Dodaj do ulubionych

Moje wakacje 2007

04.06.07, 09:46

nelly2402.fotosik.pl/albumy/203011.html
Ustka widziana moimi oczyma.

Może tutaj będziemy wklejaly zdjęcia wakacyjne z tego roku?

Pod pojęciem wakacje rozumiem ciekawe wyjazdy na urlopy,
Wasze zdjecia, opisy.
Natlo jak zdecydujesz inaczej to zapisz mój albumik gdzieś indziej.


Chcę pokazać jak zmieniła się Ustka, której plaża od kilku lat
predentuje do miana najczystszych plaż w Polscei koło wejścia
głónego na plażę zamieszczona jest tablica, która o tym zawiadamia.

Dzieki funduszom unijnym bardzo dużo się zmieniło, odnowiona promenada
okoliczne ulice z latarniami, poszerzana aktualnie plaża, port,
falochron wyglądają zupelnie inaczej.

Cudowne zachody słońca zachęcają do spacerów wieczornych.

Mogę ze spokojnym sumieniem napisać, że do Ustki warto pojechać.
Obserwuj wątek
    • natla Re: Moje wakacje 2007 04.06.07, 20:07
      Ja nic nie będę zminiać. A nawet Ci powiem, ze w wolnej chwili wrzucę ten wątek
      na górę, albo przypnę, bo rzeczywiście jest na czasie i może być bardzo ciekawy.
      A zdjecia zrobiłaś śliczne. smile
      • del.wa.57 Re: Moje wakacje 2007 05.06.07, 17:50
        Jolu,moje grtulacje!!!!
        Fotki piękne,urzekły mnie wschody i zachody słońca i ten stary statek(galera)
        czy to jeszcze pływa? Sliczny błękit wody,czysto i zielono,miałas wspanialy
        urlop.
        • regine Re: Moje wakacje 2007 05.06.07, 18:07
          Też zachwycona jestem tymi zdjęciami smile
          Mam nadzieję, że do końca sezonu urlopów, dłuższych i tych krótszych, jeszcze
          ktoś "zasili" ten wątek przepięknymi zdjęciami ze swojego letniego wypoczynku.
          Gratuluję Jolu pomysłu smile
    • natla Zyczę Wam takich wakacji :) 06.06.07, 13:44
      img295.imageshack.us/img295/2388/obraz1ej7.jpg
      tylko może w mniejszej grupie wink)
      • krista57 Re;wakacje 2007 08.06.07, 20:14
        Nie wiem,czy zdjecia z 3-dniowych wakcji tez sie liczą?
        Warto się budzić gdy ma się taki widok z okna.
        img231.imageshack.us/img231/4228/wakacje2007widokzoknaby3.jpg
        Wszystko pod kontrolą pana tego domu,każdy szmer,każdy ruch,każdy kęs....
        img234.imageshack.us/img234/8017/wakacje2007naszdozorcaih8.jpg
        Ogrodowe ostróżki o niesamowitym kolorze...
        img234.imageshack.us/img234/5340/wakacje2007kolorostrozegr0.jpg
        a maki wciąż urzekają...
        img236.imageshack.us/img236/8418/wakacje2007makowe322anyef2.jpg
        Staw,gdzie można i nogi zamoczyć a wieczorową porą uraczyć się zimnymi napojami.
        Piękna jest wieś latemsmile
        • krista57 Re: Re;wakacje 2007 08.06.07, 20:18
          img234.imageshack.us/img234/5595/wakacje2007odbicieyi8.jpg
          o sklerozo! oto czarowny staw!
          • dankarol Re: Re;wakacje 2007 08.06.07, 20:39
            Krysiu piękne wakacje, to pole maków i staw. Takich ostróżek jeszcze nie
            widziałam, piękny kolor. Mam pytanie czy ten gospodarz bardzo groźny?
            • wiktoria53 Kazimierz Dolny 2007 15.06.07, 08:19
              Kazimierz Dolny otoczony jest wzgórzami, wąwozami i jarami. Wjeżdżając do
              miasta od strony Puław, pokaże się nam niesamowity widok: wśród soczystej
              zieleni po lewej stronie, na samym szczycie ujrzymy najstarszy zabytek
              Kazimierza- basztę z XIII wieku. Ma ona 19 m. wysokości i żeby podziwiać
              panoramę miasta z jej szczytu należy przejść ponad 80 schodków ( chyba 85 ).
              Wejście do baszty znajduje się na wysokości 6 m nad ziemią, prowadzą do niego
              zewnętrzne schody. Z tarasu widokowego ostatniej kondygnacji baszty rozpościera
              sie niesamowita panorama Wisły, z zamkiem w Janowcu. Baszta przylegała od
              strony zachodniej do zamku. Zamek zburzyli Szwedzi w XVII w. W latach 70, - 80
              XX w mury zamkowe zostały zabezpieczone jako trwała ruina. Obok Góry Zamkowej
              znajduje się Góra Trzech Krzyży. Ustawione na jej szczycie krzyże upamiętniają
              ofiary cholery, jaka dotknęła mieszkańców miasta w 1708 roku.

              Rynek

              Na rynku skupia się życie miasteczka.Tłumy turystów rozsiadają się w ogródkach
              kawiarnianych i pubach. W Boże Ciało dosłownie wszystkie miejsca w ogródkach
              były zajęte. Cały rynek i wiele uliczek wybrukowanych jest kostką. We wtorki i
              piątki od rana do 12 odbywa się tu handel warzywami, miodem, owocami. A już od
              godz.12 plac udostępniony jest turysytom.W weekend wystawiono do sprzedaży masę
              obrazów ( ja tylko mogłam sobie pooglądać sad )
              Jedno mi sie tu nie podobało. Mianowicie sporo cyganek z kartami w ręku.
              Podchodziły bezczelnie do konsumujacych, spacerujących lub siedzących.Trzeba
              było kategorycznie,ostro spławiać te panie, bo jeśli wyczuły w głosie
              niezdecydowanie, to gość przepadł, a właściwie przepadły jego banknoty.
              Rynek jest najczęściej utrwalany na obrazach i zdjęciach. Ja zakupiłam sobie
              reprodukcję akwarelki Mariusza Aab'a.
              Na środku rynku stoi drewniana studnia z daszkiem i kołem zamachowym
              zaprojektowana przez Jana Koszczyca-Witkiewicza (w 1905 r), który zajmował sie
              restauracją najznamienitszych zabytków, ale też wznosił nowe obiekty. W rynku
              stoja dwie wspaniałe kamienice Przybyłów z 1615 roku bogato zdobione. Dekoracje
              pokrywaja każdy centymetr fasady.
              Nad rynkiem, na wzgórzu wznosi się kościół farny.
              Z rynku przechodzi sie do drugiego, małego rynku, gdzie handluje sie
              codziennie, ale są to ubrania, kapelusze, rękodzieło.Na małym rynku zachowały
              sie drewniane budynki, jedynej pamiatki po dawnej dzielnicy żydowskiej. Żydzi w
              XIX w. stanowili ponad połowę ludności miasta.
              Przy ulicy Senatorskiej stoją piękne kamienice: Celejowska i Biała.
              Zdjęcia do obejrzenia dla chętnych, na razie wgrałam 40 zdjęć. Będą nastepne.

              saga-m.fotosik.pl/albumy/208655.html
              • del.wa.57 Re: Kazimierz Dolny 2007 16.06.07, 16:19
                Swietnie to opisałaś Wiktorio a byłas tam na górze? pokonałas schodki?
                Obejrzałam częsc fotek,wróce tam jeszcze obejrzec wszystkie,bardzo mi podoba
                Kazimierz Dolny,mnóstwo zieleni,czysto,mamy tyle pięknych miast i miejsc,ktore
                warto odwiedzić,zobaczyć.
                Byłas na obiedzie w Białym budynku? dobrze tam karmią?
                wink)
                • mania1119 Re: Kazimierz Dolny 2007 16.06.07, 18:28
                  marzy mi sie pare dni w Kazimierzu Dolnym,tylko chciałabym tam wynajać pokój w
                  ktorym mogłabym byc z psem (pies,wiadomo maly,ale pewnie nie wszedzie moja
                  suczke zechca).Zastanawiam sie,gdzie szukac wiarygodnych adresów.
                  • wiktoria53 Janowiec 2007 17.06.07, 19:42
                    Z Kazimierza do Janowca można dostać się w dwojaki sposób: przez Puławy lub
                    promem przez Wisłę. Wybrałam prom, do którego jest spory kawał na piechotkę.
                    Prom pracuje bez przerwy. Sporo turystów zmotoryzowanych i pieszych widzi
                    potrzebą zwiedzenia ruin zamku w Janowcu.
                    Zamek w Janowcu był siedzibą Firlejów. Zbudował go w stylu gotycko-
                    renesansowym w l. 1526-1537 starosta kazimierski Piotr Firlej na miejscu wsi
                    Serokomla należącej w XV w do Janowskich ( herbu Serokomla). Z ruin zamku
                    roztacza się widok na wieś Janowiec oraz na Równinę Radomską. Przy wejściu od
                    zewnątrz do zamku mury pokryte są wizerunkami rycerzy, natomiast niższe partie
                    biało-czerwonymi pasami.
                    Od wewnątrz odtworzono krużganki, które dawniej obiegały cały podwórzec. Na
                    zamku można zwiedzić realizacje artystów: Jerzego Beresia p.n. „Walec osądu”
                    oraz Mirosława Bałki. Twórczość Bałki odnosi się nie tylko do holokaustu, ale
                    jest uniwersalna. Zwinięta siatka ‘podszeptuje” pytania o zniewolenie
                    psychiczne, mentalne, o wagą naszych wewnętrznych blokad. „Walec osądu”
                    przedstawia dramatyczną sytuację dla każdego artysty: czy jego wytwory będą
                    figurowały w historii sztuki jako dzieła ,czy umrą razem z nim?
                    W przyległym do zamku parku urządzono skansen. Stoją tu budynki z okolicznych
                    wsi z XVIII, XIX i XX w.

                    Chętnych zapraszam do obejrzenia zdjeęć.

                    saga-m.fotosik.pl/albumy/210637.html
                    • del.wa.57 Re: Janowiec 2007 17.06.07, 21:25
                      Ciekawa wycieczka Wiktorio,zauważyłas nawet fajnego psiaka i kurkęsmile))
                      Szkoda tych starych zmków,stoja i niszczeją a są to piekne budowle a mozna to
                      było wykorzystac.W każdej wiosce stoja piekne zamki,dzisiaj to ruiny przeważnie.
                      ''Walec osądu'' i siatki budzą przerazenie,jak traktowano kiedys poddanych,ale
                      w każdym takim zamku były sale tortur,dobrze,że nie żyliśmy w tamtych czasach.
                      • dankarol Re: Janowiec 2007 17.06.07, 21:47
                        Wiktorio dzięki za wspaniałą wycieczkę.Od dzieciństwa lubiłam zwiedzać stare
                        zamki i ruiny. Niestety nie byłam nigdy w Janowcu.
                        • wiktoria53 Helenko, Danko 17.06.07, 22:15
                          Na Wzgórze Trzech Krzyży prowadzi mnóstwo schodków, a poza tym na początku
                          trzeba spory kawał iść pod górę.Wszystko to pokonałam, bo musiałam tam być.
                          Drugi raz już tam nie pojadę. Pytałaś o jedzonko w Białej hi hi hi ja staram
                          się jadać taniej. To pierożki ruskie, to rybka, ale raz wybrałyśmy się na
                          chłodnik do "U fryzjera", za który zapłaciłam 15 zł.W innych jadłodajniach nie
                          kosztowała więcej niz 9 zł.

                          Danko, może kiedyś jeszcze pojedziesz. Trezba czasem zrealizować swoje takie
                          ciche marzenia.Moim był właśnie ten zakątek. Cudowne widokismile
                          • e-baba Re: Janowiec 2007 17.06.07, 22:29
                            Wspaniała wycieczka, Wiktorio. Stare zamki chyba wszystkich fascynują. Szkoda
                            tylko, że ten w Janowcu nie zachował się w lepszym stanie. Jakieś
                            odrestaurowane komnaty by się przydały. Ale to wszystko wielkie koszty. Ale
                            szkoda...
                            • wiktoria53 Nałęczów 2007 18.06.07, 01:20
                              Historia Nałęczowa zaczyna się od 1751 roku, kiedy to Stanisław Małachowski
                              nabył dobra Bochotnica i założył folwark Nałęczów, nazwany tak od herbu Nałęcz,
                              którym pieczętował się właściciel. Uzdrowiskiem stał się w końcu stulecia, gdy
                              przeszedł na własność Antoniego Małachowskiego. Ten męczony podagrą,
                              postanowił dla poprawy zdrowia wykorzystać tutejsze wody, których lecznicze
                              właściwości potwierdził w 1817 roku prof. Celiński z UW. Rozwój miasta przerwał
                              wybuch powstania listopadowego. Zrujnowany majątek Małachowscy sprzedali w 1864
                              roku, tuż przed uwłaszczeniem przez władze carskie. Częstymi gośćmi byli tu H.
                              Sienkiewicz, B Prus, K. Szymanowski, Z. Nałkowska, M. Karłowicz. Do odbudowy
                              pozycji Nałęczowa po I wojnie światowej przyczyniło się m.in. nadanie mu w 1928
                              roku statusu uzdrowiska, budowa nowych dróg łączących go z Kazimierzem Dolnym i
                              Lublinem oraz fakt, iż nadal chętnie bywali tu ludzie kultury i polityki. W
                              czasie wojny Niemcy urządzili w Nałęczowie szpital i ośrodek wypoczynkowy dla
                              żołnierzy. Okres okupacji przyniósł ponowne zniszczenia. Władza ludowa
                              zainteresowała się Nałęczowem w 1954 r. powołując do życia Przedsiębiorstwo
                              Państwowe „Uzdrowisko Nałęczów”.
                              W Nałęczowie leczy się głównie choroby układu krązenia. Sercem miasta jest Park
                              Zdrojowy. Otacza on pałac Małachowskich, w którym obecnie mieści się kawiarnia,
                              muzeum Prusa, a w sali balowej odbywaja się koncerty.

                              Adres do zdjęć:

                              saga-m.fotosik.pl/albumy/211617.html
                              • del.wa.57 Re: Nałęczów 2007 19.06.07, 12:00
                                Bardzo ładnie to ujełas Wiktorio,łabędzie w parku wygladają dostojnie.Podoba mi
                                sie kawiarenka,mnóstwo pięknych obrazów na ścianach,stylowo.Miejsce do
                                odpoczynku i podkurowania zdrowia,dużo zieleni i czyste powietrze.
                                Piłas te uzdrowicielskie wody Marianno?
                                • regine Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 18:20
                                  Rano, w sobotę 16 czerwca, wyjazd na długo oczekiwane, zwłaszcza przez wnusię,
                                  wakacje nad naszym Bałtykiem. Plany uległy zmianie, bo miałyśmy wypoczywać w
                                  Jastrzębiej Górze, ale niestety córka nie mogła znaleźć dogodnej stancji, a
                                  jak były to zbyt daleko od morza. A ekwipunek wnusi i plażowy niestety nie był
                                  lekki.
                                  Padło na Władysławowo. Pokoik dwuosobowy, cena przystępna, no i wielka zaleta,
                                  tylko 200 m od morza. Mieszkałyśmy tuż przy Alei Gwiazd Sportu.
                                  Miałyśmy się "zameldować" u p. Danuty na godzinę 14:00. Pogoda sprzyjała, było
                                  pięknie prawie całą drogę ale gdy dojeżdżaliśmy do Gdańska zaczęło lać jak z
                                  cebra. Niebo zasnute chmurami po horyzont, grzmoty i potoki wody. No myślę
                                  sobie, nieźle się ten wypoczynek nad morzem rozpoczyna sad Ale gdy dojeżdżaliśmy
                                  już do Pucka, wyjrzało słońce. Tak samo pięknie jak i przy wyjeżdzie z domu,
                                  tak i Władysławowo powitało nas już słońcem. Szybkie powitanie z
                                  przesympatyczną gospodynią, obejrzenie pokoju, łazienki i kuchni. Zostawiamy
                                  bagaże i już biegniemy zapoznać sie z najbliższą okolicą, jadłodajniami i nad
                                  morze. Wnusia nie może się już doczekać smile
                                  Wszystko było wprost w "zasięgu ręki". Władysławowo pamiętam jeszcze z końca
                                  lat sześćdzisiątych. Była to prawie wieś, z brudnymi zaniedbanymi ulicami,
                                  brudną plażą i wszędobylskimi wędzarniami ryb. Tak go pamiętam. To co
                                  zobaczyłam zaskoczyło mnie. Przepiękne, czyściutkie miasteczko,pełne zieleni i
                                  kwiatów. Turystów jeszcze niewielu, bo prawdziwy sezon zaczyna się od 24
                                  czerwca, teraz przebywają tu przeważnie dziadkowie z wnukami i osoby po
                                  pięćdziesiątce, pragnące ciszy i spokoju. Czego też zażyłam i z czego cieszę
                                  się bardzo. Bo to co zaczęło się dziać już od soboty(wyjeżdzałyśmy w
                                  poniedziałek), nie kojarzyłam zupełnie z wypoczynkiem. Na plaży tłok, wrzaski
                                  dzieci z kolonii, zapchane ulice i restauracje do granic możliwości.
                                  Nie, tak nie chciałabym odpoczywać. Historii Władysławowa nie bedę umieszczać,
                                  każdy może znaleźć w internecie.Przepraszam więc smile
                                  Pogoda dopisywała nam wspaniale do samego końca. Rano pobudka o 8:00, śniadanie
                                  w domu, załadowanie plecaka( koc, owoce, drożdzówki, kremy z filtrem, ręczniki,
                                  coś do przebrania), wiadra, łopatę, foremki i inne szpargały niosła i pakowała
                                  sobie wnusia. Ja z plecakiem, parawanikiem i leżakiem i na godzinę 9:30 już
                                  ulokowane byłyśmy na plaży. Jak najbliżej wody, bo "roboty" huk się szykowało.
                                  Ze znoszeniem kamyków, budowaniem zamków,a i wnusię na oku musiałam mieć. Była
                                  bardzo grzeczna. Bawiła się, kąpała się z babcią, tz. babcia wnosiła ją do wody
                                  (bo babciu zimna jakaś, cóż, to nie m. Śródziemne smile), do pasa i były skoki
                                  przez fale. No i wymoczone szybko wracałyśmy do naszego grajdołka, na
                                  słoneczko, które codziennie do godziny 14:30 przygrzewało cudnie. Potem powrót
                                  do "domu", prysznic, przebranie i spacerkiem na obiad. Apetyt wnusi dopisywał
                                  szalenie i na plaży i poza nią. Zahaczałyśmy o różneg typu "rozrywki", bo nie
                                  sposób ominąć i albo był potem powrót na plażę lub zwiedzanie portu rybackiego,
                                  parku cetniewskiego lub długaśne spacery do Domu Rybaka, czyli na
                                  władysławowski rynek. Czasu na nudę nie było. Trafiliśmy również na Pierwsze
                                  Święto Pomuchla, trwające od piątku do soboty. Jest to regionalne święto
                                  kaszubskie, a zwane Pomuchlą , bo po kaszubsku dorsz, znaczy pomuchla. Były
                                  występy zespołów ludowych, młodzieżowych, wieczorne szanty grane i śpiewane
                                  przez zespoły z Warszawy, Gdyni, Helu i Pucka, była regionalne przysmaki kuchni
                                  kaszubskiej, oczywiście z przewagą dorsza. Przesmakowite smile Było wesoło, choć
                                  w piątek i zmoczyło nas dokładnie juz wieczorem. Ale co tam deszcz smile Był
                                  przejazd Neptuna ze swą świtą, (bryczkami od Domu Rybaka do portu rybackiego,
                                  bo tam uroczystości wszelkie się odbywały), przemarsz orkiesty dętej a na
                                  koniec w Sobótkową noc, przepiękny pokaz fajerwerków, no i nocne zabawy na
                                  plaży. Ale my już "padłyśmy" po 23:00 do łóżek i tańce odbyły się bez nas smile
                                  Były nagrody, dostała je wnusia, było ciepło, wesoło i naprawdę cudownie.
                                  Zdjęć niestety mam mało, bo mój ukochany zięć zrobił mam zdjęcia na powitanie i
                                  schował aparat i odjechali z córką i z aparatem. Te które mam, dostałam od
                                  poznanych ludzi, umieszczę tu, resztę prześlę na poczty.
                                  Nie gotowałam, nie zmywałam, nie prałam, odpoczywałam, opalałam się,
                                  spacerowałam i to jest to czego dawno nie miałam smile
                                  Odpoczełam bardzo, jeszcze bardziej niż się spodziewałam smile
                                  Wróciłyśmy zadowolone, wypoczęte, opalone i już byłyśmy na pierwszej wycieczce
                                  w Kazimierzu n/Wisłą. Ale o tym innym razem smile
                                  • regine Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 18:30
                                    Dodam tylko, bo zapomniałam, że spacerując plażą, od portu we Władysławowie do
                                    Rozewia prawie, nie udało mam się znaleźć najmniejszej muszelki. Ale za to
                                    garść przepięknych bursztynków bez żadnego, specjalnego wysiłku uzbierałyśmy
                                    obie smile Nie wspomnę o kamykach różnego koloru i kształtu smileWiec był bursztyn,
                                    masa nawdychanego jodu, zapach sosny, smakowite ryby i wypoczynek na bardzo
                                    czystej i jeszcze prawie "bezludnej", spokojnej plaży.
                                    A,hoj Władysławowo !!! Może odwiedzimy Cię jeszcze we dwie w sierpniu....:smile))
                                    • dankarol Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 19:07
                                      Reniu ale miałaś udany urlop. Przeczytałam Twoje wspomnienia i jakbym tam z Wami
                                      była. Żeby tak jeszcze można szum morza zamieścić na forum.
                                      • regine Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 20:22
                                        Padł mi internet, ale już śpieszę dołączać troszkę zdjęć. Resztę prześlę
                                        zainteresowanym pocztą.
                                        Tu mieszkałyśmy, przy ulicy Obrońców Helu nr.20
                                        img373.imageshack.us/img373/7128/tumieszkaymy200modmorzaxf9.png
                                        Latarnia morska we Władysławowie, tuż przy wejści do portu rybackiego :
                                        img503.imageshack.us/img503/1549/latarniamorskawewadysawvh5.png.
                                        Znajduje się tam jeszcze jedna, stara i już nieczynna.
                                        Rejsik krótki, bo tylko 40 mimutowy, ale z Władysławowa do Rozewia "rzut
                                        beretem", ale zawsze to rejs po morzu smile
                                        img503.imageshack.us/img503/4486/rejszwadysawowadorozewiyx6.png
                                        Rozpoczęcie I-go Kaszubskiego Świeta Pomuchli, czyli Święto Dorsza:
                                        img474.imageshack.us/img474/7232/naiwiciepomuchlaczylidodn3.png
                                        Cmakołyki nie tylko z dorsza, choć to było jego święto, przygotowane przez Koło
                                        Gospodyń Miejskich z Władysławowa. Nie tylko smacznie przyrządzają dorsza na
                                        wszelakie sposoby ale śpiewają, przepięknie haftują i są naprawdę przemiłe te
                                        Kaszubianki. Smalczyk i kiszony ogórek był również i świetne ciasta domowej
                                        roboty. Ale kromka chleba ze smalcem + ogórek to 2,50. Cóż turystę można
                                        tu "złowić" tylko latem smile
                                        img127.imageshack.us/img127/7613/smakowitocikuchnikaszubhu0.png
                                        A teraz czas na śpiewy i zabawę. Kto mnie zna, ten wie gdzie ja i Sylwunia:
                                        img409.imageshack.us/img409/2853/jazsylwunixi7.png
                                        3 osobowy zespół szantowy z Gdyni -"Kamraci". Oj, pośpiewaliśmy...smile
                                        img409.imageshack.us/img409/5742/kamracizespszantowyzgdyjw4.png
                                        Reszta też będzie, ale pada mi internet. Przepraszam smile
                                        • regine Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 20:43
                                          Poprawiam już, oto latarnia morska :
                                          img456.imageshack.us/img456/3759/latarniamorskawewadysawcx0.png
                                          A tu zespół "Wędrowcy" z Helu. Prepięknie rozbawiały dziewczęta publiczność,
                                          która do wieczora zapełniła nabrzeże portowe do ostatniego miejsca. A bisom i
                                          wspólnym śpiewom nie było końca :
                                          img112.imageshack.us/img112/4195/zespwdrowcyzheluwz9.png
                                          Wnusia bawiła się, bez względu na ilość publiczności, czy opady deszczu. Grunt
                                          to mieć dobry humor. "Czerwony Kapturek" szalał wprost, za co został nagrodzony
                                          przez publiczność i prowadzącego, przesympatycznego pana, króry prowadząc 2-
                                          dniowe obchody Święta Pomuchli, równie świetnie bawił wszystkich, grając na
                                          instrumentach przeróżnych, przyśpiewkami różnymi także i humorem prześwietnym.
                                          Oj radocha była nie z tej ziemi smile
                                          img112.imageshack.us/img112/8899/sylwuniawczerwonymkaptulu6.png
                                          Oto prowdzący, wraz z paniami z Koła Gospodyń:
                                          img362.imageshack.us/img362/113/beztytuulm5.png
                                          To by było na tyle z moich wakacji znad morza...
                                          Dziękuje za przeczytanie i obejrzenie smile
                                          • regine Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 20:51
                                            Prowadząco, śpiewający, sypiący dowcipem i tryskający humorem, nasz pan
                                            konferansjer smile
                                            img255.imageshack.us/img255/3706/naszprowadzcopierwajcoghf9.png
                                            Jeśli coś nie tak z wklejonymi zdjęciami, przepraszam, ale gdy mam czas dla
                                            siebie, to i komputer i łącze odmawia mi posłuszeństwa smile
                                            • krista57 Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 20:59
                                              Dzięki Reniu za podzielenie sie wrazeniami
                                              za opis i zdjęcia...których małosmile
                                              • del.wa.57 Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 22:07
                                                Rzeczywiście dobrze sie bawiłyście we dwie,jak zobaczyłam te półmiski z
                                                jedzonkiem,musiałam iść do kuchnismile)
                                                Dzięki Reniu.
                                                • wiktoria53 Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 22:22
                                                  Reniu, piękne miałaś wakacje. Najważniejsze, ze Ty i Twoja wnusia jesteście
                                                  zadowolone z pobytu tu, nad naszym morzem.Dzięki za zdjecia i opisiksmile
                                                  Władysławowo znam dosyć dobrze. Byłam tu 4 razy ostatnimi czasy.
                                                  • ania091951 Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 22:36
                                                    Reniu
                                                    5 lat mieszkalam w Rumi,rzut kamieniem do Wladyslawowa
                                                  • ania091951 Re:Władysławowo 16-25.VI. 2007 06.07.07, 22:43
                                                    Do Rumi wroce tam mam mieszkanie,
                                                  • tofika Re Augustowskie Noce:) byly... i juz dzis Gdansk:) 29.07.07, 10:10
                                                    Pozdrawiam..
                                                    WAM zycze wspanialych pobytow tu i tam...
                                                    A moje wakacje !-to bycie z wnuczatkami.. smile
                                                    "Nie pytajcie, nie pytajcie kogo wole..
                                                    lepsza babcia, lepsza babcia niz przedszkole(jesli pozamykane przedszkolasmile
                                                  • ania091951 Re: Re Augustowskie Noce:) byly... i juz dzis Gda 12.08.07, 06:52
                                                    31 sierpnia jade na 10cio dniowa wycieczke do Kaliforni.W 10 dni
                                                    obiedziemy 12 stanow, moze gdzies spotkam naszego zagubionego augusta
                                                  • wiktoria53 Aniu 12.08.07, 07:20
                                                    Miłej wycieczki objazdowej życzę.Nawiasem mówiąc to będzie szybkie
                                                    tempo zwiedzania.

                                                    Jak spotkasz augusta to pozdów go ode mniewink
                                                  • ania091951 Re: Wiktorio 12.08.07, 07:40
                                                    Bedzie to wycieczka autokarowa ,mysle ze niektore stany odwiedzimy
                                                    tylko przejazdem Zwiedzimy Parki Narodowe Badlands,Wielki
                                                    Kanion,Salt Lake City,San Francisco,Los Angeles ,Las Vegas
                                                    (zahaczymy o kasyna)Mysle ze bedzie to ciekawa wycieczka
                                                  • krista57 Re: Ania.. 12.08.07, 08:54
                                                    Jak Kalifornia to Yosemitewink
                                                    Wcieczka super tylko czy znajdziesz czas na spanie?
                                                  • wiktoria53 Ustka 2007 24.08.07, 13:08
                                                    Wróciłam już z krótkiego wypadu nad morze co prawda cała obolała,
                                                    ale zakuśtykałam do kompa, wgrałam zdjecia i chciałabym się nimi z
                                                    Wami podzielić. Ustka zmienia się z roku na rok, oczywiście na plus.

                                                    Oto link (zwróćcie uwage na ostatnie zdjęcie jest bardzo aktualne smile

                                                    saga-m.fotosik.pl/albumy/254823.html
                                                  • wiktoria53 Ustka 2007- Wystawa armii terakotowej Cesarza Qin 24.08.07, 13:10
                                                    Rys historyczny


                                                    Przed 2300 lat terytorium obecnych Chin przeżywało „Epokę Walczących
                                                    Królestw„. Ich liczba malała w związku ze stałymi podbojami
                                                    mniejszych królestw przez większe. W 256 r. p. n.e. pozostało ich
                                                    już tylko 7. Najbardziej dynamicznym i najbardziej zorganizowanym
                                                    było rządzone przez despotycznych władców królestwa QIN. Kiedy na
                                                    tron owego królestwa wstąpił młody Ying Zheg, jego armia była gotowa
                                                    do podporządkowania sobie pozostałych sześć królestw. I tak kolejno
                                                    traciły swoją dotychczasową niezależność państwa Han, Wei, Chu, Yan,
                                                    Zhao i Qi.PO dokonaniu tego czynu król Ying Zheg mianował siebie
                                                    pierwszym cesarzem zjednoczonego, ale różnonarodowego państwa.
                                                    Przybrał tytuł Imperatora i stał się założycielem dynastii QIN, sam
                                                    siebie nazywając Qin Shi Huang.
                                                    Dynastia choć trwała zaledwie 14 lat , odcisnęła swe piętno na całej
                                                    historii Chin. Cesarz wprowadził w życie nowy feudalny system
                                                    władzy, ujednolicił system walutowy, eliminując muszle jako środek
                                                    płatniczy, a w to miejsce wprowadził monety. To samo uczynił z
                                                    miarami i wagami, a nawet znormalizował rozstaw osi kół wozów.
                                                    Przeprowadził wielka reformę armii, którą następnie wysłał pod wodzą
                                                    generała Meng Tiana na północ kraju aby wyburzyć mury obronne byłych
                                                    królestw, a w to miejsce rozpocząć budowę sławnego Wielkiego Muru
                                                    Chińskiego.
                                                    Imperator był jednak władcą tyle mądrym co okrutnym. Aby sprawować
                                                    kontrolę nad myślami podwładnych, nakazał zniszczenie wszystkich
                                                    ksiąg i dzieł Konfuncjusza , jednocześnie zabijając wielu jego
                                                    uczniów.

                                                    W celu zapewnienia sobie należytego życia po śmierci, Qin Shi Huang
                                                    rozkazał wybudowanie dla niego pałacu, w którym umieścił żołnierzy z
                                                    terakoty w szykach bojowych, aby mógł czuć się bezpiecznie nawet w
                                                    zaświatach. Historia mówi ze wszyscy budowniczowie owego mauzoleum,
                                                    ponieśli śmierć zabierając ze sobą do wspólnego grobu, tajemnice
                                                    intrygujące współczesnych badaczy historii Państwa Środka.


                                                    Rzeźby zrobione były z terakoty, miały po trzy metry długości. Do
                                                    zrobienia jednej rzeźby trzech ludzi potrzebowało 15 dni. Rzeźby
                                                    miały różne pozy - jedne klęczały, inne stały. Mimo tak wielkiej
                                                    ilości rzeźb, każda była inna - miała inne rysy, bądź element
                                                    ubrania. Oprócz wojowników i generałów, znaleziono jeszcze dwie
                                                    karoce wraz z końmi. Rzeźby ustawione były wokół grobu nie
                                                    przypadkowo - żołnierze piechoty z przodu, żołnierze odpierali atak
                                                    z lewej i z prawej strony, a generałowie im dowodzili. Większość
                                                    rzeźb miały w rękach włócznie, a ich końce były chromowane. W
                                                    Europie pierwiastek chromu odkryto dopiero w XVIII wieku. Jednak w
                                                    dwa lata po śmierci cesarza grobowiec został zniszczony przez
                                                    buntowników. Prawie wszystkie rzeźby zostały potłuczone, lecz dzięki
                                                    konserwatorom wszystkie zostały sklejone. Armia rzeźb Cesarza
                                                    Dynastii Qin została nazwana "Ósmym cudem świata".

                                                    Link:

                                                    saga-m.fotosik.pl/albumy/255076.html
                                                    Miłego oglądania.
                                                  • del.wa.57 Re: Ustka 2007- Wystawa armii terakotowej Cesarza 25.08.07, 16:06
                                                    Ciekawa historia i wystawa,mnie najbardziej podobał sie ten rydwan z
                                                    czterema końmi.
                                                    Dzięki Wiktoriosmile
                                                  • tofika Re: Ustka 2007- Wystawa armii terakotowej Cesarza 26.08.07, 14:15
                                                    Wiktorio, juz trzeci raz OD kiedy sie znamysmile
                                                    ... zauwazam ze bylas w Ustce..
                                                    ja wciaz mam tylko w planach..smile
                                                    pojade , pojade, smileprzyjdzie na to czas... przyjdzie czas..
                                                    to dobrze, bardzo fajniutko ze odwiedzilas .. zlota plaze smilei
                                                    zdrowiej, ze tez gdzies Ci nozki za mocno fale pokonywaly?
                                                    -
                                                  • dankarol Re: Ustka 2007- Wystawa armii terakotowej Cesarza 26.08.07, 19:11
                                                    Jak ja dawno nie byłam nad morzem. Dzięki za wspaniałą wycieczkę
                                                  • fleur1 A ja przypominam jak wygladala Ustka w maju 25.08.07, 14:51
                                                    Wiktorio z przyjemnością oglądam zdjęcia, wspominam mój pobyt, który
                                                    miał miejsce w maju dzieki Tobie.

                                                    Ja tak widziałam Ustkę:


                                                    nelly2402.fotosik.pl/albumy/86425.html
                                                  • fleur1 przepraszam, pomyłka 25.08.07, 14:59
                                                    Ustka w maju jest tutaj:

                                                    nelly2402.fotosik.pl/albumy/203011.html
                                                  • del.wa.57 Re: Ustka 2007 25.08.07, 16:01
                                                    Miałas świetna pogodę Wiktorio,czyli wypad udany a umiałas odnalesc
                                                    się w tym tłoku? ja nie umiem odpoczywać''w sezonie''
                                                    Gwar,tłok na plażach i leżenie plackiem na słońcu to nie dla
                                                    mnie,ale miło podgląc fotki a Ty Wiktorio robisz wspaniałe.
                                                  • ania091951 Re: Moje wakacje 31.08.07, 15:33

                                                    Dzisiaj wyruszam w 10-cio dniowa podroz po Stanach
                                                  • maladanka Re: Moje wakacje 31.08.07, 15:34
                                                    no to wrażeń moc Cię czeka!!! zapisuj,zapamiętuj, opowiadaj po
                                                    powrocie - konieczniesmile))
                                                  • del.wa.57 Re: Moje wakacje 31.08.07, 16:55
                                                    A my chcemy wszystkie te miejsca gdzie będziecie zobaczyć Aniu.
                                                    Wspaniałych wrażen i bawcie się dobrze.
                                                  • fleur1 Moje krótkie wakacje w Poznaniu. 06.09.07, 15:20
                                                    Dwa dni temu wróciłam z krótkiego pobytu w Poznaniu,
                                                    byłam z wizytą u koleżanki, która wyjechała z Jeleniej
                                                    Góry dwa lata temu. Przesyłam mały album ze zdjęciami,
                                                    które wykonałam w Starym Browarze, wielkim centrum należącym
                                                    do Pani Kulczyk. Nie jest to coś mnie interesuje, ale chciałam
                                                    Was zpoznać z rozmachem tego miejsca.

                                                    www.slide.com/r/UFigTHxZpz-H1ArsufVb2mgEf7o9--tj?view=original
                                                    A może jest tu ktoś z Poznania, moja koleżanka szuka towarzyszki
                                                    na spacery po mieście?

                                                    Jak forma albumu będzie się podobała to zamieszczę zdjęcia z Rynku.
                                                  • del.wa.57 Re: Moje krótkie wakacje w Poznaniu. 06.09.07, 15:42
                                                    Albumik jest bardzo ładny,ale fotki Jolciu są bardzo niewyrażne,takie
                                                    (zamazane)mało ostrości,czy ja wiem? i bardzo małe te fotki.Dlaczego
                                                    Ciebie tam niema na żadnej fotce?
                                                    smile)
                                                  • wiktoria53 Re: Moje krótkie wakacje w Poznaniu. 06.09.07, 15:55
                                                    Fajnie, fajnie, ale moze lepiej pokaż w fotosiku te z Rynku. Może
                                                    będą lepiej widoczne.
                                                  • fleur1 Odpowiedź na uwagi Helenki i Wiktorii. 06.09.07, 17:09
                                                    Zrobiłam jeszcze jeden album w Fotosiku, czy wyszło podobnie?

                                                    nelly2402.fotosik.pl/albumy/264503.html
                                                    Te zdjęcia są robione w pomieszczeniach ze sztucznym światłem,
                                                    gdzie jest bardzo dużo szyb, odbicia światła, może powinnam
                                                    włączyć jakiś program, a robiłam zdjęcia na AUTO, spontanicznie.
                                                    Już nie zmienię, nieprawdaż?

                                                    Ale moje ujecia sa trafne jak zwykle.

                                                    Buziaki.
                                                  • wiktoria53 Stary Browar 06.09.07, 19:23
                                                    Jolu, w fotosiku jakoś lepiej mi się oglądało i jakość leż lepsza.
                                                    Nacisnęłam pokaz slajdów i każde zdjęcie powiększone obejrzałam.
                                                  • fleur1 Jeszcze dalszy ciąg moich poznańskich zdjęć. 06.09.07, 19:33
                                                    Odwiedziliśmy w Rynku "Brovarie", jest tam bar na wysokich stołkach,
                                                    restauracja ekskluzywna i na piętrze restauracja-pijalnia piwa,
                                                    w której są nowoczesne urządzenia do produkcji piwa widoczne
                                                    na zdjęciach. Piwo jest bardzo dobre i potrawy, które są tam
                                                    serwowane również. Polecam degustację w przerwie w zwiedzaniu
                                                    starej części miasta.

                                                    nelly2402.fotosik.pl/albumy/264591.html
                                                  • tofika Re: Jeszcze dalszy ciąg moich poznańskich zdjęć. 06.09.07, 19:56
                                                    fleur1,
                                                    uaaaaaaaaaa , czy ja kiedys to zobacze w realu-piknie..
                                                    dziekuje za mozliwosc podgladu..smile
                                                  • del.wa.57 Re: Jeszcze dalszy ciąg moich poznańskich zdjęć. 06.09.07, 20:25
                                                    Smaku mi narobiłaś,chyba zaraz otworzę sobie piwko,napiłabym sie
                                                    tego miodowego,ale zaspokoje pragnienie pomarańczowym Beck-emsmile)))
                                                  • fleur1 Pamietam ten smak Becka, 06.09.07, 20:34
                                                    jak Andrzej mi dostarczal kolejna porcje, polubilam to piwo.

                                                  • fleur1 Ostatnia porcja zdjęć z Poznania. 06.09.07, 20:42
                                                    Może Was zainteresują jeszcze zdjęcia z Rynku i okolic,
                                                    były robione o różnych porach, a w przerwie była "Brovaria":

                                                    nelly2402.fotosik.pl/albumy/264631.html
                                                    ostatnie są już wieczorne i lekko zamglone.

                                                    Polubiłam Poznań na nowo.
                                                  • dankarol Re: Ostatnia porcja zdjęć z Poznania. 06.09.07, 21:41
                                                    Dzięki za wycieczkę po Poznaniu. Jak ja dawno tam nie byłam.
                                                  • del.wa.57 Re: Ostatnia porcja zdjęć z Poznania. 06.09.07, 21:45
                                                    Poznański Rynek ma piękna i starą architekturę,ale nie mogłabym tam
                                                    mieszkać,strasznie wąskie uliczki i jeszcze tramwaje,no chyba ze na
                                                    ulicy''Kurzastopka'' hihihihihihi
                                                    Czy Ty Jolu zgubiłas się gdzies w tym tłoku,ze Ciebie nie widziałam?
                                                  • fleur1 Nie zgubiłam sie 06.09.07, 21:58
                                                    Helenko miła, jak robię zdjęcia to nie ja jestem interesująca.
                                                    Widoki to coś innego, a mnie możesz zobaczyć znów kiedyś na żywo.
                                                  • del.wa.57 Re: Nie zgubiłam sie 06.09.07, 22:38
                                                    Ale chociaż na jednej fotce chciałam Ciebie zobaczyćwink))))
                                                  • fleur1 A ja bym chciała zobaczyć 07.09.07, 11:22
                                                    i poczytać jak wyglądały wakacje kolejnych osób.
                                                  • krista57 Re: krótkie wakacje 20.09.07, 10:06
                                                    Mój dziesieciodniowy pobyt u rodzinki na Sląsku był z jednej strony udany bo
                                                    pławilam się w ciepelku bliskich.Z drugiej strony brrrrrrrrrrr zimno i deszczowo
                                                    na zewnątrz.
                                                    Oto kilka zdjęc ze starej górniczej dzielnicy Nikiszowiec.Zrobił na mnie
                                                    niesamowite wrażenie.Kto zbudował,kto mieszka i jak przyszłość czeka Nikiszowiec
                                                    mozna poczytac na wyszukiwace.Jest tam bardzo dużo na ten temat.

                                                    img216.imageshack.us/img216/2624/nikiszowiec2qz1.jpg
                                                    img78.imageshack.us/img78/574/nikiszowiec4ja4.jpg
                                                    img440.imageshack.us/img440/3041/nikiszowiec5hn5.jpg
                                                    img78.imageshack.us/img78/1104/nikiszowiec2vz8.jpg
                                                  • dankarol Re: krótkie wakacje 20.09.07, 10:40
                                                    Te śląskie stare dzielnice maja taki specyficzny charakter. Pamiętam te ulice i
                                                    podwórka z dzieciństwa, gdy odwiedzałam rodzinę w Zabrzu.
                                                  • wiktoria53 Re: krótkie wakacje Krysiu 20.09.07, 17:29
                                                    dzięki Tobie pogłębiłam troche swoją wiedz na temat Katowic.
                                                  • wiktoria53 Dankarol 20.09.07, 17:35
                                                    Hm, ja pamiętam, ze byłam u chrzesnego w Zabrzu na ulicy 1 Maja.
                                                    Ale kiedy to było!! Zapamietałam ten wielkomiejski hałas tramwajów,
                                                    rozmowy starszych pań ( w wieku mojej cioci ) po niemiecku. Takie
                                                    to było dla mnie inne, dziwne..... a ile ja miałam wtedy lat? Może
                                                    8, 9, 10 ? Nie więcej.
                                                  • del.wa.57 Re: krótkie wakacje Krysiu 20.09.07, 18:08
                                                    Bardzo to biednie wygląda,szaro,pusto....
                                                    Bardzo dawno byłam na Slązku,mam tam rodzinę,ale nie utrzymujemy
                                                    bliskich konaktów.Miałam brata w Wodzisławiu Slazkim,tam było
                                                    pięknie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka