Coś na dobranoc...

24.11.04, 23:36
Cześć !!

Rozmowa kolegów:

- Wiesz, moja żona uratowała dzisiaj życie kilku osobom...
- To ładnie z jej strony. A jak tego dokonała?
- Rozwaliła samochód wyjeżdżając z garażu.

smile

...a ja już mówię Wam dobranoc. Miłych snów życzę. Pa.
    • anula001 Re: Coś na dobranoc... 24.11.04, 23:37
      hehe, dobranoc
Pełna wersja