bez_obcasow Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 19:18 Facet na poziomie tak kalkuluje na chłodno? Odpowiedz Link
marrysienka Polecam góry 29.06.11, 19:56 W górach można spotkać ciekawych ludzi. W górach można sprawdzić, jacy są ludzie. Wychodzi z nich prawdziwa natura i wiadomo, czy w razie trudności możemy się dogadać czy skaczemy sobie do gardeł. Odpowiedz Link
thehard Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 20:03 Takie to w Erze mieli. A co do dzieci, to te najlepiej wychodzą przy w miarę świeżym materiale genetycznym. Później to jak z kobietami poznanymi na ulicy, jedna wielka loteria. Ale próbuj, jak mówi ojciec Rydzyk "Alleluja i do przodu". Powodzenia. Odpowiedz Link
mr.kev Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 20:37 Rozumiem, że Ty jesteś inteligentny, obyty, zamożny, sympatyczny, wykształcony, przystojny, po trzydziestce, gotowy do stabilizacji i sam? Myślę, że na portalach randkowych mógłbyś naprawdę przebierać w ofertach, czemu nie spróbować? Powinno się zainteresować wiele pań. Odpowiedz Link
mujer82 Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 21:41 Masz nierealne, wewnętrznie sprzeczne oczekiwania co do Twojej partnerki. Przebojowa babka to nie cicha myszka ani grzeczna pensjonarka.A Ty szukasz kobiety, która ma łączyć w sobie wszystkie te cechy.Socjolog przypomniałby Ci,że żyjesz w kraju, w którym kobiety zarabiają 1/3 mniej od mężczyzn, w którym 60 % społeczeństwa nie stać na żadne wakacje ( nie mówiąc o wakacjach w dowolnym miejscu na świecie), gdzie koszt rocznej nauki dziecka w szkole podstawowej czasem nawet przewyższa jedną średnią krajową. Oprzytomniej.Otwórz oczy.Obniż wymagania co do niezależności finansowej a skup się na przymiotach osobowości to kogoś poznasz.Z obecnym pakietem wymagań daleko nie zajedziesz. Sama mam partnera.Oboje nie jesteśmy jeszcze całkowicie niezależni finansowo bo czasy ciężkie na rynku pracy dla młodych ludzi.Ale staramy się. I mamy siebie.Jesteśmy razem od 7 lat i kiedy się poznawaliśmy kierowaliśmy się wzajemną fascynacją a jakimś zestawem cech "must have".W realnym świecie, poza agencjami towarzyskimi właśnie tak się ludzie poznają. A jak chcesz coś zmienić - polecam studia podyplomowe.Może na jakimś MBA mógłbyś kogoś poznać? Choć możliwe,że sporo tam osób już zajętych. Ja poznałam partnera na studiach a połączyły nas wspólne zainteresowania. Odpowiedz Link
kasiunte do mujer 29.06.11, 22:48 że tak powiem, wyjęłaś mi to z ust super, nie ujęłabym tego lepiej szczególnie dwa pierwsze akapity doskonale napisane! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
koralina81 Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 21:43 Mam kilka koleżanek odpowiadających Twojemu opisowi Poszukują mężczyzn wg podobnych kryteriów, które tu wymieniasz odnośnie kobiet. Daj cynk- mogę Cię z którąś umówić Trafiają im się mężczyźni za których muszą płacić na pierwszej randce albo zmanierowani i niewychowani kretyni, którzy w środku rozmowy bez słowa "przepraszam" odbierają telefon komórkowy. Albo tacy, którzy grają na 5 frontów i jeszcze się tym chwalą. Bycie singlem- rzecz ciężka! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
alo_ha Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 22:22 O ja pitolę od lat pierwszy wątek na tym forum przeczytany w całości i nawet "stare" nicki widzę wow Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 23:12 i od dawien dawna ruch na forum.... ciekawe skąd tyle nowalijek Odpowiedz Link
hermes78 Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 23:02 Dziękuję wszystkim za podzielenie się swoimi opiniami w tym wątku. Wykreowaliście mój obraz w ten sposób, że sam siebie nie poznaję Teraz po kolei: arosa29 - dzięki za wsparcie. Gdybym przed napisaniem wątku nie miał planu sam postrzegał bym siebie jako osobę, która raczej jest "niezaradna" życiowo. Pisząc pierwszy post szukałem raczej dodatkowej inspiracji, za którą dziękuję bluesky_1 - trafiłaś(eś) w sedno i dziękuję za kredyt michunia_10 - jak się "nawrócisz" to poprosze o kontakt mary_an - myślę, że z czasem osoby potrafią zrewidować swoje życie, poglądy, mają swiadomości swoich wad, zalet i potrafią wyciągnąć odpowiednie wnioski. evita_duarte - pomyślę, dzięki super_benek - tak, ja raczej tez skłaniam się ku teorii, że życiem rządzi przypadek. Trzeba mu tylko pomóc i znaleść się w odpowiedniej czasoprzestrzeni. Może zapytasz znajome czy możesz udostępnić mi chociaż maila... reszta w moich rękach karolina81 - patrz odpowiedź do super_benka Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link
wyrwana.z.kontekstu Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 23:12 > Jak myślicie czym powinienem się zainteresować aby zwiększyć szanse pozna > nia wymarzonej kobiety? Absolutnie "się zainteresować" niczym tak nagle na siłę nie musisz. Z tego, co piszesz wynika, że liczy się głownie kasa, więc pozostań sobą, a na pewno coś ustrzelisz. Panienek na takim "poziomie" jest akurat masa. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 23:20 A ja się zastanawiam, skąd w niektórych postach tyle złośliwości? czasem nie jest się gotowym na zakładanie rodziny w wieku 20- paru lat.... a niektórzy później dojrzewają wiesz, na początku pomyślałam szukasz księżniczki.... ale potem....będąc trochę dojrzalszym człowiekiem ma się większe wymagania.... wie się, czego się szuka....co jest ważne.... ważne tylko, by w tym spisie cech koniecznych nie zapomnieć, ze chodzi o związek...uczucie.... i czasem odpuścić coś....dać szansę takiej kobiecie, która niekoniecznie spełnia wszystkie wymagania.... I powodzenia życzę Odpowiedz Link
niceflower454 Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 23:43 do czarny onyks-eeeeeee tammmmmm zrobi sobie pare operacji plastycznych ,zmieni nieco facjate i narzyczony z zalu ja pokocha....Tylko jeszcze pare lat poczeka w nadziei,ze go babka z jego "kasty" zechce.....Ale starosc nie radosc....I na bezrybiu rJak teśxiowe pomoga,dom kupia i podfinansuja ksiecia to nawet sie z nia rozmnozy.... Pecunia non olet.Trzeba pamietac. A serce nie sluga.zawsze mozna pania zmienic na lepszy model..... Odpowiedz Link
niceflower454 Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 23:45 takze jak widac mozna byc narzyczona i mimo to stac w kolejce. No,ale takie sa losy kobiet ,ktore wyzej dup.....maja niż sr..... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 00:00 ? a kto stoi w kolejce, bo nie rozumiem? Odpowiedz Link
wymiatator1 Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 16:54 Ona sama nie rozumie. Pisze, aby pisać bo nikt jej nie kocha i nie pragnie. Samotność to straszna rzecz. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 22:15 ludzie piszą z różnych powodów... jeśli nie obrażają innych ok....gorzej, gdy zaczyna się wymiana obraźliwych epitetów... bo tu łatwiej... tak samotność to straszna rzecz....czasem niezawiniona....czasem spada na nas....i trudno się z nią rozstać..... Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 23:02 Można być samym a nie samotnym, można być z kimś, a czuć się osamotnionym. Moim zdaniem jeśli nie potrafisz być szczęśliwym z samym sobą, nie będziesz też z drugą osobą. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 23:09 zgadzam się w 100% i najgorsza z możliwych...samotność w związku..... tylko obawiam się, że jeśli zbyt długo będzie się sam na sam ze sobą...i będzie się szczęśliwym...to po co partner bo można polubić swoją samotność.. Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 09:06 Wiesz, to że lubisz lody malinowe nie oznacza, że truskawkowe nie mogłyby Ci przypaść do gustu, prawda? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 19:50 oj, owocowe uwielbiam a wracając do tematu... porozmawiaj z osobami, które dłuższy czas są same....a wcześniej były w nieudanym związku... niekoniecznie nadal mają ochotę się angażować..... Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 23:38 Odpowiem na dwóch poziomach: 1. Nie ma obowiązku spędzania życia w związku, jeśli ktoś jest szczęśliwy samemu i nie widzi potrzeby angażowania się w związek, to czemu nie? Pytanie na czym nam bardziej zależy, na byciu z kimś, czy na byciu szczęśliwym? 2. "Niekoniecznie mają ochotę się angażować" oznacza, że nie czują potrzeby (patrz punkt pierwszy), czy boją się kolejnej porażki? Czym innym jest bycie zadowolonym z życia w pojedynkę, czym innym jest wmawianie sobie, że tak jest niezależnie od tego, że gdzieś w głębi czujemy coś wręcz przeciwnego. Akceptacja nie oznacza rezygnacji; ja to widzę tak jak w przykładzie z lodami: na co dzień zajadam się malinowymi i jest super, lecz jeśli w okolicy pojawi się truskawka, to czemu nie spróbować? Najczęściej ludzie zamiast docenić maliny, skupiają się na tęsknocie za truskawkami. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 03.07.11, 13:02 czasem jesteśmy szczęśliwi...ale brak nam pełni..... dopiero bycie z kimś jest dopełnieniem czasem ludzie boją się porażki, rozczarowania, wykorzystania..... ale tak, nie doceniamy malin.....i gonimy za mrzonkami...ideałami....truskawkami Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 04.07.11, 00:06 > czasem jesteśmy szczęśliwi...ale brak nam pełni..... > dopiero bycie z kimś jest dopełnieniem To zależy jak na to spojrzysz. Czy aby na pewno znoszenie cudzych humorów, nawyków i przywar (plus na przykład pranie brudnych skarpetek w pakiecie) jest "dopełnieniem"? > czasem ludzie boją się porażki, rozczarowania, wykorzystania..... No tak, ale wtedy trzeba zacząć od rozpracowania takich lęków. Samodzielnie, albo np. ze specjalistą. Ostatnio słyszałem fajny tekst: "trafisz na taką osobę, na jaką jesteś gotowy/a". I jest w tym sporo racji. > ale tak, nie doceniamy malin.....i gonimy za mrzonkami...ideałami....truskawkami Wiesz, nie jest źle szukać truskawek. Pytanie tylko co jest punktem wyjścia do tych poszukiwań. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 29.06.11, 23:59 różnie w życiu bywa... czasem czekając na ideał dożywasz starości....... poczeka, zobaczy....każdy w życiu wybiera po swojemu...a potem albo cierpi, albo się delektuje a czemu Ty taka zgryźliwa jesteś? Odpowiedz Link
niceflower454 Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 00:06 dlatego,ze nudza mnie te same tematy od kilku lat...ktos musi byc naprawde nieszczesliwy..... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 00:13 to po co czytasz? lubisz się dręczyć? autor chyba pierwszy raz pisze........ a to, że tematy się powtarzają....takie życie....dla jednych coś będzie pierwsze i świeże, dla innych nudne i powtarzane...nie zmienisz tego są inne tematy, inne fora... Odpowiedz Link
hermes78 Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 22:05 Niestety jestem egzeplarzem, który zwykle wie czego chce. Jeżeli pojawia sie uczucie, człowiek świadomie lub nie zaczyna akceptować lub nie zauważać drobnych wad i słabostek, wręcz przeciwnie zaczyna się nad nimi rozpływać Spokojnie, nie jestem zimnym, wyrachowanym draniem i wbrew pozorom kilka osób po przeczytaniu postu doskonale mnie rozumie. Jeżeli ktoś jeszcze ma ochotę uniknąć szumu linczującego tłumu zapraszam do koresponddencji na adres gazetowy Pozdrawiam Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 22:18 tutaj czasem ludzie krytykują, i nie zawsze mają złe intencje... bo warto zastanowić się nad krzykaczami, złośliwcami może widzą prawdę, której Ty nie dostrzegasz? a może sam zacznij korespondencję? tak wszystko ma być podane na tacy? ech, dzisiejsi mężczyźni Odpowiedz Link
mili_23 co jest ważne? miłość czy ideał? 30.06.11, 01:36 Frank Sinatra powiedział kiedyś takie mądre zdanie " przez całe życie szukałem idealnej kobiety a kiedy już znalazłem okazało się że ona szuka idealnego mężczyzny" - zastanów się nad tym. Odpowiedz Link
michaelm3 Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 02:32 Nic nie wspomniales o wymaganiach dotyczacych wygladu. Troche dziwne jak na faceta... A posiadasz w ogole jakies doswiadczenie z kobietami? Cos mi sie wydaje, ze nie bardzo... Powstrzymam sie juz od krytyki Twojej wzmianki o niezaleznosci finansowej bo lezacego sie nie kopie ale za to dam Ci jedna bezcenna rade - odpusc sobie. Wrzuc na luz, nic na sile bo to najgorsze co mozesz zrobic. Jeszcze bardziej bedziesz sie frustrowal. Prosba do obcej osoby o udostepnienie adresow mailowych wolnych panienek? Zapisywanie sie na jakies chore kursy czy wymyslanie sobie sztucznego hobby? Zapomnij o tym!!! Uzbroj sie w cierpliwosc a dziewczyna pojawi sie sama, predzej czy pozniej. Chyba, ze jestes informatykiem pracujacym nad 'wielkim projektem IT' w stosie puszek po coli i pudelek po pizzy a do tego wykorzystujacym pelne mozliwosci prysznica raz na tydzien... milego dnia, Odpowiedz Link
fo.xy Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 04:53 jesli to anons, to ja pasuje do Twojego opisu idealnie )) Odpowiedz Link
maly_zlosliwiec Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 06:16 Tak już zupełnie na marginesie: "..potrafi odnaleźć się w trudnej sytuacji, jest obyta w towarzystwie, nie jest zmanierowana." Zabrzmiało, jakby ktoś był gotowy na karierę polityka. Albo tłumacz się Hermesie, co ma oznaczać to obycie. Odpowiedz Link
coppermind Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 08:42 z tego co piszesz szukasz przeciętnego faceta. Samice są na tyle egocentryczne, że ślepe, a ślepi ludzie nie uczą się życia, więc pozostają na poziomie piaskownicy, tak jak 95% populacji samic w Polsce. Odpowiedz Link
adellante12 Biedny człowieku... 30.06.11, 09:21 Albo ten post to czysta jawna prowokacja albo narawdę nie masz pojecia o otaczajacym cię świecie... Człowieku jak mozesz chcieć stawiać wymagania??? Oszalałeś? Polce???? Boskiej Doskonałości Matki Polki??? Polka stawiajaca wymagania przed potencjalnym facetem jest traktowana jako dojrzała przewidujaca niezależna itp. Facet w tej samej sytuacji jest zaraz okrzykniety niedojrzałym dzieciakiem, wiecznym chłocem materialistą, niedorosłym do związku ... i długo by jeszcze wymieniać... Masz tutaj do czynienia z trzema kategoriami : 1. "Singielki" których wymagania i oczekiwania są wprost proporcjonalne do ilości kompleksów i nadwagi... 2. "singielki" które zżera frustracja po tym jak zostały porzucone zostawione, których były facet jest od dawna szczęśliwy z inną... 3. Nieudacznicy którzy marzą o tym ze poprzez wieczne uległe podlizywanie się płci rzeciwnej ktoś wreszcie zwróci na nich uwagę i wreszcie będą uprawiali seks.. Z kobietą!! Przecież te wysmiewane pryszcze z ogólniaka już dawno zniknęły...... Daj sobie spokój z czytaniem wypocin biednych internetowych frustratów. Masz swoje wymagania i oczekiwania i tego się trzymaj. Pytałeś gdzie szukać? Wszędzie tylko nie w internecie!!!! To skupisko desperacji frustracji i totalnie wypaczonych psychik. Trzymaj się własnych przekonań, to przede wszystkim, wspominałeś o odobnym statusie majatkowym - nie słuchaj narzekań nieudaczników i gołodupców - nie masz obowiazku być dla nikogo sponsorem !! W tym kraju jest równouprawnienie, wiec twoja partnerka ma pełne prawo do równego finansowania waszego wspólnego gospodarstwa domowego. Równouprawnienie w rozumieniu przecietnej Polki to równa ilość korzyści z zachowaniem "srawiedliwego" odziału obowiazków i odowiedzialności. Nie daj robić z siebie wała, odniosłeś w życiu sukces i masz stabilizację , żyjesz na komfortowym poziomie - to nie oznacza że masz być trampoliną dla jakiegoś nieudacznika. Odpowiedz Link
emi.toja Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 09:31 nudziarz z ciebie, sorki...;]] cafe.pl, sympatia.pl tylko nie zachłystuj sie, bo księżniczki i księżątka siedzą tam po 3 lata w poszukiwania takiego ideału jaki ty przedstawiłeś. przez pierwszy tydzień każdy facet pisze tylko do księżniczek i modelek, a potem woli np.starszą rozwódkę z dzieckiem (a propos-to nie ja) jak szukasz na serio szukaj z niżej półki, tzn nie mega aktywne singielki, bo one tak na serio tylko się tam lansują sportami podróżami itp. no nie wiem czy ty się też nie lansujesz w tym poście. mnie nie przekonujesz, stawiam na większą naturalność i spontan i nie zakładaj od razu że to na całe życie, o rany! co za presja... Ja i znajomi mamy dobre dośw.z portali przeróżnych o ile szukasz realnych ludzi, trzeba mieć wyczucie... Nie lansu tylko ludzi którzy przejdą potem do reala Odpowiedz Link
wycieczkowicz111 Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 09:46 Podbudowales swoje EGO, tym zainteresowaniem twojego postu? Bo chyba o to tylko chodzilo co? I jeszcze to twoje wyroznienie osob -no rozwaliles mnie tym he Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 10:07 Czytam sobie te odpowiedzi i sie zastanawiam co Wami ludzie kieruje? Zazdrościcie facetowi, ze do czegoś doszedł, jest świadomy swoich oczekiwań i nie chce jakiejkolwiek kobiety tylko taka z która szanse na trwały i dobry związek będą większe? Dlaczego ma sie godzić na mniej niż daje? To facet, nawet na rozmnażanie sie ma jeszcze sporo czasu? Kobieta z podobnymi wymaganiami po 30 ma gorzej, bo juz "starsza" jest i jeśli chce dzieci to jej zegar biologiczny zaczyna tykać.... I nie rozumiem wszelkich zarzutów o materializm- przeszłam w życiu przez związek , kiedy ja utrzymywałam mojego eks meza, przeszłam przez taki, kiedy facet przez chwile utrzymywał mnie i wiem, ze jesli miałabym byc z kimś na stale to tylko przy podobnym poziomie dochodów. Inna konfiguracja sie zwyczajnie nie sprawdzi Do autora- z hobby bym uważała. Jak jakas kobieta będzie super zainteresowana swoim hobby to zwyczajnie może nie mieć czasu na związek i faceta. Bardzo często zdarzało mi sie poznawać ciekawych mężczyzn, ale byli tak zajeci swoimi super-pasjami, ze znaleźli by czas dla mnie powiedzmy raz w tygodniu o 1 w nocy Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 11:49 Szczerze mówiąc, to nie rozumiem oburzenia większości piszących tu Pań. Oczywiście warto być elastycznym, ale nie widzę powodu by opieprzać kogoś za to, że ma jasną wizję co do cech osoby, z którą chce spędzić życie. Zakochanie zakochaniem, ale kiedyś ono się kończy i związek przechodzi w bardziej dojrzałą fazę... jeśli więc chcemy z kimś spędzić połowę życia, to warto zastanowić się nad tym, czego oczekujemy od związku (a więc i od partnera), a także czego absolutnie nie będziemy w stanie zaakceptować. Ja np. chcę cieszyć się czasem spędzanym z drugą osobą, więc ciężko by mi było zaakceptować związek z pracoholiczką, która pracuje po kilkanaście godzin na dobę i zabiera robotę do domu by siedzieć z laptopem w weekendy. Choćbym nie wiem jak za dziewczyną szalał, wiem że prędzej czy później mnie to zacznie uwierać - po co więc się pakować w związek, który z góry skazany jest na porażkę? Chciałbym też mieć z tą osobą o czym pogadać, co implikuje konkretne oczekiwania co do zainteresowań potencjalnej partnerki.... i tak dalej. Oczywiście takie oczekiwania powinny być realne (ciężko jest np. pogodzić oczekiwanie że partnerka będzie wykształcona i samodzielna, a zarazem będzie zajmować się domem), warto też nie zamykać się na jakieś odstępstwa od "wzorca" (uh, jak to brzmi), lecz... nie uciekniemy od naszych własnych oczekiwań co do partnera i udawanie, że ich nie mamy, nie ma sesnu. Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 14:39 kwieto napisał: > Oczywiście takie oczekiwania powinny być realne (ciężko jest np. pogodzić oczek > iwanie że partnerka będzie wykształcona i samodzielna, a zarazem będzie zajmowa > ć się domem), a co jest nienormalnego w tym, ze człwiek godzi zycie zawodowe z osobistym? Czy wykształcona i samodzielna kobieta będąc sama nie zajmuje sie domem? Oczywiście nie mówimy tu o sytuacji, ze kobieta z pozycja zawodowa nagle tą prace porzuci i będzie tylko siedzieć w domu, gotować obiadki i niańczyć dzieci, ale nie sadze, żeby autor takiej pani poszukiwał. Ja pracuje, jestem samodzielna, prace miewam wyjazdowa i do tego samotnie wychowuje dziecko. I w domu jestem miła i ciepła. I mam mnóstwo koleżanek, które robią "karierę" a maja normalne domy i rodziny Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 16:01 Ale ja nie pisałem tutaj o potrzebach autora, tylko podawałem przykład czegoś, co moim zdaniem trudno pogodzić - na przykład osoby aktywnej zawodowo i jednocześnie, jak to ujęłaś, "gotującej obiadki i niańczącej dzieci". Innym przykładem może być np. poszukiwanie "domatora/ki", a jednocześnie liczenie na to, że taka osoba będzie chciała co weekend balować z nami na dyskotece (lub odwrotnie, podrywamy imprezowicza/kę i liczymy, że będzie chciał/a spędzać wieczory w domowych pieleszach) Oczywiście do pewnego stopnia da się to i owo pogodzić (nie twierdzę np., że aktywna zawodowo kobieta nie może byc miła i ciepła w domu), ale wiążąc się z aktywną zawodowo kobietą nie liczyłbym na przykład na to, że codziennie po powrocie z pracy zastanę na stole czekający na mnie trzydaniowy obiad... Co do autora wątku, to nie wiem czy jego oczekiwania są nierealne. To zależy co się dokładnie kryje pod poszczególnymi hasłami, bo są one bardzo ogólnie sformułowane. Ale patrząc na jego wpis, to ja chyba mam większe wymagania niż Hermes :"P Odpuszczenie sobie części oczekiwań co do partnerki testowałem natomiast na ostatnim związku i ewidentnie się to nie sprawdziło. Ani ja nie byłem z tego układu zadowolony, ani ona. I jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła: myślę że jasne określenie czego/kogo się szuka jest uczciwsze niż podejście w stylu "na początku (niby) nie mam oczekiwań, ale potem będę urabiać partnera na własną modłę" (swoją drogą bardzo lubiane przez kobiety) Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 22:44 kwieto napisał: > Co do autora wątku, to nie wiem czy jego oczekiwania są nierealne. To zależy co > się dokładnie kryje pod poszczególnymi hasłami, bo są one bardzo ogólnie sform > ułowane. > Ale patrząc na jego wpis, to ja chyba mam większe wymagania niż Hermes :"P > Odpuszczenie sobie części oczekiwań co do partnerki testowałem natomiast na ost > atnim związku i ewidentnie się to nie sprawdziło. Ani ja nie byłem z tego układ > u zadowolony, ani ona. > > I jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła: myślę że jasne określenie czego/ko > go się szuka jest uczciwsze niż podejście w stylu "na początku (niby) nie mam o > czekiwań, ale potem będę urabiać partnera na własną modłę" (swoją drogą bardzo > lubiane przez kobiety) W tym sie całkowicie z Toba zgadzam.ale to nie jest powszechne podejście. Wielu Panów było zaszokowanych kiedy po pierwszym spotkaniu mówiłam, ze naszych światów sie zwyczajnie nie da pogodzić, bo kompromis to najgorsze możliwe rozwiązanie, z którego nikt nie jest zadowolony Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 23:00 Bo jesteśmy (a w każdym razie np. ja byłem) nauczeni takiej romantycznej wizji związku, gdzie spotykają się dwie osoby i każda drugiej rąbka nieba przychyla... Nie kłócą się, nie awanturują, tylko każde patrzy jedynie na to jak uszczęśliwić to drugie. A prawda jest taka, że jeśli dany układ nie daje nam satysfakcji, to nie będziemy w stanie zapewnić jej również i drugiej stronie. A żeby tę satysfakcję osiągnąć, musimy zaspokoić nasze własne potrzeby - na przykład ilości czasu spędzanej z partnerem, sposobu w jaki ten czas spędzamy, wzajemnej swobody, jaką sobie dajemy... i tak dalej. Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 23:07 moze troche tej wiedzy przyda sie autorowi w jego poszukiwaniach Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 23:11 tak poza tematem.... dlaczego macie puste wizytówki? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 19:48 klikasz na nicka osoby i czasem możesz dowiedzieć się tego i owego... Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 11:20 Ponieważ nie widzimy powodu obnażania sie przed całym światem. Jeśli ktoś chce wiedzieć coś więcej to zawsze może prywatnie zapytać Ale to ja- nie używam tez na przykład facebook ani NK- nie to pokolenie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 19:46 Lily....w wizytówkach wpisujesz, co chcesz... czasem szukając widzisz..ze to kobieta..jakie miasto...to znacznie ułatwia poznawanie, bo jednak część osób poszukuje tutaj znajomych.... można tez inne dane podać, ale decyzja należy do Ciebie nie spowiadamy się w wizytówkach z całego życia, chyba, że ktoś ma ochotę....i można dodać fotkę i tak można zapytać.... Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 23:15 no juz dobrze, dobrze, wiek i miasto mogę wpisać.. tylko z tym może byc mały problem- bo tak połowę czasu jestem gdzieś w Europie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 03.07.11, 12:54 jakżeż grzeczni forumowicze i obydwoje z Warszawy Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 04.07.11, 00:11 > i obydwoje z Warszawy Dlatego grzeczni :"P Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 21:45 czasem pracoholizm jest ucieczką...od samotnych dni, popołudni, weekendów... bywa też, ze by się utrzymać ludzie biorą na siebie zbyt dużo obowiązków... więc pewne rzeczy mogą się zmienić, gdy pojawi się Ktoś, kto ,,zajmie'' nam wolne chwile a my zajmiemy się Nim nie mówiąc już o tym, że we dwoje łatwiej dzielić się zobowiązaniami finansowymi... Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 22:51 Wiesz, jest wiele ciekawszych sposobów na spędzenie wolnego czasu niż praca do oporu :") Oczywiście, rozumiem że czasem trzeba i tak dalej, pytanie tylko co jest priorytetem i co jest standardem. A jeśli praca jest ucieczką przed samotnością, to ja będę nią również... do czasu. Przy czym "pracoholizm" to tylko przykład (komuś innemu może zresztą taki partner-pracoholik bardzo odpowiadać). Weźmy inny, np. podejście do seksu: jeśli Ty chcesz się kochać parę razy w tygodniu a partner ma ochotę nie częściej niż raz na miesiąc, to prędzej czy później stanie się to problemem, choćbyście nie wiem jak byli w sobie zakochani na starcie. Pewnych potrzeb po prostu nie da się przeskoczyć i lepiej wiedzieć co jest dla nas niezbędne, a z czego możemy zrezygnować. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 30.06.11, 23:06 zgadzam się, że jeste wiele wiem też, że nie każdy lubi w samotności spędzać wolne chwile...samemu przezywać....samemu śmiać się...podróżować....delektować.... pewne rzeczy po prostu tak nie cieszą.... no i bywa tez tak, że się lubi, co się robi... na pewne pytania nie poznamy odpowiedzi, dopóki nie spróbujemy...myślisz, że ktoś mógłby ociekać od...Ciebie? mój partner raz w miesiącu....hmmm... to byłby problem....i żaden kompromis nie pomoże......... chyba... Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 09:00 > wiem też, że nie każdy lubi w samotności spędzać wolne chwile...samemu przezywa > ć....samemu śmiać się...podróżować....delektować.... Ale kto każe to robić samemu? Od czego na przykład znajomi? > na pewne pytania nie poznamy odpowiedzi, dopóki nie spróbujemy...myślisz, że kt > oś mógłby ociekać od...Ciebie? uciekać? W pewnym sensie moja ostatnia partnerka tak właśnie zrobiła :") A na poważnie - nie ma jakiegoś wzorca "idealnego człowieka", każdy składa się zarówno z wad jak i zalet... Dla jednych dana osoba będzie pociągająca, dla innych odpychająca. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 19:52 znajomi mają rodziny, albo maja inne pasję...albo nie mają czasu..... w pewnym wieku trudniej zdobywa się nowych przyjaciół, znajomych....... uciekła....nie mów głośno człwoiek bez wad? same zalety....toż to nuda..........frustracja.... Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 01.07.11, 23:44 > znajomi mają rodziny, albo maja inne pasję...albo nie mają czasu..... > w pewnym wieku trudniej zdobywa się nowych przyjaciół, znajomych....... Czy ja wiem? Jest wiele for tematycznych, poświęconych konkretnym hobby. Można się z kimś umówić, poznać... Czasem tworzą się w ten sposób bardzo fajne relacje. > uciekła....nie mów głośno Wręcz przeciwnie - te, które się boją, same się "odsieją" :"P Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 02.07.11, 10:17 To nie jest takie proste- w naszym wieku każdy z nas ma już jakieś skrystalizowane hobby i zazwyczaj bywa tez mocno zajęty. Nowych ludzi poznaje czasami w pracy, ale wiadomo, ze w pracy to się nie romansuje i w większości ktoś interesujący jest juz dawno zajęty. Poza tym miedzy kobietami poblem jest czasami taki, że sie kumplować nie chca bo kazda kolejna wolna kobieta obok stanowi potencjalna konkurencje.... Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 02.07.11, 10:55 No dobrze tylko że znowu mamy dwie drogi: 1. Jeśli jesteśmy zadowoleni z tego co mamy (łącznie z tymi skrystalizowanymi hobby i zajętością), to nie widzę problemu. Związek z drugą osobą jest wtedy taką "wisienką na torcie" - może być, ale nie musi. 2. Jeśli nie czujemy się zadowoleni, to może warto coś pozmieniać i popróbować nowych smaków? Dlaczego liczymy, że jeśli teraz jest nam źle, to pojawienie się kogoś u boku nagle to wszystko zmieni? Nawet "skrystalizowane hobby" nie zamyka drogi do poznawania nowych ludzi. Jeśli lubię np. jeździć na nartach, mogę też popróbować snowboardu/skitouringu/biegówek... Będzie to tylko rozwinięcie dotychczasowej pasji, ale też i okazja do wejścia w zupełnie inne środowisko. Można też inaczej: trzymając się przykładu z nartami, zamiast jechać gdzieś ze stałą grupą znajomych, zapisać się na jakiś wyjazd zorganizowany, z zupełnie nieznanymi nam ludźmi. Albo samemu pojechać do turystycznej miejscowości, może będą tam ciekawi ludzie? I tak dalej... Przy czym generalnie nie zalecałbym szukania sobie na siłę czegoś nowego. Jeśli nowe hobby ma być wyłącznie po to, żeby sobie kogoś znaleźć, to nie ma to sensu. Podobnie jeśli mamy się udzielać towarzysko tylko dlatego, że "a nuż się ktoś trafi", a tak naprawdę najchętniej siedzielibyśmy w domu przed telewizorem, to też nie jest dobra droga. To trochę taka różnica jak między "szukaniem" a "rozglądaniem się". Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 03.07.11, 19:45 e, w sumie diable tkwi w szczegółach.... ja sobie świetnie radze sama i mam całkiem fajne życie. Na pewno na brak zajęć nie narzekam. Ale wiem tez co mogę i jak może wyglądać moje życie jak jestem w satysfakcjonującym związku. No i zdecydowanie ja akurat potrzebuje "na co dzien" dobrego heteroseksualnego seksu a tej definicja samoobsługa nie spełnia Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 03.07.11, 23:59 > ja sobie świetnie radze sama i mam całkiem fajne życie. Na pewno na brak zajęć > nie narzekam. Ale wiem tez co mogę i jak może wyglądać moje życie jak jestem w > satysfakcjonującym związku. No tak, ale to jest wtedy to, co ja nazywam "wisienką na torcie". Może być (i fajnie, jeśli się zdarzy), ale też nie ma tragedii, jeśli się nie zdarza. To też nieco zmienia perspektywę ewentualnych "poszukiwań" - inaczej jest, gdy szukasz kogoś z poczucia braku, inaczej zaś, gdy w zasadzie niczego ci nie brakuje (no może poza tym seksem, to faktycznie trudne do przeskoczenia :"P ). W sumie singlem stałem się raptem parę miesięcy temu, jak będę bez pary przez parę lat, to może mi się pogląd odmieni... Odpowiedz Link
lilyrush Re: Kobieta na poziomie 04.07.11, 11:09 Nie- dla mnie związek jest jednym z życiowych celów a nie wisienka na torcie. Nigdy nie byłam zadowolona z bycia sama. Taka społeczna natura Ale masz racje co do tego, ze nie szukam na siłe na zasadzie "spodnie maja byc" Za maż juz byłam i wróciłam Dziecko mam, rozmnażanie zakończyłam, zegar biologiczny mi nie tyka. Ale dlatego właśnie w kontekście wątku autora- nie biore na siłę co dają, tylko "stac mnie" na poczekania na kogoś z kim będzie mi dobrze pod każdym względem, także (o zgrozo dla niektórych) finansowym Odpowiedz Link
hermes78 Re: Kobieta na poziomie 07.07.11, 22:27 Myślę, że Wasze(nasze) podejście "nic na siłę" jest dużym pozytywem, który zwiększa prawdopodobieństwo udanego, długotrwałego związku. Wielu osobom przysłowiowe "parcie" czasem także presja najbliższego otoczenia powodują, że kończy się... jak zwykle. Odpowiedz Link
kwieto Re: Kobieta na poziomie 07.07.11, 23:19 "Wisienka na torcie" jest oczywiście przenośnią, zresztą moje rozumienie tej przenośni jest bardzo bliskie temu co napisałaś powyżej. Dla mnie jest pewna różnica między "celem życiowym" a "panaceum na moje problemy ze sobą". A jeśli ktoś nie potrafi być szczęśliwy samemu, to tak właśnie odbieram jego potrzebę bycia z drugą osobą. Zmiana płaszczyzny z której wychodzimy do relacji z innymi naprawdę ma duże znaczenie. Ja również chcę stworzyć z kimś związek, nie chcę jednak by była to ucieczka od własnej samotności czy pustki, ale dopełnienie tego co "mam" obecnie. Z takim podejściem podobnie jak Ty mogę "nie brać co dają", bo mam komfort tego, że mogę być sam i nie przeżywam z tego powodu dołów czy innych załamań. Dodatkowym plusem jest to, że można budować o wiele fajniejsze relacje niż wtedy, gdy obecność partnera ma nam coś rekompensować. Odpowiedz Link
magnolia59 Re: Kobieta na poziomie 04.07.11, 14:32 a tak przy okazji to polecam bardzo mądrego darmowego e booka: Najwspanialszy partner na swiecie. www.zlotemysli.pl/products/show/id/6673/permalink/name/author/tadeusz-niwinski niektórzy będą sie tu zaraz kłóci ze to przecież nie tak Odpowiedz Link
erica200 Re: Kobieta na poziomie 23.07.11, 20:33 Dear Hermes, pozwolisz, że podzielę się swoimi refleksjami. Moje doświadczenia z podobnymi do Ciebie mężczyznami, /jak mniemam po opisie/ pokazują, że owszem, panowie są wykształceni, obyci, spełnieni zawodowo ale często poza dobrze skrojonym garniturem / daj boze/, i trendy knajpą do której zaproszą nie mają wiele do zaoferowania kobiecie, której imponuje coś innego niż najdroższe sushi w mieście. Przerażało mnie oczekiwanie: albo dopasuj się do mojego lifestyle'u albo cześć bo ja swojego poukładanego życia nie zmienię. Zgadzam się, ze to wszytko ważne: przedszkole, zapewnienie bytu (ewentualnemu) dziecku, ale mam wrażenie, że gdzieś w tych myślach o dalekiej przyszłości brakuje (nie)zwykłej miłości, pragnienia budowania szczęścia, swojego mikrokosmosu, w którym lepiej smakuje oranżada za 2.50 niz moet pity w samotności... Co Pan myśli ? Odpowiedz Link
hermes78 Re: Kobieta na poziomie 26.07.11, 23:12 Witaj, Najwidoczniej miałaś pecha i trafiałaś na osoby, które miały inne wyobrażenie życia co jest rzeczą zupełnie normalną poznając nowe osoby. Nie można wszystkich oceniać przez pryzmat własnych wyobrażeń. Może Ci Panowie znajdą kobietę, która wpisuje się idealnie w ich poukładane życie ( i na odwrót) i będą równie szczęśliwi jedząc najdroższe sushi jak para, która preferuje pełną spontaniczność w związku i woli bary mleczne. Wszystkim powinniśmy życzyć powodzenia jeżeli tylko odnajdą szczęście lub będzie im dobrze Dlaczego uważasz, że w moich myślach brakuje miłości i pragnień, które (nie)wymianiłaś? Tylko dlatego, że uwypukliłem trochę inne od standardowych oczekiwań przedstawiwanych w tego typu postach? Odpowiedz Link
erica200 Re: Kobieta na poziomie 31.07.11, 15:53 Witaj Hermes, mam nadzieję, że nie brakuje miłości i pragnie w Twoich myślach; tak dlatego odniosłam takie wrażenie bo piszesz o przedszkolu i standardach życia a gdzieś mi zabrakło niezbędnych /dla mnie/ elementów, które warunkują myśli/ rozmowy o sprawach typu mieszkanie versus dom, niemiecki dla dziecka czy hiszpański. A co inni przedstawiają i uwypuklają w postach nie wiem - weszłam na forum, żeby przeczytać o dobrym ortodoncie i kliknęłam z ciekawości na Twoją wypowiedź o miała dużo komentarzy. ps. Czy kobieta z aparatem na zębach jest sexy? Dla ścisłości - mam ładny uśmiech, nie widać potrzeby noszenia. Proszę szczerze pozdr erica Odpowiedz Link
hermes78 Re: Kobieta na poziomie 02.08.11, 22:01 Uważam, że kobieta z aparatem jest bardzo sexy pozdrowienia Odpowiedz Link
sen-sowna Re: Kobieta na poziomie 14.09.11, 22:56 Witam Mogę - nieśmiało - zapytać - gdzie można Cię spotkać? Odpowiedz Link
erica200 Re: Kobieta na poziomie 15.09.11, 16:40 Hm.. w kinie, teatrze, kawiarniach, restauracjach. a Pana? Odpowiedz Link
ania_98 Re: Kobieta na poziomie 08.10.11, 21:11 Widzę, że wpisem zrobiłeś furorę, masz pełno odpowiedzi- jakich, nie wnikam, bo nie czytałam, odniosę się więc do głównego tematu. Czytając to, co napisałeś- widzę poniekąd siebie. Znalezienie nowego hobby- mnie nie pomogło, ale może w Twoim przypadku byłoby szczęśliwe, pamiętaj, wybieraj to, gdzie jest większość kobiet- joga?.., warsztaty ceramiczne? .... ikebana?, a może Koło Gospodyń Wiejskich- tam na pewno są kobiety, zapewne przedsiębiorcze. Powodzenia, napisz, jakie kroki przedsięwziąłeś i co z tego wyszło. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
mort_subite Re: Kobieta na poziomie 09.10.11, 16:35 Joga faktycznie jest OK - nie jest nigdy w 100% sfeminizowana, niemniej zazwyczaj na zajęciach jest więcej kobiet. Przed i po można sobie posiedzieć przy herbacie i pogadać o dupie Maryny, co sprzyja nawiązywaniu tych pierwszych, zazwyczaj najtrudniejszych kontaktów. Ludzie są rozluźnieni, bardziej autentyczni, zwłaszcza w grupie, która spotyka się po raz któryś. Odpowiedz Link
sylwia25555 Re: Kobieta na poziomie 06.11.11, 19:45 Cześć przeczytałam Twój opis i jakbym czytała o sobie na poziomie, niezależna, z własnym zdaniem tyle, że z Koszalina Odpowiedz Link