Pytanie do ogrodniczek....

03.04.08, 20:26
....lub lubiących kwiaty....
Kilka dni temu zauważyłam małe muszki na szybach okiennych, na doniczkach, w ziemi...
Mam ładne kwiaty i po raz pierwszy mam te muszki...Czyżby to były mszyce? Jeśli tak to co mi radzicie? Czym toto zwalczyć? Czy są specjalne do tego środki?
Poradźie proszę....
    • an.ta Re: Pytanie do ogrodniczek.... 03.04.08, 20:51
      To może być mączniak, czy też mączniak rzekomy. Szkodnik dosyć mocno
      niszczący rośliny. Srodkami domowymi raczej nie da się go
      zlikwidować. Niestety trzeba kupić jakiś środek chemiczny, ale jaki
      tego nie pamiętam. Walczyłam z tym jakieś trzy lata temu.
      • del.wa.57 Re: Pytanie do ogrodniczek.... 03.04.08, 21:56
        swiatkwiatow.atspace.com/kwiaty_doniczkowe/choroby_roslin.html
        Może tutaj coś znajdziesz Gwiazdko?
        • gwiazda37 Re: Pytanie do ogrodniczek.... 03.04.08, 22:13
          Dzięki dziewczynki...Poszperałam w necie, poszperałam o szkodnikach i znalazłam...są to ZIEMIÓRKI
          Paskudne i trudne do zwalczenia. Działa na nie NOMOLT (to dla zainteresowanych na przyszłość).
          • regine Re: Pytanie do ogrodniczek.... 05.04.08, 20:58
            Dobrze, że tu dziś zajrzałam, mam ten sam problem z tymi małymi
            czarnymi muszkami. Podobno rozmnażają się ze skażonej ziemi
            ogrodniczej. Walczę z tymi muszkami, różnymi sposobami i z miernym
            efektem już ze 3 lata.
            Teraz już doczytałam, może to coś pomoże.
            Dziękuję za podpowiedź smile
            • an.ta Re: Pytanie do ogrodniczek.... 05.04.08, 23:16
              Coś takiego. Nawet nie wiedziałam że takie paskudztwo istnieje.
              Przyzwyczajona jestem do mszyc i mączlików, a tu jeszcze coś innego.
              • gwiazda37 Re: Pytanie do ogrodniczek.... 06.04.08, 15:22
                Ja prawdopodobnie przyniosłam to świństwo z ziemią...Do marca nic mi nie fruwało...po przesadzaniu kwiatów mam wszędzie.....Niestety, tego srodka jeszcze nie zdobyłam...chyba zamówię przez internet - kosztuje 18zł plus koszt przesyłki.
                Jak myślicie - gdybym reklamowała ziemię uznaliby reklamację? Wkurza mnie bezmyślność osób pakujących ziemię...wkurza mnie nieodpowiedzialnośc takich osób....
                A tak wyglądają te paskudne muszki: www.przyjacielebonsai.home.pl/forum/printview.php?t=162&start=0&sid=bf4494112888652987d38f5fc9a3c636
                • del.wa.57 Re: Pytanie do ogrodniczek.... 06.04.08, 18:03
                  Masz rację Gwiazdko i złóż reklamację,jasne,że nie kase tu chodzi,ale o
                  nieuczciwośc sprzedawców i trzeba im utrzeć troche ''nosa''jak mozna sprzedawać
                  przeterminowaną pewnie ziemię do kwiatków.
                  Ja miałam któregoś roku plagę mrówek na balkonie w skrzynkach,takich malutkich
                  czerwonych,pryskałam jakis srodkiem w areozolu(nie pamiętam jak to się zwało)
                  ale to była krótko trwała''terapia'' powracało toto jak bumerang,musiałam
                  wywalić wszystką ziemię z kwiatami,bałam się żeby nie przesniosły sie te
                  mróweczki do pokoju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja