Dodaj do ulubionych

co jest jazzy?

04.01.05, 14:35
pierwsza piątka wg Newsweeka:
1. Jazzy
- w stylu jazzowym <dżezowym>
- pot. na topie, modnie
Cool już dawno passe, trendy też powoli przechodzi do lamusa. Teraz
obowiązuje jazzy (wymawiaj dżezi)
2. Stringi wiązane po bokach
Doskonałe pod sukienkę i na plażę. Pobudzają męską wyobraźnię. Wystarczy
jedno szarpnięcie...
3. Biodrówki
wszelkiej maści. Im niższe, tym lepiej. Tylko uwaga! Nie można siadać, bo
majtki wystają.
4 Spojrzenie Kota w Butach ze "Shreka 2"
Patrząc w ten sposób na kobietę, nie mówiąc o mężczyznach, w okamgnieniu
wzbudzimy litość, czułość, a może nawet pożądanie.
4. Basen samochodowy
Taki luksus oferuje BMW w najnowszym Mini XXL. Limuzyna wyposażona jest w
odtwarzacz DVD i CD oraz telfon do porozumiewania się z kierowcą. Ale to
wszystko blednie przy dwuosobowym basenie znajdującym się z tyłu samochodu.
Idealne rozwiązanie na długie postoje w letnich korkach.

Macie swoje typy?
Obserwuj wątek
    • hispana Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:36
      he he, juz chyba na wiosne pisalam, ze trendy to juz przeszlosc smile
      • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:38
        niestety znam takich, co to nadal są trendy - w gębie, oczywiściesmile))
        • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:40
          trendy bylo chyba wdzieczniejsze.. bo jak z dzezi zrobisz cos, co
          przypominaloby "trendowate"? smile
      • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:39
        dla mnie jazzy niezmiennie od jakiegos czasu jest prysznic i wycieczki po domu
        w reczniku na biodrach oraz placek po węgierksu za 5 zł!-niewiele kosztuje a
        bosko smakuje:_)

        Pzdr.
        • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:41
          a po co ci ten ręcznik? nie masz go gdzie powiesić?
          • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:43
            ...lubie jak cos oplata mój tyłek zooskasmile)
            • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:45
              aha... Leon za mały? a taki grzejniczek pewnie z niegosmile
              • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:46
                tylko ja odnosze wrażenie ze robi sie niesmacznie?
                • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:47
                  no co Ty?
                  nic złego nie miałam na myślismile)<cmok>
                  • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:48
                    smile)
                    • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:50
                      idę sprawdzić, czy mnie nie ma gdzie indziej, bo znów coś chlapnę i będę
                      musiała przepraszaćsmile
                      • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:54
                        mięczak....zoska to wszystko przez moja wyobrazniesmile
                        A takl poza tym to ja tez mogę przeprośic...tak pro formasmile
                        Pzdr.
                        • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 16:23
                          nie mięczak, tylko język mnie już dziś boli od gryzienia się, chyba mam zły
                          dzieńsad
                          Jumar, z Twoją wyobraźnią jest wszystko OK i niech tak zostaniesmile
                          przepraszać nie masz za co, pro forma się nie liczy...
        • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:41
          prowokacja za prowokacje: mieszkam w bloku, przed ktorego oknami full
          industrial, czyli pole, wiec jazda na maksa odkad mieszkam home alone jest
          owszem, po prysznicu, ale owszem, bez recznika.
          • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:44
            no ja mam sąsiadów naprzeciwko i to dość blisko, mogłoby im serduszko nie
            wytrzymaćsmile))
            co nie znaczy, że nie praktykujęsmile
            • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:45
              piateczka, zosienko!! a jakie to praktyczne, szczegolnie gdy sasiad zapuka po
              odrobine soli wink)
              • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:48
                Z ta sola to jakies nieporozumienie!Owszem kapitalna sprawa na filmach i dla
                wyobrazni...ale jak sadze mało realna.
              • zoskaanka Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:48
                no zdarza sięsmile
                • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:51
                  ach, jumar, realisto. . rownie realna jak przystojny sasiad, ktorego w takiej
                  sytuacji wpusciloby sie do srodka..
                  • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:56
                    Eh...gdyby tak miec przystojna sasiadkęsad...i jeszcze tak ciut przystojnym być.

                    Pzdr.
                    • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 14:59
                      you, marze, znajac zycie - dramatyzujesz,a nadto zapewniam, ze w kwestii
                      sasiadow kobiety nie maja tak wysokich wymagan jak wobec przyszlych ojcow
                      swoich dzieci. Ale wybacz, moi nie kwalifikuja sie z pewnoscia, pomimo
                      zdradzanych checi, hi hi
                      z ich strony!
                      • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 15:02
                        Uzywając terminologii piłkarskiej,moje sasiadki nie grają nawet
                        w "międzyokręgówce" smile))

                        Pzdr.
                        • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 15:04
                          ale skoro to twoja pasja, to moze warto zacisnac zęby i oczy i siup? znaczy po
                          sol? .. smile
                          • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 15:07
                            Mam postanowienie od Nowego Roku...narazie sie go trzymam
                            • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 15:09
                              zadnych sąsiadek, czy zadnych kobiet po 60tce? smile))
                              • jumar1 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 15:09
                                ....Nie kochaj sie z kims w kim nie chcesz sie zakochac....
                                • tbnh Re: co jest jazzy? 04.01.05, 15:21
                                  pay respect, Mariusz.. skonczyly sie glupie zarty. Pieknego seksu wobec tego
                                  pozostaje mi zyczyc. pay respect..
    • anula001 Re: co jest jazzy? 04.01.05, 16:03
      jazzy jest looz, ale nie taki pozowany, taki wystudiowany jak te wszystkie
      panny i kawalerowie dookola. Z tym sie trzeba urodzic, i nie wiedziec dlaczego
      ja to mamsmile)) ponadto jazzy dla mnie jest nieodmiennie osoba, ktora zna choc
      jeden jezyk na tyle ze sie nie wstydzi zamowic kawy w iinym panstwie. Nooo i
      last but not least poczucie humor, nie cierpie ludzi bez tego, wrrrr, brrr,
      beeeee...smile A z rzeczy bardziej namacalnych - jazzy sa czarne spodnie, bielizna
      w kolorze morskimsmile i perfumy Chic C.Herrerasmile))
      • anula001 Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 16:38
        jazzy jest jeszcze dobre wino, martini, dobre towarzystwo i super rozmowy,
        niekoniecznie tylko te w realusmile
        • tbnh Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 16:50
          to jedno, acz zasadnicze pytanie: czy dżezi jest okresleniem partykularnie
          subiektywnym, czy owszem, subiektywnym, ale uznanym za takie przez wiecej niz 1
          osobe?
          • anula001 Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 16:56
            wiesz, jak bylam bardzo mloda, to chcialam zeby wszyscy mnie lubili i sadzili
            tak jak ja..Teraz powiedzmy ze mam to troche w nosie. Jasne, ze ciesze sie, ze
            ktos mnie lubi, i ze ceni to samo co ja, normalna jestemsmile ale nie mam juz tego
            pedu, zeby byc jazzy, trendy czy cool bo kazdy jest taki, dojrzalam do bycia
            soba, czy sie to komus podoba czy nie.. PS a co do zjawisk wg mnie jazzy, mysle
            ze w zasadzie uznane sa one przez wiecej osob niz tylko przeze mniesmile
            • tbnh Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:07
              ok, sprawdzmy, czy dobrze zrozumialam: skoro Feist jest dla mnie super super,
              to jest dżezi? A jesli nigdy nie pojawie sie w Cynamonie, bo jest to knajpa dla
              wykreconych snobow, to nie jest on dżezi? To jak tak, to sie mi podoba.
              widzisz, dotad myslalam, ze dzezi = lanserskie, ale Twoja interpretacja,
              anulus, podoba sie mi znacznie bardziej. wink
              • zoskaanka Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:16
                osobiście mam głęboko gdzieś co jest jazzy/dżezi, już mówiłam, że mam naturę
                przewrotną i do głupoty tłumu się nie dopasowuję tylko idę w przeciwnym
                kierunku, na hasła typu cool, trendy i dżezi dostaję uczulenia
                poza tym mam własne zdanie i upodobania, niezależne od trendów, cóż może to
                niejazzy, ale ja kocham klasyczne jeansy i T-shirtsmile)) ichoć jazzy ponoć znów
                jest chanel no5, to moją klasyką jest Issey Miyake i ostatnio MontBlanc
                presencesmile)
                • monikson Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 22:02
                  > ostatnio MontBlanc presencesmile)

                  O taaaak! Piękny zapachsmile))
                  • zoskaanka Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 22:08
                    smile))))
                    i działa odpowiednio, sprawdzonesmile))))))))))))))))))))))))))))
                    • monikson Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 22:16
                      Nie kuś! Już raz je sobie od ust odjęłamwink))) A ja mam słabą silną wolę...
                      • zoskaanka Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 22:24
                        porozmawiaj ze swoją silną wolą w jej słabym momencie i przekonaj, że zncznie
                        lepiej Ci będzie jak sobie nie będziesz musiała od ust odejmować, a taka
                        buteleczka na długo starczy, a Ty pewnie jesteś bardzo rozsądna i oszczędna,
                        więc jak się policzy ile Cię to będzie kosztowało dziennie takie psik, psik, to
                        w ogóle żadne pieniądzesmile))
                        odpowiednia argumentacja czyni cudasmile
                        powodzenia
                        • monikson Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 22:37
                          Jesteś baaaardzo mądrasmile)))))
                          • zoskaanka Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 22:45
                            dziękuję, ale komplement mi się trafił! i to od kobiety!

                            p.s. lata doświadczeńsmile)
              • zoskaanka Re: Oooops, zapomnialam:) ja też 04.01.05, 17:17
                i nigdy nie przestanę kochać Stingasmile)
                • tbnh Re: Oooops, zapomnialam:) ja też 04.01.05, 17:26
                  zosienko, jak ja lubie sie z Toba zgadzac smile w kwestii stinga. natomiast
                  perfumy: Dune Diora.. milos od pierwszego powachania. zawsze kojarza mi sie z
                  wieczornym wyjsciem do opery, pudrem aktorow i uroczysta wyjatkowoscia
                  odczuwana przez widzow.. smile
                • anula001 Re: Oooops, zapomnialam:) ja też 04.01.05, 17:27
                  i widzisz Zoska, masz ten sam co ja point of viewsmile mam w dupie co jest jazzy
                  (swoja droga co za porabane slowosmile wazne co ja lubie i bastasmile
              • anula001 Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:24
                dookola jak widac same kopie co to sie boja byc soba, i nawet nie wiedza juz
                czy lubia rozowy kolor, czy nie ale musza byc JAZZYsmile ja mam to gdzies, to moda
                i lans (haha) jest dla mnie a nie ja dla tych zjawisk..Bycie soba, to cos co
                jest jazzy nieodmiennie..
                • jumar1 Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:38
                  Jest tu jakas kopia Jumara????smile)
                  Pzdr.
                  • anula001 Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:43
                    Jumarku, slonce, ktoz smialby Cie kopiowac??smile)
                    • tbnh Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:45
                      maaan, masz zbyt zlozona osobowosc (nie powiedzialam przeciez, ze pokrecona!)
                      zeby komukolwiek chcialo sie tak gimnastykowac.. smile
                      • jumar1 Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:46
                        Czyli Jumar nie jest Trendi bo nie ma swojej kopii?;-(((((
                        brrrrrrrrrr....
                        • anula001 Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:47
                          Ty sie ciesz ze nie masz kopiismiletongue_outPPPPPPPPPP if U know what I meansmile))
                        • tbnh Re: Oooops, zapomnialam:) 04.01.05, 17:49
                          Drogie Panie, albo sie myle, ale konkluzja byla juz totalniezapetlajaca..
                          • zoskaanka no chyba tak:) 04.01.05, 17:51
                            zapentlającasmile
                            bo tak naprawdę to... ach ta minka Kota w Butachsmile))
      • jumar1 -CHIC- 04.01.05, 17:35
        ...powiada nasza szefowa??smile)))))))
        ....nie mogę....<teraz siedzi dumny jak paw>wink)))))))...i sie usmiechasmile)))

        Pzdr.
        • anula001 Re: -CHIC- 04.01.05, 17:42
          ano chic, chicsmile)) a cooooo, tez Ci sie podobaja na jakiejs kobiecie???? Noooo,
          to masz gustsmile))))
          • jumar1 Re: -CHIC- 04.01.05, 17:45
            Czyli jestem Trendi czyli Jazzy,czyli lanserski ze mnie kolo?
            hahahhaha...weżcie mi te słowa bo umrę ze śmiechusmile))
            Pzdr.
            • anula001 Re: -CHIC- 04.01.05, 17:48
              Matko, zagadal cos o perfumach, a teraz narzeka.. ehhh faceci....
              • jumar1 Re: -CHIC- 04.01.05, 17:55
                Nie porównuj mnie do ogółu...bo ogół blado wypadniesmile)))
                Pzdr.
                • anula001 Re: -CHIC- 04.01.05, 17:56
                  dobrze narcyzkusmile kiss

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka