anula001 16.01.05, 17:33 "- Słyszałem, że się zaręczyłeś. - No, zaręczyłem się. - Musisz być bardzo szczęśliwy. - No, muszę..." Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 17:54 Przychodzi student na egzamin z wiedzą równą zero. Profesor nie wiedział, co zrobić, więc wpisał mu do indeksu „osioł”. Na to student patrzy i mówi: - No dobrze, panie profesorze. Podpis już jest, a gdzie ocena? Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 17:57 O czwartej rano u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera i słyszy: - Śpisz? - Śpię - odpowiada zaspany profesor. - No, a my kurna wkuwamy! Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 17:59 Przychodzi baba do lekarza ze studentem w dupie. Lekarz: Co pani jest? Baba: Dziekanat! Odpowiedz Link
anisua Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:09 Ty to potrafisz Anula przypomnieć człowiekowi co powinien robić.... a sesja niedługo Odpowiedz Link
zoskaanka Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:18 no własnie, dbaj o robaczki, te co sie uczą, żeby miały trochę rozrywki i te co się nie uczą, żeby się nie nudziły)))) Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:20 chyba sie nie nudzicie??) ale dzis to nuda na forum, trza przyznac) Zoska, moze jakis fajny watek masz,co?? Odpowiedz Link
zoskaanka Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:29 cwana gapa z Ciebie, pomysłów chwilowo brak, męczyłam dziś tłumaczenie i moje szare komórki mają dość Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:30 ja tez nie mam weny, ale popisalabym sobie na forum, zwlaszcza ze wymyslam teraz ten fucking exam do LO i czuje ze sie wypalam Odpowiedz Link
zoskaanka Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:51 jaki znów exam? weź Murphy'ego cała góra pożytecznych ćwiczeń tam jest, albo inną książkę i zmontuj coś)))) Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:56 kurtka na wacie - egzamin semestralny musze przygotowac, ale nie moge wziac z ksiazki, bo wiesz ze sluchaczy mam ten teges 'rozgarnietych') musze ODPOWIEDNIO napisac ten exam z materialu, kt5ory wprowadzilam w 1 semestrze... Odpowiedz Link
zoskaanka Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 21:13 to życzę miłej zabawy) i szczerze współczuję Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 21:14 haha, juz prawie koncze, jeszcze tylko wymysle zadanie na krotka wypowiedz pisemna i pytania do textu i basta Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 18:20 Cześć !! Podobno autentyczne z politechniki Na korytarzu koledzy pytają kolegę, który wychodzi z egzaminu: - No i co? Zdałeś? - E... Oblał mnie h... jeden. Zza drzwi gabinetu profesora słychać - A boś sk.... jeden nic nie umiał. Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 18:27 Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Ameryki, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić. Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża: - Heloł bejbi! Heloł bejbi! - O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż. A ona krzyczy dalej: - Heloł bejbi! Juści jezdem nazad! Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 18:24 Cześć !! Egzamin na akademii medycznej. Jedno z zadań polegało na tym, że student miał dotykiem zidentyfikować jakiś narząd. Wchodzi jeden student - maca, maca, mówi - wątroba. Wyciąga ów narząd i rzeczywiście jest to wątroba. Wchodzi drugi, maca, maca, mówi - serce. Wyciąga - OK jest to serce. Wchodzi trzeci, długo grzebie w worku z narządami i mówi: kiełbasa. Pan dr z asystentem są bardzo zdziwieni, ale student wyciąga ów tajemniczy narząd z worka i rzeczywiście jest to kiełbasa. OK. Dostał tróję i wyszedł. Wtedy pan dr zwraca się do asystenta: "Proszę pana czym my wczoraj to pół litra zakąsiliśmy"? Odpowiedz Link
zoskaanka Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:15 heloł bejbi, juści jezdem nazad))))))))))))) Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:15 Cześć !! Jest ostatni termin egzaminu na politechnice (egzamin ustny). Do pokoju w którym odbywa się odpytka wchodzi chwiejnym krokiem student. Pyta profesora: Czy odpyta pan profesor pijanego? Profesor odpowiada: Nie. Student: Ale my bardzo prosimy. Profesor: No dobrze. Student otwiera drzwi i krzyczy: Chłopaki, wnieście go. Odpowiedz Link
monikson Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:45 Heheh, piękne te studenckie kawałki )) Jak mi ktoś powie jak wkleić linka to Wam podeślę piękny zbiorek...Pęknąć można ze śmiechu)))) Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:46 kopiujesz adres z paska zadan(lewym przyciskiem myszki) i takze lewym przyciskiem myszki wklejasz do posta Odpowiedz Link
monikson Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:55 Dzięki, nie wiem dlaczego myślalam ze to bardziej skomplikowana operacja... Pewnie dlatego ze nigdy mi sie nie udawało No to raz, raz, próba linka... )) www.joemonster.org/rodzynki.php Odpowiedz Link
anula001 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 20:57 no i sie udalo, super, DZIE-KU-JE-MY!!!)) Odpowiedz Link
monikson Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 21:00 To ja dziekuje za porade No i miłego czytania... Ja mało się nie posikałam momentami, szczególnie kiedy czytałam o ludziach, których znam.... Odpowiedz Link
konrado80 Re: :)))))))))))))))))) 16.01.05, 22:39 idzie nurek w skafandrze po pustyni spotyka araba na wielbladzie i pyta te arab daleko do morza? a arab: ze 200 kilosow bedzie na to nurek: ale zescie plaze odje... Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:15 Na budowie. Jeden z robotników rozdeptał ślimaka. Podchodzi drugi i pyta: "Dlaczego rozdeptałeś tego ślimaka? Przecież to barbarzyństwo!". Ten odpowiada: "A, wkurzył mnie, chodził za mną cały dzień.". Odpowiedz Link
md0512 Kawał makabryczny ;-) 17.01.05, 19:16 Wchodzi gość do sklepu zoologicznego i pyta: - Czy są papużki nierozłączki? - Tak. - To, poproszę jedną. Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:17 Spotykają się na ulicy dwa koguty. Jeden mówi do drugiego "Ty, chodź do garmażerki, obejrzymy gołe kury". Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:19 Do burdelu przychodzi gościo i prosi. - Chciałbym skorzystać z waszych usług - kochać się za 50 zł. - Za 50 zł to my możemy panu dać tylko deskę z dziurą. Ku zdziwieniu "obsługi" facet zasmakował w tej "przyjemności" i korzystał od czasu do czasu. Pewnego dnia przychodzi, patrzy, a w desce nie ma owej dziury... Pyta dlaczego... - Stałemu klientowi daliśmy dziewicę. - odpowiada "obsługa". Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:19 Rozmowa dwóch sąsiadów. - Wiesz, moja żona ratowała dziś życie kilku osobom... - Tak? A jak tego dokonała? - Rozwaliła samochód wyjeżdżając z garażu. Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:23 Jasio pracował w tartaku. Pewnego dnia w skutek bardzo nieszczęśliwego wypadku stracił wszystkie 10 palców. Natychmiast udał się do szpitala. Doktor obejrzał jego ręce i mówi: - Dobrze chłopcze, dawaj te palce, zobaczymy co można z tym zrobić. - Panie doktorze ale ja nie mam tych palców. - Jak to nie masz tych palców? Chłopcze mamy XXI wiek mikrochirurgię, profesjonalne narzędzia, wiedzę i niesamowitą technikę, a Ty mówisz że nie wziąłeś tych palców. DLACZEGO? - A jak k***a miałem je niby pozbierać? Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:23 Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść. Oczywiście dowiedziały się o tym zwierzęta z lasu i wpadły w panikę. Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta: - Niedźwiedziu, jestem na liście? - Tak. - No tak, rozumiem. Słuchaj, daj mi jeden dzień, żebym pożegnał się z rodziną. A potem mnie zjesz. Niedźwiedź się zgodził i zjadł jelenia dopiero na drugi dzień. Jako następny przyszedł wilk i pyta: - Niedźwiedziu, czy jestem na liście? - Jak najbardziej. - Ojej, straszne. Słuchaj, pozwol mi żyć jeszcze jeden dzień, a ja pożegnam się z najbliższymi. A potem mnie zjesz. I znowu ugodowy niedźwiedź zjadł swoją ofiarę dopiero na drugi dzień. Potem do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: - Słuchaj, czy jestem na liście? - Tak, jesteś. - A nie mógłbyś mnie skreślić? - Nie ma sprawy Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:24 Gość do spowiedzi i mówi: - Uprawiałem sex z 15 latką... - Oj zgrzeszyłeś synu, zgrzeszyłeś, ale miała pewnie boskie ciało, rozumiem. 10 zdrowasiek. Przychodzi następny: - Uprawiałem sex z 70 latką... - Oj zgrzeszyłeś synu, zgrzeszyłeś, ale to był pewnie jej ostatni raz. 10 zdrowasiek. Przychodzi nastepny: - Uprawiałem sex z księdzem z sąsiedniej parafii... - Oj zgrzeszyłeś synu, zgrzeszyłeś, pamiętaj, że twoja parafia jest tutaj Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:24 Przychodzi Jasiu ze szkoły i mówi do ojca: "Tato dostałem dzisiaj piątke z matematyki i naganę". Ojciec: "Jak to ?". Jasiu: "Najpierw pani zapytała mnie ile to jest 6 x 8 to jej powiedziałem że 48 i dostałem piątke a potem zapytała mnie ile to jest 8 x 6 . . .". Na co ojciec : "Przecież to jeden ch*j !". Jasiu : "No właśnie to samo jej powiedziałem". Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:25 Kobieta jest w gabinecie lekarza i nagle wola: - Doktorze! Niech mnie pan pocaluje! Lekarz spojrzal na nia i rzekl: - Nie moge pani pocalowac, to by bylo wbrew etyce lekarskiej. Po paru minutach kobieta znów wola: - Doktorze niech mnie pan pocaluje! Choc raz! - No nie moge pani pocałować. Nie rozumie pani tego? W zasadzie to nawet nie powinienem pani teraz posuwac. Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:25 Żona wyrzuca mężowi: - Dziwny jesteś. Pół roku zastanawiasz się jaki model samochodu kupić, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już po dwóch dniach znajomości. - Co ty chcesz? Samochód to poważna sprawa! Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:26 Dyrektor oprowadza po szpitalu komisję nadzorczą. Przechodząc obok jednego z oddziałów, szef komisji zauważył grupę onanizujących się pacjentów. - Dlaczego ci ludzie się onanizują? - W ten sposób leczymy prostatę. Idą dalej. W kolejnej sali grupa pacjentów uprawia seks z pięknymi pielęgniarkami. - A tu co leczycie? - Tu też leczymy prostatę. Koniec obchodu. Szef komisji pyta: Dlaczego jedno schorzenie leczycie dwoma różnymi metodami? - Cóż, jedni są z Kasy Chorych, a drudzy leczą się prywatnie. Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:27 Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle objawil mu sie Bóg i zapytal: - Dlaczego płaczesz? - Drwal odpowiedzial, ze siekiera mu wpadla do wody. Bóg zstapil na ziemie, wszedl do wody i po chwili wylonil sie ze zlota siekiera. - To Twoja siekiera? - zapytal - Nie - odpowiedzial drwal. Bóg ponownie ezanurzyl i po chwili trzymal srebrna siekiere pytajac drwala czy to jego. - Ta równiez nie jest moja - odparl drwal. Bóg po raz trzeci sie zanurzyl i wyjal z wody zelazna siekiere. - A moze ta? - Tak, to moja siekiera - ucieszyl sie drwal. Bóg byl zadowolony, ze taki uczciwy czlowiek chodzi po ziemi i w nagrode podarowal mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócil do domu szczesliwy. Innego dnia drwal spacerowal nad brzegiem tej samej rzeki wraz z zona. Nagle zona potknela sie i wpadla do wody. Drwal usiadl na brzegu rzeki i zaczal plakac. Ponownie objawil mu sie Bóg i zapytal: - Dlaczego placzesz? - Drwal odpowiedzial, ze zona mu wpadla do wody. Bóg jeszcze raz zstapil na ziemie, wszedl do wody i po chwili wylonil sie wraz z Jennifer Lopez. - To Twoja zona? - zapytal - Tak - odparl drwal Bóg sie na powaznie zdenerwowal: - Ty klamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona! Drwal odparl: - Boze wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jezeli powiedzialbym "nie" Jennifer Lopez, wrócilbys i wyszedl z Cameron Diaz i jezli znowu powiedzialbym "nie", poszedlbys trzeci raz i wrócil z moja zona, której powiedzialbym "tak", a wtedy otrzymalbym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dalbym rady dbac o trzy zony, dlatego wlasnie powiedzialem "tak" za pierwszym razem". Jaki z tego moral? Ano moral z tego taki, ze jezeli juz mezczyzna klamie, to zawsze w pozytecznym i zaszczytnym celu. Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:28 Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy. Zdziwiony lekarz pyta: - Boli pana? - Nie boli. - To może za duży? - Nie, wcale nie. - A co, za mały? - Nie. Nie jest za mały. - To co w końcu?! - Fajny, nie?! Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:55 W starozytnej Grecji, Sokrates (469 - 399 p.n.e.) byl uwazany za czlowieka, który posiadł wielką madrość i wiedzę. Pewnego dnia znajomy spotkał wielkiego filozofa i powiedział: - Sokratesie, wiesz czego własnie dowiedziałem się o Twoim uczniu PLATONIE? - Zaczekaj chwilę - odpowiedział Sokrates - zanim mi o tym powiesz, chciałbym poddać Cie małej próbie. Taki potrójny filtr, przez który przepuścimy Twoją informację. - Potrójny filtr? - Właśnie - kontynuował filozof - nim powiesz mi coś o moim uczniu, sprawdźmy te informacje pod trzema kątami. Pierwszy to PRAWDA. - Czy jesteś całkowicie pewien, ze to o czym chcesz mi powiedzieć jest prawdą? - Nie - odpowiedział znajomy - właściwie to dowiedziałem się o tym od kogoś... - W porządku - przerwał mu Sokrates - więc nie wiesz, czy to jest prawda czy nie. Teraz drugi filtr - filtr DOBRA. Czy chcesz mi powiedzieć o tym uczniu coś dobrego? - Nie, wręcz przeciwnie... - W takim razie - odparł uczony - chcesz mi powiedziec cos złego o nim, ale nie jesteś pewien czy jest to prawda. Zostal jeszcze ostatni filtr: filtr POŻYTECZNOŚCI. Czy to co chcesz mi powiedzieć jest dla mnie pożyteczne? - Nie, wlasciwie to nie... - A więc - skonkludowal Sokrates - jesli to, o czym chcesz mi powiedziec moze nie byc prawdziwe, nie jest dobre, ani nawet przydatne dla mnie, to po co o tym w ogóle mówic? I to wlasciwie wyjasnia, dlaczego Sokrates byl wielkim filozofem i cieszyl sie takim szacunkiem, oraz to dlaczego nigdy nie dowiedzial sie, ze Platon posuwal jego zone. Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:57 Miesiąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu. Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla: - "No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy śmierdzą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę? Przez te parę lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz? Na pewno odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret..." W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla: - " No to pięknie... Trzeba było być szczerą od początku! Jak on teraz zareaguje na moją małą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie śmierdzi mi z ust : Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz? Nie ma szans! Na 100% się zorientuje..." Po jakimś czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł do żony objął ją za szyję przysunął do siebie i powiedział: - Wiesz kochanie, muszę Ci coś wyznać... - Ja też muszę Ci coś wyznać... - Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki! Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:58 Rozmawiają dwaj wędkarze: - Ty słuchaj, wczoraj złapałem takiegoooooooooo... szczupaka. - Eeeee... to jeszcze nic. Ja wczoraj złapałem świecącą się lampę. - Przecież lampa nie może świecić się pod wodą? - Skróć szczupaka, to ja zgaszę lampę. Odpowiedz Link
md0512 Re: :)))))))))))))))))) 17.01.05, 19:59 Z definicji alternatywnych - kto to jest...: Bankier - to ktoś, kto pożyczy ci swój parasol podczas pięknej pogody, natomiast kiedy zaczyna padać, natychmiast go odbierze. Harcerz - dziecko ubrane jak kretyn pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko. Konsultant - ktoś, kto weźmie zegarek od twojej żony, powie ci która godzina, po czym każe zapłacić za informacje. Dyplomata - ktoś, kto potrafi powiedzieć "spadaj" w taki sposób, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżająca się wyprawą. Ekonomista - ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła. Koleżanka - osoba przeciwnej płci, która ma "to coś" co powoduje, że absolutnie nie masz ochoty się z nią przespać. Pesymista - optymista z bagażem doświadczeń. Informatyk - ktoś kto naprawi problem, o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz. Psycholog - ktoś, kto gapi się jedynie na innych ludzi, kiedy atrakcyjna kobieta wchodzi do pokoju. Statystyk - ktoś, kto jest niezły z liczbami, ale brakuje mu charakteru aby zostać inżynierem. Odpowiedz Link