Stało się .
Zacznijmy od początku , wszedłem sobie na forum towarzyskie i
przeczytałem o przypadkach nękających tam osoby faux pas .
Później zapragnąłem gruntownie dowiedziec się co oznacza ta grupa
wyrazów . I dowiedziałem się ,że nosząc kwiaty na grób powinienem
kupowac parzystą liczbę kwiatów , nigdy nie liczyłem ich , tym
bardzej, gdy kupowałem je w pęczkach . A przecież wielokrotnie
kupowłem po kilka , zawsze nieparzyście . I co teraz ? zadnego
uczucia wstydu nie czuję , niby śmieszne , a jednak coś, taka mała
zadra zostaje ...

Ba , [pocałowałem w rękę młodego studenta krajów demoludu, z
rozpędu , kiedyś .
Oblizałem paluchy w restauracji też dawno temu .( oj graga mnie
opitruszy

I ostatni przykaład , opuszczjac zakład pracy bezceremonialnie
poklepałem szefową kadr po plecach i powiedziałem do niej "kochanie "
widziałem jak robi się czerwona , tylko nie wiem z jakiego powodu,
nie czekałem jednak na na jej reakcję , cicho zamknąłem drzwi .