Gość: agawa IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 17.04.08, 11:31 Znacie moze jakiegos ubezpieczyciela w UK, ktory daje polise na psa umozliwiajaca bezgotowkowe rozliczanie sie z weterynarzem (za wizyty, zabiegi) ? Dzieki i sorry za OT. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: frytulek Re: Pet insurance IP: 199.67.203.* 17.04.08, 13:51 Z tego co wiem to wszystkie polisy na ubezpieczenie zwierzat maja tzw. "excess" co znaczy, ze musisz zaplacic minimum (ustalone z gory przez firme ubezpieczeniowa) przy okazji kazdego "claim". Dopiero reszte (tzn. calosc rachunku minus excess, ktory ty placisz) pokrywa ubezpieczenie. Moj excess na przyklad to 60 GBP na ubezpieczenie psa w Londynie z Virgin Pet Insurance, ktore musze placic przy kazdym "claim" (jak to sie chole*a nazywa po polsku ?!?). Place tylko to 60, a reszte rachunku pokrywa firma. No ale jezeli chcesz placic "bezgotowkowo" to zawsze mozesz zaplacic karta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agawa Re: Pet insurance IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 17.04.08, 14:30 Wielkie dzieki za odpowiedz. A jak rozliczasz sie bedac u weterynarza ? Powiedzmy, ze wizyta kosztowala Cie 200. Czy zostawiasz mu tylko 60 i numer polisy, czy raczej placisz 200 a potem dochodzisz sie z firma ubezpieczeniowa, zeby Ci zwrocila ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edavenpo Re: Pet insurance 17.04.08, 15:13 PLacisz calosc. Zglaszasz do ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel wysyla ci odpowiednie druki. Wet je wypelnia i ysyla do ubezpieczyciela. Ty dostajesz zwrot - rachunek minus excess o ktorym wspomnial poprzednik. Zajmuje to troche czasu - u mnie trwalo to wszystko dwa miesiace bo wet pitolil sie z tymi papierami. Ubezpieczenie miec warto bo moj pies mial niewielka operacje i z badaniami, zabiegiem i pozabiegowymi wizytami wyszlo prawie £400 (exceess byl 45 wiec oplacalo sie zdecydowanie) Odpowiedz Link Zgłoś
ghrom Re: Pet insurance 18.04.08, 09:34 > Ubezpieczenie miec warto bo moj pies mial niewielka operacje i z badaniami, zab > iegiem i pozabiegowymi wizytami wyszlo prawie £400 (exceess byl 45 wiec op > lacalo sie zdecydowanie) A ile kosztowalo to ubezpieczenie przez czas kiedy nie mialas zadnych claimow? Za tego psa i ewentyalnie poprzednie? Wliczajac skladki PO operacji, do dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
edavenpo Re: Pet insurance 18.04.08, 12:25 He he he odwieczny problem ROI ;-) Kosztowalo oczywiscie wiecej niz suma ktora nam zwrocili. Jednak w koszcie ubezpieczenia zawiera sie: 1. Tzw. swiety spokoj - ubezpieczenie na wypadek sod's law - czyli jakby nie bylo ubezpieczenia to pies zachorowalby na cos co kosztowaloby tysiace 2. Rachunki weterynaryjne bywaja astronomiczne! Mojej znajomej kot mial operacje na biodro - nie miala ubezpieczenia wiec zaplacila przeszlo £3000 za wszystko - oj bolalo to bolalo to finansowo bardzo dlugo! Ja w sumie ubezpieczam sie na wszystko od kiedy poskapilismy pare lat temu na indywidualne ubezpieczenie wynajetego samochodu. Mielismy mala stluczke i beknelismy £700 jednorazowo. Auto bylo wynajete na dwa dni i ubezpieczenie kosztowaloby £20 Odpowiedz Link Zgłoś
ghrom Re: Pet insurance 18.04.08, 14:35 > He he he odwieczny problem ROI ;-) To nie jest problem - na ubezpieczeniach po prostu sie traci, i tyle. Ubezpieczalnie to nie instytucje charytatywne, zatem zgodnie z prawem zachowania masy - TRACI SIE. Odpowiedz Link Zgłoś
edavenpo Re: Pet insurance 18.04.08, 22:51 No bo przeciez system ubezpieczen opiera sie na balance of probabilities ;-) Czasami wygrywasz ty czasami oni (oni czesciej oczywiscie bo inaczej biznes szlag by trafil) £10 miesiecznie to niewielka cena za spokojny sen - wiem na przyklad ze jesli moj pies powaznie zachoruje to nie bede panikowac zastanawiajac sie skad ja wezme pieniadze na kosztowne leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ghrom Re: Pet insurance 19.04.08, 01:11 Czy gdyby ubezpieczenie zdrowotne nie bylo przymusowe, to ubezpieczyla bys sie sama, dobrowolnie, tak jak teraz swojego psa? Odpowiedz Link Zgłoś
edavenpo Re: Pet insurance 19.04.08, 11:18 Zdecydowanie! Leczenie raka przez to na dzien dzisiejszy koszt w granicach 20-30K rocznie (moze by wiecej!) - nie liczac utraty zarobkow Twoich jako chorujacego i opieki jesli taka wymagana jest w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ghrom Re: Pet insurance 19.04.08, 12:48 > Zdecydowanie! Czy zatem jestes zwolennikiem sprywatyzowania sluzby zdrowia, tak jak sprywatyzowano weterynarie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frytulek Re: Pet insurance IP: 199.67.203.* 22.04.08, 15:56 Niekoniecznie zawsze sie traci. W ciagu ostatnich 18 miesiecy zlozylismy kilka wnioskow o zwrot kosztow leczenia psa. Suma wszystkich wnioskow razem - okolo 3,5 tysiaca. Firmie ubezpieczeniowej zaplacilismy w skladkach miesiecznych do tej pory niecale 600 GBP. Pies ma ponad 11 lat wiec dlugo juz niestety nie pozyje. I jak im ma sie to zwrocic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frytulek Re: Pet insurance IP: 199.67.203.* 17.04.08, 15:26 U mojego weterynarza place tylko excess. To znaczy - np. mialam ostatnio rachunek na okolo 1000 GBP - po wypisaniu psa ze szpitala zaplacilam 60 weterynarzowi od razu, potem dzwonilam do Virgin po kwestionariusz (tzn. claim form), ktory po otrzymaniu wypelnialam i wysylalam weterynarzowi. I to wszystko. Virgin zaplacil prosto weterynarzowi - w tym przypadku 940 GBP. Ale jak sie placi to chyba zalezy od indywidualnego veta bo niektorzy (jak pisze edavenpo) chca brac cala sume od ciebie z gory a dopiero ty czekasz pozniej na czek ze swojej firmy ubezpieczeniowj. Odpowiedz Link Zgłoś
izzysia Re: Pet insurance 17.04.08, 23:44 "claim" (jak to > sie chole*a nazywa po polsku ?!?) wniosek wniosek o wyplate... zadanie tez mowie czesto 'claimowac', jakos tak lepiej pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edynburczyk Re: Pet insurance IP: 92.2.104.* 18.04.08, 20:04 Prawidlowo po polsku, w nomenklaturze ubezpieczeniowej tlumaczymy to na : ROSZCZENIE. Odpowiedz Link Zgłoś