19.08.09, 18:55
Mamy już swoje lata , choć nie powinienem tego zdania i terminu na tym forum
używać , przepraszam smile
Ale przez ten świat szliśmy z jakimiś zabobonami , typu czarny kot ci przeleci
drogę i nieszczęście gotowe .
Może w tym wątku zebralibyśmy wszystkie zabobony z jakimi spotkaliśmy się a
może nawet niektórzy z nas uważali na nie .
To do dzieła miłe panie , w każdym zakątku kraju kryją się tajemnicze zabobony
, warto je zgrupować , choć może nie warto w nie wierzyć . Ot taki wątek z
zabobonem przez kraj smile
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Zabobony 19.08.09, 19:39
      Hmm, czarny kot mi przebiega drogę pary razy dziennie, 13 to moja ulubiona
      liczba, no ale wisi u mnie przywiezione z Turcji "oko proroka"i wierzę,ze nas
      chroni.
      • wadera1953 Re: Zabobony 19.08.09, 20:10
        Jak zobaczysz zakonnicę to jeszcze gorzej niż czarnego kota a jak Ci przejdzie
        drogę to kiepska sprawa.Ja mam talizman na wszystkie koty i zakonnice.Ale nieraz
        nie mam ze sobą talizmanu i w tedy ciężka sprawa. Zawsze ukradkiem trzy razy
        spluwam przez lewe ramię ,mówię a kysz trzy razy i na koniec w pozycji siódmej
        jeszcze raz spluwam mówiąc a kysz. Na kota pomaga ale na zakonnice nie zawsze.
        • dorka_1962 Doświadczenia z zakonnicami 20.08.09, 17:58
          wadera1953 napisała:

          > Jak zobaczysz zakonnicę to jeszcze gorzej niż czarnego kota a jak Ci przejdzie
          > drogę to kiepska sprawa.Ja mam talizman na wszystkie koty i zakonnice.

          Może to dziwne, ale z zakonnicą (z zakonnicami) miałam inne doświadczenia, a
          mianowicie.
          Za czasów licealnych zawsze, ale to zawsze sprawdzało się, że jak zobaczyliśmy
          zakonnicę to jakaś lekcja przepadała. Więc zawsze z utęsknieniem zakonnic
          wypatrywałam.
      • izis52 Re: Zabobony 19.08.09, 20:27
        Moja koleżanka święcie wierzyła, że gdy z kimś się idzie nie można
        wpuścić kogoś do środka, bo szczęście odbiera. Na odwrót można komuś
        odebrać. Jej wiara uległa zachwianiu, gdy któregoś dnia wybiegła z
        pracy bardzo o coś wkurzona. Naprzeciw szła nieprzyzwoicie
        uśmiechnięta para trzymając się za ręce. Zaszarżowała do środka, a
        na jej eleganckim kostiumie wylądowała pokaźna porcja jagodowych
        lodów. Okropnie się speszyła, przeprosiła i pobiegła wpadając wprost
        na wózek z całodniowym plonem pracy zbieracza odpadów. Złamała
        obcas, stłukła kolana i zamówiła taksówkę do domu.
        • dwa-filary Re: Zabobony 19.08.09, 21:02
          Zakonnica, sprawdzone: jak mam iść załatwić jakąś sprawę to mogę od razu wracać do domu gdy zobaczę zakonnicę, PECH. Nigdy nie postawię swojej toeby na ziemi, gdy już nie mam innego wyjścia i muszę ją tam postawić to prawie natychmiast "pieniądze z niej uciekają"- np. coś się popsuje i naprawa konieczna smileitp itd itp
          • natla Re: Zabobony 19.08.09, 21:33
            Nawet nie czytam, co piszecie, bo mi się jeszcze coś
            przyczepi. big_grin
            Wystarczy czarny kot, kopanie w ziemi w niedzielę i siadanie, gdy
            wrócę po coś, o czym zapomnniałam do domu.
          • goskaa.l Re: Zabobony 20.08.09, 07:05
            Dajcie spokój z zakonnicami; niedaleko mam kurię i konkatedrę, które są
            obsługiwane przez zakonnice. To dla mnie widok codzienny - nie widzę żadnego
            pecha z nimi związanego.
            • natla Re: Zabobony 20.08.09, 08:19
              No właśnie. Najlepiej o "przyczynie" pecha nie wiedzieć. Potem
              człowiek sobie wmawia, naciąga fakty i sie stresuje smile
              • misia007 Re: Zabobony 20.08.09, 09:29
                No kochani, fakty naciągacie z tym kotem"Gatto nero amico vero".wiadomo
                powszechnie,ze czarny kot chroni i broni przed pechem , urokiem wszelakim
                swego..... pana czy raczej ludzkiego przyjaciela.
                http://images48.fotosik.pl/180/7638e73bb3fab656med.jpg
                to Czarek nasz skarb.
                • tamaryszek44 Re: Zabobony 20.08.09, 13:19
                  znane mi ale nie stosowane....
                  W Nowy Rok do mieszkania musi wejść piewszy męzczyza, bo inaczej nieszczęście. Kalpa od sedesu musi być zamknięta, bo inaczej pieniądze się w domu nie trzymają. A inne, to już opisane.
                  • natla Re: Zabobony 20.08.09, 13:30
                    Otak, faktycznie. Nie daj Boziu, żeby baba weszła w nowy rok jako
                    pierwsza.......katastrofa. Moi znajomi to już wiedzą. Tylko nigdy
                    nie udało mi sie sprawdzić, czy to działa. smile
                    • wiga2008 Re: Zabobony 20.08.09, 15:14
                      Nie jestem podobno przesądna, ale...Ja również torby na podłodze nie stawiam.
                      Szkoda mi pieniędzy, co to mogą uciec.
                      Tureckie oko proroka też na mnie łypie. Zawsze to strzeżonego...
                      W młodości słyszałam, że będąc w ciąży nie wolno nosić korali,
                      bo podobno pępowina może się dziecku wokół szyi okręcić. No i dobrze,
                      że mi to nie grozi, bo korale lubię. big_grin
                      • del.wa.57 Re: Zabobony 20.08.09, 15:28
                        Nie jestem przesądna,chociaż torby na podłodze też nie postawie smile
                        Czasem odpukuje w niemalowane czy spluwam trzy razy przez lewe ramię,oj,chyba
                        trochę jestem co? w koty i zakonnice co to niby pecha przynoszą,nie wierzę.
                        • sagittarius954 Re: Zabobony 20.08.09, 15:35
                          Skaranie z tymi kobietami smile Plują przez ramię , kto to słyszał smile
                          • del.wa.57 Re: Zabobony 20.08.09, 17:28
                            Ha,żeby tylko przez ramię,sama doświadczyłam to plucie i to bynajmiej nie przez ramię.
                            Pamiętam,wyszłam na spacer z moją dwutygodniową wtedy córką,sąsiadki zaglądają do wózka i pieją z zachwytu,ach! och! jaka ładna dziewczynka,ja rosnę,a jakże.....ale podchodzi pani do wózka,zagląda do mojego dziecka i mówi,aleś ty brzydka i tu spluwa-poza wózek,całe szczęście! powtórzyła te słowa kilka razy!!! cholera jasna!! przecież moja córcia to najpiękniejsze dziecko na świecie!! a ta mi mówi,że moje dziecko brzydkie!!...i już miałam cos powiedzieć tej''czarownicy'' a pani,przeprasza mnie,prosi,żebym sie nie obrażała,że tak trzeba mówić,żeby dziecka nie zauroczyć.
                            big_grin big_grin



                            *************************************************************
                            Serce miej otwarte dla wszystkich,zaufaj niewielu.
                            William Shakespeare
                            http://i44.tinypic.com/2jae1rs.gif
                        • cortyzol Re: del.wa.57 20.08.09, 19:58
                          No to zobaczymy czy to prawda.Tylko szczerze odpisz jutro wieczorem.

                          http://i28.tinypic.com/33zeg60.jpg
                          • misia007 Re: del.wa.57 20.08.09, 20:09
                            Oby to byla fizyka...
                            • super222 Re: a kominiarz? 20.08.09, 20:48
                              Gdy spotkasz kominiarza, chwyć się za
                              jakiś guzik. Takie spotkanie przynosi
                              szczęście.
                              ---
                              Wyjaśnienie dla mieszczuchów:
                              komniarz to taki facet, który
                              chodzi po dachach domów i czyści kominy.
                              zawsze jest czarny jak sadze i ma taką
                              śmieszną czapkę i miotły.
                              • cortyzol Re: super 20.08.09, 21:04
                                Mówisz ,że kominy? i, że czyści?
                                • super222 Re: super 20.08.09, 21:08
                                  Taaak, czyści.
                                  Ale bez podtekstów bo
                                  wprowadzony zostanie trzeci stopien
                                  restrykcji w odniesieniu do mnie,
                                  nie do kominiarza. Pozdrawiam.
                          • del.wa.57 Cortyzol 20.08.09, 20:23
                            Chyba się pomyliłeś kolego,nie pisałam nic o zakonnicachbig_grin
                            • cortyzol Re: Cortyzol 20.08.09, 20:37
                              Taaaaaaaaak? Znaczy się zaczyna działać!
                              https://forum.gazeta.pl/forum/w,23923,99188163,99225023,Re_Zabobony.html
                            • cortyzol Re:del.wa.57 20.08.09, 20:39
                              forum.gazeta.pl/forum/w,23923,99188163,99225023,Re_Zabobony.html
                              • del.wa.57 Re:del.wa.57 20.08.09, 20:47
                                Hahaha i tak mnie nie nastraszysz w zabobony o zakonnicach nie wierzę i tak! big_grin big_grin
                                • cortyzol Re:del.wa.57 20.08.09, 21:02
                                  To nie ja to wadera napisała ,ja tylko Ci zakonnice przesłałem z moja kocicą.Tak
                                  trzymać.Ciekawe!
                                  • del.wa.57 Re:del.wa.57 20.08.09, 21:26
                                    Okey a swoja drogą,cudna ta Twoja kocicasmile
                                    • natla Już nie wierzę w zabobony...... 25.08.09, 09:47
                                      Słabo wierzyłam ale jednak. Dziś zapomniałam czegoś w domu i
                                      wróciłam się. Zamknęłam drzwi, zasiadłam na krześle chwileczkę (moze
                                      za krótkowink) i wyszłam ponownie. Reszta na naszych zwierzakach.
                                      • misia007 Re: Już nie wierzę w zabobony...... 25.08.09, 11:27
                                        Wczoraj spotkaliśmy w Arkadii dwie zakonnice, mąż się wystraszył,ze dwie to niby
                                        straszny pech.Był zdruzgotany jak je pozdrowiłam ale ja zawsze tak czynię i nic
                                        się nie dzieje.Może o to chodzi w każdym razie dzień mielismy bardzo udany.
                            • czarny.humor A ja... 20.08.09, 21:18
                              Kiesyś podczas jazdy samochodem, czarny kot wbiegł mi pod samochód. Hałas pod podłogą był okropny. Zatrzymałem się, żeby udzielić mu pomocy, a onlekko oszołomony popatrzył, wziął nogi za pas i tyle go widziałem. Przeżył! Bez uszczerbku.

                              Zakonnice, kiedy jeszcze działały w szpitalach, opiekowały się mną w dzieciństwie w szpitalu właśnie i później już w domu, przychodziły z zastrzykami i masażami.

                              No to chyba nie jestem przesądny.
                              Nie mam oporów przed witaniem się przez próg, trzynastego wychodzę z domu bez obaw i nerwów (chociaż kiedyś trzynastego w piątek miałem niesamowity splot zdarzeń), nie pluję prze ramię, nie łapię za guzik na widok kominiarza...

                              Nie wiem, czy mam pecha, bo nigdy na pecha nie zwalam żadnych własnych win.

                              Ale co do jednego nabieram przekonania:
                              Myślę, że Bóg ma wobec mnie jakiś plan, że wyciągnął mnie z tych moich wszystkich zdrowotnych problemów. I właściwie działo się to wszystko jakby bez mojego udziału - niczego nie starałem się przyspieszać, ani inicjować. O wszystkim decydowali lekarze i tylko pytali, czy się zgadzam. Wszystko, co związane z przeszczepem, rozegrało się błyskawicznie jak na przeszczep - w ciągu 3 i pół miesiąca.

                              W to wierzę!
                              Zwłaszcza, że chodzi mi po głowie od paru lat pewien projekt do wykonania.

                              : )))
    • cieplanata Re: Zabobony 20.08.09, 21:09
      Jeśli masz w domu figurkę słonia, koniecznie ją postaw dupskiem w stronę drzwi,
      a piniądz sam się będzie garnął do Ciebie smile
      • cortyzol Re: Zabobony 20.08.09, 21:22
        Tak właśnie mam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka