anula001
01.12.04, 20:30
dopiero czlowiek przyszedl po pracy, jedna szkola, druga szkola, ogladanie
mieszkania, w miedzyczasie atrakcje zwiazane ze strata przytomnosci przez
jedna moja uczennice na moim dyzurze = tlumaczenie sie dyrekcji i lekarzowi z
pogotowia, koszmar. chyba mam do wszystkiego zbyt emecjonalny stosunek...