy urodzin Marii Curie-Skłodowskiej
Na tropie afery oponiarskiej

------------------------------------------------------------------------------
--

Z ostatniej chwili
Z okazji 20. rocznicy katastrofy w Czarnobylu odbył się kolejny festiwal
głupoty mediów. Czytelnikom udręczonym wodospadem bzdur polecamy (dostępny w
Internecie) ożywczy artykuł "Zabójczy mit Czarnobyla" prof. Jaworowskiego w
POLITYCE z 26.04.2006 i stronę główną PAA (www.paa.gov.pl/), z której
można pobrać raport forum czarnobylskiego.

Nadprezesem atomistyki (ministrem środowiska) nie zostanie wicepremier, który
w ostatnich latach jeszcze niczego nie zepsuł (ale wszystko przed nim). Do
tych, co na morzu, w polu i w pracy, (im przypadło to wyróżnienie) kierujemy
słowa otuchy – aby do wyborów.

18 kwietnia Rada Naukowa IPJ zatwierdziła kandydaturę doc. dr hab. Grzegorza
Wrochny na stanowisko zastępcy dyrektora ds. naukowych. Wywiad z nowowybranym
NEUTRONY postarają się zamieścić w następnym numerze.

Aleksander Milinkiewicz został skazany na 15 dni aresztu za udział w biało-
czerwono-białej demonstracji z okazji 20 rocznicy awarii w Czarnobylu.


------------------------------------------------------------------------------
--

Oskarżenia i kalumnie
Trwa dyskusja na temat dostępu absolwentów Wydziałów Prawa do zawodu
adwokata. Korporacja zrzeszająca działających adwokatów chciałaby utrzymać
obecne przywileje, a w szczególności mieć w dalszym ciągu pełną kontrolę nad
procesem przyjmowania do zawodu młodych prawników. Argument jest standardowy:
chodzi o utrzymanie wysokiego poziomu adwokatury. Zdaniem przeciwników zaś
celem korporacji jest ograniczenie liczby praktykujących adwokatów i
utrzymanie wysokich cen usług prawnych. Korporacja jest tez oskarżana o
nepotyzm, większość zdających pomyślnie egzamin ma powiązania rodzinne z
członkami korporacji. Trudno zdecydować, kto w tym sporze ma rację. Ponieważ
w tę sprawę jest zaangażowany Trybunał Konstytucyjny i politycy z ze
wszystkich ugrupowań, prawdopodobnie jakiś kompromis zostanie osiągnięty.

Człowiek jest, czy może raczej był, zwierzęciem stadnym i dlatego ludzie są
na ogół lojalni w stosunku do grupy, do której należą. Niektóre lojalności są
bardzo szczytne, jak na przykład patriotyzm, a niektóre nikczemne, jak na
przykład powiązania pomiędzy gangsterami. Najczęściej jednak nie są one ani
szczytne ani nikczemne, ale w bardzo wielu wypadkach prowadzą do niezbyt
szlachetnych postaw w stosunku do tych, co są poza grupą. Większość
korporacji ma charakter oficjalny, ale bywają też organizacje nieformalne,
choć i jedne i drugie działają w zgodzie z istniejącymi przepisami prawa. Do
takich nieformalnych organizacji należy, naszym zdaniem, związek profesorów
tytularnych. Pozycja profesorów tytularnych w Polsce jest niezwykle wysoka.
Tylko oni wybierają spośród swojego grona komisje przydzielające pieniądze na
badania naukowe. Podobnie wygląda sprawa wyborów do Centralnej Komisji ds.
Stopni i Tytułu Naukowego. Głównym zadaniem Komisji jest dopuszczanie do
grona profesorów jak najmniejszej liczby młodych nauczycieli akademickich i
pracowników naukowych. Dużym ułatwieniem w realizacji tego zadania jest dla
Komisji istnienie szczebla pośredniego pomiędzy doktoratem a profesurą czyli
stopnia doktora habilitowanego. Dlatego tak trudno jest przeprowadzić
likwidacje habilitacji, mimo że stanowi ona, jak o tym już parę razy
pisaliśmy w NEUTRONACH, ogromną przeszkodę w prawidłowym rozwoju naukowym
młodych ludzi.

Tryb działania Komisji przypomina dawne sądy kapturowe. Dla uzasadnienia tej
opinii prześledźmy procedurę nadawania stopnia doktora habilitowanego.
Przewód habilitacyjny odbywa się w sposób jawny przed Radą Wydziału na
uczelni lub Radą Naukową w instytucie. Po zakończeniu sporządza się
protokóły, z którymi każdy, a więc i kandydat, może się zapoznać. Następnie
sprawa idzie do Centralnej Komisji, która powołuje anonimowego
superrecenzenta. Ten przedstawia swoją opinię na posiedzeniu Komisji, a ta
podejmuje decyzję. Jeśli decyzja jest negatywna, powołuje się zwykle drugiego
superrecenzenta. Cała procedura jest tajna, a Rada, która wysunęła kandydata
na stopień doktora habilitowanego, poznaje tylko ostateczny werdykt. Podobny
jest tryb zatwierdzania tytułu profesora. W zamierzchłych niedobrych czasach
PRL-u na posiedzenia ówczesnej Centralnej Komisji Kwalifikacyjnej zapraszano
przedstawiciela Rady Naukowej, która występowała z wnioskiem w konkretnej
sprawie. Mógł on występować w obronie kandydata, a jego obecność
powstrzymywała członków Komisji przed wypowiadaniem jawnych bzdur. Mój
przyjaciel występował parę razy w roli takiego przedstawiciela. Obecnie
nikogo się nie zaprasza na posiedzenia Komisji i jej kapturowość jest idealna.

Cóż z tego wszystkiego może wynikać? Obawiamy się, że nic. Habilitacji nikt
nie zniesie, a Centralna Komisja będzie nadal pozostawać w złudnym
przekonaniu, że jej działalność przynosi korzyści polskiej nauce.

JAM


------------------------------------------------------------------------------
--

Model EPeeRa
Od Jurka Chmielewskiego otrzymaliśmy adres www.de.framatome-
anp.com/anp/d/foa/anp/print/EPR-cardmodel-800-scale-lores.pdf, spod którego
można skopiować model elektrowni jądrowej z europejskim reaktorem
ciśnieniowym EPR. Wydrukowanie pliku na kartonie pozwala na zrobienie
sobie/dzieciom/wnukom/prawnukom modelu. Atomowi dziadkowie mogą przy jego
pomocy pokierować "mutacją" wnuków w kierunku nauk matematyczno-fizycznych.


------------------------------------------------------------------------------
--

Dwugłos w sprawie 100-lecia urodzin Skłodowskiej-Curie
Temat może zainteresować NEUTRONY lub ich supplement historyczny. Dwa
dokumenty pokazują całkiem różne spojrzenia na przebieg Międzynarodowego
Sympozjum z okazji 100-lecia urodzin Marii Curie-Skłodowskiej.

Pierwszy (2 strony bez autora i daty) pochodzi ze zbiorów Wydziału Nauki i
Oświaty KC PZPR, zdeponowanych w Archiwum Akt Nowych w Warszawie (sygn.
237/XVI/622, k.2-4). Natomiast drugi (7 stron z 17 XI 1967 r. bez autora) - z
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie (mikrofilm sygn. IPN BU
01419/138 J93 E2-8).

Sprawa zainteresowała mnie ze względów poznawczych: jak dwie poważne
instytucje mogły w tak odmienny sposób relacjonować tę sama imprezę?

Stanisław Ugniewski

–––

[dokument bez daty i podpisu, Archiwum Akt Nowych w Warszawie (sygn.
237/XVI/622, k.2-4)]

Notatka
w sprawie periodycznych konferencji naukowym im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Z okazji 100-ej rocznicy urodzin Marii Skłodowskiej-Curie odbył się w
Warszawie w dniach 17-20.X.1967 r. Międzynarodowy Sympozjon nt. perspektyw
fizyki jądrowej, fizyki cząstek elementarnych oraz radiochemii i chemii
jądrowej, nauk, które wzięły swój początek z odkrycia promieniotwórczości.

Wedle jednomyślnej opinii uczestników i prasy naukowej było to spotkanie
niezwykłe w skali światowej, zarówno ze względu na skład uczestników, jak i
na charakter.

Wzięło w nim udział blisko 100 wybitnych uczonych z zagranicy wśród nich
większość czołowych badaczy, którzy walnie przyczynili się do rozwoju nauk
nukleonicznych. Brał w nim równie
Obserwuj wątek
    • malosia06 poprawka 08.01.07, 08:08
      Siedmiostopniowe" kłamstwo producentów opon samochodowych
      Od wielu już lat utrzymuje się następująca teoria. Jeśli temperatura powietrza
      spadnie poniżej siedmiu stopni Celsjusza należy zmienić opony letnie na zimowe.
      Właściwości gumy, z której produkowane są opony zimowe, różnią się bowiem od
      właściwości gumy, z której wytwarza się opony letnie. Zimowe opony są miększe i
      lepiej trzymają się drogi w niskich temperaturach, nawet jeśli nie pada śnieg i
      nie ma gołoledzi. Odwrotnie, opony zimowe nie nadają się do jazdy latem, bo są
      za miękkie i nie dają optymalnej przyczepności przy wysokich temperaturach.
      Opony zimowe mają poza tym tak zwane lamelki, czyli drobne nacięcia i dzięki
      temu gwarantują lepszą przyczepność na śniegu. Tyle teoria. Przejdźmy teraz do
      praktyki.

      Nie we wszystkich rejonach Niemiec obficie pada śnieg zimą. Na północy Niemiec,
      jak na przykład w Hamburgu lub w Nadrenii w okolicy Kolonii, należy on do
      rzadkości. Mimo to producentom opon zależy, by i tam kierowcy kupowali zimowe
      opony. Dlatego też zdecydowano się przetestować opony letnie i zimowe pod kątem
      przyczepności na mokrej lub suchej nawierzchni, ale przy temperaturze między 4
      a 6,3 stopnia Celsjusza, aby ustalić, czy zalecenia producentów opon są
      słuszne. Wyniki testów były zaskakujące. Okazało się bowiem, że zarówno na
      mokrej jak i na suchej nawierzchni droga hamowania opon zimowych była dłuższa
      od opon letnich.

      A oto szczegóły wyników:

      Droga hamowania przy prędkości 100 km/h na mokrej drodze:
      Opona letnia: 49,3 m
      Najlepsza opona zimowa: 54,4 m

      Droga hamowania przy prędkości 100 km/h na suchej drodze:
      Opona letnia: 38,7 m
      Najlepsza opona zimowa: 45,6

      Dobrze poinformowani z branży opon przyznają, że teoria o siedmiu stopniach
      jest propagowana od lat wyłącznie po to, aby zwiększyć sprzedaż opon zimowych.
      W przeciwnym wypadku większość kierowców jeździłaby cały rok na letnich
      oponach, szczególnie ci, którzy mają małe przebiegi. Opony zimowe mają gorszą
      przyczepność od letnich, ponieważ mają właśnie te lamelki, które powodują, że
      opona jest mniej stabilna na suchej lub mokrej drodze, ale przy plusowych
      temperaturach. Właściwości gumy nie mają tu najmniejszego znaczenia.

      Ja jako wieloletni użytkownik opon zimowych i do tej pory ich gorący zwolennik
      byłem tymi testami zbulwersowany i napisałem do niemieckiego automobilklubu
      (ADAC), którego jestem członkiem od lat, z prośbą o ustosunkowanie do wyników
      tych testów. ADAC zaleca bowiem od lat stosowanie w zimie opon zimowych i
      wywiera od lat nacisk na ustawodawcę, by ten wprowadził ustawowy obowiązek
      jeżdżenia zimą w całych Niemczech na zimowych oponach. Wyniki tych testów
      podważają w związku z tym poważnie autorytet ADAC i może dlatego jak dotąd nie
      uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie.

      Marek Mika

      Od Redakcji:
      W Redakcji Motoryzacyjnej NEUTRONÓW wiedzą już od dawna, że opony zimowe mają
      grube rowki, żeby nie tracić przyczepności na śniegu. Ale przez to mają "mniej
      gumy na drodze". W 90% przypadków są więc mało przydatne na solonych jezdniach,
      ale na nieodśnieżonych uliczkach osiedlowych spisują się świetnie.

      ps. Nie wiem, dlaczego mi się źle wkleiło.
      • wiktoria53 Zdejmujemy więc zimowe opony 08.01.07, 09:02
        Muszę powiedzieć, ze sama zauważyłam hamując na mokrej nawierzchni, ze te
        zimówki nie spisują sie dobrze. Po co wiec taki nakaz? Moze należałoby
        dopisać:przy opadach śniegu. Ale cóz wszystkim chodzi o pieniądze.
        • natla Re: Zdejmujemy więc zimowe opony 08.01.07, 09:18
          I tak dajemy sobą manipulować i jesteśmy bezsilni. Przecież zmaiana opon to
          obowiązek.
          • malwina52 Re: Zdejmujemy więc zimowe opony 12.11.07, 16:12
            obowiazek? nie straszcie mnie nie mam kasy na wymiane
            • malwina52 Re: Zdejmujemy więc zimowe opony 13.11.07, 07:14
              www.policja.pl/wai/pol/1/5355/Spadl_snieg.htmlP
              olska, Bułgaria, Czechy, Słowacja, Rumunia, Węgry

              W krajach tych nie ma powszechnego obowiązku stosowania opon
              zimowych, jednak ze względu na występujące w większości krajów
              wschodnioeuropejskich surowe zimy, zalecane jest
              zakładanie "zimówek". Na Węgrzech, zimą, w samochodach należy wozić
              komplet łańcuchów zimowych. Turyści nie posiadający ze sobą
              łańcuchów mogą nie zostać wpuszczeni do kraju. Na Słowacji trzeba
              wziąć pod uwagę, że od 15 listopada do 15 marca muszą być stosowane
              opony zimowe o głębokości bieżnika co najmniej 4 mm. Przepisy mówią,
              że wystarczy założyć dwie opony tego rodzaju.

              nie ma obowiazku smile)))
              uspokoilam sie troche


              • filomena1 bez obowiazku zimowe opony 13.11.07, 08:51
                Och. wiesz . obowiazku nie ma. tylko Ubezpieczyciel nie wyplaci Tobie w razie
                powstania szkody . ktorej mozna by bylo uniknac mając opony zimowe. "Zalecenie"
                opon zimowych wystarczy ubezpieczalni. Przynajmniej tu w tym kraju.
                Poza tem opony to wydatek na kilka lat. a nie na każda zimę.
                Zmienić można samej. Naprawdę nie ciężkie i nie trudne. Jesli masz zimowe opony
                z felgami. Osobiscie uwżam za wielką lekkomyślność jazdę w oponach letnich.
                Stwarzasz niebezpieczenstwo nie tylko dla siebie ale dla innych. I to jest
                karygodne. Bo samobojca możesz być jesli koniecznie chcesz, samobojcow sie nie
                ukara, ale kaaralne jest zabijanie innych,

                • sagittarius954 Re: bez obowiazku zimowe opony 13.11.07, 09:19
                  A najfajniejsze w tym wszystkim jest to że , powtarzamy to co chce ubezpiczyciel
                  i wszystkie zakłady produkujace opony zimowe. A są opony wielosezonowe czy ich
                  nie ma ? Mozna jeżdzic na nich czy nie . Globalnie to każdy chciałby wzbogacic
                  sie na tyle by decydować o wielu rzeczach . A ty kierowco chcesz decydować czy
                  bulic z kieszeni forse, co ? Tylko kto z decydentów politycznych stanie w
                  obronie kierowcy , jak liczy sie globalne myslenie , zysk a ty kierowco płać i
                  sie bujaj ze swoim zdaniem . Zauwżyliście ,że coraz mniej pieniedzy przeznacza
                  się na odśnieżanie dróg , a co z tym faktem zrobimy , nie dalej będziemy mówić ,
                  że ten co nie założy opon to zagraża bezpieczeństwu drogowemu . Przeraszam ,ale
                  dla mnie to matołkowatość do n tej potęgi jest wmawianie mi że zagrażam
                  bezpieczeństwu . Czym te opony różnia sie od tych sprzed dwudziestu lat . A
                  zużycie benzyny , płaćcie dalej miłe panie widocznie jak szejkowie macie zasoby
                  monet w waszych torebkach .
                • malwina52 Re: bez obowiazku zimowe opony 13.11.07, 09:21
                  www.policja.pl/wai/pol/1/5355/Spadl_snieg.html
                  "Pamiętajmy jednak, że opony zimowe jedynie podnoszą poziom
                  bezpieczeństwa, ale nie zwalniają kierowców od myślenia.
                  Żadne opony nie pomogą nam na oblodzonej nawierzchni i przy zbyt
                  dużej prędkości"

                  ja mysle i jezdze bezpiecznie, czego nie moge powiedziec o wielu
                  bezmyslnych wlascicielach samochodow z oponami zimowymi,
                  jak do tej pory bezpiecznie jak na starsza pania przystalosmile))))


                  • natla Re: bez obowiazku zimowe opony 13.11.07, 09:29
                    Co by nie powiedzieć, komfort jazdy w zimówkach jest dużo lepszy.
                    Nie wiem Sagi jak z tymi oponami sprzed lat. Przecież jeździliśmy na
                    nich cały rok, nie raz w kopnym śniegu i było dobrze. Mówia, że te
                    letnie są inne niż dawniej. Mówią czy wmawiaja? Produkują specjalnie
                    2 rodzaje opon, żeby napędzić koniunkturę?
                    Ja osobiscie czuje się troszeczke pewniej w tych zimowych laciach.
                    Jednak na lód nie ma mocnych i myslenie w zimie, to najważniejsza
                    sprawa.
                    Myślenie to w ogóle najważniejsza rzecz w każdej sytuacji wink))
                    • malwina52 Re: bez obowiazku zimowe opony 13.11.07, 10:04
                      wazne tez jest w jakim rejonie mieszkamy,
                      jesli gorzysty i sniezny to napewno
                      dla bezpieczenstwa i konfortu warto,
                      u mnie sniegu malo teren nizinny i drogi odsniezone
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka