zytka08
09.08.05, 22:05
Z góry przepraszam za smutaski, ale kurna powiedzcie jak to jest że kiedy po
długich oczekiwaniach, tęsknotach za kimś spotka się kogoś kto chce pokochać,
kto jest taki jak powinien być,to człowiek okazuje się wyzbyty ze wszelkich
pozytywncyh uczuć( czyli ja) , niby wszystko jest fajnie, On się stara,
spełnia oczekiwania, ale w sercu pucha????????zero motylków, zero
świderków,jakieś minium, minęly dwa urocze miesiące, ale to nie jest to co
czułam kiedyś, w innym przypadkach.Życie musi być takie popierzone?