Jak zacząć ??

28.06.08, 21:30
Wkroczyłam w Wasz wiek z bagażem z przeszłości(rozwód, samotność).
Jestem sama. Wstaję rano idę do pracy, wracam, coś robię,wychodzę,
wracam, idę spać, itd. weekend. Bez sensu. Nie mam siły się
pozbierać choć wiem, że muszę. Nigdy mi tak źle nie było.
    • del.wa.57 Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 21:57
      Witaj Basiuwink
      Musisz sie pozbierać i pozbierasz się napewno,masz pracę to juz jest
      dobrze,musisz zadbac o siebie i to też jest jakis plus dziewczyno a wracając z
      pracy,zatrzymaj sie chwilę,posłuchaj śpiewu ptaków,nie musisz sie spieszyć jak
      jestes sama,zobacz,rozejrzyj sie wokół jaki swiat jest piękny,być może czasu nie
      miałaś,ani ochoty,zeby dojrzec jak piękna naturę mamy.
      Bagaż doświadczeń podobnych do Twoich mam też za sobą,łatwo nie było,trzeba
      zamknąć ten rozdział i zacząc drugi,uda Ci się uwierz w siebie i głowa do
      góry,taraz musi byc juz tylko lepiej.
      Powodzenia!wink
      • basialaw Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 22:01
        Dzięki za słowa. Chociaż tu nie jestem sama.
        • easy.mamajka Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 23:00
          W naszym wieku zawsze ma sie bagaz doswiadczen,co jest bardzo dobrze-
          i tylko nalezy unikac niepotrzebnych bilansow chociaz sklonnosc ku
          temu sie pojawia.Ale kazdy etap zycia nalezy cenić-jest nasz,a wiec
          zasluguje na to.
          • basialaw Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 23:09
            Chciałas napisać że w naszym wieku już się nie zaczyna?
            W moim życiu bywało różnie pięknie i nagle wszystko się zawaliło.
            Odbudowa jest niemożliwa a na budowę od nowa nie mam sił i zdrowia.
            Czy komuś się udało?
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Jak skończyć ?? 28.06.08, 23:19
              ja nie probowałam, bo leń jestem i nie chce mi się nić zaczynać.
              Raczej myślę o kończeniu wszystkiego co kiedkolwiek zaczęłam i do
              dziś nie zakończyłam - a czas jest krótki.
              Z dużym szacunkiem spoglądam na osoby, które jeszcze ( w naszym
              wieku ) coś zaczynają.
              • skrzydlate Jak zacząć ?? 29.06.08, 00:14
                padalczyku, znam 85 letnia panią, jutro ma urodziny, ktora ma plany cały czas,
                własnie zaczęła uczyć sie hiszpańskiego, nauczywszy się niedawno szwedzkiego,
                pracuje społecznie, pomaga innym, m.in. prowadzi telefon nadziei dla samotnych i
                nieszczesliwych, prowadzi warsztaty pracy twórczej ... gimnastyke umysłu przez
                malowanie i inne plastyczne wyczyny dla osób na emeryturze... wydaje poezje dla
                swoich podopiecznych, prowadzi najmniejsze Muzeum Świata, gdzie wisza prace
                malarskie, jej i jej znajomych .. rózniste pamiątki, zajmuje sie też ruchem
                polegającym na wymianie-miedzypokoleniowej w skrócie ujmując, doba za krótka!!!!

                kazde spotkanie z nia napawa mnie niesłychana radoscia i nadzieją, jest jak
                aniołek, naprawdę.... moge skontaktowac Cię z nią.. jest pełna radości, pogody
                ducha i niezmiernie duzo z siebie daje... to jest absolutny nadczlowiek
            • natlaa Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 23:22
              Był tu taki wątek:"Życie zaczyna się po pięćdzisiątce". I żebyś
              Basiu wiedziała, co dziewczyny pisały.....nic tylko czytać i brać
              przykład. smile Spróbuje Ci znaleźć ten wątek.
              Masz po prostu "doła" i musimy go wspólnym siłami zakopać smile)
              • natlaa Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 23:30
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=16533934
        • natlaa Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 23:07
          I tu na pewno nie będziesz sama.
          A w realu ? Piszesz, ze jesteś sama.....może tego potrzebujesz? Tak
          chwilowo. Zbyt dużo przeszłaś,musisz do tego wszystkiego nabrać
          dystansu......Twoje drugie życie się dopiero zaczyna i będzie miało
          wiele uroku, zobaczysz. Tylko daj sobie trochę czasu. smile
          Ja też jestem sama, ale nie samotna, natomiast bardzo często uciekam
          do samotności. Ja tego po prostu potrzebuję. I trudno mi to
          wytłumaczyć przyjaciołom.
          A masz jakieś zwierzątko w domu? A wyjeżdzasz w weekendy gdzieś w
          plener? Świat jest piękny.
    • skrzydlate Re: Jak zacząć ?? 28.06.08, 23:58
      co dziennie zrób przynajmniej jedna rzecz dla własnej przeogromnej przyjemności,
      odczuj te przyjemność i sie w niej popław hedonistycznie bez umiaru... będzie
      dobrze i wszystko nabierze sensu wink
      • milata2 Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 01:35
        Przeczytałam i zastanowiłam się co bym zrobiła gdybym znalazła się w
        opisanej sytucji. Przeszłość, ponieważ nie można w niej już nic
        zmienić zostawiłabym w spokoju. A to co aktualne, rozłożyłabym na
        czynniki pierwsze z filiżanką kawy,lampką dobrego wina i pełnym
        makijażu smile
        Dokonałabym analizy sytuacji: według mnie dobrze jest zmierzyć się z
        własnymi lękami, smutkiem, marazmem i żeby je "ufizycznić"
        zapisałabym je na kartce.
        Potem czas na marzenia, bez nich nic nie ma sensu, a więc moje
        marzenia to będą moje cele w życiu.
        Jeśli mam z tym kłopot to znaczy muszę popracować nad myśleniem
        pozytywnym.
        Ja wierzę, że każda niekorzystna sytuacja, jaka może nas spotkać,
        kryje w sobie odpowiadającą jej korzyść, coś jak stary truizm, że za
        ciemnymi chmurami świeci słońce, albo szklanka do połowy pełna.
        Może to nie jest łatwe ale pomyśl: gdyby dziecko dało za wygraną
        przy pierwszym upadku, to nigdy nie nauczyłoby się chodzić. A więc
        nie trzeba się zniechęcać i bać.
        Franklin D. Roosevelt wypowiedział jedno z mądrych zdań: „Jedyną
        rzeczą, której powinniśmy się lękać, jest sam lęk”.
        Teraz wypisałabym swoje aktywa, zalety i możliwości jakie w związku
        z tym mam.
        Jest tyle do zrobienia, zobaczenia, przeczytania, smakowania,
        poznania kogoś, i tylko ode mnie zależy czy wyciągnę po to rękę czy
        wycofam się, spasuję i zgorzknieję na starość. Co bym wybrała?
        Nawet w najgorszych sytuacjach zawsze występują jakieś dobre
        elementy tylko trzeba je znaleźć.
        Wypisałabym pozytywne elementy wynikające z mojej sytuacji życiowej
        i do dzieła; najpierw małe kroczki, potem kroki dzień po dniu,
        trochę samodyscypliny, zaparcia ...a moje marzenia-cele powiesiłabym
        nad łóżkiem. Niech mnie kuszą, działają na wyobraźnię i mobilizują
        do działania.
        Tak to sobie wyobraziłam, a jak by to było w realu?
        Możliwości masz dużo i pięknych rad od moich przedmówczyń, życzę Ci
        byś umiała z nich skorzystać. Powodzenia!
        • milata2 Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 02:02
          Basiu, a słyszałaś o blogu halnej? Zachwyciłam się tą wspaniałą 87-
          letnią osobą jakiś czas temu. Przeczytaj sama, pozdrawiam Cię smile))
          halna.blog.onet.pl/
        • basialaw Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 12:03
          Milato właśnie zrobiłam sobie kawę, makijaż,wzięłam kartkę i ... łzy
          mi kapią rozmazując cały makijaż. Chyba dzisiaj nie dam rady coś
          wymyśleć. Jutro jadę do adwokata w sprawie podziału majatku. Znowu
          wracają myśli, boję się.Zeby ta sprawa już się skończyła może wtedy
          zatrzasnę drzwi ale to tra prawie 2 lata i końca nie widać. Jak nie
          będę walczyć to zamieszkam na ulicy.


          Dziękuję za dobre słowa.
          • milata2 Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 12:14
            I właśnie dlatego przestań się mazać, otrzyj łzy i weź się w garść,
            bo walczysz o swoje godne życie. Trzymaj się wspaniała Basiu!!!
            Pozdrawiam smile))
            • basialaw Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 12:27
              Milato jesteś wielka! Dałaś mi trochę siły do walki. Może jutro jak
              wrócę usiądę i wypiszę priorytety i marzenia.
            • milata2 Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 12:31
              I pamiętaj co Ci zacytowałam: Franklin D. Roosevelt wypowiedział
              jedno z mądrych zdań: „Jedyną
              rzeczą, której powinniśmy się lękać, jest sam lęk”.
              Lęk osłabia, zawalcz z nim! To wszystko dzieje się w naszym umyśle,
              naszych myślach, a przecież nasze myśli zależą od nas samych. Każdej
              obezwładniającej myśli powiedz: - "Stop! Zasługuję na więcej! Mam w
              sobie dość odwagi!
              No, Basiu do dzieła, zrób dzisiaj maleńki kroczek, trzymaj się!
      • an.ta Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 01:47
        Powiem ci że ja tutaj zaczynałam swoją obecność jako osoba całkiem
        przetrącona przez chorobę. Ciężko mi było przetrwać od rana do
        wieczora przez ból fizyczny i strach, który też mi ciut rozumu
        odbierał. Żeby jakoś funkcjonować zaczęłam wyznaczać sobie cele
        które zaczynając, obiecywałam sobie że muszę skończyć. W ten sposób
        ledwo ciągając nogami zaczęłam uczęszczać na kurs komputerowy, potem
        kurs księgowości, drugi komputerowy, już bardziej zaawansowany.
        Teraz mini kurs wyrobu biżuterii, a za chwilę już celuję na kurs
        florystyczny. Z każdego kursu wychodziłam z jakimiś umiejętnościami,
        no i sympatycznymi nowymi znajomościami. A przede wszystkim ciągle
        miałam zajętą głowę czymś innym niż rozmyślaniem o chorobie.Polecam
        swój sposób. Nie rozpamiętywać a wyjść do ludzi i coś tam sobie
        robić co nam sprawia przyjemność. A na koniec się pochwalę- taki
        sobie naszyjnik zrobiłam, a to co mam na głowie to kapelusz po
        babci. Do naszyjnika kapelusz musi być.
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1277502.html Dobranoc.
        • czesiagwp.pl Re: Jak zacząć ?? 29.06.08, 16:06
          Powiem tak .Mam kilka znajomych ,które myślą o rozwodzie i nie mogą się
          zdecydować-boją sie tak żyć i też zmienić w swoim życiu nic nie potrafią.Myślę
          ,że Ty jesteś w lepszej sytuacji /wbrew pozorom/.Jakiś etap masz za sobą
          .Zaczyna się następny etap.Coś się zaczyna ...nowe ...Nie dziwię się Ci się .Tez
          bym się obawiała.Pomyśl .Dostałaś nowe życie .Bierzesz je w swoje ręce i lepisz
          jak plastelinę.Bagaż doświadczeń odrzuć.Zacznij wszystko inaczej ,co było dobre
          powielaj ,co złe zmień.Wyjedż gdzieś .Otwórz sie na nowe życie ,nowych
          ludzi.Zbliż sie do natury ,nasza KOCHANA PRZYRODA KOI RANY.Wiem .,że dasz radę
          -tylko musisz chcieć/to najważniejsze/Jestem typem :dołkownicy mimo że z natury
          jestem optymistką.Najgorzej skupić się na prozie .Znajdż coś dla siebie -takiego
          fajnego co lubisz ,kochasz napewno są takie rzeczy.Napiszę jeszcze ...śpieszę
          sie teraz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja